Goniec

Switch to desktop Register Login

mariapyz 01W ubiegłym tygodniu na Facebooku pojawiło się właśnie takie wydarzenie, zaplanowane na 16 sierpnia.

Pierwsze moje pytanie – to gdzie? W Warszawie?
Na Ukrainie?
A może już do jasnej nędzy, bez różnicy? Gdzie ta cholerna ukraińska Warszawa?
I co to ma w ogóle znaczyć? O co chodzi i czyja tępa, bo niezbyt mądra głowa to wymyśliła?

Opublikowano w Teksty
sobota, 08 sierpień 2015 13:44

U Separatystów w Donbasie

pruszynskiRannym pociągiem produkcji koreańskiego Hyundaia rozwijającym szybkość do 150 km/h, jakie teraz kursują do różnych odległych miast z Kijowa, wybrałem się do Doniecka. Oczywiście nie do samego, bo takie pociągi kursują tylko do Słowiańska.

Po drodze w Kremańczuku miałem dostać akredytację dla "Gońca", dzięki której mogłem przekroczyć "granicę" i dojechać do Doniecka.
Po sześciu godzinach znalazłem się z mym opiekunem w lokalnym ośrodku informacyjnym wojsk Ukrainy i po kilkunastu minutach dostałem odpowiedni dokument.

mariapyz 01– Zrywano krzyżyki w klasach, a dzieci płakały. Powstał Majdan rodziców – mówi Walentyna Pasiecznik, prezes Polskiego Towarzystwa w Szepetówce (obwód chmielnicki).


– Jestem prezesem od 2001 roku, wiele udało się zrobić od tego czasu. Powstały polskie klasy przy szkole ukraińskiej, stanem na dzień dzisiejszy jest 8 klas.

– Ile osób liczy Towarzystwo?

– Bardzo dużo, tu prawie co druga rodzina ma polskie korzenie, jest nas ponad 1000 osób w Towarzystwie, dokładniej 1346. Jest jak w każdym stowarzyszeniu, starsze osoby odchodzą, młodzi przychodzą.

– W jakim wieku są członkowie Towarzystwa?

– Przeważnie wiek średni i młodzież, wg statutu mamy prawo przyjmować osoby po 14 roku życia. W związku z tym mamy wiele młodzieży.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01Jeśli nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem, to proste – jesteś wrogiem. Wrogiem młodego państwa zaatakowanego przez złe Imperium Moskiewskie. Innego wariantu nie ma. Nie istnieje. Nie wymyślono także innego określenia dla tych ludzi niż "agent Putina". Ostatnio mam wrażenie, że wszystkim światowym biedom winien Putin. I od razu znajdzie się grupka, która powie – tak, winien!

A czemuż nie? Przecież to ogólna światowa propaganda. Winien Putin. Imperium Rosyjskie rozpętało wojnę na Ukrainie. A państwo ukraińskie tyle czasu wstrzymuje natarcie wojsk rosyjskich na Europę. No i oczywiście Euroland bije głośne brawa dla Ukrainy. Za to, że morduje własnych obywateli. I tu nikomu nie będzie patrzeć na ręce, bo to jest biedne państwo na skraju Europy.

Opublikowano w Teksty

mariapyz 01Jak się żyje Polakom poza granicą wschodnią? Odpowiedź niby prosta. Ale... jednak są różne czynniki i fakty. Co przeżywa Polak we Lwowie? Odczuwa, że w większości wypadków jest tu obcy, a i dla innych pozostaje jednak cudzym. A w Polsce wiadomo – tak samo. Tam Ruski, tu obcy. Niestety życie za wschodnią granicą wygląda nieciekawie.

Na przykład w ostatnią niedzielę. Organizując akcję zbiórki dla Agnieszki – redaktora Polskiego Radia Lwów (informacja o tym ukazała się w poprzednim numerze), także była prowadzona zbiórka przez naszych redaktorów we Lwowie w kościołach. Siedząc w przedsionku kościoła pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, człowiek czuje się nieswojo. Przykre uczucia, a czasami gniew i rozpacz. I jedno pytanie powtarzane tysiąc razy – czy tak maiło być?

Opublikowano w Teksty

Agnieszka Baczyńska. Uczennica 9 klasy polskiej szkoły średniej im. św. Marii Magdaleny. Wesoła i zawsze aktywna, uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona. Ma 15 lat.

Obecnie leży na oddziale reanimacji i nie może samodzielnie oddychać. Także czeka ją operacja kręgosłupa, ma dwa uszkodzone kręgi.
W niedzielę, 17 maja, dzieci, jak to zazwyczaj bywa, poszły trochę odpocząć. Wszyscy w dzieciństwie łaziliśmy po drzewach i chodziliśmy po starych opuszczonych budynkach, bo takich we Lwowie mnóstwo. W takich miejscach spędzało się wagary czy po prostu umawiało z przyjaciółmi. To były najprzyjemniejsze czasy w młodości.

Opublikowano w Teksty
piątek, 15 maj 2015 23:51

Historia Polskiego Radia Lwów cz. 1

mariapyz 01Droga Radia Lwów do...???

Polski program radiowy na terenie obecnego państwa ukraińskiego powstał w 1992 r. Grupa inicjatywna utworzyła społeczną redakcję pt. Radio Lwów.

Oczywiście, że przyszedł czas, aby oficjalnie się zarejestrować. Otóż w roku 1996 okazało się, że słowa Radia Lwów, a tym bardziej polskie jakiekolwiek radio bardzo tnie ucho miejscowej lwowskiej władzy ukraińskiej. Więc zjawiła się nazwa dozwolona, czyli Polskie Towarzystwo Radiowe.
Tak nazywamy się do dziś.

Opublikowano w Teksty

Zapomniana miejscowość pod Lwowem. Już o niej pisano. Mianowicie nie o samym Wielkim Kłodnie, lecz o polskim cmentarzu, który tam się znajduje. Stary i opuszczony, bo Polaków w wiosce brakuje. Płakać się chce, gdy widzi się podobny obraz nie tak daleko od Lwowa, bo jakieś 30 km.

Co to jest 30 km? Ludzie codziennie więcej przejeżdżają do pracy. A jednak. Las, który obecnie tam rośnie, mówi sam za siebie. Brakuje wszystkiego. Głównie – pamięci. Pamięci o tym, że niegdyś tam chowano Polaków, że są płyty nagrobkowe rozrzucone daleko, nie w miejscach grobów. Właściwie już grobów jako takich nie ma. Czas robi swoje. Osobliwie, jeśli nikt tym się nie interesuje.

Opublikowano w Życie polonijne

mariapyz 01

Szerokim echem odbiła się wizyta prezydenta Polski w parlamencie ukraińskim. Było ciekawie, czasami głupio, aż w końcu stało się nieprzyjemnie i okropnie. Obrzydliwe uczucia ogarnęły Polaków. Ale nawet nie chodzi o wizytę parlamentarną. Nie chodzi o wygłupy władzy (jeśli to można tak nazwać), do których ludzie są już przyzwyczajeni.

Polacy miejscowi, czyli we Lwowie i na Ukrainie, wiązali wizytę prezydencką przede wszystkim z uroczystościami w Bykowni, miejscu zamordowania Polaków. Pojechały tam delegacje i ze Lwowa.

Opublikowano w Teksty
wtorek, 07 kwiecień 2015 19:57

Załatwiona przez ukraińskie lobby?

Toronto Symphony Orchestra odwołała koncerty Valentiny Lisitsy, pianistki pochodzenia rosyjskiego

urodzonej na Ukrainie i mówiącej po ukraińsku, obecnie mieszkające w Północnej Karolinie. Powodem

były wrogie komentarze pod adresem obecnego ukraińskiego rządu zamieszczane przez Lisitsę i

używanie w nich obraźliwego języka, podał szef TSO Jeff Melanson. Melanson wypowiedział się po tym,

jak pianistka w poniedziałek rozpisywała się o zwolnieniu na twitterze i fejsbuku.

„Ktoś z zarządu orkiestry, prawdopodobnie pod naciskami ze strony niewielkiej grupy agresywnych

lobbystów podających się za reprezentantów społeczności ukraińskiej, zdecydował, że nie powinnam

grać”, pisała Lisitsa. Dodała, że zaoferowano jej zapłatę za koncerty, które miałyby się nie odbyć.

Miała grać w środę i czwartek koncert nr. 2 Rachmaninowa. Orkiestrą miał dyrygować Valery Gergiev,

o którym powszechnie wiadomo, że popiera Władimira Putina. Podczas koncertów nie dochodziło

dotychczas do żadnych incydentów. Jednak w listopadzie Gergieva nie dopuszczono do występu

podczas festiwalu w Niemczech, którego tematyka dotyczyła Polski. Wówczas podobno interweniowała

ambasada polska.

Komentarze publikowane przez pianistkę na twitterze wywołały oburzenie społeczności ukraińskiej w

Kanadzie, która popiera obecny rząd. Lisitsa pisała o rządzie porównując go z niemieckimi nazistami. Z jej

wpisów wynika, że popiera mniejszość rosyjską na Ukrainie, ale sprzeciwia się wojnie domowej. Lisitsa

mówi, że niektórzy mogą uznać jej komentarze za obraźliwe, ale „używa literackich narzędzi, by walczyć

z kłamstwem”.

W poniedziałek w mediach społecznościowych, w których Lisitsa jest dość znana, pojawiło się wiele

komentarzy. Użytkownicy domagali się poszanowania wolności słowa i chcieli, by TSO przywróciła

koncerty Lisitsy. 

W wywiadzie udzielonym rosyjskiej telewizji RT News Lisitsa powiedziała, że zawsze oddzielała

muzykę od polityki. Stwierdziła, że w pewnym stopniu był to jej błąd.

Zamiast Lisitsy miał zagrać kanadyjski pianista Stewart Goodyear. Do występu jednak w końcu nie

doszło. Pianista powiedział, że marzył o tym, by zagrać Rachmaninowa.

Na swoim fejsbuku Goodyear napisał oświadczenie, w którym stwierdził, że znalazł się na

celowniku oszalałych mediów społecznościowych i ze wszystkich stron płynęły pod jego adresem

słowa nienawiści. Oskarżano go np. o popieranie cenzury. Pianista określił to wszystko mianem

demonstracji zbiorowej histerii. Co do Lisitsy stiwerdził, że jeśli ktoś głosi swoje poglądy polityczne,

powinien mieć wystarczająco odwagi, by podpisac się swoim nazwiskiem, a nie ukrywać pod

pseudonimem. Jego zdaniem taka jest konsekwencja wolności słowa.

Toronto Symphony Orchestra zdecydowała, że koncert nr 2 Rachmaninowa nie będzie grany. Decyzja

została ogłoszona we wtorek wieczorem. Osobom, które kupiły bilety na koncert, będzie przysługiwać

refundacja lub będa mogły otrzymać bilety na następny występ.

Lisitsa obiecała, że zagra w Toronto za darmo, ale jeszcze we wtorek pisała na twitterze, że nie

może znaleźć odpowiedniego miejsca. 5 i 6 czerwca ma grać ten sam koncert z Calgary Philharmonic

Orchestra. Dyrektor artystyczny orkiestry stwierdził, że niezależnie od jej poglądów politycznych

gościnny występ pianistki jest ciągle aktualny.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie