Goniec

Register Login

sobota, 29 listopad 2014 20:01

Itaewon Korespondencja własna z Seulu

trelinska"Oppa Gangnam Style." Tak brzmi piosenka, która pomogła Korei uzyskać popularność na świecie, napisana o bogatych dziewczynach Gangnam. Dziś prawie wszyscy kojarzą Gangnam jako Hollywood Korei, gdzie gwiazdy i inne bogate osoby mają swoje domy. 

To prawda, że dzielnica Gangnam jest jedną z najbogatszych w Korei, ale Seul jest ogromnym miastem i bogatych dzielnic jest kilka.
Ja mieszkam w Itaewon, tzw. dzielnicy cudzoziemców, i dla mnie jest to najbardziej fascynująca dzielnica Seulu. I też jest pełna najdroższych domów w całym kraju. Tu mają domy prezesi firm, dyplomaci i gwiazdy.
Itaewon to nie tylko dzielnica bogatych cudzoziemców, to taka dzielnica, która jeszcze nie tak dawno była uważana za jedną z najgorszych, dzielnica z fascynującą historią.

Opublikowano w Teksty
sobota, 01 listopad 2014 14:00

Komunikacja między kulturami

trelinskaKiedy się przeprowadziłam pierwszy raz do Korei, znajomi mi mówili, że będę miała ciekawe doświadczenia, pracowanie w innej kulturze; że nauczę się tego, czego wszyscy dziś oczekują: komunikacji międzykulturowej.

Do pewnego stopnia jest to prawda, nauczyłam się wiele o innej kulturze, więc łatwiej mi z nimi rozmawiać, nauczyłam się, jak po angielsku mówić do osób, które nie znają języka perfekcyjnie, i nauczyłam się akceptować pewne różnice pomiędzy nami, których nie da się wyeliminować.

Ale najczęściej po prostu akceptowałam to, co jest w Korei inne. Jako jedyna biała osoba w szkole i jako najmłodsza nauczycielka, miałam niewielki autorytet i musiałam się po prostu wpasować w istniejącą rutynę.

Opublikowano w Teksty
niedziela, 05 październik 2014 23:01

Rosyjski po koreańsku

trelinskaCzęsto żartuję, że jeśli chcę mieszkać w Korei, to nie powinnam się uczyć koreańskiego, lecz rosyjskiego. Oczywiście, że to nieprawda, jednak większość osób w Korei to Koreańczycy i dużo łatwiej jest tu mieszkać, jeśli się zna nawet kilka słów po koreańsku. Ale jest w tym trochę prawdy.

Na studiach uczyłam się troszkę rosyjskiego, ale lenistwo mnie przekonało, aby rzucić, jako że nie miałam zamiaru się przeprowadzać do Rosji, to oprócz interesującego języka nie sądziłam, bym wiele straciła.

Opublikowano w Reportaże
piątek, 29 sierpień 2014 14:06

Papież w Korei

trelinskaKiedy się dowiedziałam się po raz pierwszy o przyjeździe papieża Franciszka do Korei, nie spodziewałam się, że to będzie taka wielka impreza.

W krajach europejskich lub w Kanadzie nie byłabym zaskoczona tym, że tłumy przychodzą na Mszę św. Papieża, ale w Korei, gdzie zaledwie 10 proc. osób należy do Kościoła rzymskokatolickiego (kolejne 18 proc. to protestanci), nie spodziewałam się takiego zainteresowania. Jednak nie tylko katolicy cieszyli z wizyty Papieża, osoby z różnych wyznań oraz niewierzący też chcieli go zobaczyć, większość z ciekawości, ale i też z szacunku i wiary, że mimo różnic religijnych Papież może dać nadzieję i czegoś nauczyć.

Opublikowano w Reportaże
sobota, 02 sierpień 2014 13:15

Podoba mi się poziom usług w Korei

trelinskaKiedy w zeszłym tygodniu zdecydowałam, że kupię rower, musiałam dobrze pomyśleć, ile chciałabym na to wydać pieniędzy.

Jestem studentką, więc bogata nie jestem, a do roweru trzeba dorzucić światełka, zamek i kask, akcesoria mogą łatwo kosztować powyżej pięćdziesięciu dolarów. Biorąc to pod uwagę, szukałam najtańszego roweru, jaki można znaleźć. W końcu zapłaciłam sto dolarów, ale za rower z dzwonkiem, światełkami i porządnym zamkiem. Przed drzwiami stoi też pompka, którą można za darmo napompować koła, i większość małych napraw będzie albo za darmo, albo bardzo tanio.

Opublikowano w Reportaże
piątek, 11 lipiec 2014 18:05

Seul: Nowe walczy ze starym

trelinskaW latach sześćdziesiątych, tuż po zakończeniu Wojny Koreańskiej, Korea była jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Dziś jest to całkiem inny kraj, jeden z najbogatszych w Azji. 

Przez pięćdziesiąt lat od czasu wojny Korea rozwijała się szybciej, niż jakikolwiek inny kraj na świecie, dzięki polityce prezydentów, którzy na pierwszym planie stawiali gospodarkę i oświatę.

Dziś Korea jest demokracją i rząd może mniej o to zabiega, ale nadal jest wielki nacisk na rozwój kraju, aby być w światowej czołówce. Nie odbywa się to bez kosztów.

Opublikowano w Reportaże
piątek, 27 czerwiec 2014 12:46

Powrót do uczenia

trelinskaKiedy się pierwszy raz przeprowadziłam do Korei, to moim celem była pracować jako nauczycielka języka angielskiego. Mimo że nie miałam żadnego wykształcenia pedagogicznego ani doświadczenia jako nauczycielka, zatrudnili mnie. Wystarczyło to, że się wychowałam w Kanadzie i skończyłam jakieś studia.

Szczerze mówiąc, nie wiedziałam w ogóle, jak uczyć dzieci nowego języka, jedyne doświadczenie, które miałam, to że sama kiedyś zaliczyłam dużo różnych kursów językowych. Dwa lata później nadal nie skończyłam pedagogiki, ale już mam jakąś ideę o pracy nauczycielki.

Opublikowano w Reportaże
piątek, 06 czerwiec 2014 22:10

Przyjaciele nie są na zawsze

trelinskaKiedy wróciłam do Korei po czterech miesiącach w Polsce, to znalazłam się prawie sama w dużym mieście; nikogo już nie znałam. Jak to się stało, skoro jeszcze cztery miesiące wcześniej miałam wielu przyjaciół, a od tamtej pory wiele osób z Kanady przyleciało też do Korei?

Na pewno było z tym związane to, że przeprowadziłam się do Seulu. Mieszkałam kiedyś pod Seulem, i chociaż wydawało się blisko, jednak kiedy się chce spotkać z przyjaciółmi na obiad, to jest trochę daleko.

Opublikowano w Reportaże
piątek, 23 maj 2014 13:06

Uroki Korei prowincjonalnej

trelinskaCzęsto, gdy myśli się o Korei, to tylko o Korei Północnej lub o Seulu, gdzie technologia, podobnie jak w Japonii, jest znacznie bardziej zaawansowana niż w Kanadzie. To jest na pewno atrakcyjne, w pewnym sensie łatwiej żyje się w Seulu niż w Kanadzie, ale Korea to dużo więcej niż tylko wysoko zaawansowana technologia.

Poza Seulem najpopularniejsze miejsca do zwiedzania to wyspa Jeju, znana jako koreańskie Hawaje, i miasto Busan, drugie co do wielkości w kraju. Większość osób niestety nie wyjeżdża do mniejszych miasteczek, gdzie można odnaleźć tradycyjną kulturę koreańską oraz gościnnych Koreańczyków, którzy w nieudawany sposób cieszą się gośćmi.

Opublikowano w Reportaże
piątek, 25 kwiecień 2014 13:59

Życie poza domem

trelinskaPo weekendzie spędzonym na dworze zostawiam moją koleżankę przy stacji metra i idę do domu, do przejścia mam około 500 metrów. Przechodzę dziesięć, jakiś student pyta, czy mogę wypełnić ankietę. Wypełniam. Idę dalej. Przed centrum handlowym U-Plex są wystawione figurki ze znanej aplikacji smartfonowej w Korei, są kolejki, aby z nimi zrobić zdjęcia. Nie mam z kim zrobić zdjęcia, więc idę dalej. Już jestem niedaleko mojej ulicy, mam może jeszcze 100 metrów do przejścia, ale nie mogę wcale dojść.

Ulica jest zamknięta, tłum ludzi ogląda konkurs jazdy na skateboardzie. I tak to wygląda co weekend na moim osiedlu, pomiędzy mną a stacją metra – 500 metrów – znajdzie się tysiące studentów i rodzin, które korzystają z pięknej wiosennej pogody na konkurs, prace domowe albo po prostu spacer po osiedlu.

Opublikowano w Reportaże
Strona 1 z 3