Goniec

Switch to desktop Register Login

piątek, 23 styczeń 2015 14:34

Przegląd tygodnia. Piątek, 23 stycznia 2015

Wypuszczają tani pieniądz

Ottawa

W środę bank centralny zdecydował o obniżeniu podstawowej stopy procentowej – stopy depozytowej (która określa oprocentowanie jednodniowych depozytów składanych przez banki komercyjne w banku centralnym) o 0,25 proc. do poziomu 0,75 proc. Strategicznie bank dążył do zmniejszenia negatywnego wpływu spadających cen ropy na kanadyjską gospodarkę. Oznacza to, że stopy procentowe długo utrzymają się na niskim poziomie. Jeszcze niedawno analitycy największych banków przewidywali, że pod koniec roku bank centralny zacznie raczej podnosić stopy procentowe. To było jednak, zanim cena baryłki spadła poniżej 50 dolarów.

W jaki sposób decyzję banku odczują konsumenci?

1. Tańsze kredyty hipoteczne – ale nie wszystkie. Niższe raty będą płacić tylko osoby, które obecnie spłacają kredyt ze zmiennym oprocentowaniem (zdaniem analityków obniżki mogą wynieść 0,25 proc., tyle co obniżka banku centralnego). Zmniejszy się też oprocentowanie kredytów stałych, ale to odczują już nowi kredytobiorcy lub ci, którzy kredyt odnawiają. Pytanie jeszcze, o ile banki obniżą oprocentowanie. W każdym razie obniżki nastąpią, i to szybko – tu widać, jak silnym narzędziem dysponuje bank centralny. Analitycy ostrzegają jednak, że gdy gospodarka w końcu ruszy, oprocentowanie kredytów wzrośnie.

Obecnie oprocentowanie konwencjonalnych kredytów hipotecznych wynosi około 4,79 proc. Obniżki mogą zachęcić do zakupu klientów zwłaszcza w centralnej i wschodniej części kraju (prowincje centralne najbardziej zyskują na niskich cenach paliw), również w Toronto, gdzie w bieżącym roku ceny nieruchomości wzrosną o jakieś 4,5–5 proc. Na zachodzie raczej będzie przeważał wpływ rynku paliwowego.

2. Linie kredytowe, karty kredytowe. Oprocentowanie linii kredytowych zależy od stóp procentowych banku centralnego, czyli tu można oczekiwać obniżek. Szczęścia nie mają jednak posiadacze kart kredytowych. Oprocentowanie kart jest z góry ustalone. Konsumenci nie powinni zbyt pochopnie decydować się na zaciągnięcie kredytu tylko dlatego, że akurat jest taniej. Już i tak stosunek długu do zarobków przeciętnego Kanadyjczyka wynosi 165 proc. i jest to stosunkowo dużo. Dla banku centralnego może to być jednak traktowane jako mniejsze zło.

3. Spadek wartości dolara kanadyjskiego. Po decyzji banku centralnego tendencja nie odwróci się. Kanadyjczykom coraz mniej będą się opłacały zakupy za granicą. Osoby, które mają konta za granicą i chcą przelać pieniądze, powinny korzystać z wahań kursu. Słabość dolara może się utrzymać przez dłuższy czas, chyba że ropa ruszy do góry.

4. Kredyty samochodowe. Tego rodzaju pożyczki mają zwyczajowo stałe oprocentowanie. Czyli dla obecnych klientów nic się nie zmieni. Jeśli już, to zmiany mogą nastąpić w miesiącach wiosennych, kiedy dilerzy przygotują bardziej konkurencyjne oferty.

5. Zły czas na oszczędzanie. Najpewniej w dół pójdzie oprocentowanie kont oszczędnościowych (savings). Zmiana będzie raczej niewielka. Może więc warto będzie rozważyć inne strategie oszczędzania (np. akcje, fundusze inwestycyjne, fundusze ETF).

 

 

Loonie nielotem?

Ottawa

Dolar kanadyjski dalej spada. We wtorek w pewnym momencie jego wartość osiągnęła najniższy poziom od kwietnia 2009 roku. Dzień zakończył na poziomie 82,6 centa amerykańskiego. Część analityków ma pewne obawy w związku z utrzymywaniem niskich stóp procentowych przez bank centralny. Również we wtorek Statistics Canada opublikowało dane dotyczące stanu gospodarki w listopadzie. Drugi miesiąc z rzędu spadała sprzedaż w sektorze produkcyjnym – tym razem o 1,4 proc. Być może to skłoni bank do zmiany polityki. W przeciwnym razie loonie dalej będzie tracił na wartości.

 

 

Tradycyjne leczenie nie pomogło

Toronto

W poniedziałek zmarła 11-letnia Makayla Sault, dziewczynka, która odmówiła chemioterapii i postanowiła poddać się leczeniu metodami tradycyjnymi. W niedzielę miała udar. Jej przypadek przyczynił się do rozpoczęcia debaty o skuteczności medycyny tradycyjnej oraz o prawie dziecka do decydowania o leczeniu.

Makayla chorowała na ostrą białaczkę limfoblastyczną (acute lymphoblastic leukemia – ALL). Diagnozę postawiono w marcu zeszłego roku. Przeszła 11-tygodniową chemioterapię w szpitalu dziecięcym McMaster w Hamilton. Dziewczynka silnie odczuwała efekty uboczne leczenia, raz znalazła się na oddziale intensywnej terapii. Mówiła, że miała wizję Jezusa i po tym napisała list do lekarzy, w którym poprosiła o przerwanie leczenia. Zwróciła się ku medycynie alternatywnej.

Wtedy szpital skierował jej przypadek do Brant Children's Aid Society. Po krótkim rozpoznaniu sprawy towarzystwo stwierdziło, że Makayla nie jest dzieckiem, które wymaga ochrony, i nie będzie jej namawiać do kontynuacji leczenia. W lipcu dziewczynka pojechała na Florydę od Hippocrates Health Institute, gdzie przeszła trzytygodniową terapię. CBC sprawdziło dane kliniki i okazało się, że figuruje jako klinika masażu. Jeden z byłych pracowników złożył w sądzie skargę, że szef kliniki jest oszustwem i zajmuje się medycyną, nie mając uprawnień.

Rodzina w oświadczeniu napisała, że chemioterapia spowodował nieodwracalne zniszczenia w organizmie dziewczynki, uszkodziła serce i główne organy. To, zdaniem rodziny, było przyczyną udaru. Onkolog z McMaster twierdzi, że Makayla miała nawrót choroby. Dodaje, że nie są znane żadne przypadki, kiedy chory wyzdrowiał bez przejścia pełnego cyklu leczenia chemią.

 

 

Baird zbombardowany jajami

Ramallah

Minister spraw zagranicznych John Baird nie został zbyt serdecznie przyjęty na Zachodnim Brzegu Jordanu. Palestyńscy demonstranci rzucali jajami i butami w konwój, którym podróżował minister w Ramallah. Zarzucali Kanadzie popieranie działań izraelskich. Do bojkotu kanadyjskiego ministra wzywali aktywiści z partii prezydenta Mahmuda Abbasa. Kanada jest przeciwna palestyńskim próbom oskarżenia Izraela o zbrodnie wojenne.

Wcześniej też Rada Bezpieczeństwa ONZ zablokowała wniosek Palestyny o wyznaczenie trzyletniego terminu ustanowienia państwa palestyńskiego na terenach okupowanych przez Izrael.

Ministrowi nic się nie stało, potem nawet żartował, że bywało gorzej, gdy był w rządzie Mike'a Harrisa. Powiedział, że spotkanie z palestyńskim ministrem spraw zagranicznych Riadem Malkim przebiegło pomyślnie, również jeśli chodzi o sprawy, w których dwa narody mają odmienne zdania.

Baird na Zachodnim Brzegu spędził 4 dni. Spotkał się z politykami z Izraela i Palestyny. W poniedziałek w Jerozolimie Baird powtórzył, że Kanada sprzeciwia się palestyńskim próbom oskarżenia Izraela o zbrodnie wojenne przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Powiedział, że Palestyna "popełniła wielki błąd". Przed spotkaniem z izraelskim ministrem obrony Mosze Jaalonem oznajmił, że dzień wcześniej jasno dał do zrozumienia przywódcom Palestyny, że ich kraj przekroczył pewną granicę. W zeszły piątek prokurator Trybunału ogłosił, że rozpoczyna wstępne dochodzenie, po którym ma stwierdzić, czy sprawa może być dalej rozpatrywana. Zarzuty miałyby dotyczyć zeszłorocznych działań wojennych w Gazie i budowy izraelskich osiedli na terenach zajmowanych przez Palestyńczyków. Rozpatrywane byłyby też ewentualne zbrodnie wojenne Hamasu.

Również premier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził, że może liczyć na poparcie Kanady w razie jakichkolwiek prób podważenia izraelskiej polityki. Powiedział Bairdowi, że postawienie Izraela przed haskim Trybunałem byłoby parodią sprawiedliwości. Izrael nie zamierza wiązać sobie rąk Trybunałem, który jest polityczny. Netanjahu i Baird rozmawiali przez prawie godzinę.

 


Gospodarka na pierwszym planie

Ottawa

Według badań opinii publicznej, po paryskim ataku poparcie dla prezydenta Francois Hollande'a wzrosło z 19 do 40 proc. Jest to największy skok od czasów Francois Mitteranda, jakieś 20 lat temu. W Kanadzie jednak kwestie bezpieczeństwa zdają się mieć niższy priorytet i nasz premier Harper nie może liczyć na podobny wzrost popularności.

Statystyki pokazują, że jego notowania i tak się poprawiły. Według badania przeprowadzonego przez Abacus Data poparcie dla premiera wzrosło z 27 do 34 proc. Problem w tym, że badań nie prowadzono bezpośrednio po atakach w Ottawie i Saint Jean-sur-Richelieu, Que. ani przed nimi. Dlatego na wynik mogą mieć wpływ jeszcze inne czynniki.

Nie da się zaprzeczyć, że wydarzenia z zeszłego roku spowodowały, iż więcej obywateli zastanawia się nad kwestiami bezpieczeństwa i terroryzmu. W marcu 2014 roku tylko 4 proc. ankietowanych przez Abacus Data stwierdziło, że bezpieczeństwo i terroryzm znajdują się dla nich wśród trzech najważniejszych kwestii związanych z polityką. W sierpniu było to 6 proc. Gdy jednak jesienią kanadyjskie wojsko przyłączyło się do walki z ISIS odsetek obywateli zainteresowanych bezpieczeństwem wzrósł do 11 proc. Po strzelaninie w Ottawie było już 18 proc., a potem w połowie grudnia – 16.

16 proc. to wynik porównywalny z kwestiami dotyczącymi środowiska. Najpopularniejszymi priorytetami Kanadyjczyków pozostają ochrona zdrowia (54 proc.) i tworzenie miejsc pracy (35 proc.). Tu statystyki są praktycznie niezmienne.

