Goniec

Register Login

czwartek, 13 grudzień 2018 15:18

Brońmy naszej społeczności

Zapamiętałem to sobie raz na zawsze; kiedy kilkanaście lat temu przeprowadzałem wywiad z prominentnym żydowskim adwokatem w Toronto Guidym Mamannem ten popatrzył na mnie i  szczerze powiedział „Brońcie swojej społeczności, bo któż inny będzie jej bronił”. Utkwiło mi to, bo przecież jest w tych słowach stara mądrość ludzi prześladowanych. 

Opublikowano w Andrzej Kumor
czwartek, 13 grudzień 2018 14:27

13 najciemniejszych dni zachodniego świata

jekielek        Jak opisuje w książce “Amerykańska Zdrada": Tajny atak na charakter naszego narodu” Diana West, 16 listopada 1933 roku Prezydent Franklin D. Roosevelt rozszerzył “normalne stosunki dyplomatyczne” na komunistyczną dyktaturę ZSRR pod wodzą Józefa Stalina, w zamian za jedna stronę sowieckich koncesji podpisaną przez ministra spraw zagranicznych Maksyma Litwinowa (który, z piwem epoki prohibicji w swoim oddechu, wrócił do ambasady radzieckiej “same uśmiechy ... i powiedział: “cóż, mamy wszystko co chcieliśmy, mamy to!”). Pierwszy najciemniejszy dzień w świecie zachodnim przypada na 16 listopada 1933 r. Dalsze miały nastąpić w 1943 i 1945 roku.  

Opublikowano w Teksty
czwartek, 13 grudzień 2018 14:27

Strzelamy sobie do własnej bramki

Kanada nadal prowadzi mało atrakcyjną politykę rozwoju sektora ropy i gazu - komentarz Elmiry Aliakbari i Ashley Stedman za wydawanym w Kanadzie Asian Pacific Post.

Federalna aktualizacja stanu finansów kraju z listopada  tego roku była jednym z bardziej oczekiwanych dokumentów. Spodziewano się nakreślenia nowej polityki gospodarczej. 

Opublikowano w Teksty
czwartek, 13 grudzień 2018 14:23

Ale się porobiło

ostojan„Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. 

Czasem wiek przychodzi sam”.

Tytuł to znany bon-mot satyryka Jana Pietrzaka, który wyraźnie odcina się od poglądów wielu artystów i twórców, którzy chcieliby powrotu do czasów kiedy byli młodzi i popularni. Żeby było jak było. Ale czas nie pyta nie stoi. 

                Cierpią zwłaszcza mocno nieco już przywiędłe celebrytki, którym wydaje się, że gdyby – jakże niesłusznie odsunięci od władzy platformersi (z wisienką na torcie peselem) – wrócili do wszechwładzy, to oczywiście one wróciłyby też na ścianki i czerwone dywany. Takie mamy klimakterium.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 13 grudzień 2018 14:21

ŚCIĄGANIE LICHA

ligeza        Oglądałem “Dunkierkę” Christophera Nolana i gdybym zamknąć miał recenzję w paru słowach, napisałbym: film cudownie załgany. 

        Nie na poziomie topornych produkcji Holland Agnieszki, a tym bardziej nieprzystający do zafałszowań kulturowych autorstwa Bilewicza Michała z tak zwanego Centrum Badań nad Uprzedzeniami, niemniej film bardzo mocno trzymający w garści dwa wspomniane wyżej standardy poznawcze (łgarstwa oraz zadawanie widzom karmy przy pomocy łopaty). 

Opublikowano w Teksty
czwartek, 06 grudzień 2018 13:49

Patriotyzm to jest solidarność

I znów grudzień; i znów nasze smutne rocznice - starć na Wybrzeżu w 70. roku i ogłoszenia stanu wojennego. Wypadki te, w miarę, jak dojrzewają kolejne pokolenia odchodzą zastygłe na kartach historii, gasną w pamięci ludzi,  jak wszystkie wydarzenia ważne i żywe dla danego pokolenia. 

