Goniec

Switch to desktop Register Login

wasniewski        12 maja 2016 r. przypada 81. rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jest to również 80. rocznica złożenia serca Marszałka w Wilnie, na czym się głównie skupię. Jest to rocznica jednego z najważniejszych wydarzeń w życiu społeczno-politycznym II Rzeczypospolitej – śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego. W związku  ze zgonem Komendanta I Brygady Legionów Polskich, Naczelnika odrodzonego państwa i twórcy Wojska Polskiego, została ogłoszona przez prezydenta RP Ignacego Mościckiego powszechna 6-dniowa żałoba narodowa. Społeczeństwo w kraju i zagranicą wyrażało swój ból przez wysyłanie kondolencji i organizowanie uroczystości żałobnych.

      Prasa  w kraju i za granicą obszernie opisywała przebieg uroczystości żałobnych.

     W nocy z 12 na 13 maja zabalsamowano ciało zmarłego. Ubrano Marszałka w błękitny mundur marszałkowski przepasany Wielką Wstęgą Orderu Virtuti Militari. W jego rękach umieszczono wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej, z którym się nigdy nie rozstawał. Serce Marszałka złożono w szklanym słoju, opatrzonym pieczęcią Prezydenta Ignacego Mościckiego. Serce według testamentu Marszałka złożone będzie w Wilnie na Rossie w grobowcu Matki w otoczeniu żołnierzy poległych w marszu do niepodległości. Zadecydowano, że w przeciągu roku zostanie zrealizowana ostatnia wola Marszałka.

Opublikowano w Teksty

Tadeusz Marek Płużański (ur. 21 marca 1971) – polski dziennikarz, historyk i publicysta. Syn prof. Tadeusza Płużańskiego, naukowca, więźnia stalinowskiego, członka WiN. Ukończył studia historyczne. Specjalizuje się w powojennej historii Polski. Współpracuje ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej. Jest m.in. autorem wydanej w 2011 książki „Bestie”, zawierającej zapis reporterskiego śledztwa dotyczącego funkcjonariuszy stalinowskich. Pod koniec 2013 został prezesem Fundacji „Łączka”, sprawującej opiekę i działalność wspierającą wobec Kwatery na Łączce. Zasiadł w Radzie Fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom.

        Andrzej Kumor: Zacznijmy od tego, że chciałbym się z panem pokłócić, a chciałbym się z panem pokłócić o to, czy powinniśmy do Żołnierzy tzw. Wyklętych podchodzić jako po prostu rozdziału martyrologii narodu polskiego, czy też jest to wzór do naśladowania? W Polsce teraz, zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych, mówi się – bierzmy z nich przykład. Dlaczego powinniśmy brać przykład z Żołnierzy Wyklętych? Bo pan mówi, że oni zwyciężyli, zwyciężyli moralnie.

        Tadeusz Płużański: Zwyciężyli moralnie, zwyciężyli też, jeśli chodzi o ich przesłanie, myśl, która za tym stała. Polska jednak, przynajmniej w części, odzyskała wolność i niepodległość. Wiemy, że to jest jeszcze proces, który wymaga dużej pracy, korekt, tej pełnej suwerenności jeszcze nie mamy. Natomiast twierdzę, że bez nich tego by nie było. To jest ten ważny element polskiego kręgosłupa, który został nam wyrwany, odebrany, natomiast dzięki właśnie przywracaniu pamięci oni nie zginęli. Oczywiście w sensie fizycznym tak, ale w sensie naszej historii jednak żyją i ich przesłanie zwyciężyło. Jak widać, to jest właśnie dzisiaj ten podstawowy moment, do którego się odwołują Polacy, szczególnie młodzi. Proszę zauważyć, że mniej się dzisiaj mówi o walce z Niemcami, o pokoleniu, które wtedy biło się o Polskę, czy o Szarych Szeregach nawet, ale Żołnierze Wyklęci są tym wzorcem.

Opublikowano w Wywiady

    Kiedyś była sekretarka pracująca w pułku piechoty opowiedziała mi taką historię.

    – To był prawdopodobnie rok 1952. Wówczas pracowałam w budynku sztabu 30. Pułku Piechoty w Rzeszowie. W budynku sztabu również mieściły się pokoje, w których pracowali oficerowie Informacji Wojskowej. Pewnego dnia musiałam pójść po coś do magazynku przyborów biurowych. Magazynek był w piwnicy. Weszłam do pomieszczenia i słyszę, że do piwnicy zszedł znany mi kapitan Informacji Wojskowej i drugi też mi znany podporucznik Informacji Wojskowej. Kapitan opieprzał podporucznika za słabe wyniki i bił go po twarzy. Kapitan był Rosjaninem, który później, po 1953 roku, wrócił do Związku Sowieckiego.

Opublikowano w Życie polonijne

    Setki osób obejrzało w niedzielę, 28 lutego 2016 r., poświęconą Żołnierzom Niezłomnym i członkom II Konspiracji wystawę "Tropem Wilczym" przedstawiona przez Klub Gazety Polskiej w Toronto w sali parafialnej największego polskiego kościoła w Kanadzie – św. Maksymiliana Kolbego w Mississaudze.

    Tak olbrzymia frekwencja zwiedzających przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów, zwłaszcza że Klub prezentował wystawę Polonii w Toronto już uprzednio, 1 marca ubiegłego roku, a później również w Burlington, London, Calgary, Vancouverze oraz innych dużych ośrodkach polonijnych Kanady i USA.

    Cieszy także, że tak wielu zwiedzających poświęciło ponad godzinę na wnikliwe studiowanie wszystkich przedstawionych zdjęć i materiałów, a na ich twarzach widać było ogromne wzruszenie.

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 28 sierpień 2015 16:47

Bajki, mity, narracje o II wojnie światowej

wasniewskiII wojna światowa dla Polski przebiegała maksymalnie niekorzystnie. Marszałek Józef Piłsudski często mówił, że siedzimy na dwóch stołkach i że z jednego w końcu spadniemy. Spadliśmy z obydwóch.

Układ zawarty z Anglią i Francją w kwietniu 1939 r. był tylko i wyłącznie układem obłudnym, ponieważ oba te kraje nie były w stanie ani nie miały najmniejszej chęci wywiązać się z tych zobowiązań. Pamiętajmy, że Hitler do końca marca 1939 r. widział nas w pakcie antykominternowskim. W jego planach Francja miała być następnym łupem, a Anglia miała być zmuszona do wycofania się z wojny. Plan napaści na Polskę był opracowywany dopiero od kwietnia 1939 r. Hitler wyraził się, że Francji nie pokona z Polakami na karku. To pokazuje, jak poważnym partnerem byliśmy dla Anglii i Francji. W tej sytuacji Hitler z pozycji względnie tolerancyjnej do Polski przyjął opcję wrogą, wręcz eksterminacji Narodu Polskiego. Niemcy zdawały sobie sprawę, że wkraczają na ścieżkę realnej wojny, tak więc wciągnęły do rozbioru Polski "największego ludojada wszech czasów" – Stalina.

Opublikowano w Teksty

wasniewskiJózef Piłsudski jest bliski sercu każdego Polaka. Był założycielem bojówek PPS, komendantem, brygadierem, naczelnikiem państwa, naczelnym wodzem, pierwszym marszałkiem Polski, żołnierzem i politykiem, którego osoba łączy się nierozerwalnie z odzyskaniem przez Polskę niepodległości.

Urodził się 5 grudnia 1867 r. w Zułowie (60 km na północ od Wilna) w rodzinie szlacheckiej. Józef był czwartym dzieckiem Marii Billewicz i Józefa Klemensa Piłsudskiego. Mieli dwanaścioro dzieci. Opieka nad dziećmi spoczywała w rękach matki, osoby nieprzeciętnej, prawej – wielkiej patriotki, która sprawy narodowe stawiała na pierwszym miejscu, wpajając dzieciom miłość do Polski oraz konieczność walki o nią i poświęcenia się dla Rzeczypospolitej. Całe życie Józefa Piłsudskiego było testamentem Jego Matki. Wielokrotnie mówił i pisał, że "Matka mnie do tej roli, jaka mnie wypadła, chowała".

Opublikowano w Teksty
piątek, 01 maj 2015 15:53

Konstytucja 3 maja 1791 roku

wasniewskiWyjątkowy to dzień w historii Najjaśniejszej Rzeczypospolitej – obchodzimy dwa święta: Matki Boskiej Królowej Polski i Konstytucji 3 Maja. Skupię się tylko na Konstytucji 3 maja 1791 roku, która była rozpaczliwą próbą ratowania Rzeczypospolitej przed całkowitą zagładą.

Stronnictwa patriotyczne, dla ratowania Rzeczypospolitej, były w stanie uchwalić na Sejmie zwanym Wielkim, który trwał od 1788 do 1792 roku, reformę wojskową i skarbową, a 3 V 1791 r. pierwszą w Europie, a drugą w świecie konstytucję, która gdyby wytrzymała próbę czasu, zmieniłaby porządek ówczesnej Europy z monarchii na parlamentarną. Zniesiono liberum veto, wolną elekcję, rokosze i konfederacje. Utrzymano uprzywilejowane miejsce szlachty, ale mieszczan dopuszczono do Sejmu i zagwarantowano im nietykalność osobistą, zaś chłopów wzięto pod opiekę rządu.

Opublikowano w Teksty

Ryszard Grattel urodził się w Jeżowie, powiat brzeziński w piotrkowskiej guberni.

Mając 18 lat, został powołany do służby wojskowej w carskim wojsku, w ramach której od 1912 r. służył w 44. kamczackim pułku piechoty w Łucku i walczył przez okres I wojny światowej na terenie dzisiejszej Ukrainy (latem 1916 stacjonował w Kołomyi). Po wstąpieniu do wojska polskiego i zakończeniu wojny w 1920 roku, pracował w komendzie powiatowej Policji Państwowej na Wołyniu – najpierw w Dubnie, a od 1 X 1923 w Równem Wołyńskim.

Opublikowano w Teksty
piątek, 10 kwiecień 2015 16:37

Stefan Melak - kustosz pamięci narodowej

Urodził się 13 sierpnia 1946 r. w Warszawie, zginął 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Działacz opozycyjny okresu PRL, założyciel i przewodniczący Komitetu Katyńskiego oraz Kręgu Pamięci Narodowej, działacz społeczno-polityczny, dziennikarz.

Syn Józefa i Donaty z d. Zdziebko, miał trzech braci: Andrzeja, Arkadiusza i Sławomira. W latach 1965–1974 studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, w 1968 r. uczestniczył w wydarzeniach marcowych. W 1974 r. razem z braćmi założyli Krąg Pamięci Narodowej. W 1979 r. z inspiracji Stefana Melaka i ks. Władysława Karłowicza powstał Konspiracyjny Komitet Katyński. Od 1979 r. był członkiem niepodległościowej partii politycznej Konfederacja Polski Niepodległej, zaś w latach 1980–81 był członkiem redakcji pisma tej partii "Niepodległość" oraz "Gazeta Polska".

Opublikowano w Teksty
piątek, 13 marzec 2015 16:38

Polska historia: ojciec i syn!

siemiatkowski43

Powiedzieć, że w życiu różnie się plecie, to banał. Niedawno w kilku gazetach warszawskich pokazały się teksty o "Tacie Tasiemce", czyli Jakubie Siemiątkowskim, słynnym gangsterze przedwojennej Warszawy (porównywanym w owych czasach z Alem Capone), a wcześniej prominentnym działaczu i członku organizacji bojowej PPS, piłsudczyku.

W Wikipedii możemy o nim przeczytać, co następuje:

Łukasz Siemiątkowski, ps. Tasiemka, Ignac, znany też jako Tata Tasiemka (ur. 5 września 1876 w Milanówku – zm. luty 1944 na Majdanku) – polski gangster, działający na warszawskiej Woli, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej od 1903, konspirator w podziemiu antyniemieckim w czasie II wojny światowej.

Syn Jana cieśli i Pauliny z domu Augustyniak. W wieku 17 lat podjął w Grodzisku pracę w fabryce tkackiej, gdzie działał w organizacji socjalistycznej, kolportując "bibułę". Od 1898 do 1904 pracował w Tomaszowie.

Opublikowano w Teksty