Goniec

Register Login

W czwartek, 12 lipca, odbyła się kolejna rozprawa w procesie Mary Wagner, oskarżonej o zakłócanie pracy jednej z torontońskich przychodni aborcyjnych. Mary Wagner została skazana na 7,5 miesiąca więzienia. Mimo że sprawa ta ma niebagatelne znaczenie dla kanadyjskiego systemu prawnego, nie wzbudza zainteresowania mediów głównego nurtu, a sama Mary Wagner bardziej znana jest w Polsce niż w Kanadzie, między innymi za sprawą filmu Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner”.

        Mary Wagner od kilkunastu lat stara się ratować dzieci nienarodzone, wchodząc do klinik aborcyjnych i rozdając kwiaty oraz ulotki sugerujące matkom inne możliwości.

        Kanada jest jednym z niewielu państw świata, gdzie z powodu uznania za niekonstytucyjną ustawy aborcyjnej w 1989 roku nie ma żadnych przepisów regulujących tę działalność i zabicie nienarodzonego dziecka nie jest czynem kryminalnym, aż do momentu, kiedy się ono żywe urodzi. Teoretycznie można przeprowadzić „aborcję” nawet w 9. miesiącu ciąży.

        Był to już 14. proces Mary Wagner z praktycznie takich samych zarzutów. Oskarżona została aresztowana 8 grudnia ubiegłego roku, gdy wraz z siostrą zakonną Immolacją w budynku medycznym przy 960 Lawrence Ave. West w Toronto na piątej kondygnacji usiłowała odwodzić od aborcji oczekujące w poczekalni kobiety w tamtejszej przychodni Women’s Care Clinic.

        Mary Wagner pozostawała od kwietnia br. na wolności, po tym jak sędzia Kozloff zgodził się, by wyszła, podpisując jedynie zobowiązanie stawienia się na następnej rozprawie.

        W czwartek siedziała obok swojego obrońcy Petera Boushy, katolika broniącego w sprawach sumienia.

        Podczas wcześniejszych dwóch rozpraw przesłuchano świadków, w tym policjantów, którzy dokonali aresztowania, a także właściciela wspomnianej kliniki aborcyjnej. Mecenas Boushy starał się wówczas wykazać, że przychodnia ta nie była legalna, ponieważ pobierała opłaty, a ustawa tego zabrania. W czwartek oskarżyciel Kasia Batorska rozpoczęła swe przemówienie od przypomnienia faktów, przedstawiła dwa poprzednie orzeczenia sądów w sprawie Mary Wagner i uznała, że wina oskarżonej nie pozostawia żadnych wątpliwości; naruszyła warunki zwolnienia z poprzednich wyroków, a także przeszkodziła „w pracy” przychodni aborcyjnej, wywołując podenerwowanie pacjentów i zmuszając zakład do spowolnienia operacji i przebukowania niektórych pacjentów.

        Wywodów Batorskiej słuchało kilkadziesiąt osób obecnych na sali, w tym tacy weterani ruchu antyaborcyjnego w Ontario, jak Linda Gibbons, Mary Bournie czy ksiądz Tony van Hee. Z grupą młodych ludzi przybyła też Rosemary Connell z organizacji Show the Truth Tour Canada, byli też członkowie grupy pro-life z parafii Maksymiliana Kolbego w Toronto oraz obrońcy życia ze Stanów Zjednoczonych.

        Ostatecznie Batorska „krzyknęła” oskarżonej rok więzienia – po 6 miesięcy maksymalnej kary z każdego zarzutu (więcej prawo nie pozwala), odsiadywanych jedna po drugiej. Wskazała, że Mary Wagner działa w stanie głębokiej recydywy i dotychczasowe wyroki nie powstrzymały jej przed powtarzaniem „przestępstwa”. Przytoczyła też orzeczenia z dwóch poprzednich spraw, w których sądzono Mary Wagner.

        Tuż przed przerwą, jaką zarządził sędzia Kozloff, oskarżona wygłosiła wzruszające wystąpienie, w którym stwierdziła, że ratując życie dzieciom, nie tylko, że nie łamie prawa, lecz przestrzega prawa w jego sprawiedliwej postaci. Nikt bowiem nie powinien podporządkowywać się niesprawiedliwemu prawu. Wcześniej Mary Wagner kilkakrotnie czyniła odniesienia do procesów norymberskich, w których sądzono zbrodniarzy, pomimo tego, że w myśl prawa państwa, któremu służyli, byli bez zarzutu, sądzono ich bowiem w oparciu o prawo naturalne.

        Wagner przypomniała, że mimo iż kanadyjskie prawo nazywa płód dzieckiem, to jednocześnie uznaje, że staje się ono człowiekiem dopiero w momencie opuszczenia dróg rodnych.

        Według adwokata Petera Boushy’ego,  mowa Wagner wywarła wrażenie na sędzim Kozloffie. Podczas przerwy mecenas Boushy uznał, że być może sędzia był wychowany w tradycyjnej ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej i z pewnością uważa, że aborcja jest czymś złym, ponadto jako człowiek starszej daty, był świadkiem całej transformacji przepisów prawa aborcyjnego zapoczątkowanej w 1969 roku przez rząd ówczesnego premiera Pierre’a Trudeau, który zdekryminalizował zabijanie dzieci nienarodzonych i wprowadził ustawę pozwalającą na aborcję do 3. miesiąca rozwoju płodowego, ze „względu na stan zdrowia matki”, jednocześnie nie definiując tego zdrowia, co praktycznie zezwalało na aborcją na żądanie, np. ze względu na depresję. W dzisiejszych czasach syn Pierre’a Trudeau, Justin, lansuje bardzo niepokojące rozumienie aborcji, jako „prawa kobiet”, a tym samym „prawa człowieka”, chronionego zapisami konstytucji. Oczywiście jest to kłamstwo; nie istnieje w kanadyjskim prawie coś takiego jak „prawo do aborcji” – mówił mec. Boushy, który jest członkiem stowarzyszenia katolickich prawników Kanady.

View the embedded image gallery online at:
http://www.goniec.net/tag/Mary-Wagner.html#sigProIdf696bbcc2e

        Po kilkudziesięciu minutach sąd wznowił rozprawę. Sędzia Kozloff uznał, że Mary Wagner działa w oparciu o głębokie przekonania religijne, ale nie powinny one prowadzić do naruszania obowiązujących przepisów prawa, ponieważ w przeciwnym razie mielibyśmy do czynienia z anarchią. Jeśli ktoś chce zmienić prawo, które uważa za niesprawiedliwe, powinien działać legalnymi drogami, na przykład w polityce – mówił sędzia.

        Dodał, że w obliczu lekceważenia wyroków skazujących obowiązuje zasada nasilania wysokości orzekanych kar i dlatego skazał Mary Wagner na karę 7,5 miesiąca więzienia, zaliczając jej na poczet wyroku odsiedziane do sprawy 3 miesiące aresztu według przelicznika 1,5 – co oznacza, że Mary Wagner spędzi najbliższe 3 miesiące w zakładzie karnym.

        Oskarżona, słysząc słowa wyroku, zdjęła medalion z wizerunkiem Matki Boskiej, którego nie może nosić w więzieniu, i przekazała go siostrze zakonnej Immolacji. Po krótkim czasie została skuta do tyłu i wyprowadzona z sali rozpraw przez strażniczkę. Starając się uhonorować Mary, wszyscy obecni na sali świadkowie wyroku powstali.

(ak)

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 13 marzec 2018 22:19

Mary Wagner dziękowała za wsparcie

        – Dziękuję wam za wasze listy, wasze modlitwy, za wspieranie mnie na tak wiele sposobów – mówiła w niedzielę 11 marca, na spotkaniu w kościele Świętego różańca (Holy Rosary Parish) przy St. Clair uwolniona niedawno z więzienia Mary Wagner, obrończyni dzieci nienarodzonych – jesteśmy tu wszyscy zjednoczeni w obronie życia.

        Mary przedstawiła następnie mężczyznę z London, który prosił o modlitwę w intencji nowo narodzonego dziecka, które tamtejszy szpital chce pozbawić życia, choć mimo wielu komplikacji medycznych jest w stanie samodzielnie oddychać, a matka domaga się, aby lekarze zrobili tracheotomię i pozwolili jej zabrać maleństwo do domu. 

        Pani Jolanta Gałązka z ruchu pro-life przy kościele Maksymiliana Kolbego w Mississaudze opowiedziała o swoich doświadczeniach pracy z ludźmi niepełnosprawnymi w kontekście wprowadzonej niedawno ustawy zezwalającej na eutanazję. Opowiadała, że wszyscy jej podopieczni chcą żyć i że wszyscy są ważni, wielu ma wspierające rodziny – potrzebna jest jedynie troska i opieka, a nie pozbywanie się ich z tego świata. 

        O swojej nowej inicjatywie powołania stowarzyszenia zakonnego, które broniłoby nienarodzonych, mówiła zaś siostra Immolacja, której postać przedstawialiśmy jakiś czas temu na łamach Gońca. W spotkaniu uczestniczyło wielu Polaków, między innymi z grupy pro-life przy kościele Kolbego. Był też obecny Stanisław Borua, filmowiec polski i kenijski, z którym rozmowę zamieściliśmy poniżej.