        Patrząc z dzisiejszej perspektywy na tamte emocje, nadzieje trudno nie oprzeć się wrażeniu wykorzystania aspiracji ludzi w celu walki politycznej, frakcyjnej. Choć jednak w następstwie Grudnia przyszła epoka Gierka, podczas której Polakom nieco ulżyło, można było wyjeżdżać na saksy, zarobić, sprowadzono nowe technologie, budowano fabryki po ulicach zaczęły jeździć małe fiaty... 

Opublikowano w Andrzej Kumor
czwartek, 06 grudzień 2018 13:46

Nie rozumiem niestety

ostojanChciałoby się wszystko rozumieć, ale często się nie daje. Myślę że w tym nie rozumieniu postaw wielu ludzi nie jestem odosobniony. Oto minione wybory samorządowe w Polsce, o których wiele już napisano, pokazały obraz kraju nad Wisłą z politycznego punktu widzenia jakiś dziwny, sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem. 

        Zastanawiające powinno być, czy liczni rodacy z dużych miast są „myślącymi inaczej”, (czyli mówiąc prostym, szczerym językiem są beznadziejnymi głupolami), czy tylko zachowują się według zasady – bo tak wypada. No bo jest podział narodu na „wykształciuchów” i plebs.

Opublikowano w Teksty

        Andrzej Dąbrowski to przedstawiciel młodego pokolenia Polonii z fali „solidarnościowej” imigracji, ludzi ci wchodzą dzisiaj w różne drogi kariery. Andrzej Dąbrowski, jest nauczycielem, agentem real estate, a obecnie zamierza  zdobyć nominację na kandydata federalnej Partii Konserwatywnej w okręgu Mississauga Center.

Andrzej Dąbrowski: Chciałbym skorygować, tak jestem tą drugą generacją, ale przyjechałem w latach osiemdziesiątych, jako sześciolatek jeszcze z rodzicami przez Grecję.

        Ostatnio nawet pytałem się w jaki sposób oni tutaj dotarli, kto im pomógł i  czy to było na refugee czy też jakaś inna forma emigracji? Nie byli refugee, musieli od razu pracować na wszystko, oddać pieniądze rządowi za bilet, zaczynali od tych prostych prac, nie było to łatwe. 

Opublikowano w Wywiady
czwartek, 06 grudzień 2018 10:45

Dugin

sykulskileszekJest postacią niewątpliwie tajemniczą, niewątpliwie intrygującą, niewątpliwie bardzo kontrowersyjną, a jednocześnie pociągającą tłumy ludzi i w Rosji i za granicą. 

        Profesor Aleksander Dugin urodził się w 1962 roku w Moskwie. Jest to postać, wokół której krążą już legendy i najprzeróżniejsze opinie. 

        Z jednej strony, przedstawia się go jako nieformalnego doradcę Władimira Putina, doradcę w najważniejszych kręgów decyzyjnych w Rosji, tych cywilnych i wojskowych; osobę powiązaną z wojskowymi i cywilnymi tajnymi służbami rosyjskimi, postać tak wpływową, że wpływa wprost na politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej. 

Z drugiej strony, mamy wizerunek szarlatana, hochsztaplera, ideologa, ocierającego się wręcz o szaleństwo, człowieka, który jest niebezpieczny, człowieka którego celem jest podważanie porządku społecznego i politycznego na Zachod       Życiorys Dugina nie jest do końca klarowny, nie jest do końca przejrzysty, faktem jest, że jest filozofem, socjologiem, a w 2014 r. utracił katedrę socjologii stosunków międzynarodowych na moskiewskim państwowym uniwersytecie, był to wynik jego wypowiedzi na temat Ukrainy. 

        Czym zasłynął tak naprawdę Dugin? Jaka jest jego wizja Rosji? Jaka jest jego wizja świata, dlaczego poznanie prac Dugina, jego poglądów, jest tak istotne w Polsce? Dlaczego jest tak istotne pod względem naszego bezpieczeństwa? Dlatego że w Rosji po dezintegracji Związku Sowieckiego w 1991 r. nie nastała próżnia ideologiczna. Wielu polityków, wielu intelektualistów, wielu nawet  Rosjoznawców zaczęło w Polsce głosić tezę o próżni ideologicznej w Rosji po 91. roku. Moim zdaniem, jest to skrajnie nieprawdziwa, skrajnie fałszywa i skrajnie szkodliwa teza. 

        W Rosji natychmiast po powstaniu Federacji Rosyjskiej próżnię po komunizmie zastąpiła nowa, może nie ideologia, ale na pewno nowa doktryna, a właściwie mieszanka doktryn. Osią tych doktryn z jednej strony stała się geopolityka, a z drugiej tzw. oświecony konserwatyzm. I w jednym i w drugim swój bardzo wielki udział ma twórczość Aleksandra Dugina. 

        Książka Aleksandra Dugina z 1997. roku pt. „Podstawy geopolityki” z podtytułem „Geopolityczna przyszłość Rosji” była tak naprawdę podręcznikiem w rosyjskich akademiach wojskowych, dyplomatycznych, stała się swego rodzaju matrycą myślenia strategicznego elity rosyjskiej. 

        W latach dziewięćdziesiątych o geopolityce pod wpływem pism Dugina, pod wpływem jego myśli geopolitycznej zaczęli pisać tak odlegli od siedzibie politycy, jak Giennadij Zuganow, przewodniczący Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej czy Władimir Żyrinowski, szef Liberalno Demokratycznej Partii Rosji. Zaczęto pisać o geopolityce w kręgach wojskowych, w kręgach służb specjalnych nawet służba wywiadu zagranicznego Federacji Rosyjskiej zaczęła wydawać dokumenty, na przykład, „Pribaltika i gieopolitika” itd. Język geopolityki wszedł do języka elit decyzyjnych Federacji Rosyjskiej. A wszystko to pod wpływem twórczości Aleksandra Dugina, który jest pisarzem niezwykle płodnym. Do dziś napisał ponad 60 książek między innymi o geopolityce, filozofii, socjologii stosunków międzynarodowych, filozofii polityki i o wojnie informacyjnej. 

        Aleksander Dugin jest twórcą odrodzenia się pewnej ideologii, ideologii, która narodziła się w latach dwudziestych XX wieku, ta ideologia to Eurazjanizm.  Jest to ideologia, która mówi że Rosja jest osobną częścią świata, jest osobnym „kontynentem”, który tak naprawdę siłę zawdzięcza dwóm wielkim tradycjom;  bizantyjskiej i  mongolskiej. Używając słów profesora Feliksa Konecznego moglibyśmy powiedzieć, że dwa pierwiastki turański i bizantyjski to jest coś, co Eurazjaniści wynoszą na piedestał.

         Dugin przede wszystkim bazuje na opozycji na dualizmie podziału na ludy morza i ludy lądu, na państwa morskie i państwa lądowe.  Eurazjaniści współcześnie to oczywiście ideologia, także doktryna geopolityczna, która zakłada połączenie Niemiec i Rosji w strategicznym sojuszu. To jest jeden z bardzo ważnych postulatów Aleksandra Dugina w sensie geopolitycznym. 

        Dugin jest bardzo antyatlantycki, ponieważ w tym dualizmie ludzi morza i ludzi lądu cywilizacja lądu i cywilizacja morza, Dugin także dzieli świat idei, świat doktryn geopolitycznych. Dugin  jest niezwykle aktywny także w nowych mediach, nie tylko pisze książki, nie tylko pisze artykuły, ale także udziela się w audycjach w telewizji, był współzałożycielem Telewizji internetowej CarGradTV i odbywa szereg wizyt, także oficjalnych z delegacjami rosyjskimi. 

