Goniec

Register Login

piątek, 01 grudzień 2017 07:18

Potępieńcze swary

michalkiewicz       Z powodu globalnego ocieplenia w Warszawie 29 listopada spadł śnieg. Jak informuje urząd od meteorologii, opady są „intensywne” i jeśli globalne ocieplenie będzie kontynuowane, to tylko patrzeć, jak ściśnie mróz i dopiero zaczną się problemy. Wprawdzie dobra zmiana problemów się nie boi i każdemu „da radę”, jak nie w tej, to w którejś z następnych kadencji, ale warto zauważyć, że mimo dobrych i coraz lepszych zmian, pewne tradycje się utrzymują, zwłaszcza te świeckie. Starsi ludzie pamiętają chyba, jak to było za pierwsze, komuny. Otóż za pierwszej komuny nasz nieszczęśliwy kraj regularnie nawiedzały dwie klęski i cztery kataklizmy. Jedna to była klęska urodzaju, a druga – nieurodzaju. Jak był urodzaj, to nie można było go zagospodarować, bo centralny plan doprowadzony do każdego stanowiska pracy, takich ekscesów nie przewidywał. 

Opublikowano w Stanisław Michalkiewicz
piątek, 24 listopad 2017 07:50

Targów nie będzie

ligeza        „Ukraina jest strategicznym partnerem Polski i ta zasada leży u podstaw naszej polityki wobec Polski i narodu polskiego.” 

        Powyższe oświadczyła w wypowiedzi dla agencji Interfax-Ukraina rzeczniczka ukraińskiego MSZ, zaraz po ostrzejszych niż zazwyczaj wypowiedziach polityków nadwiślańskich w sprawie rozmaitych „niedopowiedzeń historycznych” między Polską a Ukrainą. Notabene, w kontekście relacji Polski z naszym wschodnim sąsiadem, napinających się właśnie bardziej niż cięciwa średniowiecznej kuszy, sformułowanie „niedopowiedzenia” to eufemizm nadzwyczaj delikatny. 

Opublikowano w Teksty
piątek, 24 listopad 2017 07:48

Bogaci – biedni

pruszynskiBogaci – biedni

        Przez rok bogactwo świata zwiększyło się ponoć o 6,4 procent – najszybciej od 2012.  Ale 1 procent  najbogatszych ma tyle zasobów co reszta 50 procent świata.

        Wedle raportu banku Credit Suisse – z 43 procent milionerów na świecie, około 36 milionów żyje w USA. I tym charakteryzuje się ten kraj, choć liczba milionerów w Azji stale rośnie szybciej.

piątek, 17 listopad 2017 07:58

Za kulisami odświętności

michalkiewicz        Co tu gadać; jeszcze raz potwierdza się trafność spostrzeżenia, że oficjalna nieobecność bywa niekiedy Wyższą Formą Obecności. Weźmy takie Wojskowe Służby Informacyjne. „Nie ma” ich już od września 2006 roku, ale co z tego, jeśli całkiem niedawno pan prezydent Duda zgodził się z panem prezesem Kaczyńskim, żeby nie ujawniać „Aneksu” do „Raportu o rozwiązaniu WSI” nie tylko opinii publicznej, ale nawet – Służbie Kontrwywiadu Wojskowego – czego domaga się złowrogi minister Antoni Macierewicz. Złowrogi Antoni Macierewicz przygotowywał zarówno „Raport”, jak i „Aneks”, więc pewnie pamięta, co tam się znajduje – ale nie może tego ujawnić bez narażenia się na uderzenie surowej ręki sprawiedliwości ludowej („niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej” – brzmiała końcówka roty przysięgi wojskowej za pierwszej komuny). 

        Tymczasem ani prezydent Duda, ani prezes Kaczyński przekazać „Aneksu” Służbie Kontrwywiadu Wojskowego nie chcą, najwyraźniej na coś licząc. Ale na co mogliby jeszcze liczyć, skoro Wojskowych Służ Informacyjnych już „nie ma”? Najwyraźniej ta oficjalna nieobecność musi być Wyższą Formą Obecności, i to nie tylko WSI, ale przede wszystkim – agentury, jaką WSI zdążyły uplasować w kluczowych segmentach państwa, a nawet życia publicznego. Gospodarowanie takim kapitałem może przynieść niebagatelne korzyści polityczne, toteż w świetle tego lepiej rozumiemy przyczynę, dla której pan prezydent w tej sprawie błyskawicznie porozumiał się  z panem prezesem. 