mary3

Opublikowano w Życie polonijne
środa, 07 marzec 2018 15:50

Mary Wagner na wolności

W środę sąd kontynuował posiedzenie, tym razem jednak w mniejszej sali numer 509, która nie pomieściła wszystkich na miejscach siedzących i około 10 osób stało.
Sędzia szczęśliwie nie wyprosił ich, a mógł, gdyby uznał, że przeszkadza to w prowadzeniu rozprawy.
Na świadka został wezwany Mike Markowic, który - jak później wyjaśnił - posiada większościowy pakiet akcji w korporacji, która jest właścicielem kliniki aborcyjnej Womens Care Clinic. Co ciekawe, postanowił on, mając do wyboru 3 opcje, przysięgać na Biblię.
Po krótkiej wymianie zdań z prokuratorem Kasią Batorską, która usiłowała ustalić jakie są cele działalności przychodni i jej środki bezpieczeństwa, pytania zaczął zadawać mecenas Boushy. Wyszło na jaw, że przychodnia ta nie działa w oparciu o ustawę o niezależnych świadczeniodawcach usług medycznych w Ontario lecz o przepisy Out of Hospital Premises, które zezwalają od 2010. roku na rejestrację takich przychodni.
Na dodatek okazało się że to inna korporacja; ma umowę z na świadczenie tych usług zaś korporacja, której właścicielem jest Mike Markovic świadczy jej usługi menedżerskie.
Najważniejsza rzecz do której mecenas Boushy się odwołał to pytanie czy ta klinika jest legalnym biznesem działającym w prowincji Ontario; bo jeżeli nie jest, to oskarżanie Mary Wagner czy stawianie jej zarzutów o naruszenie orzeczonych poprzednio warunków zakazujących zbliżania się do kliniki aborcyjnej nie ma zastosowania. Mecenas Boushy przytaczał wiele różnych opinii, jak powoływał się na korespondencję z ministerstwem zdrowia.
Jego dociekliwość zdenerwowała sędziego który oskarżył go o naciąganie tych interpretacji. Tak czy owak świadek pod wpływem tych pytań zaczął się trochę zapętlać w udzielanych odpowiedziach; chodziło zaś głównie o to, że przychodnia ta pobiera od kobiet, które poddają się aborcji opłatę w wysokości $60 a pobieranie opłaty za usługi, które są opłacane w ramach powszechnego ubezpieczenia medycznego OHIP jest w Ontario nielegalne. Boushy usiłował dowieść właścicielowi, że pobiera zabronioną prawem opłatę, a tym samym prowadzi nielegalną działalność gospodarczą, przytoczył obowiązujące na ten temat przepisy prowincji.
Podobnie jak podczas pierwszego dnia procesu Mary Wagner wprowadzono do klatki przeznaczonej dla oskarżonych, ale na wniosek obrońcy pozwolono jej siedzieć obok niego bez kajdanek.
W pewnym momencie sędzia tak zdenerwował się na obrońcę że zapytał go o co mu chodzi i wtedy mecenas Boushi oświadczył, że może mu to powiedzieć, ale nie przy przesłuchiwanym świadku. W związku z czym świadka wyproszona na korytarz. Mecenas Boushy miał jednak pretensje o to że świadek zagląda do sali przez szybę w drzwiach i może słyszeć to co się mówi.
Wyjaśnił więc sędziemu linię swojej obrony oraz przytoczył dokumenty, które zamierzał okazać wśród nich korespondencję z Ministerstwem Zdrowia, z której jednoznacznie wynikało, że jeżeli ktoś świadczy usługi lekarskie objęte ubezpieczeniem powszechnym, OHIP, to nie może pobierać dodatkowych opłat za te usługi oraz usługi towarzyszące.
Ostatecznie prokurator Batorska zabrała głos stwierdziła, że świadek może okazać wszystkie wymagane dokumenty, iż biznes jest legalny, w tym rejestrację korporacji i tym podobne, ale potrzebuje na to trochę czasu. Świadek obiecał że zrobi to jeszcze tego samego dnia wieczorem, oznacza to jednak że sprawa musi zostać przełożona i tak właśnie się stało sprawa została przełożona na 27 kwietnia wtedy to mają zostać wyjaśnione wszystkie sprawy techniczne dotyczące rejestracji tego biznesu formy tej rejestracji bo gdyby rzeczywiście tak było, jak twierdzi mecenas Boushy to Mary Wagner nie miałaby 2 zarzutów, te zarzuty by odpadły.
Na koniec zaś Anegdota bo gdy sędzia wydawał się być bardzo nieprzyjemny i wręcz wydawało się że atakuje mecenasa Boushy przerywałjąc mu wielokrotnie, Boushy powiedział coś na ten temat do Mary Wagner ta zaś odparła, pomódlmy się za niego. Efekt był taki że sędzia niemal sam z siebie zaproponował aby Mary Wagner odpowiadała z wolnej stopy jeżeli uzgodnią to obie strony.
Mary Wagner odmawia podpisywania warunku, który zobowiązywał by ją do zaniechania nawiedzania klinik aborcyjnych, ale warunki te zawarte są i tak w sądowych orzeczeniach stanowionych w poprzednich wyrokach, a więc według litery prawa nadal obowiązują i jeśli taką interpretację przyjmuje sąd, wówczas Mary Wagner nie musi niczego podpisywać.
Szczęśliwie tak się stało i oskarżona wyszła na wolność podpisując jedynie zobowiązanie że stawi się na kolejną rozprawę.
Na zewnątrz witali ją wszyscy przekazując czerwone róże, z którymi byliśmy na sali.
Miejmy nadzieję że między innymi za sprawą tych wszystkich procesów i nagłaśniania działalności Mary Wagner powoli zmieniać się będzie atmosfera wokół aborcji w Kanadzie jednego z 4 krajów świata, w którym można zabić nienarodzone dziecko do momentu kiedy nie opuści dróg rodnych, nie ponosząc z tego powodu żadnych sankcji karnych, Dwa inne to bodajże Korea Północna i Chiny... (ak)

View the embedded image gallery online at:
http://www.goniec.net/tag/Mary-Wagner.html#sigProId82a4cdab20

Opublikowano w Życie polonijne
poniedziałek, 05 marzec 2018 19:05

Pierwszy dzień kolejnego procesu Mary Wagner

W poniedziałek 5 marca rozpoczęła się pod przewodnictwem sędziego Koslow 2-dniowa sesja sądu w kolejnym procesie Mary Wagner, której kolejny już raz postawiono zarzuty przeszkadzania w prowadzenie biznesu (mischief), a także naruszenia warunków ustanowionych w poprzednich wyrokach ograniczeń, w tym zakazu zbliżania się do klinik aborcyjnych.

Mary Wagner została aresztowana 8 grudnia ubiegłego roku, gdy wraz z siostrą Immolacją w budynku medycznym przy 960 Lawrence Ave West w Toronto na piątej kondygnacji usiłowała odwodzić od aborcji oczekujące w poczekalni kobiety w tamtejszej przychodni Women’s Care Clinic. Na sali obecna była grupa 30 osób wspierających oskarżoną, w tym Linda Gibbons i Mary Bournie ponad 90-letnia weteranka ruchu pro-life w Toronto. Był też franciszkanin z Toronto oraz ksiądz z USA z Waszyngton DC.

Mary Wagner wprowadzono na salę i umieszczono w klatce dla oskarżonego, ale na wniosek obrońcy adwokata mecenasa Petera Boushy pozwolono jej usiąść obok niego przez co mogła się ze swoim obrońcą naradzać. Zapytano oskarżoną czy przyznaje się do zarzutów, odpowiedziała że nie.

Następnie głos zabrała prokuratorka Kasia Batorska (sądząc po nazwisku Polka z pochodzenia), która wezwała na świadka sekretarkę z kliniki. Ta zeznała pod przysięgą że pracuje tam od półtora roku opisała środki bezpieczeństwa, jakimi dysponuje przychodnia; że wpuszcza się tam tylko na podstawie rozpoznania osoby wchodzącej, narysowała również plan całego zakładu naniosła na ten plan kamery i opisała zdarzenie. Ona bowiem wezwała policję, jak powiedziała dwukrotnie, na wniosek właściciela kliniki.

Powiedziała że zauważyła 2 kobiety, które spowodowały zamieszanie wśród oczekujących miały białe róże i ulotki. Jeden z gości, mężczyzna towarzyszący oczekującej pacjentce zareagował nerwowo odrzucając ulotkę. Prokurator zapytała się jaki wpływ całe to zamieszanie miało na działanie kliniki, a także na nią samą i na obecne osoby. Świadek odpowiedziała, że pierwszy raz zetknęła się z tego rodzaju zdarzeniem, zaś obecne kobiety posmutniały. dodała, że zawsze w poczekalni ludzie są smutni i czasem płaczą, a tym razem było więcej płaczu niż zwykle.

Mecenas Boushi pytał świadka czy ktoś instruował ją jak ma zeznawać. Odpowiedziała że nie, a następnie zadał pytanie czy wie, że biznes, w którym pracuje jest zarejestrowanej i prowadzi legalną działalność w myśl ontaryjskiej ustawy o niezależnych świadczeniodawcach usług medycznych, czy jest to legalny biznes, odpowiedziała, że uważała iż skoro jest otwarty i działa to jest legalny.

Kolejnym świadkiem był policjant, który dokonał aresztowania Jason Contant; mówił że atmosfera była napięta gdy wraz z kolegą Peterem Oh przybył tam reagując na wezwanie. Mary nie chciała wyjść natomiast towarzysząca jej siostra Immolacja po kolejnych wezwaniach oddaliła się. Contant postanowił aresztować Mary odczytał jej stosowne przepisami informacje następnie poprosiło o wyjście, Mary Wagner jednak odmówiła i osunęła się na podłogę policjant poinstruował ją że może ucierpieć, kiedy skutą do tyłu będą ją wywlekać. Mimo to odmówiła, powiedziała że broni tutaj nienarodzonych dzieci i że on też powinien ich bronić bo do tego jest powołany; do ochrony ludzi, którzy sami nie potrafią się obronić.

Kolejny policjant mniej więcej potwierdzał te wszystkie fakty użył jednak określenia że Mary mu powiedziała iż „dzisiaj jest gotowa walczyć”, obrońca, mecenas Boushi swymi pytaniami doprowadził do stwierdzenia, że Mary tego nie powiedziała, a jedynie oświadczyła że jest tutaj, aby chronić dzieci. Obrona pytała go dlaczego nie odebrał oświadczeń od właścicieli kliniki. Okazało się też, że nie przekazali oni nagrań wideo z przychodni. Przez całe te przesłuchania przewijał się wątek czyta klinika aborcyjna jest legalna czy nielegalna i w związku z czym prokurator poprosił o przerwę następnie o przełożenie sprawy na środę gdyż skontaktowała się z właścicielem tej przychodni aborcyjnej Mikiem Markowicz, który obiecał że stawi się, aby zeznawać w środę o godzinie 10 rano w sądzie przy ulicy Finch pod numerem 1000 zaraz przy skrzyżowaniu z Dufferin w Toronto. (ak)

Opublikowano w Życie polonijne
wtorek, 23 styczeń 2018 23:57

Protesty w obronie Mary Wagner w USA

Waszyngton, D.C.
Podczas amerykańskiego Marszu dla Życia, który odbył się w ubiegły piątek, obrońcy życia protestujący pod kanadyjską ambasadą domagali się uwolnienia Mary Wagner. Mary pozostaje w więzieniu po aresztowaniu, które miało miejsce 8 grudnia. Jest oskarżona o zakłócanie działalności legalnego przedsiębiorstwa i złamanie zasad okresu próbnego. Od 2007 roku, gdy zaczęła bronić dzieci nienarodzonych, spędziła w więzieniu 4 lata i 9 miesięcy. Jej działalność była inspiracją dla akcji Red Rose Rescues w Virginii, Michigan i Nowym Meksyku. Waszyngtońska demonstracja “Free Mary Wagner” została zorganizowana przez aktywistę ks. Williama Kuchinsky’ego z diecezji Wheeling-Charleston w Zachodniej Virginii. Kuchinsky powiedział, że akcję zorganizowano szybko i sprawnie, a inspiracją były protesty w sprawie Mary przed kanadyjską ambasadą w Warszawie. Demonstranci przekazali ambasadorowi list do Mary napisany przez polskich lekarzy. Uczestnicy obiecali modlić się za Mary i o powodzenie jej sprawy. Wagner kolejny raz stanie przed sądem 26 stycznia.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Mary Wagner, która od grudnia przebywa w areszcie Vanier w miejscowości Milton pod Toronto, przysłała nam napisaną ołówkiem odpowiedź na list skierowany do niej oraz na ręce przedstawicieli władz kanadyjskich przez grupę polskich lekarzy katolickich.
W liście datowanym 9 stycznia 2018 r. Mary pisze:


Drodzy prof. Bogdan Chazan, dr Rybak, dr Moszczyńska–Kowalska, dr Rojek, dr Nitek
Pozdrawiam w blasku Epifanii,
Dziękuję bardzo za Wasz list z 17 grudnia, który dostałam dopiero niedawno od trzech różnych osób. Mieliśmy tutaj w Vanier opóźnienia w przekazywaniu poczty. Dziękuję za wszystko co napisaliście i za Wasze modlitwy, jestem bardzo zbudowana Waszymi wysiłkami podejmowanymi w obronie naszych najmniejszych braci i sióstr i zdumiona Waszą determinacją i troską o Kanadę. Niech Pan Bóg Was błogosławi za skierowanie Waszego listu do przedstawicieli władz kanadyjskich i naszych Biskupów, jak również do lekarzy zaangażowanych w zabijanie dzieci nienarodzonych. Dziękuję bardzo.
Modlę się za Polskę i Wasze starania ochrony dzieci niepełnosprawnych, niech Bóg da odwagę tym, którzy są władni objąć je opieką prawną. Modlę się również za Waszą koleżankę dr Agnieszkę Ph.D i jej dziecko oraz rodzinę.
Dotarły tutaj do mnie 3 kopie Waszego listu i proszę moich przyjaciół Małgorzatę i Andrzeja Kumor, aby przesłali ten list do Was. Mają piękną córkę Julię, która ma zespół Downa. Jest ich jedynym dzieckiem i źródłem wielkiej radości w ich życiu, jak również napełniła światłem życie innych osób.
Pozostając z wdzięcznością i we wspólnocie modlitwy
Mary