        Co ważne, Aleksander Dugin wyrasta z rodziny mundurowej, jego ojciec był prawdopodobnie wysokim funkcjonariuszem tajnych służb, lub osobą związaną z tajnymi służbami tutaj ścisłości nie ma, ale niewątpliwie to pozwoliło Duginowi mieć dostęp do tajnych archiwów KGB, w których kilka lat pracował i zaczął się wtedy bardzo mocno interesować ezoteryką, okultyzmem, tradycjonalizmem integralnym, dziedzictwem takich postaci jak Julius Evola, René Guénon. Zafascynowała go na początku lat dziewięćdziesiątych środowisko skupione wokół nowej Prawicy we Francji między innymi Alaina de Benoist. Zachłyśnięty tym zaczął można powiedzieć faszyzować związał się z ruchami odwołującymi się do tradycji nazistowskiej, należał do takich organizacji jak czarny zakon SS nawet w swojej twórczości artystycznej bo jest i poetą i nawet wykonawcą utworów muzycznych chwalił między innymi Heinricha Himmlera.

        Był to ten czas kiedy nawiązywał do tradycji nazistowskiej ale myślę, że tutaj to co przede wszystkim wpłynęło na zainteresowania nazizmem to był okultyzm, ponieważ wielu badaczy większość badaczy w Polsce w ogóle nie zwracał uwagi na ten wątek w pismach Dugina, a on jest bardzo kluczowy bo większość badaczy w Polsce, większość osób które doznały ukąszenia duginowskiego, zwraca uwagę przede wszystkim na te wątki geopolityczne, a ja tutaj jako osoba, która geopolityką zajmuję się zawodowo chciałbym podkreślić że ten wątek geopolityczny u Dugina jest najsłabszy w sensie intelektualnym, bo jeśli weźmiemy tę książkę Podstawy geopolityki” z 1997 roku to tak naprawdę to jest oparte na pismach Mackindera, Haushofera i Spykman może jeszcze Mahana. Tam naprawdę odwołań do tradycyjnej rosyjskiej myśli geopolitycznej jest bardzo niewiele. Natomiast światopogląd Aleksandra Dugina jego ideologia, którą ja nazywam duginizmem to jest coś znacznie większego niż geopolityka, ponieważ struktura myśli Dugina, struktura jego przekazu ma charakter wewnętrznie uwarstwiony; ma charakter cebuli i to jest chyba dobre porównanie. 

        Tymi łupinami z wierzchu, które państwo widzą, to są właśnie postulaty walki z imperium amerykańskim przeciwstawiania amerykańskiemu liberalizmowi tradycjonalizmu rosyjskiego, walki z okupacją amerykańską, jak to pisze Dugin walki z kordonem sanitarnym jak nazywa Dugin Europę Środkową, chęć reintegracji przestrzeni postsowieckiej czyli reintegracji Azji Środkowej z Federacją rosyjską, wcielenia Ukrainy do Rosji i tak dalej i tak dalej. Ale te głębsze warstwy są już bardziej hermetyczne, bardziej ezoteryczne. Okultyzm nie jest czymś nowym w rosyjskiej myśli politycznej; w ogóle tradycja ezoteryczna w Rosji, tradycja związana ze prawosławiem w którym mamy różne nurty Ezoteryczne, jak na przykład Hezychastów,  nie jest absolutnie niczym nowym.. Pamiętamy Helenę Bławatską pamiętamy Mikołaja Roericha, postaci które wpłynęły bardzo istotnie na odrodzenie zainteresowania okultyzmem na świecie. I to fascynowało Dugina go od lat osiemdziesiątych to widać wyraźnie w jego pierwszych pismach.

