Goniec

Register Login

Pokazano Polakom ich miejsce

Oceń ten artykuł
(21 głosów)

Przedstawianie ingerencji Izraela w polskie prawo jako zwycięstwa polskiej polityki to miara tego, czym dzisiaj jest Polska i jaka jest polska podmiotowość, to potwierdzenie tych szczerych opinii, że to ch-d- i kamieni kupa. W komentarzach gazet żydowskich przegłosowana w trybie stachanowskim nowelizacja ustawy o IPN przedstawiana jest jako zwycięstwo Netanjahu i sukces Izraela; „Polska się ugięła pod naszym naciskiem; Polska nie będzie nam mówić, co możemy, a czego nie”.

Polska została upokorzona. Można to ubierać kwiatami i okraszać morzem ładnych słówek, ale taka jest prawda. Pokazano Polakom gdzie ich miejsce.
Każde zwycięstwo ośmiela i zachęca by iść za ciosem, teraz na tapecie będzie kolejna ustawa (a może jest to już ustawka), która odda organizacjom żydowskim „mienie bezspadkowe” – w naturze i w gotówce.

Sprawa nie jest tutaj prosta, bo w końcu Żydzi to nie monolit i o pieniądze można się nieźle pokłócić. Będą więc negocjacje, ile wezmą polscy, ile amerykańscy, jak to będzie ułożone. A że będzie, to w tej chwili nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Podwieszenie polskiej polityki pod amerykańsko-żydowską hegemonię skutkuje właśnie tym. Zero geopolitycznego lewarowania, zero szacunku dla własnego narodu.

Patrząc na styl, w jakim poprawka została przeprowadzona, można odnieść wrażenie, że w bantustanach było lepiej, więcej pozorów suwerenności.
Posłowie zostali zignorowani, pokazano im, gdzie ich miejsce.

Śmieszne jest w tym i to, że polska ustawa była wzorowana na podobnych ustawach izraelskich, które zabraniają podważania oficjalnej wersji przebiegu zagłady Żydów. Ustawy takie obowiązują też (za sprawą Żydów) w wielu krajach Europy, na przykład w Austrii. Tam to właśnie przez 13 miesięcy (z trzyletniego wyroku) siedział w więzieniu Brytyjczyk David Irving, za to że zaprzeczał holokaustowi. Jak widać, w takich przypadkach „swoboda badań naukowych” nie obowiązuje i tutaj kara więzienia nie wzbudza protestów.

Smutne to wszystko i żałosne.

Jakże daleko od naszych aspiracji i marzeń odbiega to, co w Polsce dzisiaj się dzieje. Jakże smutne jest to, że tak mały odsetek Polaków ma ochotę na to, by Polska była niepodległa i podmiotowa, by kształtowała politykę w swoim regionie; reszcie wystarcza pełna lodówka, dobry szef w pracy, fajny niemiecki samochód i ewentualnie jeszcze częste wypady do ciepłych krajów. Bo czegóż więcej od życia wymagać?

Są jeszcze jakieś inne problemy?

***

No proszę, wreszcie zlikwidowano to napięcie, które przecież tak bardzo szkodziło nastrojowi przy grillu. Ale wiadomo, to Putin chciał nas skłócić, rozbić „Rzeczpospolitą przyjaciół”. To dzięki naszym kolegom Żydom każdy Polak w Polin będzie wielkie panisko, a robić na niego będą imigranci ze Wschodu.

Aż się dziwię, że prezydent Duda nie chce zapisać w konstytucji wiecznej przyjaźni między naszymi bratnimi narodami...

Z pewnością przyjdzie jeszcze na to czas.

Andrzej Kumor


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany sobota, 30 czerwiec 2018 13:12
Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/
Zaloguj się by skomentować