Goniec

Register Login

Piękna pogoda, dobre polskie „jedzenie pospolite”, występy zespołów; od ludowych, poprzez harcerskie, po pop. Tysiące zadowolonych Polaków (nie tylko), czyli kolejny Dzień Polski w Mississaudze. Warto pogratulować organizatorom, bo impreza rośnie z roku na rok.

To była bardzo piękna sobota, pogoda dopisała, nie było ani za gorąco, ani też nie padał deszcz.

Przed ratuszem na Celebration Square w Mississaudze zgromadziły się tysiące Polaków, żeby „unurzać się” w polskiej kulturze, polskiej muzyce i poczuć narodową dumę.

Organizatorzy starali się pokazać, co Polska i my, Polacy w Kanadzie, mamy najlepszego. W bibliotece można było obejrzeć wystawy o polskim dorobku, prezentowano polską muzykę poważną i współczesną sztukę.

Oficjalnie rozpoczęcie Dnia Polskiego nastąpiło o godzinie drugiej odegraniem hymnów Polski i Kanady. Na scenę weszli organizatorzy oraz goście honorowi, wśród nich – oczywiście – polska burmistrz Mississaugi Bonnie Crombie, przedstawiciele władz Rzeczpospolitej: ambasador Polski Andrzej Kurnicki, a także poseł Jan Pyzik. Byli też kanadyjscy politycy, w tym Natalia Kusendova, która w minionych wyborach zdobyła mandat do ontaryjskiej legislatury z okręgu Mississauga Center.

Z pewnym zdziwieniem zauważyłem również byłego lidera Partii Konserwatywnej, Patricka Browna.

Przybył Andrzej Sochaj, właściciel Cyclone, z małżonką, był maestro Andrzej Rozbicki oraz dyrektor Credit Union p. Pitek. Nie mogło zabraknąć przewodniczącego Kongresu Polonii Kanadyjskiej Władysława Lizonia – tradycyjnie – w stroju góralskim.

Gościem „superhonorowym” była nadal nieprawdopodobnie popularna była burmistrz Mississaugi, 97-letnia Hazel McCallion. Podczas części oficjalnej, podobnie jak ubiegłbym roku, Bonnie Crombie stwierdziła, że to jest „polski weekend”, podczas którego „ludzie dzielą się na Polaków i tych, którzy chcą być Polakami”. Owacyjnie oklaskiwana była burmistrz McCallion przypomniała swoje przemówienie do Polaków (słyszałem je już podczas wmurowywania kamienia węgielnego pod salki katechetyczne w kościele Maksymiliana Kolbego). Chwaliła NAS, mówiąc, że Polacy są ciężko pracującym narodem; ludźmi, którzy nie czekają, aż ktoś im pomoże, tylko sami sobie pomagają; „najwspanialszym narodem na świecie” – zakończyła swoje przemówienie.

Ambasador Kurnicki dziękował nam za to, że tak prężnie udzielamy się i tak dobrze ambasadorujemy Polsce w Kanadzie; powiedział, że gdziekolwiek się udaje w Kanadzie, jest traktowany z wielkim szacunkiem, nie tylko za sprawą swego stanowiska ambasadora, lecz ze względu na pozycję, jaką mają Polacy w kanadyjskiej mozaice. Podczas części oficjalnej nagrodzono również organizatorów tej z roku na rok rosnącej imprezy, a także podziękowano wielu sponsorom.

Po części oficjalnej, zanim jeszcze wystąpiły zespoły rozrywkowe, harcerki i harcerze zaprezentowali historię Polski i odśpiewali popularne pieśni harcerskie oraz wojskowe. Odśpiewano między innymi Rotę, której gros Polaków tutaj wysłuchuje w pozycji na baczność, bo to niepisany polski hymn.

Jeden z organizatorów, przewodniczący KPK Okręg Toronto Leszek Błaszczak, podkreślał wielokrotnie, że Dzień Polski 2018 r. jest szczególny ze względu na przypadającą setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości; że nasz kraj, nasza kultura to jest państwo o ponad tysiącletniej tradycji i dlatego mówienie o stuleciu niepodległości Polski jest zakłamywaniem naszej historii.

Nowa posłanka Partii Konserwatywnej Natalia Kusendova dziękowała wszystkim za głosy, obiecywała, że będzie ciężko pracować, aby godnie reprezentować również i Polaków w legislaturze. My swojej strony podczas rozmowy z nią obiecaliśmy, że będziemy patrzeć jej na ręce, na co przyznała, że tak właśnie trzeba.

Na scenie obecny też był mieszkający w London złoty medalista z Pjongczangu w bobslejach Alex Kopacz, z którym wywiad ukazał się w poprzednim numerze „Gońca”. W krótkiej rozmowie Alex Kopacz podkreślił znaczenie kultury polskiej dla swoich sukcesów, właśnie dzięki temu, co wyniósł z domu – z tego polskiego ducha walki, żeby nigdy się nie poddawać, nawet w najgorszej sytuacji mógł odnieść olimpijski sukces.

Podczas Dnia Polskiego było wiele imprez towarzyszących; można było znaleźć dla każdego coś dobrego, dla dzieci oczywiście zjeżdżalnie, zamki dmuchane, malowanie twarzy, dla reszty doskonałe polskie trunki oraz polskie jedzenie, w tym tradycyjne, a przecież jakże zapamiętane z Polski zapiekanki.

