Goniec

Switch to desktop Register Login

piątek, 12 styczeń 2018 07:59

Wszystkie chwyty dozwolone

ostojan        Europejskie media o noworocznych imprezach:

BELGIA – regularne walki policji z młodzieżówkami islamskimi w wielu punktach Brukseli. Są ofiary.

FRANCJA – podpalanie samochodów, rozbijanie witryn.

NIEMCY – młode Niemki gwałcone przez nachodźców.

POLSKA – policja ostrzega przed gołoledzią.

        Okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku tworzy nastroje wspomnieniowo-skojarzeniowe. Szkoda, że jak wszystko na tym naszym świecie, szybko odchodzi w przeszłość. Cóż, czas nie pyta, nie stoi. I tak to, dawno temu, przed półwiekiem, zdarzyło mi się pracować (dla chleba panie, ze smalcem, dla chleba) we wrocławskiej Wojewódzkiej Radzie Narodowej. Określenie, że pracowałem, było trochę na wyrost. Ściślej mówiąc – byłem tam zatrudniony. Permanentne w socjalizmie przerosty administracyjne powodowały to, że m.in. pensje nasze do wygórowanych nie należały. Tak krawiec kraje jak mu materii staje! Budżet płacowy nie był z gumy. Im więcej urzędników, urzędniczków i urzędniczek, tym na jedną główkę przypadało mniej złotówek. Przy reorganizacjach i rekonstrukcjach (modne dziś określenie) próbowaliśmy przekonywać naczalstwo, żeby w miejsce odchodzących pracowników nie przyjmować nowych, bo my chętnie popracujemy trochę więcej za trochę też lepsze pieniądze, czyli na tym samym budżecie. Ale w PRL-u trzeba było wszystkich gdzieś upchnąć. Słowo bezrobocie w socjalistycznym słowniku nie istniało. 

Opublikowano w Teksty

NiemczykJanusz        Niestety, stało się. „Dobrze naoliwiona maszyna”, jaką był dotychczasowy rząd PIS-u, zaczęła skrzypieć jakimś piaskiem... To chyba Wojskowe Służby Informacyjne? A z tyłu za WSI to GRU pokazuje, kto tu rządzi? WSI to służby, których tradycja związana jest z Informacją Wojskową, a ta z kolei tworzona była przez odpowiednik dzisiejszego GRU, czyli wywiad wojskowy Rosji.

        Nastąpiła głęboka rekonstrukcja rządu. Mamy odwołanych ośmiu ministrów i mamy powołanych dziewięciu nowych ministrów. Najważniejsze zmiany to zmiana na stanowisku ministra obrony narodowej, na stanowisku ministra spraw zagranicznych, na stanowisku ministra środowiska. O ile odwołanie Witolda Waszczykowskiego – ministra spraw zagranicznych, i Jana Szyszki – ministra środowiska, zostały wymuszone przez Unię Europejską, to zmiana na stanowisku ministra obrony narodowej i odejście Antoniego Macierewicza zostały wymuszone (niestety) przez prezydenta Andrzeja Dudę. 

Tutaj trzeba przypomnieć obietnice przedwyborcze składane przez aktualnego prezydenta Andrzeja Dudę. Jedną z nich miało być ujawnienie Aneksu do Raportu w sprawie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Drugą obietnicą była zmiana zapisów prawa dotyczącego pożyczek zawartych we frankach szwajcarskich. Umożliwiłaby pożyczkobiorcom powrót do wartości pożyczki ustalonej według wartości złotego wówczas, w czasie, kiedy pożyczki były zawierane między pożyczkobiorcą a bankiem. Z obu tych złożonych wyborcom obietnic prezydent Andrzej Duda się nie wywiązał. Zamiast tego niemalże od początku kadencji Andrzeja Dudy ma miejsce zwalczanie ministra obrony narodowej w osobie Antoniego Macierewicza. Najpierw był atak na Bartłomieja Misiewicza, asystenta Antoniego Macierewicza. Usunięcie Bartłomieja Misiewicza w jakimś sensie umknęło uwagi tych, którzy przyglądali się intencjom prezydenta Andrzeja Dudy. Wydawało się być „koszer”. Pan Bartłomiej Misiewicz był/jest człowiekiem względnie młodym (zarzut) i złapano (podsłuchano) go na jakiejś libacji, z czego uczyniono potem poważny zarzut w jednym z wywiadów, skutkujący publiczną krytyką z ust prezydenta Andrzeja Dudy i w końcu zwolnieniem z pracy. Później miało miejsce niepodpisywanie nominacji na stanowiska generalskie. Następnie niepodpisanie nominacji na pierwsze stopnie oficerskie Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W tym samym czasie miało miejsce bronienie przez prezydenta Dudę swego doradcy w osobie generała Kraszewskiego. Temu ostatniemu Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW podlega bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej) czasowo odebrała dostęp do informacji niejawnych.

        W międzyczasie na składane zapytania do doradców prezydenta (np. Andrzeja Zybertowicza) w sprawie ujawnienia Aneksu do Raportu w sprawie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych udzielali odpowiedzi negatywnych.

        Jakimi sprawami zajmował się pan Antoni Macierewicz? Rozbudową armii, w tym utworzeniem Wojsk Obrony Terytorialnej, zmianami w sposobie dowodzenia i zarządzania wojskiem, sprawą nadzoru na pracami komisji do ponownego zbadania katastrofy lotniczej w Smoleńsku, nadzorem na Służbą Kontrwywiadu Wojskowego. Ponadto Antoni Macierewicz był tym, który pierwszy w postkomunistycznej Polsce mówił o zagrożeniach związanych z tym, że byli agenci zajmowali ważne stanowiska w strukturach państwa polskiego. Ta walka Antoniego Macierewicza o oczyszczenie struktur państwa z ludzi związanych ze służbami trwała lata, aż w końcu po wielu aferach gospodarczych, z którymi związani byli ludzie służb, w tym WSI, dotarło do świadomości społecznej to, że nie da się zbudować państwa pozbawionego korupcji, państwa, które będzie mogło po jakimś czasie dorównać najbogatszym państwom Unii Europejskiej, bez oczyszczenia organizmu państwa z ludzi służb, z ludzi związanych z WSI. Tutaj osobą, która była jedną z najbardziej zasłużonych w oczyszczaniu organizmu państwa polskiego z korupcjogennych wirusów i bakterii, był Antoni Macierewicz. To on jest tą osobą symboliczną. Przy czym ciekawe jest to, że o ile inne postaci w rządzie, jak pan minister Witold Waszczykowski czy minister Jan Szyszko, były krytykowane przez opozycję i media związane z Unią Europejską, to minister Antoni Macierewicz nie był atakowany przez media zagraniczne i związane z zagranicą. Inne były podchody. Sprawa usunięcia ministra Antoniego Macierewicza jest więc ustawiona, jak i sprawa „wewnętrzna Polski” i wewnętrznych układów politycznych w Polsce. Zapewne zagranica wybrała ten tryb ze względu na to, że wojsko polskie uczestniczy w różnych misjach wojskowych i ataki bezpośrednio z zagranicy mogłyby być odczytywane jako podkopywanie USA. Do atakowania ministra Macierewicza użyto innych sił. Te ukryte układy wewnętrzne w Polsce mają co prawda swoich ojców chrzestnych w Rosji, Niemczech i w innych krajach, ale dalej to są siły polskie. Antoni Macierewicz nie był atakowany od frontu. Wojnę podchodową prowadził pan prezydent Andrzej Duda i robił to w sposób zręczny, bo na początku nie można było jednoznacznie odczytać jego intencji. Prezydent oficjalnie maskował swoje zachowanie dobrem Polski, a tym końcowym dobrem ma być zmiana konstytucji, na lepszą, pozbawioną tych wad, jakie ma aktualna konstytucja.

        W momencie, kiedy piszę te słowa, Internet, pisma, radio zalała fala komentarzy dotyczących właśnie pytań związanych najczęściej z usunięciem ministra Antoniego Macierewicza. W powietrzu wobec tego wisi pytanie o uczciwość intencji prezydenta Andrzeja Dudy? 

        Jeśli więc pan prezydent Andrzej Duda naprawdę chce zmienić konstytucję, a nie tylko powstrzymać zmiany w armii i w tajnych służbach (np. SKW), to niech ujawni Aneks do Raportu w sprawie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych! Wówczas będziemy mogli wierzyć, że intencje prezydenta są czyste i że nie są motywowane przez ukryte siły mające ojców chrzestnych poza granicami Polski.

Janusz Niemczyk

Opublikowano w Teksty
czwartek, 11 styczeń 2018 23:22

Na końcu „krętej drogi”

michalkiewicz        „Chwała tym, co walczyli o prawdę na czele z Antonim Macierewiczem” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, przemawiając na styczniowej miesięcznicy smoleńskiej – dodając, że „nasza droga (...) czasem ze względu na okoliczności jest kręta. Ufajcie, że idziemy razem w tym samym kierunku”. Te słowa padły w dzień po głębokiej „rekonstrukcji rządu”, z którego usunięty został Antoni Macierewicz, Jan Szyszko i Witold Waszczykowski, podobnie jak wcześniej – premier Beata Szydło, od której zagadkowego odwołania ta „rekonstrukcja” się zaczęła.  

        Rzeczywiście, kręte to wszystko, żeby nie powiedzieć – krętackie. No bo jakże to? Z jednej strony „chwała”, a jednocześnie – won z rządu, won ze stanowiska ministra obrony? Takim językiem „chwała” nie przemawia.

Opublikowano w Teksty
czwartek, 11 styczeń 2018 23:19

KIOSK ZA ROGIEM

        „Nie skracaj, żaden z ciebie krawiec!” Albo: „Nie przesadzaj, nie jesteś ogrodnikiem!”. Tak czasami żartują z siebie przyjaciele. Tak jakby przesada czy przejaskrawienie były czymś nieodpowiedzialnym czy niepożądanym. 

        Podreptajmy chwilę śladami Sokratesa. Więcej: rozważmy problem za pomocą metody majeutycznej plus, czyli zakładającej, poza postawieniem pytania, także wsłuchanie się w odpowiedź. Może być? W takim razie: “Jedziemy, redaktorze Rachoń” – jak wołają w okolicach TVPinfo. Czy tam: „Jedziemy Rachoniem”. Czy jakoś podobnie. 

Opublikowano w Teksty
czwartek, 11 styczeń 2018 23:16

Nie przystawał do nowej narracji

        Rewolucje to nie są zabawy dla ludzi o słabych nerwach. Odsunięcie od władzy zakorzenionych tam koterii, niezależnie od tego, w jakich warunkach dokonywane, przypomina czyszczenie rany. W dawnych czasach po prostu masowo mordowano rodzinę uzurpatora i wszystkich jego faworytów. Inaczej się nie da, tego rodzaju zmiany wypala się żelazem. Byli mocarze jeśli nie uciekną, będą knuć. 

        Antoni Macierewicz był rewolucjonistą. Zdawał sobie sprawę z sytuacji. W 2015 roku w wywiadzie ze mną mówił: Trzeba zmienić zdemoralizowany, przeniknięty korupcją i antypolskością aparat władzy. Bo cały problem z tym aparatem, który się ukształtował i narósł na dawnym esbeckim aparacie jeszcze od okrągłego stołu, cały problem polega nie tylko na ich niekompetencji, nie tylko nawet na korupcji, ale na antypolskości. Większość nie lubi Polski, po prostu nie lubi i jakby jest ukształtowana tak, jak to mówił pan Tusk, że polskość to nienormalność. (...) Niech ci ludzie robią różne inne rzeczy, ale niech odejdą z aparatu państwowego decydującego o naszej przyszłości, bo oni po prostu niszczą i marnotrawią Polskę.

Wydawało mu się, że jest w stanie pozbawić znaczenia, odsunąć od koryta ludzi, którzy de facto byli głównymi animatorami polskiej transformacji; ciotki pociotki służb wojskowych, które przewerbowując się na zachodni kierunek, otrzymały zapewnienie bezkarności szabru. 

        To są właśnie ci ludzie, którzy za to, że oddali część władzy politycznej, mieli mieć dozgonne przywileje; mieli odcinać kupony od wszystkich państwa. 

        Antoni Macierewicz przyszedł do Ministerstwa Obrony Narodowej w chwili, kiedy przez ten resort zaczęły przechodzić olbrzymie pieniądze. Kontrakty takie jak na caracale były już obstalowane i podpisane. Nie liczył się żaden interes Polaków, którzy na to mieli pracować, liczyło się to, ile będzie można przy okazji odprowadzić do własnych kieszeni. We wspomnianym wywiadzie przyszły szef resortu obrony mówił a propos caracali: No przecież sprawa kontraktu na caracale, takiego najbardziej skandalicznie znanego – jest wiele innych, ale ten jest najważniejszy – bo chodzi o 13 miliardów złotych dla Francuzów, zamiast dla Polaków, zamiast dla polskiego przemysłu, to dla francuskiego.

        Tutaj jest pełna świadomość Służby Kontrwywiadu, dlaczego to się dzieje, i jest duża wiedza, jak się dzieje. (...) I to nie jest związane z tym, że mamy jakieś kłopoty intelektualne czy organizacyjne, żeby dowiedzieć się, kto z kim, za ile itd. To wszystko jest wiadome.

        Czekamy na porządną prokuraturę, czekamy na uczciwy sąd i czekamy na to, aż będzie można te papiery z szuflad Kontrwywiadu Wojskowego wyjąć i ludzi odpowiednio z ich zawartością osądzić. Tu kłopotów nie ma.

        Papiery w szufladach były, ale i tak nikt  z tych, o których było wiadomo, kto, z kim i za ile, nie wylądował za kratkami. Rozbicie koterii polskiego deep state nie było możliwe. 

        Jeżeli chce się pokonać takich ludzi, to walka musi być zdecydowana, krótka i na noże. Przeciwnik jest potężny i ma olbrzymie atuty w ręku. 

        Zresztą popatrzmy, jak robią to inni; choćby prezydent Turcji Erdogan, który po nieudanym puczu sprowokowanym przez własne służby aresztował dziesiątki tysięcy ludzi. 

         W Polsce, gdzie zdrada jest tolerowana  od wieków, było „po polsku”, nikogo nie aresztowano, nikomu nie postawiono zarzutów kryminalnych. Co najwyżej popsuto interesy ludzi „jądra władzy”, co to w pudełkach po butach biorą miliony w gotówce, co to podbijają cenę misia, aby był bardziej drogi, bo wtedy więcej zarobią na procencie. 

        Antoni Macierewicz był znienawidzony przez tych, którzy przecież sądzili, że Polskę dostali na własność. Dlatego uruchomiono najbardziej skuteczne mechanizmy nacisku z zewnątrz i wewnątrz; dlatego przedstawiono go jako psychicznego antysemitę. 

        Jedno z całą pewnością o Macierewiczu można powiedzieć – nie był przekupny, dlatego tak bardzo uwierał. 

        Druga rzecz, to że Polska wchodzi dzisiaj w nowy etap, zmienia charakter i ma być państwem „bardziej otwartym na inne kultury i narody”, zwłaszcza zaś jedną kulturę i jeden naród; ma być – jak to określił prezydent Duda, „Rzeczpospolitą przyjaciół”. W tym roku będziemy mieli wspólne obchody z towarzyszami izraelskimi, chcemy, by w Polsce czuli się jak u siebie; chcemy razem z nimi budować w Polsce dobrobyt i dlatego narodowa retoryka Macierewicza kłuła w oczy, jego bezustanne podkreślenia i odmiana przez przypadki słów „naród”, „Polska”, nie przystawały do nowej narracji.

        Antoni Macierewicz po prostu uwierzył w propagandę swego ugrupowania. Tymczasem podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie widzimy nowy charakter prezydentury Donalda Trumpa, podobnie w Polsce nadchodzi nowy dzień. Jego akuszerami są ulubieńcy pijarowców zapraszani na szabasowe kolacje. Komentując na szybko to, co się stało za sprawą tzw. rekonstrukcji rządu, napisałem, że polityka to pieniądze, pieniądze, jeszcze raz pieniądze. Polacy ich nie mają i dlatego pozostają jedynie statystami cudzego teatru.

        A PiS? PiS zdobył władzę, bo zwykłym Polakom powiedział – będziemy reprezentować wasze interesy. Jeden z anty-Polaków stwierdził sentencjonalnie – Mam największe pretensje do Kaczyńskiego, że z cynicznych powodów dał nieoświeconemu plebsowi poczucie dostępu do władzy.

        Dzisiaj widzimy, że to było tylko poczucie, dzisiaj „nasz” prezydent składa hołdy lenne przedstawicielom polskiego deep state, dzisiaj widzimy, „jak wiele się musi zmienić, żeby nic się nie zmieniło”.

Andrzej Kumor

Opublikowano w Andrzej Kumor
poniedziałek, 08 styczeń 2018 21:50

Na szybko: Koniec z wchodzeniem do łóżka!

Proszę, proszę, jak to się nawyrabiało. Kierownicy Hollywoodu muszą się spowiadać kogo niestosownie dotknęli - i nie chroni ich nawet etniczna czy zawodowa krysza! Coraz więcej pań zgłasza się do ruchu "ja też" i opowiada, jak to bez szacunku traktowano ich wdzięki. Przy okazji rozdania złotych globów Oprah Winfrey niczym "La Pasionaria" zajawiła nową erę rewolucyjnego matriarchatu.

Prawda jednak leży pośrodku, bo nie tylko panowie skorzy do wykorzystywania pozycji są tu winni. Nie na darmo ktoś ukuł powiedzenie, że największym afrodyzjakiem są sława i pieniądze.

Z opowiadań znam kilka przykładów pań, które pięły się po szczeblach kariery za pomocą pozaprofesjonalnych środków; w większości wypadków walorów osobistych. Przecież piękno nie trwa wiecznie, a estetyczne ciało wkrótce może stracić - jak to mawiali starzy czekiści - zdolność operacyjną.

Tymczasem za sprawą ruchu "Me too" nasze piękne panie aktorki pozbawiają się jednej z dróg kariery. Kto je teraz dotknie, bez spisania notarialnej umowy?

Summa summarum z pewnością wzrośnie poziom gry aktorskiej

Opublikowano w Andrzej Kumor
czwartek, 04 styczeń 2018 23:53

Prawda powoli, ale systematycznie zwycięża

ostojan„Epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamieni.”

        Minęły obchody przypadających przez 12 miesięcy rocznic ważnych dla narodu wydarzeń. Nie zabraknie powodów do historycznych wspomnień i w roku 2018. Lubimy celebrować bohaterskie czyny naszych przodków, niezależnie od tego czy przynosiły zwycięstwa, czy klęski. Bo nawet te ostatnie budowały poczucie jedności narodu i były podwalinami pod przyszłe zwycięstwa. A naszym wrogom dawały (powinny chyba dawać?) do myślenia, że nie da się ujarzmić Polaków, bo to naród zbyt liczny i zbyt czupurny. A teoretycznie technicznie powinno się w końcu udać wymazanie Lechitów z mapy Europy.

        Nie umniejszając dzielności, samozaparcia i brawury naszych patriotów (wieczna im chwała!), obiektywnie i bezstronnie trzeba przyznać, iż nasi dwaj sąsiedzi w ramach zawrotu głowy od sukcesów, sami strzelali sobie w stopę. Przykładów można by przytoczyć wiele. 

Opublikowano w Teksty
czwartek, 04 styczeń 2018 23:29

NARRACJE KATALITYCZNE

        Dlaczego PiS jest złą partią? Czy zapytajmy inaczej: może PiS jest dziki i zły, bo ma ostre kły? 

