Goniec

Register Login

niedziela, 15 kwiecień 2018 12:41

Na szybko: Kto wygrał?

 No i co kto wygrał po ostrzale Syrii? Jaki cel osiągnęli Amerykanie i ich sojusznicy? I to do tego jacyś tacy bardzo podzieleni sojusznicy, bo bez Berlina, Włoch i innych krajów zachodnich. Co miały osiągnąć bombardowania? Bo chyba nikt normalny nie wierzy że właśnie w kolejnym roku wojny zniszczono oto laboratoria czy też zapasy broni chemicznej Asada. Nawiasem mówiąc czyż bombardowanie składów broni chemicznej nie powoduje zagrożenia katastrofą ekologiczną tysięcy ludzi?
Wyszło na to że Stany Zjednoczone usiłują zachować twarz, strzelając jak zawsze tomahawkami; że nie mają jak zaangażować się w Syrii, bez rozpoczęcia globalnego przetasowania. Z drugiej strony buńczuczne oświadczenia Rosji okazały się dużo na wyrost. Rosja nie zaangażowała nawet swojego systemu obrony przeciwlotniczej, który ma tam służyć obronie baz. A więc Tomahawki zostały "wzięte na klatę" i tak na dobrą sprawę trudno dowiedzieć się jakie szkody poczyniły.
Tymczasem Stany Zjednoczone grożą obłożeniem Kremla kolejnymi sankcjami, oznacza to jedynie przyspieszone wpychanie Moskwy w eurazjatycki układ z Chinami. Nawiasem mówiąc, czy ktoś przedstawił może analizę wpływu dotychczasowych sankcji na gospodarkę rosyjską? Zdaje się że rozwija się ona bardzo dobrze obracając ku chińskim towarzyszom. A Putin dogaduje się z natowską Turcją "w sprawie pokoju w Syrii" bez Amerykanów i Izraela.
Wszystkie te podrygi amerykańskiej polityki zagranicznej, niekonsekwencje Trumpa, który wymienia doradców jak rękawiczki, zapowiada wycofanie sił amerykańskich z Syrii (ku oburzeniu izraelskiego "sojusznika") tylko po to, by następnie odpalić sto tomahawków, świadczą o tym, że żyjemy w naprawdę niebezpiecznych czasach, a nasz amerykański wieloryb pływa w coraz płytszej wodzie, coraz bliżej plaży.

Opublikowano w Andrzej Kumor
sobota, 14 kwiecień 2018 00:04

Kanada popiera bombardowanie Syrii

Premier federalny Kanady Justin Trudeau oświadczył, że Kanada potępia użycie broni chemicznej w Syrii i popiera działania militarne Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonego Królestwa i Francji. Jak wynika z komunikatu ogłoszonego na falach CBCNews Trudeau zapewnił że Kanada będzie kontynuować pracę ze swoimi międzynarodowymi partnerami, aby osoby odpowiedzialne za użycie broni chemicznej zostały postawione przed wymiarem sprawiedliwości; Kanada wspiera decyzję Stanów Zjednoczonych aby podjąć działania w celu zmniejszenia zdolności reżimu Asada do przeprowadzania ataków przy pomocy broni chemicznej przeciwko swojemu własnemu społeczeństwu - głosi oświadczenie premiera Trudeau.
Tymczasem prezydent Stanów Zjednoczonej Donald Trump jest krytykowany za podjęcie operacji wojskowej bez przeprowadzenia jakichkolwiek konsultacji z Kongresem. Demokratyczny Senator Tim Kaine uznał te działania za nielegalne i nierozważne.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 13 kwiecień 2018 22:25

USA bombardują Syrię

– Wydałem rozkaz rozpoczęcia precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele w Syrii w ramach odwetu za domniemany atak z użyciem gazu, który spowodował 7 kwietnia śmierć co najmniej 60 osób – powiedział prezydent USA Donald Trump w wystąpieniu telewizyjnym

– Operacja jest w toku – oświadczył prezydent Donald Trump w orędziu do narodu wygłoszonym w Białym Domu. Prezydent zaznaczył, że decyzja o rozpoczęciu ataku zapadła na krótko przed jego wystąpieniem, które jest transmitowane na żywo z Białego Domu.

– Jakiś czas temu wydałem rozkaz Siłom Zbrojnym Stanów Zjednoczonych dokonania precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele związane z bronią chemiczną syryjskiego dyktatora Baszara al-Assada – oświadczył Trump.

Dodał, że Waszyngtonowi nie chodzi o utrzymanie jakiejkolwiek obecności USA w Syrii.

Trump poinformował, że atak odbywa się w porozumieniu z Francją i Wlk. Brytanią. Jak zaznaczył sojusznicy są przygotowani na długotrwałą operację, dopóki rząd Syrii nie zaprzestanie ataków chemicznych.

Informację tę potwierdziła brytyjska premier Theresa May oraz prezydent Francji Francois Macrone.

Prezydent Trump podkreślił, że naloty odwetowe w Syrii są bezpośrednią konsekwencją niedotrzymania przez Rosję danego słowa w sprawie likwidacji broni chemicznej w Syrii.

– Nie byłoby ich, gdyby Rosja nie poniosła porażki w swych planach powstrzymania Baszara el-Asada przed sięgnięciem po broń chemiczną – zaznaczył Donald Trump.

Eksplozje w Damaszku

W nocy z piątku na sobotę rozpoczęły się punktowe naloty odwetowe lotnictwa amerykańskiego w Syrii.

Co najmniej sześć głośnych eksplozji w Damaszku słychać było w sobotę, a dym wznosił się nad stolicą Syrii – poinformował świadek agencję Reutersa.

za PAP

— Obserwatorzy informują tymczasem, że w ostatnim czasie do Doniecka ściągane są poważne siły ukraińskiej armii. Nikt nie pamięta o dyslokacji ciężkiego sprzętu. Pojawiły się informacje, że ukraińskie wojska czekają na zakończenie pory błotnej – powiedział ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow.

Opublikowano w Goniec Poleca

Rosyjska telewizja państwowa nadała apel do mieszkańców kraju, aby zaopatrzyli się w zapasy wody i jedzenia na wypadek wojny, ostrzegając jednocześnie, że ewentualny konflikt pomiędzy dwoma supermocarstwami będzie katastrofą. Telewizja apeluje do ludzi aby kupili sól, mąkę oraz wodę i ukryli w bunkrach.
Mowa jest również o sproszkowane mleko, ryż i inne towarach, które mogą przetrwać długi czas.
Niektórzy porównują obecną sytuację do kryzysu, jaki miał miejsce w latach sześćdziesiątych w związku z sowieckimi rakietami na Kubie. Rosja zagroziła że w przypadku ataku odwetowego na Syrię zatopi amerykańskie okręty, z których zostaną wystrzelone rakiety. Telewizja rosyjska jednocześnie ostrzega aby ludzie nie panikowali i nie wycofywali swoich oszczędności z banków.

Opublikowano w Goniec Poleca
czwartek, 12 kwiecień 2018 00:29

Wszystko przez ślady irańskich stóp...

„Na świecie zaczyna robić się chaotycznie” - powiedział prezydent Putin i chyba coś wie na ten temat. Choć pewnie chaos był zawsze bo - jak to mówią - zależy, gdzie ucho przyłożyć, czyli do której strefy geopolitycznych tarć.
Nasz gasnący podpsuty hegemon jest coraz bardziej na musiku, usiłuje więc wynajdywać różne sposoby podłożenia nogi nieubłaganie wschodzącej Azji. Na dodatek ów rozrost azjatyckiego kolosa wiąże się z przetasowaniami układów sił w okolicach tektonicznych uskoków, w tym na Bliskim Wschodzie, co wywołuje niepokój tamtejszego mocarstwa kieszonkowego. Ono zaś - jak zwykle - zmusza swego większego kolegę do uczynnych podrygów. Stąd mamy obrażające logikę przeciętnego sierżanta kolejne oskarżenia syryjskiego dyktatora Asada i jego rosyjskich plenipotentów o użycie jakiegoś prymitywnego sarinu. Aby była to prawda musielibyśmy założyć że Asad to Sinobrody młodszy, a Putin Sinobrody starszy, którzy jak nie zagazują kilkoro niewiniątek na śniadanie to mają ból głowy. Widać nawet tak grubymi nićmi szyta bajka nadaje się dzisiaj na pretekst do usprawiedliwienia własnych ruchów na szachownicy, a te ruchy wyglądają na coraz bardziej ryzykowne i nerwowe. No bo nie o sarin tu chodzi, lecz o ślady irańskich stóp na syryjskich piaskach...

Opublikowano w Andrzej Kumor
czwartek, 12 kwiecień 2018 00:23

Kanada nie weźmie udziału w ataku na Syrię

Premier federalny Justin Trudeau oświadczył, że Kanada nie będzie uczestniczyć militarnie w uderzeniach przeciwko reżimowi syryjskiemu dokonywanych przez USA, Wielką Brytanię i Francję w odwecie za przypisywany oficjalnym władzom atak chemiczny przeciwko ludności cywilnej. Szef kanadyjskiego rządu powiedział, że kanadyjscy żołnierze są już obecni w misjach w północnym Iraku, na Łotwie, a będą niedługo w Mali.

- Nie przewidujemy naszej obecności w Syrii - oświadczył Trudeau i przypomniał, że Kanada jest już zaangażowana w dostarczanie pomocy humanitarnej w tym kraju oraz poprzez kanały dyplomatyczne i polityczne stara się rozwiązać konflikt syryjski, który spowodował już olbrzymie straty w mieniu i ludziach oraz wywołał falę uchodźców.

Minister spraw zagranicznych Kanady Chrystia Freeland potępiła atak chemiczny oświadczając, że "potwierdzone przez niezależnych obserwatorów ponawiane użycie broni chemicznej przez reżim Asada jest moralnie odrażające".

"Kanada potępia reżim Asada i jego mocodawców Rosję i Iran za ich wielokrotne przypadki naruszania praw człowieka i umyślne atakowanie ludności cywilnej" - stwierdza Freeland w wydanym oświadczeniu.

Kanada posiadała w regionie kilka myśliwców CF 18 które uczestniczyły w misjach bombowych przeciwko państwu islamskiemu. Ta misja zapoczątkowana przez poprzedni rząd konserwatywny została przerwana z chwilą dojścia do władzy obecnego liberalnego gabinetu Justina Trudeau w 2015 r. W Iraku przebywa wciąż niewielka liczba kanadyjskich wojsk specjalnych, głównie w celach szkoleniowych.

Opublikowano w Goniec Poleca
poniedziałek, 09 kwiecień 2018 09:23

Izrael dokonał nalotu na Syrię

Syria i Rosja oskarżyły Izrael o dokonanie ataku rakietowego na  bazę T-4 w  Hims. – podała agencja AFP. Wcześniej syryjskie media wskazywały na lotnictwo USA. SANA podała, że rakiety, zostały wystrzelone z izraelskich myśliwców F-15 z przestrzeni powietrznej Libanu. Syryjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić 5 rakiet, a 3 dotarły do celu. Byli zabici i ranni. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że w bazie zginęło co najmniej 14 osób, w tym oficerowie syryjskiej armii oraz członkowie oddziałów irańskich. Izrael odmówił skomentowania tych doniesień.

Opublikowano w Goniec Poleca

Administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa nowe działania wojskowe przeciwko rządowi syryjskiemu w odpowiedzi na doniesienia o rzekomym użyciu broni chemicznej. Byłby to już 2. atak Stanów Zjednoczonych na prezydenta Baszszara al-Asada w okresie mniejszym niż rok. Prezydent Trump miał zażądać przedstawienia wszystkich opcji ukarania rządu Asada w związku z doniesieniami o ataku gazem chlorowym, a także możliwym użyciem innych środków chemicznych w rejonach opanowanych obecnie przez tzw. opozycję, zwłaszcza na przedmieściach Damaszku wschodnia Ghouta. Według doniesień personelu medycznego jedno dziecko zmarło w rezultacie takiego ataku. Bezpośrednie amerykańskie uderzenie na armię syryjska lub instalacje rządu Syrii może oznaczać starcie z Rosją - wywołać reakcję choćby zainstalowanych tam systemów obrony przeciwlotniczej administracja prezydenta Trumpa w ostrych słowach potępiła Iran za rozmieszczenie broni i bojowników, którzy pomogli obronić władze syryjskie przed ofensywą tak zwanej opozycji; wini również Rosję za brak wcielania w życie podjętej przez ONZ propozycji zawieszenia broni, a także zgodę na stosowanie broni chemicznej. Sekretarz prasowy Białego Domu Sarah Huckabee oświadczyła że świat cywilizowany nie będzie tolerował używania przez reżim Asada broni chemicznej. Przedstawiciele Syrii i Rosji odrzucili te oskarżenia a także doniesienia o zastosowaniu przez nich broni chemicznej uznając że są to prowokacje tak zwanej opozycji.

Opublikowano w Goniec Poleca
piątek, 24 listopad 2017 10:23

Sytuacja w Syrii - aktualizacja

Prezydent Putin na konferencji w Soczi zdołał wypracować z Iranem i Turcją porozumienie w sprawie pokoju w Syrii.
Porozumienie to odsuwa jednak na dalszy plan ważnych aktorów konfliktu - Izrael, USA i Kurdów - trudno więc przypuszczać że będzie trwałe; tym bardziej, że Izrael ma bardzo duże obiekcje wobec wspieranych przez Iran oddziałów Hezbollahu na terenie Syrii
Odbyty w mijającym tygodniu szczyt 3 państw w Soczi, zdaniem Putina daje rzeczywistą szansę na zakończenie wieloletniej wojny domowej.

- Syryjski naród będzie musiał określić własną przyszłość i uzgodnić zasady własnej państwowości, oczywiste, że proces reform nie będzie łatwy i będzie wymagał kompromisu oraz ustępstw wszystkich stron, w tym również, oczywiście, rządu Syrii - uznał Putin. Prezydent Rosji przyjął syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada w Soczi w poniedziałek, a w środę podkreślał, że Asad jest gotowy do przeprowadzenia wolnych wyborów i zmian konstytucyjnych. Rosyjski przywódca odbył również serię rozmów telefonicznych z innymi przywódcami światowymi; królem Salmanem z Arabii Saudyjskiej, premierem Izraela Benjaminem Netanjahu oraz prezydentem Donaldem Trumpem. Zaapelował też do Iranu i Turcji, aby rozpocząć  wspólne rozmowy na temat odbudowy Syrii.


- Biorąc pod uwagę gigantyczna skalę zniszczeń ważne jest, abyśmy opracowali spójny program odbudowy - stwierdził Putin. Podczas trójstronnego szczytu zaakceptowano projekt przeprowadzenia w Rosji spotkania sił syryjskich i rozpoczęcia dialogu. Spotkanie takie miałoby pomóc nakreślić ramy konstytucji nowej zintegrowanej Syrii, w tym również warunków nowych wyborów prezydenckich, w których obecny prezydent Asad mógłby wziąć udział.
Podczas szczytu pojawiły się również oznaki trudności i zagrożeń. Prezydent Turcji Erdogan nalegał aby syryjscy Kurdowie byli wyłączeni z tego spotkania ponieważ są powiązani z kurdyjskimi ugrupowaniami terrorystycznymi w Turcji. Syryjscy Kurdowie są tymczasem najważniejszą siłą, która pokonała wojska ISIS w części gdzie działały wspierane przez Stany Zjednoczone tzw. syryjskie siły demokratyczne. Erdogan wydaje się obecnie koncentrować na tym co postrzega jako kurdyjskie zagrożenie u swych granic.

Również Izrael zgłasza poważne zastrzeżenia domagając się wycofania wspieranych przez Iran oddziałów, zwłaszcza z terenów pobliżu wzgórz Golan Tymczasem przywódcy syryjskiej opozycji spotykają się w najbliższym dniach w Arabii Saudyjskiej, aby wyłonić zespół negocjacyjny oraz platformę do sponsorowanych przez Narody Zjednoczone rozmów w Genewie, które mają rozpocząć się 28 listopada. Proponowane poszerzenie grupy negocjacyjnej o nowych członków doprowadziło już do masowej rezygnacji przedstawicieli podzielonej syryjskiej opozycji, w tym byłego przewodniczącego negocjatorów Riyada Hijaba. Grupa kontestująca ma problem z zaakceptowaniem Assada z powodu prowadzonej przez niego brutalnej taktyki działań wojennych. Oskarża również Putina o podważanie procesu pokojowego sponsorowanego przez Narody Zjednoczone i Stany Zjednoczone. Inicjatywa rosyjska wydaje się wypierać wpływy USA i UE oraz Izraela w regionie, co jest powodem nowych niepokojów i zagrożeń. Stany Zjednoczone zapowiedziały już utrzymanie swych oddziałów i baz w Syrii.


(goniec.net na podstawie Guardian oraz źródła oficjalne)

Opublikowano w Goniec Poleca

Według doniesień dziennika Times of Israel, premier Izraela Bibi Netanyahu miał w rozmowie telefonicznej z prezydentem Francji Macronem poinformować, iż jego siły zbrojne mogą zacząć atakować oddziały Iranu na terenie Syrii, by zmniejszyć wpływy tego kraju w Syrii oraz w Libanie.
Izrael postrzega irańska aktywność w Syrii jako legalny cel dla swoich sił zbrojnych i może przeprowadzić uderzenia przeciwko irańskim obiektom, gdyby wymagały tego względy bezpieczeństwa - powiedział premier Netanyahu w rozmowie z francuskim prezydentem Emanuelem Macronem.

- Od dziś Izrael postrzega działalność Iranu w Syrii jako cel militarny, nie zawahamy się działać, jeśli tego będzie wymagało nasze bezpieczeństwo - brzmi oficjalny transkrypt rozmowy telefonicznej jaką przed wizytą Izraelczyka w Unii Europejskiej przeprowadzili obaj przywódcy.
Macron miał apelować do izraelskiego premiera by powstrzymał się od nagłych działań. Rozmowa miała miejsce dzień po tym jak Macron spotkał się w Paryżu z libańskim premierem Saadem Hariri. Celem spotkania było wyciszenie regionalnych niepokojów związanych z kryzysem przywództwa w Libanie. Poinformował również że Hariri ma zamiar oficjalnie podać się do dymisji po powrocie do Libanu.

Netanjahu ze swej strony miał odpowiedzieć iż Izrael nie jest zainteresowany wewnętrznymi sprawami Libanu; to, co mnie niepokoi to umacnianie Hezbollahu przy wsparciu irańskim - miał powiedzieć Netanjahu - to co jest istotne, to aby wszystkie strony w Libanie działały na rzecz zapobieżenia uzbrojeniu Hezbollahu w wysoko zaawansowaną broń. Naszym celem musi być minimalizacja wpływów Iranu nie tylko w Libanie, ale również w Syrii - dodał. - Izrael starał się na razie nie interweniować w przebieg wypadków, ale po zwycięstwie nad państwem islamskim sytuacja się zmieniła, ponieważ siły pro-irańskie uzyskały kontrolę - stwierdził.

We wtorek Netanjahu przeprowadził rozmowę telefoniczną z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem omawiając podpisane porozumienie o zawieszeniu broni i irańską obecność w pobliżu granic Izraela - poinformowało biuro premiera Izraela. Rozmowa ta była ostatnim z serii kontaktów na wysokim szczeblu pomiędzy Izraelem a Rosją, w związku ze sporem pomiędzy państwami na tle zezwolenia Iranowi i milicjom szyickim wspieranym przez Teheran do działania na terenie Syrii w pobliżu granicy Izraela. Rozmowa ta miała miejsce dzień po tym jak moskiewski ambasador w Izraelu zapewniły, że wojskowa obecność Iranu w Syrii "jest całkowicie podporządkowana wojnie z terroryzmem". Aleksander Shein w oświadczeniu na oficjalnej stronie Facebooka ambasady stwierdza iż Rosja respektuje obawy Izraela na tle bezpieczeństwa narodowego. 17 października Netanjahu spotkał się w Jerozolimie z ministrem Siergiejem Szojgu szefem rosyjskiego resortu obrony, celem rozmowy była również obecność sił Islamskiej Republiki Iranu w Syrii. Netanyahu miał wówczas powiedzieć, że Iran musi zrozumieć iż Izrael na to nie pozwoli. Jak wynika z informacji pragnącego zachować anonimowość wysokiego rangą urzędnika rządu Izraela, na mocy podpisanego w Syrii rozejmu milicje związane i wspierany przez Iran będą mogły utrzymać pozycje w odległości 5 do 7 km od granicy Izraela.

Minister obrony Avigdor Liberman powiedział, że Izrael nie będzie tolerował obecności Iranu w Syrii zwłaszcza w pobliżu własnej granicy.

Opublikowano w Goniec Poleca