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 22 grudzień 2017 09:40

List od Mary Wagner

        Przebywająca w więzieniu obrończyni dzieci nienarodzonych Mary Wagner napisała list do przyjaciół. Dziękuje w nim za wyrazy wsparcia i modlitwę.  Tłumaczenie za „Nasz Dziennik”.

         „Pokój niech będzie z wami w tę wigilię uroczystości Matki Bożej z Guadalupe! Otrzymałam wiadomości od wielu z was, że modlicie się za mnie. Dziękuję wam! Dziękuję wam za wasze modlitwy teraz i 8 grudnia, szczególnie tym, którzy byli rano w tym dniu (8 grudnia) w miejscu zabijania dzieci” – pisze w pierwszych słowach swojego listu. Dzieli się w nim refleksją z 8 grudnia, kiedy została aresztowana w Toronto Medical Center. „Przybyliśmy do kościoła św. Karola Boromeusza przed Mszą św. o godz. 8 rano i zauważyłam pojedyncze światło od strony budynku, w którym są zabijane dzieci. To był jeden z pokoi, w którym dokonuje się aborcji” – pisze obrończyni życia. Jak opisuje, świąteczna dekoracja, wystrój świątyni i żłóbek z Dzieciątkiem skłoniły ją do refleksji z Księgi Powtórzonego Prawa: „Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie” (Pwt 30,19-20). Mary Wagner opisuje również zdarzenie z funkcjonariuszami policji, których poprosiła, by pomogli chronić dzieci, które są zabijane w klinice. „Oni nas usunęli, a kiedy zapytałam dwóch z nich, co by się stało, gdyby mnie puścili, powiedzieli, że zostaną oskarżeni o zaniedbanie obowiązku. Módlmy się, aby wszystkie dzieci Boże zrozumiały, że naszym podstawowym obowiązkiem jest nasz Mistrz. Jesteśmy jego sługami. Nie zaniedbujmy naszego obowiązku wobec Niego. Pan prowadzi nas do nawrócenia” – wyznaje w liście. 8 grudnia Mary po raz siódmy trafiła do więzienia za wejście do kliniki aborcyjnej z różami i propozycją wsparcia dla matek i dzieci. „Mary wkracza do ośrodków zabijania, ponieważ Chrystus jest tam w swoim najbardziej bezbronnym przebraniu, niechcianym i bezbronnym dziecku” – napisała tuż po aresztowaniu mama Mary – Jane Wagner, prosząc Polaków o modlitwę w jej intencji. Listy wsparcia, pozdrowienia dla obrończyni życia w języku angielskim można wysyłać na adres: Vanier Centre for Women, Box 1040, Milton Ontario L9T 5E6 Canada.

***

List z Polski w sprawie Mary Wagner przekazany przez naszego Czytelnika

Nasz oddział KSP OM  ( http://kslpmazowsze.pl/)

piszę właśnie list do Mary Wagner

mamy nadzieję, że otrzyma go przed świętami

Może warto, abyśmy wspólnie, lekarze KSLP z całej Polski, pomyśleli, do jakich lekarzy w Toronto, do których klinik, sądów, stowarzyszeń, instytucji warto napisać, aby upomnieć się oprawo do życia w Kanadzie?

        O niewsadzanie do więzienia  nikogo, kto wspiera kobiety przed dramatyczna decyzją?  Zatroszczyć o lekarskie sumienia tych, co zgodnie z prawem nadanym tylko przez ludzką wygodę działają? Może razem coś wymyślimy. Pozdrawiam serdecznie  Grażyna Rybak  


List polskich lekarzy do Mary Wagner

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich

Oddział Mazowiecki bł. dr Ewy Noiszewskiej

www.kslpmazowsze.pl, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Środowisko Medyczne Świętej Rodziny

Ul. Rozwadowska 9/11, 03 - 001 Warszawa, Parafia Świętej Rodziny na Zaciszu

www.srodowiskomedyczne.pl, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Droga Mary,

17 grudnia 2017 Warszawa, II Niedziela Adwentu

        dziękujemy, że tak pięknie uczciłaś dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, broniąc życia najmniejszych i bezbronnych pacjentów Centrum Opieki dla Kobiet w Toronto (przy 960 Lawrence Avenue West) w poranek Święta Matki Bożej 8 grudnia 2017 r.

        Niech Twoją radością będzie fakt, że w Polsce w listopadzie br. złożono w Sejmie projekt ustawy przygotowany przez obywatelską inicjatywę „Zatrzymaj aborcję”, który ma na celu wykreślenie z polskiego prawa zgody na aborcję eugeniczną. Nowy projekt zmienia tylko jeden wyjątek, ale ten, który jest mocno nadużywany i odpowiedzialny za zabijanie 95 proc. abortowanych dzieci, głównie podejrzanych o wadę wrodzoną (najczęściej zespół Downa, Turnera). Pod projektem zebrano 830 tys. podpisów. Jest realna szansa, że wyjątek eugeniczny zniknie z polskiego prawa i ocali życie chorych dzieci. Mamy nadzieję, że Twoje działania przyczynią się do zmiany bezdusznego prawa kanadyjskiego, które nie przyznaje płodowi żadnych praw do chwili „pierwszego oddechu”. Wiemy, że ponad 30 prób zmiany tego prawa nie przyniosło żadnych skutków.