Opublikowano w Stanisław Michalkiewicz
piątek, 17 listopad 2017 07:54

Podsumowanie sytuacji

pruszynskiPodsumowanie sytuacji

        – My to przeżyjemy jako naród. Społeczeństwo się odbuduje i wymiecie tych PiS-owców z Dudą na czele. Sama go wspierałam w wyborach, wciskałam ludziom, że będzie dobrym prezydentem, a teraz się czuję odpowiedzialna za to, co się dzieje. Poza tym nie lubię ludzi płytkich i zadowolonych z siebie, a Andrzej Duda taki właśnie jest – mówiła pani profesor Staniszkis, która dawniej popierała PiS i Kaczyńskiego.

        Tylko pytam, kto po wymieceniu PiS-u przejmie władzę w Polsce, bo PO to już dopiero g...?

Opublikowano w Teksty
piątek, 17 listopad 2017 07:55

Skazani na cudzość

ligeza        Tłum. Okrzyki. Race. Manifestacje i marsze. Biegi, inscenizacje, pikniki, nawet rauty. I tak dalej, i tak dalej. Wojenko, wojenko. Czyli 99. rocznica, czyli Święto Niepodległości. Jest moc? 

        Była. Optycznie. Realnie może będzie, kiedyś. Bóg da, że doczekamy powrotu wielkości, którą pozwoliliśmy sobie ukraść. Dziś jednakowoż mamy wyłącznie pozory mocy, za czym idą owych pozorów konsekwencje: wyuczona radość, wiecowa atmosfera, wytresowane grymasy twarzy mimo braku świadomości tresury, wreszcie chwytające za serca słowa o patriotyzmie, w tym „cześć i chwała”, wykrzykiwane pod adresem Bohaterów – w teorii, a dla podniesienia upadłego ducha żyjących – w praktyce. Bo „Cześć i chwała bohaterom!” realnie znaczy tyle, ile znaczyło lat temu kilka. I kilkanaście. I kilkadziesiąt. Nic to nie znaczy. Poza nadęciem. 

Opublikowano w Teksty

michalkiewicz        Andrzej Kumor: Panie Stanisławie, spotykamy się w Święto Niepodległości Polski. Pan właściwie o niczym innym nie pisze jak o Polsce,  a ostatnio promuje Pan ideę Trójmorza, Międzymorza, różnie jest to określane, ale pewnego organizmu politycznego, który przy pomocy protekcji amerykańskiej mógłby „wyciskać” wpływy rosyjskie i niemieckie w tej części kontynentu. 

        Z drugiej strony, wielokrotnie Pan mówił, że z Amerykanami można mieć sojusze, ale one są asymetryczne, i dlatego trzeba zawsze z góry brać zapłatę za usługi. 

        Czy nie sądzi Pan, że to Międzymorze czy Trójmorze to jest projekt amerykańskiej gry geopolitycznej z Rosją i że w momencie, kiedy zmieni się ekipa na Kremlu czy jakakolwiek sytuacja w stosunkach amerykańsko-rosyjskich czy amerykańsko-niemieckich, to gaz z balonu Międzymorza zostanie spuszczony? A tymczasem USA każą sobie płacić, bo kupujemy od nich broń, kupujemy od nich ropę naftową, kupujemy od nich gaz, który okazuje się droższy, itd., itd. Czy Polska jest podmiotowa w całej tej koncepcji?

        Stanisław Michalkiewicz: Zacznę od tego, że ta koncepcja nie jest wcale nowa. Ona się narodziła pod koniec lat 80. Kiedy już po spotkaniu Michała Gorbaczowa z prezydentem Reaganem w Reykjaviku w 86 roku okazało się, że istotnym elementem przyszłego jeszcze, mgławicowego, ale już opracowywanego porządku politycznego w Europie będzie ewakuacja imperium sowieckiego ze środkowej Europy. Ta ewakuacja nie nastąpiła wtedy, ona nastąpiła dziesięć lat później, ale pojawiła się wiarygodna zapowiedź. 

        I ta wiarygodna zapowiedź wywołała efekt politycznej próżni w środkowej Europie, podobnej do tej z 1918 roku. Oczywiście, w zupełnie innej konfiguracji, ale coś takiego się pojawiło. Państwa środkowej Europy, nauczone doświadczeniem kruchości tego porządku wersalskiego, postanowiły zadziałać i wziąć sprawy w swoje ręce, stworzyć taki system reasekuracji niepodległości w środkowej Europie, żeby się nie oglądać ani na Rosję, ani na Niemcy. 

Opublikowano w Wywiady
czwartek, 09 listopad 2017 22:18

Świętujemy

pruszynskiŚwiętujemy

        Siódmego przypada setna rocznica rewolucji i Mińsk jest upstrzony flagami „narodowymi”, czyli tymi socjalistycznej Białorusi Łukaszenki. W Rosji była większa feta 4 listopada, w rocznicę uwolnienia Kremla od Polaków. Mało kto wie, że Polacy nie zdobywali Kremla, ale weszli tu jako sojusznicy, lecz za długo byli, bo Władysław IV, po rosyjsku Vladimir Simonowicz, nie objął tronu. 

        Ostatecznie załoga polska miała się spokojnie wyprowadzić z Kremla. Wyszła kawaleria, a potem na wychodzącą piechotę napadli wbrew umowie Moskale.

czwartek, 09 listopad 2017 22:16

Na śmierć zaniemataczeni

ligeza        Szczepionki mogą szkodzić, ale mowy nie ma, by wynikiem szczepień była zapadalność na choroby przewlekłe. To przytoczenie niedosłowne, ale dobrze oddaje sens pewnej mocno idiotycznej wypowiedzi. 

        Dlaczego nie ma mowy? Ponieważ nie ma dowodów, że szczepionki wywołują choroby przewlekłe. A dowody, że nie wywołują takich chorób, są? Nie, takich dowodów również nie ma. I mimo to zmusza się nas do zaszczepiania dzieci? Licząc, przepraszam, na co? 

        Nie można powiedzieć, że ludzie, tacy jak autor przywołanej wypowiedzi o szczepionkach, mataczą czy wprowadzają w błąd. Nie można, ponieważ oni mataczą bardzo niekonkretnie. Czy raczej: oni swoje niemataczenie owijają, moim zdaniem celowo, w pozłotko nadmiaru słów. Co z kolei uważam za niezwykle skuteczną metoda matactwa, poprzez niemataczenie werbalne. To wyższa szkoła jazdy manipulacyjnej: niemataczenie metodą odpowiednio szeroko rozlanej werbalizacji. 

Opublikowano w Teksty

        Goniec: Po co ten portal? Jaki jest cel? Kresy można skojarzyć z częścią polskiej duszy, bo te ziemie przez wieki stanowiły o tym, jaka jest Polska.

 

        Tomasz Kwaśnicki, redaktor naczelny portalu Kresy.pl, absolwent archeologii UJ, studiował też historię i teologię, członek Rady Klubu Jagiellońskiego: Nie jestem dobry w mówieniu o Kresach w sposób sentymentalny, prawdziwy, ale sentymentalny sposób. Bo to wszystko, co mówi się o Kresach, że to jest część polskiej duszy, można nawet wymieniać liczby, można mówić, że 70 proc. twórców tej wysokiej polskiej kultury pochodziło z Kresów, albo mieszkało na Kresach, albo tworzyło na Kresach. 

        Niektórzy mówią, że polska mentalność to jest krajobraz, a polski krajobraz to jest krajobraz kresowy.

        Niektórzy tak mówią, ale ja podchodzę do Kresów może nie tyle emocjonalnie, co pryncypialnie. Nie jestem wyzbyty emocji, więc emocje w tym wszystkim istnieją, ale dla mnie Kresy to jest przede wszystkim zagadnienie polityczne. Kresy to jest klucz do zrozumienia polskiej słabości. Nie pamiętam, kto to powiedział w rozmowach nagrywanych u „Sowy i Przyjaciół”, czy to był Sienkiewicz, czy to był Sikorski, ale któryś z nich użył tej słynnej frazy, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie. 

        Uważam, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, dlatego że naród polski istnieje tylko teoretycznie. A naród polski istnieje tylko teoretycznie ponieważ my jesteśmy politycznie zdemoralizowani. 

Opublikowano w Wywiady