Goniec

Switch to desktop Register Login

poniedziałek, 29 maj 2017 22:06

Losowanie merecdesa...

W minioną sobotę kilkuset klientów firmy pośrednictwa w handlu nieruchomościami Domator - Maćka, Agnieszki i Kasi Czaplińskich wzięło udział w losowaniu samochodu mercedes. Wkrótce pełna relacja oraz wywiad z Maćkiem Czaplińskim.

Opublikowano w Życie polonijne

        Zawsze z wielką radością chodzę na akademie i rocznice do szkoły polskiej im. Mikołaja Kopernika przy szkole katolickiej św. ojca Pio of Petrelcina. W minioną sobotę 27 maja odbył się tam w sali gimnastycznej przedwakacyjny koncert „międzynarodowy”. 

        Jak zwykle, wszystkich gorąco przywitał dyrektor szkoły pan Tamer Botros - podziękował przede wszystkim rodzicom, za to że dbają o kulturę i język swoich dzieci

        Następnie przyszedł czas na program artystyczny, który przygotowały panie Wachułka i Zapalska. W rolach prowadzących wystąpili „Dyzio” - Patryk Sikora oraz „Wróżka przygoda” Paulina Pacheco. 

        Występy dzieci można obejrzeć na kanale GoniecTV Toronto w YouTube 

        Klasa I B pani Wachułka przedstawiła piosenkę „Pojedziemy na wycieczkę”, następnie klasa pani Gadomskiej zaprezentowała „Poleczkę”, klasa V A pani Nowak przedstawiła program „Lato, lato”, klasa pani Rachwał - „Słoneczko”;  klasa pani Czarnomorskiej - „Niech żyją wakacje”, a następnie wystąpiła klasa pani Maciejewskiej  z programem „Stokrotka”. Siódma A pani Steckiej porwała wszystkich programem pt. „Historia jednej znajomości”, a dzieci z klasy I A pani Tobian brawurowo wykonały przebój „Parostatek”, po nich dzieci z klasy VII B pani Zapalskiej przedstawiły swoją aranżację piosenki „Autostop” popularnej w latach sześćdziesiątych, a całość zakończyła klasa V B pani Kapela piosenką „Wakacje”. 

        W najbliższą sobotę w szkole odbędzie się zakończenie roku szkolnego. 

        „Goniec” dziękuje za zaproszenie. 

Opublikowano w Życie polonijne

        Wśród różnych inicjatyw, których celem jest uświetnienie przypadającego w tym roku 100-lecia założenia obozu Kościuszki w Niagara-on-the-Lake na szczególną uwagę zasługuje skierowany do dzieci i młodzieży konkurs: „Czyn Zbrojny Polonii Amerykańskiej w obrazie, wypracowaniu, wierszu i w piosence”.

        Historia wojskowego obozu Kościuszki jest bardzo mało znana w Polsce, bo nie uczono o niej dzieci w szkołach. W czasach Polski Ludowej w podręcznikach do historii nie było wzmianki o tym wydarzeniu.

        Niestety,  także wśród współczesnej Polonii Kanady  i Stanów Zjednoczonych ten fakt historyczny jest mało znany. Nie wspominają o nim polonijne podręczniki w szkołach i przez ostatnie dziesięciolecia bardzo mało się robiło, aby przekazać historię Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej nowemu pokoleniu. I może dlatego z roku na rok, liczba uczestników corocznej Pielgrzymki na cmentarz w Niagara-On-the-Lake maleje…

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 26 maj 2017 14:49

Mamy siłaczki

                W niedzielę, 14 maja 2017 roku,  w najstarszej polskiej parafii w Toronto pod wezwaniem Świętego Stanisława Kostki, odbył się występ z okazji Dnia Matki. Z  przyjemnością obejrzeliśmy przedstawienie pod tytułem „Jaś i Małgosia” (scenariusz i reżyseria - Dorota Jasiński, Muzyka - Jan Kornel, Scenografia-W. Chabelska, B. Paradowski, M. Guzik, Aktorzy- uczniowie Polskiej Szkoły  Stanisława Kostki w Toronto). Wystąpiła również grupa taneczna „Stokrotki” pod kierunkiem Barbary Paradowskiej-Opoczno. Dzieci pięknie zatańczyły „Polkę Tramblankę”  i „ Trojaka”.