Kanapki sprzedawały także panie ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie, aby w ten zbożny sposób zdobyć fundusze na nagrody dla uczniów.
Nie sposób wymienić wszystkich wykonawców, ale coraz bardziej popularny zespół „Kompot” zakończył dzień prawdziwie brawurowym występem i to do tej muzyki tańczyła na scenie burmistrz Bonnie Crombie razem z dyrektorem Dnia Erykiem Szustakiem. Tych, którzy by chcieli zobaczyć, jak to wyglądało na żywo, zapraszam do obejrzenia relacji filmowej na naszym kanale YouTube oraz na strony internetowe „Gońca”.

Wielkie brawa i gratulacje należą się organizatorom oraz wszystkim ochotnikom, dzięki pracy których mieliśmy tak piękną i udaną imprezę. Trudno bowiem przecenić znaczenie Dnia Polskiego, bo w ten sposób nie tylko możemy się świetnie bawić, ale też patrząc z politycznego punktu widzenia – „dajemy się policzyć” i pokazujemy organizacyjną siłę naszej społeczności.

A zatem do następnego roku!

Andrzej Kumor

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 08 czerwiec 2018 18:42

Listy z nr. 23/2018

Mowa o unikaniu podwójnego opodatkowania
Rząd Tuska podpisał umowę między Polską a Kanadą o unikaniu podwójnego opodatkowania w 2012 r. 12 maja podpisał pan Zenon Kosiniak – Kamysz stronę kanadyjską reprezentował pan Ed Fast.
I co dalej? Nic – dalszym ciągu polscy emeryci płacą podwójny podatek i nikt z polityków polskich nic w tej sprawie nie chce zrobić, a nawet zainteresować się dlaczego tę umowę w ten sposób podpisano. Dlaczego żadna organizacja nie przeprowadziła sondy?
Pytań jest wiele, odpowiedzi żadnej. Mimo wielu oczekiwań, że przedstawiciele ZUS coś wyjaśnią w tej sprawie, niestety temat tabu. Konsulat również unika tego tematu i tak się kręci – a emeryci polscy w nagrodę za ciężką pracę są dojeni.
Tak Emerycie spełniaj swój obywatelski obowiązek. Zastanawia mnie sprawa podróży polityków polskich do Kanady; po co szukają poparcia wśród oszukiwanych emerytów, brzękają o powrocie do Polski, o integracji itp. Kiedy rzeczywistość jest inna. Czasem się wstydzę że jestem Polakiem emerytem, który pisze do wszystkich ważnych osobistości w Polsce, a oni udają, że rządzą Polską wysługując się innym poważnym krajom.
No cóż, i tutaj mamy ciekawostkę, dlaczego KPK nie chce się tą sprawą zająć? Jakież to inne ważne sprawy mają do załatwienia? Na cóż Jest ta Rada Polonii Świata, która zajmuje się czym? Bardzo ważni ludzie, a my polscy emeryci to kto?
Na koniec dodam że w konwencji o unikaniu podwójnego opodatkowania istnieje artykuł 28, który mówi że każdego roku do końca czerwca na drodze dyplomatycznej można wprowadzić zmiany w tej konwencji. Moje pytanie jest, dlaczego żaden polityk, dyplomata nie chce się tym zająć, dlaczego tak się boją tego tematu?
A nam emerytom, co pozostało? Hasło polscy emeryci łączcie się. I załóżmy stowarzyszenie emerytów polsko – kanadyjskich. W ten sposób stworzymy lobby, z którym będzie się liczyć nawet KPK.
Pozdrowienia i mam nadzieję że nie zginął w nas Honor i Odwaga
Ignac G.

Od redakcji: Szanowny Panie w jedności siła, załóżmy takie stowarzyszenie, służymy łamami „Gońca”. Zapraszamy!
***
BRAK REKLAMY FIRMY, ZAOPATRUJĄCEJ POLAKÓW, W POLSKIEJ PRASIE, TO JAK WYRAZ LEKCEWAŻENIA POLONII.
Dziwi mnie brak reklamy sklepu „Starsky” w „Gońcu”. W Toronto mamy wiele sklepów ale jestem zawiedziona tym, że „Starsky” nie daje wydrukować polskojęzycznym gazetom swoich tygodniowych ulotek/flyers. Nie jest to wielki wydatek dla „kolosa”, bo zasięg prasy jest spory, a papier gazetowy jest tańszy od „kredówki”. Dodam tu, że chodzi tu jakby o sieć sklepów, bo firma rośnie i od zarania prosperuje dzięki NASZYM polonijnym zakupom. Ogłoszenia reklamowe odpisuje się od podatku, więc przy „jednym ogniu można upiec więcej niż jedną pieczeń”. Niewielkim kosztem można zatrzymać dotychczasowych klientów, przyciągając innych, i takich okazjonalnie przyjeżdżających na większe zakupy.
W czasach: kiedy benzyna to spory wydatek, korków ulicznych, przy uwzględnieniu odległości do sklepu ... brak takiej informacji, nawet w bezpłatnym tygodniku szokuje i co więcej ... kojarzy się z LEKCEWAŻENIEM (❗️) polskiej klienteli, dzięki której przecież firma ta, jest tym .. czym JEST (jeszcze) w tej chwili.
Pokoleniu tzw Millennians zależy więcej na czasie niż na produktach z Polski ... i raczej nie są, aż tak przywiązani do europejskich produktów, jak ich rodzice i dziadkowie, którzy w pewnym momencie, m.in. wobec braku „flyers”, zaczną zmieniać przyzwyczajenia i rutynowe „eskapady” do do Starsky’ego, przechodząc na bliżej, a więc szybsze i w sumie tańsze zakupy np we Freshco, No Frills, Loblaws itd itp.
Nie chciałabym, aby firma zatrudniająca wiele osób, podzieliła los tych, które już zniknęły z mapy Toronto.
Przyznaję, że unikając tłoku na ulicach Toronto, częściej robię zakupy w ciągu tygodnia i ... już rzadko w Starsky’m .. a mogłoby być inaczej gdybym miała „flyer”, na którym można sobie „pobazgrać”, zakreślając listę zakupów etc.
Małgorzata Kossowska
Toronto
Od redakcji: Szanowna Pani, też nas to dziwi, dziękujemy za poruszenie tematu.
***
Witam
Już w tę sobotę Mississauga Polish Day na Celebration Square z Alexem Kopaczem w roli głównej, oraz naszym stoiskiem. Koszulki niepodległościowe, patriotyczne, team Kanada, flagi samochodowe na MŚ Rosja 2018 będą też.
We współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Toronto, oraz Lakeshore United z okazji 100 lat niepodległości Polski i mistrzostwami świata w piłce nożnej – Rosja 2018 organizujemy mecze symulacyjne polskiej grupy i już mamy zgodę piłkarzy japońskich na rozegranie meczu. Informacje w tej kwestii będą ogłoszone w mediach polonijnych, oczywiście zapraszamy.

