Goniec

Switch to desktop Register Login

czwartek, 12 czerwiec 2014 19:20

Przegląd tygodnia. Piątek, 13 czerwca 2014

election2014

Wybory 2014 - Kto co obiecywał

Toronto

Czwartek upłynął pod znakiem wyborów parlamentarnych. Przez ostatnie tygodnie partie składały wiele obietnic wyborczych, poniżej zamieszczamy podsumowanie.

Liberałowie planują:

* Zlikwidować 12,5-miliardowy deficyt budżetowy do roku 2017-18,
* Stworzyć we współpracy z przemysłem dziesięcioletni 2,5-miliardowy fundusz na pracę i rozwój,
* Zainwestować 15 miliardów dolarów w transport w GTA i Hamilton, w tym całkowicie zelektryfikować pociągi GO i dobudować linię metra w centrum Toronto,
* Zainwestować 14 miliardów w projekty infrastrukturalne poza GTHA, w tym przeznaczyć miliard dolarów na rozwój tzw. Ring of Fire w północnym Ontario,
* Przeznaczyć 230 milionów dolarów na dostawy gazu ziemnego do oddalonych społeczności, w tym na tereny rolnicze,
* Podnieść podatek dochodowy płacony przez osoby zarabiające więcej niż 150 000 rocznie,
* Stworzyć Ontario Retirement Pension Plan, który mógłby być w przyszłości podłączony do CPP,
* Dalej skracać czas oczekiwania na wizyty lekarskie i zapewnić każdemu mieszkańcowi Ontario łatwy dostęp do lekarza pierwszego kontaktu,
* Zadbać o podwyżki płac wychowawców dzieci pracujących poza systemem szkolnictwa,
* Kontynuować 30-proc. grant na naukę dla uczniów szkół wyższych,
* Budować nowe kampusy i stworzyć miejsca do nauki dla dodatkowych 15 000 studentów,
* Zwiększyć liczbę miejsc na stażach i praktykach.

Konserwatyści obiecują:

* Stworzyć milion nowych miejsc pracy w ciągu 10 lat (jeśli rząd będzie po prostu kontynuował obecną politykę z ostatniej dekady liczba miejsc pracy zwiększy się o 523 000),
* W ciągu 4 lat zlikwidować 100 000 etatów w sektorze publicznym, a potem utrzymywać liczbę urzędników proporcjonalną do liczby ludności w Ontario (dodanie 43 184 etatów w ciągu kolejnych 4 lat),
* Zlikwidować College of Trades i w ten sposób stworzyć 170 240 miejsc pracy,
* Zmniejszyć podatek od firm do 8 proc. – dodatkowe 119 808 etatów,
* Po zbilansowaniu budżetu obniżyć podatek dochodowy o 10 proc. – dodatkowe 47 080 miejsc pracy,
* Wprowadzić nadzór prowincji nad połączeniami kolejowymi i głównymi autostradami w GTA, stworzyć linię ekspresową łączącą Etobicoke ze Scarborough, rozbudować autostrady i rozwinąć linie GO (dodatkowe 96 000 etatów),
* Obniżyć opłaty za prąd, w tym celu zmniejszyć biurokrację w Hydro One i Ontario Power Generation, zlikwidować dopłaty do energii słonecznej i wiatrowej, zmniejszyć liczbę agencji zajmujących się elektrycznością (dodatkowe 40 384 etaty),
* Zlikwidować restrykcje dla biznesu (np. opłaty ekologiczne za recykling) – dodatkowe 84 800 etatów,
* Rozwijać Ring of Fire (dodatkowe 4400 etatów),
* Podpisać umowy o wolnym handlu z Kolumbią Brytyjską, Albertą i Saskatchewan (dodatkowe 1592 etaty),
* Wyeliminować deficyt budżetowy do roku 2016-17,
* Zmniejszyć liczbę ministerstw z 27 do 16,
* Wprowadzić dwuletnie zamrożenie płac urzędników państwowych, w tym posłów, zamrożenie płac byłoby zawarte w ponad 4000 umów zbiorowych pracowników sektora publicznego,
* Zwiększyć wymagania w szkołach dotyczące czytania, pisania i matematyki, wprowadzić program nauczania z finansów, rozbudować programy nauczania matematyki, zatrudnić więcej wyspecjalizowanych nauczycieli matematyki w klasach 4-6.

Nowi Demokraci chcą:

* Wprowadzić podwyżki podatku od firm z 11,5 do 12,5 proc., obniżyć przy tym podatek płacony przez małe przedsiębiorstwa do 3 proc.,
* Zlikwidować deficyt do roku 2017-18,
* Zmniejszyć podatki płacone przez firmy, które tworzą miejsca pracy (nawet do 5000 dol. od pracownika),
* Obniżyć składki na ubezpieczenia samochodów o 15 proc.,
* Stworzyć dziesięcioletni fundusz wartości 29 miliardów dolarów z przeznaczeniem na rozwój transportu,
* Znieść prowincyjną część HST od rachunków za prąd, połączyć cztery agencje zajmujące się sprzedażą prądu,
* Skrócić czasy oczekiwania w izbach przyjęć dla nagłych przypadków (więcej praktykantów wśród pielęgniarzy i pielęgniarek),
* Zagwarantować pacjentom wypisywanym ze szpitala otrzymanie domowej pomocy medycznej w ciągu 5 dni (jeśli tego potrzebują),
* Wprowadzić ulgę podatkową w wysokości 1275 dol. na opiekę domową dla seniorów,
* Otworzyć 50 całodobowych przychodni medycyny rodzinnej,
* Zatrudnić do 1000 asystentów nauczycieli,
* Zamrozić opłaty za college'e i uniwersytety, znieść oprocentowanie pożyczek studenckich i zmniejszyć zadłużenie absolwentów kierunków medycznych, którzy będą pracować w niszowych obszarach,
* Wprowadzić stanowiska ministra ds. oszczędności (w celu zaoszczędzenia 600 milionów rocznie),
* Przywrócić połączenie pasażerskie Ontario Northland Rail.

 

 

 

Posłowie federalni z NDP powinni zwrócić 1,17 miliona dolarów – to parlamentarne pieniądze, które niesłusznie wydano na cele partyjne. Taką decyzję podjęła tajna komisja Izby Gmin. Samej Izbie należy się 36 000, a pozostała część powinna trafić do Canada Post. W sprawie chodzi o prawie 2 miliony ulotek rozesłanych przez posłów do mieszkańców 26 okręgów wyborczych, w tym do czterech okręgów, w których rok temu odbywały się wybory uzupełniające. Komisja zajmuje się jeszcze pensjami pracowników biur NDP w Montrealu, Quebec City i Toronto.

•••

Nova Bus z Quebecu podał, że otrzymał od TTC zamówienie o wartości 32,6 miliona dolarów na autobusy z silnikiem Diesla. Dostawa 55 pojazdów ma się rozpocząć w 2015 roku. Autobusy będą składane w głównym zakładzie produkcyjnym w St-Eustache w pobliżu Montrealu. Będzie do nich wstawiona specjalna przegroda oddzielająca kierowcę od pasażerów. Nova Bus jest częścią Volvo Group. Produkuje pojazdy transportowe również z napędem hybrydowym-elektrycznym i na gaz.

•••

Statistics Canada podaje, że kanadyjskie firmy sprzedały w zeszłym roku przez Internet towary i usługi wartości 136 miliardów dolarów. W 2012 roku były to 122 miliardy. Większość, 61 proc., to podobnie jak rok wcześniej sprzedaż hurtowa oraz z przemysłu produkcyjnego i handlu detalicznego. Wzrost zauważono w usługach – od 11 do 13 proc. Większość sprzedały duże firmy, zatrudniające powyżej 100 osób. 46 proc. wszystkich kanadyjskich przedsiębiorstw ma jakąś stronę internetową, a w przypadku dużych firm odsetek ten dochodzi nawet do 91 proc. Strona jednej na pięć firm jest przystosowana do wyświetlania na ekranach telefonów komórkowych. Wśród przedsiębiorstw, które oferują produkty i usługi online, prawie jedna czwarta zamówień składana jest przez Internet. 47 proc. firm sama robi zakupy przez Internet.

•••

Liberałowie przepraszają Tima Hudaka za ulotkę krążącą w Internecie, na której lider konserwatystów jest przedstawiony jako Joker z Batmana, który śmieje się w momencie, gdy za jego plecami eksploduje szpital. Ulotka została rozesłana przez twórców kampanii Stevena Del Deluca. List w sprawie zdjęcia wystosowali do kandydata menedżerowie kampanii Hudaka. Domagają się wycofania ulotki z obiegu i publicznych przeprosin od Kathleen Wynne, Dela Deluca i szefów kampanii Davida Herle'a i Deb Matthews. Wynne powiedziała, że ulotka jest nieakceptowalna i niezgodna z linią kampanii jej partii.

•••

Ciąg dalszy protestów nauczycieli w Kolumbii Brytyjskiej. Pedagodzy zagłosowali za strajkiem na pełną skalę (86 proc. głosów na tak). Związek prosi tylko, by powiadomili o akcji strajkowej trzy dni przed jej rozpoczęciem. Prezes Federacji Nauczycieli Jim Iker zaznacza, że jakkolwiek nauczyciele są gotowi, nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. Do końca roku szkolnego zostało już tylko parę tygodni. Jak nigdy dotąd solidarność z nauczycielami wyrażają rodzice uczniów – rozumieją, że ważą się losy jakości edukacji i sprawiedliwego traktowania pedagogów. Federacja ciągle ma nadzieję na osiągnięcie porozumienia z rządem. Minister edukacji Peter Fassbender mówi, że nie jest zaskoczony wynikiem głosowania. Dodaje, że w przypadku szerszej akcji strajkowej ministerstwo dopilnuje, by egzaminy przebiegały bez zakłóceń, a świadectwa były przygotowane terminowo. Podczas każdego tygodnia strajku rotacyjnego rząd oszczędza 12 milionów dolarów plus około 5 milionów z cięć pensji.

 

 

 

Trudeau obiecuje prześwietlić rząd

Ottawa

Justin Trudeau chce, żeby obywatele mieli łatwiejszy dostęp do tego, co się dzieje w rządzie.

Dlatego złożył prywatną inicjatywę poselską zawierającą poprawki do Access to Information Act. Według ustawy, komisarz ds. informacji będzie mógł żądać ujawniania dokumentów. Obecnie może on tylko próbować nakłaniać rząd do udostępniania informacji. Jeśli wysiłki będą bezowocne, może skierować sprawę do sądu najwyższego.

Trudeau sugeruje też zmianę języka, jakim pisana jest ustawa, by wskazać, że rząd musi być "domyślnie otwarty na przekazywanie informacji". Wtedy oznacza to zmianę podejścia i utajnianie przestałoby być na porządku dziennym.

Lider liberałów zamierza też znieść opłaty za wnioski o udostępnienie dokumentów. Zostawia tylko wstępną w wysokości 5 dol. za złożenie podania. Pieniądze mają być jednak zwrócone, jeśli rząd nie odpowie w ciągu 30 dni. Do tego spotkania niektórych komisji parlamentarnych przestałyby być tajne.

Debata i głosowanie nad pomysłem będzie możliwe dopiero jesienią.

 

 

Biskupi silnym głosem przeciwko eutanazji

Quebec City

Księża biskupi Quebecu wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec ustawy zezwalającej w tej kanadyjskiej prowincji na tzw. eutanazję jako "medycznego wsparcia umierania".

Wystosowali w tej sprawie specjalne oświadczenie, w którym apelują o głośne TAK dla ludzkiego życia.

"Przyjęcie ustawy zezwalającej na tzw. eutanazję pod koniec życia jako »medycznego wsparcia umierania« budzi w nas głębokie rozczarowanie i poważne zaniepokojenie" – to słowa księży biskupów Quebecu, które znajdujemy w specjalnym oświadczeniu wydanym po tym, jak przewodniczący parlamentu tej kanadyjskiej prowincji podpisał prawo legalizujące tzw. eutanazję.

Nie jest jednak przesądzone, iż nowe przepisy wejdą w życie. Kanadyjska konstytucja zakazuje bowiem tzw. eutanazji, a prawa stanowe muszą być z nią zgodne. Księża biskupi przypominają, że wobec oczywistego bólu i cierpienia, jakie dotyka osoby w stanach agonalnych, właściwą odpowiedzią społeczeństwa i medycyny powinna być opieka paliatywna. Ważne jest, aby ten ostatni etap życia, chory mógł przeżyć w pełni człowieczeństwa i godności.

– Chory chce umrzeć tylko wtedy, kiedy boi się bólu, kiedy boi się samotności. Jeżeli się te obawy rozwieje, każdy człowiek chce żyć jak najdłużej można. Zniesienie bólu to jest zadanie dla lekarza, a odpowiednia, uważna opieka lekarska, walka z samotnością to zadanie dla rodziny, dla społeczeństwa i dla przyjaciół. I tak naprawdę wygodnie jest społeczeństwu – osobie, która przeszkadza, bo trzeba wokół niej chodzić – po prostu zachęcić ją, żeby odeszła, że przeszkadza wszystkim. I jeżeli taką ukrytą presję wywierają wszyscy, to każdy człowiek myśli: "no tak, ja się usunę i chcę umierać" – mówił prof. med. Grzegorz Raczak.

Dotychczas na świecie zbrodniczy proceder, jakim jest tzw. eutanazja, zalegalizowały Holandia, Belgia i Luksemburg. Zatem dziś w sposób szczególny ważna i potrzebna jest promocja życia. A jednocześnie krytyka coraz to powszechniejszej kultury, godzącej w ludzkie życie oraz rodzinę, opartą na prawdziwych wartościach.

– To, że społeczeństwa zachodnie mówią, że jesteśmy zaściankiem, bo wykazujemy ludzkie odruchy, że trzeba się chorym opiekować w cierpieniu wbrew naszemu wygodnictwu, to ja wolę być takim zaściankiem niż takim nowoczesnym członkiem zachodniego społeczeństwa. W tej chwili powszechny pęd za pieniądzem, pęd za karierą kosztem rodziny, dzieci, rodziców, to na pewno coś, czego nie powinniśmy pochwalać ani się z tym identyfikować. Nie warto pędzić do każdej nowoczesności. Ta nowoczesność jest naprawdę zła i myślę, że czas też będzie to weryfikował – dodał prof. med. Grzegorz Raczak.

 

 

Lobby zadziałało skutecznie 

Vancouver

Tysiące prawników z Kolumbii Brytyjskiej głosowało za rezolucją sprzeciwiającą się kwietniowej decyzji B.C. Law Society dotyczącej akredytowania wydziału prawa chrześcijańskiego w Trinity Western University. Szkoła jest krytykowana za stosunek do związków homoseksualnych.

Spośród 13 000 członków stowarzyszenia 3210 było za rezolucją, 968 – przeciw. Rezolucja nie jest jednak wiążąca, czyli nie wycofuje akredytacji.

Decyzję musi podjąć rada zarządzająca organizacją.

Wśród przepisów uniwersyteckich znalazł się zapis zakazujący studentom angażowania się w związki homoseksualne. Część członków stowarzyszenia uznaje go za dyskryminujący.

Władze TWU odpierają zarzuty, twierdząc, że szkole należy się poszanowanie wolności religijnej. W wolnym społeczeństwie wiara absolwentów TWU nie powinna być przeszkodą w ich karierze prawniczej.

 

 

Pacific Future Energy Corp. z Vancouveru zamierza zbudować na północnym wybrzeżu Kolumbii Brytyjskiej rafinerię, która połączy Kanadę z rynkami azjatyckimi. Ma być też najbardziej ekologiczną rafinerią na świecie. Inwestor podkreśla, że chce się uczyć na błędach innych, dlatego od początku stawia na współpracę z ludnością rdzenną. Co do założeń proekologicznych emisja netto dwutlenku węgla ma być bliska zeru, a zakład ma wprowadzać odpady do obiegu wtórnego. Dzienna moc przerobowa ma wynosić milion baryłek ropy. Lokalizacja rafinerii będzie wyłoniona w ciągu pół roku. Pod uwagę brane są trzy miejsca – jedno w okolicy Kitimat oraz dwa na północ od Prince Rupert. Budowa zajęłaby 7-9 lat, licząc od chwili obecnej. Teraz decyzja musi zapaść w Ottawie. Inną możliwością jest budowa przez Enbridge Inc. rurociągu przez Northern Gateway. Projekt budzi szereg kontrowersji – przede wszystkim chodzi o to, że tankowce, by wypłynąć na Pacyfik, będą musiały przepłynąć przez Douglas Channel. Według propozycji Pacific Future tankowcami do Azji będą transportowane już oczyszczone produkty naftowe, a nie ciężka ropa. Ma to być bezpieczniejsze dla środowiska.

•••

Chilliwack Cattle Sales, największa farma w Kanadzie produkująca mleko, ma zwolnić ośmiu pracowników, którzy źle obchodzili się z krowami. Ich zachowanie zostało nagrane i trafiło do telewizji. Zarząd farmy zapewnia, że takie rzeczy więcej się nie powtórzą. Film ukrytą kamerą nagrała grupa non-profit Mercy for Animals Canada. Widać, jak krowy są bite kijami i łańcuchami, kopane i popychane. Mają rany i są podnoszone na łańcuchach za szyje. Farma mówi też o wprowadzeniu dłuższych szkoleń dla nowych pracowników oraz dodatkowe kursy dla obecnych. Do tego na terenie mają być zainstalowane kamery. British Columbia Society for the Prevention of Cruelty to Animals (BCSPCA) wszczęło dochodzenie przeciwko Chilliwack Cattle Sales. Władze farmy chętnie współpracują. Być może do sprawy włączy się prokuratura.

•••

Canadian Centre for Policy Alternatives i Rideau Institute opublikowały w poniedziałek raport, w którym twierdzą, że używanie jednosilnikowych myśliwców F-35 w odległych rejonach kraju, szczególnie na północy i w Arktyce, jest niebezpieczne. Koszt F-35, które mają zastąpić CF-18, już dawno przekroczył plany. Minister prac publicznych Diane Finley powiedziała w Izbie Gmin, że nie podjęto jeszcze decyzji, czy rząd będzie trwał przy kontrowersyjnym zakupie, czy też rozpocznie nową procedurę przetargową z poszanowaniem wszystkich zasad konkurencji. Przedstawione studium nie formułuje wytycznych dla rządu, pokazuje raczej możliwości i zasięg, porównując F-35 i CF-104 Starfighter (również jednosilnikowy). Tych ostatnich używano w kanadyjskim wojsku przez 26 lat od lat 60. do 80. Armia miała 238 maszyn, wypadkom uległo 110. Za jedną czwartą przyczyn wypadków uznano zderzenie z ptakiem. Zginęło 39 pilotów. Teraz wygląda na to, że rząd zapomniał, czego się wtedy nauczył. W 2010 roku, gdy rząd Harpera zdecydował o przyszłości programu, urzędnicy twierdzili, że nie ma żadnych raportów potwierdzających większą wypadkowość danego typu samolotów. Podobno jednak dane amerykańskie jasno pokazują, że odrzutowce jednosilnikowe rozbijają się częściej. Wytwórca i rząd jednym głosem twierdzili, że obecnie produkowane silniki są bardziej niezawodne niż kiedyś.

 

 

Sprawdź, czy jesteś bogaty

Ottawa

W środę opublikowano ostatnie wyniki National Household Survey dotyczące 2011 roku. Wynika z nich, że najbogatsi z bogatych są żonaci biali mężczyźni w średnim wieku.

Mediana dochodu na rodzinę wynosi 76 000 dol. i generalnie jest wyższa na zachodzie niż na wschodzie. Oznacza to, że tyle samo rodzin ma dochody wyższe i niższe niż 76 000. W przypadku osób samotnych mediana dochodu wynosi 27 600. Z kolei średni dochód wynosi 38 700.

10 proc. najbogatszych zarabia ponad 80 400, a superbogaci (1 proc. społeczeństwa) – 191 100. Tych ostatnich jest 272 600.

Obraz najbogatszych różni się od portretu przeciętnego Kanadyjczyka, który wyłonił się z poprzednich części ankiety. Wcześniej widać było populację, coraz bardziej zróżnicowaną rasowo, otwartą na najwymyślniejsze modele rodziny. Coraz większą rolę w miejscach pracy odgrywały kobiety.

Najbogatsi to jednak w przeważającej większości mężczyźni w wieku od 45 do 54 lat, żonaci lub żyjący w stałym związku partnerskim. Okazuje się, że opłaca się uczyć – ponad dwie trzecie najlepiej zarabiających skończyło uniwersytety (w odniesieniu do ogółu ludności po studiach jest to 20,9 proc.).

Grupa najbogatszych odzwierciedla póki co tradycyjne wartości i modele, ale w kolejnych latach może się to zmieniać w miarę przemian społecznych.

Okazuje się też, że drugie pokolenie imigrantów zarabia sporo powyżej mediany.

Patrząc na drugi koniec, 10 proc. najbiedniejszych najczęściej mieszka w miastach (najwięcej jest ich w Montrealu). Najbiedniejsze dzielnice są znane z dużej liczby przedstawicieli mniejszości etnicznych, imigrantów nowo przybyłych do Kanady i rodziców samotnie wychowujących dzieci.

Krajowa mediana pełnoetatowego pracownika to 50 699 dol., w przypadku przedstawiciela mniejszości narodowej lub etnicznej jest to 45 128. Dla ludności rdzennej – 41 684.

Najlepiej zarabia się w Albercie. W Fort McMurray i okolicach mediana dochodu na rodzinę wynosi 186 782 dol.

Część ankiety dotycząca dochodów była nieobowiązkowa. Dlatego trudno porównywać wyniki z tymi z 2006 roku. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że chętniej wypełniały ją osoby dobrze zarabiające.

Statistics Canada zwraca jednak uwagę, że nieco więcej rodzin niż w 2006 roku posiada domy (69 proc.). Jednak 25,2 proc. gospodarstw domowych wydaje na mieszkanie ponad 30 proc. zarobków. Utrzymanie domu najdroższe jest w Toronto (średnio 1366 dol. miesięcznie), najtańsze – w Trois-Rivieres (697 dol.). 58,6 proc. ankietowanych spłaca kredyt na dom.

 

 


Kto daje i odbiera, ten...

Ottawa

Minister imigracji Chris Alexander powiedział, że Kanadyjczycy są zdania, iż podwójni obywatele, którzy dopuszczą się zdrady stanu, aktu terroru czy szpiegostwa, powinny być pełnoprawnie pozbawiani obywatelstwa. Posłowie opozycji atakują ministra w związku z nową ustawą o obywatelstwie, a zwłaszcza za rozszerzenie listy powodów, z jakich można daną osobę obywatelstwa pozbawić. Obecnie ustawa jest w Senacie. Andrew Cash z NDP, krytyk ds. multikulturowości, podkreślił, że może to oznaczać wydalenie osoby do kraju, z którym w rzeczywistości nie ma nic wspólnego.

Wątpi, by takie zapisy były zgodne z konstytucją.

 

 

Dzięki nowej ustawie policja może wszystko

Ottawa

Eksperci ds. prywatności ostrzegają, że nowa ustawa o zapobieganiu cyberprzemocy daje policji dostęp do prywatnych komputerów i telefonów komórkowych. Podobny błąd popełniono w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska agencja bezpieczeństwa (National Security Agency – NSA) otrzymała tak wiele możliwości działania, że teraz, po opublikowaniu doniesień o programach, Kongres stara się ukrócić jej działania.

Ustawą C-13 zajmuje się obecnie parlamentarna komisja sprawiedliwości. Potocznie nazywa się ją ustawą o przeciwdziałaniu przemocy internetowej (cyberbullying), głośno mówi się o przypadkach nękanych nastolatków, którzy odebrali sobie życie, ale w rzeczywistości w tekście ustawy nie pojawiają się słowa "cyber" i "bully".

Jeśli prawo zostanie zatwierdzone, policja będzie mogła zdalnie włamywać się do komputerów i innych urządzeń przenośnych, czy nawet samochodów, by śledzić ich położenie i zbierać dane. Co więcej, po uzyskaniu zgody sądu agencje policyjne będą uprawnione do instalowania wirusów i zakłócania pracy urządzeń osób podejrzanych o przestępstwa kryminalne. Ustawa rozszerza definicję "urządzenia śledzącego" i dodaje do Kodeksu karnego zapis o "urządzeniu przechowującym transmitowane dane". Departament Sprawiedliwości i nie komentuje tych zmian, tłumacząc, że rodzaj urządzenia zależy od prowadzonych działań.

Obecnie, gdy policja chce sprawdzić dane przechowywane przez podejrzanego, musi uzyskać nakaz zatrzymania jego telefonu czy komputera. W przypadku śledzenia pojazdu lub osoby potrzebny jest odpowiedni nakaz zainstalowania urządzenia GPS. Teraz policja będzie mogła korzystać zdalnie z oprogramowania i np. wysyłać maile z wirusami otwierającymi dostęp do danego komputera.

Kanada nie będzie pierwsza. Niemieckie i amerykańskie agencje śledcze już teraz wysyłają podejrzanym swoje wirusy.

 

 

Torontończyk oskarżony o szpiegostwo w Chinach

Pekin

Torontończyk mieszkający w Chinach, Ryan Collins, mówi, że został bezprawnie osadzony w więzieniu, gdy odmówił szpiegowania w Kanadzie. W 2010 roku przeprowadził się do Shenzhen. Zakochał się i pracował, naprawiając komputery.

W pewnym momencie szef firmy oferującej oprogramowanie zwrócił się do niego z poważną propozycją. Chciał, by Collins przy pomocy jednego z programów wkradł się do komputerów rządowych Kanady i umożliwił Chinom szpiegowanie.

Mężczyzna odmówił i zerwał kontakty z firmą. Wtedy został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa i pobity w więzieniu. Przetrzymywano go przez 8 dni, potem jego rodzina zapłaciła równowartość 1000 dolarów kanadyjskich kaucji. Teraz stara się zebrać pieniądze na jego podróż do ojczyzny. Żyje w strachu – szef firmy software'owej groził mu, że przyjdzie do niego do domu i go zastrzeli.

 

 


Płakali wszyscy jak jeden mąż

Moncton

We wtorek odbył się pogrzeb policjantów RCMP zastrzelonych w zeszłym tygodniu w Moncton. Wzięli w nim udział gubernator generalny David Johnston i premier Stephen Harper, który wyraził smutek całego kraju z powodu tego, co się stało. Powiedział, że atak na policjanta to atak na całe społeczeństwo.

Funkcjonariusze Fabrice Georges Gevaudan, Dave Joseph Ross i Douglas James Larche zostali pochowani ze wszystkimi honorami. W uroczystościach wzięły udział tysiące policjantów z RCMP i innych służb z całej Kanady, a także z Wielkiej Brytanii. Byli wśród nich także postrzeleni Éric Stéphane J. Dubois i Marie Darlene Goguen.

Trumny do Moncton Coliseum wnieśli policjanci w strojach galowych. Wokół panowała cisza. Pierwsze przemówienie wygłosił komisarz RCMP w Nowym Brunszwiku Roger Brown. Poprosił też wszystkich o pomoc rodzinom zabitych. Inni funkcjonariusze mówili, że czują się zaszczyceni tym, że mogli pracować ze zmarłymi kolegami. Opisywali ich w wielu ciepłych słowach. Głos zabrali też komisarz RCMP Bob Paulson, brat Douglasa Larche'a i szwagier Dave'a Rossa.

Uroczystość trwała trzy godziny. Była dopasowana do wyznań wszystkich trzech policjantów (z których jeden był katolikiem, drugi – baptystą, a trzeci – niewierzącym). Flagi, którymi były przykryte trumny, przekazano wdowom po zmarłych.

Przebieg uroczystości pogrzebowych można było obserwować na 10 ekranach rozmieszczonych w mieście.

 

 

Wewnętrzna robota w TTC

Toronto

Policja z Toronto postawiła w stan oskarżenia czterech mężczyzn, z których trzech to byli lub obecni pracownicy TTC, w związku z kradzieżami i defraudacją sprzętu wartego setki tysięcy dolarów. Funkcjonariusze weszli do sześciu posiadłości w Toronto, Mississaudze i Penetanguishene w środę.

Aresztowali Amadeo Cuschieriego, 55 l., Macieja Zycha, 49 l., i Steve'a Cuschieriego, 34 l., z Mississaugi oraz Dana Dorona, 50 l., z Toronto. Ten ostatni nigdy nie pracował w TTC. Obecni pracownicy TTC zostali zawieszeni bez prawa do otrzymywania pensji.

Policja ma nakazy aresztowania jeszcze dwóch osób. CEO TTC Andy Byford mówi, że zatrzymań może być więcej. Aresztowani mężczyźni przez szereg lat kupowali za publiczne pieniądze narzędzia, by potem założyć firmę i ubiegać się o wielomilionowe kontrakty od TTC.

Aresztowania są wynikiem śledztwa prowadzonego przez policję od jesieni 2013 roku. Wcześniej, od 2008 roku, TTC prowadziło działania na własną rękę. Pierwsze doniesienie o nadużyciach pochodziło od pracownika, który zauważył nieprawidłowości.

 

 

Zastępca zastępcy burmistrza

Toronto

Rada miejska Toronto zagłosowała za wnioskiem zastępcy burmistrza Norma Kelly'ego, by wyznaczyć jego zastępcę. Z 39-osobowej rady tylko 3 osoby były przeciw. Kelly planuje wziąć urlop w przyszłym tygodniu. Zasugerował, by podczas jego nieobecności obowiązki burmistrza pełnił radny Mike Del Grande. Kelly wskazał na osobę, która ma duże doświadczenie w radzie, a jednocześnie nie startuje w najbliższych wyborach. Normalnie zastępca burmistrza nie musi składać podobnego wniosku, bo według przepisów, rada powinna zebrać się i wyłonić zastępcę podczas specjalnego spotkania. Kelly chciał jednak uniknąć dodatkowej pracy i tracenia czasu.

Rada wyznaczyła też jednogłośnie Valerie Jepson na nowego komisarza ds. etyki (początek kadencji 6 września) i Beverly Romeo-Beehler na nowego audytora generalnego (kadencja od 16 grudnia).

 

 

McCallion, jak to McCallion

Mississauga

Burmistrz McCallion kolejny raz zabrała głos w sprawie wyborów i zaatakowała konserwatystów, a poparła liberałów. Wysłała list otwarty (opatrzony znakiem miasta, z miejskiego adresu e-mail) do mediów, w którym potępiła Hudaka za przerzucanie kosztów na władze miast. Przywołała podobne przypadki z historii. Wypomniała sprzedaż autostrady 407 prywatnej firmie i skarżyła się, że ostatni rząd konserwatywny kazał zapłacić regionowi Peel 769 milionów, by pomóc Toronto pokryć koszty socjalne miasta (wcześniej mieszkania socjalne decyzją konserwatystów znalazły się w gestii miast).

Co do rządów liberałów i przeniesienia budowy elektrowni pani burmistrz wspomniała tylko, że mieszkańcy i radni Mississaugi i Oakville nie zgadzali się na inwestycje.

W ostatnich dniach przeciwko konserwatystom i za liberałami wypowiadali się burmistrz Kitchener Carl Zehr i zastępca burmistrza Toronto Norm Kelly.

 

 

Wyjątkowo dobry rok w oświacie Peel

Peel

Rada szkół publicznych regionu Peel jednogłośnie zatwierdziła plan wydatków na rok szkolny 2014–15. Wydatki wyniosą 1,7 miliarda dolarów. Ten rok jest wyjątkowo dobry, ponieważ wpływy wzrosną o 77 milionów. Rząd ma przekazać 3,9 miliona rocznie przez najbliższe cztery lata na edukację uczniów o specjalnych potrzebach. Ta gałąź szkolnictwa była rocznie niedofinansowana na 14 milionów dolarów. Widać więc, że mimo zastrzyku pieniędzy, funduszy i tak będzie brakowało.

W nowym budżecie znalazły się 452 000 dol. na Early Childhood Educators, 300 000 na wsparcie uczniów o specjalnych potrzebach i z problemami ze zdrowiem psychicznym, 45 000 na promocję programów szkół z regionu, 850 000 na zajęcia ponadprogramowe, 1,2 miliona na dowóz uczniów klas 1 i liceów oraz 1,3 miliona na unowocześnienie starych budynków szkolnych. Aby zbilansować budżet, wykorzystano 1,5 miliona z rezerw.

Około 82 proc. wydatków stanowią pensje dla pracowników, z tego 68,6 proc. – wynagrodzenia dla nauczycieli.

 

 

Bankierzy wyceniają drzewa

Toronto

TD Bank szacuje, że drzewa w Toronto dla lokalnej gospodarki mają wartość 7 miliardów dolarów. Nie tylko ładnie wyglądają, odgrywają ważną rolę dla środowiska, zdrowia mieszkańców i ogólnie przyczyniają się do podniesienia jakości życia.

W granicach miasta znajduje się ponad 10 milionów drzew co najmniej 116 gatunków. Pokrywają one około 30 proc. powierzchni Toronto (190 kilometrów kwadratowych). Na kilometr kwadratowy przypada średnio 160 000 drzew, cztery drzewa na mieszkańca.

Kwota 7 miliardów dolarów wzięła się z wyliczenia, ile kosztowałoby posadzenie takiej liczby drzew. Autorzy raportu uwzględnili też rolę drzew, które są pomocne, gdy pada deszcz lub śnieg. Każdego roku torontońskie drzewa zatrzymują około 25 milionów metrów sześciennych wody. Gdyby ich nie było, miasto za odprowadzenie dodatkowej wody musiałoby zapłacić 53 miliony dolarów. Drzewa pomagają też w walce z zanieczyszczeniami. Do tego zimą chronią przed wiatrem i wychłodzeniem, a latem – dają cień. Efekt chłodzenia dawany przez jedno młode drzewo można porównać do 10-pokojowego klimatyzatora pracującego 20 godzin dziennie.

Oznacza to, że pieniądze, które miasto inwestuje w zieleń, są dobrze zagospodarowane.

 

 

Deweloperzy lekko na hamulcu

Toronto

Na rynku nieruchomości zauważa się dużą lukę między liczbą uzyskiwanych pozwoleń na budowę a liczbą mieszkań oddawanych do użytku przez deweloperów. Od kwietnia 2013 do kwietnia 2014 różnica ta wynosiła 17 500. Ekonomiści banku centralnego podejrzewają, że deweloperzy w ten sposób dopasowują swoje plany budowlane do popytu. Wcześniej zauważano, że np. w Toronto czy generalnie w Quebecu oddaje się więcej condominiów niż jest klientów na nie.

Z ostatnich danych CMHC wynika, że w maju powstało jednak więcej domów i condominiów, niż przewidywano. Analitycy rynku spodziewali się spadków, tymczasem nastąpiły wzrosty. Mówią, że rynek jest nasycony, w Ottawie, Montrealu, Quebec City, Toronto, Edmonton, Reginie i Saskatoon już teraz condominia czekają na kupujących. Ich liczba jest względnie ustabilizowana, ale pozostaje na wysokim poziomie.

Tymczasem według opublikowanych ostatnio prognoz Royal Banku, wzrost gospodarczy w tym roku ma wynieść 2,4 proc., a w przyszłym – 2,7. Sprzyja temu słabość naszego dolara i zapotrzebowanie w USA na kanadyjskie towary eksportowe. Na rynku krajowym też ma być nieźle, zwolnić mają jedynie nieruchomości. Ekonomiści mówią też o szybszym wzroście płac.

Loonie spada od 2012 roku. Ostatnio nieco zwyżkował (do poziomu 92 centów amerykańskich), a według prognoz pod koniec 2015 roku ma kosztować 85 centów.

Bank dodaje jednak, że wzrost gospodarczy może przełożyć się na tworzenie nowych miejsc pracy jedynie w Albercie. Tam wzrost gospodarczy w tym roku może dojść do 3,7 proc., a w przyszłym – do 3,5. Zatrudnienie w 2014 roku wzrośnie prawdopodobnie o 2,9 proc., czyli trzy razy więcej niż średnio w kraju. Sytuację tę odzwierciedla piątkowy raport Statistics Canada za ostatnie 12 miesięcy – z 85 500 nowych miejsc pracy 71 200 przybyło w Albercie.

W Ontario wzrost gospodarczy ma wynieść w tym roku 2,3 proc., miejsc pracy będzie zaledwie o 0,9 proc. więcej niż rok temu.

 

 

Unifor Local 87-M, zrzeszający dziennikarzy m.in. z "The Globe and Mail", "Toronto Star" i "Toronto Sun" (ale nie z The Canadian Press i CBC), nawołuje swoich członków, by nie głosowali na Partię Konserwatywną. Szef związku Paul Morse tłumaczy, że tradycyjnie nie zabiera głosu podczas kampanii, ale w tym roku nie może dłużej milczeć.
Związek rozesłał do swoich 2600 członków nagranie wymierzone przeciwko planom dotyczącym pracy i zatrudnienia przedstawianym przez Tima Hudaka. Działania Unifor potępili wyżsi politycy, w tym szef skarbu państwa Tony Clement czy minister Jason Kenney. Krytyczne opinie na Twitterze opublikowali też sami dziennikarze.
Tydzień wcześniej podobną akcję podjął związek reprezentujący pracowników policji prowincyjnej.

•••

Do poniedziałku wieczorem frekwencja podczas wcześniejszego głosowania w wyborach prowincyjnych wypadała poniżej oczekiwań. Była o sześć procent niższa niż w tym samym okresie podczas wyborów w 2011 roku. W ogóle frekwencja w ostatnich wyborach była rekordowo niska, do urn poszło tylko 48 proc. uprawnionych. Wtedy jednak wcześniejsze głosowanie trwało 10 dni, tym razem – 7. Małe zainteresowanie wcześniejszym głosowaniem nie musi jednak przesądzać o ostatecznej frekwencji. Można je tłumaczyć niezdecydowaniem wyborców, którzy czekają z decyzją do ostatniej chwili. W kwietniu w Quebecu zaczęło się dobrze – wcześniej do urn poszło 16 proc. więcej wyborców niż poprzednio – a całkowita frekwencja była niska. Frekwencja w wyborach prowincyjnych w Ontario systematycznie spada od co najmniej 25 lat. Wtedy Elections Ontario zleciło analizę, dlaczego tak mało osób skorzystało z prawa wybierania swoich przedstawicieli w parlamencie. Rekord padł w 2008 roku w Albercie, kiedy w głosowaniu prowincyjnym wzięło udział jedynie 40,6 proc. uprawnionych. Nie najlepiej było też w ostatnich latach w Manitobie, na Wyspie Księcia Edwarda oraz w Nowej Fundlandii i Labradorze.

•••

Z powodu uchwalonej w zeszłym tygodniu ustawy o eutanazji Quebec nie stanie się raczej mekką dla pragnących zakończyć życie, ale być może niektórzy nieuleczalnie chorzy zaczną rozważać możliwość przeprowadzki. Według ustawy 52 o opiece paliatywnej, lekarz, który otrzymał zgodę od pacjenta, będzie mógł podać mu leki powodujące śmierć. Aby podlegać opiece paliatywnej, chory musi spełniać szereg warunków. Przede wszystkim musi być ubezpieczony – musi posiadać kartę prowincyjnego ubezpieczenia zdrowotnego (czyli musi być stałym lub czasowym rezydentem Quebecu). Kartę można wyrobić po kilku miesiącach. Odróżnia to Quebec od szwajcarskiej kliniki Dignitias. Aby być do niej przyjętym, nie trzeba spełniać żadnych wymagań dotyczących zamieszkania. W ulotkach kliniki można przeczytać, że z punktu widzenia etyki niedopuszczalne jest segregowanie pacjentów, którzy cierpią, na podstawie tego, skąd pochodzą. W Europie ustawy o pomocy medycznej w samobójstwie funkcjonują w Belgii, Holandii i Szwajcarii. Uchwalono je też w niektórych stanach USA. Ale np. w Oregonie na terenie stanu trzeba mieszkać od co najmniej pół roku. Były minister zdrowia Yves Bolduc powiedział, że spodziewał się napływu nowych mieszkańców prowincji, którzy będą szukali pomocy w umieraniu. Innego zdania jest Wanda Morris, szef Dying with Dignity Canada, która wątpi, by nieuleczalnie chorzy, którym zostało kilka miesięcy życia, jeszcze przenosili się do Quebecu. Takie osoby raczej szukają kontaktu z rodziną i przyjaciółmi. Chociaż ci, u których choroba postępuje wolniej, mogą brać pod uwagę taką ewentualność. Część osób może też myśleć o Quebecu jako o potencjalnym miejscu na emeryturę.

 

 

Z szacunkiem, ale bez pochwały

Toronto

Kardynał Thomas Collins skrytykował Ontario's English Catholic Teachers Association (OECTA) za plany udziału w paradzie równości. Przyznał, że jakkolwiek osoby z tendencjami homoseksualnymi powinny być traktowane z szacunkiem, to udział stowarzyszenia nauczycieli w paradzie jest niestosowny. Jest dziwne i zastanawiające, że OECTA, by wyrazić te poglądy, zdecydowała się na udział w wydarzeniu, które pod wieloma względami przeczy wierze.

Wcześniej w kwietniu kardynał Collins powiedział, że chęć udziału w paradzie świadczy o błędnym pojmowaniu wiary katolickiej. Zwrócił jednak uwagę, że OECTA nie jest stowarzyszeniem nauczycieli katolickich, ale związkiem zawodowym. Jego kompetencje to negocjowanie umów zbiorowych czy inne sprawy zarezerwowane dla związków. Gdy wypowiada się na inne tematy, może łatwo popełnić błąd. W zeszłym tygodniu list w podobnym tonie przysłał do OECTA biskup Fred Colli z Thunder Bay. Skrytykował również postawę szefa związku.

 

 

Burmistrz Hazel McCallion miała drugi w tym roku wypadek samochodowy. Doszło do niego późnym popołudniem 7 czerwca w Streetsville, niedaleko jej domu. Pani burmistrz skręcała z Ontario St. w Queen St. Jej samochód zderzył się z toyotą przy oddziale Royal Canadian Legion. Tego dnia McCallion uczestniczyła w paradzie z okazji Bread and Honey Festival w Streetsville. Stłuczka była drobna, ratownicy medyczni zostali wezwani dla formalności. Kolejny raz w ratuszu odezwały się głosy, że pani burmistrz nie powinna w tym wieku siadać za kierownicą. Sama zainteresowana powstrzymuje się od komentarzy. Wcześniej w tym roku miała stłuczkę 2 maja.

•••

Minister spraw zagranicznych John Baird poprosił Fran Sonshine z Toronto o pomoc w zbiórce pieniędzy na budowę pomnika ofiar holokaustu. Kobieta jest córką dwojga ocalałych z tragedii. Mówi, że nadszedł czas, by opowiedzieć o historii. Wiele osób nie miało tej możliwości i coraz bardziej widać, jak pamięć o przeszłości zaciera się wśród młodego pokolenia. Dlatego nie wahała się z odpowiedzią. "Od holokaustu, w którym zginęło 11 milionów ludzi", minęło prawie 70 lat. Pomnik pamięci ofiar będzie pierwszym takim w Kanadzie. Jego odsłonięcie planowane jest na jesień 2015 roku. Stanie w Ottawie. Pani Sonshine podkreśla, że w stolicy każdego zachodniego kraju taki pomnik już istnieje. Teraz kolej na Kanadę.

•••

Organizacja prawnicza Constitutional Rights Centre ostrzega parlamentarzystów i gubernatora generalnego, że jeśli nowa ustawa o obywatelstwie przejdzie bez poprawek, podadzą pod wątpliwość jej zgodność z konstytucją. Prawnicy z tej organizacji podważyli już nominację Marca Nadona na sędziego Sądu Najwyższego. Prawnicy obawiają się o egzekwowanie zapisów dotyczących cofnięcia obywatelstwa osobom posiadającym podwójne obywatelstwo oraz tego, z jakich powodów będzie można to zrobić. Zgodnie z ustawą, można odebrać obywatelstwo, gdy dana osoba jest członkiem organizacji zbrojnej zaangażowanej w konflikt w Kanadzie lub gdy została skazana za terroryzm, działania szpiegowskie czy zdradę stanu. Constitutional Rights Centre zauważa, że w takim wypadku osoba urodzona w Kanadzie może być pozbawiona obywatelstwa i wydalona do innego kraju, które nie uznaje podwójnego obywatelstwa. W ten sposób może stać się bezpaństwowcem. Do tego w drugim państwie mogą być np. stosowane tortury. Stąd też obawa o przestrzeganie praw człowieka.

•••

W niedzielę we wczesnych godzinach porannych doszło do tragicznego pożaru jednego z budynków mieszkalnych przy Ardglen Dr. Na całej ulicy stały wozy strażackie, a 300 ewakuowanych mieszkańców zebrało się na parkingu przy pobliskim centrum handlowym. Wielu było po prostu w piżamach i szlafrokach. Otwarto dla nich Journey Neighbourhood Centre. Płomienie strzelały na kilka metrów w górę. W powietrzu było pełno dymu. Budynek był stary, co utrudniało akcję strażaków. W pożarze zginął 10-letni Nicolas Gabriel. Ogień został prawdopodobnie zaprószony w kuchni jednego z mieszkań. 18 mieszkań uległo całkowitemu zniszczeniu. Mieszkało w nich 80-100 osób. Wielu nie miało ubezpieczenia najmu. Pożar udało się ugasić w ciągu godziny. Poszkodowanym rodzinom pomoc zaoferowała burmistrz Susan Fennell. Powiedziała, że to kolejna tragedia w tej okolicy – w zeszłym roku zamordowano tu 9-latka. Sprawy jeszcze nie wyjaśniono. Niektórzy mieszkańcy przyznają, że myślą o przeprowadzce, bo czują, jakby nad tym miejscem ciążyło jakieś fatum.

 

 

Mistrzostwa świata na dużym ekranie

Mississauga

Na Celebration Square ustawiono dwa wielkie telebimy, na których można oglądać rozgrywki piłkarskie podczas mistrzostw świata w Brazylii. Miasto ma prawo do transmisji meczów od fazy grupowej do półfinałów. Ceremonię otwarcia transmitowano w czwartek, wszystko zaczęło się o 2 po południu. Potem nastąpiło pierwsze starcie – między gospodarzami a Chorwacją.

Organizatorzy spodziewają się dużej liczby widzów. Piłka nożna jest w końcu jednym z najpopularniejszych sportów na świecie. Wcześniej mieszkańcy Mississaugi mogli oglądać Euro 2012 (transmisja na mniejszą skalę) i igrzyska olimpijskie w Londynie oraz w Soczi. Mistrzostwa świata w piłce nożnej będą jednak pierwszą tego rodzaju imprezą w pełni transmitowaną na placu, który otwarto w 2011 roku.

Na placu nie będzie można jednak obejrzeć finału (13 lipca) i meczu o trzecie miejsce (dzień wcześniej). Prawa do transmisji ma na wyłączność Toronto. Ze względu na wcześniej zaplanowane imprezy transmisji nie będzie też 21, 29 czerwca i 1 lipca. Pełny grafik można znaleźć na stronie http://www.mississauga.ca/celebrationsquare.

 

 

Deszcz nagród na pożegnanie

Mississauga

Na odchodzącą niebawem ze stanowiska burmistrz Hazel McCallion spada ostatnio deszcz nagród. Podczas uroczystego obiadu w Rotary Club Mississauga City-Centre za zasługi dla społeczeństwa otrzymała odznakę imienia Paula Harrisa.

Przewodniczący Rotary Club podkreślał, że podczas sprawowania urzędu przez panią burmistrz miasto niesamowicie się rozrosło i rozwinęło. Wielu imigrantów wybrało właśnie to miejsce, by się osiedlić.

