Goniec

Switch to desktop Register Login

czwartek, 27 kwiecień 2017 22:38

Lwowskie reformy wyprzedzają ukraińskie

        O tym, jak się zachowuje rada miasta Lwowa w stosunku do Polaków – wszyscy wiemy. Ale żeby aż tak do swoich? Czym to się skończy? Jeszcze nie wiemy. Na razie sprawa toczy się w sądzie. O co chodzi? „Tylko” o to, że w związku z nową reformą prowadzoną przez radę miasta Lwowa, w najbliższym czasie pozamykają się wszystkie państwowe przychodnie stomatologiczne w mieście. 

        9 lutego 2017 roku rada miasta Lwowa przyjęła dwie uchwały. Pierwsza – o przystopowaniu finansowania państwowych poliklinik miasta Lwowa z 39 mln hrywien, których ledwo wystarczało, do 9 mln na rok. I odpowiednio do tej uchwały, przyjęto drugą o faktycznej likwidacji tych państwowych ośrodków metodą przekształcenia ich we „Lwowskie Miejskie Przedsiębiorstwa”, tzn. komercyjne niedochodowe organizacje. Jakie będą zmiany? A zmiany, wg ich planów, powinny być poważne. Rada miasta tych zmian na razie sama nie potrafi wytłumaczyć. Zdanie pacjentów, jak i samych lekarzy nikogo nie ciekawi. Sami nie wiedzą, w jakim kierunku będą działać dalej. To doprowadza do paniki zarówno pacjentów, jak i lekarzy, bo nieznane są ich plany i dziś bardzo brakuje pieniędzy nawet na pensje lekarzy. 

Opublikowano w Teksty
piątek, 31 marzec 2017 15:52

Zamach na polskie terytorium

mariapyz 01        W nocy z 28 na 29 marca w budynek Konsulatu Generalnego RP w Łucku trafił pocisk, najprawdopodobniej z granatnika. Informację dzisiaj potwierdził konsul RP w Łucku zastępujący kierownika placówki, Krzysztof Sawicki.

        W dachu widoczna jest dziura, charakterystyczna dla ostrzału artyleryjskiego, jej  średnica wynosi ok. 70 cm. Siedziba Konsulatu mieści się przy ul. Dubniwskiej. Miasto Łuck jest siedzibą administracyjną obwodu wołyńskiego.

        „To był prawdziwy zamach” – powiedział lokalnym mediom konsul Krzysztof Sawicki. Na miejscu pracują eksperci. Znaleziono metalowe łuski pochodzące z granatnika. Polska strona oświadczyła, że oczekuje dokładnych wyjaśnień i znalezienia sprawców. Cóż, czekać można. W środę rano do MSZ w Warszawie został wezwany ambasador Ukrainy Andrzej Deszczyca. Przed wejściem do gmachu ministerstwa przy alei Szucha, powiedział:

Opublikowano w Teksty
piątek, 24 marzec 2017 07:00

Wagary we Lwowie

mariapyz 01        Wagary dla większości były najprzyjemniejszą częścią życia szkolnego i studenckiego. Nie było do niedawna ucznia, który chociażby raz nie urwał się z lekcji. Lwów, wiadomo, że ma, czy raczej miał swoją gwarę, obecnie zamienioną na bełkot niezrozumiałych słów pisanych cyrylicą. I to jeszcze z okrzykiem, że tak było za czasów austriackich, a Lwów zbudowała Austria. Dla Ukraińców. Ciekawe, nie?

        Ale tym razem nie o tym, gdyż zbliża się wiosna. 21 marca minął dzień wagarowicza, obchodzony zazwyczaj przez dwie polskie szkoły we Lwowie – szkołę nr 10 im św. Marii Magdaleny i szkołę nr 24 im. Marii Konopnickiej. Ale teraz obserwujemy szersze zainteresowanie tym świętem. W każdej szkole, gdzie jako drugi język obcy wprowadzono język polski (a takich jest około 30 proc. we Lwowie), uczniowie zaczynają obchodzić ten dzień. Prawdę mówiąc, nigdzie w Internecie nie znalazłam informacji, od kiedy dzień wagarowicza jest obchodzony, w jakich latach został zapoczątkowany itd. Wiem tylko tyle, że starsze pokolenie we Lwowie mówi do tej pory, że się idzie na hinter. Nie na wagary, ale jak mówią nasze babcie i nasi dziadkowie – na hinter. Ciekawe, jak wyglądały wagary kiedyś? Otóż, wg zebranych informacji, we Lwowie na wagary chodziło się do parków, na ryby, na cmentarz Łyczakowski, gdyż w cieniu drzew było przyjemnie i spokojnie, a głównie – nikła szansa na spotkanie nauczyciela ze szkoły czy wykładowcy z uniwersytetu. Jak się szło do parku, to się wybierało ten bardziej oddalony od szkoły, a parków we Lwowie było dużo i wszystkie ogromne oraz rozległe, a na ryby chodziło się na Pohulankę.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Już pewnie wszystkie ukraińskie media opisały sytuację, w której znalazł się dyrektor szkoły nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie. Co było przyczyną takiego typu oskarżeń? Nic, poza działalnością na rzecz polskości. Ryszard Vincenc jest dyrektorem szkoły z polskim językiem nauczania, jak to się mówi i jest przyjęte wg prawa ukraińskiego, od lipca ubiegłego roku. Dlaczego szkoła nie polska, a z polskim językiem nauczania? Bo na Ukrainie nie przewidziano statusu dla mniejszości narodowych. Nie istnieje...