Jerzy Dąbrowa
Team Kanada Gdynia 2019

Opublikowano w Poczta Gońca
czwartek, 07 czerwiec 2018 23:05

Na ludową nutę

Piękna polska wieś, gdzie łany złotych zbóż niczym bezkresne oceany oplatają małe wyspy wiejskich chat, gdzie poranna rosa i pianie koguta wita kolejny dzień, który stanowi ciężka  praca w polu.
Właśnie tam jest zawsze czas na śpiew, taniec i dobry humor. Cóż może być piękniejszego dla strudzonego ciężką pracą w polu, by móc później zaśpiewać i zatańczyć w radosnym pląsie i przytupie.
Bocian, od zawsze był postrzegany jako dobry znak, symbol płodności, miłości synowskiej, bogactwa i zwiastun narodzin dziecka. Wiejskie zagrody mające na swoich dachach bocianie gniazda wzbudzały zrozumiałą zazdrość i były wyznacznikiem szczęścia jakie spotykało zamieszkujących je domowników.
Nie inaczej było w niedzielę 4 czerwca, w święto Bożego Ciała, kiedy to Formacja Biesiadna Art Bis w kolejnym musicalu “Ach, jak to zdrowo, tak na ludowo”, śpiewem,  tańcem i dobrym humorem zgotowała licznej widowni miły wieczór. Już na wstępie duże wrażenie zrobiła scenografia sceny (przygotowana przez Barbarę Smagała, Zofię Wiącek i Elżbietę Madej), gdzie wysoko ponad sceną, w bocianim gnieździe, piękne te ptaki czuwały nad całością koncertu.
A było na co popatrzeć. Melancholijne, tkliwe, skoczne i radosne pieśni jakie zaprezentowali w pierwszej części soliści Lila Bizoń, Janina Pilarska, Regina Światowiec, Beata Fedorcio, Bogdan Magoń, czy Ryszard Światowiec, przeplatane były dobrym i “ciętym”  żartem.
Zobaczyliśmy także dziecięcy zespół Bravo, który w pełni stara się dorównać starszym kolegom piosenką i dowcipem, a przede wszystkim poziomem artystycznym.
Druga odsłona to już piękne pieśni i tańce (w choreografii Reginy i Ryszarda Światowiec), w wykonaniu całego zespołu Art Bis, które porwały widownie. Tradycyjnie już brylował stolik numer 3, przejmując całkowicie kontrolę nad organizacją sali. Tańce, śpiewy, czy w końcu “wąż pomiędzy stolikami”, to tylko próbka ich niemałych możliwości.
Nad całością koncertu czuwał tryskający jak zwykle niespożytą energią i pomysłami kierownik artystyczny grupy Włodzimierz Kochanowski!
Należy też dodać, że do sukcesu przyczynili się  (prócz wcześniej wymienionych artystów) inni, równie ważni jak: Krystyna Gomołka,  Danusia Żywułko, czy debiutująca Zofia Gorbaczuk.
Warto wspomnieć o poparciu medialnym polonijnych sponsorów takich jak Polish Studio, Goniec, Gazeta, Głos i Merkuriusz.
Zarówno aktorom spotkania jak i wspaniałej  publiczności należą się słowa podziękowania za możliwość pięknego spędzenia niedzielnego popołudnia.
Do zobaczenia ponownie w listopadzie.

Zdjęcia:
1 - Elżbieta Madej w skeczu pt. "Rodzinna kłótnia ".
2 - Regina Światowiec w piosence od. "Nie chciała mi dać ".
3 - Ryszard Światowiec piosence od. "Pyk z fajeczki"
4 - Formacja Biesiadna Art Bis.
5 - Zakończenie koncertu z udziałem Formacji Biesiadnej Art Bis oraz dziecięcego zespołu Bravo.
6 - Art Bis w piosence "Ach, jak to zdrowo tak na ludowo ".
7 - Beata Fedorcio w kowbojskiej piosence.
8 - Art Bis w skeczu pt. " Spotkanie turystów z bacą ".
9 - Lila Bizoń w piosence pt. " Mamo ".



Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 01 czerwiec 2018 07:48

Best Broadway Hits

Idea angażowania naszej polonijnej młodzieży oraz dzieci do tego typu artystycznych przedsięwzięć jest nie do przecenienia. Młodzi ludzie eksponują swój talent i możliwości aktorskie już od wczesnych lat oraz zaznajamiają się ze sceną, z jej magią... Ponadto uczą się obcowania z publicznością, oswajają się z jej reakcjami co ma ogromne znaczenie w ich rozwoju artystycznym.

Nie każdy przecież uzdolniony młody człowiek może podzielić się swoim talentem na scenie. Może to zrobić bardzo dobrze w zaciszu domowym, wśród rodziny i bliskich mu osób. Natomiast wyjście na scenę, pojawienie się tam jest dla niego tak trudne że prawie niewykonalne. No cóż, trema....trema i jeszcze raz trema !!!

Wszyscy artyści, ci wielcy i ci mniejsi poznali tę panią, Damę Tremę która czuje się włodarzem sceny. Ona ustępuje miejsca tylko odważnym i pewnym siebie...

I w tym momencie przypomina mi się powiedzenie kardynała Stefana Wyszyńskiego: “Zapukał do drzwi strach, otworzyła mu odwaga....wyjrzała i ...nie było nikogo !

Pani Kinga Mitrowska znana i podziwiana przez nas wszystkich śpiewaczka operowa z ogromnym dorobkiem artystycznym daje możliwość tym wszystkim młodym artystom zmierzenia się ze sceną i z... tremą.

Otworzyła szkołę muzyczno/wokalną dla młodych talentów pod nazwą Vocal Studio i już od kilku dobrych lat kształci głosy utalentowanych wokalnie dziewcząt i chłopców.

Mieliśmy właśnie okazję podziwiać dużą grupę jej uczniów podczas jej ostatniego koncertu:

“Best of Broadway with most talented youth”.

Na tle kolorowej scenografii młodzi artyści poruszali się śmiało i zdecydowanie. Z łatwością można było stwierdzić że wielogodzinne próby opłaciły się sowicie i przyniosły spodziewane rezultaty.

Śpiewali pięknie, pełnymi głosami urzekając widownię interesującą interpretacją. Każdy hit czyli przebój był inny, inaczej wykonany, inaczej przedstawiony.
Program koncertu był ułożony w ten sposób że liryczne i romantyczne melodie przeplatały się z dynamicznymi i energicznymi przebojami z Broadwayu i tak naprawdę każde pojawienie się na scenie nowej piosenkarki czy piosenkarza było dla widzów niespodzianką.

Zarówno występy solowe jak i duety wzbudzały wielki aplauz widowni.

Moje serce skradł światowej sławy przebój:

“All I ask of you” zaczerpniętego z “Phantom of the Opera” w wykonaniu Karoliny Podolak i Łukasza Wolskiego, wychowanków szkoły pani Kingi Mitrowskiej.
W pięknych strojach pary młodej, szczególnie suknia panny młodej robiła ogromne wrażenie, prezentowali się wspaniale.

Ich interpretacja tego przeboju wzbudziła niekłamany podziw całej widowni.

Dwa silne, doskonale zharmonizowane głosy oddały całe piękno tego utworu.

Obydwoje zarówno w śpiewie jak i w gestykulacji zaprezentowali dojrzałość muzyczną i sceniczną, szczególnie Karolina.

Nie wiem czy śpiewali ten utwór kiedykolwiek wcześniej ale sprawiali wrażenie jakby wykonywali tę pieśń od lat....

Karolina i Łukasz wykonali też kilka solowych utworów które miały podobny wpływ na widownię.

Karolina zachwyciła nas po raz kolejny zarówno jej pięknym głosem jak i zdolnościami aktorskimi wykonując dwie piosenki: “Whatever happened” oraz “I feel pretty”. Łukasz Wolski z kolei uwodził publiczność swym urzekającym głosem śpiewając dwa hity: “Maria” oraz “Irresponsible”. Dał prawdziwy popis pięknego, męskiego wokalu.

Uwagę widowni zwrócił też niezwykły głos Kierana Donwortha, śpiewaka operowego który swoim bardzo silnym głosem (tenorem) zaśpiewał brawurowo kilka pieśni, między innymi: “My name” , “If I were a rich man” (widzowie klaskali w rytm melodii) oraz “Some enchanted evening”. Jego wykonawstwo jest szalenie oryginalne i pozostaje w pamięci na długo.

Na scenie teatru oprócz wyżej wspomnianych artystów była cała plejada młodziutkich piosenkarzy, “pączkujących gwiazd estrady” którzy pięknymi głosami i z ogromnym wdziękiem przypomnieli nam wiecznie żywe przeboje Broadwayu.

Byli to między innymi: Camilla Lubaszka (tylko 14 lat), Daniella Fernando, Adriana Serra, Vanessa Grygoruk oraz Adam Przyjemski którzy dali prawdziwy popis sceniczny wykonując utwór:”Any dream will do”. Odpowiednia choreografia oraz kolorowe stroje odegrały tu swoistą ważną rolę...

Ci piosenkarze zachwycili nas swymi głosami występując też w partiach solowych rozmaitych pieśni.

Nie sposób też pominąć zespołowego występu: “Muses I want say” w wykonaniu pięciu dziewcząt w osobach: Adriana Serra, Paulina Pacheco, Daniella Fernando, Nicole Quelhas i Dominika Dudzik. Ich dobrze dobrane oraz wyćwiczone głosy pięknie się wzajemnie komponowały dając słuchaczom dużo radości.

W pamięci utkwiło mi również kilka młodych solistów którzy z niezwykłą wrażliwością zaprezentowali takie przeboje jak: “I’ve got the sun” zaśpiewany przez Kayah Wójcik, “Popular” świetnie zinterpretowany przez Dominikę Dudzik czy też “Colours of the Wind” przedstawiony w sposób bardzo liryczny przez Weronikę Boyle.

Adam Przyjemski również wzbudzał wielkie zainteresowanie i podziw publiczności poprzez swoje niezwykle dynamiczne zarówno solowe jak zespołowe występy.

“Together wherever” zaśpiewany przez niego wspólnie z Adrianą Serra emanował młodzieńczą werwą i radością życia.

