Goniec

Switch to desktop Register Login

wtorek, 21 listopad 2017 11:11

Na szybko: Zderzenie programowe

Przyjechała do nas tutaj, w Toronto, polska minister oświaty, a raczej "edukacji", jak to się ładnie, poprawnie nazywa, było bardzo przyjemnie, pani minister odwiedziła największą sobotnią polonijną szkołę podstawową imienia Mikołaja Kopernika w Mississaudze, gdzie przeszła po klasach… W jednej z grup przedszkolnych minister została poinformowana, że dzieci właśnie przerabiają literkę "L"- "powiedzcie mi dzieci czym bawią się dziewczynki?" - zapytała wchodząc w temat...

Pytanie zupełnie niewinne, wydawałoby się, że zupełnie pasujące do sytuacji, a jednocześnie obrazujące jak bardzo normalny polski system edukacji różni się od naszego kanadyjskiego, bo pytanie "czym bawią się dziewczynki" i odpowiedź dzieci gremialna, że lalkami jest czymś politycznie niepoprawnym. Przecież dzieci bawią się tym "co sobie tam wybiorą", być może odkrywając właśnie swą niebiologiczną seksualność. Dziewczynki mogą się bawić na przykład…. czołgami. Nie, nie, przepraszam może to też niezbyt poprawne politycznie, może powinny się bawić... No nie wiem, nic nie przychodzi mi na myśl…

Pewne natomiast jest to, że gdyby w Toronto powstała - tak, jak chce pani minister - szkoła średnia dwujęzyczna z językiem wykładowym polskim i angielskim, mielibyśmy do czynienia z wieloma "zderzeniami" programowymi.

To najlepiej ilustruje, gdzie my jesteśmy, a gdzie jest Polska. My tutaj na poligonie doświadczalnym nowej bolszewii, gdzie nasze dzieci uczestniczą w eksperymentach na ludziach… Stąd takie zainteresowanie tutaj polską szkołą; szkołą, która jeszcze czegoś konkretnego uczy.

Opublikowano w Andrzej Kumor
czwartek, 09 listopad 2017 09:59

Na szybko: Testy na homoseksualizm?


Kanada to taki kraj, który wyciśnie ostatnie soki z uczciwego ciułacza, a jednocześnie ma gest i daje się robić w konia wszystkim tym, którzy potrafią w politycznie poprawny sposób wykorzystać naiwność biurokratycznego systemu.
Właśnie kanadyjska CBC poinformowała, że nasi uciemiężeni uchodźcy którzy podwożeni taksówkami wydeptują ścieżki na granicy ze Stanami Zjednoczonymi to w dużej liczbie wypadków "homoseksualiści".To właśnie na homoseksualizm najprościej i najszybciej zostać można w Kanadzie legalnym uchodźcą. Od kwietnia 70% Nigeryjczyków, którzy złożyli podania o azyl w Kanadzie powołuje się w swych wnioskach na prześladowanie ze względu na orientację seksualną. A wszystko to z uwagi na oburzenie, jakie w Kanadzie wzbudza nigeryjski reżim, który to od 2014 r. zabrania stosunków homoseksualnych. Nawiasem mówiąc, tłumacząc się przy tym naśladowaniem brytyjskiego prawa. Tyle, że z lat pięćdziesiątych. 

Więc wszyscy nigeryjscy "homoseksualiści" walą do nas drzwiami i oknami bo wiedzą, że tą ścieżką mogą łatwo zalegalizować swój pobyt. Czy rzeczywiście są homoseksualistami? A to jest dobre pytanie, może by ich przebadać? Tak jakoś praktycznie...

 