        Nic podobnego. PiS jest partią wyjątkowo wredną, ponieważ „lansuje narrację historyczną pomijającą udział Polaków w okrucieństwach II wojny światowej”. Ho-ho, tak-tak. To znaczy jest tak zdaniem organizacji Freedom House. Ale jest tak czy jest inaczej, więcej: generalnie jakkolwiek by nie było, ponieważ wcale nie o to chodzi, jak było, więc bez żadnego ryzyka popełnienia błędu, jakkolwiek miałoby być, widzimy w przywołanej frazie wyrychtowaną starannie, olbrzymią płachtę, brudną, oblaną moczem złej woli, którą przez cały 2018 rok będą nas usiłowały zasłonić, odgrodzić świat od prawdy, a wreszcie wepchnąć nam w gardła i zadławić ostatecznie – kto taki? Ludzie szczerze zatroskani o demokrację i swobody obywatelskie na całym świecie, jak świat ów długi, szeroki, okrągły i bez reszty już Polską zniesmaczony. 

Opublikowano w Teksty
czwartek, 04 styczeń 2018 23:22

Absolwenci chederów

ligeza        Dzieje się, a nowy porządek świata wspiera i zaprowadza kto może, gdzie może i jak może, nie oglądając się na nic – gdy tylko może na nic się nie oglądać. 

        Czas ma to do siebie, że nie stoi w miejscu. Nigdy. Ludzie to co innego. Więcej jeszcze: mało, że czas w miejscu nie stoi, tu i tam wyraźnie przyspiesza. Dajmy na to: w Polsce. No tak. Niejaki Jonny Daniels, którego podobnież kilka spółek skarbu państwa futruje dziś do poziomu znacznie powyżej jarmułki – więc Jonny Daniels, szara eminencja tak zwanej polityki polskiej, czy tam nawet czarna, prezes fundacji „From the Depths”, deklarującej budowanie wspólnej dla Polaków i Żydów przyszłości, a budujący ją oznajmieniami w rodzaju: „Żydowski duch zwycięża tych, którzy Żydów próbują eksterminować”, czy też opinią zbliżoną w treści, że mianowicie z życia publicznego w Polsce powinien zniknąć Grzegorz Braun, więc tenże Jonny Daniels... i tak dalej, i tak dalej. 

Opublikowano w Teksty
czwartek, 04 styczeń 2018 23:09

Refleksje na koniec 2017 roku

pluta        O czym pisać na koniec 2017 roku? Że ktoś zyskał nowy stołek i zaraz załatwił całej rodzinie miejsce przy korycie, że ktoś za granicą podburza mocarstwa do ingerowania w sprawy wewnętrzne Polski, że ktoś się nażarł i nażłopał za nasze? Niestety, to już tak powszechne i oczywiste, że aż nie chce się stukać z tego powodu paluszyskami w klawiaturę.

        Może napiszę o tym, że ciągle w telewizji publicznej słyszę, że Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej, czy jakoś podobnie, co przypomina jako żywo czasy wczesnego Gierka. 

        Żeby podobieństwo było jeszcze większe, to i mamy w telewizorze Marylę Rodowicz, co pewnie jest formą łapówki, żeby nie narzekała na to czy na tamto, jak zrobiła to w czasie, gdy ważyły się losy sławetnego festiwalu w Opolu. Podobnie jak i w latach siedemdziesiątych nadymani są sportowcy niczym żaby przez wiejskich wyrostków i cała Polska ma żyć nie swoimi sprawami, ale sukcesami a to piłkarzy, a to siatkarzy, a to skoczków narciarskich, oczywiście dopóki tego wszystkiego nie zweryfikuje boisko, parkiet czy skocznia, ale wówczas fachowcy od propagandy zajmują umysły ludzi innymi „wydarzeniami sportowymi”, które tak naprawdę mają znaczenie tylko dla głównych bohaterów tychże wydarzeń i tych wszystkich, którzy zarabiają na tzw. sporcie. Brakuje jeszcze tylko, aby przywlekli jakichś bohaterów telenoweli, zupełnie jak za komuny przywlekli odtwórców głównych ról w serialu „Niewolnica Isaura”.

Opublikowano w Teksty
Strona 1 z 87