Widzowie rzęsistymi oklaskami okazali prawdziwy podziw i uznanie dla ich talentu i scenicznej odwagi.

Niewątpliwą gwiazdą wieczoru była pomysłodawczyni całego przedsięwzięcia Kinga Mitrowska, która całym sercem i duszą kibicowała swoim uczniom.

Mimo ogromnego zaangażowania w potrzeby swej szkoły znalazła czas aby przygotować i przedstawić nam solo kilka swoich ulubionych pieśni. Zaśpiewała z wrodzoną sobie klasą i finezją trzy piękne pieśni które absolutnie nas porwały i zachwyciły. Mnie osobiście z tych trzech: “Send in the Clowns”, “Sunset Sunrise “ i “Never Enough” najbardziej ujęła bardzo liryczna pieśń: “Sunrise Sunset”. Kinga to naprawdę niezwykła perełka operowa na naszej polonijnej niwie która swym silnym mezzo sopranem podbija nasze serca.

Jest też bardzo oddaną swoim uczniom nauczycielką i mentorką To właśnie dzięki jej szkole Vocal Studio te “pączkujące gwiazdy estrady” będą miały szansę na pełny rozkwit ich talentów czego im z całego serca życzymy...

Możemy być dumni że mamy tak niezwykle utalentowaną młodzież która dzięki Kindze Mitrowskiej może doskonalić swój warsztat oraz dzielić się swym talentem na koncertach umilając nam czas....

Każdy jej koncert to prawdziwa uczta dla ucha i oka !!!

Zarówno przekaz wokalny jak i sceniczny całego koncertu zrobił na nas wszystkich ogromne i niezapomniane wrażenie i zostanie w naszej pamięci na długo.
Już nie możemy się doczekać następnego...

Joanna Bochenek

Opublikowano w Życie polonijne
poniedziałek, 04 czerwiec 2018 22:02

JĘZYK OJCZYSTY – SKARBEM POKOLEŃ.

Te piękne, pełne dumy i mądrości słowa były hasłem przewodnim niecodziennej uroczystości pożegnania absolwentów klas ósmych polonijnych szkół podstawowych z Toronto, Scarborough, Milton i Mississauga. Uroczystość ta odbyła się w sobotnie popołudnie, 26 maja 2018 w Sali Parafialnej Kościoła Św. Maksymiliana Kolbe w Mississauga. 