Oficjalna gala z okazji przejścia McCallion na emeryturę będzie przygotowana przez Hazel McCallion Foundation for the Arts, Culture and Heritage. Odbędzie się w International Centre w Malton 27 września. Jej gospodarzami będą Francis D'Souza z CityTV i dwukrotna złota medalistka w hokeju Cheryl Pounder. Fundusze zebrane podczas gali będą przeznaczone na stypendia fundacji.

Więcej szczegółów na stronie thankshazel.ca.

 

 

Program szybkiej ścieżki do poprawek

Toronto

Kolejny raz pojawiły się wzmianki o nowej formule programu dla zagranicznych pracowników. Od początku przyszłego roku rząd będzie oferował "szybką ścieżkę" ("express entry") imigracyjną dla wykwalifikowanych pracowników w ramach programu pracy czasowej. W związku z nadużyciami programu w dotychczasowej formie rząd wprowadził szereg zmian, które niedługo będą wdrażane. Wkrótce mają też być opublikowane raporty z przeglądu funkcjonowania programu.

W ramach "express entry" imigranci będą osiedlać się w Kanadzie na stałe. Pracodawcy w dalszym ciągu będą musieli przedstawiać opinię o rynku pracy (Labour Market Opinions – LMOs), by udowodnić, że rzeczywiście nie mogą zapełnić wakatu pracownikami krajowymi. Gdy dany pracownik zostanie zaproszony do współpracy przez pracodawcę, wniosek ma być rozpatrzony w ciągu pół roku. Tylko najlepiej pasujący kandydaci będą mogli aplikować o pobyt stały.

1 maja rząd znacznie zwiększył liczbę akceptowanych wniosków o pobyt stały (z 5000 w 2013 roku do 25 000 w obecnym – jest to ostatni dzwonek dla tych, którzy chcą skorzystać ze starej formuły programu) i ujawnił nową listę zawodów. Rekrutowani będą więc imigranci wykonujący jeden z 50 zawodów (było 24): od lekarzy rodzinnych, specjalistów, pielęgniarek, przez inżynierów budownictwa, mechaników i elektryków, do księgowych, audytorów czy menedżerów finansowych. Lista pojawiła się w ramach tzw. instrukcji ministerialnych, co oznacza, że nie może być zmieniona bez debaty.

Krytycy zarzucają rządowi, że zabrakło rozmowy na forum publicznym, konsultacji społecznych czy innej formy, która pozwoliłaby na zebranie opinii Kanadyjczyków.

 

 

Głos nowego ministra finansów

Montreal

Minister finansów Joe Olivier podczas międzynarodowego amerykańskiego forum ekonomicznego w Montrealu wyraził obawy o stan finansów dwóch największych prowincji, które mają deficyty. Zwrócił uwagę, że gdy rząd federalny stara się walczyć z deficytem, władze prowincji mają za dużo długów. Dodał, że państwa G-7 też się nie zawsze są w stanie zbilansować budżet. Średni deficyt w grupie G-7 wynosi 5,9 proc. PKB.

Kanada przewiduje wyjście na plus w 2015–16 roku (nadwyżka ma wynosić 6 miliardów dol.).

Minister wyraził zadowolenie z budżetu Quebecu przedstawionego przez nowy rząd liberalny w zeszłym tygodniu. Zachęcił Ontario do pójścia drogą francuskojęzycznego sąsiada i wprowadzenie podobnych cięć. Wszystko jedno przy tym, która partia wygra wybory. Jeśli Ontario nie zrobi czegoś ze swoim zadłużeniem, wkrótce może stracić wiarygodność.

W ciągu ostatnich 5 lat z powodu spadku eksportu najbardziej ucierpiały gospodarki Quebecu i Ontario. W tych prowincjach poziom bezrobocia utrzymuje się powyżej średniej krajowej.

Olivier mówił też o konieczności budowy rurociągów – transport ropy i gazu stanowi wąskie gardło dla rozwoju i rocznie kosztuje kraj 30 miliardów dol.

 

 

Strach przed Chińczykami

Toronto

Z internetowej ankiety przeprowadzonej na zlecenie Asia Pacific Foundation wynika, że Chiny częściej są widziane jako zagrożenie dla gospodarki niż kraj nowych możliwości. Badanie przeprowadzono po raz dziesiąty. Wzięło w nim udział 3487 dorosłych Kanadyjczyków.

Okazuje się, że wątpliwości co do wymiany handlowej nie dotyczą tylko Chin, ale rozciągają się na wszystkie państwa azjatyckie. Liczba osób, które uważają, że handel z Azją powinien znaleźć się wśród priorytetów polityki zagranicznej, spadła w porównaniu z zeszłym rokiem o 14 proc. do poziomu 37 proc. Ankietowani obawiają się przede wszystkim o miejsca pracy w kraju, przestrzeganie praw człowieka i bezpieczeństwo międzynarodowe.

Wymianę handlową z Australią za "bardzo ważną" uznała jedna czwarta badanych, z Koreą Południową – połowa. Korea jest siódma na liście partnerów handlowych Kanady, Australia znalazła się poza pierwszą dziesiątką. Pierwsze miejsce zajmują Stany Zjednoczone.Program szybkiej ścieżki do poprawek Głos nowego ministra finansów

 

 

Chronić trzeba z głową

Mississauga

Grupa mieszkańców Port Credit obawia się, że planowane działania miasta, które mają służyć umocnieniu brzegów Cooksville Creek, bardziej zaszkodzą niż pomogą środowisku. Aby poznać ich opinie, zorganizowano spacer z radnym 1. okręgu Jimem Toveyem i konsultantami zajmującymi się projektem.

Mieszkańcy boją się, że zniszczony zostanie las, będący siedliskiem wielu gatunków zwierząt, które znalazły się na liście gatunków zagrożonych Credit Valley Conservation. Dlatego to miejsce należy szczególnie chronić.

Tovey powiedział, że obecnie trwa proces oceny środowiskowej projektu, który ma się niebawem zakończyć. Wtedy miasto będzie mogło rozważyć zmiany, by zacząć wdrażać projekt wiosną przyszłego roku. Dodał, że docenia troskę mieszkańców. Starał się wytłumaczyć, że miastu też zależy na ochronie środowiska.

Poziom wody w Cooksville Creek podnosi się każdego roku, po czym opada, wymywając glebę. Grozi to osuwaniem brzegów. Projekt miasta przewiduje m.in. nawiezienie ziemi i takie jej ułożenie, by brzegi były mniej strome. Wśród planów mieszkańców znalazły się pomysły dodania w innej części zbiorników na wodę deszczową. Wtedy roślinność i drzewa na stromym odcinku powinny sobie poradzić z utrzymaniem ziemi.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 06 czerwiec 2014 12:57

Przegląd tygodnia. Piątek, 6 czerwca 2014

Polska wizyta szefa naszego rządu

Warszawa

Premier Stephen Harper poleciał w minionym tygodniu do Warszawy, by wraz z innymi przywódcami państw świętować na placu Zamkowym 25. rocznicę obalenia komunizmu. 4 czerwca 1989 roku Polska stała się pierwszym z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, który wyłonił rząd w quasi-demokratycznych wyborach. Premier pogratulował Polsce tego odważnego kroku.

Harper przebywał w Europie od 3 do 7 czerwca. W tym czasie wziął udział w szczycie G-7 w Brukseli, był we Francji, by uczcić 70. rocznicę lądowania w Normandii, oraz w Kijowie, gdzie uczestniczył w piątek w zaprzysiężeniu nowego prezydenta Petra Poroszenki.

W Polsce został przywitany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Spotkał się też z Donaldem Tuskiem. W Polsce Harperowi towarzyszył Władysław Lizoń, urodzony w Polsce poseł do Izby Gmin.

Premierzy rozmawiali o odpowiedzi społeczności międzynarodowej na wydarzenia na Ukrainie, zastanawiali się, jak najlepiej wspierać nowego prezydenta tego kraju.

Premier Harper ogłosił, że 75 żołnierzy kanadyjskich weźmie udział w ćwiczeniach SABER STRIKE 2014. Ćwiczenia odbędą się na Litwie, Łotwie, w Estonii i Polsce. Wezmą w nich udział żołnierze ze Stanów i Europy. Rozpoczną się 9 czerwca i potrwają do 21. Obecnie w Polsce na manewrach przebywa 45 kanadyjskich żołnierzy.

W Kanadzie żyje prawie milion Polaków. Stosunki polityczne między krajami układają się bardzo dobrze. Kanada była pierwszym krajem, który ratyfikował przyjęcie Polski do NATO. W kwietniu 2014 roku ministrowie spraw zagranicznych Radosław Sikorski i John Baird podpisali polsko-kanadyjskie porozumienie o zasadach zaangażowania obu krajów w sytuację na Ukrainie.

Harper powiedział, że Kanada rozważa wysłanie wojsk do Europy Wschodniej na dłuższy czas, aby przeciwdziałać zagrożeniu stwarzanemu przez Rosję, które z dnia na dzień nie zniknie. Póki co jednak żadne decyzje nie zostały podjęte. Pozytywnie wyraził się o obecności wojsk amerykańskich w tej części Europy oraz o zamiarze zwrócenia się przez prezydenta Obamę do Kongresu o dodatkowy miliard dolarów na ten cel.

– Polska i Kanada mają identyczne poglądy na sytuację w regionie i na Ukrainie – powiedział premier RP Donald Tusk po spotkaniu z szefem kanadyjskiego rządu Stephenem Harperem w Warszawie.

–W świecie zachodnim nie znajduję drugiego partnera, który by tak dobrze rozumiał problemy ukraińskie i był tak wrażliwy na sytuację Ukrainy, jak premier Kanady. Dla Polski kwestia ukraińska to kwestia fundamentalna dla naszego bezpieczeństwa. Mamy identyczne poglądy na sytuację w regionie i sytuację na Ukrainie, to dobry znak dla całej wspólnoty międzynarodowej – powiedział Tusk na wspólnej z Harperem konferencji prasowej.

Zadeklarował, że celem polskiej i kanadyjskiej polityki jest rozwiązanie kryzysu ukraińskiego z zachowaniem pełnej suwerenności, integralności i demokracji na Ukrainie.

Harper podkreślił, że Kanada wspiera Ukrainę poprzez programy pomocy finansowej i technicznej. Mówiąc o nielegalnym zajęciu Krymu oraz prowokacyjnych i niebezpiecznych działaniach Rosji, Harper podkreślił, że wymaga to skoordynowanych działań międzynarodowych, w tym stosowania sankcji wobec członków rosyjskich władz. Przypomniał, że Kanada takie sankcje zastosowała.

Premier Kanady zauważył, że podejmowane są różne działania społeczności międzynarodowej na rzecz zachowania niezależności i integralności Ukrainy. Podkreślił też rolę wspierania możliwości rozwoju gospodarczego Ukrainy, jako bardzo ważnego elementu tworzenia i umacniania ukraińskiej demokracji.

Na 35 mln mieszkańców Kanady ponad 1,2 mln ma ukraińskie korzenie, co oznacza, że w Kanadzie mieszka trzecia co do liczebności na świecie – po Ukrainie i Rosji -– grupa osób ukraińskiego pochodzenia.

Tusk podziękował za wsparcie, jakiego Kanada udziela Polsce, jeśli chodzi o nasze poczucie bezpieczeństwa. – Obecność kanadyjskich żołnierzy w Polsce to dobra odpowiedź na ryzyka i wyzwania obecnego czasu. Polska i Kanada to państwa, które podzielają w 100 procentach swoje opinie i przekonania, jeśli chodzi o sytuację na Ukrainie i w regionie – zaznaczył premier.

Tusk podziękował też Kanadzie za zaangażowanie finansowe w budowanie społeczeństwa obywatelskiego na Ukrainie. – Wkład kanadyjski jest jednym z najbardziej znaczących, to dobry przykład i symbol naszej współpracy – zaznaczył.

Szef polskiego rządu poinformował, że z Harperem rozmawiał też o relacjach gospodarczych, wzajemnych inwestycjach oraz współpracy energetycznej. –Zależy nam, żeby wymiana polsko-kanadyjska i inwestycje były na równie wysokim i dobrym poziomie, jak nasze relacje polityczne – podkreślił premier. – Tutaj w Warszawie jest Pan u siebie w domu, tak jak każdy obywatel Kanady – zwrócił się Tusk do Harpera. Podkreślał bardzo dobre relacje między naszymi krajami.

 


Harper na G-7

Bruksela

Premier Harper i inni przywódcy państw spotkali się w Brukseli na szczycie grupy G-7. Dyskusję zdominował kryzys ukraińsko-rosyjski. W oficjalnym oświadczeniu przed rozpoczęciem szczytu państwa po raz kolejny potępiły działania Rosji i aneksję Krymu. Kraje G-7 nawołują, by grupy zbrojne działające na wschodniej Ukrainie rozbroiły się, a władze Ukrainy podjęły kroki prowadzące do przywrócenia porządku.

Premier Harper na początku spotkał się z prezydentem Francji Francois Hollande'em i Jose Manuelem Barroso. Harper i Barroso rozmawiali o porozumieniu handlowym między Unią a Kanadą.

Szczyt został zorganizowany naprędce – w tym czasie miało się bowiem odbyć w Soczi spotkanie grupy G-8, które odwołano, gdy rozpoczęły się działania Rosji na Ukrainie.

 

 

Cała RCMP na nogach

Moncton

W czwartek trwało "polowanie" na 24-letniego Justina Bourque'a, (na zdjęciu), który w środę zastrzelił trzech policjantów RCMP i postrzelił dwóch.

Sprawca uzbrojony był w karabin, strzelbę, kuszę i noże. Zdołał uciec. Policja w Nowym Brunszwiku zmobilizowała wszystkie posiadane środki, łącznie z samochodami opancerzonymi i śmigłowcami. RCMP zalecała mieszkańcom pozostawanie w domach.

Funkcjonariusze sprawdzają wszystkie samochody. Proszą, by mieszkańcy nie pisali w mediach społecznościowych o operacji i nie podawali miejsc stacjonowania radiowozów. Aby ułatwić działania, zwracają się też z prośbą o pozostawianie na noc włączonego oświetlenia zewnętrznego domów.

Ze względów bezpieczeństwa zamknięto szkoły. Nie jeździły też autobusy miejskie. Zamknięto sąd, biura rządowe, kampus University of Moncton i New Brunswick Community College. Godzinę otwarcia odwlekano w centrum handlowym Champlain Place. Policja strzegła szpitala miejskiego.

Po strzelaninie premier Nowego Brunszwiku David Alward wydał oświadczenie, w którym wyraził głęboki żal z powodu tego, co się stało. Poprosił mieszkańców Moncton, by stosowali się do zaleceń policji. Rodzinom i przyjaciołom zmarłych złożył kondolencje premier Stephen Harper.

 

 

W Quebecu będą zabijać chorych

Quebec, jako pierwsza prowincja Kanady, zalegalizował w czwartek eutanazję, określając ją jako "medyczna pomoc przy umieraniu". "Za" głosowało 94 posłów tamtejszego Zgromadzenia Narodowego, a przeciwko było 22. "To czarny dzień w historii naszego kraju" - stwierdził, Jim Hughes, prezes Campaign Life Coalition. Ustawa zatytułowana Act Respecting End-of-Life Care zezwala choremu zwrócić się o pomoc lekarza w doprowadzeniu do własnej śmierci. - Obrońcy prawa do życia apelują do Ottawy o zastopowanie ustawy. Kanadyjskie federalne prawo karne zabrania obecnie eutanazji i pomocy w samobójstwie, ale rząd Quebecu obszedł ten zakaz definiując eutanazję jako "procedurę medyczną".

 

 

Rynek "pogodzi się" z podwyżką oprocentowania

Toronto

Ekonomiści BMO prognozują, że rynek pogodzi się z podwyżką oprocentowania kredytów hipotecznych o 2 proc., jeśli będzie wprowadzana stopniowo przez rok lub dwa. W raporcie przedstawionym pod koniec zeszłego tygodnia pokazali wpływ takiej podwyżki na rynek nieruchomości i gospodarkę.

Rynek nieruchomości pęczniał niczym balon od około dekady. Dlatego też decydenci zaczęli się obawiać załamania, gdy ceny za bardzo pójdą w górę.

Z tego powodu wprowadzono szereg środków, by nieco uspokoić sytuację.

Ekonomista Robert Kavcic twierdzi, że powoli można podnosić oprocentowanie pożyczek. W analizie oparł się na danych mówiących, że większość kupujących dom po raz pierwszy decyduje się na kredyt ze stałą ratą przez 5 pierwszych lat, a spłata rozłożona jest na 25 lat. Wysokość pojedynczej raty wynosi wtedy około 3 proc. Założył, że na spłatę kredytu i utrzymanie domu dłużnik nie powinien przeznaczać więcej niż 25-30 proc. zarobków (dane historyczne pokazują, że kłopoty zaczynają się, gdy wydatki przekraczają 35 proc.).

Wyszło mu, że gdyby podnieść oprocentowanie pożyczek z dnia na dzień, część dochodu przeznaczona na utrzymanie domu drastycznie wzrośnie. Jeśli jednak podwyżka będzie rozłożona w czasie, wzrosną też dochody. W przypadku rozłożenia jej na dwa lata, raczej nie powinno być problemu ze spłatami.

Z drugiej strony, jeśli oprocentowanie nie wzrośnie, będą mogły rosnąć ceny nieruchomości (zakładając oczywiście stopniowy wzrost dochodów o 3 proc. rocznie, co jest zgodne z danymi Statistics Canada).

Tymczasem Canadian Real Estate Association przekazała, że w kwietniu średnia cena domu wyniosła 409 708 dol. – o 7,6 proc. więcej niż w kwietniu 2013.

 


Zaniedbane dziecko w London

London, Ont.

Policja odnalazła 10-letniego chłopca, który od co najmniej 18 miesięcy był przetrzymywany w sypialni. Dziecko było skrajnie zaniedbane i chciało przede wszystkim dostawać regularne posiłki i chodzić do szkoły. Zostało umieszczone w domu dziecka.

Pracownicy towarzystwa opieki nad dziećmi z London podkreślają, że chęć chodzenia do szkoły świadczy o tym, że chłopiec nie utracił umiejętności społecznych. Mówią, że śpi dobrze, dobrze je i nawiązuje kontakty z innymi dziećmi w domu opieki. Był niedożywiony, karmiono go dwa razy dziennie fast-foodami. Miało dostęp do toalety i prysznica, ale cały dom tonął w śmieciach, wszędzie panował skrajny brud. Toaleta wyglądała, jakby nigdy nie była sprzątana, łóżko i piżama chłopca były przesiąknięte moczem.

Ciocia i wujek, sprawujący opiekę nad dzieckiem, zostali oskarżeni o zaniedbanie dziecka i niespełnianie jego podstawowych potrzeb życiowych oraz przetrzymywanie chłopca mimo jego woli. Para ma też dziewięcioletnią córkę, która również przebywa w domu dziecka. Dziewczynka radzi sobie dobrze. Dzieci w najbliższym czasie mają być też zbadane przez lekarza. CAS ma też starać się uzyskać prawa do opieki nad chłopcem, by dziecko na pewno nie trafiło z powrotem do opiekunów.

Chłopiec mieszkał z ciocią i wujkiem od czasu przyjazdu do Kanady w 2010 roku. Prawie nie mówi po angielsku. Z rodzicami, mieszkającymi poza krajem, policja nie ma kontaktu. Dziecko zostało znalezione, gdy Children's Aid Society otrzymało anonimowe wskazówki. Pracownik CAS pojechał na miejsce, ale nikogo nie było w domu. Zobaczył sylwetkę chłopca za zasłoną i wezwał policję. Sąsiedzi byli zaskoczeni, że z parą mieszkało jeszcze jedno dziecko.

 

 

Szynowe behemoty na testach

Toronto

31 sierpnia na linii 510 (Spadina) pojawią się nowe tramwaje. Motorniczy porównują je do cadillaców i lexusów. Mają po 30 metrów długości (dwa razy tyle co obecne), są dostępne dla pasażerów na wózkach i oferują miejsca siedzące dla 70 osób. Pomieszczą 250 osób. Są wyposażone w klimatyzację i kamery – 5 w środku i 4 na zewnątrz. Mogą sunąć z maksymalną prędkością 70 km/h, ale to raczej nie po mieście. Były testowane od jesieni 2012 i nie wszystko przebiegało gładko. TTC przeznaczyło 800 000 dol. na dopasowanie skrzyżowań, okablowania, wysepek przystankowych i krawężników. Nowe pojazdy mają posłużyć co najmniej 30 lat.

 

 

Rekordowy maj w nieruchomościach

Toronto Real Estate Board podaje, że w maju sprzedano rekordową liczbę 11 079 domów. Ceny w porównaniu z majem ubiegłego roku wzrosły o 8,3 proc. Średnio za dom trzeba było zapłacić 585 204 dol. Wolno stojący w Toronto kosztował 943 055 dol., w GTA – 649 439. Condominium w Toronto to wydatek rzędu 401 809 dol, w GTA – 307 307. Z drugiej strony jednak, mało nowych nieruchomości wchodzi na rynek.

Maj zasadniczo należy do miesięcy, kiedy na rynku nieruchomości jest największy ruch. Koszty pożyczek są stosunkowo niewielkie, więc większość osób nie narzeka na wysokość długów.

 

 

Pszczeli hotel w śródmieściu

Toronto

Na dachu torontońskiego hotelu Fairmont Royal York Hotel powstał "hotel dla pszczół". Składa się z drewnianej struktury przypominającej duży regał na książki, przy czym na półkach ułożono gałęzie, patyki, kawałki gleby i inne materiały, które mają zachęcić dzikie pszczoły do osiedlenia się.
Hotel "hoduje" dzikie pszczoły od 2008 roku. Ma sześć uli. Pszczoły produkują rocznie około 360 kilogramów miodu, z którego większość trafia do hotelowej restauracji.

Dzikie pszczoły w przeciwieństwie do pszczół miodnych żyją samotnie. Te, które będą mieszkać w nowej strukturze, nie mają produkować miodu. Ich obecność jest ważna ze względu na rośliny w mieście. Dzikie pszczoły bardziej efektywnie zapylają kwiaty niż miodne.

A niestety w środowiskach miejskich owadów zapylających kwiaty jest coraz mniej.

 

 

Załóż miejską prezerwatywę

Toronto

W przyszłym tygodniu Toronto Public Health rozpoczyna letnią akcję rozdawania prezerwatyw. Zdjęcie opakowania prezerwatywy zostało opublikowane w środę na Twitterze. Jest niebieskie, widnieją na nim nazwy ulic i hasło “No matter which way you go put it on!".

Prezerwatywy zwane condomTO będą dostępne w barach, klubach, hotelach, klubach sportowych i klinikach w całym mieście. W Internecie można znaleźć mapę z lokalizacją wszystkich punktów.

 

 

Rozdawanie uwłaczające godności

Toronto

Dwa tygodnie temu anonimowy milioner z San Francisco zajmujący się nieruchomościami postanowił podzielić się pieniędzmi z innymi w dość niezwykły sposób. Zlecił zakopanie kopert z pieniędzmi w mieście i opublikował na Twitterze wskazówki, jak je odnaleźć. Od tamtego czasu za jego przykładem poszli inni darczyńcy z Vancouveru, Wielkiej Brytanii, Holandii, a ostatnio także z Toronto. Darczyńca z Toronto założył konto @hiddencashTO na Twitterze. Pisze, że nigdy wcześniej nie myślał, że będzie rozdawał pieniądze w taki sposób. Dodaje, że nie jest nadzwyczaj bogaty, ale chce dać przykład innym. Do kopert powkładał po 100 dolarów i ukrył je w mieście. Od zeszłego czwartku jego lub jej profil obserwuje 5500 osób.

Za przykładem poszedł Russell Olivier, właściciel Oliver Jewellery znany też jako "The Cashman". Jego koperty zawierają od 100 do 1000 dol. Akcja ma jednak podtekst marketingowy, bo Olivier chce w ten sposób promować swój biznes. Koperty z gotówką ukryło też radio Indie88.

 

 

Harper wśród antykomunistów

Toronto

W zeszły piątek premier Stephen Harper wziął udział w zbiórce pieniędzy na rzecz budowy pomnika ofiar komunizmu. Przed obiadem Harper wygłosił długą przemowę, w której nie omieszkał wspomnieć o prezydencie Putinie. Zaznaczył, że w XX w. komunistyczne idee przeszły na niemal wszystkie kontynenty. Z tego powodu zginęło ponad 100 milionów ludzi. Premier powiedział, że przyszłe pokolenia Kanadyjczyków muszą pamiętać o tym, że wolność zawdzięczają czyjemuś poświęceniu.

Językiem "jak z czasów zimnej wojny" Harper opisał komunizm jako ideologię zniewolenia. Dodał, że zło przychodzi w różnej postaci i cały czas się odradza. Obojętnie czy nazywa się je nazizmem, marksizmem-leninizmem czy terroryzmem, niesie zniszczenie i koniec wolności człowieka.

Powtórzył słowa o poparciu dla Ukrainy i skrytykował prezydenta Putina za prowadzenie ekspansyjnej polityki i militaryzm, co zagraża pokojowi na świecie.

Pomnik, który ma stanąć w Ottawie, będzie nazwany Tribute to Liberty. Rząd popiera budowę od 2010 roku. W ciągu kilku miesięcy jury ma rozstrzygnąć konkurs i wyłonić zwycięski projekt pomnika.

 

 


Kanadyjscy nastolatkowie coraz częściej korzystają z dostępu do pornografii w Internecie, wynika z raportu "Sexuality and Romantic Relationships in the Digital Age" opublikowanego przez Media Smarts. Otrzymują i rozpowszechniają zdjęcia pornograficzne. W roku 2013 ogólny odsetek młodzieży szukającej treści pornograficznych wzrósł o 7 proc. Zauważono też, że chłopcy robią to z większą częstotliwością. Z ankiety wynika też, że większość uczniów klas 7-11 (77 proc.) nigdy nie szukała pornografii w Internecie. Jednak biorąc pod uwagę tych, którzy szukali, to na grupę składa się tylko 7 proc. wszystkich pytanych dziewcząt i aż 40 proc. ankietowanych chłopców. 14 proc. chłopaków szuka pornografii co najmniej raz dziennie, 14 proc. raz w tygodniu, 7 proc. raz w miesiącu, a 2 proc. raz w roku. Ogólnie 80 proc. chłopców przyznało, że ogląda treści pornograficzne raz w miesiącu lub częściej. Wśród dziewcząt w każdej kategorii znalazło się około 1 proc. Okazuje się więc, że chłopcy są nie tylko grupą, która chętniej ogląda treści pornograficzne, ale też tą, która to robi to bardzo często. Autorzy badania zwracają uwagę, że wpływ na dzieci mają zasady panujące w domu. Uczniowie, którzy mają otwarcie zabronione oglądanie stron o pewnych treściach, częściej tego nie robią. Jeśli już szukają pornografii, to z mniejszą częstotliwością.
Uczniów pytano też o rozsyłanie zdjęć przedstawiających osoby nagie lub częściowo rozebrane. 8 proc. tych, którzy mają telefony komórkowe, przyznało, że wysłało komuś swoje zdjęcie, jedna czwarta powiedziała, że od kogoś taką fotografię otrzymała. Chłopcy wysyłają swoje zdjęcia dwa razy częściej niż dziewczęta, a liczba zdjęć dramatycznie rośnie z wiekiem.
Tego typu postępowanie jest szczególnie niebezpieczne, gdy rozsyłane są zdjęcia znajomych bez ich zgody. Jedna czwarta nastolatków, którzy wysłali komuś swoje zdjęcie, dowiedziała się, że zostało ono przesłane dalej.
W ankiecie wzięło udział 5436 uczniów z klas 4-11 ze wszystkich prowincji.

•••

Metrolinx przestrzegał podróżujących autobusami GO, że mogą napotkać trudności w dotarciu do celu. Do poniedziałku bowiem nie udało się osiągnąć porozumienia z Amalgamated Transit Union (ATU) Local 1587 w sprawie nowych umów zbiorowych. Obecne umowy wygasły w niedzielę. Kontrakty dotyczą około 1800 kierowców, sprzedawców biletów i pracowników stacji. Związek podkreśla, że priorytetami są sprawiedliwe wynagrodzenie i sprawiedliwe traktowanie. W przypadku strajku należy spodziewać się przerw w przewozach na linii do Niagary i Barrie. Metrolinx zaleca sprawdzanie na bieżąco informacji zamieszczanych na gotransit.com i opracowanie awaryjnego sposobu dotarcia do pracy czy szkoły.

•••

W sobotę setki osób przybyły na Celebration Square, by świętować 2638. urodziny Buddy. Zebrani śpiewali ceremonialne pieśni, uczestniczyli w rytuale obmywania Buddy, słuchali tradycyjnej muzyki i przyglądali się tańcom smoków oraz pokazom sztuk walki. Odwiedzającym objaśniano też tajniki buddyzmu. Festiwal przygotowały świątynie buddyjskie w Mississaudze – Phap Van, Guang Shan i West-end – oraz ponad 25 innych z terenu GTA. Buddyści wierzą, ze Budda urodził się i zmarł dokładnie tego samego dnia, zwanego Vesak, który przypada podczas pełni księżyca w maju. W tym roku Vesak obchodzono 14 maja. Większość uczestników pochodziła ze Sri Lanki, Chin, Wietnamu, Tybetu, Kambodży, Birmy i Japonii.

 

 

Mary Wagner może wyjść 12 czerwca

Toronto

Obrońca Mary Wagner nie daje za wygraną i nie zgadza się z orzeczeniem sędziego Fergusa O'Dommella, który stwierdził, że powołanie świadków potwierdzających człowieczeństwo płodu niczemu w gruncie rzeczy nie służy. Podczas piątkowej rozprawy Lugosi powołał się na inny niż dotychczas zapis w prawie.

Wagner próbuje udowodnić, że działała na mocy przepisów o samoobronie. Mimo że została uznana za niewinną zarzutów o oszustwie i złamaniu nakazu sądowego, gdy w sierpniu 2012 weszła do jednej z klinik aborcyjnych w Toronto, pozostaje w więzieniu, ponieważ sumienie nie pozwala jej na akceptację warunków wyjścia na wolność.

Sędzia O'Donnell jak dotąd nie przystał na finansowanie z pieniędzy publicznych sprawy o konstytucjonalności zapisów definiujących człowieka. Nie dopuścił też nagrań z klinik aborcyjnych.

Lugosi powiedział, że chce przedstawić nowe materiały.

Lugosi zwrócił uwagę, że we wcześniejszym prawodawstwie kanadyjskim występuje definicja "osoby", nie stosuje się określenia "każdy", które pada w sekcji 37 Kodeksu karnego. W innych sprawach sądowych, w tym w znanej sprawie Borowskiego, używa się słowa "osoba". Z tego powodu zasięgnięcie opinii ekspertów byłoby wskazane.

Adwokat powiedział również, że zakwestionowanie przez Wagner sekcji 223 Kodeksu karnego jest bezprecedensowe. W sądzie nigdy jak dotąd nie przedstawiano ekspertyzy świadków w sprawie początku życia ludzkiego.

O'Donnell odparł, że temat był poruszany w sądach wielokrotnie i nie wie, czy coś się zmieniło w tej sprawie od 25 lat. Lugosi powtórzył, że obecna sprawa przedstawia inny punkt widzenia. Zastanawiał się, jak się ma prawo do zabicia kogoś w stosunku do prawa do życia i jak to odnieść do przypadku dzieci nienarodzonych. Prawo powinno być w pewnym stopniu elastyczne, by mogło ewaluować. A tu mamy do czynienia ze sprawą ważną dla całego kraju, o czym świadczy zainteresowanie mediów.

Prokurator Tracey Vogel jeszcze raz powiedziała, że Wagner nie ma szans na wygraną, ponieważ kwestia aborcji jest z każdej strony uregulowana, a prawo już dawno stwierdziło, że płód nie jest człowiekiem.

Sąd wyznaczył następne przesłuchanie na 12 czerwca o 10 rano (sala 302, Ontario Court of Justice, 1000 Finch Avenue West).

Na koniec Lugosi poprosił o zmianę warunków kaucji za Mary. Sąd prośbę odrzucił i Wagner przewieziono z powrotem do zakładu karnego w Milton.
W rozmowie z "Gońcem" Mary Wagner wyraziła jednak nadzieję, że będzie mogła wyjść na wolność 12 czerwca.

W trakcie rozprawy sędzia zauważył, że pośrednio Sąd Najwyższy musiał brać pod uwagę sprawę człowieczeństwa płodu, dopuszczając aborcję, gdyż uznanie płodu za człowieka czyniłoby z sędziów pomocnika setek tysięcy morderstw.

Na sprawę Wagner zebrano już około 140 000 dol. Potrzeba jednak znacznie więcej.

 

 

Kolejka LRT czeka na wynik wyborów

Mississauga

Radni Mississaugi będą uważnie śledzić wyniki wyborów prowincyjnych, jako że jednocześnie mogą ważyć się losy kolejki LRT do Brampton. W zeszłym miesiącu Tim Hudak stwierdził, że pomysł jest nietrafiony i jeśli dojdzie do władzy, zrezygnuje z projektu. Za te pieniądze woli ulepszyć autostrady i komunikację GO.

Burmistrz Hazel McCallion już zapowiedziała, że będzie popierać Kathleen Wynne i Partię Liberalną. Miasto przeznaczyło jak dotąd 15 milionów dolarów na kolejkę.

Poniedziałkowe spotkanie komisji ds. planowania i rozwoju było poświęcone przystankom i stacjom LRT. Radna Pat Saito stwierdziła, że piątek, 13 czerwca, czyli kolejny dzień po wyborach, będzie w tym roku wyjątkowo interesujący. Bonnie Crombie pytała, czy miasto jest przygotowane na jakieś alternatywy dla LRT, jeśli inna partia dojdzie do władzy.

Projekt obecnie przechodzi przez proces oceny. Decyzja ministra środowiska będzie wiadoma przed 25 sierpnia. Jak dotąd nie zgromadzono jeszcze wszystkich funduszy na jego realizację. W tej kwestii decyzja będzie też zależała od Queen's Park i od tego, jakie narzędzia podatkowe wprowadzi nowy rząd, by rozwijać projekty infrastrukturalne.

 

 

Na skróty wcale nie jest szybciej

Toronto

Osoby, które jadąc codziennie do pracy, stoją w korkach, mogą czuć pokusę, by pojechać na skróty bocznymi drogami. Jednak ze studium opublikowanego przez TomTom wynika, że tylko pozornie może to być opłacalne. Ci, którzy jeżdżą skrótami, zużywają na dojazdy 50 proc. czasu więcej.

TomTom jest firmą specjalizującą się w mapach i nawigacji. Opublikowało ranking siedmiu najbardziej zakorkowanych miast w Kanadzie. Listę otwiera Vancouver, a na kolejnych miejscach uplasowały się Toronto, Ottawa, Montreal, Calgary, Quebec i Edmonton.

W przypadku Toronto dojazdy do celu w godzinach szczytu w porównaniu z czasem, gdy na ulicach jest mniej tłoczno, oznaczają dodatkowe 34 godziny rocznie spędzone za kierownicą.

Ze studium wynika, że najgorsze pod względem korków są czwartkowe poranki.

 

 

Policjanci dołożyli do politycznego pieca

Toronto

Ontario Provincial Police Association opublikowało dwa ogłoszenia wyborcze, w których atakuje Tima Hudaka. W jednym z 15-sekundowych filmów słyszymy, że policjanci i pracownicy OPP pracują ciężko każdego dnia. Tim Hudak, z jednej strony, chce się kreować na ich przyjaciela, a z drugiej, zapowiada anulowanie kontraktów, obniżenie pensji i emerytur dla nowo zatrudnianych.

Ontario Provincial Police Association reprezentuje 9000 pracowników OPP. Filmy są dostępne na stronie OPPA i YouTube. Były na krótki czas zdjęte, ale z powrotem można je oglądać.

OPP zajmuje się obecnie sprawą e-maili w sprawie przeniesienia budowy dwóch elektrowni przez rząd Daltona McGuinty'ego. Były komisarz OPP Chris Lewis powiedział wcześniej, że w sprawie mogą być postawione zarzuty kryminalne o oszustwo.

Sposób działania policji w sprawach politycznych reguluje Ontario's Police Services Act. Według zapisów policjant używając autorytetu funkcjonariusza, nie może wyrażać poparcia/dezaprobaty dla kandydatów.

Posłanka konserwatywna Lisa MacLeod wzywa komisarza OPP Vince'a Hawkesa i liderkę liberałów Kathleen Wynne do potępienia ogłoszeń OPPA.

 

 

Remontujesz dom, najpierw zapytaj miasta

Mississauga

Władze Mississaugi zachęcają osoby, które latem planują remonty, budowę lub rozbudowę domów, do odwiedzenia strony internetowej miasta.

Znajdują się na niej różne praktyczne wskazówki. Można łatwo znaleźć podział miasta na strefy (mississauga.ca/zoning), co wpływa np. na wymaganą odległość budynku od granicy działki lub na to, czy na przebudowę dachu jest potrzebne pozwolenie.

Informacje te są dostępne w miejskim punkcie obsługi klienta, ale wiadomo, że nie każdy ma czas, by tam pojechać. Dlatego teraz odpowiedzi na najczęstsze pytania można znaleźć w Internecie.

Urzędnicy przypominają jednak, że jakkolwiek informacje na stronie są właściwe i aktualne, zawsze jednak warto zapytać osobiście w ratuszu przed rozpoczęciem budowy, czy nasz projekt spełnia wymogi City and Ontario Building Code.

 

 

W czwartek rano spora część wschodniego Toronto nie miała prądu. Doniesienia o pierwszych wyłączeniach napłynęły już o 6.45. Zasilania nie było na obszarze ograniczonym ulicami St. Clair Avenue East, Lake Shore Boulevard East, DVP i Victoria Park Avenue, czyli około 16 000 klientów Toronto Hydro (co przekłada się na około 40 000 osób). Przerwa w dostawie prądu była spowodowana problemami ze sprzętem w Main Transformer Stations. Nad naprawą pracowały załogi z Toronto Hydro i Hydro One. Prądu nie miała też część domów na obszarze między Dundas Street West, Bloor Street West, Runnymede Road i Lansdowne Avenue.

•••

W sobotę na lotnisku Pearsona ćwiczono procedury postępowania w sytuacjach kryzysowych. Greater Toronto Airports Authority (GTAA) raz w roku przeprowadza ćwiczenia praktyczne, by sprawdzić procedury, komunikację i planowanie. W przedsięwzięcie zaangażowano WestJet, Air Canada, Nav Canada, Transport Canada, Transportation Safety Board, policję regionu Peel i regionalne służby ratunkowe. Wśród testowanych scenariuszy znalazł się także przypadek wypadku lotniczego (jak np. ten z sierpnia 2005 roku, gdy airbus A340 należący do Air France rozbił się 300 od pasa startowego przy Etobicoke Creek – nikt z 309 pasażerów nie zginął). Zwrócono uwagę przede wszystkim na gotowość sprzętu, czas reakcji i komunikację.

•••

We współpracy z Credit Valley Conservation wolontariusze z Muslim Welfare Centre zasadzili w niedzielę 300 drzew wzdłuż kanału Wanless w Brampton (okolica na południe od Wanless Dr. i na zachód od Chinguacousy Rd.). W akcji wzięło udział ponad 100 młodych ludzi. Imam centrum Abdul Wahab podkreślał, że w ten sposób społeczność uczy młodych dobroczynności i dawania, do których zachęca islam. W tym wypadku inni czerpią korzyść z działalności nawet po śmierci dobroczyńcy. Wolontariusze mogli liczyć na darmowe jedzenie i napoje. Był to pierwszy projekt polegający na sadzeniu drzew.

•••

Policja poszukuje właściciela tysięcy dolarów, które w niedzielę wieczorem zostały rozrzucone wokół skrzyżowania North Queen Street i Kipling Avenue. Co najmniej osiem osób zbierało pieniądze z ulicy. Jedna z kobiet przyniosła to, co zebrała, na policję i powiedziała o incydencie.

•••

Burmistrz Rob Ford ujawnił swoje plany powrotu do polityki. Rozmawiał z reporterem "Toronto Sun" Joe Warmingtonem. Ford chce wrócić do Toronto 30 czerwca. Miasto zobaczy odmienionego burmistrza, który zamierza zadośćuczynić mieszkańcom za dawne błędy (w tym za rasistowskie, homofobiczne i pełne nienawiści do kobiet komentarze). Ford mówi, że tęskni za torontończykami. Jego bart Doug w poniedziałek przyznał, że Rob ma problem i zdaje sobie z tego sprawę, ale otrzymuje odpowiednią pomoc. Potwierdził, że wyborcy zobaczą nowego człowieka. Zapewnił jednak, że jego poglądy polityczne nie uległy zmianie.

•••

Mimo zgubienia zwycięskiego losu para z Brampton – Abiola Nosiru i jej mąż Hakeem – domagają się wypłaty 50 milionów dolarów, które kilka miesięcy temu wygrali z Lotto Max. Abiola mówi, że Hakeem sprawdził kupon w sklepie w punkcie samoobsługowym dzień po losowaniu (odbyło się 17 stycznia). Wszyscy w sklepie mu gratulowali. Następnego dnia pani Nosiru schowała kupon, jego kopię i potwierdzenie wygranej do portfela i poszedł do kościoła. Zawartością torebki bawiły się jej wnuki i w ten sposób bilet zaginął. 1 kwietnia zadzwonił do niej ktoś z kościoła i powiedział, że znalazł kupon. OLG wstrzymało wypłatę do rozstrzygnięcia sprawy. Małżeństwo, jeśli otrzyma pieniądze, chce podzielić się nimi ze swoją rodziną (mają 4 dzieci i 5 wnuków) oraz zobaczyć 7 cudów świata.



Prostytucja częściowo nielegalna

Ottawa

W środę minister Peter MacKay powiedział, że nowa ustawa pierwszy raz delegalizuje prostytucję. Przestępstwem kryminalnym będzie zakup usług seksualnych, a w pewnych okolicznościach – także ich sprzedaż.

Ustawa poniekąd powtórzy część zapisów z ustaw o ochronie społeczności i osób wykorzystywanych. Wprowadzi zakaz sprzedawania usług seksualnych w miejscach publicznych, w których mogą przebywać osoby nieletnie. Za złamanie prawa będzie groziło do 5 lat pozbawienia wolności.

Jak można było się spodziewać, ustawa wymierzona jest przede wszystkim w korzystających z usług prostytutek oraz w osoby czerpiące korzyść z wykorzystywania innych. Osoby oferujące wiadome usługi będą karane tylko, gdy zostaną zatrzymane w miejscu publicznym.

Nielegalne będzie też publikowanie ogłoszeń o usługach seksualnych zarówno w formie drukowanej jak i w Internecie (kara do 5 lat więzienia).

Zaostrzeniu ulegną kary związane z prostytucją dziecięcą. Ponadto rząd chce wygospodarować 20 milionów dolarów na programy pomocowe dla osób zajmujących się prostytucją.

2 czerwca opublikowano wyniki konsultacji publicznych w sprawie nowego prawa o prostytucji.

W ramach konsultacji nadesłano ponad 31 000 opinii. Większość osób (56 proc.) twierdziła, że zakup usług seksualnych powinien być nielegalny i traktowany jako przestępstwo kryminalne. Z drugiej strony, nie należałoby karać osób świadczących takie usługi.

Konsultacje internetowe rozpoczęto w lutym tego roku. W grudniu 2013 Sąd Najwyższy uznał obecnie funkcjonujące przepisy za niekonstytucyjne, jako że nie chronią bezpieczeństwa osobistego prostytutek, które nie mają prawa bronić się, wykonując czynności obarczone ryzykiem.

Do konsultacji zaproponowano trzy modele postępowania ze zjawiskiem prostytucji stosowane w innych krajach.

Wg tzw. modelu nordyckiego przestępstwem jest kupowanie usług seksualnych, a prostytutki są traktowane jako ofiary wykorzystywania seksualnego. Mogą korzystać z należnych takim ofiarom programów socjalnych. 66 proc. poparło ten model.

34 proc. uznało jednak, że świadczenie usług seksualnych powinno być jednak traktowane jako przestępstwo. 62 proc. stwierdziło, że czerpanie korzyści finansowych z prostytucji należy karać, 38 proc. – że prowadzenie domów publicznych powinno być legalne.

 

 

Nowy budżet. Quebec zaciska pasa

Quebec City

Nowy rząd liberalny Quebecu opublikował projekt budżetu. Prowincja musi przygotować się na zaciskanie pasa, ale najgorsze jeszcze nie nadchodzi.

Minister finansów Carlos Leitao największy nacisk położył na rosnące zadłużenie. Potwierdził to, co mówił premier Philippe Couillard, że rząd zamierza zbilansować budżet do roku 2015–16. Powiedział, że plan jest poważny, bo sytuacja jest poważna. Budżet opiewa na 97,4 miliarda dolarów.

Rząd planuje zamrożenie wynagrodzeń w sektorze publicznym, zakłada wzrost produktywności i lepszą kontrolę nad wydatkami administracyjnymi. Ma to pomóc w zaoszczędzeniu 2,7 miliarda.

Rząd nie ma wystarczającej władzy, by zamrozić pensje w innych sektorach. Zamierza jednak jesienią wprowadzić ustawę, która pozwoli ministrom zdrowia i edukacji na podobne działania.

Rząd prognozuje, że w roku 2014–15 deficyt wyniesie 2,35 miliarda dol.

 

 

Coraz trudniej być motylem

Toronto

Przyczyną spadku liczebności populacji motyli monarchów mogą być herbicydy (pestycydy służące do selektywnego zwalczania chwastów) używane w uprawach roślin modyfikowanych genetycznie. Kukurydza i soja są odporne na działanie określonych herbicydów, które mogą być bez ograniczeń rozpylane na polach. Środki ochrony roślin niszczą trojeść (ang. Milkweed), która jest jedynym źródłem pożywienia dla larw motyli. Analizę przeprowadzono na uniwersytecie w Guelph.

Trojeść jest tępiona przede wszystkim w USA. W tym roku liczba monarchów zimujących w Meksyku spadła do rekordowo niskiego poziomu (liczenie jest prowadzone od 1993 r.). Obawiano się wtedy, że problem jest w Meksyku, naukowcy z Guelph sugerują, że zagrożenie dla populacji pochodzi z USA.

Duża część motyli z terenów na wschód od Gór Skalistych żeruje w Stanach, tam gdzie uprawia się kukurydzę, w pasie między Kansas, Ohio, Missouri i Dakotą. Okazuje się, że na tym obszarze występowanie trojeści w ciągu ostatnich kilku dekad spadło o 20 proc. To oznacza około 1,5 miliarda roślin mniej. 67 proc. roślin, z których obecnie korzystają motyle, znajduje się na terenach rolniczych.

Trojeść jest trująca dla ludzi i zwierząt, dlatego jest tępiona. Nie bez znaczenia jest przy tym kurczenie się obszarów leśnych. Okazuje się więc, że aby ratować motyle, należałoby też poważnie pomyśleć o sadzeniu roślin, np. w przydrożnych rowach, oraz wykreśleniu trojeści z listy roślin trujących na obszarach, gdzie żerują motyle.

 

 

W środę bank centralny zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na bieżącym poziomie, na którym utrzymują się od ponad trzech lat (od września 2010, najdłużej w historii). Może to oznaczać, że szef banku Stephen Poloz nie wierzy, iż gospodarka kraju jest wyjątkowo silna, by wytrzymać wzrost. Eksport nie rośnie tak szybko jak powinien (w zeszłym miesiącu deficyt handlu wyniósł 638 milionów dol.), utrzymuje się siedmioprocentowe bezrobocie. Poloz dostrzega jednak sygnały, że w eksporcie może w końcu coś drgnąć. Z drugiej strony, istnieją obawy o rosnące zadłużenie obywateli i coraz wyższe ceny domów. Gospodarka rozwija się powoli, co jest dość charakterystyczne dla państw rozwiniętych.
Z analiz banku wynika, ze inflacja może osiągnąć wyznaczony poziom dwóch procent wcześniej, niż się spodziewano.
Nasz dolar w stosunku do amerykańskiego pod koniec dnia kosztował 91,42 centy (spadł o 0,24 centa).

•••

Kanadyjski General Motors mówi, że maj 2013 był najlepszy od pięciu lat. Wyniki sprzedaży pokazują jednak, że Ford i Chrysler prześcignęły GMC. Najwięcej w maju sprzedał Ford Motor of Canada – 31 747 samochodów osobowych i lekkich ciężarówek. Jest to bardzo dobry wynik mimo spadku sprzedaży w zeszłym roku o 2,3 proc. Drugi w statystykach był Chrysler Canada. Tu sprzedaż w porównaniu z majem 2013 wzrosła o 8 proc. Sprzedano 31 498 chryslerów. GMC zajęło trzecia lokatę ze sprzedanymi 26 444 samochodami (o 11,8 proc. więcej niż rok temu). Kolejnymi najchętniej kupowanymi samochodami były toyoty (22 465 sztuk). Ogólnie w kraju sprzedaż samochodów osobowych i lekkich ciężarówek wzrosła o 5,7 proc. w porównaniu do maja ubiegłego roku i wyniosła 195 571 sztuk. W tym większość to ciężarówki – 11 035 pojazdów (wzrost o 12,1 proc.). Sprzedaż aut osobowych spadła o 1,7 proc. do 84 536. W USA sprzedaż była największa w skali ostatnich siedmiu lat (cały czas mowa o maju).

•••

Premier Stephen Harper po konsultacjach po raz drugi wyznaczył kandydata na sędziego Sądu Najwyższego z Quebecu. Jest nim sędzia Clément Gascon. Miejsce sędziego z Quebecu jest puste od wiosny zeszłego roku, kiedy to zrezygnował Morris Fish. Wcześniej, jesienią, rząd proponował kandydaturę Marca Nadona. Nadon nie został jednak przyjęty, ponieważ nie jest sędzią ani Sądu Najwyższego ani apelacyjnego w Quebecu. Gascon natomiast od 2012 roku pracuje w sądzie apelacyjnym Quebecu, wcześniej przez 10 lat był sędzią Sądu Najwyższego prowincji. Ponadto przez 21 lat był związany z firmą prawniczą Heenan Blaikie z Montrealu (poprzedniemu kandydatowi zarzucano brak doświadczenia w kancelarii w Quebecu). Gascon ma zacząć pracę w przyszłym tygodniu. Jego wybór popiera minister sprawiedliwości Quebecu Stephanie Vallée oraz przedstawiciele partii politycznych i organizacji prawniczych. Kandydatury nie zawetuje też parlament. W Sądzie Najwyższym po odejściu na emeryturę Louisa Lebela brakuje jeszcze jednego sędziego.

 

 

Przeszkód nie ma, most powstanie

Detroit

Nie ma już żadnych przeszkód dla realizacji największego amerykańsko-kanadyjskiego projektu infrastrukturalnego, czyli budowy nowego mostu między Detroit a Windsor. Uzyskano właśnie pozwolenie na budowę od amerykańskiej straży przybrzeżnej. Pozwolenie wydano natychmiast po wyroku sądu w Waszyngtonie, D.C., który nie stwierdził żadnych przeszkód dla realizacji projektu.

Korytarzem Windsor-Detroit przechodzi jedna trzecia handlu między dwoma krajami. Następnym krokiem przed rozpoczęciem budowy jest zakup ziemi po stronie amerykańskiej oraz znalezienie funduszy na budowę amerykańskiego terminalu odprawy celnej.

Rząd Kanady może już pokryć prawie 95 proc. kosztów i czeka na amerykańskie pieniądze na zapłacenie za część mostu, która będzie należała do rządu USA. Ogólnie brakuje 250 milionów z 4 miliardów dolarów. Według plotek, Kanada mogłaby pokryć też ten koszt. Oficjalnie rząd mówi, że nie będzie płacił za drugi terminal celny. Widać jednak, komu inwestycja bardziej się opłaca – 75 proc. kanadyjskiego eksportu w zeszłym roku trafiło do USA, tymczasem Stany wwiozły do naszego kraju mniej niż 20 proc. eksportowanych towarów.

 

 

Ustawa antyspamowa uderzy w małe firmy?

Ottawa

1 lipca wchodzi w życie ustawa antyspamowa (Anti-Spam Legislation). Część przedsiębiorstw, zwłaszcza małych, obawia się, że nie będzie odpowiednio przygotowana. Nowa ustawa zakazuje bowiem przedsiębiorcom wysyłania maili, smsów, czy nawet wiadomości zawierających reklamy i materiały promocyjne za pośrednictwem mediów społecznościowych bez otrzymania wcześniejszej zgody odbiorców. Jest to jedno z najostrzejszych tego typu praw na świecie. Za złamanie zasad grozi kara do miliona (osoby indywidualne) lub do 10 milionów dolarów (przedsiębiorstwa).

Małe firmy tymczasem często przesyłają reklamy i gazetki elektroniczne. W ten sposób przypominają o sobie, a często zatrudniają za mało ludzi, by mogły prowadzić bezpośrednie akcje promocyjne, na które zresztą nie mają pieniędzy. Aby dopasować się do wymogów nowej ustawy, firmy powinny np. otrzymać zgodę na przesyłanie maili od wszystkich osób, które mają na listach mailingowych.

Są jednak firmy, które próbują skorzystać na wprowadzeniu nowych przepisów i oferują pomoc w dopasowaniu się do nowych wymogów. Oferują poradnictwo, kursy i publikują przewodniki ze wskazówkami wyjaśniającymi nowe regulacje. Opisują dwa sposoby uzyskania zgody na rozsyłanie materiałów promocyjnych. Pierwszy sposób stosuje się do przypadków, gdy nastąpił bezpośredni kontakt między stronami: wymiana wizytówek, podpisywanie dokumentów czy po prostu uzyskanie zgody słownej. Drugi polega na podpisaniu właściwie przygotowanego formularza.

Wśród prawników można jednak usłyszeć głosy, że ustawa jest w gruncie rzeczy niepotrzebna. To samo zadanie spełnia zaawansowane oprogramowanie i filtry antyspamowe. Z punktu widzenia klientów niewiele się zmieni.

 

 

Debata liderów Ontario

Toronto

Wtorkową debatę przedwyborczą zdominowały dwa tematy – skandale korupcyjne liberałów i pomysł obcięcia zatrudnienia w sektorze publicznym lansowany przez konserwatystów. Pierwsze pytanie do Kathleen Wynne dotyczyło właśnie straconego 1,1 miliarda dolarów.

Dyskusja trwała półtorej godziny i obecna premier od początku była w defensywie. Kilkakrotnie zmuszono ją do przepraszania za decyzję podjętą przez jej partię. Przyznała, że przeniesienie inwestycji było błędem, a pieniądze publiczne poświęcono dla interesów partyjnych. Dodała, że coś takiego więcej się nie powtórzy. Musiała też bronić podwyżek opłat za energię elektryczną.

Tim Hudak z kolei zbierał gromy za pomysł likwidacji 100 000 etatów w sektorze publicznym, a jednocześnie utworzenia miliona nowych miejsc pracy w ciągu 8 lat. Zarówno Wynne, jak i Andrea Horwath stwierdziły, że coś się w tej matematyce nie zgadza. Hudak powiedział, że jest pewny swoich założeń i jeśli ich nie zrealizuje, to ustąpi ze stanowiska. To samo uczyni, jeśli po dwóch latach budżet nie będzie zbilansowany.

Horwath poza elektrowniami wypomniała jeszcze Wynne dwa inne skandale – z eHealth Ontario i pogotowiem lotniczym Ornge. Zapytała panią premier, dlaczego nie odmówiła podpisania dokumentu o przeniesieniu elektrowni. W końcu miała szansę to zrobić, dlaczego więc wtedy nie stanęła po stronie ludzi. Wynne stwierdziła, że była wtedy w rządzie, więc też jest odpowiedzialna, ale nie odpowiedziała bezpośrednio na pytanie.

Było widać, że Hudak jest najbardziej zrelaksowany, czerpał radość z debaty. Był dobrze przygotowany, zaczął od konkretów i na konkretach skończył. Poradził sobie ze wszystkimi niewygodnymi pytaniami, które zadawała głównie Horwath.

Liderka NDP podczas debaty nie miała nic do stracenia, mogła za to wiele zyskać. Miała szansę pokazać, że poza "złą etyką i błędną matematyką" wyborcy mogą zdecydować się na trzecią opcję. Była pewna siebie i zaczęła ostro, potem trochę straciła impet.

Dla Wynne była to pierwsza debata jako liderki partii. Widać było, że jest trochę spięta po początkowych uderzeniach przeciwników.

Troje liderów odpowiadało na sześć pytań zadanych przez wyborców, które dotyczyły etyki postępowania rządu, tworzenia miejsc pracy, edukacji, transportu i deficytu budżetowego. Generalnie obyło się bez ostrych przepychanek słownych i nikt nie wyszedł pokonany.

 

 

Waszyngton może naciskać

Ottawa

Analitycy sugerują, że Stany Zjednoczone, wprowadzając plan redukcji emisji zanieczyszczeń do atmosfery, będą wywierać presję na Kanadę, by zastosowała równie restrykcyjne zapisy.

Amerykańska Environmental Protection Agency chce, aby w stosunku do poziomu z 2005 roku zmniejszyć do 2030 emisję z elektrowni o 30 proc. Kilka godzin po tym ogłoszeniu minister środowiska Leona Aglukkaq powiedziała, że Kanada podjęła kroki, by u nas także uregulować tę sprawę.

W USA większość gazów cieplarnianych jest emitowana przez elektrownie, zwłaszcza węglowe. Ale w Kanadzie za jedną czwartą gazów odpowiedzialny jest przemysł naftowy (który w ogóle emituje najwięcej). W Kanadzie produkcja prądu opiera się przede wszystkim na elektrowniach wodnych (elektrownie węglowe funkcjonują przede wszystkim w Albercie i Saskatchewan).

Minister Aglukkaq w pisemnym oświadczeniu stwierdziła, że USA i Kanada powinny podejmować wspólne działania, aby gospodarki rozwijały się harmonijnie i były zintegrowane. Dotyczy to także przepisów dla przemysłu naftowego.

EPA pierwszy raz wprowadziła regulacje ogólnokrajowe. Może to przynieść dobry skutek jeśli chodzi o powstrzymanie zmian klimatycznych, mówią naukowcy i obserwatorzy. Cel ten będzie przyświecał przywódcom państw, którzy spotkają się na szczycie klimatycznym w Paryżu w grudniu 2015 roku.

 

 

Homarowa klęska urodzaju

Halifax

Rybacy z Nowej Szkocji skarżą się, że nikt nie chce kupować od nich homarów. Do tej pory połowy były tak obfite, że wszystkie magazyny pękają w szwach. Skup wstrzymano do końca tygodnia. Okres połowów i tak jest dość krótki. Na przykład w Pictou County rozpoczął się na początku maja i trwa około 2 miesięcy. Teraz kutry na domiar złego są zmuszone stać kilka dni w portach, a ich właściciele tracą znaczną część rocznego dochodu. Rybacy twierdzą, że jak dotąd nigdy nie spotkali się z odmową skupu. Tymczasem właściciele skupów mówią, że popyt jest taki jak każdego roku i nie mogą przyjąć więcej. A w niektórych rejonach połowy są dwa razy większe niż w zeszłym roku. Rybacy z Nowej Szkocji otrzymują 4,50 dol. za funt homara.

 

 

W zeszłym miesiącu ISIS (Islamic State of Iraq and Syria), odłam Al-Kaidy, ujawnił zdjęcie mężczyzny, który stał za zamachem samobójczym w Iraku. Do ataku doszło w listopadzie, zginęło 46 osób. Zamachowiec został okrzyknięty męczennikiem. A okazał się nim Salman Ashrafi z Calgary. Znany był jako Abu Abdullah Al Khorasani. W Albercie dorastał, chodził do szkoły i pracował. Imamowie z Calgary są zaskoczeni. Wiele osób, które znały Ashrafiego, nie wierzą, że dopuścił się zamachu. Jako student University of Lethbridge organizował antyrasistowskie demonstracje. Oprócz niego na front do Syrii w ciągu ostatnich dwu lat poleciało według źródeł jeszcze dwudziestu kilku innych dżihadystów. Pięciu, w tym Ashrafi, mieszkało nawet w jednym budynku w centrum Calgary. Podobno często się spotykali, również w mieszkaniu Ashrafiego. Wyjechali z Kanady w podobnym czasie, pod koniec 2012 roku.

•••

Nauczyciele z Kolumbii Brytyjskiej zrzeszeni w Federacji Nauczycieli w przyszłym tygodniu będą głosować nad zaostrzeniem strajku. Do tej pory prowadzili strajk rotacyjny, ale wprowadziło to chaos, mówi Jim Iker, przewodniczący związku zawodowego zrzeszającego 41 000 nauczycieli. Na początku tygodnia związek złagodził warunki dotyczące pensji (podwyżka o 14 zamiast 15,9 proc. w ciągu 4 lat). Prowincja postanowiła obciąć nauczycielom o 10 proc. zarobki za czas strajku rotacyjnego. Ci zwrócili się wtedy o opinię do rady stosunków pracy. Ta niestety przyznała rację stronie rządowej. W imieniu rząd kontrakty negocjuje B.C. Public School Employers' Association. Organizacja w uzasadnieniu stwierdziła, że z powodu strajku nauczyciele przepracowali mniej godzin, pełnili mniej obowiązków, więc należy im się mniej pieniędzy. W środę setki uczniów wyszło na ulice, by pokazać, że to oni tracą, gdy rząd i nauczyciele nie mogą dojść do porozumienia.

•••

W ponad 1500 z 14 000 dmów sprawdzonych przez Health Canada stwierdzono podwyższony poziom radonu. Radon jest drugą najczęstszą (po paleniu tytoniu) przyczyną raka płuc w Kanadzie. Jest gazem radioaktywnym emitowanym z gleby, powstaje podczas rozpadu uranu. Dostaje się do domów przez pęknięcia w ścianach, fundamentach, rurociągi i okna. Szacuje się, że rocznie jest przyczyną śmierci 3000 osób. Według wytycznych dopuszczalny poziom stężenia radonu to 200 bekereli na metr sześcienny (200 Bq/m3). Rekordowe pomiary zarejestrowano w takich miejscach, jak: Armstrong Station, Ont. (5 657 Bq/m3), Bas-Paquetville, N.B. (5 590 Bq/m3), Sparwood, B.C. (2 941 Bq/m3), Gaspé, Que. (2 923 Bq/m3) i Gooderham, Ont. (2 741 Bq/m3). Prawie 7 proc. Kanadyjczyków mieszka w domach, w których poziom określany jako bezpieczny jest przekroczony.

•••

Każdy klient Enersource ma szansę odbudować drzewostan w Mississaudze. Z każdego, kto do 25 czerwca zrezygnuje z otrzymywania papierowych faktur na rzecz rachunków internetowych, dostawca energii podaruje Credit Valley Conservation jedno drzewo. Enersource ma nadzieję na przekazanie 2000 drzew, które będą zasadzone w pasie zieleni wzdłuż rzeki. Drzewa będą zasadzone jeszcze w tym roku przez wolontariuszy-członków Conservation Youth Corps. Enersource dostarcza prąd do 200 000 domów i przedsiębiorstw w Mississaudze. Od 2012 roku współpracuje z CVC w ramach przedsięwzięć dotyczących nasadzeń i usuwania szkodliwych gatunków owadów. W ostatnim tygodniu operator energetyczny podczas obiadu dobroczynnego przekazał CVC kolejne 25 000 dol.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Zdrowie kobiety - konferencja w Toronto

Toronto

W środę zaczął się trzydniowy szczyt poświęcony zdrowiu matek i dzieci w Toronto – Saving Every Woman Every Child: Within Arm's Reach.

Szacuje się, że rocznie umiera na świecie 2,9 miliona noworodków. Większości zgonów można w stosunkowo prosty sposób zapobiec, twierdzą lekarze.

Według danych WHO, w 2013 roku z powodu komplikacji poporodowych zmarło 289 000 kobiet. Jest to znacznie mniej niż w 1990, kiedy zmarło 523 000 matek. Środowisko międzynarodowe postawiło sobie za cel na lata 1990–2015 zmniejszenie liczby zgonów kobiet po porodzie o 75 proc. Okazuje się jednak, że w większości krajów nie uda się go osiągnąć.

W części państw rozwijających się ochrona życia matek zależy od edukacji lekarzy i wprowadzenia zmian kulturowych, dzięki czemu sam poród przebiegałby w sposób bardziej bezpieczny i godny. Około 15 proc. kobiet doznaje zagrażających życiu komplikacji poporodowych – w każdym miejscu na świecie. Nie zawsze jednak środki zaradcze mogą być dostarczone odpowiednio szybko.

WHO wskazuje na pięć głównych sposobów "pomocy rodzącym": odpowiednia jakość pomocy medycznej podczas porodu i po nim, możliwość dostarczenia krwi, dostępność leków, takich jak antybiotyki czy oksytocyna, dostępność antykoncepcji i bezpiecznej aborcji.

Szef UNICEF-u Anthony Lake mocno zaznaczył, że ochrona zdrowia matek i niemowląt musi obejmować także ochronę przed przemocą np. ze strony organizacji terrorystycznych, takich jak Boko Haram w Nigerii. Temat ten podjął także podczas prywatnej rozmowy z premierem Harperem.

Podczas jednego z mniejszych spotkań w środę w szpitalu Sick Kids w Toronto rząd ogłosił przekazanie 98 milionów dolarów na działania w ramach UN World Food Program.

Do tej pory Kanada przeznaczyła 3 miliardy dolarów na ochronę zdrowia matek i niemowląt w najbiedniejszych krajach.

 

 

Rob Ford wróci na ratusz!

Toronto

Radny Doug Ford przekazał, że jego brat wróci do ratusza za jakieś 4 – 5 tygodni. Od maja Rob Ford leczył się w ośrodku dla osób z problemami alkoholowymi GreeneStone w Bala, Ont. Bracia spotkali się w niedzielę, Doug stwierdził potem, że Rob radzi sobie dobrze. Wygląda świetnie, schudł i mówi, że czuje się zdrowy jak nigdy przedtem.

Doug Ford powiedział, że nie będzie dementował doniesień o cadillacu escalade burmistrza, który został odholowany, gdy okazało się, że prowadząca go kobieta znajduje się pod wpływem alkoholu. Obecnie samochód jest na parkingu policyjnym. Z niewiadomych przyczyn usunięto z niego tablice rejestracyjne. Pytany o to, dlaczego Lee Anne McRobb znalazła się za kierownicą cadillaca, Doug Ford wyjaśnił, że jego brat jest typem człowieka, który każdemu chce pomóc. Dodał, że nie obchodzi go, kto zdjął rejestrację z pojazdu, ważne, by tablice były zwrócone.

We wtorek wieczorem po samochód Forda zgłosił się niezidentyfikowany mężczyzna. Opuszczając parking, przymocował z powrotem tablice rejestracyjne.

Radny powiedział, że ratusz wydaje pieniądze jak szalony. Potrzeba więc, by burmistrz wrócił jak najszybciej i spojrzał na wydatki krytycznym okiem.

 

 

Ukradła córkę, straciła alimenty

Vancouver

Sąd Najwyższy w Kolumbii Brytyjskiej stwierdził, że Sibylla Hughes, która pięć lat temu niezgodnie z prawem wywiozła córkę do Włoch, nie ma teraz prawa domagać się pieniędzy od ojca dziecka. Wcześniej sąd niższej instancji nie znalazł wystarczających dowodów na to, że kobieta nie powinna dostać nic, i orzekł, że nie może domagać się od byłego męża Caluma Hughesa więcej niż 32 000 dol. Sprawa została jednocześnie skierowana do Sądu Najwyższego. Para rozeszła się krótko po narodzinach córki. Sądy wielokrotnie rozstrzygały o opiece nad dzieckiem. Ostatni raz, 30 czerwca 2009 roku, sąd wyznaczył określone daty, kiedy dziewczynka mogła spotykać się z ojcem bez jakiegokolwiek nadzoru. Sibylla Hughes, wywożąc córkę z kraju przed pierwszym wyznaczonym spotkaniem, nie podporządkowała się wyrokowi i pozbawiła córkę pomocy ojca. Sąd nakazał jej odwieźć dziecko do Vancouveru, a gdy tego nie zrobiła, wydał nakaz aresztowana i w 2010 roku przyznał prawo do opieki ojcu. Ojciec nie rozmawiał z córką przez 5 lat. Dziewczynka w styczniu skończyła 7 lat.

 

 

Tory ma kolejowy plan

Toronto

Kandydat na burmistrza John Tory przedstawił we wtorek swój pomysł na transport. Zaproponował budowę 53-kilometrowej linii kolejowej z lotniska Pearsona przez stację Union do Scarborough i Unionville. Linia miałaby 22 przystanki i powstałaby w 95 proc. z wykorzystaniem istniejących torowisk w ciągu 7 lat. Tory nazwał projekt SmartTrack. Jego koszt to 8 miliardów dolarów. Za budowę zapłaciłoby miasto, prowincja i rząd federalny. Tory powiedział, że na tym właśnie polega praca burmistrza – by ułatwiać mieszkańcom dojazd do pracy. Zaznaczył, że nie zamierza podnosić podatków, by zapłacić za część należącą do miasta.

Ponadto Tory popiera budowę metra w Scarborough.

David Soknacki zarzuca Tory'emu, że nie umiejscawia swojego planu dokładnie w czasie. Kiedy mielibyśmy otrzymać pozwolenia na budowę linii, pyta kontrkandydat. Dlatego plan może pozostać tylko w fazie rysunków na mapach.

Karen Stintz wypowiada się w podobnym tonie. Dodaje, że takie przedsięwzięcie zależałoby nie tylko od miasta. Zwraca uwagę na potrzebę uzyskania oceny środowiskowej, co może przedłużyć realizację projektu. Tory odpowiada, że tory już w większości istnieją, więc taka ocena nie będzie potrzebna. Stintz wytyka mu, że taka odpowiedź świadczy o nieznajomości procedur miejskich.

 

 

Hudak rozwiąże College of Trades

Pickering

Tim Hudak twierdzi, że instytucja regulująca sprawy nauki zawodu w Ontario – College of Trades – tworzy tylko niepotrzebną biurokrację. Jako premier zaraz by ją zlikwidował. Podczas spotkania przedwyborczego w salonie fryzjerskim we wschodnim Toronto Hudak powiedział, że college to towarzystwo wzajemnej adoracji stworzone przez liberałów po to, by nagradzać swoich przyjaciół ze związków. Zwykłym ludziom niczemu nie służy.

Lider konserwatystów nie powiedział jednak, gdzie wtedy wykonawcy takich zawodów, jak murarz, fryzjer, kucharz, elektryk, piekarz czy stolarz, kwalifikowaliby się do wykonywania pracy.

Poglądy Hudaka wzbudziły pewną konsternację CEO College of Trades, byłego kolegi partyjnego Hudaka – Davida Tsubouchiego – oraz byłego konserwatysty, a obecnie członka rady nadzorczej college'u Rona Johnsona. Z kolei osoby, które po kilka razy musiały zdawać kosztowne testy w college'u, by utrzymać licencję, popierają pomysł. Obecnie certyfikacji wymaga wykonywanie 22 zawodów, czyli przynależność do college'u jest obowiązkowa dla około 150 000 osób. Instytucją zarządza 21-osobowa rada złożona z przedstawicieli pracodawców i pracowników.

