Goniec

Register Login

Aleksander graf Pruszyński

OST FRONT

czwartek, 07 lipiec 2016 19:56

Do Budapesztu

Napisane przez

pruszynskiU Węgrów dawno nie byłem i teraz wybrałem się tam z trzynastoletnią córką. Najwięcej ludzi leci tam tanimi liniami. Cena poniżej 50 dolarów, jak się wykupiło bilet sporo wcześniej. Pociąg jest tańszy, ale jedzie się dziesięć godzin dniem lub całą noc.
Najprzyjemniejsze, że nie ma granic, na które dawniej byśmy stracili do czterech godzin, i nie trzeba pokazywać żadnego dokumentu. Wsiada się w Warszawie, wysiada w Budapeszcie, który powstał z połączenia trzech miejscowości, płaskiego Pesztu oraz leżących po drugiej stronie Dunaju położonych na górach Budy i Obudy.
Jest tani nocleg w Domu Polskim, ale tym razem użyczono nam mieszkania na górze zamkowej nieopodal kościoła koronacyjnego w starej części Budy. Upał jak za cara, ludzie wszyscy ubrani na letniaka. Chcieliśmy popłynąć na małą wyspę St. Andre w górze Dunaju, gdzie nie byłem 40 lat. Niestety, mieliśmy złe informacje, więc nie trafiliśmy na statki i pojechaliśmy tam pociągiem. Jest to czarująca miejscowość, małe stare domy i moc sklepów dla turystów.
Oczywiście byliśmy w Domu Terroru, czyli dawnej siedzibie tutejszego KGB zwanego AWO. ściany wnętrz pokryte czarnymi fotografiami więźniów, a ciekawostką są pokazane na monitorze przemówienia premiera Imre Nagya chwalącego Stalina po jego śmierci. Potem powieszonego za udział w rewolucji węgierskiej. Są tam cele więzienne oraz komnata straceń, gdzie ludzi wieszano. Co ciekawe, są tam wypowiedzi więzionych ludzi oraz zdjęcia kamieniołomów, gdzie harowali. Niestety, jak się zrobi podobne więzienie na Rakowieckiej, to takich wypowiedzi nie będzie, bo większość katowanych już zmarła. Stosunkowo mało turystów tę „zdobycz komunizmu” ogląda. Parę razy spotkaliśmy ludzi z Rosji i bardzo im radziliśmy zobaczyć Dom Terroru, bo chyba bardzo długo takiego w Rosji nie będzie.
Polecam wszystkim objazd miasta, tak zrobiliśmy. Z wypowiedzi przewodnika wynika, że Polska miała więcej szczęścia, bo nie dotknęła jej okupacja Mongołów, Turków czy długiego uzależnienia od Austrii.

środa, 29 czerwiec 2016 23:23

Trzecia wymiana

Napisane przez

pruszynski        Nie wiem, ile jest takich krajów, co w 25 lat miały trzy zmiany pieniędzy, ale takim jest Białoruś. Od pierwszego lipca wejdą nowe banknoty. Zamiast 10 000 rubli będzie jeden rubel, czyli za 2 ruble będzie można kupić dolara.

        Co charakterystyczne dla naszego „kołchozu”, to że na naszych banknotach znów będę tylko jakieś… budynki, a nie jakieś postacie historyczne. Bo jakoś bohaterów nam brakuje.

czwartek, 23 czerwiec 2016 23:11

Kiedy wrócą sztandary?

Napisane przez

pruszynski        Mało kto pamięta, że sztandary jednostek Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie są, prócz sztandaru lotników, nadal w Londynie, w Instytucie gen. Sikorskiego. Nie będę tu dochodził, kogo to wina, ale to jest fakt. Może PiS zwróci na to uwagę i aż się prosi, by wróciły z honorami do Warszawy np. 11 listopada.

        Dodałbym jeszcze, by nieśli lub wieźli je prawnukowie żołnierzy, co pod tymi sztandarami przelewali krew.  Dziś jest to o tyle łatwiej załatwić, że kombatanci II wojny światowej w Londynie wymarli, a przy PiS-ie jest córka gen. Andersa, której tę myśl chciałem podrzucić, ale na telefon nie odpowiada.

piątek, 17 czerwiec 2016 14:54

Nieznany pisarz

Napisane przez

pruszynskiCzytam fragmentarycznie prasę polską i dopiero niedawno „odkryłem” tego szalenie dowcipnego pisarza, architekta z zawodu, wielbiciela Napoleona, który co tydzień ma felieton w tygodniku „Do Rzeczy”. Ba, nawet chciałem namówić go, by pisał do „Gońca”, ale jak dowiedziałem się, że to by kosztowało prawie tysiąc dolarów tygodniowo, spasowałem.

