Goniec

Switch to desktop Register Login

mariapyz 01        17 stycznia w Konsulacie Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie odbyło się coroczne spotkanie opłatkowe. Wszystko niby jak zawsze, ale nie wszyscy zaproszeni goście mogli być na tym spotkaniu. We wtorek we Lwowie panowało wielkie poruszenie, a niektórzy nawet przeżyli szok i zaniemówili. Na terytorium Ukrainy nie wpuszczono prezydenta miasta Przemyśla Roberta Chomy.

        Powód? Pan Robert Choma jest zagrożeniem dla Ukrainy. Tak to zostało przetłumaczone. Wręczony dokument w języku ukraińskim powoływał się na konkretne paragrafy i normy prawne państwa ukraińskiego. Ciekawe, co polski polityk może o nich wiedzieć? Robert Choma też niczego nie wiedział, a nawet nie podejrzewał, gdyż o zakazie dowiedział się, próbując przekroczyć granicę państwa. Na granicy ukraińskiej Panu Prezydentowi miasta Przemyśla wręczono pismo informujące o zakazie wjazdu na teren Ukrainy na pięć lat.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 12 styczeń 2017 22:57

Co się stało w Hucie Pieniackiej?

mariapyz 01        Wieczorem  9 stycznia w Internecie pojawiła się informacja o zniszczeniu pomnika ku czci pomordowanych przez OUN-UPA Polaków w miejscowości Huta Pieniacka. Dopóki informacja była na rosyjskich stronach, ludzie byli przekonani, że to „fejk”. Późnym wieczorem w sieci ukazało się wideo, po czym następnego dnia nad ranem stowarzyszenie Huta Pieniacka opublikowało na swojej stronie na Facebooku oświadczenie potwierdzające zniszczenie pomnika. No i informacja stała się faktem dokonanym. Nikt nie chciał w to uwierzyć, do ostatniego dnia ludzie byli przekonani, że to „fejk” internetowy.

        Następnego dnia do pomnika w Hucie Pieniackiej ruszyła komisja z administracji w Brodach, do której administracyjnie należy teren Huty Pieniackiej. Oczywiście ze Lwowa wyjechała delegacja z Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej. Nawet gubernator lwowskiej obłasti Ołeh Syniutka wysłał na miejsce swojego przedstawiciela. A tymczasem w Internecie aż roiło się od przeróżnych komentarzy. Wszyscy ujrzeli w tym rękę Rosji, Moskwy czy Putina. Tu zastanawia jedno – co to za kraj, gdzie obce państwo chodzi gdzie chce, robi co chce i jest wszystkiemu, cokolwiek by się działo, winne?

Opublikowano w Teksty
czwartek, 05 styczeń 2017 22:11

O języku polskim na Ukrainie

mariapyz 01        Język polski jest trzecim co do popularności językiem na Ukrainie. Są to dane oficjalne, pochodzące m.in. z Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie. Takiej pozycji nie ma nigdzie indziej na świecie. Coraz więcej „Polaków” z Ukrainy coraz wcześniej wyjeżdża za granicę, przeważnie do Polski.

        Co o tym sądzą w Konsulacie Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie?

        „Ze względu na niż demograficzny w Polsce, ofertę edukacyjną dla młodzieży na Ukrainie, a zwłaszcza dla młodzieży pochodzenia polskiego, otwierają w dniu dzisiejszym już szkoły podstawowe. Jeżeli w którejkolwiek klasie wyślemy ucznia do Polski, to skrzywimy mu życie już na zawsze. A to z tego powodu, że są różnice programowe i wiekowe. We Lwowie robi się maturę w wieku lat 16-17 lat, a w Polsce w 18-19. Nad takimi decyzjami trzeba się zastanawiać. Liczba uczących się języka polskiego tylko na terenie Lwowskiego Okręgu Konsularnego oceniana jest przez Konsulat na co najmniej 50 tysięcy.”

Opublikowano w Teksty
czwartek, 15 grudzień 2016 22:21

10 lat Lwowskiej Fali w Radiu Katowice

mariapyz 01        Jubileusz był obchodzony w Operze Śląskiej. Tak zwyczajnie, po lwowsku i z rozmachem. Klawo, wyginiasto i z sercem. Ogromnym lwowskim sercem. Autorka audycji Danuta Skalska otrzymała m.in. wyróżnienie od Śląskiej Izby Lekarskiej.

        Wydawałoby się, co ma Izba Lekarska do audycji radiowych? Okazuje się, że ma. Po pierwsze, z radością słuchają, a po drugie, stwierdzili, że Danuta Skalska jest dla nich niejakim bakcylem, w najlepszym tego słowa znaczeniu, i tego bakcyla zwalczyć im się nie uda, a nawet nie zamierzają tego robić. Po prostu zostali zarażeni miłością do Lwowa.

        Po raz pierwszy audycja została nadana na antenie Polskiego Radia Katowice 10 grudnia 2006 roku. Od samego początku prowadzi ją Danuta Skalska. W sobotę, 10 grudnia, w Bytomiu spotkali się miłośnicy i przyjaciele Lwowskiej Fali, a także przedstawiciele najróżniejszych Towarzystw Kresowych, lwowskich czy innych z nimi związanych. Podczas gali koncertowej przeprowadzono zbiórkę na świąteczną pomoc dla Polaków za wschodnią granicą.

Opublikowano w Teksty
piątek, 02 grudzień 2016 14:23

Powstanie Listopadowe – obchody we Lwowie

mariapyz 01        Minęła rocznica Powstania Listopadowego. Wiemy, że przyniosło wiele złego. Wiemy, że jego skutki dla Polski były fatalne. Zastanawia mnie, dlaczego tak mało osób o nim pamięta? Nawet jeśli powstanie było zgubne już w swoim zamyśle, to nie oznacza, że powinniśmy o nim zapomnieć. Przede wszystkim – o nich. O tych, którzy walczyli i którym obca była ręka Rosji w Królestwie Polskim.

        W rocznicę Powstania Listopadowego, we Lwowie ludzie pomodlili się i złożyli kwiaty w miejscu pochówku „Żelaznej Kompanii”. Powstańcy listopadowi są pochowani na cmentarzu Łyczakowskim. Przynieśliśmy wieńce i znicze. Cóż więcej potrzeba? M.in. Lwów był jedynym miastem II Rzeczpospolitej, w którym była ulica Powstania Listopadowego. I właśnie mieszkaniec tej dawnej ulicy (wiadomo, wszystkie albo większość nazw z nadejściem nowej władzy pozmieniano) przyszedł 29 listopada, aby z grupką działaczy społecznych oddać hołd poległym. Starszy, miły, całkiem siwy pan, Lwowianin „z krwi i kości”, pomimo mroźnego, śnieżnego poranka przybył na Łyczków.

Opublikowano w Teksty


Mieszkańcy Chin szczerze dziwią się, że ukraińskie władze do tej pory nie korzystają z opcji karania skorumpowanych urzędników i polityków śmiercią przez rozstrzelanie – podaje ukraiński portal 24tv.ua.

Ukraińska dziennikarka Natalia Lebed w swoim artykule nt. pomocy finansowej MFW w kontekście walki z korupcją na Ukrainie przytacza opinię Zhanga Zhongua, wiceszefa jednej z chińskich firm. – Dlaczego u was [na Ukrainie] są tacy młodzi ministrowie, dlaczego tak często się zmieniają? – pyta Zhang. – Chińczycy nie rozumieją, dlaczego skorumpowanych oficjeli się nie rozstrzeliwuje, jak u nas – stwierdził.

W artykule dziennikarka porusza kwestię panującej na Ukrainie korupcji, której do tej pory, mimo zapowiedzi władz, nie udało się opanować. Co jest jednym z warunków formułowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy dla pomocy finansowej dla Kijowa. MFW domaga się, żeby w końcu ukarano skorumpowanych oficjeli. To jeden z warunków kolejnej transzy pomocowej dla Ukrainy o wartości 1,3 mld dolarów. MFW zaznacza, że do tej pory nie osiągnięto odpowiednich rezultatów w ściganiu i sądzeniu urzędników wysokiego szczebla oskarżonych o korupcję.