        „Matka to jedno słowo, a ileż w sobie treści. Z nim związana są zawsze najpiękniejsze niczym nie zmącone wspomnienia z dzieciństwa: nasze pierwsze troski, radości marzenia. Każdy z nas chowa w sercu wdzięczność za to, że mama dała mu największy skarb - życie. Wdzięczność tę wyrażamy w różny sposób: poprzez miłość, codzienny szacunek, pamięć”- przywitała wszystkich zgromadzonych Dyrektorka Polskiej Szkoły Stanisława Kostki w Toronto, Pani Dorota Jasinka. 

          Ja chciałabym w sposób szczególny podziękować naszym polskim Mamom – Siłaczkom, które dawno temu wyruszyły za ocean, w nieznane, w nadziei na lepsze jutro dla swoich dzieci, wnuków i prawnuków, dla swoich Rodzin. Przecierały emigracyjne szlaki, które nie były usłane różami. Poświęciły swe życie młodość, karierę. Do nich należy moja Mama.

        Nie sposób tu nie wspomnieć o pracujących Mamach-Siłaczkach, wychowujących jednocześnie dzieci. Niestety. Prawo pracy w Kanadzie jest brutalne. Dziesięć lub piętnaście dni urlopu, zero opieki nad chorym dzieckiem, długie godziny, brak benefitów dla kobiet pracujących na pół etatu, staż pracy (tzw. Seniority) liczący się od nowa przy każdej zmianie pracy - to tylko niektóre z problemów, z którymi borykają się Kobiety-Matki pracujące zawodowo. Jest na tym polu dużo do zrobienia dla naszych posłów. Wywalczyłyśmy roczny urlop macierzyński. Teraz czas na inne zmiany. Rosną nowe pokolenia. Warto walczyć o Rodzinę.

        Pozdrawiam i życzę wszystkim Mamom dużo zdrowia i sił do pokonywania przeciwności losu.

        Może nam w tym pomoc modlitwa do Matki Boskiej Fatimskiej, która objawiła się 100 lat temu  Dzieciom kanonizowanym 13 Maja 2017 roku przez Papieża Franciszka. Wierzę, że modlitwa za ich wstawiennictwem ma niezwykłą moc. To pierwsze w historii kościoła Dzieci wyniesione na ołtarze.

Aneta R.-Woznowski

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 26 maj 2017 14:41

Dzień Matki w Delhi

        W dniu 13 maja w sali Domu Związku Polaków w Delhi odbyła się coroczna zabawa z okazji Dnia Matki. Goście z Cambridge, Brantford, Whitby, Hamilton zapełnili Halę Związkową.

Grupa w Delhi czci to święto w wyjątkowy sposób. Jest to podziękowanie dla matek, które w przeszłości miały farmy a mimo ciężkiej pracy znajdowały zawsze czas na pomoc w budowie i utrzymaniu sali związkowej. Do dzisiaj grupa aktywnie działa i mimo małej liczebności jej postawa jest wzorowa.

        Prezes Mark Dworzak życzył wszystkim paniom wiele szczęśliwych chwil w przyszłości i dziękował w ciepłych słowach za bezpłatną i ofiarną pracę.

        Wieczór uprzyjemniła muzyka zespołu „Echo”.

        Zarząd Główny Związku Polaków w Kanadzie reprezentował Jan Adams z małżonką, licznie przybyli goście z pozostałych grup związkowych.

        Smaczny poczęstunek przygotowała Elżbieta Gazda wraz z Kołem Polek. Wiele nagród dla gości ufundowali m.in. Tadeusz Buch, Tony Lach, Grupa 10. ZPwK Brantford, grupa 17 Delhi i lokalne biznesy. Panie Mary Buch i Stella Curbi sprawnie przeprowadziły loterię. 

        Na zakończenie dla kadego gościa grała orkiestra. Gości wraz z prezesem Dworzakiem żegnała prezeska Kół Polek Elżbieta Gazda, zapraszając jednocześnie na najbliższą imprezę.