        Nagonkę medialną rozpoczęto nieco po uroczystościach w Hucie Pieniackiej. Ofiarą nagonki padły same uroczystości, których nie udało się zakłócić, później moja osoba, która mocno przeszkadzała niektórym działaczom spod czerwono-czarnej flagi, następnie organizacja „Strzelec” i w końcu – jedna z dwóch polskich szkół we Lwowie. Dlaczego? Bo dyrektor szkoły jest zastępcą komendanta „Strzelca”.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Teraz, w dniach 9-11 marca, w Paryżu trwa konferencja dotycząca holokaustu na Ukrainie. Kto dokonał holokaustu w XX wieku, wszyscy wiemy. I wszystkie bez wyjątku formacje nazistowskie są z tym związane. Oprócz, jak to przyjęte jest do powtarzania, ukraińskich. W snach oczywiście, bo mitem propagatorów OUN-UPA jest odcięcie się od spuścizny nazistowskiej. Ba, nawet współcześni propagatorzy mówią o walce z... nazistami, czyli tymi, którzy de facto, te formacje stworzyli i na potrzeby których owe formacje wykonywały zadania.

        Stworzyć formację wojskową – bataliony, pułki czy dywizje, to nie takie proste. To danie ochotnikom porządnej porcji propagandy, dawki idei większej, no i rzeczy przyziemnych – miejsca do spania, ubrania, broni itd. Oprócz wszystkiego takie bataliony czy jakiekolwiek formacje trzeba wyszkolić. Co jest wart żołnierz bez odpowiedniego przygotowania?

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        W niedzielę odbyły się obchody 73. rocznicy ludobójstwa w Hucie Pieniackiej. Tyle osób, po spaleniu, to miejsce jeszcze nie widziało. Przybyły delegacje z różnych stron. Naprawdę, byli ludzie nie tylko z Polski, byli miejscowi z całego obwodu lwowskiego, były liczne delegacje rządowe, parlamentarzyści z Polski i z Ukrainy. To były uroczystości szczególne i wyjątkowe, dlatego że odbywały się po zniszczeniu pomnika, ślady którego jeszcze można było znaleźć, dlatego że tuż przy pomniku było miejsce, gdzie rozsypały się kawałki dawnego krzyża, który został zniszczony. Chyba wszyscy pamiętają, że było to w styczniu.

        O tej sytuacji też wspominano. Wspominała Małgorzata Gosiewska-Kola, przewodnicząca Stowarzyszenia Huta Pieniacka, która przyjechała na uroczystości wraz ze stowarzyszeniem. Pani Małgorzata mówiła, że członkowie pomordowanych rodzin odebrali to (zniszczenie pomnika) jako atak na prawdę. Oprócz tego byli przedstawiciele z Lublina, Przemyśla, Rzeszowa, dziennikarze z całej Polski, dziennikarze ze Lwowa. Prawie każda telewizja lwowska, telewizja z Brodów, dlatego że miejscowość, a właściwie to, co po niej pozostało, teren Huty Pieniackiej, obecnie należy do rejonu Brody. Niegdyś tętniąca życiem, Huta Pieniacka znajdowała się obok wioski Hołubica. Oczywiście, nie odbyło się bez prowokacji. W trakcie uroczystości rozwinięto flagę banderowską. Nawet nikogo to „nie zdziwiło”, kto już nie raz był na tych uroczystościach, dlatego że prowokacje odbywają się co roku. Tym razem prowokatorem był Ukrainiec ze Lwowa, który rozwinął tę flagę, i dzięki interwencji zwykłych pracowników Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie, flagę zwinięto z powrotem i nie zakłócała ona ani nie raziła w oczy pod czas samej uroczystości.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Gabinet Ministrów Ukrainy we środę, 15 lutego, poparł uchwałę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w energetyce Ukrainy w związku z blokadą w Donbasie.

        Odpowiednią decyzję uchwalono na specjalnym posiedzeniu gabinetu ministrów.

        „Problem stworzono sztucznie. Obecna sytuacja jest wynikiem blokady kolei przez bojowników ATO. Na dzień dzisiejszy zablokowana jest jedyna droga, którą dostarczają ukraiński węgiel. Ten węgiel jest potrzebny do produkcji elektryki i zabezpieczenia ogrzewania” – powiedział premier Ukrainy Wołodymyr Grojsman, zawiadomiła agencja Interfax-Ukraina.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 09 luty 2017 22:40

O Kaczyńskim i jego Banderze

        Nutka propagandy, której sporą porcję otrzymujemy codziennie w ramach dokształcania się, i uformowanie jedynej prawidłowej myśli społecznej. Oto tłumaczenie (częściowe) jednego z tekstów, tym razem wziętego z portalu radiosvoboda.org, finansowanego przez Kongres USA.

        No bo nasz Bandera – to inna postać. A Bandera Kaczyńskiego – rodzony brat Bandery Putina.         

        Ale to nie ci bracia Stepana, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych. To aby rozumieć, że wszystkie te postacie... Człowiek, który ciągnął na sobie tyle nędzy swego ludu, do tej pory ma jakiś bagaż. Czy Bóg mu to zrobił za jego grzechy? Możliwe.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 02 luty 2017 23:47

Jak za czasów PRL

mariapyz 01        Drogi Czytelniku, czy kiedyś zastanawiałeś się, co znaczy kolejka na granicy państwa? Tak, były kiedyś, dawno, w czasach PRL-u. Ale wtedy życie wyglądało inaczej. Dobro narzucone wszystkim obywatelom przez obywateli, którzy tego dobra doświadczyli, powinno stać się ogólnie przyjęte przez masę dobra nieznającą. Zbyt zakręcone, nie tak, drogi czytelniku? Prościej mówiąc, otwierając jeden rynek towarów, niekoniecznie odbija się to dobrem dla konsumenta. Oczywiście, teraz każdy towar jest dostępny. Ale co dalej, gdy fabryki produkują wszystkiego coraz więcej i więcej, a rynek europejski jest ograniczony?

        I tu powstaje pewien poważny problem. Co zrobić z nadmiarem towaru? Wielkich koncernów nikt nie spieszy się zamykać, bo zysk z czego będzie przychodził? Obecna sytuacja na rynku pracy nie wygląda najlepiej, w każdym kraju jest podobnie. I pojawił się, oczywiście nie sam i nie na jednym miejscu, problem własności. Jeżeli na rynku są markety, operatorzy komórkowi, kilka fabryk, to już jest prawie koniec. No i widzimy, że przeważnie mają jednego właściciela. Mówi się o wkładaniu kapitału, czy to niemieckiego czy jakiegokolwiek innego. Ale ten konkretny kapitał, czyt. wkład, do kogoś należy, jest czyjąś konkretną własnością.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        W Bykowni pod Kijowem mieści się cmentarz. Spoczywają tam ofiary terroru stalinowskiego, które zostały rozstrzelane w latach 1937–1940. Obecnie Bykownia jest prawie dzielnicą Kijowa. Mija już ponad 10 lat od pisanych w prasie artykułów o „biznesie na ludzkich kościach”, kiedy to zaczęto w Bykowni wyrąbywać las, gdzie swoje ostatnie miejsce spoczynku znalazło 3435 polskich obywateli i sprzedawać masowo ziemię pod budowę „domów dla bogatych”, jak to się na Ukrainie nazywa.

        21 września 2012 roku w obecności Prezydentów Polski i Ukrainy uroczyście otwarto Polski Cmentarz Wojenny w Kijowie-Bykowni, zwany czwartym cmentarzem katyńskim. Do września 2012 roku Ofiary upamiętnione były krzyżem, ustawionym przy kwadratowej wspólnej mogile, do której złożono szczątki Ofiar, wydobyte podczas prac ekshumacyjnych. Na drzewach wokół mogiły umieszczono tabliczki z nazwiskami i fotografiami. Bardzo dużo drzew obwiązano ozdobnymi ręcznikami – tradycyjnym ukraińskim darem z błogosławieństwem na dobrą drogę.

Opublikowano w Teksty