24tv.ua / Kresy.pl

 

Całość:  http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/chinczycy-do-ukraincow-czemu-nie-rozstrzeliwujecie-skorumpowanych-politykow-i-urzednikow

Opublikowano w Goniec Poleca

mariapyz 01        Ksiądz greckokatolicki Igor Pełechatyj napisał list otwarty dotyczący książki „Dwa królestwa” Hryhorija Chomyszyna. Do niedawna był dyrektorem wydawnictwa „Nowa Zoria” (Nowa Zorza) i redaktorem naczelnym greckokatolickiego czasopisma, a bp Hryhorij Chomyszyn był biskupem stanisławowskim i jest błogosławionym.

        List księdza Pełechatego został skierowany do Jego Świętobliwości arcybiskupa ukraińskiej greckokatolickiej Cerkwi Światosława Szewczuka, metropolity lwowskiego rzymskokatolickiego obrządku Jego Ekscelencji arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, nuncjusza apostolskiego na Ukrainie Jego Ekscelencji arcybiskupa Claudio Hudzherottiego.

Opublikowano w Teksty
poniedziałek, 21 listopad 2016 21:32

Obecna sytuacja we Lwowie

mariapyz 01        Ostatnio jest bardzo modne być oskarżanym o separatyzm, agenturę rosyjską, putinowską, moskiewską itp. Zauważmy, co najciekawsze, że zawsze oskarża ten, komu brakuje jasnej myśli i argumentów. Człowiek niegotowy bądź niezdolny prowadzić zdrową dyskusję, spycha innych na margines agentury, tym samym promując kwitnącą w państwie ukraińskim cenzurę.

        Mieszkam we Lwowie. Pięknym, wabiącym i przyciągającym mieście. Taki już jest ten Lwów. Kto go raz zobaczył – zakochał się na zabój. Wraca myślami, marzeniami i ciało też tu ciągnie, gdyż łyk lwowskiego powietrza leczy duszę. O tym, że Lwów jest wyjątkowy, nie muszę pisać. Sami to Państwo wiedzą.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Obecnie Ukraina ma problem. I to poważny. Zresztą od dawna go miała, ale nikt nie nazywał tego problemem. Chodzi o dwujęzyczność narodu. Od Lwowa zaczynając, po Kijów, dominował język ukraiński. Od Kijowa po Krym – rosyjski. I taka sytuacja nikogo nie dziwiła, a wręcz nikt nie zwracał na nią uwagi. Kijów jako Kijów, wiadomo – stolica, a w każdej stolicy na świecie spotkamy ludzi różnej narodowości i posługujących się różnymi językami. Chociaż w każdym wypadku, w Kijowie dominował rosyjski.

        Wydawać by się mogło, że sytuacja po Majdanie się zmieni. Owszem, zmiany są. Co mamy w chwili obecnej? Język rosyjski wciąż się słyszy w większości przypadków na ulicach Kijowa, od Kijowa na wschód już nie wspominając, a w związku z masowym przesiedleniem się ludzi z Donbasu na bardziej bezpieczne tereny, język rosyjski jest bardzo często słyszany i we Lwowie. Jakoś tak dziwnie się składa, że ci, co uciekli przed wojną i chcieli pozostać na terenie Ukrainy, napłynęli do Lwowa, jako do europejskiej stolicy kultury i miasta zaiste wielkiego i pięknego. Ciekawe, dlaczego?

Opublikowano w Teksty
piątek, 04 listopad 2016 16:38

Początek listopada we Lwowie

        Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny we Lwowie w tym roku przebiegły w podniosłej atmosferze. Osobliwie ten pierwszy. Zawsze i bez wyjątków obchodzony na cmentarzu Łyczakowskim. Ludzi – multum, zniczy – jeszcze więcej, uroczysta Msza Święta na cmentarzu Obrońców Lwowa i oprawa mszy jak należy. Gdzie nie spojrzysz – wszędzie jakieś znajome twarze, ludzie których w ciągu roku się nie widziało. Ale i dużo nieznajomych osób. Tu mężczyzna z Torunia przyjechał rowerem z ogromną biało-czerwoną flagą, tam – ludzie z różnych fundacji, osoby prywatne z Katowic, Bytomia i innych śląskich miast. Nawet ludzi, których się znało wyłącznie z Facebooka, w tym dniu można poznać w realnym świecie.

Opublikowano w Teksty