Zainteresowanie bezpieczeństwem i terroryzmem działa na korzyść konserwatystów. 25 proc. popierających partię rządzącą uznało je za jedne z trzech najważniejszych zagadnień. W przypadku osób popierających Partię Liberalną było to 17 proc., a NDP – 8 proc. Z innych badań, przeprowadzonych w listopadzie przez Nanos Research, wynika z kolei, że podczas głosowania tylko 16 proc. badanych największą wagę przykłada do polityki zagranicznej. Dla 72 proc. najważniejsze są kwestie gospodarcze.

Pytanie, jak długo zainteresowanie bezpieczeństwem i terroryzmem utrzyma się na stosunkowo wysokim poziomie.

W przypadku ataków z 11 września 2001 roku wymienione kwestie znalazły się wśród priorytetów 28 proc. Kanadyjczyków. Przed atakami niecały 1 proc. brał je pod uwagę.

W pierwszej połowie 2003 roku z powrotem było to 1,5 proc. Znów na czołowe miejsca wróciły ochrona zdrowia, gospodarka i miejsca pracy.

 

 

Częste szczepienia - gorszy skutek

Vancouver

Naukowcy z B.C. Centre for Disease Control zauważyli, że osoby, które co roku szczepią się na grypę, mogą być mniej odporne na odmiany pandemiczne. Podczas pandemii wirusa H1N1 w 2009 roku spodziewali się, że szczepienia sezonowe wzmacniają odporność. Tymczasem okazało się, że ryzyko zachorowania staje się dwa razy większe.

Dr Danuta Skowronski i jej zespół następnego lata powtórzyli badania na ludziach i fretkach, które są najlepszym modelem jeśli chodzi o badanie grypy. Wyniki się potwierdziły. Potwierdziły się również w innych miejscach na świecie – w Hongkongu, Japonii i USA.

Paradoks polega na tym, że podwyższone ryzyko zachorowania odnosi się jedynie do pandemii H1N1. Przez ostatnie 10 lat, podczas których naukowcy z Kolumbii Brytyjskiej opracowali wyjątkowo czułe metody badania odporności, nie wykazano zwiększonej liczby zachorowań wśród osób szczepionych w każdym sezonie w stosunku do nieszczepionych.

Jednak badacze z innych ośrodków zaobserwowali pewien wpływ szczepień sezonowych na możliwość zachorowania w kolejnych latach. Miałoby to dotyczyć wybranych szczepów wirusa. Największy wzrost odporności zauważany jest u osób, które nigdy wcześniej się nie szczepiły. Niezależnie od tego, jak często dana osoba była szczepiona, przyjęcie szczepionki zmniejsza ryzyko hospitalizacji.

 

 

Sanki - zbyt ostra jazda?

Oakville

Sanki są też zakazane w Hamilton. Tymczasem władze Mississaugi i Brampton ani myślą zakazywać mieszkańcom jazdy na sankach. W Mississaudze znajduje się pięć górek – w parkach Birchwood, Brookmede, Castlegreen Meadows, Erindale i Jack Darling Memorial – z których można sobie pozjeżdżać. Miasto przeprowadza systematyczne inspekcje, a jeśli coś wzbudzałoby zastrzeżenia związane z bezpieczeństwem użytkowników, miejsca mogłyby być zamknięte. Radni są zgodni, że nie można zakazać rozrywki, która jest równie typowo kanadyjska jak granie w hokeja na ulicy.

W Brampton specjalna górka do zjeżdżania znajduje się w Major Oaks Park. Miasto sprawdza ją co tydzień, ale przedstawiciele ratusza zastrzegają, że nie jest nadzorowana, więc mieszkańcy zjeżdżają na własne ryzyko. Z Mount Chinguacousy można zjeżdżać na nartach, ale w Chinguacousy Park nie ma żadnego miejsca przeznaczonego na sanki.

 

 

Chińczycy chcą handlować w święta

Mississauga

T&T Supermarket znajdujący się przy 715 Central Parkway W. złożył wniosek do rady regionu Peel o ustanowienie wyjątku od Retail Business Holidays Act. Sklep nie chce podlegać przepisom określającym możliwość pracy w święta. Niektórzy radni nie popierają wniosku. Nando Iannicca, radny z okręgu, na terenie którego mieści się sklep, uważa, że T&T domaga się wyjątku tylko dlatego, że przepisy prowincyjne na to pozwalają.

Radni zdecydują, czy w tej sprawie powinno odbyć się spotkanie z mieszkańcami. Jeśli tak, to prawdopodobnie zostanie ono wyznaczone na 11 marca. Podczas spotkania mają być omówione przepisy regulujące handel i kryteria, które musi spełniać dany sklep, by wnioskować o ich uchylenie.

We wniosku właściciele T&T powołują się na zapis o wyjątku dla punktów położonych w miejscach turystycznych i tłumaczą, że sklep znajduje się w pobliżu głównych atrakcji kulturalnych i miejsc rekreacji. Wnioskodawcy uznają za takie Celebration Square, Art Gallery of Mississauga, Living Arts Centre i Square One. Dodają, że przepisy zostały uchylone już wcześniej na wniosek sklepu Bolton, który w 2013 roku wysuwał podobne argumenty. Jeśli rada i tym razem przychyli się do wniosku, T&T Supermarket będzie mógł handlować między 8 rano a 6 wieczorem w Wielki Piątek, Victoria Day, Canada Day, Labour Day i Święto Dziękczynienia.

 

 

Parrish murem za emerytami

Mississauga

Radna Carolyn Parrish próbuje przeforsować tańsze opłaty za przejazdy komunikacją miejską dla seniorów z niskimi dochodami. Uzasadnia, że w ten sposób miasto pomoże im uniknąć izolacji społecznej. Część osób starszych nie może sobie pozwolić na utrzymanie samochodu lub nie ma już prawa jazdy.

W poniedziałek rada otrzymała raport urzędników, w którym zawarto prognozowane koszty wprowadzenia zniżki. Do miejskiej kasy miałoby więc wpłynąć o milion dolarów mniej. W zeszłym roku MiWay zrealizowało 36 milionów przejazdów, z czego 7 proc. stanowią przejazdy seniorów. Zdaniem Parrish, seniorzy kupują najczęściej bilety jednorazowe, rzadko podróżują regularnie i dlatego rzadko kupują bilety miesięczne lub roczne, ze sprzedaży których MiWay czerpie największe dochody.

W Brampton seniorzy płacą dolara za przejazd od 2011 roku. Gdy radni rozważali zmianę, musieli liczyć się z 695 000 dolarów utraconych dochodów co roku. Parrish zwróciła się z prośbą o sporządzenie raportu, ile wyniosła rzeczywista strata. Możliwe przecież, że zniżka zachęciła seniorów do podróżowania.

Według propozycji radnej, niższa stawka miałaby obowiązywać poza godzinami szczytu, czyli najpewniej od 9.30 do 2.30. Wprowadzenie rozróżnienia w zależności od godziny rozpoczęcia podróży może być jednak problematyczne i frustrujące dla współpasażerów. Drugą problematyczną kwestią byłoby ustalenie, kto ma niskie dochody.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia radni obejrzeli też prezentacje departamentów dotyczące propozycji budżetowych. Tym razem wypowiadali się przedstawiciele wydziałów informatycznego, kultury i sztuki oraz środowiska.

 

 

Okazuje się, że sprawcami ataków na psy w Caledon niekoniecznie muszą być kojoty. Bradley White, genetyk z Trent University, stwierdził, że zwierzęta sfotografowane niedawno to nie kojoty, ale tzw. coywolves – czyli krzyżówki kojotów z wilkami. Mieszańce pojawiły się około 100 lat temu. Są większe od kojotów i częściej tworzą stada. Mogą atakować nawet jelenie, kozy, kury czy zwierzęta domowe. White uważa, że pojawiły się w dzielnicach osiedlowych, takich jak np. Caledon East, ponieważ łatwiej adaptują się do takiego środowiska niż wilki czy kojoty. Burmistrz Allan Thompson ostatnio przychylał się do odstrzału zwierząt, White twierdzi jednak, że byłoby to mało efektywne, bo populacja szybko się odradza.

•••

Policja z Halton poszukuje mężczyzny, który prawdopodobnie ukradł 15 000 dol. w gotówce i czekach z kościoła w Oakville. Do kradzieży doszło w ukraińskim kościele katolickim św. Józefa (300 River Oaks Blvd. East) 7 stycznia po południu. Na nagraniu z monitoringu widać, jak złodziej wchodzi do biura parafialnego o 1.22. Biuro było wówczas zamknięte, ale budynek pozostawał otwarty ze względu na punkt child care mieszczący się w piwnicy. Podejrzany ma 45-50 lat, około 180 cm wzrostu, średnią budowę ciała. Ma ciemne włosy, krótsze po bokach i na czubku głowy, dłuższe z tyłu, ciemne wąsy i brodę. Nosił jasne dżinsy, brudne na łydkach, bordową kurtkę na suwak i białe buty do biegania. Policja oczekuje na pomoc pod numerem telefonu 905 825-4747 (wewn. 2270 lub 2216). Można się też kontaktować z Crime Stoppers (1 800 222-8477, haltoncrimestoppers.com).

•••

Toksykolog zeznający podczas procesu Sebastiana Prosy stwierdził, że luki w pamięci mężczyzny mogą być spowodowane narkotykiem (np. GHB, ketaminą). Poziom alkoholu w jego krwi był za niski, by mógł wywołać podobny efekt. W zeszłym tygodniu obrońca Prosy, który spowodował po pijanemu wypadek samochodowy, zasugerował, że do drinków, które pił oskarżony, coś mogło być dodane. Niestety, próbka krwi oskarżonego uległa zniszczeniu w czasie transportu, przez co nie można przeprowadzić badań.
5 sierpnia 2012 roku 19-letni Prosa zjeżdżał z QEW na autostradę 427 pod prąd. Zderzył się czołowo z minivanem. Zginęły wówczas 49-letnia Jayantha Wijeratne i jej 16-letnia córka Eleesha. Prosa został oczyszczony z 12 zarzutów, w tym z zarzutu spowodowania wypadku śmiertelnego podczas jazdy pod wpływem alkoholu.

•••

Podczas lunchu w Ottawie zorganizowanego przez Canada 2020 premier Wynne usiłowała przedstawić swoją wizję kraju. Nie było jej dane spokojnie dokończyć – przeszkodził jej członek związku zawodowego pracowników służb publicznych (Ontario Public Service Employees Union, OPSEU). Rząd liberalny jest w trakcie trudnych negocjacji ze związkiem. Mężczyzna zaczął krzyczeć, że pracownicy służb publicznych w Ontario zasługują na sprawiedliwe traktowanie podczas negocjacji umów zbiorowych. Pani premier przerwała swoją wypowiedź i stwierdziła, że jej rząd współpracuje z "partnerami z sektora publicznego" i wierzy, że uda się pomyślnie zakończyć proces negocjacyjny. Gdy mężczyzna nie ustawał, dodała, że zawsze zdarzają się rozbieżności.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 16 styczeń 2015 15:27

Przegląd tygodnia. Piątek, 16 stycznia 2015

I już po Targecie

Toronto

W czwartek rano Target ogłosił, że zamierza wycofać się z Kanady. Amerykański gigant ma 133 sklepy w całym kraju i zatrudnia 17 600 osób. Wszedł na rynek w marcu 2013 roku, czyli niecałe dwa lata temu. Otwarciu sklepów towarzyszyły wielkie nadzieje i oczekiwania, ale wkrótce Kanadyjczycy zawiedli się na cenach. Zobaczyli też puste półki, jako że sieć napotkała problemy z dystrybucją. Na skutek tego Target stracił miliard dolarów w pierwszym roku działalności. Potem straty trochę się zmniejszyły, ale ciągle jeszcze nie jest w stanie wygenerować zysku. Dyrektorzy wielokrotnie obiecywali, że sytuacja się poprawi, jednak nic nie drgnęło. Z ostatnich analiz jednoznacznie wynikało, że Target Canada nie ma szans na zysk przed 2021 rokiem. W czwartek rano Target złożył w torontońskim sądzie wniosek o ochronę w ramach Companies' Creditors Arrangement Act. Wniosek uznano. Większość sklepów znajduje się w dawnych lokalizacjach Zellers, powierzchnia była wynajmowana. Firma ma jednak też kilka nieruchomości w Kanadzie.