Organizatorem i koordynatorem całego przedsięwzięcia, a wiec Mszy Św., cześci artystycznej i poczęstunku, podobnie jak w ubiegłym roku był Związek Nauczycielstwa Polskiego Oddz. Mississauga. Zaś sponsorem i współorganizatorem nasza polska Credit Union.
Wyżej wymienione hasło, autorstwa Anny Czarnomskiej, a wykonane wraz z rysunkami dziewczynki i chłopca w stroju graduacyjnym przez Ewę Woźniak (obie nauczycielki ze szkoły M.Kopernika przy St. Pio ), stanowiły główny element dekoracji sali. 
Cała uroczystość zainagurowała Msza Świeta dziękczynna w intencji absolwentów, odprawiona przez Ojców Oblatów: Pawła Pilarczyka z Parafii Św. Maksymiliana Kolbe i Proboszcza Parafii Św. Kazimierza z Toronto, Wojciecha Kurzydlo. Uczestniczyli w niej uczniowie, ich rodzice i bliscy, spore grono nauczycieli i dyrektorów z niektórych szkół, oraz zaproszeni goście. Każdy student przy wejściu otrzymał pamiątkową wstążkę z napisem ABSOLWENT POLSKIEJ SZKOŁY 2018.
W bardzo ciekawym kazaniu Ojciec Paweł powołując się na ksiażkę „Inna piękność”, porównał uczniów do porcelanowej filiżanki z Chin. Otóż owa piękna filiżanka zanim się nią stała, była tylko gliną w ziemi, którą artysta poddał obróbce. Ukształtował ją, pomalował, wypalił. W trakcie tej obróbki filiżanka wciąż narzekała i prosiła artystę, by jej juz nie męczył i zostawił w spokoju, bo ona woli być gliną w ziemi. Artysta nie słuchał narzekań, robił swoje. Gdy w końcowym etapie filiżanka zobaczyła, że jest rzeczywiście piękna i wiele ludzi zwraca na nią uwagę, przyjmowała to zainteresowanie z zadowoleniem. Podobnie jest z wieloma dziećmi w sobotnie poranki, gdy trzeba wstać i iść do szkoły. Ileż to razy mówią rodzicom zostaw mnie, chce pospać, nie chcę się uczyć, nic mi to nie da. Ale gdy, dzięki uporowi i konsekwencji rodziców, po latach, tak jak dzisiaj dostrzegają i zaczynają rozumieć, że ich wysiłek i poświęcenie przynoszą i bedą w przyszłości przynosić efekty, to się uśmiechają i są zadowoleni. Pierwszymi i najważniejszymi artystami kształtującymi dziecko są ich rodzice. To oni mają wpływ na to jakie ich dzieci będą w przyszłości – dobre, mądre, szlachetne, otwarte na potrzeby otaczającego środowiska, czy samolubne, zapatrzone tylko w siebie. To rodzicom należą się gorące podziekowania za ich trud, cierpliwość i niejednokrotnie poświęcenie. Innymi Bożymi artystami, którzy pomagają rodzicom rozwijać i szlifować jak diamenty, tkwiące w dzieciach talenty są nauczyciele. Bez wątpienia im też należy się wdzięczność i szacunek. Na końcu Ojciec Paweł zwrócił się do uczniów klas ósmych, bohaterów tego wieczoru. Życzył im, by starali się w życiu być ludźmi pięknymi nie tylko na zewnątrz, ale przede wszystkim w środku. Aby byli ludźmi prawymi, dobrego serca, kochającymi drugiego człowieka, ale i kochającymi Polskę. Aby byli pięknymi Polakami, pielęgnujacymi polską tradycję i kulturę, by nieśli w świat świadectwo wiary. Aby każdy kto będzie miał z nimi do czynienia mógł czerpać od nich dobroć, życiową mądrość, którą z czasem nabędą, miłość do ojczyzny. Życzył aby piękno wyniesione z domu jak i uksztaltowane i wyszlifowane w szkole procentowało przez lata. Życzył też młodym ludziom wkraczającym w nowy etap życia wielu łask Bożych. 
Po Mszy Świętej wszyscy obecni udali się do Dolnej Sali Parafialnej, gdzie na absolwentów czekała loteria fantowa, konkurs wiedzy o Polsce, a potem program artystyczny i poczęstunek, ufundowany przez sponsorów. Pięknie zatańczony przez grupę tancerzy z Zespołu RADOŚĆ – JOY polonez rozpoczął cześć artystyczną i wprowadził zebranych w miły nastrój.
Następnie Wiceprzewodniczący Rady Dyrektorów Polskiej Credit Union, pan Henryk Gadomski i Prezes ZNP Oddz. Mississauga, pani Teresa Bielecka pełnymi ciepła i życzliwości słowami powitali absolwentów, ich rodziców i bliskich, grono nauczycielskie, w tym nauczycielki klas ósmych, panie : Annę Stecką, Renatę Zapalską, Bożenę Pasierbek i Ewę Kotyrę, Bożenę Dworzański, Brigidę Lysak oraz dyrektorów szkół - ze Scarborough, panią Jolantę Wojtowicz, z Milton, panią Joannę Danicką- Garbacz, z Toronto, z Parafii Św. Stanislawa Kostki, panią Dorotę Jasińską, z Mississauga, ze szkoły M. Kopernika przy St. Pio, Tamera Botrosa. Powitano serdecznie gości – Konsula Generalnego w Toronto z małżonką, Krzysztofa i Jolantę Grzelczyk, Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej Oddz. Mississauga, pana Leszka Błaszczaka, Prezesa Credit Union, pana Andrzeja Pitka, Dyrektorów z Rady Dyrektorów Credit Union, panów Andrzeja Dudkiewicza i Piotra Mazurkiewicza, przedstawiciela Polish TV, pana Henryka Batruma. 
Goście dziękowali za zaproszenie, gratulowali uczniom i rodzicom wytrwalości, cierpliwości i poświęcenia w dowożeniu dzieci każdej soboty do szkoły. Życzyli młodzieży wchodzącej w nowy etap ich życia umiejętności dokonywania trafnych wyborów. Życzyli udanych wakacji. Prezes Credit Union, pan A. Pitek powiedział, że jest mu miło reprezentować instytucję, która wspiera wiele polonijnych inicjatyw i poprzez fundowane stypendia pomaga młodym ludziom zdobywać wiedzę, kształcić i rozwijać talenty. Wypowiedzi innych gości skierowane do absolwentów można by spuentować następująco: świat stoi przed nimi otworem i tylko od nich zależy czy nie zmarnują otrzymanych szans i mozliwości. Być może jeszcze dzisiaj nie do końca rozumieją wysiłek rodziców i trud nauczycieli, ale przyjdzie taki czas, że to docenią, bo będzie im łatwiej rozumieć Polskę. Niech pogłębiają swoją wiedzę o Polsce i dzielą się nią. Niech będą pociechą dla swoich rodziców, a dla nauczycieli i „całej polonijnej rodziny” powodem do dumy i zadowolenia. Niech godnie reprezentują nas wszedzie tam, gdzie przyjdzie im żyć i pracować. Być może, że kiedyś do Polski wrócą.
W dalszej części pan H. Gadomski cytując Kamila Stocha, znakomitego polskiego skoczka, powiedział, że jeśli Bog jest na pierwszym miejscu, to wszystko idzie dobrze i podziękował serdecznie Ojcu Pawłowi za piękna mszę i kazanie. Natomiast pani T. Bielecka podziękowala naszym wszystkim sponsorom za pomoc i wsparcie w realizacji nauczycielskich inicjatyw poza szkołą, bez pomocy których nie udałoby się zorganizowac trzech dużych imprez, dających Związkowi fundusze na organizowanie konkursów dla naszych uczniów. Słowa wdzięczności skierowała do Credit Union, Konsulatu RP, Redaktora A. Kumora i gazety Goniec, Polish TV, Proboszcza Parafii Św. M. Kolbe, Ojca J. Błażejaka, siostry Karoliny Szymczak, oraz polonijnych sklepów: Eddies, Starsky, Baltic Bakery, Benna’s Bakery, Fine Food ” Babcia”, Sweet Temptation, Jaśwój Bakery. Cytując Wiktora Hugo powiedziała, że życie składa się z przywitań i pożegnań. Ponieważ nadchodzą wakacje, wierzymy, że jest to pożegnanie tylko na czas letniego odpoczynku, i że we wrześniu powitamy wszystkich z powrotem w murach polonijnych szkół średnich. Podziękowała uczniom za wspólne 10 lat w szkole, za wysilek jaki włożyli w naukę języka polskiego, za udział w konkursach, za pomoc w organizowaniu imprez patriotycznych. Powiedziała, że ma nadzieję, że to, co uczniowie poznali w szkole, na długo pozostanie w ich pamieci i w przyszłości zaprocentuje tym, że wykorzystają swoje talenty do budowania i umacniania Polonii. Powiedziała też, żeby z duma mówili o tym, że są Polakami, bo ten wielki skarb, który w sobie noszą czyni ich niezwykle bogatymi wewnętrznie i duchowo młodymi ludźmi . Zaapelowała,aby wymagali od siebie duzo, nawet jak inni nie będą wymagać, bo tylko tacy ludzie dochodzą do obranego celu. Serdeczne podziękowania skierowała do Rodzicow, bo to dzięki ich pracy dzieci pomimo, że żyją w Kanadzie, nie zapominają o kraju swoich przodków.
Po oficjalnych podziękowaniach, życzeniach i przemówieniach Paulina Pacheco wierszem autorstwa H. Gadomskiego „Koleżanko, kolego ucz się języka polskiego” dała ósmoklasistom wskazówki na życie. Mamy polskie korzenie i zobowiazania, aby kontynuować rodziców starania. O to, żeby Polska w naszych sercach była. By jej historia, kultura i tradycja żyla. I po to na świecie są szkoły i uczelnie byśmy mogli wiedzę zdobywać rzetelnie”...
I stwierdziła, że ...... bez j. polskiego nie da sie życ. W dalszej części odbyła się loteria fantowa, w której wylosowano trzy numery. Szcześliwcy swoje numery mogli odnaleźć na odwrocie pamiątkowej wstążki i odebrać nagrody – karty upominkowe do sklepu INDIGO. Pięknie wyrecytowane wiersze, przez - Oscara Ossowskiego „Legenda o garści ziemi polskiej”i Michasia Ossowskiego –„Tu wszedzie Polska”, oraz patriotyczna piosenka J. Pietrzaka „Jest takie miejsce, jest taki kraj” w ciekawym wykonaniu Mileny Boryczko, u niejednego słuchacza wywołały wzruszenie i spowodowały, że zakręciła się w oku łza. Zaduma i refleksja są oczywiście potrzebne, ale dzięki energicznym występom tancerzy z zespołu Radosc – Joy w kolorowych, pięknych strojach ludowych, w tańcu „Rzeszów” szybko powrócił humor i uśmiech na twarzach zebranych. W kolejnych odsłonach części artystycznej wysłuchalismy piosenek „Szczęsliwej drogi już czas” w wykonaniu Naomi Strojek, „Kocham Cię, Ti Amo, Je Taime”, w wykonaniu Amelii Serry, a dedykowanej wszystkim mamom z okazji ich święta. Emilia Ostrowski zaprezentowala swój talent w solowym Tap Dance „I want you back”. Następnie odbył się konkurs wiedzy o Polsce, gdzie mogliśmy zobaczyć ile wiedzy zostało uczniom w głowach po 10 latach nauki. Pytania nie były zbyt trudne czy skomplikowane, z pewnością jednak były sprawdzianem wiedzy. Komisja w osobach E.Wozniak, B.Tobian, B. Szwed, E. Jacuk, B. Blaziak szybko i sprawnie sprawdziła poprawność odpowiedzi, podliczyla punkty i wyłoniła zwycięzcę. Nagroda główna jak i nagrodami dla pozostalych uczestników konkursu były karty upominkowe. Na zakończenie tej części spotkania Naomi Strojek na melodię piosenki „Mamma Mia” słynnego zespołu ABBA zaśpiewała piosenkę „ Pożegnanie ze szkołą”.
Ponieważ słowa były wyświetlone na telebimie wiele zebranych osób włączyło się do śpiewu. W rytmie słynnej piosenki prowadzący spotkanie zaprosili wszystkich na poczęstunek, pyszną pizze, pączki, ciastka, kawę i wodę.
Na zakończenie, na prośbę nauczycieli – członków ZNP złożono na ręce Prezes T. Bieleckiej ogromne podziękowania za jej oddanie, serce, niespożytą energię do pracy społecznej na rzecz uczniów i polonijnego środowiska, ciekawe pomysły na różne konkursy i imprezy, a zwłaszcza „Pożegnania uczniów klas ósmych polonijnych szkół podstawowych” , której scenariusz w całości opracowała sama i niezmienne inspirowanie ludzi do pracy.

Opublikowano w Życie polonijne
niedziela, 27 maj 2018 11:23

Polski Pawilon Carassauga 2018

Odwiedziłem Pawilon Polski na Carassaudze organizowany, jak co roku przez państwo Ruta - wyglądał podobnie jak w roku poprzednim. Na scenie głównej - występy zespołów folklorystycznych. „Brawurowe” to słowo, które nie oddaje należycie zaangażowania tych młodych ludzi. W sobotę przyszło też trochę polityków, była burmistrz Mississaugi Bonnie Crombie, był konsul generalny, był poseł federalny Fonseca. Oczywiście, mówili to, co zawsze. W tym roku prezentował swoje niepodległościowe precjoza Grzegorz Waśniewski ubrany w mundur Marszałka Piłsudskiego. Towarzyszyła temu niewielka wystawa o Rotmistrzu Pileckim, Ince, polskich bohaterach. Przy wejściu była też wystawa przedstawiająca sławnych Polaków.

Jak zwykle było też wspaniałe jedzenie polskie - to tradycyjne, chłopskie czyli kiełbaski, krokiety, pierogi. Można się było napić polskiego piwa, które serwował bar PMA. Nie było tłumów, ale nie było też pusto. Pod koniec dnia do tańca świetnie grał KOMPOT. W tym roku polska Carassauga była organizowana w ramach Polish Heritage Days czyli inicjatywy Konsulatu. Nie wiem czy konsulat przyczynił się finansowo do całości, ale szczerze mówiąc Carassauga jest dla mnie zawsze taką trochę niewykorzystaną okazją zaprezentowania polskich osiągnięć. Choć do tych zaliczyć można obecną na festiwalu szkołę modelarstwa imienia Janusza Żurawskiego z centrum Jana Pawła II. Właśnie obchodziliśmy w maju kolejną równą rocznicę wzniesienia się Avro Arrow w powietrze.

