Goniec

Switch to desktop Register Login

piątek, 15 grudzień 2017 07:21

Kolejne potknięcie pana prezesa

michalkiewicz        Pan prezes Kaczyński dotychczas trwał na podobieństwo skały, o którą rozbijają się rozmaite bałwany z nieprzejednanej opozycji – ale wiadomo, że cicha woda brzegi rwie i sam widziałem w Australii nad Oceanem Południowym majestatyczne sylwety „12 Apostołów”, to znaczy słupy ze skały twardszej od otoczenia, które stały w morzu daleko od linii brzegowej, która w ciągu kilku stuleci pod naporem fal się cofnęła. Nieprzejednana opozycja, podobnie jak pozostające pod kontrolą starych kiejkutów niezależne media, od co najmniej dwóch miesięcy aż przestępowały z nogi na nogę w oczekiwaniu na „rekonstrukcję rządu”, do której, mówiąc szczerze, nie było żadnego, a w każdym razie – ważnego powodu. Jedynym powodem mogła być felonia pana prezydenta Dudy, który wypowiedział posłuszeństwo swemu wynalazcy. 

        To niewątpliwie pozycję polityczną pana prezesa Kaczyńskiego osłabiło – ale czyżby do tego stopnia, żeby musiał układać się ze starymi kiejkutami?

Opublikowano w Stanisław Michalkiewicz
piątek, 08 grudzień 2017 07:35

Mińsk (49/2017)

pruszynskiMińsk

        Plucha przerywana małymi opadami śniegu. W metrze królują średniej długości pikowane kurtki, a wszyscy w jakichś wełnianych, trykotowych czapkach. 

        Na skwerach postawiono wielkie choinki. W praktyce to na stelażach jest umieszczonych kilkadziesiąt małych i tak się tworzy jedną wielką. W sklepach niewielki ruch, bo u ludzi mało forsy. Przypomnę, że na Białorusi są trzy „Boże Narodzenia”.

        Katolików 25 grudnia, prawosławnych 7 stycznia, a niewierzących to Nowy Rok, który jest z tych trzech najhuczniej obchodzony.

piątek, 08 grudzień 2017 07:32

Buldożery i pancerniki

ligeza        Ramiona opadają, dłonie zaciskają w pięści, serce kamienieje, a rozum każe rozglądać za bejsbolem. W wersji skuteczniejszej: za granatnikiem przeciwpancernym. 

        Tak, to mocno powiedziane, wiem. To o rozglądaniu się za RPG-7. Owszem. Ale mam powody, mam więc prawo do przejaskrawień. Więc przejaskrawiam. A skoro ustaliliśmy powyższe, przejdźmy czym prędzej do rzeczy i narysujmy tło następującymi słowami: kto w dzisiejszych realiach kontroluje przekaz medialny, ten kontroluje przestrzeń publiczną, a zatem wyznacza granice powszechnej wiedzy, tym samym rozstrzygając o zakresie naszej wolności. 

Opublikowano w Teksty
piątek, 01 grudzień 2017 07:18

Coś o Lutrze

pruszynskiCoś o Lutrze

        Poznanie prawdy o wydarzeniu i o osobie jego sprawcy to prawdziwe oczyszczenie umysłu z mitów, które propaganda antykatolicka ukuła na rzecz ideologizacji Europy i świata herezją luterańską.

Ubaw i...

        Syn królowej zaręczył się ze starszą od niego o dwa lata aktorką, którą ponad rok emablował. Prasa ma idealny temat, a londyńscy sklepikarze i chińscy producenci gadżetów zacierają ręce, bo na rynku pojawi się moc suvenirów dotyczących tej pary. 

        Królowa pokazała gest i ślub będzie na jej koszt, ale ochrona ma kosztować obywateli coś 20 mln funtów. Ktoś słusznie zaznaczył, że na szczęście narzeczona, która jest pół-Murzynką, ma jasną cerę. Dlatego jej kandydatura do wejście do rodziny panującej nie spotkała się z wetem Najjaśniejszej Pani. 

        Ale najważniejsze, moc ludzi zastanawia się, jak wsunąć się na listę gości. Dla mych czytelników nie tylko z Toronto mam radę. Zorganizować zbiórkę na ślubny prezent.  Przygotować dobry plan promocji tej imprezy, zaczynając od konferencji prasowej, rozpisać konkurs na wybór ciekawego a niebanalnego prezentu i jego sfinansowanie, to zaproszenie murowane. Nawet stawiam zakład o to, że pomysłodawca i wykonawca zostanie na fetę zaproszony.

piątek, 01 grudzień 2017 07:18

Potępieńcze swary

michalkiewicz       Z powodu globalnego ocieplenia w Warszawie 29 listopada spadł śnieg. Jak informuje urząd od meteorologii, opady są „intensywne” i jeśli globalne ocieplenie będzie kontynuowane, to tylko patrzeć, jak ściśnie mróz i dopiero zaczną się problemy. Wprawdzie dobra zmiana problemów się nie boi i każdemu „da radę”, jak nie w tej, to w którejś z następnych kadencji, ale warto zauważyć, że mimo dobrych i coraz lepszych zmian, pewne tradycje się utrzymują, zwłaszcza te świeckie. Starsi ludzie pamiętają chyba, jak to było za pierwsze, komuny. Otóż za pierwszej komuny nasz nieszczęśliwy kraj regularnie nawiedzały dwie klęski i cztery kataklizmy. Jedna to była klęska urodzaju, a druga – nieurodzaju. Jak był urodzaj, to nie można było go zagospodarować, bo centralny plan doprowadzony do każdego stanowiska pracy, takich ekscesów nie przewidywał. 

Opublikowano w Stanisław Michalkiewicz
piątek, 24 listopad 2017 07:50

Targów nie będzie

ligeza        „Ukraina jest strategicznym partnerem Polski i ta zasada leży u podstaw naszej polityki wobec Polski i narodu polskiego.” 

        Powyższe oświadczyła w wypowiedzi dla agencji Interfax-Ukraina rzeczniczka ukraińskiego MSZ, zaraz po ostrzejszych niż zazwyczaj wypowiedziach polityków nadwiślańskich w sprawie rozmaitych „niedopowiedzeń historycznych” między Polską a Ukrainą. Notabene, w kontekście relacji Polski z naszym wschodnim sąsiadem, napinających się właśnie bardziej niż cięciwa średniowiecznej kuszy, sformułowanie „niedopowiedzenia” to eufemizm nadzwyczaj delikatny. 

Opublikowano w Teksty
piątek, 24 listopad 2017 07:48

Bogaci – biedni

pruszynskiBogaci – biedni

        Przez rok bogactwo świata zwiększyło się ponoć o 6,4 procent – najszybciej od 2012.  Ale 1 procent  najbogatszych ma tyle zasobów co reszta 50 procent świata.

        Wedle raportu banku Credit Suisse – z 43 procent milionerów na świecie, około 36 milionów żyje w USA. I tym charakteryzuje się ten kraj, choć liczba milionerów w Azji stale rośnie szybciej.

piątek, 17 listopad 2017 07:58

Za kulisami odświętności

michalkiewicz        Co tu gadać; jeszcze raz potwierdza się trafność spostrzeżenia, że oficjalna nieobecność bywa niekiedy Wyższą Formą Obecności. Weźmy takie Wojskowe Służby Informacyjne. „Nie ma” ich już od września 2006 roku, ale co z tego, jeśli całkiem niedawno pan prezydent Duda zgodził się z panem prezesem Kaczyńskim, żeby nie ujawniać „Aneksu” do „Raportu o rozwiązaniu WSI” nie tylko opinii publicznej, ale nawet – Służbie Kontrwywiadu Wojskowego – czego domaga się złowrogi minister Antoni Macierewicz. Złowrogi Antoni Macierewicz przygotowywał zarówno „Raport”, jak i „Aneks”, więc pewnie pamięta, co tam się znajduje – ale nie może tego ujawnić bez narażenia się na uderzenie surowej ręki sprawiedliwości ludowej („niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej” – brzmiała końcówka roty przysięgi wojskowej za pierwszej komuny). 

        Tymczasem ani prezydent Duda, ani prezes Kaczyński przekazać „Aneksu” Służbie Kontrwywiadu Wojskowego nie chcą, najwyraźniej na coś licząc. Ale na co mogliby jeszcze liczyć, skoro Wojskowych Służ Informacyjnych już „nie ma”? Najwyraźniej ta oficjalna nieobecność musi być Wyższą Formą Obecności, i to nie tylko WSI, ale przede wszystkim – agentury, jaką WSI zdążyły uplasować w kluczowych segmentach państwa, a nawet życia publicznego. Gospodarowanie takim kapitałem może przynieść niebagatelne korzyści polityczne, toteż w świetle tego lepiej rozumiemy przyczynę, dla której pan prezydent w tej sprawie błyskawicznie porozumiał się  z panem prezesem. 

Opublikowano w Stanisław Michalkiewicz
piątek, 17 listopad 2017 07:54

Podsumowanie sytuacji

pruszynskiPodsumowanie sytuacji

        – My to przeżyjemy jako naród. Społeczeństwo się odbuduje i wymiecie tych PiS-owców z Dudą na czele. Sama go wspierałam w wyborach, wciskałam ludziom, że będzie dobrym prezydentem, a teraz się czuję odpowiedzialna za to, co się dzieje. Poza tym nie lubię ludzi płytkich i zadowolonych z siebie, a Andrzej Duda taki właśnie jest – mówiła pani profesor Staniszkis, która dawniej popierała PiS i Kaczyńskiego.

        Tylko pytam, kto po wymieceniu PiS-u przejmie władzę w Polsce, bo PO to już dopiero g...?

Opublikowano w Teksty
piątek, 17 listopad 2017 07:55

Skazani na cudzość

ligeza        Tłum. Okrzyki. Race. Manifestacje i marsze. Biegi, inscenizacje, pikniki, nawet rauty. I tak dalej, i tak dalej. Wojenko, wojenko. Czyli 99. rocznica, czyli Święto Niepodległości. Jest moc? 

        Była. Optycznie. Realnie może będzie, kiedyś. Bóg da, że doczekamy powrotu wielkości, którą pozwoliliśmy sobie ukraść. Dziś jednakowoż mamy wyłącznie pozory mocy, za czym idą owych pozorów konsekwencje: wyuczona radość, wiecowa atmosfera, wytresowane grymasy twarzy mimo braku świadomości tresury, wreszcie chwytające za serca słowa o patriotyzmie, w tym „cześć i chwała”, wykrzykiwane pod adresem Bohaterów – w teorii, a dla podniesienia upadłego ducha żyjących – w praktyce. Bo „Cześć i chwała bohaterom!” realnie znaczy tyle, ile znaczyło lat temu kilka. I kilkanaście. I kilkadziesiąt. Nic to nie znaczy. Poza nadęciem. 

Opublikowano w Teksty