        Jeżeli patrzą państwo na symbol, symbol między narodowego ruchu eurazjatyckiego czy w ogóle Eurazjanizmu współcześnie, to widzimy okrąg, z którego rozprzestrzeniają się strzałki. Mało kto wie, że tak naprawdę jest to stylizowana Gwiazda Chaosu, która jest symbolem Odrodzenia magicznego na Zachodzie jest symbolem zachodnich okultystów, takich postaci, jak Levy, takich postaci jak Crowley. Do Aleistera Crowleja Dugin bardzo często nawiązuje. Fascynował się samym zakonem okultystycznym Ordo Templi Oriente czyli zakonu templariuszy wschodu oczywiście, fascynował się tymi środowiskami okultystycznymi fascynował się magią, fascynował się wszystkim co było związane z tradycją ezoteryczną nie tylko wschodu, ale także zachodu i tak jak już powiedziałem o tej wewnętrznie uwarstwowionej strukturze przekazu Dugina, to ta zewnętrzna część jest przeznaczona dla mas, jest przeznaczona dla osób niewtajemniczonych. To jest także część spojrzenia Dugina na eksport. Żeby skupić uwagę zachodnich analityków, zachodnich badaczy właśnie na tych obszarach. Dugin w swojej filozofii ma także stara się tworzyć nową teorię polityczną, która ma być tą teorią właśnie na eksport, dla społeczeństw zachodnich, ponieważ bazuje na tym dualizmie, na tym przeciwieństwie Wschodu i Zachodu, uważa, zresztą podobnie jak wielu rosyjskich myślicieli, jak na przykład Mikołaj Bierdiajew, że Zachód jest obecnie zgniły moralnie, jest przesiąknięty liberalizmem, dewiacjami, a to Rosja jest tym depozytariuszem prawdziwej tradycji, wartości konserwatywnych, wartości rodzinnych i tak dalej. 

        I cóż Aleksander Dugin proponuje? Proponuję czwartą teorią polityczną. To książka, która ukazała się w 2009 r. pod tym właśnie tytułem. 5 lat później została ta teoria rozwinięta i to dwukrotnie.

        Dugin stara się nakreślić taki obraz świata, w którym były już trzy wielkie teorie polityczne, - obecnie dominujący liberalizm, -  szeroko rozumiany faszyzm (włącza w to także narodowy socjalizm, salazaryzm frankizm) i -  komunizm włączając w to socjaldemokrację, anarchosyndykalizm i socjalizm. Uważa że druga i trzecia teoria to są zamknięte rozdziały historii natomiast obecnie triumfuje liberalizm, który utożsamia ze wszystkim co najgorsze. 

        Oczywiście afiliuje go ze Stanami Zjednoczonymi, z krajami zachodniej Europy i przeciwstawia mu czwartą teorię polityczną, która jest oparta na koncepcji - radykalnego podmiotu.

        Tutaj dochodzimy do takich, można powiedzieć filozoficznych podstaw twórczości Aleksandra Dugina, który przed kilkoma laty bardzo mocno zaczął rozwijać swoją myśl w oparciu o filozofię Martina Heiddegera. Radykalny podmiot to jest nic innego jak wykorzystanie figury filozoficznej Dasein, którą możemy w bardzo niedoskonały sposób przetłumaczyć na język polski jako bycie w świecie. 

        Aleksander Dugin uważa, że jest to pewnego rodzaju podmiot, który funkcjonuje niezależnie od porządku jaki panuje na świecie, czy będzie to okres premodernistyczny czy to będzie okres modernistyczny czy ponowoczesny, to zawsze w tym świecie dominuje pewien podmiot dominuje to bycie w świecie, które zajmuje różne miejsce w systemie onkologicznym, w systemie bytowym na świecie. 

        Z jednej strony Dugin krytykuje postmodernizm, krytykuje nihilizm świata zachodniego, krytykuje posthumanizm, a z drugiej strony sam proponuje, co zresztą w rozdziale ostatnim „Czwartej teorii politycznej” jest wyraźnie napisane, metafizykę chaosu; powrót do świata pierwotnego chaosu. 

        Krytycy, także filozofowie wybitni filozofowie uważają, że tak naprawdę to co proponuje Dugin to jest subhumanizm to jest gnostycyzm to jest proponowanie pójścia ścieżką lewej ręki. 

