Goniec

Register Login

poniedziałek, 18 czerwiec 2018 18:21

Chcieli się dorobić na schorowanych staruszkach

Oszuści Kevin Sampson (42 l.) i jego dziewczyna Aimee Cipolla (35 l.) zostali skazani odpowiednio na cztery lata i 15 miesięcy wiezienia za wyłudzanie pieniędzy od osób starszych. Sampson po raz trzeci brał udział w tego rodzaju oszustwie. Przez ostatnie 19 miesięcy działał w Toronto i Oshawie. Dla Cipolli było to pierwsze przestępstwo tego typu, ale wcześniej była notowana jako nieletnia. Sędzia wydający wyrok w sprawie Sampsona podkreślił, że skazani żerowali na najsłabszych członkach społeczeństwa. Ich celem były osoby chore i starsze. Postępowali po prostu podle.

Dziewięć z dziesięciu ofiar stanowiły kobiety, owdowiałe, ślepe albo chore. Skazani terroryzowali też 90-letniego staruszka, od którego wyłudzili 18 649 dolarów. Pukali do drzwi staruszków i twierdzili, że muszą dokonać niezbędnych napraw dachów w ich domach. Brali pieniądze za fikcyjne prace i twierdzili, że będą zwracać nadpłaty na konta i podsuwali ofiarom urządzenia rejestrujące numery PIN do kart płatniczych. Ze staruszkami rozmawiała przeważnie jedna osoba, a w tym czasie druga przeszukiwała torebkę ofiary. Po wyłudzeniu danych oszuści włamywali się na konta ofiar i zabierali tysiące dolarów.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 18 czerwiec 2018 17:55

Bez zwycięzców i przegranych

Prezydent Trump straszy Kanadę możliwością wprowadzenia 25-procentowych ceł na kanadyjskie samochody. Na razie mówi o tym nieformalnie, ale w tym tygodniu członek Kongresu republikanin Kevin Cramer zapowiedział, że Kanada powinna zacząć poważnie przygotowywać się na opłaty. Przemysł samochodowy od dawna był punktem spornym w czasie negocjacji umów handlowych i teraz USA domaga się ustanowienia nowych zasad określania kraju pochodzenia oraz udziału amerykańskich części w produkcie finalnym. Stany chcą przyspieszyć negocjacje w sprawie NAFTA, ale eksperci są zdania, że cła spowodują więcej szkód niż przyniosą korzyści. Co by to miało w praktyce oznaczać dla Kanadyjczyków i kto by w takiej sytuacji najbardziej ucierpiał?

Brian Murphy, analityk zajmujący się sektorem motoryzacyjnym, podkreśla, że w pierwszej kolejności nastąpiłaby redukcja zatrudnienia. Wysokie cła przełożyłyby się na wzrost cen, a to z kolei - na spadek popytu. Producenci chcąc obniżać koszty, zaczęliby zwalniać ludzi. Podobnie mówi ekonomista Keith Head. Podkreśla, ze cła "zniszczyłyby kanadyjski przemysł samochodowy". Samo fiasko negocjacji NAFTA oznaczałoby zmniejszenie kanadyjskiego rynku o 30-40 proc.

Z dużym prawdopodobieństwem redukcja zatrudnienia w Kanadzie wiązałaby się z tworzeniem nowych etatów w USA. Tysiące Kanadyjczyków zostałoby bez pracy. Obecnie w przemyśle motoryzacyjnym zatrudnionych jest 125 000 osób. 70 proc. z nich zajmuje się wytwarzaniem części samochodowych.
Około 80 proc. samochodów produkowanych w Kanadzie jest kierowanych na eksport, głównie do Stanów Zjednoczonych. Średnia cena samochodu w USA wynosi 35 000 dol. Wprowadzenie 25-procentowych ceł oznaczałoby dodatkowe 8000. Czyli na cłach straciliby nie tylko Kanadyjczycy, ale i Amerykanie.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 18 czerwiec 2018 17:25