Opublikowano w Andrzej Kumor
niedziela, 22 październik 2017 21:34

Na szybko: Ewangeliczne wsparcie Revenue Canada

Dzisiaj byliśmy w kościele "zwykłym", to znaczy nie etnicznym ani polskim, ani włoskim tylko "kanadyjskim". Akurat czytano Ewangelię znaną i jedną z zasadniczych dla naszej wiary, o tym jak to Pan Jezus był brany pod włos, i jak rozdzielił sprawy ziemskie i boskie biorąc do ręki monetę z podobizną cezara. Sprawa wydawałoby się jasna jak drut, "co cesarskie cesarzowi, co boskie Bogu", czyli że Królestwo wieczne nie jest z tego świata.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy bardzo miły ksiądz wytłumaczył podczas kazania co Jezus miał na myśli. Jego zdaniem, chodzi o to abyśmy sumiennie płacili podatki, bo podatki służą nam wszystkim, całej społeczności i dzięki temu część naszej pracy idzie na rzecz dobra wspólnego.
Jest to o tyle dziwne, że w czasach Panajezusowych trudno mówić o jakimś państwie socjalnym; emeryturach czy pomocy społecznej. Cesarz zdzierał z poddanych daninę, bo mógł i miał wojsko.
Jakoś tak nie mogę sobie wyobrazić, by Jezus żądał od współczesnych mu Żydów płacenia Rzymianom podatków na rzecz "dobra wspólnego".
Co ciekawe, podobne przesłanie o konieczności płaceniem podatków zostało przekazane dzieciom w czasie odrębnej liturgii słowa. Na pytanie pani katechetki kto to jest cezar padła natychmiast odpowiedź, że sałata... Pani zadała też pytanie co to są podatki i czemu służą. Okazało się że niektóre dzieci już wiedzą co, i jak, bo jak wyjaśnił pewien chłopczyk ze smutną miną ojciec wszystko mu w sklepie powiedział.
Czyżby nasz Kościół katolicki zaczynał pełnić rolę instytucji quasi państwowej? W Chinach tamtejszy katolicki Kościół państwowy, którego biskupi są mianowani przez sekretarzy jest uważany za dobry dla moralności i etyki pracy. I w takim charakterze tolerowany. Jeśli chodzi o obronę życia poczętego to mamy cicho siedzieć i na 150 metrów odsuwać się z chodnika, jeśli chodzi o płacenie podatków (nota bene finansujących aborcję i inne zło), to jak się okazuje mamy "kierować się Ewangelią".
Co ciekawe, podatki które dzisiaj płacimy to całkiem nowy wynalazek; przypominam że podatek dochodowy wprowadzono w Kanadzie w 1918 r. ze względu na wysiłek wojenny i miało być to przedsięwzięcie tymczasowe, a w tej prowincji podatek od sprzedaży został wprowadzone w roku 1961 (3%) no i jakimś cudem do dzisiaj dorobił się ewangelicznego uzasadnienia...

Opublikowano w Andrzej Kumor
środa, 04 październik 2017 23:30

Na szybko: W imię zasady wolności

Na zdjęciu: Strefa wolności słowa podczas konwencji Partii Demokratycznej w USA w 2004 roku.

Sądząc po tym, co czytam w gazetach i oglądam w telewizji, jestem przekonany że sytuacja w naszym pięknym, postępowym kraju dojrzała do powołania nowego urzędu; Urzędu Wolności Prasy i Mediów.
Urząd taki decydowałby o tym co wolno publikować, a czego nie wolno, stojąc w ten sposób na straży wolności wypowiedzi.

Decydowałby też o tym, co zmienić, aby dana publikacja odpowiadała "standardom wolności".
A my wszyscy moglibyśmy spać spokojnie, wiedząc, że treści jakie propagujemy przez Fejsbuk czy Twitter odpowiadają normom wolności i wolno je rozsyłać. W końcu prawdziwa wolność nie polega na dowolności lecz na "uświadomionej wrażliwości".
Wspomniane urzędy powinny powstawać na każdym szczeblu i być jak najbliżej ludzi - najlepiej już w postaci aplikacji na smartfony, która podobnie jak korekta pisowni prostowałaby "w biegu" nasze wypowiedzi w myśl zasad wolności; tak byśmy mogli być pewni co wolno, a czego nie wolno...

Opublikowano w Andrzej Kumor
wtorek, 03 październik 2017 09:26

Na szybko: Biedna policja z wodą w ustach

No i okazało się że policja w Edmonton podchodzi do śledztwa w sprawie wydarzeń, jakie miały miejsce w minioną sobotę, jak do jeża. Aresztowano co prawda sprawcę, Abdullahi Hasana Sharifa, trzydziestoletniego mężczyznę pochodzącego z Somalii, znaleziono ponoć w jego aucie flagę państwa islamskiego, ale z oskarżeniem o terroryzm "jest jeszcze zbyt wcześnie". Policja poinformowała że dochodzenia w sprawach o terroryzm "są bardzo złożone i obszerne", więc nadal zbiera materiał dowodowy i będzie informować na bieżąco...
Jest to o tyle dziwne że praktyka stawiania zarzutów w jakichkolwiek innych sprawach jest zgoła inna; jeżeli prześledzimy procesy od banalnych po bardziej złożone, to okaże się, że najpierw stawia się zarzuty o wszystko, czasem na wyrost a dopiero potem, w trakcie postępowania przedprocesowego zarzuty te się ogranicza, a przy innych negocjuje ze sprawcą przyznanie się.
W każdym razie mamy tu do czynienia z zupełnie inną praktyką.
Dlaczego?
Czyżby policja RCMP postępowała inaczej ze względów politycznych? Po incydencie ruszyła do boju cała politycznie poprawna machina, która podobnie jak to ma miejsce w niektórych państwach europejskich, terroryzm zagranicznego chowu oblewa słodkimi słówkami; jacy to jesteśmy "bogaci różnorodnością". Jedna z naszych pań minister federalnych odkryła nawet, że z terroryzmem powinniśmy walczyć likwidując "supremację białych". Jak widać niektórym wszystko kojarzy się z jednym co jeszcze raz potwierdza tezę o zaostrzaniu się walki rewolucyjnej.

Opublikowano w Andrzej Kumor
poniedziałek, 02 październik 2017 08:44

Na szybko: Historię wieków tworzymy dzisiaj

Chyba jeszcze w tym tygodniu rada miasta Toronto będzie głosować w sprawie zakazu "eksponowania" flagi konfederatów na terenach miejskich oraz imprezach współfinansowanych przez miasto. Jak widać, politycznie poprawna estetyka rozlewa się na północ kontynentu. Oczywiście, generał Lee to jeden z największych zbrodniarzy naszych czasów. Wobec tej postaci bledną takie schwarzcharaktery, jak Józef Stalin, Włodzimierz Lenin, Pol Pot, Ieng Sary, Mao Tse Tung; wszyscy "postępowi" terroryści i zamachowcy posługujący się ludobójstwem,jak zręczny kowboj sześciostrzałowcem. Co tam oni! Ich flagi niech sobie powiewają tu i tam od czasu do czasu nawet na masztach przed torontońskim ratuszem. My tutaj będziemy tępić generała Lee i jego konfederatów, którym ponoć zdarzyło się zlinczować kilku Murzynów.
W naszym orwellowskim świecie historia nie ma żadnego znaczenia, historię całych wieków tworzy się dzisiaj na zamówienie ciotek nowej rewolucji.

gl2

Opublikowano w Andrzej Kumor
piątek, 01 wrzesień 2017 16:08

Kiedy zrównamy logikę z faszyzmem

kumorszary

Szczerze mówiąc, coraz większego wysiłku wymaga posługiwanie się zdrowym rozsądkiem. Logika coraz częściej odpływa w odmęty postępującego skretynienia. Coraz częściej jesteśmy świadkami stosowania logiki Kalego, rzymskie zasady prawne czy cywilizacyjne ustępują pod ciosami nowoczesnego trybalizmu. Jesteśmy tego świadkami na każdym kroku, tym bardziej że „w miarę postępów rewolucji walka klasowa zaostrza się”.
Stoimy więc w obliczu coraz mniej dyskretnego przepisywania historii, tak aby uczynić ją „bardziej inkluzywną”; nieważne bowiem, jak było, ważne to co dzisiaj ludzie myślą o tym, jak było. W matriksie fake newsów nie ma zresztą żadnego znaczenia, jak było naprawdę. Skoro każdy ma swoją prawdę, to znaczy, że tego, „jak było”, nie da się ustalić.


Nie ma też jednej miary do podobnych rzeczy; przemoc zamaskowanych bandytów Antify jest w naszej „demokracji” zrozumiała i łatwa do usprawiedliwienia, przemoc w obronie życia – zrównana z terroryzmem… Wychodząc z takiego założenia, możemy zajść bardzo daleko. Przypadki zidiocenia funkcjonują na różnych poziomach i w różnych środowiskach. W zależności od tego, czy dana rzecz jest „postępowa”, czytaj „politycznie poprawna”, czy też nie, jest „dobra” lub „zła”.

Rada miasta Toronto, z wielkim oburzeniem debatuje nad wyeliminowaniem z przestrzeni publicznej drastycznych zdjęć ludzkich płodów pokazywanych przez obrońców życia, jednocześnie za wskazane uznaje się umieszczanie na pudełkach papierosów drastycznych fotografii chorych na raka palaczy. Podobno w tym wypadku drastyczność środków jest uzasadniona troską o ocalenie życia…
Brak logiki można wytłumaczyć postępującym upadkiem wykształcenia, coraz więcej ludzi wokół nas potrafi błyskawicznie śmigać kciukiem po ekranach smartfonów, ale ma problemy z podstawowymi wiadomościami z geografii, historii, o matematyce, fizyce czy chemii nie wspominając. Odrzucając rozum, zaczynamy bełkotać.


Dzisiaj, kiedy wolność słowa, z kamienia węgielnego nowoczesnej demokracji staje się oznaką “rasizmu” i białego supremasizmu (cokolwiek by to oznaczało); kiedy nauczanie historii cywilizacji bywa postrzegane jako objaw „faszyzmu”, przejawianie zdrowego rozsądku wymaga wysiłku i odwagi. Gdy profesor uniwersytetu z powagą stwierdza, że w Stanach Zjednoczonych „w rodzinach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci”…, a inny dostrzega w karabinie fallusa, rzeczywistość zastępuje kabaret. Uczona głupota rozpruwa podstawowe instytucje cywilizacyjne w szwach. Wygląda na to, że nasz kawałek świata stracił wolę przetrwania. Nawet jeśli przyjdzie otrzeźwienie, będzie spóźnione; sprawy zaszły za daleko. Tutaj, w naszej części świata, popełniliśmy kulturowe samobójstwo i nie chcemy nawet tego dostrzec. Politycznie poprawnym wrzaskiem rozstrzeliwujemy na miejscu wszystkich, którzy pokazują przepaść, do której pędzimy. Głupi wybierają i awansują głupich. Niedouczeni, boją się, że na stanowiskach zastąpi ich ktoś z rozleglejszą wiedzą, system zaczął polegać na negatywnej selekcji.


Oczywiście, na nas historia się nie kończy, po nas przyjdą inni – ludzie Azji, po konfucjańsku imperialnie zmobilizowani, potrafiący ocenić i wykorzystać naszą degrengoladę.
Przegrywamy na własne życzenie, ignorując rzeczywistość, zajmując się sprawami bez znaczenia, nakładając sobie totalitarny kaganiec nieludzkiej ideologii. Wpuściliśmy do domu rewolucjonistów dziarsko nicujących świat i lepiących nowego człowieka. Rozleniwiliśmy się i zestrachali, oddając pola głupocie; dla świętego spokoju nie chce nam się walczyć o siebie i własne dzieci. Na własne życzenie rezygnujemy z piękna, jakie wypełniało naszą zachodnią kulturę, dajemy sobie burzyć świątynie, biernie patrząc na tłumy barbarzyńców, bez logiki, bez historii, bez znajomości podstawowych kodów cywilizacji naszego świata, ludzi bez właściwości. Być może sami już jesteśmy nowymi Wandalami.
Andrzej Kumor

Opublikowano w Andrzej Kumor

Jaki pisze w LifeSiteNews Steve Weatherbe, mimo składanych przez Marka Zuckerberga deklaracji o "inkluzywności" fejsbuka, który w założeniu ma tworzyć światową społeczność, owo otwarcie nie dotyczy chrześcijan i ich wartości. Fejsbuk coraz częściej stosuje radykalną cenzurę.

Takie właśnie doświadczenie spotkało Elizabeth Johnston z Zansesville w Ohio , której strona została trzykrotnie "zamrożona" za cytowanie fragmentów Biblii odnoszących się do homoseksualizmu, Johnston, która sama siebie określa jako mamę-aktywistkę spierała się, że Pismo św. potępia homoseksualizm podpierając się cytatami Starego i Nowego Testamentu. W następstwie tego Fejsbuk zawiesił jej dostęp do własnej strony, śledzonej przez 30 tys. osób,  a następnie przez trzy dni pozbawił prawa odpowiadania na prywatne komentarze. Wypadki te powtórzyły się następnie trzykrotnie. Posty usunięte przez fejsbuka, nie zawierały żadnych obraźliwych sformułowań, gróźb czy nękania, stanowiły argumenty w dyskusji i komentowały Biblię - skarży się p. Johnston i zastanawia się, czy  zasady tolerancji tej korporacji stosują się jedynie do tych, którzy  "podzielają lewicową ideologię Marka Zuckerberga".

LifeSiteNews poprosiło Fejsubka o odpowiedź na pytanie, czy polityka tej korporacji dopuszcza w ogóle debatę na temat homoseksualizmu, ale nie uzyskano odpowiedzi.

Opublikowano w Goniec Poleca
niedziela, 19 luty 2017 17:38

Masz telewizor, uważaj, co mówisz!

Firma Samsung potwierdziła, że tzw inteligentne odbiorniki telewizyjne stanowią jednocześnie urządzenia podsłuchowe i ostrzegła, by w ich pobliżu nie rozmawiać o rzeczach poufnych oraz nie udzielać personalnych informacji. Telewizory te wyposażone są w możliwość sterowania mową i dlatego w stanie gotowości monitorują pomieszczenie. Dostęp do tej informacji ma zarówno producent jak i inne firmy. Ostrzeżenie o tym znajduje się w akceptowanych przez klienta zasadach ochrony prywatności:  "Please be aware that if your spoken words include personal or other sensitive information, that information will be among the data captured and transmitted to a third party." Samsung zastrzega, że nie sprzedaje tych informacji. Dostęp do nich ma również firma świadcząca usługi tłumaczenia poleceń wydawanych telewizorowi Nuance Communications, Inc   (na podstawie http://theweek.com)

Opublikowano w Goniec Poleca
Strona 1 z 8