Ale proszę Państwa jakoś tak pusto było mi na tej olbrzymiej sali polskiej - mnóstwo przestrzeni, a mało o tym jaka Polska jest wielka, jak ma wiele do zaoferowania. Nie chcę być malkontentem, bo wielkie słowa uznania należą się pani Janinie Rucie za to, że robi to, co robi, ale tak jak mówię, potencjał jest olbrzymi i to nie tylko na wystawy planszowe. No, ale może uda się następnym razem.

Andrzej Kumor

Opublikowano w Życie polonijne

Jerzy Szempliński po raz trzeci zwyciężył w Szybowcowych Mistrzostwach w USA w klasie 18 metrowej, rozegranych w Seminole Lake/Orlando Floryda.
Od 1 do 10 maja rozegrano w bardzo dobrych warunkach pogodowych 8 konkurencji prędkościowych, trasy rzędu 400 – 500 km były pokonywany ze średnią prędkością ponad 120 km/h.


Mistrzostwa były zdominowane przez 3 pilotów z Kanady, którzy od pierwszej konkurencji uplasowali się na 3 pierwszych miejscach nie oddając prowadzenia do końca zawodów, Wszyscy trzej są w dodatku z tego samego klubu szybowcowego SOSA Gliding Club Rocton Ontario. r;
Rok 2018 jest rokiem Szybowcowych Mistrzostw Świata, które rozegrane będą w Ostrowie Wielkopolskim w klasie 15 m, Club i Standard. Natomiast klasa 18 m, Otwarta i Dwumiejscowa rozegrane będą w Pribram, Czechy.
Z polonijnych szybowników Kanadę będą reprezentowali w Ostrowie Wielkopolskim: Łukasz Szczepaniak w klasie 15 m, Krzysztof Wiercioch w klasie Club, pod opieką Jarka Twardowskiego. Natomiast Jerzy Szempliński będzie reprezentował Kanadę w klasie 18 m w Pribram, Czechy

Link do wynikow Mistrzostw USA

Canadian Soaring team facebook

https://www.facebook.com/CanadianSoaringTeam/


Maria Szemplińska

Opublikowano w Życie polonijne
wtorek, 15 maj 2018 12:18

Dzień poradnictwa ZUS w Mississaudze

Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Konsulat Generalny RP w Toronto zapraszają na spotkanie ze specjalistami ZUS dotyczące ubezpieczenia społecznego dla Polaków pracujących lub mieszkających w Kanadzie.

Odbędzie się ono 31 maja 2018 r. w godzinach 18:00-21:00 w Centrum Kultury Polskiej im. Jana Pawła II w Mississaudze.

Specjaliści ZUS omówią świadczenia emerytalne i rentowe oraz warunki ich uzyskiwania. Przedstawią też zasady ustalania prawa do polskich świadczeń oraz obliczanie ich wysokości na podstawie umowy o zabezpieczeniu społecznym między Polską i Kanadą. Wyjaśnią również zasady składania wniosków o polskie świadczenia emerytalne i rentowe na podstawie tej umowy, a także reguły wypłaty polskich świadczeń emerytalnych i rentowych osobom, które mieszkają w Kanadzie. Uczestnicy będą mogli także zapoznać się z nowymi sposobami kontaktu z ZUS (www.zus.pl, e-mail, Skype, Centrum Obsługi Telefonicznej - COT). Na koniec specjaliści ZUS odpowiedzą na pytania indywidualne.

Wstęp na spotkanie jest wolny, a wszystkie porady będą udzielane bezpłatnie.

Dzień poradnictwa ZUS

31 maja 2018 (czwartek), godz. 18:00-21:00

Centrum Kultury Polskiej im. Jana Pawła II

4300 Cawthra Road, Mississauga

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 11 maj 2018 08:08

W piątek, 25 maja, rusza Carassauga!

        W miniony poniedziałek odbyło się otwarcie festiwalu Carassauga dla obsługującej festiwal prasy i środków przekazu. Tegoroczny festiwal kultur Mississaugi rusza w piątek, 25 maja, o godzinie 7:30 w Hershey Center, gdzie odbędzie się ceremonia otwarcia i tak zwana Parada narodów  z flagami, przemaszerują wszystkie kraje biorące udział w wystawach; jak co roku obecna jest również Polska i tym razem polskie wyroby, wypieki i polską kulturę podziwiać będzie można w budynku ośrodka kultury przy Mississauga Valley. Tzw. paszporty Carassaugi można kupić za 10 dol. w przedsprzedaży i 12 dol. przy wejściu; można dzięki nim zwiedzać wszystkie pawilony wystawowe w godzinach otwarcia, nie ma żadnych ograniczeń; dzieci poniżej 12. roku życia wszędzie wpuszczane są za darmo, a paszport uprawnia również do przejazdu komunikacją miejską Mississaugi od pawilonu do pawilonu oraz specjalnymi autobusami kursującymi między pawilonami. Carassauga potrwa do niedzieli, do godziny 7 wieczorem. Więcej informacji na stronie internetowej www.carassauga.com. Jak nam powiedziała pani Janina Ruta, dyrektor polskiego pawilonu, nadal bardzo chętnie przyjmowane są zgłoszenia od sponsorów, jak również ochotników, którzy chcieliby pomóc przy organizacji i obsłudze gości. (Patrz nasza relacja filmowa na YouTube lub Facebook).

(AK)

Opublikowano w Życie polonijne