Tekst i foto J. Król

Opublikowano w Życie polonijne

        18 maja 1944 r. po zaciętych walkach polskich żołnierzy 2 korpusu, na gruzach zdobytego klasztoru na Monte Cassino zawisła biało-czerwona flaga. 

        Obchody 73 rocznicy zwycięskiej Bitwy o Monte Cassino, zorganizowane przez Placówkę 114 Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i Organizację Weteranów 2 Korpusu 8 Armii Brytyjskiej, odbyły się w niedzielę 21 maja 2017 w Parku im. Ignacego Paderewskiego. 

        Pochód ze sztandarami, przy dźwiękach orkiestry „Polonia Brass Band”, poprowadził aleją dębów katyńskich, prezes Organizacji 2 Korpusu 8 Armii Stefan Podsiadło. W pochodzie szły organizacje weterańskie i polonijne, panie w błękitnych pelerynach z Korpusu Pomocniczego Pań przy Pl. 114 SWAP, w biało-czerwonych szalach - z Funduszu Dziedzictwa Polek w Kanadzie i w zielonych chustach - z Koła Pań „Nadzieja”. Przebiegiem uroczystości kierował komendant Placówki 114 SWAP Krzysztof Tomczak.

        Po raporcie i przeglądzie pocztów sztandarowych, odegrane zostały hymny narodowe Kanady i Polski. Minutą ciszy uczczono żołnierzy poległych na wszystkich frontach świata. Apel poległych, przy dźwięku werbla, wygłosił Adam Dudzik. Ciszę po apelu przeszył „Last Post” trębacza. 

        Z honorami zostali przywitani dwaj uczestnicy Bitwy o Monte Cassino: Stefan Podsiadło i Bolesław Chamot, a następnie wszyscy przybyli i goście honorowi. 

        Pierwszy przemawiał prezes organizacji 2 Korpusu 8 Armii Stefan Podsiadło. Wychowany w duchu patriotyzmu i chrześcijaństwa przez ojca, kierownika szkoły w Jędrzejowie, od wczesnych lat pokochał wojsko. Z całą szkołą żegnał na zawsze, w maju 1935 r., marszałka Józefa Piłsudskiego, którego pamięć czci do dziś. W jego wystąpieniu była poezja, proza i śpiew. Były wspomnienia własne i historia tej wielkiej bitwy. Była pamięć i cisza za poległych. Żołnierz spod Monte Cassno, pan Stefan Podsiadło odbierał gorące oklaski podczas całego wystąpienia. 

        Konsul Zdzisław Winkiewicz urodził się w czasach, kiedy w książkach nie było prawdy i wiele zmieniano. Mimo to nauczył się, czym było Monte Cassino. Tego nie udało się w książkach zmienić. 

        Przewodnicząca Rady Polonii Świata, Teresa Berezowska, mówiła o roli Polonii w szerzeniu wiedzy po wojnie, o walce, która miała wielkie znaczenie dla świata. Wyczyny Polaków nie byłyby znane, gdyby Polonia o nich nie pamiętała. 

        Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Władysław Lizoń, podobnie jak inni mówcy, urodził się po wojnie. Dziękował bohaterom za to, że nie załamali się, kiedy po zwycięstwie, alianci nas zostawili. Żołnierze 2 Korpusu zostali poza granicami kraju i założyli Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, ale byli tacy, którzy wrócili do PRL a mimo to pozostali wierni swoim ideałom. 

        Prezes Okręgu Toronto KPK, Juliusz Kirejczyk, podkreślił, że powstanie wojsk gen. Andersa stworzyło historyczną szansę ucieczki z nieludzkiej ziemi sowieckiej i uratowało wielu młodych Polaków. Choć walczyli i ginęli pod Tobrukiem i Monte Cassino, większość z nich ocalała. Na obcej ziemi, ale walczyli o Polskę. Dziś Polska, atakowana z różnych stron, także potrzebuje wsparcia. Nie możemy być obojętni na te ataki. Jest naszym polonijnym obowiązkiem, wspierać ojczyznę. 

        Major 1-szej Kanadyjskiej Dywizji Lucjan Grela wyjaśnił, że otwarcie drogi na Rzym zmieniło losy II wojny światowej. Bez tej otwartej drogi, inaczej potoczyłaby się wojna. W jakich warunkach odbyła się walka 2 korpusu i jakim wyczynem było zawieszenie polskiej flagi na szczycie, uświadamia fakt, że na ten szczyt trudno wejść pieszo, a autobus wjeżdża na pierwszym biegu.

        We wszystkich przemówieniach dziękowano bohaterom za to, że swoją odwagą i poświęceniem wywalczyli nam wolność i za to, że my nie musieliśmy walczyć. Hołd oddano tysiącom, którzy za tę wolność zapłacili cenę życia. 

         Pozostali goście to prezes Okręgu Niagara KPK Zofia Soja, prezes Koła Byłych Żołnierzy Armii Krajowej Stanisław Woźniak, prezes Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej im. Władysława Sikorskiego w Oshawie Stanisław Nieradko, prezes Placówki 621 Royal Canadian Legion im. Władysława Andersa Ryszard Tatarek, oraz prezesi i członkowie wielu organizacji polonijnych. Obecne byly media polonijne: „Polish Studio” i „Goniec”, a także gość z Polski, znany publicysta i autor Stanisław Michalkiewicz.

        Po przemówieniach „Chór Symfonia”, pod kierownictwem Marii Leśniak, odśpiewał polskie pieśni patriotyczne. Dziękując za uczestnictwo i tyle wspaniałych słów, komendant K. Tomczak przypomniał, że Park im. I. Paderwskiego skupia wokół siebie najdostojniejszych gości i tu odbywają się jedne z najważniejszych uroczystości polonijnych. Dzisiaj oddajemy cześć tym, którzy nie zawahali się oddać tego, co jest najcenniejsze, swojego życia. Kłaniamy się tym, którzy są wśród nas, a byli świadkami wydarzeń na Monte Cassino 73 lata temu.

         Mszę Św. w bogatej oprawie muzycznej odprawił kapelan Pl. 114 SWAP o. Jan Szkodziński OMI. Wskazał na podobieństwo słów dzisiejszej liturgii do słów przed chwilą słyszanych od mówców. Słowa te odnoszą się do tych wydarzeń, które są już historią i tych, które będą w przyszłości.  

        Ulewny deszcz nie pozwolił na tradycyjne uroczyste złożenie wieńców pod pomnikiem Bohaterów Bitwy o Monte Cassino. Wieńce zostały zaniesione pod pomnik przez organizatorów. Można było potem indywidualnie pochylić głowę przed pomnikiem nad rzędem przepięknych wieńców i kwiatów od: Organizacji Weteranow 2 Korpusu 8 Armii, Placówki 114 SWAP, Konsulatu RP, Korpusu Pomocniczego Pań przy Pl. 114 SWAP, Stowarzyszenia Weteranów im. Gen. Władysława Sikorskiego z Oshawy i innych 

Krystyna Sroczyńska
Komisja Informacji KPK OT

 

Opublikowano w Życie polonijne

W sali Związku Polaków w Kanadzie przy ul Lakeshore. Zdjęcia Andrzej Jasiński

Opublikowano w Życie polonijne

Relacja fotograficzna i filmowa z pierwszego spotkania Stanisława Michalkiewicza w GTA.  Wkrótce wywiad.

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 12 maj 2017 00:08

Widma zapomnianych Polaków

        Stan Skrzeszewski to człowiek zarażony polskością, syn Polaka i Szkotki, poeta, filozof, historyk, myśliciel, którego polskość przyciągnęła fantazją i kolorytem, i od której nie potrafi się oderwać. We wtorkowy wieczór w polskim konsulacie  Toronto Canadian Polish Research Institute zaprosił na wykład i prezentację najnowszej książki Stanisława Skrzeszewskiego pt. „Polscy żołnierze w obronie Kanady”, o Polakach walczących po stronie brytyjskiej podczas wojny amerykańsko-brytyjskiej w 1812 roku. Fascynujące losy, przywracanie pamięci o Polakach, którzy kładli fundament pod Kanadę. 