 

 

Suliman Mohamed - dżihadysta z polskim akcentem

Ottawa

RCMP postawiło zarzuty związane z terroryzmem trzem młodym mężczyznom z Ottawy. W poniedziałek oskarżono 21-letniego Sulimana Mohameda o udział w działaniach grupy terrorystycznej, a także o działalność spiskową. Z owym spiskiem mieli być związani oskarżeni w piątek 24-letni bliźniacy z Ottawy – Ashton Carleton Larmond i Carlos Honor Larmond. Policja podała, że Carlosa aresztowano na lotnisku Trudeau w Montrealu. Miał lecieć do Indii, nie wiadomo, czy był to jego ostateczny cel podróży. Policja miała go już wcześniej na oku. Bracia mają stawić się w sądzie na drugiej rozprawie 12 lutego.

Ashton Larmond pojawiał się w jednym z ottawskich meczetów. Przychodził do świątyni Assalaam we wschodniej części miasta podczas ramadanu w 2013 roku. Abdulhakim Moalimishak, tamtejszy przywódca wspólnoty, mówi, że zatrzymany nie należał do niej, przychodził na modlitwy sporadycznie i bez brata. Dodał, że młodzi radykalni muzułmanie czasem przychodzą do dużych świątyń i specjalnie chcą być z nimi kojarzeni. Przestrzegł przed budowaniem stereotypów.

W poniedziałek policja nie podawała żadnych szczegółów o tym, co zamierzali lub co zrobili trzej aresztowani. RCMP tłumaczyło, że raczej się to nie zmieni, póki sprawa jest w sądzie.

Po wydarzeniach ostatniego roku terroryzm i radykalizacja młodych muzułmanów stały się jednymi z głównych tematów pracy rządu. Konserwatyści pracują nad zmianą przepisów, zdecydowano się już na rozszerzenie kompetencji naszej agencji szpiegowskiej, tak by mogła śledzić podejrzanych za granicą. Zorganizowano też spotkania dla młodych muzułmanów, podczas których poruszane były tematy związane z ekstremizmem religijnym i rozpoznawaniem oznak radykalizacji.

Aresztowanej trójce grozi do 10 lat więzienia. Carlos Larmond jest oskarżony o zamiar wyjazdu z kraju celem przyłączenia się do organizacji terrorystycznej. Może być pierwszą osobą skazaną według nowego prawa. Przepisy weszły w życie w 2013 roku. Wcześniej tylko jedna osoba usłyszała podobny zarzut – mężczyzna z Kolumbii Brytyjskiej, który jednak uciekł z Kanady i nigdy nie pojawił się w sądzie.

O sprawie trzech młodych mężczyzn z Ottawy wiadomo niewiele. Jeśli jednak dokonano aresztowań, należy zakładać, że RCMP ma wystarczające dowody przeciwko oskarżonym. Bliźniacy Carlos i Ashton Larmondowie przebywają w regionalnym zakładzie karnym Ottawa-Carleton.

O aresztowanym w poniedziałek Sulimanie Mohamedzie nie wiadomo zbyt wiele. Zdaje się, że nie miał profilu w mediach społecznościowych. Na stronach internetowych społeczności polonijnej i sudańskiej w Ottawie można jednak znaleźć wzmianki o Mohamedzie i jego siostrze Matoudze i ich osiągnięciach językowych. Matka rodzeństwa, Iwona Buziak-Mohamed, pochodzi z Polski, a ojciec Idris Altahir – z Sudanu. Na jednej ze stron siostra Mohameda pisze, że mówi w domu po polsku, studiuje język arabski, a jej brat uczył się tańca i występował w "Dziadku do orzechów". Mieszkali w domu przy ulicy Ste-Cécile.

W innym miejscu znaleźć można informację, że rodzeństwo otrzymało złoty i srebrny medal podczas festiwalu języka polskiego organizowanego przez społeczność polską w Ontario dla dzieci urodzonych poza Polską. Oboje uczęszczali przy tym do Sudanese Arabic Language School.

 

 

Znów straszą kredytem

Toronto

Według nowej analizy Royal Banku, Kanadyjczycy dalej zaciągają długi. W listopadzie średnie zadłużenie gospodarstw domowych wzrosło o 4,5 proc. (w porównaniu z sytuacją sprzed roku). Poważnie rosło przez drugi miesiąc z rzędu i ostatecznie było największe od dwóch lat. Łącznie wyniosło 1,8 biliona dolarów. Najszybciej rosło obciążenie kredytami hipotecznymi (5,2 proc.). W przypadku innych form kredytów konsumenckich (karty kredytowe, linie kredytowe, pożyczki) odnotowano wzrost na poziomie 3 proc. Z kolei w grudniu, według Statistics Canada, poziom zadłużenia w odniesieniu do przeciętnych dochodów wyniósł 162,6 proc.

Analitycy twierdzą jednak, że nawet w sytuacji gdy rośnie zadłużenie, a ceny ropy spadają, kanadyjska gospodarka nie jest zagrożona. Zauważają, że dzięki słabości dolara rozwija się eksport. A że benzyna jest tańsza, ludzie chętniej dokonują różnego rodzaju zakupów. Spadek cen ropy o 30 proc. wiąże się ze spadkiem cen benzyny o 18 proc., przez to w kieszeniach Kanadyjczyków zostaje 8,9 miliarda dolarów. Ma to zrównoważyć, a może nawet przeważyć negatywny wpływ spadku cen ropy.

Opinii tej nie podziela zastępca szefa banku centralnego Timothy Lane. We wtorek przestrzegał, że ropa już jest o połowę tańsza niż pół roku temu, a może jeszcze stanieć lub utrzymać się na obecnym poziomie przez "znaczący okres". Fakt ten kładzie się cieniem na gospodarkę kraju. Może na tym z kolei zyskać gospodarka globalna.

Jakkolwiek zdaje sobie sprawę, że jest to korzystna sytuacja dla konsumentów i eksporterów, to grozi nam spowolnienie rozwoju gospodarczego, osłabienie dolara, zmniejszenie prowincyjnych i federalnych dochodów, a być może także opóźnienie oczekiwanych podwyżek stóp procentowych.
Komentarze są odpowiedzią na stwierdzenia ekonomistów sektora prywatnego, że rząd federalny nie zdoła dotrzymać obietnic i zbilansować budżetu w roku 2015-16. Na przykład w raporcie Toronto-Dominion Bank czytamy, że Ottawa będzie wychodzić z długów dwa lata dłużej, niż pierwotnie deklarowała.

Analitycy zauważają też, że obiecane niedawno ulgi podatkowe spowodują odpływ 27 miliardów dolarów z budżetu centralnego.

Zdaniem TD, w roku 2015–16 kraj będzie 2,3 miliarda na minusie, a w 2016–17 zabraknie 600 milionów. Szansa na nadwyżkę będzie dopiero w roku 2017–18. Wyliczenia przeprowadzono przy założeniu średniej ceny ropy w 2015 roku na poziomie 67,50 dol. Gdyby jednak wziąć cenę 40 dol., deficyt w roku 2015–16 wyniesie4,7 biliona, a w 2016–17 – 2,4 biliona.

 

 

Trzeba nam domknąć luki prawne

Ottawa

Rząd federalny jest zdania, że Kanada jest narażona na ataki terrorystyczne z powodu istniejących luk prawnych. Braki w przepisach nie pozwalają agencjom federalnym na dzielenie się informacjami o potencjalnych zagrożeniach. Źródła rządowe podają, że ma się to zmienić, gdy pod koniec stycznia zostanie przedstawione nowe prawo. Wśród nowych środków bezpieczeństwa mają się znaleźć:

* zmiany w przepisach o ochronie danych – informacje znajdujące się we wnioskach paszportowych mają być znane wszystkim agencjom bezpieczeństwa;
* zezwolenie agencjom śledczym na przekazywanie sobie informacji o obrocie towarami kontrolowanymi, takimi jak broń automatyczna, urządzenia śledzące, substancje używane do produkcji broni chemicznej (co ciekawe, obecnie łatwiej jest przekazywać informacje sprzymierzonym agencjom zagranicznym niż krajowym);
* ułatwienie policji zatrzymywania potencjalnych ekstremistów;
* nowa strategia mająca na celu ochronę młodych ludzi przed radykalizacją.

Luki prawne zidentyfikowano podczas kontroli zewnętrznej, która rozpoczęła się po październikowych atakach. Eksperci prawni obawiają się tylko, czy rozszerzenie kompetencji agencji bezpieczeństwa nie będzie sprzeczne z prawami zabezpieczonymi konstytucyjnie.

 

 

Lekarka została za imigracyjnymi drzwiami

Toronto

Sąd utrzymał w mocy decyzję oficera imigracyjnego, który odmówił wjazdu do Kanady lekarce z RPA, uzasadniając, że jej autystyczne dziecko byłoby zbyt dużym obciążeniem dla podatników. Normalnie niewiele się mówi o przepisie, który nakłada ograniczenia finansowe na usługi medyczne dla nowo przybyłych. Na jego podstawie każdego roku urzędnicy zawracają na granicy tysiące osób. Niektórzy idą ze sprawą do sądu.

W Immigration and Refugee Protection Act od 13 lat znajduje się rozdział, w którym czytamy, że osoba może być uznana za niepożądaną ze względów medycznych, jeśli jej stan wiązałby się z nadmiernymi wydatkami lub kosztami społecznymi.

Niektórzy uważają, że zapis łamie umowy ONZ, które Kanada podpisała, oraz postanowienia Karty Praw i Swobód. Poza tym jest moralnie śliski. Z podobnymi opiniami nie zgadza się jednak część prawników zajmujących się prawem imigracyjnym.

Jeden na milion wniosków o stałą rezydencję jest odrzucany z powodu nadmiernych kosztów związanych z leczeniem. Dr Asmeeta Burra i jej mąż wnioskowali o stałą rezydencję jako pracownicy wykwalifikowani, chcieli osiedlić się w Kolumbii Brytyjskiej. Ponieważ ich syn choruje na autyzm, wymagana była ocena medyczna. Wyliczono, że roczny koszt edukacji chłopca wyniesie 16 000 dol. Tymczasem dla Kanadyjczyka przeciętny koszt usług socjalnych i medycznych to 6300 dol. Burra i jej mąż stwierdzili, że mogą pokrywać koszty z własnej kieszeni, wykazali, że w RPA płacili za dobrą szkołę dla syna, ale przedstawiony plan finansowania okazał się dla kanadyjskich urzędników niewystarczający i za mało szczegółowy.

