Goniec

Switch to desktop Register Login

Dobrodziejstwo LOT-u

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

pruszynskiLatam LOT-em nie tyle z patriotyzmu, co że mniej szans, gdy lecę bezpośrednio, że mi zgubią walizki. Tym razem miałem szczęście. Na klasę ekonomiczną wyprzedali więcej biletów, niż mieli miejsc, więc przerzucono mnie do wyższej klasy ekonomicznej. Było tam w rzędzie nie dziewięć, a siedem foteli, fotele były wygodniejsze, bardziej się rozkładały, no i jedzenie na kwadratowych talerzach.

Elegancja, ale porcje małe, szczególnie dosłownie kapka niezłego budyniu, ale kapka. Ci, co projektują potrawy, powinni sami zjeść je, by przekonać się, że nie trzeba robić "artystycznych cudów", ale dawać spore porcje.


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Więcej w tej kategorii: « Sito Droga do… Prezydenta »
Zaloguj się by skomentować