        Jako polscy lekarze pragniemy wspierać wszelkie działania, by przepisy prawa chroniły życie dzieci od poczęcia nie tylko w Polsce, ale także w Kanadzie. Aktualne przepisy prawa kanadyjskiego budzą szczególne wyrzuty sumienia polskich lekarzy, ponieważ to urodzony w Polsce, w Łodzi, ginekolog żydowskiego pochodzenia, Henry Morgentaler (1923–2013), zwolennik legalizacji aborcji jako niezbywalnego prawa kobiety, działając w Toronto do 90. roku życia jako aktywista ruchu Pro Choice stał się wielkim promotorem aborcji w Kanadzie.

        34 lata temu w 1983 roku, także 8 grudnia, dr Henry Morgentaler razem z demonstrantami na Parlament Hill, protestował przeciwko rządowemu stanowisku w sprawie aborcji podczas wiecu wolności wyboru w Ottawie. Morgentaler wspierał prawo kobiet do samodzielnego wyboru aborcji przez organizację Abortion Rights Coalition of Canada (ARCC.)

        Henry Morgentaler podczas okupacji niemieckiej przebywał w getcie w Łodzi, był więziony z matką i bratem w obozie w obozie Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, a potem w Dachau. Jako dziecko niestety widział, co znaczy brak poszanowania życia ludzkiego niezależnie od wieku. Po wyzwoleniu w 1944 r., dotarł z żoną do Kanady, gdzie ukończył medycynę w 1953 r. w Montrealu i rozpoczął praktykę lekarską. Był jednym z pierwszych kanadyjskich lekarzy, który przeprowadzał zabieg wasektomii, instalował wkładki domaciczne i przypisywał pigułki antykoncepcyjne kobietom niezamężnym. Stał się orędownikiem i symbolem walki o legalną aborcję w Kanadzie, W 1969 roku otworzył pierwszą klinikę aborcyjną w Montrealu, własną klinikę McCully Street w Halifaksie. Zwalczał ograniczenia prawne dla kobiet pragnących dokonać aborcji. Był pierwszym lekarzem w Ameryce Północnej wykorzystującym próżniową metodę przerywania ciąży. Otworzył 20 klinik aborcyjnych i przeszkolił ponad stu lekarzy do przeprowadzania zabiegów usuwania ciąży w Quebecu, Nowej Szkocji, Nowej Fundlandii i w Ontario. Wstydzimy się, że ginekolog, który urodził się w Polsce, stał się naczelnym aborcjonistą Kanady.

        Morgentaler połowę swego życia spędził w sądach, by zmienić przepisy prawne zarzucające aborcji nielegalność procedur. W 1988 roku kanadyjski Sąd Najwyższy orzekł, że: „nikt nie ma prawa zmuszać kobiety do urodzenia dziecka”. To orzeczenie odwołujące się do kanadyjskiej Karty praw i wolności było „zasługą” wieloletniej działalności Morgentalera. Przepisy, z którymi walczył Morgentaler, sąd uznał za niekonstytucyjne, ustalając, że usuwanie ciąży jest legalne. Od 1991 roku rząd Ontario włączył do ubezpieczenia podstawowego w karcie OHIP – także zabiegi w klinikach aborcyjnych. W 2008 roku Henry Morgentaler został wyróżniony Orderem Kanady!

        Zachęceni Twoimi wieloletnimi działaniami, napiszemy listy do różnych instytucji; Sądu Najwyższego, Biskupa Kanady, lekarzy z klinik aborcyjnych. Będziemy się starali, aby zmienili swoje spojrzenie na życie poczęte i prawo pozwalające na jego niszczenie. Nie możemy przyzwalać, by lekarze i pielęgniarki powołani do ratowania życia i leczenia śmiertelnie chorych wykonywali tę morderczą procedurę.

        Droga Mary, modlimy się za powodzenie Twoich działań, wpływających na świadomość obywateli i sędziów Kanady. Modlimy się o uniewinnienie Ciebie podczas zapowiadanej rozprawy 21 XII, byś mogła spędzić czas w rodzinnym gronie. Dziękujemy, że podejmujesz wytrwale czytelne społecznie akty obrony nienarodzonych dzieci uśmiercanych przez lekarzy w Kanadzie. Jeszcze raz prosimy Cię o modlitwę o ocalenie życia cierpiącej na chorobę nowotworową dr Agnieszki, będącej w 22. tygodniu ciąży, i o życie jej dziecka. Zwłaszcza teraz w czasie Twojego niesłusznego pobytu w wiezieniu za walkę o życie dzieci. Rozpoznanie jest dramatyczne – angiosarcoma. Od 18 XII rozpoczyna się chemioterapia. Ufajmy razem w nieograniczoną moc uzdrawiania Najlepszego Lekarza.

        Życzymy Ci Mary, aby Nowonarodzony, w czas Bożego Narodzenia napełnił Cię Pokojem i Radością z Obecności Jedynego Zbawiciela Żyjącego nieustannie w naszych sercach. Niech Cię Bóg błogosławi i strzeże, niech rozpromienia Swoje Oblicze nad Tobą.

        W imieniu i ŚMŚR, lekarzy Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich z Oddziału Mazowieckiego bł. dr Ewy Noiszewskiej (KSLP OM) oraz lekarzy i personelu medycznego Środowiska Medycznego Świętej Rodziny (ŚMŚR):

Prof. n. med. Bogdan Chazan, prezes KSLP OM, specjalista ginekologii i położnictwa

Dr Grażyna Rybak, delegat KSLP OM , koordynator ŚMŚR, specjalista pediatrii

Dr Alicja Moszczyńska-Kowalska, członek KSLP OM, specjalista okulistyki

Dr Zofia Rojek, członek KSLP i ŚMŚR, specjalista chorób wewnętrznych i reumatologii

Dr n. med Stanisław Nitek, członek KSLP i ŚMŚR, specjalista otolaryngologii

Dr Katarzyna Nitek, członek KSLP i ŚMŚR, specjalista pulmonologii

Opublikowano w Życie polonijne
niedziela, 10 grudzień 2017 23:23

Na szybko: Wolimy nie pamiętać

Mary Wagner postanowiła kontynuować swoją misję ratowania dzieci nienarodzonych. Nie da się  zaprzeczyć że to właśnie fakt więzienia 43-letniej Kanadyjki koncentruje uwagę środowisk obrońców życia na tym co dzieje się w kraju klonowego liścia. Jej aresztowanie i przetrzymywanie w areszcie śledczym jest rzeczą która może się przyczynić, jeśli nie do zmiany prawa, to przynajmniej do rozpropagowania myślenia o sprawach życia i śmierci.

Co jeszcze ten system karny może uczynić Mary Wagner? W mijającym roku została skazana na 9 miesięcy więzienia, wyznaczono jej szereg okresów próbnych i warunków; oczywiście, wchodząc po raz kolejny do przychodni aborcyjnej wszystkie te warunki złamała. Działała więc w sytuacji wielokrotnej recydywy. Gdyby to był Związek Sowiecki Mary Wagner pewnie zamkniętoby w zakładzie psychiatrycznym albo skierowano do jakiejś pracy w obozach  na północy; na razie jednak system patyczkuje się z takimi osobami usiłując udawać praworządność.

Przypomnijmy że Kanada jest jednym z niewielu krajów świata, w których można zabić nienarodzonego człowieka do momentu kiedy się urodzi bez konsekwencji karnych. Stało się tak na mocy decyzji Sądu Najwyższego który uznał za niekonstytucyjną  ustawę aborcyjną która zezwalała na pozbawianie życia dziecka nienarodzonego "dopiero" po uzyskaniu podpisu trzech lekarzy poświadczających iż kontynuowanie   ciąży byłoby zagrożeniem dla życia matki. Obecnie nasz cukierkowy premier federalny usiłuje wcisnąć prawo do zabijania dzieci nienarodzonych w pakiet praw rozrodczych, ergo praw kobiet, ergo praw człowieka. Oczywiście, wszystko to na zlecenie oberkierowników, którzy w aborcji uptarują (jak kiedyś chińscy towarzysze) metodę odludniania  naszej planety, zapobiegania  zmianom klimatycznym oraz innych perturbacjom.

Awięc Mary Wagner znów będzie miała sprawa sądową, tym razem, jak podejrzewam w sądzie przy Finch i Dufferin, bo tym razem "naruszyła mir"  kliniki aborcyjnej przy Lawrence. Mówię o tym dlatego że warto sprawą Mary Wagner i sprawą ustawodawstwa aborcyjnego się zainteresować, warto potowarzyszyć w rozprawach choćby po to żeby zobaczyć jak Temida podgląda spod opaski. Mamy tutaj pod bokiem, pod własnymi oknami konflikt, który wydawałoby się jest rodem z hitlerowskich Niemiec; konflikt między prawem naturalnym, a prawem stanowionym; konflikt, który nasza cywilizacja rozstrzygnęła w Norymberdze i dzisiaj woli o tym nie pamiętać.

Opublikowano w Andrzej Kumor

We wtorek o godzinie 10 w sali 124 w sądzie w starym ratuszu w Toronto rozpoczęła się rozprawa podczas której sędzia Rick Libman z Ontario Court of Justice wyznaczał karę dla Mary Wagner, obrończyni dzieci nienarodzonych, uznanej za winną w sierpniu br. jednego zarzutu mischief, czyli występku oraz dwóch zarzutów naruszenia warunków okresu próbnego wynikających z poprzednich wyroków.
Mary Wagner została aresztowana 12 grudnia ub. roku w przychodni aborcyjnej Bloor West Village Women’s Clinic w Toronto.
Na sali sądowej obecna była grupa ok. 40 osób wspierających Mary, wśród nich John Bulsza, Linda Gibbons i ponad 90-letnia Mary Burney.
Oskarżenie reprezentował prokurator Craig Power, który wystąpił o wyznaczenie maksymalnej kary 18 miesięcy więzienia.
Sędzia Libman, orzekając w sierpniu o winie Mary Wagner zachęcił ją do przedstawienia listów które mogłyby wpłynąć na wysokość  kary. Z Kanady, USA a przede wszystkim z Polski napłynęło wiele listów poparcia i e-maili.
Tym razem Mary Wagner towarzyszył znany z poprzednich procesów mecenas Charles Lugosi, który w imieniu podsądnej wystąpił z wnioskiem o stay of proceedings, czyli o zaprzestanie dalszego procedowania i odstąpienie od wymierzenia kary, powoływał się przy tym, na kilka przykładów i precedensów prawnych, podczas których sąd mimo uznania winy odstąpił od wymierzenia kary, wskazywał, że w rozumieniu Mary działa ona w stanie wyższej konieczności, naruszając mir kliniki aborcyjnej, uważa bowiem, że ratuje to nienarodzonych ludzi, porównał to do sytuacji, w której ktoś wyrzuca cudze mienie za burtę statku na wzburzonych falach, aby ratować życie pasażerów; czy jest winien występku wyrzucając własność? - Jak najbardziej, ale kieruje się wyższą koniecznością. Dodał, że mamy do czynienia ze zderzeniem konkurencyjnych praw.
Przytoczył inny hipotetyczny przykład. Zakładając, że posługujemy się wyłącznie prawem pozytywnym przypomniał bio-etyka z Uniwersytetu w Princeton, który twierdzi, że „aborcję” powinno się stosować, do drugiego roku życia, bo wcześniej dziecko nie jest świadome, a więc nie istnieje jako człowiek. Czy gdyby państwo uznało taki sąd, czy w sytuacji gdyby matka należąca do satanistów chciała oddać swoje niespełna dwuletnie dziecko by zamordować je w ofierze szatanowi, a ktoś usiłowałby ją przekonać, aby tego nie robiła - to taki ktoś również - jak dzisiaj, Mary naruszałby prawa - w tym wypadku wolności religijnej satanistów? Mecenas Lugosi przestrzega, że jeśli to państwo ma definiować kto jest człowiekiem, a kto nie, to mamy do czynienia z takimi sytuacjami.
W Kanadzie dziecko nienarodzone - w myśl prawa - „staje się człowiekiem” dopiero gdy żywe opuszcza drogi rodne matki. Wcześniej nie jest w żaden sposób chronione, a jego podmiotowość prawna nie jest uznawana.
Sędzia Libman, pozwolił mecenasowi Lugosiemu snuć podobne wywody przez ok. godzinę. Wywołało, to frustrację prokuratora, który stwierdził, że po drugiej ma inne zobowiązania, sędzia uznał jednak, że są to istotne sprawy i jeśli zajdzie potrzeba, to odroczy sprawę na kolejny termin.
Prokurator Power w swym wystąpieniu wskazał, że ferowanie wyroku w tej sprawie stanowi paradoks; z jednej strony wyrok skazujący wzmacnia stanowisko osób, które popierają Mary Wagner - im Mary dłużej siedzi, tym sprawa jest bardziej głośna - z drugiej, w przypadku Mary nie można mówić o resocjalizacji, ponieważ nie uznaje ona wyroków i sądzi, że jej to prawo nie dotyczy. Uznał jednak, że jest “jakaś część Mary Wagner, która nie chce iść do więzienia”, skoro podsądna w czerwcu bieżącego roku, przyjęła zwolnienie warunkowe, wskazał również, że po ostatnim wyroku skazującym Linda Gibbons również nie wróciła do kolejnych protestów przed klinikami aborcyjnymi. Craig Power przyznał, że Mary Wagner, jest bardzo wartościową osobą, która “mogłaby wiele wnieść do społeczeństwa”, gdyby wybrała inne drogi, a nie “łamanie prawa”.
Po przerwie sędzia Libman odrzucił wniosek o stay of proceedings i poprosił Mary o przedstawienie wniosków i innych materiałów, które wpłynąć mogłyby na wysokość kary. Mary Wagner powiedziała sędziemu, że po prostu ratuje konkretne dzieci konkretnych matek i o to jej chodzi. Przytoczyła świadectwa takich osób. Mary przytoczyła też kilka wybranych listów, w tym z Polski.
Sędzia stwierdził, że na jego orzekanie, nie mają wpływu listy popierające stanowisko Mary, a jedynie te świadczące na rzecz jej charakteru i postaw. Przeczytał listy od ojca, matki, przyjaciół i rodzeństwa Mary Wagner. Przyznał, że jest ona kobietą współczującą, dobrą i pomocną, wypytywał Mary o jej pobyt w klasztorze. Opisywał wielodzietną rodzinę z której pochodzi.

Ostatecznie sędzia zarządził przerwę na lunch i po powrocie o godzinie 14.22 przystąpił do odczytywania wyroku i uzasadnienia.
Odrzucił twierdzenia Mary, że prawo pozytywne musi być łamane kiedy jest sprzeczne z sumienie - tak jak to miało miejsce w Niemczech hitlerowskich w stosunku do Żydów, Zdaniem sędziego, nie ma czego tutaj porównywać bo “Kanada jest krajem demokratycznym”. Stwierdził, że nie można uznawać, iż jakieś prawo się do nas nie stosuje, a porządek prawny musi być spójnie przestrzegany w imię bezpieczeństwa obywateli. Nie chciał więc wnikać w przedstawiane argumenty obrońców życia, i wrócił do ustalonej przez wcześniejsze wyroki koleiny, że prawo jest prawem i kto je łamie musi ponosić konsekwencje; tym surowsze im bardziej to prawo lekceważy.


Mecenas Lugosi w rozmowie z Gońcem, pytany o wyjątkową w tym procesie otwartą postawę sędziego, który zezwalał na obszerne przedstawianie stanowiska podsądnej i opinii obrony stwierdził, prywatnie, że sędzia Libman, był po prostu ciekawy tych argumentów, a cały proces go zainteresował ponieważ odstawał od rutyny drobnych przestępstw i wykroczeń, jaką ma na co dzień do czynienia…


Ostatecznie sędzia Libman skazał Mary Wagner na karę 9 miesięcy więzienia, zaliczając na poczet kary 5 miesięcy i 28 dni spędzone w areszcie przy zastosowaniu zwyczajowego przelicznika 1,5 dnia aresztu za jeden dzień więzienia.
Do tego wyznaczył 2,5-letni okres próbny, zaznaczając, że jego wyrok nie wygasza okresów próbnych z poprzednich wyroków, dorzucił do tego wymóg przepracowania 50 godzin pracy społecznej w ciągu 30 miesięcy oraz zapłacenia w ciągu jednego roku grzywny 300 dolarów na poczet funduszu ofiar - w tym wypadku po 100 dol. od każdej “ofiary” Mary Wagner - dwóch pracownic kliniki, które doznały silnego wzburzenia oraz wykonującej zabiegi aborterki. Ich danych osobowych nie można podać do wiadomości publicznej, ze względu na przeprowadzone sądownie utajnienie.
Po wyroku obecny na sali podczas procesu polski ksiądz katolicki Filip Krauze, który na co dzień jest kapelanem w szpitalu onkologicznym św. Michała w Toronto, odmówił wraz z nami wszystkimi modlitwę za nienarodzonych oraz Mary Wagner.


notował Andrzej Kumor

Opublikowano w Życie polonijne
Strona 1 z 4