Goniec

Register Login

poniedziałek, 21 listopad 2016 21:32

Obecna sytuacja we Lwowie

mariapyz 01        Ostatnio jest bardzo modne być oskarżanym o separatyzm, agenturę rosyjską, putinowską, moskiewską itp. Zauważmy, co najciekawsze, że zawsze oskarża ten, komu brakuje jasnej myśli i argumentów. Człowiek niegotowy bądź niezdolny prowadzić zdrową dyskusję, spycha innych na margines agentury, tym samym promując kwitnącą w państwie ukraińskim cenzurę.

        Mieszkam we Lwowie. Pięknym, wabiącym i przyciągającym mieście. Taki już jest ten Lwów. Kto go raz zobaczył – zakochał się na zabój. Wraca myślami, marzeniami i ciało też tu ciągnie, gdyż łyk lwowskiego powietrza leczy duszę. O tym, że Lwów jest wyjątkowy, nie muszę pisać. Sami to Państwo wiedzą.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Obecnie Ukraina ma problem. I to poważny. Zresztą od dawna go miała, ale nikt nie nazywał tego problemem. Chodzi o dwujęzyczność narodu. Od Lwowa zaczynając, po Kijów, dominował język ukraiński. Od Kijowa po Krym – rosyjski. I taka sytuacja nikogo nie dziwiła, a wręcz nikt nie zwracał na nią uwagi. Kijów jako Kijów, wiadomo – stolica, a w każdej stolicy na świecie spotkamy ludzi różnej narodowości i posługujących się różnymi językami. Chociaż w każdym wypadku, w Kijowie dominował rosyjski.

        Wydawać by się mogło, że sytuacja po Majdanie się zmieni. Owszem, zmiany są. Co mamy w chwili obecnej? Język rosyjski wciąż się słyszy w większości przypadków na ulicach Kijowa, od Kijowa na wschód już nie wspominając, a w związku z masowym przesiedleniem się ludzi z Donbasu na bardziej bezpieczne tereny, język rosyjski jest bardzo często słyszany i we Lwowie. Jakoś tak dziwnie się składa, że ci, co uciekli przed wojną i chcieli pozostać na terenie Ukrainy, napłynęli do Lwowa, jako do europejskiej stolicy kultury i miasta zaiste wielkiego i pięknego. Ciekawe, dlaczego?

Opublikowano w Teksty
piątek, 04 listopad 2016 16:38

Początek listopada we Lwowie

        Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny we Lwowie w tym roku przebiegły w podniosłej atmosferze. Osobliwie ten pierwszy. Zawsze i bez wyjątków obchodzony na cmentarzu Łyczakowskim. Ludzi – multum, zniczy – jeszcze więcej, uroczysta Msza Święta na cmentarzu Obrońców Lwowa i oprawa mszy jak należy. Gdzie nie spojrzysz – wszędzie jakieś znajome twarze, ludzie których w ciągu roku się nie widziało. Ale i dużo nieznajomych osób. Tu mężczyzna z Torunia przyjechał rowerem z ogromną biało-czerwoną flagą, tam – ludzie z różnych fundacji, osoby prywatne z Katowic, Bytomia i innych śląskich miast. Nawet ludzi, których się znało wyłącznie z Facebooka, w tym dniu można poznać w realnym świecie.

Opublikowano w Teksty
piątek, 21 październik 2016 16:48

Brak miejsca w przestrzeni europejskiej

mariapyz 01Ostatnio prasę lwowską znów obleciała wiadomość – państwa członkowskie Unii Europejskiej blokują przyłączenie Ukrainy do europejskiej przestrzeni powietrznej. O co tak właściwie chodzi? I co Ukraina ma do europejskiej przestrzeni powietrznej?

Dokładnie nikt nie wie, ale wiadomo, że Jednolita Europejska Przestrzeń Powietrzna to projekt dawny i na masową skalę. Czemu tak? Bo masowo trzeba skrócić obsługę, ludzi pracujących na lotniskach, a jeszcze czas i kilometry.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Dlaczego film powstał właśnie teraz? Oczywiście, powinien był powstać dawno, ale tak jak Polska powoli reaguje na wszystkie aspekty historii, to należy tylko się cieszyć, że wreszcie mamy film historyczny. Czy można go nazwać historycznym? Opinie są różne, ale z pewnością tak – można. Najbardziej prawdziwa i zapamiętana na całe życie historia – widziana oczyma dziecka. Dla tych, co przeżyli, była to trauma na całe życie. Ale i cud życia. Oczywiście, że recenzje będą różne, osobliwie te ukraińskie. Przedstawiam Państwu tłumaczenie części jednej z nich:

        „Długo oczekiwany film wybitnego polskiego reżysera Wojciecha Smarzowskiego »Wołyń« rozpoczynają słowa: »Kresowian zabito dwa razy. Raz – toporem, a drugi – przemilczeniem«. Widać, że reżyser swoim filmem chciał chociażby symbolicznie wskrzesić zabitych milczeniem mieszkańców wschodnich kresów (pisane w oryginale małą literą). Jeśli reakcja na film jest jakimś kryterium sukcesu, to film ten jest  bez wątpienia sukcesem.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 06 październik 2016 23:28

Leszek Żebrowski: ...do zobaczenia...!

mariapyz 01        1 października we Lwowie odbył się wykład Leszka Żebrowskiego – ekonomisty i historyka, specjalisty najnowszej historii Polski, twórcy pojęcia „Żołnierze Wyklęci”. Wykład miał miejsce w polskiej szkole średniej nr 10 im. św. Marii Magdaleny, a przed tym Leszek Żebrowski gościł w audycji Radia Lwów.

        Co więcej mogę powiedzieć? Wykład – ciekawy, prelegent – wspaniały i wyjątkowa atmosfera. Wykład pt. „Wymiana elit politycznych w Polsce po roku 1944 i jej skutki” zrobił prawdziwą furorę. Jeśli zazwyczaj ludzie słuchają do 40 min wykładu – znam to z autopsji – to Leszka Żebrowskiego słuchano ponad dwie godziny. Przypominam, że zapraszaliśmy wszystkich chętnych w tym dniu do Lwowa, gdyż oprócz zwiedzania najpiękniejszego na świecie miasta, można było spotkać się z wybitną postacią polskiego historyka, który może wiele wszystkich nauczyć. Nawet pogodę mieliśmy zamówioną, gdyż były to ostatnie dni, gdy świeciło słońce. Teraz miasto przypomina brudną rzekę z górą śmiecia. Ale co tam, wspomnienia pozostaną na długo.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 29 wrzesień 2016 23:12

Co posiada Ukraina?

mariapyz 01        Proces dekomunizacji na Ukrainie idzie pełną parą. Pomniki Lenina już zburzono. Teraz można je kupić na przeróżnych aukcjach. Innych sowieckich „bohaterów” też się nie hołduje, gdyż są z tamtych czasów. Książki? No cóż, do końca nie wiadomo, gdyż mało do jakiej może doczepić się rewizja w bibliotece. Jeszcze mamy budynki. Jest ich dużo, lecz z czasów sowieckich. Co tu począć? Problem. Zburzyć? A czy warto? Tam mieszkają ludzie. Trzeba ich przesiedlić. A nie ma dokąd. Ażeby w pełni prowadzić dekomunizację, we Lwowie trzeba wyburzyć niektóre rejony i zbudować na nowo.

        Tylko po co? I tak rozwalono wszystko, w ciągu 25 lat niepodległej Ukrainy, to co pozostawił w spadku Związek Sowiecki. Przynajmniej we Lwowie nie pracuje już żadna fabryka, ani jedno przedsiębiorstwo czegokolwiek nie produkuje, bo po co? Jeżeli wszystko aktywnie było niszczone, a wyprzedane jeszcze w latach 90. podczas najróżniejszych afer „inwestycyjnych”, to trudno teraz czegoś się spodziewać.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Istnieje we Lwowie pomnik architektury pod numerem 341/4. Państwowego znaczenia. Nie wszyscy wiedzą, co dokładnie znajduje się pod wskazanym numerem w rejestrze zabytków. W obwodzie lwowskim według stanu na dzisiaj istnieją dwa (!) rejestry zabytków kultury, architektury itd. Dlaczego dwa? Wszystko, co genialne, jest proste. Jeden rejestr zatwierdzony władzą Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej w 1963 roku. Drugi – już dzisiejszy, nie jest zatwierdzony przez Kijów.

        Wg słów przewodniczącej wydziału ochrony środowiska historycznego przy radzie miasta – „Rejestr nie jest obiektem stałym”. Już dawno przekonaliśmy się, że zabytki są niszczone. I to nie przez zjawiska przyrody. Właśnie we Lwowie. A w przypadku kościoła św. Antoniego – znikają jak kamfora całe domy parafialne.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 08 wrzesień 2016 23:04

Żyjemy czasami wesoło, a czasem smutnie

mariapyz 01        Drogi Czytelniku,

        Ostatnio staram się często pisać i pokazywać w tekstach, co we Lwowie i na Ukrainie się dzieje. Ostatnio dosyć dużo rzeczy dziwnych i dla większości ludzi nie do zrozumienia. W tym tygodniu, we wtorek, paliło się torfowisko w wiosce obok Żółkwi, a przez cały dzień duszący dym był w całym mieście Lwowie. Jak czuli się ludzie w Żółkwi, skoro stamtąd do Lwowa jest ok. 40 km?

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Z okazji święta Niepodległości Ukrainy w Kijowie zostało podpisane polsko-ukraińskie porozumienie dotyczące współpracy między dwoma krajami. Z porozumienia wynika równo tyle, co nic, a Polska ma jak zawsze zobowiązanie wspierać, już dokładnie wiadomo kogo, ale tak jeszcze do końca nie jest zrozumiałe – w czym. W środę przewodniczący parlamentu ukraińskiego Andrij Parubij ogłosił, że decyzje historyczne będą uchwalane na linii porozumienia Ukraina – Litwa – Polska. Ciekawe posunięcie.

        Tonący brzytwy się chwyta? Czy myślą, że za pomocą Litwy będą mogli wywierać większy nacisk na Polskę? Pytanie przede wszystkim brzmi – czy się uda? Rozumiem, częściowo pytanie pozostaje retoryczne. Przez dwadzieścia parę lat się udawało wywierać różne naciski. Ale co teraz się stanie, nie wiadomo. Świat zwariował. W obecnej chwili można przez jedno słowo zostać okrzykniętym agentem Kremla, Putina czy jeszcze kogoś tam, a wszystko, co działa na „niekorzyść” Ukrainy, czyt. jak Ukraina by nie chciała, jest rosyjską propagandą.

Opublikowano w Teksty