Kule latają w Peel

W regionie Peel w ostatnich latach wzrosła liczba strzelanin, znacznie wzrosła też liczba wystrzelonych kul, powiedziała szef regionalnej policji z Peel, Jennifer Evans, podczas Safe City Mississauga’s 8th Annual Justice Luncheon. W ubiegłym roku miało miejsce 40 incedentów, a wystrzelono 426 kul. Dla porównania w 2016 roku było ich 38 i padły 272 strzały, a w 2015 - 24 i naliczono 135 kul. W tym roku jak dotąd oddano co najmniej 126 strzałów. Evans podkreśliła, że przed nami miesiące wakacyjne, i to ją martwi. Najgorsze jest to, że strzały padają przy świadkach, w pomieszczeniach, na parkingach, ale potem okazuje się, że nikt niczego nie widział.
Ponadto w 2017 roku policja przejęła ponad 400 sztuk broni palnej, odebrała ponad 5000 telefonów od osób przeżywających kryzys psychiczny, i wystawiła prawie 100 000 mandatów za łamanie przepisów Highway Traffic Act.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 18 czerwiec 2018 17:23

Chińczycy siłą napędową kanadyjskiej turystyki

Najwięcej turystów odwiedzających Kanadę pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a na drugie miejsce wysuwają się Chiny. Wielka Brytania, która przez ostatnie trzy dekady zajmowała tę lokatę, spadła na miejsce trzecie. W marcu do naszego kraju przyleciało prawie 70 000 Chińczyków. To właśnie obywatele Chin są grupą najbardziej ożywiającą kanadyjską turystykę, która kulała po atakach z 11 września 2001 roku, wybuchu epidemii SARS w 2002 i światowej recesji w 2008. do tego doszedł niekorzystny kurs dolara kanadyjskiego. W efekcie liczba turystów odwiedzających Kanadę spadła w 2010 roku do poziomu najniższego od 38 lat (czyli od 1972 roku, w którym agencja statystyczna zaczęła gromadzić dane dotyczące ruchu turystycznego). Najlepiej było pod koniec lat 90., kiedy to do Kanady przylatywały lub przyjeżdżały ponad 4 miliony turystów miesięcznie.

Chińczycy zainteresowali się Kanadą 8 lat temu. Wtedy też rząd Chin nadał Kanadzie status zatwierdzonego celu podróży. Stany Zjednoczone dostąpiły tego przywileju w 2008 roku, a większość krajów europejskich - w 2004. Chińczyków, którym w ostatnim czasie zaczęło się lepiej powodzić, przyciągają monumentalne kanadyjskie krajobrazy i miejsca takie jak Góry Skaliste czy Niagara, przyjeżdżają na konferencje, wystawy albo w odwiedziny do krewnych mieszkających w zachodniej części Kanady. W latach 70. i 80. większość "nieamerykańskich" turystów w zachodnich prowincjach stanowili Europejczycy, a teraz - Chińczycy.

Dwie trzecie turystów zaczyna zwiedzanie Kanady w Ontario, chociaż od dwóch lat zaczyna się to zmieniać. Liczba turystów przyjeżdżających do Ontario utrzymuje się na stałym poziomie, głównie ze uwagi na zmniejszenie się liczby Amerykanów, którzy przekraczają granicę samochodem. Jednocześnie rośnie natężenie ruchu na lotniskach. Pod względem liczby zagranicznych turystów widać wyraźne ożywienie w Kolumbii Brytyjskiej, Quebeku i Albercie.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Torontońska policja aresztowała w piątek 21-letniego Sheldona Eriya z Markham i prowadzi poszukiwania dwóch innych osób w związku ze strzelaniną na placu zabaw. Doszło do niej w czwartek około 5 po południu przy Alton Towers Circle (McCowan Rd. i McNicoll Ave. w Scarborough). Na placu zabaw było wówczas 11 dzieci. Napastnik strzelił co najmniej siedem razy. Policja uważa, że celem był mężczyzna przebywający na placu zabaw. Eriya podjechał samochodem, wysiadł, podszedł pieszo do placu zabaw, oddał strzały i uciekł.

Ofiarami strzelaniny są dwie siostry w wieku 5 i 9 lat. Zostały przewiezione do szpitala SickKids, mają rany postrzałowe brzucha i kostki. Rodzice podziękowali za pomoc policji, burmistrzowi Toronto i wszystkim, którzy pospieszyli z pomocą. John Tory powiedział, że napastnik został szybko ujęty i powinno to być przestrogą dla wszystkich osób, które noszą broń. Dodał, że miasto nie pozwoli się terroryzować.

Eriya jest usłyszał siedem zarzutów, w tym dwa o usiłowanie zabójstwa, posiadanie kokainy z zamiarem przemytu oraz o użycie broni palnej. Odmówiono mu prawa do zwolnienia za kaucją.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 18 czerwiec 2018 04:23

Zabierzmy skorumpowanym, dajmy uchodźcom

World Refugee Council, powstała z inicjatywy Centre for International Governance Innovation w Waterloo, proponuje, by rząd federalny przeprowadził konfiskatę zamrożonych aktywów (zamrożonych ze względu na zadłużenie właścicieli) w ten sposób zyskał środki na pomoc uchodźcom. Rada przygotowuje raport z szerszym opisem pomysłu i rekomendacjami. Ma go przedstawić rządowi w najbliższych miesiącach. Na razie do minister sprawiedliwości Jody Wilson-Raybould dotarł list od specjalnego doradcy rady, który sugeruje rozpoczęcie prac nad ustawą o ustanowieniu postępowania sądowego w sprawach przejmowania i zmiany przeznaczenia środków w celu pomocy uchodźcom. Autor listu podkreśla, że takie zamrożone aktywa często trafiają do Kanady pochodzą z korupcji i są związane z przywódcami, których złe rządy zmuszają ludzi do migracji. Z tego powodu zajmowanie takich środków przez rząd pozwoliłoby w pewnym stopniu na przywrócenie "równowagi" i mogłoby być formą zadośćuczynienia. Zajmowanymi środkami mógłby dysponować kraj, z którego one pochodzą (jeśli jego rząd jest "odpowiedzialny i uczciwy") lub Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców lub organizacje pozarządowe.

Obecnie Kanada funkcjonuje już Justice for Victims of Corrupt Foreign Officials Act, który daje rządowi możliwość zamrażania aktywów przekupionych urzędników dopuszczających się poważnych aktów łamania międzynarodowych praw człowieka.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
niedziela, 17 czerwiec 2018 19:15

Zapowiada się spokojniejszy rok

Canadian Real Estate Association (CREA) przewiduje, że w 2018 roku sprzedaż domów w Kanadzie w systemie Multiple Listing Service (MLS) spadnie o 11 proc. Stowarzyszenie przedstawiło właśnie aktualizację wcześniejszych prognoz. W bieżącym roku właścicieli zmieni 459 900 nieruchomości (w marcu CREA podawała liczbę 479 400). Rok temu nabywców znalazło 517 000 domówi i mieszkań.

Tegoroczny spadek będzie wynikiem ochłodzenia sytuacji w Kolumbii Brytyjskiej i Ontario, niepewności na rynkach, polityki prowincyjnej, wprowadzenia obowiązkowego sprawdzenia zdolności kupujących do płacenia wyższych rat, wysokich cen domów i niedostatecznej podaży.

Analitycy z CREA spodziewają się, że średnia krajowa cena sprzedanej nieruchomości spadnie do 499 100 dol., czyli o nieco ponad 2 proc.

W maju sprzedaż osiągnęła poziom najniższy od pięciu lat, liczba sprzedanych domów i mieszkań była niższa o 0,1 proc. w porówananiu z kwietniem. Największe spadki zaobserwowano w regionie Okanagan, Chilliwack i Fraser Valley, a także w regionie Durham i Quebec City. Domy i mieszkania drożały natomiast w Calgary, Thunder Bay, Brantford, London i St. Thomas, Oakville-Milton i regionie Quinte na zachód od Kingston. W porównaniu z majem 2017 sprzedaż była niższa aż o 16,2 proc.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
niedziela, 17 czerwiec 2018 19:13

Święta statutowe dalej wolne

Rada regionu Peel zatwierdziła nowe przepisy o prowadzeniu działalności handlowej w święta (Retail Business Holiday Act), która właściwie utrzymuje obecny stan rzeczy - czyli zakazuje handlu w święta statutowe i gwarantuje pracownikom sektora handlowego dni wolne. Decyzja rady spotkała się z gorącym aplauzem ze strony grupy związkowców z Unifora, Local 414, którzy przybyli na obrady. Związek reprezentuje interesy około 1500 pracowników z regionu Peel.

Przez ostatnie kilka miesięcy wielu pracowników apelowało do rady o zachowanie wolnych od pracy świąt statutowych. Podkreślali, że w sektorze handlowym zatrudnienie jest niepewne, a pracownicy nie mają wyboru i muszą brać wieczorne zmiany albo pracować w weekendy. Do tego nierzadko pracując nawet przez siedem dni w tygodniu ledwo łączą koniec z końcem. Dlatego chcieliby mieć chociaż wolne święta.

W regionie Peel uznawane święta statutowe to Nowy Rok, Family Day, niedziela wielkanocna, Wielki Piątek, Victoria Day, Labour Day, święto dziękczynienia i Boże Narodzenie. Kilka centrów handlowych otrzymało jednak zgodę na prowadzenie handlu w święta ze względów turystycznych. Są to np. Bramalea City Centre, Square One, Port Credit Business Improvement Area i Mississauga Chinese Centre.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Japońskie ministerstwo rolnictwa zawiesiło odbiór i sprzedaż mąki z Alberty po tym, jak okazało się, że latem rok temu znaleziono w prowincji ziarno modyfikowane genetycznie. Kanadyjska agencja kontroli żywności podała, że ziarna zostały zmodyfikowane przez Monsanto Co., tak, by były odporne na działanie środka zwalczającego chwasty Roundup. Japończycy ogłosili, że nie będą kupować mąki od Kanady do czasu, gdy uzyskają stuprocentową pewność, że nie zawiera modyfikowanych ziaren.

Kanada należy do największych eksporterów mąki na świecie. Japonia z kolei w skali globalnej jest drugim co do wielkości importerem, który w 2016 roku wydał na mąkę 598,6 miliona dolarów.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Chrześcijański Trinity Western University z Langley, B.C. przegrał proces o akredytację szkoły prawniczej. Sędziwie przysięgli (w proporcji 7 do 2) stwierdzili, że stowarzyszenia prawnicze z Kolumbii Brytyjskiej i Ontario mają prawo odmówić szkole akredytacji i ograniczyć wolność religijną w imię przystępności dla studentów LGBT. W szkole obowiązywał restrykcyjny kodeks, który nakazywał studentom powstrzymywanie się od współżycia pozamałżeńskiego (małżeństwo powinno być heteroseksualne).

Przysięgli uznali, że taki kodeks zniechęca studentów homoseksualnych od podejmowania studiów w szkole prawniczej Trinity Western University, a ci, którzy rozpoczęli studia, mogliby się czuć napiętnowani. W interesie publicznym i środowisk prawniczych jest promowanie równości poprzez zapewnianie równego dostępu, popieranie różnorodności w stowarzyszeniach prawniczych i dbałość o dobro studentów LGBT.

Dwoje przysięgłych, Suzanne Cote i Russell Brown, którzy nie zgodzili się z opinią pozostałych, twierdząc, że stowarzyszenia prawnicze powinny mieć ograniczony wpływ na zatwierdzanie programów kształcenia.

Szkoła prawnicza Trinity Western University została wstępnie zatwierdzona przez rząd prowincyjny w 2013 roku. Akredytację potem jednak cofnięto. Sądy w Kolumbii Brytyjskiej i Nowej Szkocji stanęły po stronie TWU i orzekły, że uczelnia ma prawo postępować według swoich zasad i przekonań tak długo, dopóki nie pojawią się dowody, że to komuś wyraźnie szkodzi. Ontaryjski sąd apelacyjny uznał inaczej i podkreślił, że kodeks uczelni jest wielce dyskryminujący dla społeczności LGBT.

Wyrok SN otwiera drogę do likwidacji swobód religijnych w Kanadzie i podporządkowania działalności publicznej instytucji religijnych wymogom politycznej poprawności, ograniczając faktycznie przekonania religijne do sfery prywatnej.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
Strona 1 z 187