Goniec

Register Login

czwartek, 09 luty 2017 22:37

Z Mińska (06/2017)

pruszynskiZ Mińska

        Zima jak za cara, no może nie aż taka ostra, ale takiej jeszcze tu nie widziałem. Co jednak mnie niepokoi, to przepowiednia, że po ostrej długiej zimie Chińczycy ruszą na Rosję.

        Moja Matka mówiła, że pewnie Pan Bóg nie tylko Noemu powiedział, by budował arkę, ale tylko on ją zbudował. Pewnie jak ją budował, był pośmiewiskiem, ale on z rodziną przeżył, a ci, co się śmiali, zginęli.

czwartek, 26 styczeń 2017 22:42

Inauguracja Donalda Trumpa

pruszynski        Dzięki Internetowi obserwowałem ją w dalekim Mińsku, a potem nawet obszernie w rosyjskiej TV.

        Dla mnie było to też zwycięstwo osobiste. W 1978 r. czytałem Jego książkę i napisałem do Niego list, że powinien stawać do wyborów na prezydenta USA.

        Kilka miesięcy temu założyłem się, że On wygra, i zapomniałem nawet, z kim i o ile. Potem dostałem list z Francji od Ewy Geppert, wdowy po przyjacielu śp. Zbyszku Geppercie, która gratulowała mi wygrania zakładu. Ba, po Jego zwycięstwie dałem na mszę dziękczynną.

czwartek, 19 styczeń 2017 21:52

Ratować Kołchoźnika

pruszynski        Nie wiem, czemu została zwołana ta konferencja na temat stosunków Polski z Białorusią, ale myślę, by potwierdzić koncepcje ministra Waszczykowskiego dania Łukaszence miliardów złotych.

        Oponuję i oto me uzasadnienie.

        Białoruś jest bankrutem. To wina prezydenta zwanego Kołchoźnikiem lub delikatniej Aleksandrem Mniejszym. Banki Białorusi na polecenie prezydenta dawały kredyty różnym firmom i kołchozom. Nie są one zwracane, więc wszystkie banki są bankrutami. Jeśli wieść o tym dojdzie do obywateli, to ruszą na banki. Tej paniki nikt nie potrafi opanować. Władca wsiądzie w swojego boeinga i ucieknie z kraju. Łukaszenka szuka pieniędzy i skomli o nie w Polsce, a nawet w Watykanie.

        Czy można je mu dać?  Można, ale CZEMU?

czwartek, 12 styczeń 2017 22:54

Pożegnanie prezesa

pruszynski        Z wielką pompą odbył się w Świątyni Opatrzności Bożej pogrzeb śp. Longina Komołowskiego, prezesa Wspólnoty Polskiej.

        Kościół był prawie pełny rodaków z kraju i zagranicy. Przybył prezydent Andrzej Duda, były premier Buzek, pani wicemarszałek Sejmu, a uroczystą mszę odprawił metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz w asyście kilku biskupów i kilkunastu księży, w tym byłego proboszcza polskiej parafii w Budapeszcie.

        Pod ołtarzem było kilkanaście wspaniałych wieńców oraz przybyło z dwadzieścia pocztów sztandarowych „Solidarności” z całego kraju.

        Uroczystość rozpoczęła się wniesieniem trumny, potem żołnierze na niej rozłożyli polską flagę, kilkudziesięciu rodaków co kilka minut stawało przy trumnie, trzymając wartę honorową, a mnie się udało też ją trzymać z młodą rodaczką ze Lwowa. Prawie ostatnią wartę trzymali polscy harcerze ze Lwowa i Londynu. Potem zajęli wartę honorową żołnierze Batalionu Stołecznego Wojska Polskiego, którzy zmieniali się co pół godziny.

czwartek, 05 styczeń 2017 22:08

Święta (01/2017)

pruszynski        Miasto udekorowane od kilku dni, choć dla większości obywateli święta to dopiero Nowy Rok i prawosławne Boże Narodzenie. Prócz tego na  kilku placach są świąteczne kiermasze.

        Od dziewięciu lat co roku po mszy w Wigilię w kościele św. Szymona i św. Heleny idziemy niecały kilometr pod pomnik Mickiewicza, bo to jego imieniny i urodziny. Tam są zwykle mowy, łamanie się opłatkiem, co jest tradycją polską przeniesioną wieki temu na Wielkie Księstwo Litewskie, którego główną częścią jest… Białoruś. Śpiewaliśmy głównie polskie kolędy po białorusku, a pod pomnikiem przydługie mowy głoszono w tym języku. Trzeba też wskazać, że na uroczystości tego ponoć białoruskiego poety nie było tu nikogo z Akademii Nauk czy Ministerstwa Kultury, nie przyszedł zaproszony  ambasador Francji. Na rozgrzewkę była herbata i kawa z miodem oraz bułki.

czwartek, 22 grudzień 2016 15:01

Zima w Mińsku (52/2016)

pruszynski        Moc życzeń mym czytelnikom i nawet przeciwnikom… Łaski Bożej i wszelkich pomyślności na te Boże Narodzenie oraz na Nowy Rok ślę z rubieży Rzeczpospolitej.

        Oby nadchodząca wojna nas mało dotknęła i po niej wreszcie odrodziła się, jak to przepowiadają różni jasnowidze, I Rzeczpospolita, która wedle ukraińskiego barda Wernyhory ma mieć granice oparte o Kijów, Czerkasy i Witebsk, a na zachodzie bez zmiany, a będziemy ją zwali V RP. – Amen.

czwartek, 15 grudzień 2016 22:14

35 lat temu i teraz

pruszynski        W Toronto o północy z 12 na 13 grudnia dowiedzieliśmy się o „wojnie jaruzelskiej”, czyli „stanie wojennym”. Rozpoczęło się dzwonienie i nawoływanie do demonstracji, a Zbyszek Zając-Przetakiewicz, delegat Solidarności na USA, otworzył Biuro Informacyjne Solidarności w Toronto.

        Pierwszą ideą było, by demonstrować pod pomnikiem Katynia, ale udało mi się przekonać opornych, by była pod konsulatem, gdzie zebrało się z dwa tysiące rodaków. Co ciekawe, ksiądz proboszcz w Oshawie odmówił podania informacji o organizowanej demonstracji.

        Odtąd co miesiąc demonstrowaliśmy. Trzeba powiedzieć, że ładnie zachował się „Czerwony Piotruś”, czyli premier Kanady JE. Trudeau. Przedłużył natychmiast wszystkim Polakom pobyt i zezwolił na składanie podań o pobyt stały. O tym geście premiera mówiłem otoczeniu pana Dudy przed jego wizytą w Kanadzie i sugerowałem, by podziękował w imieniu Polski jego synowi, dzisiejszemu premierowi Kanady.

piątek, 02 grudzień 2016 14:15

Koniec w Moskwie

Skan 03 01        Jak zwykle musiałem pójść podładować mój komputer do sklepu APLA w 240-metrowej długości i pewnie 60-metrowej szerokości pasażu handlowym, GUM-ie. Idąc tam, dałem się naciągnąć na fotografie z sobowtórem Stalina i Lenina.

        Potem odwiedziłem Muzeum Wojny Ojczyźnianej 1812 roku. Wojna tak się zwie, bo po stronie rosyjskiej nie walczyły tylko pułki, ale spora część społeczeństwa, siekierami, widłami i czym się dało napadając na tyły wycofującego się wojsk. Oprowadzająca mało mówiła o tym, że z Napoleonem szła na Moskwę masa wojska ośmiu krajów, a powróciło z 15 procent. Najmniej ucierpiały polskie wojska, bo polskie konie były na ostro podkute i nie ślizgały się na lodzie. Też nie mówiono o przeprawie przez Borodino, gdzie przeszła część niezdemoralizowanej armii dwoma mostami, które postawili głównie polscy saperzy, używając do tego drzewa z rozebranych domów. Ciekawostką była oryginalna francuska kuchnia polowa na kołach. Palenisko podgrzewało najpierw wodę, a ta dalej podgrzewała zupę i nie było szans, by się jadło przypaliło. Oprócz mundurów, portretów generałów, broni, armat i nawet sztućców Kutuzowa był ekran, na którym pokazywano urywki z sowieckiego filmy „Woja i pokój”. Dowiedziałem się też, że Napoleon wysłał delegację do cara, ale wódz rosyjski jej do niego nie przepuścił.
        Ze mną zwiedzali wystawę kadeci i okazuje się, że w Rosji jest kilkanaście korpusów.

czwartek, 24 listopad 2016 23:29

W Mińsku (48/2016)

pruszynskiW Mińsku

        Po kilkunastu dniach wracam do domu obciążony polską prasą, którą w niedzielę rozdaję w kościele na polskiej mszy. Gdzieś od Baranowicz śnieg i koło zera. W mieście ludzie ubrani zwykle w pikowane kurtki niesięgające kolan, a panie w buty do kolan i prawie zawsze w spodnie. Na głowach zaś czapki wełniane.

        Kołchoźnik zaprosił do siebie dziennikarzy z Moskwy i prawie dwie godziny tokował. Jest to sygnał, że chce, by opinia publiczna Rosji go popierała, bo Putin ma chyba go dość.

poniedziałek, 21 listopad 2016 21:26

Wreszcie

pruszynskiWreszcie

        18 listopada odbędzie się wielka i doniosła uroczystość. Będzie Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski, której nie dokonano w 1939 r. Dzięki niej Polska ma wyjść obronną ręką z kataklizmu, jaki niedługo ma nastąpić na świecie. Ze smutkiem dodam, że śp. Artur Górski co Intronizację w Sejmie forsował, od kilku miesięcy nie żyje.