        Jak się znaleźli w armii brytyjskiej? Walcząc po stronie Francji pod Napoleonem, dostali się do niewoli brytyjskiej, osadzeni w nieludzkich warunkach na okrętach-więzieniach, poszli na służbę brytyjską i zostali wysłani do kolonii. Tu, na ziemiach kanadyjskich, walczyli przeciwko zbuntowanym Amerykanom, a następnie osiedlali się nad Red River. Stan Skrzeszewski uważa, że Polacy wpłynęli nawet na indiańskie wzornictwo. 

        A więc mieliśmy piękny wieczór, wspaniałą odbudowę wizerunku Polaków w Kanadzie. Jak to podkreślił na samym wstępie prelegent – Polacy nie są dobrymi specjalistami pijaru i efekt jest taki, że dzisiaj niewiele osób tu, w Kanadzie, zna nasze osiągnięcia i wie, jak bardzo przyczyniliśmy się do budowy tego kraju.

        Autor wydanej w dwu językach „Polish Soldiers in Defense of Canada The War of 1812”, dziękował Annie Łabieniec  z Soonie Project, Wawel Villa oraz Jurkowi Kowalczykowi z Muzeum Orlińskiego przy Wawel Villa. 

        Wspaniała to i bardzo cenna książka.

        We wstępie czytamy: książka oparta jest na przesłaniu, że w każdej sprawiedliwej wojnie, która miała miejsce po eliminacji Polski z map Europy w 1795 roku, uczestniczyli Polacy. (...) Polacy, jak też Indianie i Murzyni nie pasowali do wielkiej narracji wojny roku 1812. Zatem ich rola została zdeprecjonowana i strywializowana. Niniejsza praca jest formą sprzeciwu w stosunku do lekceważącego przedstawiania zdarzeń oraz próbą oddania właściwych proporcji historycznych. (...) Jako Kanadyjczyka z polskimi korzeniami, prześladują mnie widma zapomnianych Polaków. Niniejszy esej stara się wydobyć na światło dzienne zagubione duchy i uwolnić je od potrzeby dopominania się prawdy. Już tylko z samej ciekawości, chciałbym znaleźć się na polu Bitwy pod Fort Erie i dowiedzieć się, dlaczego SETKI Polaków, którzy tu walczyli, zostało całkowicie zapomnianych. Dlaczego nie ma żadnego znaczenia, nawet dla Kanadyjczyków polskiego pochodzenia, fakt, że pochowani są tutaj polscy żołnierze? Jednakże przeszłość nigdy nie umiera. Zapomniana przeszłość definiuje, kim jesteśmy dla siebie i dla innych...

Opublikowano w Życie polonijne
piątek, 05 maj 2017 15:25

Wesoły nam dzień dziś nastał!

        Czas wielkanocnej radości w Rodzinie Radia Maryja obfitował w wiele pięknych i głębokich przeżyć. Tym razem radość większa, gdyż wraz z nami byli o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja i TV TRWAM, o. Grzegorz Moj z Radia Maryja z Torunia oraz o. Zbigniew Pieńkos, dyrektor Centrali Radia Maryja w Chicago.

Pielgrzymowaliśmy do Wilna na Kanadyjskich Kaszubach. Jak wspomniał o. Janusz Błażejak – w tym roku padł rekord liczby uczestników uroczystości. 

        Dziesięć zorganizowanych autokarów – w tym autokar Radia Maryja – wielu pielgrzymów indywidualnych ze wschodnich i zachodnich zakątków prowincji Ontario. Rekord frekwencji to jedynie to, co możemy zobaczyć i zmierzyć „szkiełkiem i okiem”. Jakie „rekordy” w sercach ludzi padały na polu modlitwy i konfesjonału – to wie tylko Miłosierny Jezus z wileńskiego obrazu. Dość wspomnieć, iż o. Tadeusz Rydzyk wyjechał z Wilna urzeczony głębią i żarliwością modlitwy zgromadzonych pielgrzymów. Serdecznie przyjęty został też Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo, który przybył z Częstochowy, aby przewodniczyć uroczystościom w kanadyjskim Wilnie.

Opublikowano w Życie polonijne