 


"Charlie Hebdo" również w Kanadzie

Toronto

Kanadyjski dystrybutor czasopisma "Charlie Hebdo" ogłosił, że 1500 egzemplarzy najnowszego numeru gazety – z karykaturą proroka Mahometa na okładce – będzie dostępnych w piątek w różnych miejscach kraju. Normalnie w Kanadzie sprzedawanych jest 100 egzemplarzy tygodnika. Można go kupić w Quebecu i w jednym sklepie w Toronto. Dystrybutor spodziewa się, że teraz nawet 1500 może okazać się za mało. Będą dodatkowo rozprowadzane w 5 sklepach w Toronto, jednym w Nowym Brunszwiku, jednym w Nowej Szkocji i w kilku w Vancouverze.

Dziennikarze tygodnika we wtorek zwołali konferencję prasową, podczas której pokazali okładkę nadchodzącego numeru. Przedstawia karykaturę proroka Mahometa, który płacze i trzyma tablicę z hasłem "I am Charlie". Nad nim widnieje napis "Wszystko jest wybaczone".

 

 

Najważniejsza jest profilaktyka...

Mississauga

Mississauga Halton/Central West Regional Cancer Program przypomina, co każdy z nas może zrobić, by zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka. Wiceprzewodniczący programu mówi, że liczba przypadków może być zmniejszona o połowę dzięki zmianie stylu życia.

Zaleca się przede wszystkim:

* utrzymanie odpowiedniej wagi i ćwiczenia fizyczne;
* zdrowe jedzenie – spożywanie owoców i warzyw bogatych w błonnik, zmniejszenie spożycia czerwonego mięsa, ograniczenie cukru, soli i dań gotowych;
* zmniejszenie spożycia alkoholu;
* rzucenie palenia;
* zmniejszenie czasu przebywania na słońcu – zwłaszcza dotyczy osób o jasnej karnacji;
* regularne wykonywanie badań przesiewowych.

Kobiety między 50. a 74. rokiem życia powinny robić mammografię, a między 21. a 69. – cytologię.

Kobiety po 21 roku życia mogą przyjąć szczepionkę przeciwko HPV, która jest niemal stuprocentowo skuteczna w przypadku infekcji wywołanych przez cztery rodzaje brodawczaków ludzkich (70 proc. przypadków raka szyjki macicy).

Mężczyźni i kobiety w wieku od 50 do 74 lat powinni też przechodzić badania pod kątem raka jelita grubego.

 

 

Stratedzy inwestycyjni z Mawer Investment Management z Calgary twierdzą, że jeśli chodzi o ceny ropy, nie jest ważne, jak nisko cena spadnie, ale jak długo utrzyma się na takim poziomie. Jeśli sytuacja nie zmieni się przez 2 lata lub dłużej, można rzeczywiście zacząć się obawiać. Projekty związane z rozwojem wydobycia ropy z piasków bitumicznych z obecnie eksploatowanych złóż zależą od długoterminowych tendencji cenowych. Najczęściej ich opłacalność jest określana w oparciu o cenę na poziomie 70 dol. za baryłkę. W dłuższej perspektywie czasowej pod znakiem zapytania staje też budowa rurociągów. Jednak niskie ceny utrzymujące się przez parę miesięcy jeszcze nic nie znaczą.
Podobnie wypowiada się Cambridge Mercantile Group z Calgary. Po czasie zaciskania pasa powinno nastąpić odbicie. W skali kraju też trzeba nieco odczekać, zanim ruszy się sytuacja w sektorze produkcyjnym (który korzysta na niskich cenach paliw). Dlatego gospodarka Kanady najpierw odczuje spadek na zachodzie, a dopiero potem wzrost na wschodzie. Według najnowszych prognoz Deloitte, za rok cena baryłki West Texas Intermediate ma wynosić około 56 dolarów. Pod koniec ubiegłego roku przewidywano 67 dol., potem jednak analitycy dokonali korekty.

•••

Władze regionu przestrzegają mieszkańców przed oszustami, którzy przychodzą do domów, oferując przegląd bojlera do podgrzewania wody lub systemu filtracji, proponują też zakup nowych urządzeń albo chcą przeprowadzić test jakości wody. Tymczasem Mississauga i Brampton nie podpisywały kontraktów na tego typu usługi.
Peel rozpoczyna wymianę wodomierzy. Do wymiany kwalifikują się urządzenia, które pracują co najmniej od 20 lat. W Mississaudze Water Meter Replacement Program rozpocznie się 19 stycznia i potrwa do początku grudnia. Wykonawcą prac jest Neptune Technology Group Canada. Mieszkańcy, u których musi być przeprowadzona wymiana, otrzymają wcześniej list z zawiadomieniem i instrukcją, jak się umówić na konkretny dzień. Pracownicy Neptune noszą jednolite ubrania, można ich zidentyfikować, a na samochodach mają oznaczenia z regionu.

•••

We wtorek rano z powodu mrozu i zamarzniętej sygnalizacji pasażerowie podróżujący linią GO Lakeshore East musieli się liczyć nawet z godzinnym opóźnieniem. Z kolei przy stacji GO Old Cummer w North York pękły rury wodociągowe i Leslie Street pokryła się lodem, była zamknięta między Finch Avenue East i Clansman Boulevard. Zamknięto wjazd na parking, autobusy GO i TTC skierowano objazdem. Pociągi zatrzymywały się normalnie.
We wtorek rano temperatura odczuwalna sięgnęła prawie -30°C. Obowiązywały ostrzeżenia o ekstremalnym mrozie.

•••

Nowa akcja torontońskiej policji polegająca na odholowywaniu pojazdów blokujących ruch odniosła taki sukces w centrum, że postanowiono ją wdrożyć także w innych częściach miasta, zwłaszcza na północy. W poniedziałek podczas porannego szczytu policjanci wzmogli czujność m.in. na St. Clair Avenue i Eglinton Avenue między Dufferin Street i Mt. Pleasant Avenue.
W zeszłym tygodniu w centrum funkcjonariusze wypisali 1600 mandatów. Odholowano 260 pojazdów. Po akcji odezwali się kurierzy i dostawcy, którzy twierdzili, że burmistrz nie pozwala im na wykonywanie pracy. W odpowiedzi w poniedziałek ruszył nowy pilotażowy program, którego celem jest wygospodarowanie przestrzeni dla samochodów kurierskich i dostawczych. W centrum utworzono 15 miejsc, w których zatrzymywanie jest dozwolone. Do końca miesiąca ma ich być 46. Każde miejsce jest odpowiednio duże, by zmieściły się na nim 2-3 samochody dostawcze.

•••

Policja w Vancouverze wpadła na trop oszustwa związanego z wynajmowaniem mieszkań. Ogłoszenia o luksusowym apartamencie były zamieszczane na Craigslist. Zainteresowani, którzy byli skłonni zapłacić za pół roku z góry, mieli otrzymać kilkusetdolarowe upusty. W przypadku luksusowych mieszkań półroczny czynsz może wynosić ponad 20 tys. dolarów. Oszuści z fikcyjnej firmy Pacific Luxury Realty inkasowali więc spore sumy.
Gdy jedna z osób, która wpłaciła pieniądze, dzień przed przeprowadzką chciała wejść do mieszkania, wszystko było zamknięte. Nie mogła się też skontaktować z Pacific Luxury Realty. Wtedy dozorca budynku powiedział, że mieszkanie zostało najpewniej wynajęte kilku osobom.
Mieszkanie w rzeczywistości było przeznaczone do sprzedaży – za 3 miliony dolarów. Oszuści ukradli zdjęcia ze strony agencji nieruchomości i zrobili z nich ogłoszenie o wynajmie. Aby wejść do budynku, podawali się za agentów nieruchomości. Wyłudzili ponad 100 000 dol.

•••

Przewodniczący Customs and Immigration Union uważa, że oficerowie służb granicznych powinni mieć prawo do rozpoczęcia pościgu za kierowcami, którzy uciekają przed kontrolą. Obecnie strażnicy nie mogę samowolnie opuszczać posterunku i ścigać osób, które nie zatrzymują się przy punktach kontroli. Tego rodzaju przypadki trafiają się niemal w każdym tygodniu. CBSA może jedynie zawiadomić RCMP. Na sprawę zwrócono uwagę, po tym jak w zeszłą środę jakiś Amerykanin przejechał bez zatrzymania się przez punkt kontroli granicznej w Windsor. Oficerowie podejrzewali, że kierowca jest uzbrojony. Mężczyzna następnie porzucił samochód, który był kradziony, i dalej uciekał pieszo. Po tym incydencie na jakiś czas zamknięto nawet szkoły w okolicy. 46-letniego zbiega aresztowano 19 kilometrów od granicy na parkingu dla ciężarówek i odwieziono do Stanów.

 

 

Kantor będzie bisował?

Mississauga

Antoni Kantor, polski inżynier, który w październikowych wyborach do rady miasta w Mississaudze był drugi w okręgu 4, jest gotowy, by wziąć udział w wyborach uzupełniających. Na razie jeszcze nie znamy dokładnej daty wyborów. Na pewno odbędą się na jesieni. W zeszłym tygodniu radni dyskutowali o możliwych terminach. Najbardziej prawdopodobny wydaje się 27 kwietnia. Wybory uzupełniające mają kosztować miasto 395 000 dol. Pieniądze będą pochodzić ze specjalnej rezerwy.

27 października Kantor dostał 1999 głosów, co stanowiło 13,69 proc. Uważa, że teraz ma szansę. Na początku kampanii niewiele osób go znało, ale jak widać, ostatecznie zrobił dobre wrażenie. Wtedy przegrał z Frankiem Dale'em, który ubiegał się o reelekcję, a zrezygnował, gdy został szefem rady regionu.

Kantor mieszka w Mississaudze od 16 lat.

Swoje kandydatury zapowiedzieli również Joe Horneck, wiceprzewodniczący Western GTA Summit's Move Taskforce, i Stephen King. Inni, w tym Rabia Khedr, rozważają tę możliwość.

Niektórzy spekulują o kandydaturze posłanki Eve Adams, zwłaszcza że Adams nie mówi nic o kandydowaniu w wyborach krajowych. Wcześniej w radzie miasta reprezentowała okręg 5. Zrezygnowała, w 2011 roku, gdy została wybrana na posła z okręgu Mississauga-Brampton South.

W tym roku przed wyborami do Izby Gmin zostaną wytyczone nowe okręgi. Mississauga-Brampton South będzie podzielony. Adams mieszka w Oakville, ale latem ubiegłego roku stwierdziła, że z powodów zdrowotnych nie będzie ubiegać się o nominację z nowo utworzonego okręgu Oakville North-Burlington. We wszystkich okręgach Mississaugi, poza Mississauga-Malton, konserwatyści zakończyli już nominacje.

 

 

Wolność słowa w działaniu

Ottawa

Kanadyjskie służby graniczne skonfiskowały rosyjski film "Sodom" sprzeciwiający się propagandzie homoseksualnej.

Autor filmu – Arkady Mamontow – twierdzi, że homoseksualna kampania służy niszczeniu moralności Zachodu, a stoi za nią amerykański Departament Stanu. Przedstawia wywiady z osobami o konserwatywnych poglądach przeplatane np. urywkami z parady równości czy rozmowami z homoseksualnymi parami, które twierdzą, że są poszkodowane, bo muszą się trudzić, by mieć dzieci, podczas gdy parom heteroseksualnym dzieci "trafiają się przez przypadek".

Znalazła się też wzmianka o parze gejów z Australii osadzonych w więzieniu za prostytuowanie ich adoptowanego syna. Tradycyjnych wartości broni pastor Scott Lively, który opowiada o tym, jak homoseksualiści najpierw domagają się tolerancji, potem akceptacji, a następnie żądają wywyższenia, chcą, by całe społeczeństwo uczestniczyło w tym, co robią. Ostatecznie odszczepieńcy – czyli heteroseksualni – są karani.

Kopię godzinnego filmu z 2014 roku chciał wwieźć do Kanady Peter LaBarbera, przewodniczący Americans for Truth About Homosexuality.

LaBarbera mówi o absurdzie demokracji. Przyznaje, że nie zgadza się ze wszystkimi treściami prezentowanymi w filmie. Uważa, że Kanada nie powinna zamykać debaty, powołując się na poprawność polityczną. W wolnym społeczeństwie ludzie powinni mieć prawo sami oceniać treści, które do nich docierają. Nie potrzeba do tego biurokratów. Film jest dostępny w 18 językach. Kanada jest prawdopodobnie jedynym krajem, który go zakazał.

La Barbera był przez kilka godzin trzymany na granicy. Przesłuchiwali go oficerowie imigracyjni, którzy mieli stwierdzić, czy odmówić mu wjazdu do kraju z powodu popełnienia przestępstwa na tle nienawiści.

 

 

Wygrał przeciwko jawnej manipulacji

Saskatoon

Bill Whatcott z Saskatchewan, niezłomny przeciwnik propagandy homoseksualizmu, wygrał drugą w ciągu miesiąca sprawę w sądzie. CBC ma mu zapłacić 30 000 dolarów za zniesławienie. Wcześniej pod koniec grudnia sąd oczyścił Whatcotta i jego amerykańskiego przyjaciela Petera LaBarberę z Americans for Truth About Homosexuality z zarzutów postawionych w związku z rozdawaniem propagandowych ulotek na University of Saskatchewan.

Jeśli chodzi o sprawę z CBC, to Whatcott poszedł do sądu, gdy telewizja wyemitowała w 2011 roku program, w którym padło stwierdzenie, że mężczyzna chciałby pozabijać homoseksualistów. Program dotyczył sporu Whatcotta z komisją praw człowieka w Saskatchewan. Znalazło się w nim zbliżenie na jedną z rozdawanych ulotek (uznanych za nienawistną) – widniał na niej wiersz zawierający powtarzający się wers "Kill the homosexuals".

Reporter CBC nie pokazał już, że pod spodem było napisane, że Whatcott nie chce nikogo zabijać, a wiersz był parodią piosenki "Kill the Christians", o którą także toczył się proces przed trybunałem praw człowieka (trybunał w Albercie stwierdził, że słowa piosenki nie są mową nienawiści, bo nikt ich nie bierze poważnie jako nawoływania do czynu).

Whatcott nie spodziewał się, że wygra. W poniedziałek na University of Regina znowu rozdawał ulotki i "chrześcijańskie prezerwatywy", które zawierały wersety z Biblii nawołujące homoseksualistów do pokuty, zmiany swojego zachowania i przyjęcia Jezusa.

 

 

Decyzja w sprawie RU-486 odłożona

Ottawa

Health Canada odsunęło w czasie decyzję o akceptacji mifepristonu (pigułki aborcyjnej RU-486). National Abortion Federation podała, że Health Canada poprosiło producenta pigułki o dodatkowe informacje, co opóźni wydanie decyzji do następnej jesieni.

Jeśli pigułka zostanie zatwierdzona, będzie dostępna na receptę. Mifepriston będzie stosowany do przerywania ciąż trwających do 9 tygodni. Po mifepristonie kobieta przyjmuje tabletkę mizoprostolu, by wywołać skurcze.

Health Canada tłumaczy, że prowadzi proces akceptacji medykamentu standardowym trybem. National Abortion Federation jest zawiedziona, ale wyraża nadzieję, że w końcu nadejdzie dzień, gdy pigułka będzie dostępna dla każdej kobiety. Podkreśla, że jakkolwiek aborcja w Kanadzie nie jest zakazana, to nie wszędzie kobiety mają dostęp do klinik lub szpitali, by wykonać tę procedurę. Tabletka rozwiązywałaby problem np. na terenach wiejskich lub odosobnionych.

Agencja zajmuje się rozpatrywaniem wniosku o akceptację RU-486 od grudnia 2012 roku. Normalnie akceptacja leku trwa około 9 miesięcy. Mifepriston wszedł do użytku we Francji w 1988 roku. Od tamtego czasu zastosowały go miliony kobiet w 57 krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, USA, zachodniej Europie, Australii i Nowej Zelandii.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
niedziela, 18 styczeń 2015 00:11

Mary Wagner zachowa przed sądem milczenie

W piątek 16 stycznia o godzinie 10.00 w College Park Courts w centrum Toronto, róg College i Yonge, odbyło się przesłuchanie aresztowanej Mary Wagner w celu wyznaczenia kaucji (bail hearing).
Przed sądem stanęła skazana witana przez 8-osobową publiczność.
Mary postanowiła, że rezygnuje z pomocy prawnej i będzie się sama reprezentować przed sądem.
Jej stanowisko wyjaśnił prawnik reprezentujący ją w poprzednim procesie Charles Lugosi. Przytoczył wyrok i zarzuty z poprzedniego procesu, od którego Mary złożyła apelację, i na którego uzasadnienie strony wciąż czekają. Uznał, że obecne oskarżenie jest niemal identyczne i dlatego jego klientka podjęła decyzję, że nie skorzysta z pomocy prawnej i będzie milczeć.
Adwokat zwrócił się do sędziny by pozwoliła Mary Wagner odczytać list do sądu. Sędzina zgodzila się mimo protestów prokuratora, który również przeciwstawiał się wstępnemu wystąpieniu mecenasa Lugosi, twierdząc, że narusza przyjęte reguły postępowania procesowego. Mecenas Lugosi odparł, że zna prawo, gdyż je od lat wykłada i jest to zarzut niesłuszny. Prokurator zdołał zastrzec, że list Mary nie będzie traktowany jako materiał dowodowy.
Mary odczytała swe przesłanie, w którym oświadczyła, że została aresztowana za to, co robiła i będzie robić - próbę ratowania przed mordowaniem niewinnych i nie posiadających głosu istot ludzkich. Uznała, że kanadyjski system prawny przykłada do tej zbrodni ręki i dlatego podobnie jak nieme są ofiary, ona również pozostanie niema, zachowując milczenie.
Po zakończeniu odczytywania listu Mary Wagner przestala odpowiadać na pytania sądu. Sędzina dwukrotnie powtórzyła, jak Mary Wagner - już w tym momencie reprezentująca sama siebie - zamierza procedować. Nie uzyskując odpowiedzi zwróciła się do prokuratora, a ten uznał, że na sformułowanie oskarżenia potrzebuje 2 - 3 tygodni w związku z czym termin kolejnej rozprawy przed tym samym sądem wyznaczono na 5 lutego 2015 roku.
Po zakuciu w kajdanki Mary Wagner została wyprowadzona z sali przy okrzykach "God Bless you Mary" z ław publiczności. (ak)
Na zdjęciu stoją przed salą rozpraw: Linda Gibbons. John Bulsza i mecenas Charles Lugosi

W niedzielę 18 stycznia o godz 12.30 Goniec zaprasza do Centrum Kultury Polskiej im Jana Pawła II w Mississaudze, obok kościoła Maksymiliana Kolbego na premierę filmu Grzegorza Brauna "Nie o Mary Wagner". Obecny będzie reżyser.

Opublikowano w Życie polonijne
środa, 14 styczeń 2015 23:02

Wszyscy chcą pieniędzy

Mississauga

W tym tygodniu rozpoczęły się prezentacje dotyczące budżetu na najbliższy rok fiskalny. W związku

z tym np. MiWay zwróciło się z prośbą o dodatkowe 1,5 miliona dolarów na zatrudnienie 27

kierowców. W 2015 roku MiWay planuje dodać 1 442 083 godziny usług (o około 40 000 więcej niż

w 2014). Potrzeba na to 3,3 miliona dolarów. W ten sposób budżet operacyjny komunikacji miejskiej

wyniesie 164 miliony dolarów, a spodziewane dochody – 102 miliony. Budżet kapitałowy MiWay

wynosi 42 miliony.

W poniedziałek radni obejrzeli też prezentacje Mississauga Fire & Emergency Services, wydziału

rekreacji i biblioteki miejskiej. Straż pożarna i służby ratownicze chcą rozszerzyć budżet o około 4

miliony dolarów. Większość z tego (3,7 miliona) miałoby pójść na wynagrodzenia i benefity. Budżet

operacyjny departamentu to 97 milionów dolarów, a kapitałowy – 4,7 miliona (w tym zawierają się

wydatki na wymianę pojazdów i nową remizę przy Hurontario St. i Eglinton Ave.).

Wydział rekreacji chciałby dostać 1,1 miliona dodatkowo – wtedy budżet operacyjny wyniósłby 66

milionów. Rekracja spodziewa się uzyskać 44 miliony dolarów dochodu. Budżet kapitałowy to 19

milionów, w tym 15 milionów ma być przeznaczone na renowację Meadowvale Community Centre.

Koszt rocznego działania biblioteki ma wynieść z kolei 25 milionów dolarów. Biblioteka poprosiła o

dodatkowe 633 000. Budżet kapitałowy wyniósł 4,3 miliona, z czego 3 miliony zarezerwowano na

budowę biblioteki w Meadowvale, a miliona na instalację maszyn do samodzielnego wypożyczania

książek w pozostałych placówkach.

Ponadto Municipal Property Assessment Corporation wniosła do miejskiej kasy więcej niż zakładano

(0,7 proc. zamiast 0,4 proc.). W związku z tym podatek od własności ma wzrosnąć o 4 proc., a nie

o 4,4 proc. jak wcześniej prognozowano. W przypadku domu o wartości 400 000 dol. oznacza to

podwyżkę o 47,24 dol.

Urzędnicy przedstawili też prognozę dotyczącą wniosku radnej Carolyn Parrish o ustanowienie

jednodolarowej opłaty dla seniorów za przejazdy komunikacją miejską. Pomysł kosztowałby miasto

925 milionów dolarów. Dolara za przejazd płaca już seniorzy w Brampton.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 13 styczeń 2015 23:28

Nauczanie przyzwolenia na seks

Premier Kathleen Wynne zwróciła się z prośbą do ministerstwa edukacji o zakończenie pracy nad

nowym programem edukacji seksualnej, który ma być wprowadzony do szkół tej jesieni. Szczególnie

zaznaczyła, ze program powinien obejmować kwestię wyrażania „przyzwolenia na czynności

seksualne” od „najwcześniejszych klas”. Od początku program miałby też od początku podejmować

kwestie „zdrowych związków”.

Program po raz pierwszy ujrzał światło dzienne w 2010 roku, gdy Wynne była ministrem edukacji. Od

razu spotkał się ze sprzeciwem rodziców, jako że ukazywał związki homoseksualne jako normalne.

Gwen Landolt z REAL Women of Canada podkreśla, że uczenie dzieci wyrażania zgody na czynności

seksualne stwarza przekonanie, że są one w tym wieku normalne i jak najbardziej dopuszczalne. To

pierwszy stopień do akceptacji pedofilii.

Na to czekają niektóre organizacje homoseksualne, które dążą do obniżenia wieku, w którym z

prawnego punktu widzenia czynności seksualne są dozwolone. Nazywają pedofilię „romansem

międzypokoleniowym”, a pedofili – „dorosłymi zainteresowanymi dziećmi”. Niekiedy twierdzą, ze tego

rodzaju dorośli są „niesprawiedliwie stygmatyzowani i demonizowani”.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 13 styczeń 2015 19:46

Na straży kanadyjskiej północy

Podczas manewrów w Arktyce kanadyjskiemu wojsku towarzyszy jednostka broniąca przed aktami

terroryzmu, szpiegostwem i sabotażem, wynika z dokumentów wewnętrznych. Według ekspertów

zajmujących się wywiadem jest to nieco dziwne, biorąc pod uwagę, że ćwiczenia Operation Nanook

odbywają się na dalekiej północy. Poza tym podobnymi zadaniami zajmują się Canadian Security

Intelligence Service lub RCMP.

 

Rzecznik prasowy jednostki wojskowej zajmującej się wywiadem powiedział, że grupa

kontrwywiadowcza bierze udział w ćwiczeniach od 2008 roku. Ma za zadanie chronić armię. Pytanie,

co zagraża armii podczas ćwiczeń na północy. Rzecznik mówi, że istnieją potencjalne zagrożenia, nie

precyzuje jednak, jakie. Premier Harper zaczął wizytować operację Nanook w 2006 roku. Jego wizycie

zawsze towarzyszą akredytowani dziennikarze, z których dwoje pochodzi z Chin.

Z dokumentów udostępnionych na zasadzie dostępu do informacji wynika, że jednostka

kontrwywiadowcza była wzywana przed ćwiczeniami i w czasie ich trwania, by „wykrywać i

identyfikować zagrożenia związane ze szpiegostwem, terroryzmem i sabotażem oraz zapobiegać

im”. Akty szpiegostwa, terroryzmu i sabotażu miałyby być dokonywane wobec „personelu, sprzętu i

infrastruktury”.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 13 styczeń 2015 00:15

Chrysler poszukuje 600 elektryków

Chrysler poszukuje 600 elektryków do fabryki w Windsor. Praca ma się rozpocząć w maju i trwać przez 3 miesiące, będzie obejmować demontaż starej linii produkcyjnej (przenośnikow i lakierni) i złożenie nowej, instalację paneli elektrycznych i okablowania. Elektrycy będą pracować po 10 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, na dwie zmiany. Pracownicy należący do związku mają otrzymywać 58,85 dol. za godzinę. Karl Lovett z International Brotherhood of Electrical Workers mówi, że obecnie większość z 700 członków windsorskiego oddziału związku jest zatrudniona gdzie indziej, dlatego zaistniała potrzeba rekrutacji.
Elektrycy nie powinni się obawiać, że po 3 miesiącach zabraknie dla nich pracy, twierdzi Lovett. Zajęć przy innych projektach wystarczy co najmniej do końca roku.
Właśnie w Windsor Assembly Plant będzie produkowany nowy minivan Chryslera. Ma to być największy projekt w tym zakładzie od 20 lat. Jest to szansa na powstanie nowych firm w regionie, zyskać mogą też hotele i restauracje. Prace mające na celu przystosowanie do składania nowego produktu rozpoczęły się 26 grudnia. Chrysler ma na nie wydać 2 miliardy dolarów. Na początku 2014 roku koncern próbował uzyskać dofinansowanie od rządów prowincyjnego i federalnego, dyrektorzy jednak szybko się zorientowali, że chodzi o grę polityczną. W marcu Chrysler ogłosił, że wszystkie koszy pokryje sam.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 09 styczeń 2015 15:19

Przegląd tygodnia. Piątek, 9 stycznia 2015

Solidarni z Francuzami

Toronto

Premier Harper wydał oświadczenie w związku ze środowym atakiem na paryską gazetę. Złożył kondolencje rodzinom i przyjaciołom 12 ofiar i powiedział, że Kanada w tych trudnych dniach łączy się z Francją. Flagi w kanadyjskiej ambasadzie w Paryżu opuszczono do połowy masztów. Harper stwierdził, że obecnie żaden kraj nie jest bezpieczny. Dodał, że Kanada nie ustanie w walce z terroryzmem.

Lider NDP Tom Mulcair powiedział, że jest w szoku. Powtórzył za innymi politykami, że wolność wypowiedzi jest podstawową i uniwersalną wartością. nie możemy dać sobie zamknąć ust, powiedział podczas konferencji prasowej.

Inni politycy, m.in. Justin Trudeau, wyrazili potępienie dla zamachowców w mediach społecznościowych i przekazali kondolencje rodzinom zabitych.

W środę zamaskowani zamachowcy uzbrojeni w pistolety weszli do redakcji tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" i zabili 12 osób – 2 policjantów i 10 dziennikarzy. Ranili 20 innych osób, w tym cztery ciężko. Następnie uciekli. Prezydent Francji Francois Hollande powiedział, że bez wątpienia był to atak terrorystyczny. Gazeta zamieszczała karykatury proroka Mahometa. Przewodniczący Muslim Council of Montreal przyznał, że raz dziennikarze posunęli się za daleko i w Kanadzie już dawno byliby oskarżeni o mowę nienawiści.

Wieczorem w Toronto ludzie zebrali się przy skrzyżowaniu ulic Yonge i Bloor. Ofiary uhonorowali też mieszkańcy Montrealu. Tłumnie przyszli do ratusza i pod francuski konsulat. Burmistrz Denis Coderre zdecydował o opuszczeniu flagi miasta do połowy masztu.

Oświadczenie po ataku wydał konsulat generalny Francji w Quebecu. Wypowiadał się też premier Quebecu Philippe Couillard. Mówił, że to, co się wydarzyło, jest nie do zaakceptowania. Odwołał się do powiązań historycznych i kulturowych z Francją, wspomniał o wartościach demokratycznych. Opuszczono flagi na budynku Zgromadzenia Narodowego w Quebec City.

 

 

W dniach 24-26 lipca na Burl’s Creek Event Grounds (zaraz na północ od Barrie) ma się odbyć nowy festiwal muzyczny. Występy mają odbywać się na czterech scenach do późnej nocy. Na miejscu będzie można oglądać też oryginalne instalacje i zrobić zakupy na farmers market. Dokładne informacje, w tym nazwiska artystów i sama nazwa festiwalu, mają być podane w najbliższych tygodniach. Organizatorzy – firmy Republic Live i Ashley Capps – mówią, że nazwa imprezy HomeAway, która padła w Internecie, nie jest prawdziwa. Zapewniają, że impreza będzie jedyna w swoim rodzaju, będzie niepowtarzalnym doświadczeniem, z kempingiem, gdzie uczestnicy przez weekend żyją niemal jak w komunie. Mają wystąpić zarówno artyści znani, jak i lokalni, grający różną muzykę, z Ameryki i Europy.

•••

Ontario Coalition Against Poverty domaga się od miasta, by rozwiązało w końcu problem zatłoczonych noclegowni. Sprawa jest pilna zwłaszcza teraz, gdy temperatury spadły grubo poniżej zera i dwie osoby zamarzły na ulicach Toronto. W 1996 roku, gdy zamarzły 3 osoby, miasto otworzyło tymczasowe noclegownie dla tych, którzy nie znaleźli miejsca gdzie indziej. Organizacja uważa, że teraz też należałoby przedsięwziąć podobne kroki. Obecnie bezdomni muszą codziennie opuszczać noclegownie. Sytuacja jest trudna przez cały rok, nie tylko zimą. Gdy dla Toronto ogłaszane jest ostrzeżenie o mrozie, miasto otwiera dwa centra pomocy czynne całą dobę. Bezdomni mogą się tam ogrzać, dostają też tokeny na przejazdy komunikacją miejską. Burmistrz Tory we wtorek poprosił o otwarcie centrów.

•••

W poniedziałek loonie dalej tracił na wartości, spadając w pewnym momencie poniżej 85 centów amerykańskich, i był najsłabszy od maja 2009 roku. Dzień zakończył na poziomie 85,05 centa. Cena baryłki ropy WTI spadła w poniedziałek poniżej 50 dolarów (pod koniec dnia kosztowała 50,04 dol.). Tak tanio nie było od 2009 roku. Główny indeks torontońskiej giełdy odnotował prawie 3-procentowy spadek.

•••

Pierwsze dziecko urodzone w 2015 roku (dokładnie o północy) przyszło na świat w Trillium Health Partners – Mississauga Hospital. Chłopiec nazywa się Grayson Jay Leslie, ważył prawie 3,6 kg.

•••

Na Wyspie Księcia Edwarda wyznaczono nagrodę w wysokości 100 000 dol. dla tego, kto wyjaśni, skąd się biorą igły do szycia w ziemniakach produkowanych przez farmerów z prowincji. Sytuacja przyczyniła się do zniszczenia setek ton ziemniaków i wywołała konsternację wśród rolników. Na P.E.I. przemysł ziemniaczany zarabia rocznie miliard dolarów. Farmerzy obawiają się o swoją reputację. Pod koniec ubiegłego roku igły znaleziono w ziemniakach, które trafiły do zakładu przetwórczego Cavendish Farms w New Annan, w okolicy Summerside. Po takim odkryciu zniszczono 100 000 funtów ziemniaków. Zawiadomiono Canadian Food Inspection Agency. Nie zdecydowano jednak o wycofaniu żywności. W ostatnim tygodniu ziemniaki były sprawdzane wykrywaczem metalu. Ponownie trafiono na igły. Wcześniej w październiku ziemniaki z wkładką znaleziono w innej przetwórni należącej do Cavendish Farms. Nie są to odosobnione przypadki. Jesienią konsumenci w Nowej Szkocji, Nowym Brunszwiku, Nowej Fundlandii i Labradorze znaleźli sześć igieł w ziemniakach, które normalnie trafiły do sprzedaży. Okazało się, że ziemniaki pochodziły z Linkletter Farms w Summerside. Linkletter zdecydował się na wycofanie swoich produktów.

 

 

Rozdzielnictwo w pijanym widzie

Toronto

60-letni Gary Thompson z Toronto przez pomyłkę dostał dwa czeki na welfare, które mu nie przysługiwały. Powiedziano mu, że może zatrzymać pieniądze, on jednak postanowił je oddać. Czeki wystawiono na łączną kwotę ponad 1200 dolarów.

Thompson, mimo że pracuje, dostał w grudniu czeki z miejskiego wydziału ds. zatrudnienia i usług socjalnych. Wcześniej otrzymywał zasiłki socjalne, ale zawsze w formie przelewu na konto. Mówi, że 2 grudnia zadzwoniła do niego urzędniczka, a następnego dnia w skrzynce znalazł czek na 623,20 dol. Pani z ratusza powiedziała, że czek wystawiono przez przypadek, ale Thompson może go zrealizować. Będzie to odnotowane i potrącone w przyszłości, jeśli kiedykolwiek pójdzie na welfare. 22 grudnia przyszedł kolejny czek na tę samą kwotę.

Przed świętami mężczyzna zrealizował oba czeki. Powiedział, że oddał pieniądze ośmiu osobom, które nie otrzymały wypłat i były poszkodowane przez kontrowersyjny Social Assistance Management System (SAMS). Wśród nich była np. samotna matka, która miała dostać 900 dolarów, a z powodu bałaganu w systemie dostała tylko 250.

Thompson był zatrudniony na czas określony, jego kontrakt wygasł 19 grudnia. Po tym czasie mężczyzna ubiegał się o wypłatę z tytułu ubezpieczenia pracy.

SAMS uruchomiono w połowie listopada. Od tamtego czasu nieustannie jest przedmiotem krytyki. Tuż przed tym, jak Thompson dostał pierwszy czek, system błędnie rozdysponował 20 milionów dolarów wśród 17 000 osób lub rodzin. Prowincja mówi, że większość pieniędzy udało się odzyskać, zostało jeszcze jakieś 90 płatności średnio po 1100 dol. każda. Teoretycznie jeśli ktoś dostaje pieniądze, które mu się nie należą, powinien je zwrócić. Tym bardziej nie zaleca się odbiorcom realizowania czeków.

 

 

Tory podniesie deweloperom?

Toronto

Burmistrz John Tory w ramach walki z korkami w mieście zapowiada, że najwyższy czas zrobić porządek z deweloperami, którzy podczas budowy blokują pasy ruchu. Zdaniem Tory'ego, inwestorzy za długo korzystają z tego przywileju. Obecnie w mieście ponad 1000 projektów blokuje normalnie przejezdne pasy ruchu i chodniki.

Tory nie jest jedynym, który chce zrobić porządek z deweloperami. W sierpniu radny Josh Maltow zaproponował uchwałę, na mocy której deweloperzy musieliby płacić więcej za korzystanie z części jezdni. Obecna opłata wynosi mniej niż 6 dol. za metr kwadratowy. Maltow uważa, że to zdecydowanie za mało. Dodaje, że w innych miastach, np. w Nowym Jorku, budowy nie wychodzą poza swoje place. Debata nad jego pomysłem jest zaplanowana na 10 lutego.

Building Industry and Development Association ostrzega, że prowadzenie prac tylko w obrębie swojej działki może być niekiedy trudne i kosztowne. Koszty te będą ponosić kupujący.

 

 

Vancouver - miasto bajecznych milionów

Vancouver

Właściciele nieruchomości w Vancouverze w tym tygodniu zaczęli dostawać listy z wycenami. Jak łatwo się domyślić, wartość domów jednorodzinnych w Vancouverze wzrosła. W mieście znajduje się 95 ze 100 najdroższych posiadłości w Kolumbii Brytyjskiej.

Według BC Assessment, wartość przeciętnego domu wolno stojącego na działce szerokości 15,24 metra w zachodniej części miasta wyniosła 1 812 000 dol. (wycena na dzień 1 lipca 2014 roku). To o 12,5 proc. więcej niż przed rokiem.

Według raportu BC Assessment, najdroższą posiadłością jest dom Chipa Wilsona, założyciela Lululemon Athletica Inc. Jego wartość to 57,6 miliona dolarów (od poprzedniego roku wzrosła o 6,3 proc.). Drugie miejsce zajmuje prywatna wyspa James Island z posiadłością o powierzchni 316 hektarów należąca do amerykańskiego milionera Craiga McCawa. Jej wartość to 51,6 miliona dol. Trzecie miejsce przypadło posiadłości Pisonii (PTC) Ltd. – wartość 50,1 miliona dol. (wzrost wartości o 8,9 proc.), czwarte – posiadłości Nezhat Khosrowshahi i jej męża Hassana Khosrowshahi, będącego założycielem Future Shopu (wartość 31,5 miliona dol., wzrost o 9,9 proc.), piąte – posiadłości dewelopera Josepha Segala i jego żony (wartość 28,1 mln, wzrost o 10 proc.).

 

 

Trwa przetykanie miasta

Toronto

W poniedziałek w godzinach rannych torontońska policja odholowała 29 pojazdów i oznakowała 70 innych. Odbyło się to w ramach akcji rozładowywania tłoku w centrum miasta. Koszt odbioru odholowanego pojazdu to 160 dolarów. Mandat można też było dostać za blokowanie skrzyżowania czy przechodzenie przez ulicę w niewłaściwym miejscu.

Burmistrz John Tory powiedział, że nie jest szczególnie usatysfakcjonowany, słysząc takie liczby, chciałby, żeby w mieście wszyscy przestrzegali przepisów dotyczących parkowania. Popiera akcję policji. Jego zdaniem to, co teraz mamy, jest efektem zbyt słabego egzekwowania prawa.
Jak można przypuszczać, akcja nie podobała się taksówkarzom i firmom kurierskim, które twierdzą, że nie mają wyboru. Mają rozmawiać w tej sprawie z burmistrzem. Ten podkreśla, że akcja nie jest wymierzona w przedsiębiorców. Zaznacza, że gospodarka traci miliony na korkach w mieście. A kurierzy muszą zmienić sposób myślenia. Canada Post na przykład opróżnia skrzynki na listy poza godzinami szczytu.

 

 

W nocy z wtorku na środę strażacy walczyli z pożarem, który wybuchł w domu przy Danton Promenade (okolica Winston Churchill Boulevard i Derry Road West). Pożar wybuchł około 9.45 wieczorem na drugim piętrze. Mieszkańcy byli w tym czasie na wakacjach. Straty szacowane są na 75 000 dolarów. Sprawa została przekazana policji.

•••

Posłanka Mississauga East-Cooksville Dipika Damerla przygotowała w poniedziałkowy poranek niespodziankę dla osób odjeżdżających pociągiem GO ze stacji Cooksville. Rozdawała zmarzniętym pasażerom gorącą kawę (tego dnia rano odczuwalna temperatura sięgnęła -22°C). W ten sposób Damerla chciała uczcić dodanie dwóch pociągów na linii GO Milton – jednego rano, a drugiego w czasie popołudniowego szczytu. Pociągi zatrzymują się na wszystkich stacjach, w tym na Lisgar, Meadowvale, Streetsville, Erindale, Cooksville i Dixie. Dodatkowy poranny pociąg odjeżdża z Cooksville o 8.57 (na Union jest o 9.30), a popołudniowy – o 3.40 (W Milton o 4.38). W ten sposób Damerli udało się spełnić obietnicę wyborczą.

•••

Rząd prowincyjny ogłosił, że budynek sądu w Brampton – A. Grenville and William Davis Courthouse – będzie rozbudowany. Prace budowlane mają potrwać dwa lata. Budynek sądu ma sześć pięter, drugie tyle będzie dobudowanych. Na dwóch dolnych znajdą się sale rozpraw, powyżej – przestrzeń do dalszego wykorzystania. Prowincja podjęła decyzję o rozbudowie z uwagi na rosnącą liczbę mieszkańców regionu Peel. Od 2000 roku, gdy budynek oddano do użytku, w regionie przybyło 300 000 mieszkańców (obecnie mieszka w nim 1,3 miliona osób). Co roku do Brampton trafia 40 000 nowych spraw. Teoretycznie rozbudowa powinna wystarczyć na najbliższe 25 lat.
W czasie prac budowlanych niektóre sprawy będą przeniesione do Milton, Orangeville i Kitchener.

•••

Mieszkańcy okręgu 4 prawdopodobnie 27 kwietnia kolejny raz pójdą do urn. W poniedziałek rada zaproponowała ten termin, ostateczna decyzja ma zapaść podczas następnego posiedzenia – 21 stycznia. Radni odrzucili propozycje, by wybory uzupełniające przeprowadzić 9 marca lub 25 maja.
Z mandatu zrezygnował Frank Dale, który w październiku po raz dziewiąty wygrał wybory miejskie. Niedługo po tym postanowił kandydować na przewodniczącego rady regionu Peel. Został wybrany i zastąpił Emila Kolba.
Koszt wyborów uzupełniających jest szacowany na 395 000 dol. Będzie pokryty z rezerwy przeznaczonej na wybory.

•••

Kanadyjscy eksporterzy, których dotknął kryzys walutowy w Rosji i sankcje nałożone na państwa zachodnie, zastanawiają się, co przyniesie nowy rok. Firmy produkujące np. maszyny rolnicze czy producenci wieprzowiny przez większość czasu w 2014 roku skupiali się na tym, jak sprostać niestabilnej sytuacji w Rosji. Trzeba wspomnieć, że w 2012 roku wartość kanadyjskiego eksportu z zakresu rolnictwa do Rosji wyniosła 563 miliony dolarów, z czego 490 milionów to wartość eksportu wieprzowiny. Firmy zajmująca się przetwórstwem wieprzowiny czy produkcją maszyn na początku ubiegłego roku przygotowywały się na najlepsze zyski od wielu lat. Tymczasem w sierpniu w odpowiedzi na sankcje Zachodu Rosja wprowadziła zakaz importu produktów mięsnych, owoców morza, mleka i produktów mlecznych, owoców i warzyw z Kanady, USA, Unii Europejskiej i innych krajów. W jednej chwili zamówienia na nasze produkty stały się nieaktualne.

•••

22-miesięczna dziewczynka, którą w zeszłym tygodniu znaleziono w Winnipegu w koszu na śmieci, została tam wrzucona najprawdopodobniej przez swojego wujka, mówi jej 20-letnia matka. Dziecko było ubrane tylko w pieluchę i rajstopy i głośno płakało. 17-letni wujek, brat matki, jest oskarżony o porzucenie dziecka i zaniedbanie prowadzące do obrażeń ciała. Policja podejrzewa, że chłopak zabrał dziecko podczas imprezy sylwestrowej i wybiegł z domu. Potem się przewrócił i upadł na dziewczynkę, a następnie porzucił ją w śmietniku. Temperatura wynosiła około -30°C.
Dziewczynkę znalazł inny uczestnik imprezy, który po pijanemu zaczął bić się z innym bratem matki dziecka i został wyrzucony. Przyjechała policja i ratownicy.
Matka twierdzi, że zostawiła córkę pod opieką wujka na chwilę, gdy rozpętała się bójka. Powiedziała, że dziecko ma pęknięta czaszkę, ale wyzdrowieje. Dziewczynka znajduje się w domu opieki i nie wiadomo kiedy – czy w ogóle – będzie oddana matce.

•••

Dalhousie University zawiesił w prawach 13 studentów czwartego roku stomatologii z powodu mizoginicznych komentarzy zamieszczanych w mediach społecznościowych. W czasie, gdy komisja uczelniana rozpatruje sprawę, studenci nie mogą pracować w klinikach. Władze uczelni uzasadniają, że w ten sposób chronią pacjentów i innych studentów. Nie wykluczają, że zawieszeni studenci nie dostaną dyplomu. Komisja ma też zdecydować, czy od przyszłego tygodnia studenci będą mogli wrócić na zajęcia. Być może będą musieli być odseparowani od reszty roku.
Dziekan wydziału stomatologicznego stwierdził, że nie wiedział o sprawie, dopóki nie pokazano mu strony Class of DDS Gentlemen na Facebooku. Studenci m.in. żartowali na temat używaniu chloroformu wobec kobiet czy zamieszczali wpisy zachęcające do bicia kobiet. Stronę zamknięto. Sprawa wzbudziła szereg protestów na uczelni. Niektórzy domagali się nawet przeprowadzenia niezależnego śledztwa, twierdzili, że uczelnia działa zbyt opieszale. Sprawa wyszła na jaw w grudniu, władze uczelni zareagowały dopiero teraz. Dziekan tłumaczy, że decyzję podjęto 22 grudnia, a teraz została upubliczniona.

•••

Możliwe, że w bieżącym roku po raz pierwszy od pięciu lat bank centralny podniesie stopy procentowe, przez co zwiększą się m.in. koszty pożyczek. Na podniesienie stóp procentowych zdecydowała się już amerykańska rezerwa federalna, analitycy oczekują, że nasz bank pójdzie w jej ślady. Większość jest zdania, że w Stanach pierwsza podwyżka o 0,25 punktu procentowego nastąpi wiosną. Kolejnych wzrostów powinniśmy się spodziewać w dalszych miesiącach, tak że pod koniec roku doszlibyśmy do poziomu 1,25–1,5 proc. Kanada mogłaby pójść w ślady południowych sąsiadów, jednak z pewnym opóźnieniem, w zależności od stanu gospodarki. Niskie ceny ropy przyczyniają się do stymulacji gospodarki i powodują, że w portfelach konsumentów pozostaje więcej pieniędzy. Wobec tego bank może zdecydować się na podwyżkę. Analitycy TD są zdania, że ta może nastąpić w październiku. Po dwóch podwyżkach o jedną czwartą procent na koniec roku powinniśmy mieć stopę dyskontową na poziomie 1,5 proc. (ang. overnight interest rate – oznacza oprocentowanie stosowane przez bank centralny podczas udzielania pożyczek instytucjom finansowym). Każda podwyżka będzie szokiem dla osób żyjących na kredyt, spłacających pożyczki konsumenckie, linie kredytowe, pożyczki hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu i niektóre kredyty na samochód. Oznacza bowiem wyższe raty.

 

 

Otwieramy się na Syrię

Ottawa

Minister imigracji Chris Alexander powiedział, że w ciągu trzech lat Kanada przyjmie 10 000 uchodźców z Syrii. Oświadczenie było odpowiedzią na apel United Nations Refugee Agency o przesiedlenie 100 000 Syryjczyków. Agencja zaznaczyła, że nie ma na świecie miejsca, z którego by uciekało aż tyle osób.

Do Kanady może też przyjechać 3000 uchodźców z Iraku.

Minister zapowiedział też przeznaczenie 90 milionów dolarów na pomoc humanitarną dla regionu okupowanego przez ISIS. 40 milionów trafi do Iraku, 50 – do Syrii.

 

 

Tania ropa zmienia pole gry

Ottawa

Jak wyglądałaby Kanada, gdyby ceny ropy spadły do 40 dolarów za baryłkę? Raczej nie byłaby potęgą energetyczną, o jakiej mówi premier Harper. Póki co nie zanosi się na aż taki spadek cen, ale może się okazać, że jeśli producenci ropy, której koszty pozyskiwania są wysokie (a do takich należy ropa z piasków bitumicznych), nie wycofają się z rynku, cena baryłki będzie jeszcze niższa.

Już przy obecnych cenach projekty rozwoju produkcji paliw z piasków bitumicznych stoją pod znakiem zapytania. Powoli przestają być opłacalne. Rezygnacje wielkich koncernów z takich przedsięwzięć, jak kopalnia Joslyn (inwestycja planowana przez Total), Pierre River (inwestycja Shella) i Corner (inwestycja Statoila), to dopiero początek. Kilka lat temu prognozowano, że produkcja ropy z piasków w ciągu 20 lat podwoi się. Obecnie raczej nikt nie ma złudzeń. Przy obecnej tendencji wkrótce może okazać się, że budowa rurociągów nie jest już tak palącą sprawą jak dotychczas. Niepotrzebne będą też dodatkowe terminale kolejowe.

Odpływu pieniędzy nikt nie odczuje tak mocno jak Alberta. Budżet prowincji w znacznej mierze zależy od eksploatacji złóż ropy. Nowy premier Jim Prentice będzie musiał zdecydować, czy pozostawić wydatki na bieżącym poziomie, czy zacisnąć pasa. Podobna sytuacja miała miejsce w latach 80. Ówczesny premier nie wprowadził cięć, mając nadzieję, że ceny ropy pójdą w górę. Skutkiem był poważny deficyt budżetowy. Alberta wyszła na plus dopiero po zmniejszeniu wydatków na usługi społeczne o 30 proc., na edukację – o 16 proc., a na ochronę zdrowia – o 20 proc.

Budżet to jedno, ale sytuację może też odczuć rynek nieruchomości. Zagrożone są np. ceny powierzchni biurowych w Calgary. Dla koncernów naftowych obniżanie kosztów nie oznacza bowiem jedynie rezygnacji z inwestycji, ale niesie ze sobą zwolnienia pracowników, również zajmujących stanowiska kierownicze.

Podczas gdy Alberta, Saskatchewan i Nowa Fundlandia będą tracić, w dobrej pozycji znajdą się inne części kraju. Sytuacja wygląda korzystnie dla Ontario, w którym już teraz widać ruch w gospodarce. Mieszkamy w prowincji, w której zużycie paliw jest największe. Co za tym idzie, mamy największe oszczędności. Mieszkańcy prowincji będą bardziej skorzy do zakupów. Do tego gdy dolar kanadyjski spadnie poniżej 75 centów amerykańskich, GM i Ford mogą znowu stwierdzić, że Ontario jest dobrym miejscem na rozwój produkcji. Jest szansa, że wzrośnie liczba miejsc pracy w sektorze produkcyjnym.

 

 

Partie muszą się wysilić

Ottawa

W 2015 roku federalne partie polityczne będą musiały bardziej się wysilić i poszukać nowych źródeł finansowania. Nie będą bowiem otrzymywały od rządu dopłat uzależnionych od liczby oddanych na nie głosów. Już od kilku lat dopłaty były zmniejszane, teraz zostaną wyeliminowane.

Partie wiedziały, że ten dzień w końcu nastąpi. Przygotowywały się, rozbudowując system zbierania pieniędzy na finansowanie działalności czy tworząc bazy danych darczyńców. Teraz darczyńcy mogą się spodziewać częstszych próśb o przesłanie pieniędzy.

Pomysł finansowania działalności partii przez podatników pochodzi z 2004 roku, kiedy to Jean Chretien zdecydował, że pieniądze nie mogą pochodzić od przedsiębiorstw i związków. Partie miały być wspierane w zależności od tego, jak sobie poradziły podczas poprzednich wyborów. Im więcej głosów, tym więcej funduszy. W 2011 roku rząd premiera Harpera zmienił te zapisy. W ten sposób ma być bardziej demokratycznie.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
czwartek, 08 styczeń 2015 00:18

Chińczycy kupili kanadyjskie miasto

Bradian – opuszczone miasto w Kolumbii Brytyjskiej położone w Bridge River Valley około 2 godzin

drogi na północ od Whistler – znalazło w końcu nabywcę. Było na sprzedaż od 2010 roku za 995 000

dol. Kupił je chiński deweloper Zhong Ya Group Hebei Canada-China Co.

W mieście stoją 22 budynki. Jego powierzchnia to 50 akrów. Są ulice i pięć hydrantów, sieć

energetyczna i linie telefoniczne – wymagają tylko renowacji.

Agencja, która zajmowała się sprzedażą, przyznała, ze zainteresowanie miastem było bardzo duże.

Interesowali się nim kupcy z całego świata. Chiński deweloper podobno planuje przywrócenie miasta

do życia.

Bradian z założenia miało być przedmieściem Bralorne, w którym ciągle jeszcze wydobywa się złoto.

podzieliło los innego miasteczka w tej okolicy – Pioneer – w którym zamknięto kopalnię.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
środa, 07 styczeń 2015 09:32

Pikantne szczegóły na rumuńskim serwerze

W ciągu ostatniego roku do Canadian Legal Information Institute (CanLII) trafiło prawie 100 skarg

dotyczących ujawniania danych osobowych w związku z wyrokami sądowymi. Osoby, które złożyły

skargi, trafiły na swoje dane w internecie. Orzeczenia sądowe są co prawda informacją publiczną,

jednak nikt się nie spodziewa, że szczegóły spraw – rodzinnych, kryminalnych czy imigracyjnych – będą

dostępne dla wszystkich.

Skargi dotyczyły nie dotyczyły jednak publikacji decyzji sadowych na stronie CanLII, ale na stronie

zarejestrowanej w Rumunii. Jej administratorzy za opłatą mogą szybko usunąć dane osobowe. Na

stronie znalazły się setki decyzji skopiowanych ze strony CanLII w 2012 roku. Problem w tym, że

rumuńska strona zezwala wyszukiwarkom na sprawdzanie zawartości, wobec czego po wpisaniu w

google nazwiska wśród wyników wyszukiwania wyświetlane są informacje o sprawie sądowej.

Sytuacja wywołała kolejną falę dyskusji na temat ochrony danych osobowych. Niektórzy prawnicy

zajmujący się ochroną prywatności przyznają, że CanLII wykonało naprawdę dobrą robotę i przyczyniło

się do przybliżenia systemu prawnego zwykłym obywatelom. CanLII jest organizacją non-profit.

Zamieściła na swojej stronie ponad milion orzeczeń sądów i trybunałów, jednak nie zezwoliła

wyszukiwarkom na przeszukiwanie zawartości. Osoby zainteresowane mogą korzystać z wyszukiwarki

zamieszczonej na stronie i w ten sposób sprawdzać, przy okazji jakich spraw padają ich nazwiska.

CanLII nie może pomóc osobom, które skarżą się na rumuńską stronę. Organizacja kontaktowała się z

komisarzami ds. ochrony prywatności, sądami i departamentami sprawiedliwości.

Na stronie Globe24h znajdują się też dokumenty z sądów m.in. w Meksyku, Hiszpanii czy z Europejskiego

Trybunału Praw Człowieka. Strona jest prowadzona przez osobę podpisaną jako Sebastian Radulescu,

który pisze, że jego celem jest, by informacje były szeroko dostępne i darmowe. Ceny usunięcia danych

osobowych wcześniej były podawane, obecnie administrator wymaga tylko pisemnego zapytania.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie