Goniec

Switch to desktop Register Login

piątek, 24 październik 2014 14:18

Ukraina. Problem bez początku i końca

czekajewskiDlaczego "separatyści" wygrają na Ukrainie

9 września 2014 na przedniej stronie dziennika "The New York Times" ze wzruszeniem zobaczyłem zdjęcie kilkuletniej dziewczynki w trumience. Dziewczynka, jak i jej braciszek zostali zabici w czasie ostrzału artyleryjskiego w pobliżu Mariupolu na Wschodniej Ukrainie. To zdjęcie wyraźnie wskazuje, że ostrzał artyleryjski, jaki od kilku miesięcy przeprowadzała armia ukraińska w miastach Donieck i Ługańsk, powodując wielkie straty ludności cywilnej, przypieczętował raz na zawsze podział Ukrainy. Nawet gdyby wojsko ukraińskie pokonało separatystów, to wygnanie z domów miliona ludzi, którzy nie mają związku z separatystami poza wspólnym rosyjskim językiem, zadecyduje teraz i w przyszłości, że rząd w Kijowie nie będzie miał poparcia ludności na Wschodniej Ukrainie.

Opublikowano w Teksty

Andrzej Kumor: Ojcze Biskupie, od ilu lat Ojciec jest na Ukrainie?

Biskup Jacek Pyl: Od 25. W 1989 byłem w ramach wakacji, ale też udzielałem się tam duszpastersko. A oficjalnie to 24, bo od stycznia 90 roku.

– To jest ziemia, która dużo wycierpiała, można powiedzieć zlana krwią, ale też ziemia, która kiedyś była bardzo blisko Polski, związana z Polską, gdzie są silne wpływy katolickie, unickie i prawosławne, ziemia, na której wydarzył się "hołodomor", no i porażona przez komunizm, przez tyle lat sowietyzowania. Jak tam można nieść Boga? Jak mówić o Panu Bogu?

– Przede wszystkim trzeba podkreślać prawdy, które nas łączą, to co nas łączy. Ta ziemia rzeczywiście wiele wycierpiała i ludzie są bardzo poranieni. Można powiedzieć, że przeszłość była bardzo bolesna, bo zawsze na tych ziemiach były wojny, jakieś przepychanki jak nie w jedną, to w drugą stronę.

Ludzie się jeszcze nie otrząsnęli po II wojnie światowej, która przyniosła spustoszenie, zwłaszcza na ziemiach zachodniej Ukrainy – bo i od hitlerowców, i od banderowców, od rzezi wołyńskiej. Ludzie przeżyli "hołodomor", przeżyli czasy komunistyczne. O tym trzeba pamiętać, żeby to było takim pouczeniem dla przyszłych pokoleń. Z drugiej strony, powinno być przebaczenie, dlatego też nawołujemy do przebaczenia.

Opublikowano w Wywiady

Garstka zwykłych ludzi, kilkunastu polityków, przedstawiciele korpusu dyplomatycznego i organizacji etnicznych - uczestniczyli w sobotę 23 sierpnia w obchodach Black Ribbon Day, rocznicy podpisania układu Ribbentrop Mołotow,  fundamentu nowego podziału Europy między Stalinem a Hitlerem i aktu rozpoczynającego II wojnę światową.

Tym razem uroczystości odbyły się w parku Budapesztańskim przy Lakeshore przed pomnikiem upamiętniającym powstanie węgierskie z 56 roku. Organizatorem - jak zawsze - była Central and Eastern European Council of Canada, którego członkiem założycielem jest Canadian Hungarian Heritage Association. Przybyli reprezentanci węgierskich i polskich harcerzy z druhem Henrykiem Gadomskim oraz poczty sztandarowe, byłych krajów bloku wschodniego, jak również Albanii i Tybetu

Opublikowano w Życie polonijne

Przedstawiamy Państwu wywiad z Borysem Wrzesnewskym, jednym z liderów ukraińskiej diaspory w Kanadzie, byłym posłem federalnym, na temat wydarzeń na Ukrainie. Borys Wrzesnewskyj ma też polskie korzenie i jakiś czas temu przekazał 30.000 dol. na Katedrę Języka Polskiego na Uniwersytecie Torontońskim. 

Janusz Niemczyk: Czy mógłby Pan opisać osobom niezorientowanym aktualną sytuację na Ukrainie?

Borys Wrzesnewskyj: To, co tam się dzieje, to jest kontynuacja rosyjskiego imperializmu, który widzieliśmy przez wieki. Tym razem jest on pod nowym zbiorem politycznych założeń zwanym putinizmem. Jest on najbliższy temu staremu carskiemu sposobowi kontroli. Taktyka jest ta sama, ale ideologicznie ja to odnosiłem przy wielu okazjach do nowego faszyzmu. W parlamencie niektórzy nie zgadzali się ze mną w sprawie oceny tego, co Putin wprowadza w Rosji, że to faszyzm. Ale proszę zwrócić uwagę, że dzisiaj już niewiele osób by się z tym nie zgodziło. Jeśli nie podoba się panu zwrot faszyzm, to można nazwać to systemem autorytarnym. Putinowska dyktatura z ideologią neoimperialistyczną i szowinistyczną. Więc można użyć tej definicji lub jaśniejszego terminu, można to nazwać faszyzmem. W skrócie jest to system porównywalny do tego zbudowanego przez Mussoliniego we Włoszech, przez Hitlera w Niemczech, przez Franco w Hiszpanii. I co to jest? Niebezpieczeństwo tego nowego faszyzmu ma nową twarz, ponieważ nie tak jak te wcześniejsze chłodne konflikty w Naddniestrzu, Mołdawii, Abchazji lub w południowej Osetii stworzone przez Kreml były inne od tej wizji, jaką pan Putin stworzył w przypadku Ukrainy. W swoim przemówieniu do połączonych izb rosyjskiego parlamentu zrobił odniesienia do Kijowa jako rosyjskiego miasta, jako serca rosyjskiej cywilizacji. Kłamliwie, ale to jest to, do czego zmierza.

Opublikowano w Wywiady
piątek, 25 lipiec 2014 23:28

Znów w Kijowie

pruszynskiZa sto dolarów nocnym pociągiem dotarłem w niedzielę z Warszawy do stolicy Ukrainy i zaraz zakwaterowałem się w pokojach dla matek z dziećmi na dworcu.

Po chwili odpoczynku wyszedłem na miasto, które nie wydaje się przejmować tym, że kilkaset kilometrów na wschód, ginie co dzień co najmniej kilkunastu rodaków.

piątek, 23 maj 2014 12:21

Powrót z Krymu

pruszynskiZdrada polskich "elit"

Zaczynając od imć Tuska, a kończąc na imć Kaczyńskim, praktycznie cała gama polityków polskich mówi, nie, krzyczy JEDNO.
Pomagać Ukrainie, pomagać Ukrainie.

Nikt nie mówi czemu i za co. No bo trzeba.

A g...no! Nie trzeba i co gorsza nie WOLNO.

piątek, 16 maj 2014 13:03

Na Krym

pruszynskiJestem jednym z licznych ludzi, którzy bardzo krytycznie przyjmują informacje podawane dawniej przez sowieckie, a obecnie przez rosyjskie media. By zweryfikować, jak uczciwe były wybory na tym półwyspie, pojechałem tam na trzy doby i muszę tu na początku tekstu stwierdzić, że co najmniej 75 proc. obywateli półwyspu głosowało za wstąpieniem w skład Federacji Rosyjskiej. Kto mi nie wierzy, proszę nie zadawać sobie fatygi czytania reszty tego tekstu.

Nie zważając na wielkie święto, Dzień Zwycięstwa, obchodzone hucznie 9 maja w Rosji i wielu byłych republikach Sojuza, wybrałem się w słoneczny ciepły dzień zobaczyć, jak wygląda ten półwysep po przyłączeniu go do Rosji.

piątek, 02 maj 2014 11:48

Nim ochłoną ze zdumienia

michalkiewiczPełniący obowiązki prezydent Ukrainy pan Turczynow i premier Arszenik Jaceniuk przyznali, że Kijów nie kontroluje sytuacji co najmniej w dwóch obwodach na wschodzie Ukrainy.

A nie kontroluje, bo nie może liczyć ani na swoich urzędników, ani na tamtejszą milicję, ani na Gwardię Narodową, ani nawet na Służbę Bezpieki Ukrainy, które albo biernie oczekują rozwoju wypadków, to znaczy – kto ostatecznie weźmie górę i komu trzeba będzie się zameldować, albo wręcz przechodzą na stronę "separatystów", którzy w związku z tym przejmują inicjatywę nie tylko w tych "co najmniej dwóch" obwodach, ale również w innych wschodnich prowincjach.

Opublikowano w Teksty
piątek, 21 marzec 2014 13:28

Zazdroszczę Putinowi

pruszynskiWedług informacji podanych przez "Rosyjskie Wieści", rumuńskie siły zbrojne są gotowe wkroczyć na terytorium Ukrainy w przypadku wybuchu wojny domowej na terytorium tego państwa. Obecnie na Ukrainie przebywają rumuńscy emisariusze mający za zadanie przygotować odpowiednie warunki pod potencjalną interwencję zbrojną. Z kolei portal internetowy "Nowiny Zakarpacia" informuje o możliwości inwazji armii węgierskiej w przypadku dalszego zaostrzenia kryzysu ukraińskiego.

piątek, 14 marzec 2014 22:11

22 MARCA HARPER JEDZIE NA UKRAINę

Ottawa W przyszłym tygodniu premier Kanady Stephen Harper złoży krótką wizytę na Ukrainie. Będzie to pierwszy lider G7, który spotka się w Kijowie z nowym tymczasowym rządem Ukrainy. Harper jedzie na Europy na szczyt rozbrojenia nuklearnego do Hagi, jaki odbędzie się w dniach 24 - 25 marca, jednak pierwszym przystankiem jest Kijów i spotkanie 22 marca z Arsenijem Jaceniukiem, nowym premierem Ukrainy. W wydanym w piątek oświadczeniu, Harper stwierdza, że Kanada jest zjednoczona wraz ze swymi sojusznikami w uznaniu nowego rządu Ukrainy i poparciu dla terytorialnej integralności i suwerenności tego kraju.

Przy okazji minister spraw zagranicznych Kanady John Baird  potwierdził, że Ottawa nie uzna wyników referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji.. Kanada oznajmiła kilka dni temu, że przeznacza 220 mln dol. na pomoc w ratowaniu finansów Ukrainy. USA obiecały na ten cel miliard dol. W piątek 14 marca sekretarz stanu Kerry spotkał się z szefem rosyjskiego MSZ Ławrowem, jednak po rozmowach Ławrow oznajmił, że  Rosja i Zachód "nie mają wspólnej wizji wypadków na Ukrainie".

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie