Goniec

Register Login

mariapyz 01        Z okazji święta Niepodległości Ukrainy w Kijowie zostało podpisane polsko-ukraińskie porozumienie dotyczące współpracy między dwoma krajami. Z porozumienia wynika równo tyle, co nic, a Polska ma jak zawsze zobowiązanie wspierać, już dokładnie wiadomo kogo, ale tak jeszcze do końca nie jest zrozumiałe – w czym. W środę przewodniczący parlamentu ukraińskiego Andrij Parubij ogłosił, że decyzje historyczne będą uchwalane na linii porozumienia Ukraina – Litwa – Polska. Ciekawe posunięcie.

        Tonący brzytwy się chwyta? Czy myślą, że za pomocą Litwy będą mogli wywierać większy nacisk na Polskę? Pytanie przede wszystkim brzmi – czy się uda? Rozumiem, częściowo pytanie pozostaje retoryczne. Przez dwadzieścia parę lat się udawało wywierać różne naciski. Ale co teraz się stanie, nie wiadomo. Świat zwariował. W obecnej chwili można przez jedno słowo zostać okrzykniętym agentem Kremla, Putina czy jeszcze kogoś tam, a wszystko, co działa na „niekorzyść” Ukrainy, czyt. jak Ukraina by nie chciała, jest rosyjską propagandą.

Opublikowano w Teksty
sobota, 27 sierpień 2016 22:57

Najbogatszy rząd najbiedniejszych ludzi

mariapyz 01        Dopóki na Ukrainie w Kijowie trwa parada z okazji Dnia Niepodległości, już 25., ludzie w Internecie piszą z tego powodu różne komentarze. I prawdę mówiąc, nie ma co im się dziwić. Jaka może być parada z udziałem wojsk i ciężkiej techniki, gdy w kraju panuje wojna? No tylko w dwóch obwodach, ale co tam. Można przeprowadzić uroczystą paradę w stolicy, zaprosić gości z za granicy, w tym prezydenta Polski, można zrobić wesoły koncert dla ludzi itd.

        Zapomnieli tylko o jednym. W kraju toczy się wojna. Przez nią kraje europejskie wprowadzają przeróżne sankcje, nie wspominając już, ile Polska na tych samych sankcjach straciła, lecz w samym kraju ogarniętym wojną, nie uznaje się tejże wojny. Szczyt absurdu, a może wyrachowania. Kraj, co toczy wojnę z państwem, które wszyscy na świecie nazwali agresorem i wprowadzili przeciw niemu sankcje, nie przyznaje się do prowadzonej wojny. Latami w owym kraju trwa operacja antyterrorystyczna.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Wprowadzili odpowiedni system na Ukrainie.

        Wszystko idzie do przodu. I reformy na Ukrainie też. Tak samo jak prawo, wszystko zmienia się bliżej do europejskiego. I całokształt innych norm prawa też jest przerabiany tak, jak tego wymaga Europa. Lecz co kraj – to obyczaj. Tym bardziej w państwie ogarniętym wojną, z poziomem korupcji, którego nie da się zniszczyć, przynajmniej tak mówił były premier, którego zaproszono z Litwy, a oprócz tego z licznymi wadami gospodarki.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Czy wiecie, drodzy czytelnicy, że podano moją osobę do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy za domniemane podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym? Także niektórzy ukraińscy działacze obawiają się, że zagrażam integralnej całości państwa ukraińskiego. Moja twarz już jest rozpoznawalna we Lwowie, bo wszystkie lwowskie media opisały wniosek niejakiego działacza Olega Radyka, co nie słuchając tego, o czym mówiłam, stwierdził, że powiedziałam, „że Lwów był, jest i będzie polski”.

        Oleg Radyk znany jest we Lwowie głównie z pogromów rosyjskich banków i sklepów. Jest przewodniczącym organizacji „Bojkot ekonomiczny” i nie znalazł innego sposobu na wypromowanie swojej sylwetki, niż pomówienie na mój temat. Ale jak stwierdzili moi przyjaciele, którzy są dziennikarzami ukraińskimi, ktoś pracuje na czyjeś zamówienie.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 04 sierpień 2016 23:06

Czy możemy czuć się bezpiecznie?

mariapyz 01        W obecnym globalnym świecie trudno o dyskrecję. Trudno o ukrycie czegokolwiek bądź o tzw. ochronę osobistych danych, które we wszystkich systemach są jawne. Może je zdobyć prawie każdy. Nie ma mowy o utajnieniu czegokolwiek. Banki i urzędy wiedzą o nas wszystko. Spójrzmy na to trochę z innej strony.

        Wszyscy korzystamy z laptopów, tabletów, smartfonów i innych wynalazków cywilizacji. Jest to wygodne i dużo pomaga, ale jeszcze więcej przeszkadza. Mamy coraz mniej czasu na rozmowę. Nawet analizując ostatnie zachowania młodzieży, widać, że coraz rzadziej korzystają z komórki jako telefonu, coraz mniej dzwonią. Częściej piszą lub klikają „like” w sieciach społecznościowych. Nawet analizując rozmowy, coraz częściej mówimy „OK”, zamiast dobrze, dziękuję bądź zgadzam się. Nie używamy zwrotów typu „przepraszam Pana”, rzucamy zamiast tego głupie „sorki” bądź „oj”.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Niżej prezentujemy tłumaczenie części artykułu, napisanego przez ukraińskiego historyka Wasyla Rasewycza. Ostatnio coraz częściej inteligencja, jeszcze częściej lwowska, przedstawia swój punkt widzenia, nie bojąc się ogólnego nurtu propagandy.

        Dziwne przypadki, towarzyszące teraźniejszej historycznej polityce Ukrainy, nie mogą pozostawić obojętnym nikogo – ani intelektualistów, ani wyznawców heroicznej „narodowowyzwoleńczej” narracji. Doszło do tego, że  jeden z najlepszych ukraińskich historyków, którego szanują na Ukrainie i za granicą, zaproponował lżejszą wersję teorii spiskowej. Zasugerował, że przyjęcie przez Werchowną Radę (parlament ukraiński) dekomunizacyjnych ustaw w dniu, gdy przemawiał tam prezydent Polski Bronisław Komorowski, zarówno jak zmiana nazwy prospektu Moskiewskiego w Kijowie na naczelnika OUN Stepana Bandery w przededniu szczytu NATO w Warszawie, jest zmową przeciwników prezydenta Petra Poroszenki.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01        Ciekawe i wymagające szerszej analizy pytanie. Być może dlatego, że urzędy państwowe działają, jak działają, a sądy odciągają wszystko, co można i starają się maksymalnie wydłużyć każde postępowanie?

        A może dlatego, że odgórnie nastąpiła pełna ignorancja polskiego interesu? Czy może chodzi o przekonanie wśród polskiego społeczeństwa, że policja i prokuratura są zdolne do obrony wyłącznie cudzego dobra?

        Mamy ostatnie przykłady działania policji w Przemyślu. Gdy w końcu ubiegłego miesiąca szła procesja pod hasłami „sława Ukrainie” i „jeszcze Polska nie zginęła, ale musi zginąć” policja nie interweniowała za obrazę racji stanu czy cokolwiek w tym rodzaju. W milczeniu przyglądała się, jak gdyby nigdy nic. Nie zapominajmy też, że Przemyśl leży na pograniczu i postawa policji właśnie tam, powinna być wzorowa i taka, żeby nikomu do głowy nie przychodziło wysuwać roszczenia o polskie powiaty.

Opublikowano w Teksty
środa, 29 czerwiec 2016 23:33

Starcia nad Sanem

mariapyz 01        W niedzielę odbył się dzień pamięci Ukraińców w Przemyślu i świętowanie sojuszu Piłsudski – Petlura. Świętowanie w wersji ukraińskiej wyglądało nie na żart przerażająco.

        Czy może spokojnie po ziemi polskiej stąpać człowiek z orderem Szuchewycza na piersiach?

        Czy można spokojnie chodzić w czerwono-czarnych koszulach i uważać, że to jest normalne? Ten pochód, który Ukraińcy nazwali procesją, bo rzeczywiście na przodzie „procesji” mieli ikony, to nie było nic innego jak droga do otchłani pod hasłem „Sława Ukrainie” i innymi podobnymi skandowanymi hasłami.

Opublikowano w Teksty

        – Kiedy pojawił się pomysł założenia Partii?

        – Idea jej powstania narodziła się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Ostatecznie nasza Partia została zarejestrowana 6 października 2014 roku, a więc prawie 20 lat później.

        – O potrzebie powstania polskiej partii na Ukrainie rozmawiali działacze i członkowie Związku Polaków na Ukrainie, którym kierowałeś przez ponad 16 lat…

        – O takiej potrzebie zaczynaliśmy myśleć i mówić jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych. Ale wtedy uważałem, że powstanie polskiej partii na Ukrainie jest jeszcze przedwczesne.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01W poniedziałek, 13 czerwca, odbył się we Lwowie odpust św. Antoniego. Jak zawsze przybyły tłumy ludzi, tysiące wiernych i setki dzieci. Widziałam znajomych z Przemyśla i Krakowa, którzy specjalnie przyjechali w zwykły roboczy poniedziałek, aby pomodlić się do św. Antoniego. Nie wspomnę już o ludziach spoza Lwowa i z pobliskich miejscowości. Nawet skwer mieszczący się poza kościołem, niegdyś własność o. franciszkanów, nie był w stanie pomieścić takiej rzeszy ludzi.

Oprócz uroczystości ku czci św. Antoniego, odbyła się także inna uroczystość – 25 lat minęło od oficjalnego powrotu franciszkanów do Lwowa. Historia była zmienna i nieubłagalna, a zakon franciszkański przeżył tyle, co żaden z innych zakonów. We Lwowie natomiast wyganiani z miejsc swojej posługi, ciągle znajdowali nowe punkty i swoją nieugiętą postawą jednoczyli wiernych. M.in. niegdyś kościół św. Antoniego przy ul. Łyczakowskiej liczył więcej parafian niż Katedra w centrum miasta Lwowa.

Opublikowano w Teksty