        Zresztą Dugin o tym pisze właśnie w metafizyce chaosu, że to, co on proponuje to jest przeciwstawienie ścieżki filozoficznej, ścieżki prawej ręki i ścieżki takiej, w której patrzymy na świat, patrzymy na byt w sposób pozytywny, nazywa to mleczną drogą, czyli takim afirmatywnym stosunkiem do rzeczywistości. Dugin proponuje tak naprawdę gnostycką drogę uważa, że człowiek jest wrzucony w świat mu nieprzyjazny, w świat do wrogi i tak naprawdę to co proponuje Dugin w moim głębokim przekonaniu to jest subhumanizm.

        Aleksander Dugin od lat dziewięćdziesiątych propaguje coś co nazywamy sojuszem ekstremów. Czyli sojuszem bardzo skrajnych ideologii. Pamiętamy że w latach dziewięćdziesiątych związał się z Edwardem Limonowem postacią niezwykle barwną i kontrowersyjną, liderem partii nacjonal-bolszewickiej. Była to wówczas próba synkretyzmu bolszewizmu i nazizmu.

        To zainteresowanie okultyzmem u Aleksandra Dugina, to wewnętrzne uwarstwienie dla poszczególnych kręgów wtajemniczenia. Cały ruch Eurazjański tak naprawdę w Rosji ma charakter hierarchiczny, ma charakter inicjacyjny.

         Dugin przez spory czas zajmował się walką informacyjną i myślę że to jest bardzo ważny trop analizie działalności Dugina - ten element walki informacyjnej. Pozwolę sobie na być może daleko idącą hipotezę ale uważam że Aleksander Dugin jest narzędziem jest narzędziem wykorzystywanym przez państwo rosyjskie a konkretnie przez rosyjskie służby specjalne, do siania pewnego rodzaju rozkładu w społeczeństwach zachodnich. 

        Było to doskonale widoczne  pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy na łamach czasopisma Fronda ukazał się wywiad Dugina, którego udzielił redaktorowi Grzegorzowi Górnemu. To był rok 1998., rok po ukazaniu się „Podstaw geopolityki”. I tam Dugin był bardzo szczery, to był ten czas kiedy on był w takim trendzie zwyżkującym, rzeczywiście wtedy zaczynał osiągać szczyty popularności w kręgach decyzyjnych. 

        W rozmowie z Grzegorzem Górnym Dugin wtedy wprost mówił, że to, o co nam chodzi, to wspieranie wszelkiego rodzaju ruchów rozkładowych na Zachodzie, wspieranie czynników rozkładających przede wszystkim rzymski katolicyzm. Tu od razu się nasuwają te twierdzenia Trockiego i Lenina, którzy mówili, że „jeżeli zniszczymy rzymski katolicyzm, to wszystkie inne wyznania chrześcijańskie rozpadną się od jedynego naszego kopnięcia”. 

        I rzeczywiście to, co lansował wówczas Dugin to wspieranie wszelkiego rodzaju ruchów gnostyckich, ezoterycznych, okultystycznych, wolnomularskich na Zachodzie; wspieranie wszelkiego rodzaju ruchów odśrodkowych, separatystycznych, wszelkiego rodzaju czynników destrukcyjnych, które podkopują cywilizację łacińską – że odwołam się po raz kolejny do Feliksa Konecznego, aby w sposób prosty móc narzucić ten porządek turański, porządek eurazjatycki. Dlatego uważam że to jest pułapka,  duginizm to jest koń trojański  wpuszczony w środowiska intelektualne Zachodu, ponieważ Dugin jawi się jako przedstawiciel wschodniego chrześcijaństwa, a moim zdaniem, nie ma nic bardziej błędnego, nic bardziej mylnego. Dugin sam przyznaje się do tego, że jest staroobrzędowcem, przy czym sam o sobie mówi że w ramach samoobrzędoweców najbliżej mu do Bezpopowców. Czyli tak naprawdę nie czuje zwierzchności ani Cerkwi Rosyjskiej ani metropolity Cyryla; jest osobą, która tak naprawdę promuje gnostycyzm i to niebezpieczny gnostycyzm, oparty na okultyzmie. To warto podkreślić, aby osoby, zwłaszcza osoby młode, które zachłysnęły się tą wizją roztaczaną przez Dugina, tą wizją zwłaszcza geopolityczną, rozumiały, że pod tą wierzchnią warstwą jest jeszcze kilka innych. 

        Niestety w Polsce nie ma obecnie dobrych opracowań na ten temat, ale mam nadzieję że w niedługiej przyszłości się pojawią. Warto wspomnieć o tym że środowisko Aleksandra Dugina powołało taki ruch,  taką strukturę która się nazywa Globalny Sojusz Rewolucyjny. Nie zachęcam do czytania, ale jeżeli kogoś to interesuje, to może znaleźć w sieci globalny sojusz rewolucyjny, oparty na tak zwanej strategii „oporu niekierowanego”.

        Czas, kiedy mieliśmy do czynienia z formacjami politycznymi, czy nawet terrorystycznymi opartymi o strukturę piramidalną, hierarchiczną zorganizowaną na wzór quasi-państwowy, takimi jak IRA, ETA, Czerwone Brygady, grupa Baader-Meinhof czyli Frakcja Czerwonej Armii, minął. 

        Dzisiaj dominuje struktura sieciowa, w której jest ideolog i ideolodzy, ale nie ma centralnego kierownictwa, nie ma zarządów, nie ma poszczególnych komórek kierowanych centralnie, lecz jest sieć osób rozproszonych na całym świecie, która  jest wyznawcą pewnej ideologii i  programu dlatego mamy do czynienia z tyloma „samotnymi wilkami”, takimi jak Breivik.

        Strategią oporu niekierowanego kieruje się Al-Kaida i podobne organizacje. Na tej zasadzie strategii oporu niekierowanego, gdzie kluczem tak naprawdę jest sieć informacji, (dzisiaj internet daje ogromne możliwości do propagowania idei), zwłaszcza w dobie Web 2.0, czyli tej sieci, w której treści są współtworzone przez użytkowników, jak w Facebooku, jak Twitterze i YouTubie gdzie użytkownicy mogą wymieniać się informacjami, mogą wpływać na siebie ideowo i narzucać sobie matryce ideowo-informacyjne.

        Mamy do czynienia z czymś takim jak globalny sojusz rewolucyjny. Jak popatrzymy na manifest tego ruchu to zobaczymy, że tak naprawdę jest to ruch wywrotowy, jest to ruch, którego celem jest podkopanie istniejącego porządku. Oczywiście chodzi o zniszczenie liberalnego świata, zniszczenie świata, który jest, tylko co ma być alternatywą? Bo tą alternatywą jest metafizyka chaosu i tutaj polecam szczególnie zapoznanie się z tym co proponuje Aleksander Dugin, bo jest to powrót – moim zdaniem – zgadzam się tutaj z wieloma badaczami, jest to cofnięcie się do subhumanizmu; to jest ten charakter gnostycki, który na Zachodzie nazywamy satanizmem. 

Dr Leszek Sykulski 
na pdst. wRealu24

Opublikowano w Teksty

  jekielek      Najpotężniejsze państwo świata funkcjonuje kierowane konstytucją, kwestionowaną od ponad 200 lat.

        Po wybuchu „koszulkowania” konstytucją pomników w Polsce i śmiesznych kłótniach medialnych o to co jest, a co nie jest „konstytucyjne” w Polsce, Kanadzie i Ameryce, zdecydowałem przyjrzeć się troszkę bliżej tej sprawie. Jak jest to możliwe, że kierowane konstytucją, kwestionowaną od ponad 200 lat, funkcjonuje najpotężniejsze państwo świata?

Opublikowano w Teksty
Strona 1 z 108