Najważniejszą cechą Waldemara Łysiaka jest to, że jest dowcipny i prawicowy, więc o nim „główne”, żeby nie powiedzieć „gówniane” mass media nie piszą. Okazuje się, że felietony Waldemara Łysiaka z czasów komuny też były pierwszorzędne i, co ważne, nawet sporo jest dziś aktualnych.

A teraz deser. Uzyskałem jego zgodę, by kilka jego felietonów z tej książki na łamach „Gońca” bezpłatnie zamieścić.

czwartek, 09 czerwiec 2016 23:32

Piękna stolica

Napisane przez

pruszynskiPiękna stolica

        Od tygodnia jest ciepło, eleganckie panie w długich kieckach, a dzierlatki w dziurawych dżinsach snują się po Trakcie Królewskim, czyli od placu Zamkowego do Belwederu, gdzie co krok jest jakiś „ogródek”.

czwartek, 02 czerwiec 2016 21:04

Grodno

Napisane przez

pruszynskiW tym półmilionowym mieście dawno nie byłem, więc skorzystałem z okazji i pojechałem tam z Włodkiem Pacem, korespondentem Polskiego Radia z Mińska.

Włodek zawiózł mnie na dworzec kolejowy, który lśni od marmurów, stali nierdzewnej i szkła. Okazało się, że ponad rok temu zakończono jego modernizację i naprawdę jest luksusowy, choć teraz nawet pociągi z niego do Polski nie chodzą, a za Sojuza przez Grodno jechało dziennie sześć par pociągów między Berlinem czy Warszawą przez Wilno do Petersburga i wtedy obskurny dworzec kipiał życiem. Na tym dworcu, jak na wielu dworcach kolejowych byłego ZSRS, są tzw. pokoje dla matek z dziećmi, czyli małe hoteliki. Podobnie jest w Grodnie, za 8 dolarów dostałem łóżko w dwupokojowym świecącym czystością pokoju z TV i lodówką, ale niestety bez podłączenia do Internetu.

czwartek, 26 maj 2016 22:04

Wiosna w Mińsku (22/2016)

Napisane przez

pruszynskiWiosna w Mińsku

Jest ciepło, słonecznie i bajecznie zielono, a w wejściach do metra pachnie konwaliami, bo stoją tu z ich naręczami głównie starsze kobiety. Na ulicach panie roznegliżowane i już zadają szyku w długich sukniach, ale większość dziewcząt chodzi w dartych dżinsach.

czwartek, 19 maj 2016 22:45

Piknik strzelecki

Napisane przez

pruszynski        Firma Frajda organizująca wczasy dla młodzieży nad morzem i w górach, przygotowała fajną imprezę. Wynajęła strzelnicę Klubu Legii mieszczącą się praktycznie na terenie Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie. Można tam było bezpłatnie strzelać z wiatrówek, teraz zwanych bronią pneumatyczną, kbks-ami, czyli karabinkami małokalibrowymi, oraz za pieniądze pistoletami Klok 9 mm, jakie ma teraz armia.

        Po zakończeniu strzelań było rozdanie nagród, w tym roweru. Pogoda była kiepska, ludzi i dzieciaków niewiele. Co by było, gdyby na kolejnym pikniku „Gońca” było strzelanie? Może jakaś firma handlująca wiatrówkami by się z tym, co sprzedaje, tam pokazała.

czwartek, 12 maj 2016 22:08

Wpadka

Napisane przez

pruszynski        Spakowany i objuczony swymi książkami zjawiłem się na lotnisku w Warszawie. Przy rejestracji na lot do Chicago miłe panie stwierdziły, że mój kanadyjski paszport stracił 2 lutego ważność, więc do Chicago, a potem do Toronto teraz nie przybywam.

        Nauka moralna, drodzy czytelnicy, sprawdzajcie co najmniej na miesiąc przed odlotem ważność paszportu.

czwartek, 05 maj 2016 22:54

Trzeci maja w Warszawie (2016)

Napisane przez

pruszynski        Uroczystości miały miejsce na placu Zamkowym, gdzie przybył Prezydent z liczną świtą i wygłosił długawe przemówienie, podkreślając konieczność zmiany Konstytucji.

        Potem była defilada Kompanii Honorowej, która wystąpiła z nowymi polskimi karabinami. Dalej prezydent w otoczeniu borowców przeszedł szpalerem rodaków do swego pałacu, a za nim ministrowie i liczni posłowie. Na samym końcu szła pani premier Szydło, do której łatwiej było się przecisnąć. Wielu ściskało Jej rękę, a ja zaś chyba jeden z nielicznych ucałowałem jej rękę, podkreślając schamienie polskiego narodu przejmującego złe zwyczaje „Europy”.