Goniec

Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

piątek, 07 czerwiec 2013 22:21

Prawda w oczy kole

Napisane przez

pruszynskiProf. Krzysztof Jasiewicz nie będzie kierował Zakładem Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Kierownictwo Instytutu odwołało go z dniem 1 czerwca.

Sprawa dotyczy wywiadu z historykiem i politologiem prof. Jasiewiczem, który na początku kwietnia opublikował magazyn "Focus Historia Ekstra", gdzie profesor powiedział m.in., że holokaust "nie byłby możliwy bez aktywnego udziału Żydów w mordowaniu swego narodu".

Pod koniec kwietnia Rada Naukowa Instytutu Studiów Politycznych PAN potępiła wypowiedzi profesora. Całkowitą dezaprobatę dla poglądów Jasiewicza wyraziło również prezydium PAN.

sobota, 01 czerwiec 2013 09:28

Kto za tym stoi?

Napisane przez

pruszynskiKto za tym stoi?

Wiceprezydent USA Joe Biden wyraził wdzięczność przywódcom środowisk żydowskich, że to dzięki nim Amerykanie zmieniają swój stosunek do małżeństw homoseksualnych, podobnie jak w innych kwestiach. Biden stwierdził, że kultura i sztuka zmieniają podejście ludzi.

Jako przykład podał wpływ mediów oraz serial NBC TV "Will and Grace," które pomogły zmienić stosunek do małżeństw gejowskich. Jego zdaniem, rezultat tych zmian w 85 procentach należy przypisać żydowskim wpływom w Hollywood oraz w amerykańskich mediach. Według Bidena, te wpływy są ogromne, a te zmiany dokonały się już na dobre.

Biden przemawiał we wtorek wieczorem na uroczystości zorganizowanej przez Democratic National Committee z okazji miesiąca Jewish American Heritage.

piątek, 24 maj 2013 22:50

Dzień zwycięstwa (2)

Napisane przez

pruszynskiZapomniany malarz

Czytając miesięcznik "Magazyn Polski" wydawany w Warszawie i będący kontynuacją takiegoż miesięcznika wydawanego w Grodnie przez Związek Polaków, natrafiłem na nazwisko księdza Kuryłowicza, który był związany z tym miastem w dwudziestoleciu. To przypomniało mi zmarłego chyba 30 lat temu w Vancouverze żołnierza wileńskiego AK, sybiraka, architekta z zawodu, Witolda Kuryłowicza. Będąc już w Kanadzie, od 1966 r. zaczął malować.

Jego obrazy zdobiły liczne domy inteligenckie, nie doczekał się monografii, więc może tymi krótkimi słowami przypomnę GO, a ktoś coś więcej o nim napisze, bo nawet ma w Montrealu syna.

sobota, 18 maj 2013 18:18

Dzień zwycięstwa

Napisane przez

pruszynskiNadal pamiętam noc 9 maja w Krakowie. Nigdy potem nie widziałem takich fajerwerków. Strzelali Sowieci z wszystkich armat i niebo rozjaśniało się ich wystrzałami. Szczególnie ładnie wyglądały "sznurki" świecących pocisków armat przeciwlotniczych.

Oczywiście nie zdawałem sobie sprawy, ilu rodaków tego dnia nie świętowało, ale przeżywało w sowieckich więzieniach i łagrach na terenie Polski. Ba, tam też przebywało wielu Rosjan ze słynnym potem Sołżenicynem na czele. Ten dzień nie oznaczał końca wojny dla wielu rodaków, którzy walczyli z nowym okupantem w Polsce, na Białorusi czy Litwie.

Dzień ten w Rosji i Białorusi jest nie tylko dniem wolnym od pracy, ale też dniem wielkich manifestacji. W Mińsku była taka na placu Zwycięstwa, gdzie pokazało się moc weteranów w mundurach obwieszonych jak choinki medalami, ale okazuje się, że więcej medali noszą generałowie armii Korei Północnej.

piątek, 10 maj 2013 23:07

Długi weekend

Napisane przez

pruszynskiMoc Polaków pojechało, gdzie mogło i na co ich było stać, na pięć wolnych dni. Sporo Anglików, Holendrów i Niemców przyjechało do Krakowa i Stare Miasto było przepełnione. 

Rynek Główny poza jakimiś 100 metrami przed kościołem Mariackim jest otoczony "ogródkami", gdzie się miło spożywa to i owo, a najmilej obserwuje to, co się dzieje na nim. Osobiście nie raz i nie dwa popijałem grzane piwo z syropem malinowym, bo niestety zbyt ciepło nie było. Na pasażerów czekało zwykle nawet kilkanaście wspaniałych, dwukonnych powozów, a poza stangretem, czasami też stangretką, tak się nazywało człowieka powożącego powozem, inaczej mniej elegancko woźnicą, była z zasady ubrana w czarny kapelusz ładna dziewoja. Godzina jazdy po Starym Mieście kosztowała sto złotych.

sobota, 04 maj 2013 10:50

Kto dziś wie o wielkich Polakach?

Napisane przez

pruszynskiWreszcie w Warszawie drzewa pokazały liście, a tu i tam, mimo że nie całkiem ciepło, otwierają już ogródki, a damy pokazują się w długich powiewnych kieckach.

 

Zapomnieni wielcy Polacy

W wydawanym przez Kornela Morawieckiego dwutygodniku pt. "Gazeta Obywatelska" ukazał się ciekawy tekst o profesorze Janie Czochralskim, który między innymi umożliwił wykorzystanie aluminium w elektrotechnice, a Sejm RP uznał tak wysoko jego zasługi, że rok 2013 jest jego rokiem.

piątek, 26 kwiecień 2013 19:21

Nowe pismo

Napisane przez

pruszynskiOd kilku miesięcy ukazuje się nowy prawicowy dwutygodnik pt. "Prawda jest ciekawa" – Gazeta Obywatelska – wydawany przez Kornela Morawieckiego we Wrocławiu. Ma przyjemną szatę graficzną i 24 strony. Sprzedaje się głównie na Dolnym Śląsku, gdzie jak wiadomo, była baza Solidarności Walczącej. Niestety, wiele przedruków w tym w numerze wielkanocnym, wywiad z panią Jadwigą Staniszkis, która mocno krytykuje Tuska, pisząc, że nie ma wizji strategicznej Polski, nie ma pomysłu na walkę z bezrobociem, biedą, niedożywieniem dzieci czy katastrofą demograficzną. Swym gabinetem, dodaje pani profesor, zarządza przez strach.

sobota, 20 kwiecień 2013 19:57

Rajd na Jasną Górę

Napisane przez

pruszynskiWiktor Węgrzyn, który 15 lat temu powrócił z Chicago do Warszawy, organizuje od 13 lat Międzynarodowy Rajd Motocyklowy do Katynia i innych miejsc kaźni Polaków na wschodzie, w dniach 13-14 kwietnia zorganizował 19. zlot motocyklowy w Częstochowie.

Przybyło do 20 000 motocyklistów z całej Polski, w tym kilka pań – amazonek i kilku Węgrów, którzy wyróżniali się flagami narodowymi, a jeden strojem węgierskich bojowników z X wieku.

Pierwszym punktem programu było spotkanie w sali Ojca Kordeckiego na Jasnej Górze, na którym było kilkuset motocyklistów. Przybył sam prezydent miasta Częstochowy, tłumacząc się za zeszłoroczny skandal polegający na zezwoleniu dwóm grupom zjechania się na raz, co spowodowało, że motocykliści pod wodzą Wiktora pojechali do sanktuarium Matki Boskiej na Mazurach. Na zakończenie podzieliliśmy się jajkami i życzyli sobie szerokiej drogi.

niedziela, 14 kwiecień 2013 20:40

Z Warszawy

Napisane przez

pruszynskiZ Warszawy

Tutaj jeszcze śniegu moc, ale cieplej i słonecznie. W niedzielę wyszedłem tylko w swetrze i nie zmarzłem. Odwiedziłem też targ na Woli i znalazłem moc ładnych talerzy Włocławek, które na drugim targu, na Kole, są dwa razy droższe.

 

Kiedy koniec II wojny światowej?

Każda wojna do niedawna kończyła się traktatem pokojowym między walczącymi stronami. Takiego traktatu między Polską a Niemcami oraz Polską i Rosją dotąd brak i jakoś nikt tematu nie podnosi.
Ostatnio Grecy zaczynają się domagać odszkodowań od Niemców. Pytanie, czemu Polska odszkodowań nie żąda? Zwłaszcza za zniszczenie Warszawy po powstaniu. Warto przypomnieć, że w akcie kapitulacji Niemcy obiecali chronić od zniszczeń zabytki, a właśnie potem to na chama robili.

piątek, 05 kwiecień 2013 16:29

Wielki Tydzień w Mińsku

Napisane przez

pruszynskiPierwsza wielka uroczystość to msza w rocznicę ustanowienia kapłaństwa w wielki czwartek. Prowadził ją nuncjusz apostolski w towarzystwie abp. Tadeusza Kondrusiewicza i było na niej z 90 księży. Niestety, wszystko po białorusku. Potem można było tę uroczystość oglądać na wszystkich kanałach TV. W sobotę, choć była pieska pogoda, tłumy przyszły święcić pokarmy i znów TV tam była i pytała ludzi o tradycje katolickie.

Siedziałem, jak zwykle w jednej z pierwszych ławek, i nagle w przejściu pod ołtarzem pojawiło się dwoje dzieci. Potem okazało się, że nawet starsze z nich, mające 8 lat, nie potrafiło się przeżegnać.

Gdyby ktoś zadał sobie fatygę oszacowania, ilu przyszło do kościołów święcić pokarmy, to wiedzielibyśmy, ile jest katolików. Szacują ich bodaj na 16 proc. Podobnie warto by oszacować prawosławnych po liczbie, jaka przyjdzie święcić pokarm za miesiąc, bo ich Wielkanoc w tym roku będzie 5 maja. W sobotę wieczór była rezurekcja w katedrze pokazana w całości przez naszą TV. Podobnie rezurekcja rano w niedzielę w moim kościele, czyli kościele Czerwonym, była też pokazana. Ba, nawet na mszę polską celebrowaną przez abp. Kondrusiewicza przyszła też TV.

Jaki z tego morał? Prezydent boi się białoruskich katolików i chce ich udobruchać, pokazując uroczystości.