 

 

Nie ma czegoś takiego jak konstytucyjne prawo do aborcji...

Charlottetown

Sędzia Gerard Mitchell z Charlottetown – były sędzia sądu prowincyjnego (1975–77), sędzia Sądu Najwyższego (1981–87) i główny sędzia (Chief Justice, 1987–2008) – włączył się do debaty o prawie aborcyjnym, pisząc list z wyjaśnieniem wyroku wydanego przez Sąd Najwyższy w 1988 roku.

Wyrok ten sprzeciwiał się obowiązującym restrykcjom dotyczącym przerywania ciąży zawartym w Kodeksie karnym.

W sprawie Morgentalera dotyczącej przerywania ciąży na żądanie wszystkich siedmiu sędziów przyznało, że w interesie państwa jest chronić dzieci nienarodzone i że nie potwierdzają, jakoby w konstytucji było zawarte prawo do aborcji. Tego zdania była nawet znana z liberalnych poglądów i stawania w obronie praw kobiet sędzia Wilson.

Dodał, że wyrok nie nakładał na parlament żadnych ograniczeń co do ustanowienia nowego prawa aborcyjnego. Wręcz przeciwnie, miał stanowić zachętę dla posłów i senatorów, by opracowali nowe zasady.

Niestety, od tamtego czasu Kanada pozostaje w gronie zaledwie kilku państw, które nie mają prawa regulującego aborcję.

 

 

Ulice, gdzie gubi się koła

Toronto

Siedem ulic w Toronto znalazło się na liście 10 najgorszych dróg w Ontario publikowanej co roku przez Canadian Automobile Association (CAA). Trzeci rok z rzędu prym wiedzie Dufferin Street. Ranking ogłoszono na skrzyżowaniu Dufferin i Dupont. Kolejne miejsca zajęły:

1. Dufferin (Toronto)
2. Stanley Avenue (Niagara Falls)
3. Kipling Avenue (Toronto)
4. Finch Avenue West (Toronto)
5. Burlington Street East (Hamilton)
6. Bayview Avenue (Toronto)
7. Carling Avenue (Ottawa)
8. Markham Road (Toronto)
9. Lawrence Avenue East (Toronto)
10. Wilson Avenue (Toronto)

CAA podało, że w 90 proc. głosujący skarżyli się na dziury i jakość nawierzchni. Jeśli chodzi o Dufferin, w ciągu najbliższych czterech lat na czterech najgorszych odcinkach ma być położony nowy asfalt. Terminarz prac jest następujący: Peel Avenue do Dundas Street West (prace trwają obecnie), Eglinton Avenue West do autostrady 401 – 2015 r., Hwy. 401 do Wilson Avenue – 2016, Bloor Street West do Dundas – 2017.

W tym roku w głosowaniu wzięło udział o 31 proc. osób więcej niż w 2013. Wybierano z ponad 2000 ulic.

 

 

W środę wieczorem w centrum wyborczym w Scarborough stronnicy Roba Forda świętowali jego 45. urodziny. Tymczasem burmistrz był widziany w restauracji Crabby Joe's Tap and Grill w Bracebridge, Ont., niedaleko ośrodka, w którym przebywa na terapii. Pracownik restauracji powiedział, że Ford spędził w niej godzinę i wypił tylko dietetyczny napój. Ochroniarze zrobili mu w tym czasie co najmniej dwa zdjęcia, które od czwartku rano krążą w mediach społecznościowych. Burmistrz był z dwiema kobietami i dwójką dzieci. Władze ośrodka GreenStone przekazały, że pacjenci mogą niekiedy opuszczać ośrodek, ale pod nadzorem. Doug Ford próbował zadzwonić do brata przez Skype'a w środę wieczorem, ale ten był nieosiągalny.

•••

Z badań przeprowadzonych przez G2S Environmental Consulting wynika, że WiFi w szkołach publicznych regionu Peel nie stanowi zagrożenia dla zdrowia uczniów i nauczycieli. Firma sprawdzała promieniowanie elektromagnetyczne w 25 szkołach na północy i południu regionu. Pomiary prowadzono w trakcie zajęć i po ich zakończeniu. Okazało się, że zarejestrowana energia promieniowania jest na dużo niższym poziomie niż określony przez Health Canada jako bezpieczny dla człowieka (zarejestrowano od 2 do prawie 6 proc. dopuszczalnej dawki). O zdrowie dzieci obawiała się część rodziców. Możliwe, że od września bezprzewodowy Internet będzie w każdej szkole.

•••

Z powodu zatrucia tlenkiem węgla we wschodniej części Toronto zmarła jedna osoba. Strażacy i ratownicy medyczni, wezwani na miejsce w środę po południu, znaleźli jednego poszkodowanego bez jakichkolwiek oznak życia i troje rannych. Strażacy podejrzewają, że wyciek tlenku węgla był spowodowany używaniem myjek ciśnieniowych w piwnicy budynku. Mieszkańców kilku mieszkań ewakuowano.

•••

Aby podnieść bezpieczeństwo pasażerów i punktualność tramwajów, TTC rozważa likwidację co najmniej 81 przystanków. Chodzi o przystanki, które nie są położone przy skrzyżowaniach lub przejściach dla pieszych. W przypadku gęsto rozmieszczonych przystanków w centrum miasta, ruch tramwajów przyczynia się do powstawania korków. Pytanie jednak, czy bezpiecznie jest, by tłum ludzi czekał na tramwaj na przystanku przy uczęszczanym skrzyżowaniu.

•••

Jeśli kuratorium szkół regionu Peel przyjmie rekomendacje, w nowym roku szkolnym więcej uczniów klas 1 będzie kwalifikować się do przejazdów autobusami szkolnymi. Autobusem będą wtedy mogli dojeżdżać uczniowie mieszkający ponad kilometr od szkoły. Obecnie granica wynosi 1,6 km. W ten sposób autobusami jeździłoby dodatkowo 1502 dzieci. Koszt transportu wzrośnie o 537 000 dol.

•••

Mieszkańcy jednego z condominiów w Etobicoke (11 Wincott Dr.) przez prawie dwa tygodnie nie otrzymywali poczty. Canada Post wymieniła 16 maja zamek do pomieszczenia ze skrzynkami pocztowymi. Klucz został wysłany z Ottawy. 500 osób nie dostawało więc czeków, rachunków czy innej ważnej korespondencji. W budynku mieszka wielu seniorów, którzy czekają na przysłanie emerytury, żeby mieć pieniądze na codzienne wydatki. Niestety, Canada Post nie zapewniła żadnej alternatywy. Klucz przyszedł dopiero w ten wtorek. Zaraz też przyjechały dwa samochody pocztowe pełne zaległej korespondencji. Canada Post przeprosiła mieszkańców za opóźnienie i stwierdziła, że mogła lepiej poinformować mieszkańców, gdzie mogli odebrać swoją pocztę.

 

 

Deja vu w Etobicoke Centre

Toronto

Wyborcy z okręgu Etobicoke-Lakeshore, chodząc ulicami, mogą mieć wrażenie, że cofnęli się w czasie o 9 miesięcy, kiedy trwała kampania przed wyborami uzupełniającymi. Wtedy konserwatysta Doug Holyday pokonał Piotra Milczyna przewagą 1500 głosów. Teraz dwaj rywale znów stanęli do walki. O miejsce w parlamencie prowincyjnym ubiega się też, podobnie jak w zeszłym roku, P.C. Choo. Wtedy dostał mniej niż 8 proc. głosów.

Tym razem jednak kampania przebiega w innej atmosferze. W 2013 w dużej mierze była zdominowana przez obecność braci Fordów, którzy popierali Holydaya. Teraz dla Holydaya pracuje mniej wolontariuszy, którzy wtedy przyłączyli się ze względu na Fordów. Może to działać na korzyść Milczyna.

Ten mówi, że poparcie Roba Forda okazało się być jak miecz obosieczny.

Holyday mówi, że nieobecność Fordów nie zmienia wiele. Ci, którzy poparli go ze względu na burmistrza, i tak by to zrobili. Nikt mu jeszcze nie powiedział, że nie będzie na niego głosował z powodu ostatnich przejść z Fordem.

Milczyn podkreśla, że cały oddaje się kampanii. Mówi, że odbył wiele spotkań z wyborcami, na pewno więcej niż jego rywal. Obaj od wielu lat działają w lokalnej polityce. Ich nazwiska są znane i cenione w okręgu.

 

 

Złodzieje w okolicy Cawthra i Lakeshore

Mississauga

Policja ostrzega, że na południu miasta grasują złodzieje. W ostatni weekend policja odpowiedziała na kilka zgłoszeń. Do włamań doszło około północy w okolic ulic Cawthra i Lakeshore. Złodzieje wchodzą przez niezabezpieczone okna i drzwi, wynoszą przede wszystkim elektronikę.

Policjanci przypominają, by przed wyjściem z domu lub położeniem się do łóżka dokładnie sprawdzić, czy wszystkie drzwi i okna są zamknięte.

Osoby, które mogłyby pomóc w ujęciu złodziei, proszone są o kontakt z policją (tel. 905-453-2121, wewn. 1233) lub anonimowo z Peel Crime Stoppers (tel. 1-800-222-TIPS (8477) lub Internet: www.peelcrimestoppers.ca).

 

 

Trudeau popiera aborcję ze względu na płeć

Toronto

Justin Trudeau został zapytany przez reporterkę "Sun News" o kwestię aborcji ze względu na płeć, czy odradzałby matce usunięcie ciąży, jeśli płód okazałby się dziewczynką. Trudeau stwierdził, że pozostawiłby tę kwestię do omówienia między samą kobieta i jej lekarzami. Dodał, że jego zdaniem, rząd nie powinien decydować o pozbawianiu kogokolwiek (w tym szczególnie kobiet) jego praw.

Przewodnicząca organizacji Women's Rights without Frontiers, Reggie Littlejohn, stwierdziła, że tak mówi hipokryta. Jej zdaniem, jest to najczystsza forma dyskryminacji kobiet. Aborcja ze względu na płeć niesie prosty przekaz: kobieta nie zasługuje nawet na to, by się narodzić. Nie można powiedzieć, że broni się praw kobiet i jednocześnie nie potępiać aborcji, której ofiarą padają dziewczynki.

Aborcja ze względu na płeć jest poważnym problemem w Kanadzie, przede wszystkim w społecznościach azjatyckich, gdzie na matkach ciąży szczególna presja, że powinny mieć syna.

 

 

Sędzia zastopował linię obrony

Toronto

Sędzia Fergus O'Donnell prowadzący proces Mary Wagner odrzucił wniosek o powołanie na świadka eksperta, który miałby zeznawać na temat człowieczeństwa dziecka nienarodzonego. Prawnik Wagner, Charles Lugosi, chciał wezwać na świadków dwóch profesorów ze Stanów – lekarza i naukowca – którzy mieliby poprzeć twierdzenie, iż Mary, wchodząc do klinik aborcyjnych w sierpniu 2012, działała w obronie istot ludzkich.

Była to część przedsięwzięcia mającego na celu podważenie konstytucyjności sekcji 223 Kodeksu karnego. Wniosek o powołanie świadków spotkał się ze sprzeciwem prokurator Tracey Vogel.

Sędzia w uzasadnieniu napisał, że przesłuchiwanie świadków do niczego nie prowadzi, a przy obecnym prawie kwestionowanie Kodeksu karnego nie ma żadnych szans powodzenia.

Lugosi utrzymywał jednak, że przesłuchanie świadka jest konieczne, by stwierdzić o interpretacji zapisu w sekcji 37 Kodeksu karnego (o samoobronie), na który powołuje się obrona. Jeśli zostanie uznane, że zapisy o samoobronie nie stosują się do Wagner, pozostaje jeszcze sekcja 8 – o obronie innych.

Wagner będzie mogła jeszcze złożyć apelację od wyroku w sprawie konstytucyjności zapisów Kodeksu karnego. Następne przesłuchanie odbędzie się 30 maja w sądzie ontaryjskim przy 1000 Finch Avenue, w sali 307.

 

 

Dali sobie po razie

Mississauga

Policjant z regionu Peel Tomasz Laskowski został oskarżony o użycie przemocy w związku z incydentem w Mississaudze, do którego doszło 22 lutego. Sprawą zajmuje się SIU – jednostka do spraw specjalnych. Laskowski złamał szczękę 22-letniemu mężczyźnie, Mike'owi Zychowi. Ten prowadził samochód i zauważył, że ktoś go śledzi. Próbował odstraszyć drugiego kierowcę gestami. Drugi samochód był jednak nieoznakowanym wozem policyjnym. Policjanci wyszli, by aresztować Zycha. Doszło do bójki.

Sprawa zacznie się w sądzie w Brampton 7 lipca.

 

 

Rusza komarowy biznes

Peel

Peel Public Health ostrzega, że gdy temperatura powietrza rośnie, rośnie też ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa gorączki zachodniego Nilu (WNV) i innych chorób przenoszonych przez insekty.

W tym roku region przeznaczy dodatkowy milion dolarów na monitorowanie aktywności komarów i zapobieganie chorobom. Szczególna uwaga będzie też zwrócona na boreliozę i wschodnie końskie zapalenie mózgu (wirus przenoszony przez komary na konie i ludzi).

W 2013 stwierdzono 51 zarażonych kolonii komarów, rok wcześniej było ich 65. W ubiegłym roku było też mniej przypadków WNV wśród ludzi (5, a w 2012 – 25). Służby regionu tłumaczą, że to za sprawą chłodniejszego lata. Mają nadzieję, że z uwagi na mroźną zimę ten rok może być podobny.

Służby ochrony zdrowia będą co tydzień badać dorosłe komary, a także sprawdzać obecność larw komarów w stałych zbiornikach wodnych.

Mieszkańcy powinni unikać miejsc, gdzie występuje dużo insektów, zwłaszcza o świcie i o zmierzchu, gdy owady są szczególnie aktywne. Dobrze jest nosić jasne ubrania z długim rękawem i używać środka odstraszającego komary.

 

 

W ciągu ostatnich trzech dni jezioro wyrzuciło na brzeg w Port Credit tysiące śniętych ryb. Ryby są srebrzyste, niewielkie, mają około 15 cm długości (gatunek: aloza tęczowa, ang. alewife fish). Leżą też przy ujściach rzek. Jakkolwiek może to wyglądać jak katastrofa ekologiczna, osoby zajmujące się ochroną środowiska mówią, że przyczyną są po prostu zmiany temperatury wody w Ontario. Aloza tęczowa jest rybą zamieszkującą wody słone, która w latach 40. przedostała się do Wielkich Jezior. Dlatego też nie jest jeszcze dobrze przystosowana do życia w jeziorze. Na wiosnę, gdy przychodzi czas tarła, ryby przemieszczają się do płytszych rejonów, gdzie są narażone na większe różnice temperatur. W ostatnich dniach silne wiatry dodatkowo spowodowały ochłodzenie wody. Póki co jednak populacja gatunku jest i tak około dwóch razy większa niż w 2012 roku.

•••

W poniedziałek wieczorem na Garden Square zebrała się Brampton Motorcycle Association (BMA), reprezentanci miasta, policji i lokalni przedsiębiorcy, by zainaugurować "motocyklowe poniedziałki". Impreza będzie odbywać się co tydzień przez osiem kolejnych tygodni między 6 a 9 wieczorem. Organizatorzy spodziewali się 50 motocyklistów, tymczasem przyjechało ponad 200. Mike Davis, szef BMA, zastanawiał się, czy przyjedzie wystarczająco osób, by wypełnić plac. W końcu przybyli musieli stać na ulicach. Poniedziałki mają być okazją do spotkań pasjonatów. Będą też okazją do posłuchania muzyki granej na żywo.

•••

Podczas akcji przeprowadzonej w środę wymierzonej przeciwko dwóm rywalizującym gangom policja aresztowała w środę ponad 50 osób. Do aresztowań doszło m.in. w luksusowych condominiach w centrum miasta. Gangi to Asian Assassins i Sick Thugz. W śledztwo przez wiele miesięcy było zaangażowanych kilka agencji. Aresztowani usłyszą cały wachlarz zarzutów, w tym o przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej, przemycie i posiadaniu broni czy przemycie narkotyków i ludzi. Doprowadzono ich do sądów w środę, jednak nie podano, do których konkretnie. Członkowie gangów są odpowiedzialni za strzelaniny, do których doszło w zeszłym roku w Toronto.

•••

We wtorek od 4.30 po południu strażacy z Mississaugi przez kilka godzin gasili pożar w budynku przemysłowym niedaleko lotniska Pearsona – przy Romani Court, okolica Britannia Road East i Dixie Road. Z powodu gęstego dymu jeden z pasów lotniska był zamknięty. W pożarze nikt nie został ranny. Zniszczeniu uległo kilkanaście samochodów zaparkowanych na placu. W budynku znajdowały się potencjalnie niebezpieczne materiały, dlatego sprawą zajęło się Ministerstwo Środowiska.

•••

Policja regionu Peel podaje, że wielbłąd z pawilonu egipskiego na festiwalu Carassauga, który ranił 4-letniego chłopca i starszego mężczyznę, spłoszył się, gdy pękł balon. Chłopiec i mężczyzna jechali na zwierzęciu. Zostali przewiezieni do szpitala Credit Valley z niewielkimi obrażeniami. Wielbłąd nadepnął na 70-latka, dziecko ma kilka otarć i siniaków. Jazda na wielbłądach była główną atrakcją egipskiej ekspozycji.

 

 

lizon denpropietrrowsk

Kanada pomaga Ukrainie, ile może

Mississauga

W skład delegacji obserwatorów wyborów prezydenckich na Ukrainie weszła m.in. posłanka okręgu Mississauga South, Stella Amber. Z Kijowa powiedziała, że nie widziała, by coś przebiegało wbrew prawu. Uczestnikiem misji był też poseł Władysław Lizoń (Mississauga East-Cooksville).

Ambler odwiedziła dziewięć komisji wyborczych. Przyznała, że słyszała o trudnościach czynionych przez organizacje prorosyjskie, ale tam, gdzie była, do niczego takiego nie doszło. Nikt nie zastraszał wyborców. Podkreślała, że bardzo dużo osób wzięło udział w głosowaniu. Ludzie ustawiali się w długich kolejkach, ale czekali cierpliwie i ze spokojem.

Na koniec posłanka stwierdziła, że jest dumna z faktu, że pochodząc z kraju, gdzie wybory są naprawdę wolne, mogła pomóc innym.

Poseł Lizoń udał się do Dniepropietrowska – najbardziej uprzemysłowionego miasta w południowej części centralnej Ukrainy.

Premier Stephen Harper obiecał wsparcie Ukraińcom, którzy wzięli udział w niedzielnych wyborach. Konserwatysta James Bezan, członek 350-osobowej delegacji obserwatorów wyborów prezydenckich, powiedział, że w większości wszystko przebiegło bez zakłóceń. Odnotowano wysoką frekwencję, także we wschodniej Ukrainie. W tej części kraju grupy prorosyjskie próbowały odwieść Ukraińców od udziału w głosowaniu. Zastraszały wyborców, blokowały lokale wyborcze i niszczyły urny. W Charkowie odbyła się prorosyjska demonstracja. Bezan mówi, że spodziewano się takich akcji, dlatego dodatkowo zabezpieczano lokale. Wygrał Petro Poroszenko – w pierwszej turze. Poroszenko to były biznesmen i szef dyplomacji.

Prezydent Rosji Władimir Putin przyznał tymczasem, że jest w stanie zrozumieć, że Kanada zabiega o Arktykę, ale nie rozumie, dlaczego miesza się w sprawy Ukrainy. Putin odpowiadał na pytania przedstawicieli dużych międzynarodowych serwisów prasowych, w tym The Canadian Press, w sobotę w Sankt Petersburgu. Powiedział, że jeśli chodzi o Arktykę, to widzi szansę na wypracowanie kompromisu. Wspomniał o rozmowach, które jego kraj prowadzi ze Skandynawią, i określił te stosunki jako modelowe. Co do Ukrainy, to jego zdaniem Kanada jest zbyt daleko, by osądzać sytuację w tym kraju. Dodał, że Rosja działa w oparciu o prawo międzynarodowe. Na koniec dodał, że w przypadku konfliktów nie będzie przed nikim uciekał, tym bardziej przed premierem Kanady.

 

 

Wewnątrzpartyjna krytyka

Toronto

CTV News dotarło do nagrania, na którym poseł federalny z Toronto, liberał John McKay, krytykuje nową politykę rekrutacji kandydatów na posłów sformułowaną przez Justina Trudeau.

McKay twierdzi, że Trudeau nie wiedział, o czym mówi, i nie zastanowił się, jak bardzo naciąga strunę. Nie wie, co liderowi strzeliło do głowy. Nowa polityka polega na wytykaniu kandydatom ich poglądów i szukaniu haków.

Potem, gdy dowiedział się, że został nagrany i nagranie dostało się do prasy, oświadczył, że z jego ust padły niewłaściwe komentarze podczas rozmowy, o której myślał, że jest zupełnie prywatna. Partia odpowiedziała, że Trudeau szanuje McKaya, ale ludziom zdarza się czasem powiedzieć coś bardzo emocjonalnego w sprawie, która akurat ich dotyczy.

 

 

Z tabletem w samolocie

Ottawa

Minister transportu Lisa Raitt ogłosiła w poniedziałek, że już wkrótce pasażerowie latający kanadyjskimi liniami nie będą musieli wyłączać urządzeń elektronicznych (aparatów fotograficznych, gier, tabletów, czytników książek czy komputerów). Ważne, by urządzenia były ustawione na pracę w trybie, w którym nie przesyłają i nie pobierają danych.

Zanim przepisy wejdą w życie, przewoźnicy będą musieli dostosować się do warunków bezpieczeństwa sformułowanych przez ministerstwo. Linie będą musiały wykazać, że używanie sprzętów elektronicznych nie zakłóca pracy urządzeń pokładowych – zarówno w trakcie normalnego lotu, jak i w przypadku sytuacji alarmowych.

Do tej pory urządzenia elektroniczne musiały być bezwzględnie wyłączone podczas startu i lądowania.

 

 

Jesteś za życiem, nie głosuj na liberałów

Toronto

Po raz pierwszy w swojej historii Campaign Life Coalition radzi wyborcom, którzy opowiadają się za ochroną życia, by nie popierali konkretnej partii politycznej – w tym wypadku liberałów. Oświadczenie podpisał przewodniczący organizacji Jim Hughes. Czytamy w nim, że chodzi zarówno o głosowanie na kandydatów startujących pod szyldem liberałów, jak i o wspieranie partii finansowo i w jakikolwiek inny sposób.

Jednocześnie CLC zapewnia, że jak tylko będzie mogła, chce wspierać obecnych posłów, którzy są przeciwko aborcji, by mogli trwać przy swoich poglądach.

Do tej pory CLC starało się być neutralne politycznie. Wspierało kandydatów, którzy opowiadali się za ochroną życia, niezależnie od ich przynależności do partii politycznej. Teraz jednak, po decyzji Trudeau, organizacja nie może dłużej popierać partii, która przyjmuje taką politykę.

 

 

Ten rząd trzeba wymieść

Toronto

Andrea Horwath twierdzi, że tylko zmiana rządu daje nadzieję na wprowadzenie przejrzystości wydatków i zakończenie skandali i korupcji na Queen's Park. Przeniesienie budowy dwóch elektrowni kosztowało prowincję 1,1 miliarda dolarów, o czym liderka NDP często wspomina. Udział w tym miała też premier Wynne, która w tamtym czasie była ministrem. Pytana, czy uważa, że Wynne była skorumpowana, Horwath stwierdziła, że pani premier była w centrum wydarzeń, a to mówi samo za siebie.

Horwath podczas spotkania wyborczego w Toronto powiedziała, że jest oczywiste, iż liberałowie nie liczą się z pieniędzmi podatników. Ważne są dla nich tylko ambicje polityczne. To samo powtórzyła potem w St. Catharines.

Wynne nie pozostaje dłużna. Uważa, że Horwath się burzy, ponieważ w gruncie rzeczy nie potrafi uzasadnić, dlaczego NDP zdecydowało się na przyspieszenie wyborów.

 

 

Zyskają luksusowe wozy z Europy

Toronto

Ontaryjski przemysł samochodowy podchodzi z pewną rezerwą do wprowadzenia porozumienia handlowego z Unią Europejską. Raport ekonomisty ds. przemysłu samochodowego Jima Stanforda pokazuje, że obawy te mogą być uzasadnione.

Przemysł samochodowy w Europie w zeszłym roku wypracował rekordową nadwyżkę handlową w wysokości 5,3 miliarda dolarów. Gdy umowa wejdzie w życie, w ciągu 10 lat zysk może wzrosnąć do 7 miliardów. Do tego dochodzą umowy handlowe Kanady z Koreą Południową i potencjalna z Japonią.

Pytanie, jak wtedy poradzą sobie fabryki w Ontario i czy dadzą radę walczyć o kolejne inwestycje.

Kanada ma obecnie poważne deficyty handlowe na trzech wspomnianych rynkach (europejskim, japońskim i koreańskim).

W umowie z Unią Europejską znalazł się zapis o zniesieniu ceł. Europa przyznała Kanadzie kwotę 100 000 samochodów, czyli 10 razy więcej niż eksportujemy teraz. Problem w tym, że kanadyjskie marki są mniej znane na Starym Kontynencie i kanadyjscy producenci nie są specjalnie zainteresowani eksportem. W tym układzie wzrost sprzedaży naszych samochodów w Europie może być marginalny.

W drugą stronę jest inaczej. Takie marki, jak BMW, Audi czy Mercedes, są dobrze znane na rynku kanadyjskim. Te firmy zyskają na eliminacji opłat celnych, które wynoszą 6,1 proc.

Jedyna nadzieja w samochodach luksusowych. Średnia cena samochodu eksportowanego z Kanady w 2013 roku wyniosła 36 000 dol. Jednak produkcja modeli General Motors, które mogłyby być eksportowane, jest przenoszona do Stanów, a Ford nie eksportuje z Kanady, ponieważ w Europie ma już dobrze rozbudowaną sieć fabryk.

W ciągu ostatnich 15 lat import samochodów europejskich wzrósł o 128 proc., a eksport z Kanady do Europy spadł o 45 proc.

 

 

Walmart nieco się przestawia

Mississauga

Walmart Canada potwierdził, że na początku miesiąca w związku ze zmianami struktury zarządzania zwolnił setki pracowników. Zlikwidowano 750 miejsc pracy, co przekłada się na zwolnienie mniej niż jednego procentu osób zatrudnionych przez sieć handlową.

1300 osób dostało jednak awans, dodano też 200 nowych etatów na stanowisku menedżera sklepu.

Rzecznik prasowy Walmartu powiedział, że dzięki zmianom większa liczba pracowników będzie dostępna w godzinach, kiedy najwięcej klientów robi zakupy. Poza tym pracownicy mają teraz lepszy kontakt z menedżerami.

Walmart wszedł na rynek kanadyjski 20 lat temu. Miał wtedy 122 sklepy. Teraz jest ich trzy razy tyle.

W tym roku firma ogłosiła, że zamierza utworzyć 7500 nowych miejsc pracy. W marcu zatrudniała 95 000 osób w 389 sklepach.

 

 

Izba Gmin podjęła w środę rezolucję zaproponowaną przez opozycję, która nawołuje rząd do opracowania narodowej strategii dotyczącej opieki paliatywnej. Ustawę popiera minister zdrowia Rona Ambrose.
Uchwała autorstwa nowego demokraty Charliego Angusa przeszła prawie jednogłośnie (jedna osoba z Bloc Quebecois była przeciw). W ustawie zawarto sugestię, by rząd federalny podjął współpracę z prowincjami i zapewnił dostęp do wysokiej jakości opieki domowej i w hospicjach. Angus dodał, że prowincje już teraz zapewniają opiekę, potrzeba jednak jednolitej odgórnej strategii, która uwzględni różnice geograficzne, demograficzne i kulturowe. Warto też, by rząd okazał więcej wsparcia pielęgniarzom i opiekunom. Działanie, zdaniem autora ustawy, nie będzie jednak kosztowne.
Ambrose podsumowała, że od 2006 roku rząd przeznaczył 43 miliony dolarów na badania naukowe związane z opieką paliatywną oraz 3 miliony na szkolenia opiekunów.

•••

Organizacje zajmujące się osobami chorymi na boreliozę domagają się, by agencje publiczne zajęły się diagnostyką i wcześniejszym rozpoznawaniem choroby. Jak co roku, gdy nadchodzi lato, Ottawa Public Health wydaje ostrzeżenia i przypomina o zwracaniu uwagi na objawy choroby przenoszonej przez kleszcze. Objawy to: gorączka, dreszcze, zmęczenie, ból głowy i bóle mięśniowe. Osoby ukąszone przez kleszcza, które podejrzewają, że mogły zostać zarażone, powinny w pierwszej kolejności otrzymać zastrzyk z antybiotyku. Organizacje broniące chorych zwracają jednak uwagę, że należy przyjąć kilka dawek. Warto zachować usuniętego kleszcza do badania.

•••

82-letnia Viola Dufresne z Winnipegu, która nagrała ukrytą kamerą, jak pielęgniarka z opieki domowej kradnie jej pieniądze, ma nadzieję, że jej historia zmotywuje innych seniorów do obrony swoich praw. Dufresne zauważyła, że pieniądze znikają jej z portfela w styczniu zeszłego roku. Przez pół roku straciła prawie 1100 dolarów. Policja stwierdziła, że nie mając dowodów, niewiele może zrobić. Więc starsza pani kupiła przez Internet małą kamerkę. Dzięki niej zarejestrowała, jak opiekunka zabiera jej z portfela 25 dolarów. Pielęgniarka została uznana za winną kradzieży. Utrzymywała, że wzięła pieniądze na papierosy. Przed sądem, który wydał wyrok w poniedziałek, przeprosiła za to, co zrobiła. Dostała dwa lata więzienia w zawieszeniu i 75 godzin prac społecznych.

•••

Statistics Canada opublikuje wyniki dotyczące wartości domów w 2011 roku; w spotkanie Partii Liberalnej weźmie udział rzecznik ds. prywatności Chantal Bernier, która zabierze głos w dyskusji na temat pracy służb wywiadowczych i organizacji bezpieczeństwa narodowego; o cięciu kosztów w ministerstwach będą mówić przed komisją parlamentarną ministrowie rolnictwa Gary Ritz i imigracji Chris Alexander; komisja ds. płatności publicznych będzie rozmawiać z przedstawicielami RCMP i obrony narodowej na temat planów emerytalnych pracowników sektora publicznego, a w senackiej komisji transportu i komunikacji, która zajmuje się ustawą S-4 (Digital Privacy Act), pojawi się minister gospodarki James Moore.

•••

22-letni Tommy Karabelski z Detroit jest w śpiączce, po tym jak został uderzony przez pociąg metra. Chłopak spędzał wieczór z przyjaciółmi, przyjechał do Toronto na urodziny swojej dziewczyny. Na peronie wyszedł poza żółtą linię. Obecnie przebywa w szpitalu St. Michael's. Jego stan jest ciężki – krwawił z mózgu, ma złamania kości twarzy, poprzecinane żyły na szyi i krew w płucach.

 

 

Ruszył bezpośredni transfer emerytur

Warszawa

Polacy, którzy pracowali lub zamieszkiwali w Kanadzie i uzyskali z tego tytułu kanadyjskie świadczenia emerytalno-rentowe, mogą otrzymać pieniądze na polskie konto bankowe.

Polacy zamieszkali w kraju, którzy pracowali lub zamieszkiwali w Kanadzie i uzyskali z tego tytułu kanadyjskie świadczenia emerytalno-rentowe, będą mogli otrzymywać te świadczenia w Polsce bezpośrednio na konta bankowe. W wyniku rozmów prowadzonych kilka miesięcy temu przez ZUS, kanadyjska instytucja ubezpieczeniowa – Service Canada – wyraziła zgodę na zmianę dotychczasowej procedury przewidującej wypłatę tego typu świadczeń za pomocą czeku, którego realizacja w Polsce narażała świadczeniobiorców na znaczne koszty.

 

 

Na zachodzie strajkują nauczyciele

Vancouver

Federacja nauczycieli z Kolumbii Brytyjskiej zapowiada, że w przyszłym tygodniu będzie kontynuować akcję strajkową. Uczniowie nie będą mieć zajęć w poniedziałek, wtorek, czwartek lub piątek, zależnie od szkoły.

Strajk zapowiedziano, jeszcze zanim negocjatorzy rządowi i związkowcy zakończyli rozmowy. Negocjacje umów trwają od poniedziałku. Nauczyciele już w tym tygodniu nie poszli do pracy. Chcą w ten sposób wzmocnić swoje żądania podwyżek pensji i powrotu ograniczeń wielkości klas (zostało to zniesione w kontraktach podpisanych z rządem liberalnym w 2002 roku). Sąd dwukrotnie nakazał przywrócenie limitów, jednak rząd stwierdził, że kosztowałoby to podatników 2 miliardy dolarów.

Z prowincyjnym ministrem edukacji po trzech dniach strajku rozmawiała delegacja rodziców.

 

 

Czerniak coraz bardziej zuchwały

Ottawa

Najnowszy raport Canadian Cancer Society pokazuje, że czerniakowi złośliwemu, jakkolwiek najbardziej niebezpiecznemu z nowotworów skóry, można w stosunkowo prosty sposób zapobiegać. W ciągu ostatnich 20 lat zwiększyła się liczba przypadków zachorowań, szczególnie wśród osób po 50. Co niepokojące, nowotwór atakuje też osoby młode przed 30. rokiem życia.

Epidemiolodzy zauważają, że ludzie spędzają więcej czasu na dworze, ale nieodpowiednio chronią się przed słońcem. Zwłaszcza osoby z przedziału wiekowego 16-24 przebywają dużo na słońcu i nie myślą o ochronie. Również ta grupa wiekowa najczęściej korzysta z solarium czy innych tego typu usług. Okazuje się, że doznanie poparzenia słonecznego przed 20. rokiem życia dwukrotnie zwiększa ryzyko czerniaka. W grupie ryzyka są też osoby, które stosują metody sztucznego opalania. Kolumbia Brytyjska, Ontario, Quebec, Nowa Fundlandia i Labrador, Nowa Szkocja, Nowy Brunszwik i P.E.I. mają ustawy regulujące używanie łóżek do opalania. Przewiduje się, że na raka skóry zachoruje w tym roku 80 000 osób – prawie tyle co w sumie na najbardziej powszechne nowotwory: płuc, piersi, prostaty i jelita grubego. W celu zapobiegania nowotworom skóry najlepiej jest używać kremów z filtrem przed wyjściem na słońce (gdy czas przebywania na dworze będzie wynosił co najmniej pół godziny), nosić kapelusz, okulary, szukać cienia oraz starać się jak najmniej przebywać na słońcu między 11 rano a 4 po południu, kiedy indeks UV jest najniższy.

 

 

Trudeau do ekskomuniki?

Ottawa

Justin Trudeau uparcie broni polityki proaborcyjnej. Tymczasem biskup pomocniczy Ottawy Christian Riesbeck ostrzega, że jeśli katolickiemu politykowi (za jakiego uważa się lider liberałów) opowiadającemu się za aborcją, wobec którego nie przyniosą skutku upomnienia duszpasterskie, można odmówić Komunii św. Biskup powołuje się na Kodeks prawa kanonicznego, a konkretnie na kanon 915, który mówi, że "Do Komunii Świętej nie należy dopuszczać ekskomunikowanych lub podlegających interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, jak również innych osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim". Osoba, która przyjmuje Komunię św., powinna całkowicie przyjmować nauczanie Chrystusa.

Biskup Riesbeck zaznacza jednak, że najpierw należy upominać Trudeau i dopiero gdy to nie przyniesie skutku, zastosować kanon 915.

Arcybiskup Ottawy Terrence Prendergast w rozmowie z Catholic Register zaznaczył jednak, że nie odmówi Trudeau Komunii, jeśli wcześniej z nim nie porozmawia. Lider liberałów może też rozmawiać ze swoim proboszczem. Nie można kogoś osądzać tylko na podstawie tego, co mówi publicznie.

Sam zainteresowany mówi, że jakkolwiek darzy arcybiskupa szacunkiem, to rola przywódców Kościoła jest inna niż lidera politycznego. Zadaniem lidera liberałów jest bronić wszystkich Kanadyjczyków i osobiste przekonania religijne nie powinny mieć wpływu na jego realizację.

 

 

Wynne nie rezygnuje ze zbilansowania

Toronto

Premier Wynne stwierdziła, że budżet może być zbilansowany w roku 2017–18. Liberałowie chcieliby przy tym utrzymać wydatki rzędu 2,5 miliarda dolarów na dziesięcioletni program Jobs and Prosperity Fund, 130 miliardów na również 10-letni plan rozbudowy infrastruktury oraz zwiększyć wydatki na służbę zdrowia o 4,2 proc. w ciągu dwóch najbliższych lat.

Wynne dodała, że te propozycje znalazły się w odrzuconej ustawie budżetowej. Wtedy rząd twierdził, że pozwoli zdecydować o budżecie mieszkańcom prowincji – i teraz mówiąc o założeniach budżetowych przed wyborami – właśnie to robi. W budżecie znalazły się też zapisy o podniesieniu podatków od wyrobów tytoniowych i podatku dochodowego od osób zarabiających powyżej 150 000 dol. Liberałowie dopuszczają sprzedaż akcji General Motors i części dobrze zlokalizowanych prowincyjnych nieruchomości.

Andrea Horwath też ma pomysł na zbilansowanie budżetu w roku 2017-18. Zaznacza przy tym, że nie obciąży studentów i nie podniesie opłat za prąd.

Obiecuje też 1275 dol. ulgi podatkowej dla osób, które opiekują się osobą starszą lub chorą. Natomiast studenci biorący pożyczki nie musieliby spłacać części odsetek, która trafiała do budżetu Ontario. Prowincja zrezygnowałaby z 8 proc. HST od rachunków za prąd, gdy skończy się Ontario Clean Energy Benefit (OCEB). NDP proponuje też podniesienie podatku od firm o 1 proc.

Tim Hudak twierdzi, że prowincja będzie mogła wyjść na plus do 2016 roku, m.in. za sprawą likwidacji 100 000 etatów w sektorze publicznym.

 

 

Podrożało grillowane mięsko

Toronto

Kanadyjczycy, otwierając sezon grillowy, zauważają, że muszą płacić więcej za niektóre najbardziej popularne rodzaje mięsa. Wołowina na steki i mielona w ciągu ostatnich 12 miesięcy podrożała o 11-12 proc. Wieprzowina jest jeszcze droższa – o 16 proc. w porównaniu z kwietniem 2013. Ceny hot dogów są trochę bardziej stabilne.

Producenci wieprzowiny cieszą się z rosnących cen mięsa. Jednak rzecznik prasowy Canadian Pork Council zwraca uwagę na zmniejszenie liczby świń, co na dłuższą metę jest niepokojące i może wróżyć niedostateczną podaż.

Stada krów są mniejsze, ponieważ przez lata ze względów ekonomicznych ubijano więcej zwierząt. Rynek wieprzowiny jest zagrożony z powodu wirusa atakującego prosięta. W Stanach cena funta wieprzowiny wzrosła ostatnio do 3,84 dolara i jest najwyższa od 1998 roku. Ceny wołowiny też biją rekord – funt kosztuje 3,69. To najdrożej od 20 lat.

 

 

Do wyborów prowincyjnych zostały dwa tygodnie. Według ostatnich sondaży przeprowadzonych przez Forum Research opublikowanych w czwartek rano, liberałowie i konserwatyści mogą liczyć na takie same 36-procentowe poparcie. Sondaż daje NDP 20 proc. głosów, a Zielonym – 7 proc.

W porównaniu z zeszłym tygodniem partia Hudaka zyskała 2 proc., Wynne straciła 5. Poparcie dla Horwath pozostaje bez zmian, Zieloni zyskali 3 proc. W miarę jak konserwatyści cieszą się coraz większym poparciem, głośniej mówi się o możliwej koalicji między liberałami a NDP.

W przyszłym tygodniu planowana jest debata przedwyborcza, co może znacznie wpłynąć na rozkład poparcia. Debata planowana jest na wtorek między 18.30 a 20.30, będzie prowadzona przez Steve'a Paikina.

•••

W środę gigant telefoniczny i medialny Quebecor Inc. przekazał, że niebawem w radzie nadzorczej firmy zasiądzie były premier Brian Mulroney. Mulroney ma być przewodniczącym rady lub wiceprzewodniczącym rady i dyrektorem naczelnym rady dyrektorów. Obecnie 75-letni Mulroney jest wiceprzewodniczącym rady. Jego awans może być próbą odcięcia się Que-becora od retoryki byłego przewodniczącego Pierre'a Karla Peladeau, który wiele razy mówił o suwerenności Quebecu. Quebecor jest właścicielem poczytnego "Journal de Montreal" i francuskojęzycznej sieci telewizyjnej TVA, która cieszy się bardzo dużą oglądalnością. Jednak co ciekawe, większość z ponad 30 dzienników drukowana jest w Ontario. Quebecor posiada też sieć bezprzewodowej telefonii i Internetu Videotron. Ostatnio wykupił częstotliwości w Ontario, Albercie i Kolumbii Brytyjskiej. Dzięki nominacji Mulroneya firma zyskałaby bardziej "kanadyjską", ogólnokrajową twarz.

•••

Po dramatycznej akcji ratunkowej w Colorado's Rocky Mountain National Park udało się sprowadzić na dół 19-letniego Samuela Frappiera z Quebecu. Chłopak znalazł się na Broadway Ledge w Longs Peak. Wspinał się z przyjacielem, ale rozdzielili się podczas schodzenia. Frappier chciał spróbować skrótu, ale utknął na małej skalnej półce nad przepaścią głębokości 4000 metrów. Spędził tam całą noc, myśląc, że gdy tylko zrobi krok, spadnie i zginie. Zadzwonił po pomoc wieczorem we wtorek, ale 28 ratowników mogło do niego dotrzeć dopiero w środę. Frappier dzwonił też parę razy do domu, ale ojciec w końcu powiedział mu, żeby oszczędzał baterię. Rzecznik prasowy parku wytłumaczył, że miejsce, w którym utknął chłopak, jest wyjątkowo niebezpieczne.

•••

Około 30 uczniów Menihek High School w Labrador City, N.L. zostało odesłanych do domu z powodu niewłaściwego stroju. Chodziło np. o koszulki bez rękawów i widoczne ramiączka od biustonoszy. Wśród odesłanych było kilku chłopaków, reszta to dziewczyny. Władze szkoły powiedziały uczniom, że złamali przepisy kodeksu stanowiące o odpowiednim ubraniu do szkoły. Jedna z uczennic tłumaczyła się, że nie chciała zrobić nic złego, raczej myślała o tym, by dobrze się czuć podczas całego dnia szkoły, gdy było nad wyraz gorąco. Był to pierwszy raz, gdy odesłano ją ze szkoły. Dziewczynom wytłumaczono, że widoczne ramiączka od biustonoszy mogą rozpraszać chłopaków i nauczycieli. Ojciec dziewczyny stwierdził, że szkoła jednak przesadza. Stwierdził, że zwraca uwagę na to, jak ubiera się jego córka, a jeśli jakiś chłopak lub mężczyzna nie umie się kontrolować, to jego problem.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Wraca sprawa szybszego jeżdżenia

Toronto

Organizacja broniąca praw kierowców Stop100.ca uważa, że limity prędkości są za niskie. Świadczą o tym statystyki – co roku jedna trzecia z miliona kierowców w Ontario dostaje mandaty za prędkość. W ciągu 12 lat do 2010 roku liczba kar za przekroczenie prędkości wzrosła o 32 proc. Zdaniem organizacji, takie ograniczenia są tylko po to, by kierowcy musieli płacić. A płacą rocznie – w największych miastach Ameryki Północnej – ponad 5 miliardów dolarów. Na całym świecie limit na autostradach wynosi najczęściej 130 km/h, a nie 100, jak u nas. Niektórzy argumentują, że podwyższenie limitu idzie w parze z większą liczbą wypadków śmiertelnych. Jednak WHO podaje, że liczba ofiar na autostradach w Niemczech jest o połowę niższa niż w Kanadzie. Tymczasem Niemcy nie mają narzuconego limitu.

 

 

Pijana w aucie Forda

Bracebridge

Zatrzymana Lee Anne McRobb miała we krwi powyżej 80 miligramów alkoholu. Zatrzymano ją dokładnie przy Muskoka District Road 169 i Butterfly Road, kilka minut od Greenstone Residential Addiction Treatment Centre w Bala. Udała się potem do firmy, która odholowała samochód, by odzyskać swoje rzeczy pozostawione w cadillacu. Wtedy zaczął ją wypytywać reporter z lokalnego radia. Miała powiedzieć, że była na leczeniu z Fordem, ale już nie jest. Nie wyjaśniła, dlaczego prowadziła samochód burmistrza.

We wtorek w Bracebridge, Ont. policja prowincyjna zatrzymała za niebezpieczną jazdę 36-letnią Lee Anne McRobb z Muskoka Lakes Township.

Zatrzymanie nastąpiło po zgłoszeniu otrzymanym o 2.34 po południu. Kobieta prowadziła czarnego cadillaca escalade Roba Forda.

Ford przebywa poza Toronto na leczeniu. W zeszłym tygodniu widziano go właśnie w Bracebridge, jak robił zdjęcia przed bankiem i podjeżdżał do pralni. Jeździł swoim cadillakiem.

Prawnik burmistrza Dennis Morris i radny Doug Ford nie potwierdzają doniesień.



Pożar u św. Michała

Toronto

Tuż po 5 po południu wybuchł pożar na 12. piętrze szpitala St. Michael's w Toronto. Strażacy poradzili sobie z ogniem w ciągu godziny, nikt nie został ranny. Straż i policja przybyły na miejsce, gdy zauważono dym wydobywający się z jednego z dużych przewodów wentylacyjnych. Dym widoczny był nawet z zewnątrz. Pożar był spowodowany nieprawidłowością działania instalacji elektrycznej. Straż pożarna podaje, że pożar nie rozprzestrzenił się poza jedno pomieszczenie.

 

 

Antyuberowy bunt taksówkarzy

Toronto

Taksówkarze z Toronto i Montrealu apelują do władz miast o podjęcie działań w sprawie firmy Uber, która ich zdaniem wprowadza duży zamęt w prace korporacji przewozowych.

Użytkownicy smartfonów, którzy ściągną aplikację, mogą w bardzo prosty sposób zamówić taksówkę. Aplikacja pokazuje po prostu klientowi, gdzie znajduje się najbliższa taksówka, a wtedy ten zgadza się na pobranie opłaty. Należność ściągana jest później z karty kredytowej.

Gdy w Montrealu na zgłoszenie złożone przez telefon podjeżdża taksówka, prowadzi ją kierowca z licencją. W innych miastach na zgłoszenie mógłby odpowiedzieć jednak kierowca bez licencji taksówkarza. Kierowcy zgłaszają się do programu za pośrednictwem strony internetowej.

Taksówkarzom z Montrealu i Toronto chodzi więc o licencje i odpowiedzialność.

Torontońska Beck Taxi zauważa, że aby przewozić ludzi, w każdym mieście trzeba mieć pozwolenie. Dlatego też firma prowadząca działalność dyspozytorską, bo tym faktycznie zajmuje się Uber, również powinna mieć autoryzację. Władze miejskie Toronto podały Uber do sądu za prowadzenie działalności bez licencji. Sąd w Brukseli zakazał już działania Uber.

Każdy taksówkarz w tym mieście przyłapany na współpracy z Uber musi zapłacić karę w wysokości 10 000 euro.

Program jest hitem w około 70 miastach na świecie. Skarżą się taksówkarze z Toronto i Montrealu, a także z Londynu, San Francisco i Paryża. Z tego powodu Uber wstrzymuje się z wejściem na rynek w Calgary i Vancouverze.

Uber Technologies Inc. tłumaczy się, że jest firmą informatyczną, a nie przewozową, dlatego nie potrzebuje licencji. Taksówkarze zwracają jednak uwagę, że klient nie jest odpowiednio chroniony.

 

 

Pomagamy afrykańskim kobietom

Genewa

Minister zdrowia Rona Ambrose podczas spotkania WHO powiedziała, że Kanada przez najbliższe 7 lat przekaże 36 milionów dolarów na poprawę życia kobiet i dzieci w Afryce. Już wcześniej Kanada przeznaczyła na pomoc najbiedniejszym krajom 2,85 miliarda dolarów. Do tej pory rozdysponowano 80 proc. tej kwoty. Wtedy było to w ramach tzw. Inicjatywy Muskoka zapoczątkowanej podczas szczytu G8, który odbył się w Toronto w 2010 roku. Wtedy pieniądze trafiły do 9 krajów: Etiopii, Ghany, Tanzanii, Mozambiku, Mali, Senegalu, Południowego Sudanu, Malawi i Nigerii. Teraz przed nami kolejne tego rodzaju spotkanie – szczyt poświęcony macierzyństwu i zdrowiu dzieci odbędzie się w Toronto w dniach 28-30 maja.

Według rządowych danych, od 1990 roku odsetek kobiet umierających podczas ciąży lub porodu zmniejszył się o 47 proc. W tym samym czasie śmiertelność dzieci w wieku poniżej 5 lat spadła o 45 proc.

 

 

Hudak pozbawi nas miejskich kolejek?

Peel

Tim Hudak stwierdził, że linia LRT z Port Credit do Brampton spowoduje zakłócenia ruchu i niekorzystnie odbije się na funkcjonowaniu przedsiębiorstw położonych wzdłuż trasy. Inwestycja wiąże się ze zwężeniem Hurontario i Main Street o półtora pasa, co zdaniem Hudaka będzie przyczyną wszystkich problemów.

Jako alternatywę lider konserwatystów proponuje systematyczne ulepszanie usług GO i inwestycje w drogi w Mississaudze i Brampton (przede wszystkim w autostrady 401, 410 i 403). Mówi, że należy ożywić stacje GO, chce, by mieściły się tam punkty gastronomiczne, sklepy czy gabinety lekarskie. Więcej połączeń w Mississaudze powinno być realizowanych przez cały dzień w obie strony. Należy też zwiększyć liczbę pociągów ekspresowych. W ten sposób miałoby powstać 96 000 nowych miejsc pracy.

Hudak zauważył, ze budowa LRT wiąże się z podniesieniem podatku paliwowego i HST.

W marcu w Brampton i Mississaudze odbyła się ostatnia, trzecia sesja informacyjna o projekcie. Następny krok to uzyskanie aprobaty Ministerstwa Środowiska, która jest oczekiwana przed 25 sierpnia.

Pomysł Hudaka ostro skrytykowali główni kandydaci na stanowisko burmistrza Mississaugi – Bonnie Crombie i Steve Mahoney. Powiedzieli, że jest to próba pozbawienia regionu transportu publicznego.

Szacuje się, że korki, z którymi obecnie borykają się mieszkańcy Peel, kosztują GTA 6 miliardów rocznie.

Dla Hudaka priorytetem nie jest też budowa linii łączącej stację Finch West z Humber College w Etobicoke. Połączenie mogłoby być w przyszłości wydłużone do Mississaugi.

 

 

Podwójny pech

Toronto

W sobotę około 5.30 po południu na skrzyżowaniu ulic Yonge i Queen doszło do potrącenia pieszego. Ranny mężczyzna uciekał po domniemanej próbie kradzieży ze sklepu sportowego. Wcześniej zatrzymała go ochrona, ale zdołał uciec. W wypadku nie odniósł większych obrażeń. Kierowca, który go potrącił, uciekł z miejsca wypadku. Daleko nie zajechał – zatrzymano go na skrzyżowaniu Yonge i Front. Policja aresztowała kierowcę i pasażera.

Funkcjonariusze znaleźli w środku substancję przypominającą marihuanę. Zatrzymani musieli się poddać testowi alkomatem.

 

 

Policja w dalszym ciągu prowadzi poszukiwania 19-letniego Timothy'ego Koldera z Mississaugi i 21-letniego Jeremy'ego Marrowsa z Georgetown, których canoe wywróciły się 15 maja w parku prowincyjnym Algonquin. Kolder jest absolwentem Cawthra Park Secondary School, w grudniu został przyjęty to wojska jako rezerwista. W wakacje planował odbyć służbę. Chciał wstąpić do OPP. canoe, którymi płynęli zaginieni, wywróciły się na największym jeziorze w parku – Opeongo. Poszukiwania prowadzone są także z powietrza. Pomaga nawet Ministerstwo Zasobów Naturalnych.

•••

Wcześnie rano we wtorek dwie osoby z Mississaugi zostały zaatakowane nożem. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie podczas włamania do domu przy Adena Court, w pobliżu Hurontario i Queensway. Jedna z ofiar jest w ciężkim stanie. Podejrzani to dwudziestokilkuletni mężczyźni.

•••

Urban Strategies, firma konsultingowa związana z projektem zagospodarowania terenu po starej elektrowni na Lakeview, przekazała podczas spotkania w Mississauga Seniors Centre, że zrezygnowano z budowy czterech 22-piętrowych budynków, które miały stanąć nad brzegiem jeziora. Mieszkańcy, którzy licznie przybyli na spotkanie, na pewno odetchnęli z ulgą. Przedstawiciel firmy przyznał, że decyzję podjęto ze względu na sprzeciw mieszkańców, a cele dotyczące zakładanej gęstości zaludnienia będzie można osiągnąć w inny sposób. W ten sposób projekt obejmuje sześć osiedli złożonych z budynków średniej wysokości – od pięciu do ośmiu pięter. Pomiędzy tym mają rozciągać się parki. Powstanie też galeria, muzeum i instytucje edukacyjne. Około 70 proc. 100-hektarowego terenu należy do Ontario Power Generation, pozostałe 30 proc. jest własnością osób prywatnych i przedsiębiorstw. OPG, władze Mississaugi i Ontario w 2011 roku podpisały porozumienie, na mocy którego mają wspólnie uzgodnić, co powstanie na tym miejscu.

•••

W związku z sytuacją na Ukrainie Kanada zajmuje takie samo stanowisko jak USA i Unia Europejska – czyli nakłada sankcje na odpowiedzialnych Rosjan i Ukraińców. W tym momencie dotyczą one prawie 100 osób i przedsiębiorstw. Po analizie okazuje się jednak, że sankcje nie dotyczą wszystkich, których teoretycznie powinny. Co najmniej trzech rosyjskich biznesmenów związanych z prezydentem Putinem uniknęło jak dotąd restrykcji. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność i bezstronność polityki rządu. Jedną z osób, która znalazła się na czarnej liście w Stanach, jest Siergiej Chemezow, szef przedsiębiorstwa Rostec związanego z wojskiem. Drugi to Igor Seczin, CEO kompanii naftowej Rosneft. Obaj są związani interesami z Kanadą. Rostec wszedł w spółkę z Bombardierem, a Rosneft ma jakieś 30 proc. akcji Exxon Mobil Corp., pola naftowego w Albercie. Trzeci Rosjanin to Władimir Jakunin, szef rosyjskich kolei. Mało kto w Rosji ma większą władzę od niego. Również on ma zakaz wjazdów do USA. Przedsiębiorstwo Jakunina podpisało umowę z SNC-Lavalin z Quebecu na przygotowanie infrastruktury na zimowe igrzyska w Soczi. Rosyjskie koleje są też od 2009 roku związane umową z Railway Association of Canada. Gdy Kanada przygotowywała sankcje, Bombardier prowadził intensywny lobbing. CEO firmy Pierre Beaudoin sześć razy był w marcu w Ottawie. Tak przynajmniej wynika z oficjalnego rejestru lobbystów. W zeszłym roku Bombardier podpisał z Rosją umowę na 100 samolotów i założył linię produkcyjną w tym kraju, przy współpracy z Rostekiem. Ma też interesy w Rosji związane z kolejnictwem. Premier Harper wcześniej zapewniał, że interesy nie będą miały nic wspólnego z prowadzoną polityką zagraniczną. Mimo że państwo chce tworzyć jak najwięcej możliwości rozwoju biznesu, to w przypadku kryzysu na Ukrainie przedsiębiorcy muszą być świadomi ryzyka.

 

 

Woda pitna z wkładką

Toronto

Woda pitna w kranach w 13 proc. domów w Toronto zawiera więcej ołowiu, niż dopuszczają normy. W latach 2008–2014 zebrano 15 000 próbek, które przekazano miastu do analizy.

Okazało się, że podwyższony poziom ołowiu jest w starszych dzielnicach, takich jak High Park, Lawrence Park, południowy Annex oraz część East York. W Beaches-East York normy zostały przekroczone w 16 proc. mieszkań i domów. Radna tego okręgu Janet Davis zwróciła uwagę, że miasto powinno bardziej przykładać się do wymiany rur.

W 2007 roku Toronto przeznaczyło 236 milionów dolarów na wymianę rur doprowadzających wodę do 65 000 domów.

Według Health Canada, dopuszczalne stężenie ołowiu to mniej niż 10 cząsteczek na miliard. Środowisko lekarzy twierdzi jednak, że nie ma czegoś takiego jak dopuszczalny poziom, każda ilość szkodzi.

Spożycie ołowiu powoduje poważne problemy zdrowotne, przede wszystkim pierwiastek ten uszkadza układ nerwowy. Jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci w okresie płodowym i wszystkich poniżej szóstego roku życia. Na spożycie ołowiu mogą wskazywać u dzieci problemy z koncentracją i zachowaniem, u dorosłych – choroby nerek i nadciśnienie.

 

 

Dreamlinery rewolucjonizują Air Canada

Toronto

W Toronto wylądował najnowszy nabytek Air Canada. Pierwszy z zamówionych przez linię boeingów 787 dreamliner dotknął kołami płyty lotniska Pearsona w niedzielę. Samolot został przywitany tradycyjnym salutem wodnym. Na pokładzie było 100 pracowników Air Canada. Maszynę mogli też zwiedzić przedstawiciele mediów.

Air Canada zamówiła 37 dreamlinerów. Przed realizacją dostaw Boeing musiał jednak dokonać kilku poprawek w projekcie – zmian wymagały np. akumulatory czy elementy oprogramowania. Teraz już konstrukcja odpowiada wszystkim wymaganiom bezpieczeństwa.

Air Canada zamierza latać nowymi boeingami 787 w pierwszej kolejności do Azji. Pierwsze połączenia mają być realizowane między Vancouverem a Tokio oraz Vancouverem a Szanghajem. W ten sposób narodowy przewoźnik chce umożliwić latanie sporej części kanadyjskiego społeczeństwa do rodzin w Azji.

Do tej pory dwie trasy przez Pacyfik realizowano 211-miejscowymi starzejącymi się boeingami 767. Dreamlinery będą zabierać na pokład 251 pasażerów. Air Canada zapowiada, że w drugiej części roku zamierza rozbudować siatkę połączeń z Azją, by dostosować się do zapotrzebowania na kolejną dekadę. Linia podkreśla, że nie chodzi tu tylko o loty do najbardziej znanych miast. W wielu innych mieszka silna klasa średnia, którą stać już na bilety lotnicze. Przykłady takich miast to New Delhi, Bombaj i Guangzhou (pol. Kanton). W ciągu najbliższych 10 lat podróżni z Azji mają stać się głównymi klientami linii lotniczych.

Widać to w Vancouverze, gdzie linie azjatyckie walczą z Air Canada o większość rynku. Tam większość pasażerów lata do rodzin i znajomych, w Toronto natomiast przeważają połączenia w celach biznesowych. Dreamliner po raz pierwszy poleci do Tokio w lipcu.

 

 

Wynne obroni Ontario Place

Toronto

Premier Wynne zapewnia, że jeśli wybory wygra Partia Liberalna, na Ontario Place nie stanie nawet jedno condominium. Zamiast tego liberałowie chcą, by w tym miejscu powstał park ze szlakami pieszymi i rowerowymi, sklepy i restauracje, całoroczne miejsce koncertów i innych niesprecyzowanych atrakcji kulturalnych. Wynne podkreśla, że każdy mieszkaniec Toronto powinien mieć szansę, by cieszyć się nabrzeżem.

Park miałby powstać przed Pan Am Games w 2015 roku. Liberałowie zarezerwowali na fazę projektową 100 milionów dolarów. Przedsięwzięcie ma być zrealizowane przy współpracy z sektorem prywatnym.

Prowincja zamknęła większość Ontario Place w lutym 2012 roku, by zmniejszyć deficyt budżetowy. Utrzymanie parku kosztowało 20 milionów rocznie, a liczba odwiedzających spadła do 300 000 rocznie (gdy go otwierano w 1971 roku, było to 2,5 miliona osób).

Wynne podkreśla, że przez lata sytuacja się zmieniła, dlatego park wymaga przebudowy, jeśli w dalszym ciągu ma być atrakcją.

Od czasu zamknięcia padały różne propozycje wykorzystania terenu. Miał tam powstać wodny park rozrywki, kasyno i hotel czy po prostu condominia. Prowincyjny panel doradczy powołany w 2012 roku rekomendował, by 10-15 proc. terenu przeznaczyć pod budownictwo mieszkaniowe, dzięki czemu koszty inwestycji mogłyby się częściowo zwrócić. Wtedy liberałowie przychylili się do tej propozycji.

 

 

Nie ma to jak na Square One

Mississauga

Tysiące mieszkańców Mississaugi zebrało się w Victoria Day na Celebration Square przed ratuszem. Podczas imprezy oficjalnie rozpoczynającej lato można było coś zjeść, posłuchać muzyki czy obejrzeć pokazy tańca. Zaprezentowano też nowe logo miasta. Menedżer zajmujący się promocją miasta David Ferreira powiedział, że Mississauga w tym roku obchodzi 40-lecie istnienia. To najlepszy czas, by spojrzeć w przeszłość, ale też budować wizję przyszłości. Miasto ma być więc nowoczesne i otwarte.

Przy bibliotece centralnej utworzono też punkt wideo "Say it for Sauga", gdzie przez całe lato każdy chętny może swoimi słowami opowiedzieć historię miasta.

Niektórzy radni przyznają, że część mieszkańców przywiązała się do starego logo. Wierzą jednak, i tak też tłumaczą, że zmiana wyjdzie na dobre i miasto wkroczy w nowy etap rozwoju.

Tematem przewodnim był Mardi Gras – festiwal uliczny odbywający się np. w Nowym Orleanie. Nie mogło więc zabraknąć gości z południa – wystąpił zespół The Stooges Brass Band z Nowego Orleanu. Były też oczywiście lokalne zespoły muzyczne i grupy taneczne.

Poniedziałkowe wydarzenia rozpoczęły serię letnich imprez, które będą odbywać się przed ratuszem. Wśród nich będą m.in. koncerty, czwartkowe noce filmowe i fitness na świeżym powietrzu w środy (np. zajęcia z zumby czy jogi). Wstęp na wszystko jest darmowy, a szczegółowy plan można znaleźć na stronie mississauga.ca/celebrationsquare.

 

 

We wtorek Tim Hudak mówił w Chinese Cultural Centre of Greater Toronto, w jaki sposób plan utworzenia miliona nowych miejsc pracy ma pomóc przeciętnym Ontaryjczykom. Hudak twierdził, że prowincja ma stać się jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków pracy na świecie. Podkreślał, że nowi Kanadyjczycy mają odpowiednie umiejętności, są przedsiębiorczy i mogą podźwignąć gospodarkę. Dlatego nowy rząd powinien im pomóc. Plan konserwatystów ma przede wszystkim stworzyć możliwości kontaktowania pracowników z pracodawcami ze szczególnym zwróceniem uwagi na dopasowane umiejętności do potrzeb. Zakłada też zniesienie sztucznych barier, które nie pozwalają utalentowanym studentom na uniwersytetach szybciej ubiegać się o obywatelstwo. Hudak powiedział, że zależy mu, by ci, którzy przyjechali na studia, zostali w Kanadzie. Podał przykład Provincial Nominee Program, którego możliwości za rządów liberałów nie były w pełni wykorzystywane.

•••

W poniedziałek po południu jadący Gardinerem musieli uzbroić się w cierpliwość. Tuż przed 12.00 przez jezdnię w okolicy Park Lawn Road przebiegł jeleń. Policja, kierując się względami bezpieczeństwa, zdecydowała wtedy o zamknięciu drogi w obu kierunkach. Zwierzę leżało sobie potem przez jakiś czas w pobliżu jezdni. Służby obawiały się, że zechce wrócić tam, skąd przyszło. W końcu około 2.30 jeleń dostał zastrzyk nasenny i został przewieziony w bezpieczne miejsce.

•••

Przy okazji długiego weekendu policja prowincyjna przypomniała o statystykach dotyczących wypadków z udziałem motocyklistów i kierujących pojazdami typu off-road (off-road vehicles – ORV). Ci ostatni także powinni nosić kaski i pod żadnym pozorem nie jeździć po alkoholu. Liczba wypadków śmiertelnych, w których giną kierowcy ORV, wzrosła. W zeszłym roku odnotowano 20 ofiar śmiertelnych – 13 z nich nie miało kasku, we krwi 9 stwierdzono alkohol. Rok wcześniej wypadków śmiertelnych było 12, w 2011 – 14, a w 2010 – 17. Łącznie od 2004 roku w związku z prowadzeniem pojazdów typu off-road śmierć poniosło 170 osób. Podobnie statystyka wygląda w przypadku motocyklistów. W 2011 roku doszło do 21 wypadków śmiertelnych, w 2012 – do 26, a rok temu – do 28. Policja zwraca uwagę, że motocyklista nie zawsze musi być sprawcą wypadku. Niestety jest bardziej narażony na poważne obrażenia i na utratę życia niż kierowca samochodu. Dlatego też właściciele czterech kółek powinni być bardziej czujni i częściej patrzeć w lusterka.

•••

Mimo że pokrycia superhydrofobowe powstały w 1977 roku, nie były do tej pory używane na skalę przemysłową. Nissan opublikował ostatnio wyniki testów samochodu pokrytego farbą superhydrofobową. Okazuje się, że brud i woda pięknie spływają z pojazdu, a nawet podczas silnego deszczu nie trzeba włączać wycieraczek, by coś widzieć przez szybę. Koncern chwali się, że będzie to pierwszy samochód, którego nigdy nie trzeba myć. Nissan nie jest jedyny. Pracą nad materiałami hydrofobowymi zajmuje się też belgijsko-kanadyjska firma Nanex, która produkuje dwa rodzaje aerozoli – jeden stosowany na materiały absorbujące, jak np. ubrania czy meble, drugi – na materiały nieabsorbujące, np. przykrycia samochodów lub materiały budowlane. Zarówno jeden, jak i drugi płyn ma tę zaletę, że nie pozostawia białej warstwy na powierzchni. Poza tym, jak większość substancji superhydrofobowych, jest bardzo trwały. Pracownicy firmy mówią, że inspiruje ich natura. Jako przykład podają liście lotosu, które odpychają wodę. Dzięki temu przystosowaniu liście są czyste i nie opadają pod ciężarem wody gromadzącej się na powierzchni. Materiały superhydrofobowe bazują na nanotechnologii. Są oddychające. Znajdują zastosowanie m.in. w technologii pokryć ogniw paliwowych.

 

 

Carassauga w nowym miejscu

Mississauga

Już w ten weekend odbędzie się 29. Festiwal Wielokulturowy Carassauga. Reprezentowane będą 72 kraje, a stoiska rozplanowano w 30 pawilonach w 13 miejscach miasta. Po raz pierwszy zobaczymy wystawców z Południowego Sudanu, Sri Lanki i Wietnamu. Ponadto powraca Macedonia.

Szef festiwalu mówi, że sprzedano już wszystkie paszporty na wstęp, mimo że wydrukowano ich o 10 proc. więcej niż zwykle. Uspokaja, że chodzi o przedsprzedaż, wejściówki będą dostępne przy każdym pawilonie po 12 dolarów. Uprawniają do nieograniczonej liczby wstępów do pawilonów oraz przejazdów komunikacją miejską między pawilonami w godzinach otwarcia festiwalu (piątek od 7.30 wieczorem do północy, sobota od 1 do północy, niedziela od 1 do 7). Dzieci do lat 12 w towarzystwie osoby dorosłej, która ma "paszport", wchodzą za darmo.

Festiwal zapoczątkowała w 1985 roku burmistrz Hazel McCallion. Otrzymała wtedy propozycję, by jej miasto przyłączyło się do imprezy organizowanej w Toronto. Odpowiedziała, że Mississauga ma swój festiwal. W pierwszym roku zorganizowano 10 pawilonów. W zeszłym roku odnotowano 309 223 odwiedzających. Teraz McCallion powiedziała, że odwiedzi każdy pawilon, i obiecała pozować do zdjęć.

Carassauga 2014 zaczyna się w piątek wieczorem o 7.30 ceremonią w pawilonie afrykańskim. Potem w każdym pawilonie czekają zwiedzających same rozrywki: pokazy i kursy tańca, słuchanie opowieści z różnych zakątków świata, pokazy mody, przedstawienia i warsztaty teatralne, gry, filmy, kursy gotowania. Można też będzie skosztować specjałów najróżniejszych kuchni i kupić pamiątki. Przewidziano też atrakcje dla dzieci.

Nowością w tym roku jest Carassauga Charity & Community Challenge, czyli możliwość prowadzenia zbiórek na cele charytatywne.

Na festiwal powraca George Kent Marketplace. Bazar z biżuterią, rękodziełem artystycznym, wyposażeniem domu, ubraniami i jedzeniem odbędzie się w wielkim namiocie rozstawionym na parkingu przy Hershey SportZone. Będzie też możliwość wygrania remontu domu o wartości 5000 dol.

W polskim pawilonie odbędą się pokazy tańca i występy muzyczne. Zaśpiewają i zatańczą Swarni, Radość Joy, Lechowia, Źródło, Biały Orzeł i Polonez. W menu organizatorzy proponują pierogi, bigos, gołąbki, "patyczki", kiełbasę, pączki, chrust i sernik. Pawilon stanie po północnej stronie Hershey Centre Main Arena przy 5600 Rose Cherry Place.

 

 

Fluorescencja myszy

Ottawa

Kanadyjscy naukowcy opracowali pierwszy test skórny na wykrywanie nanocząsteczek, które mogą być szkodliwe dla zdrowia konsumentów, a znajdują się w wielu produktach. Profesor chemii z UofT Warren Chan i jego zespół zwrócili uwagę, że niektóre myszy zmieniają kolor, inne stają się fluorescencyjne, gdy są wystawione na podwyższony poziom nanocząsteczek. Odkryto to przy okazji badań nad metodami leczenia nowotworów.

Wyniki opublikowali w czasopiśmie "Nature Communications".

Nanocząsteczki mają średnicę około 1000 razy mniejszą od ludzkiego włosa. Znajdują się w szeregu produktów – od kremów do opalania po elektronikę. Istnieją pewne przypuszczenia, że niektóre z nich w określonym stężeniu mogą być szkodliwe dla zdrowia. Badania na myszach i ludzkiej tkance płucnej pokazują, że mogą niszczyć płuca. Do tej pory trudno jednak było badać poziom wystawienia na działanie nanocząsteczek.

Przeprowadzano testy na myszach, ale zwierzę musiało być martwe. Sprawdzano wtedy koncentrację cząsteczek w wątrobie i śledzionie, gdzie się gromadzą. Dlatego nowy test może stać się przełomowy.

Polega na oświetlaniu skóry różnymi rodzajami światła i sprawdzaniu reakcji (zmiana koloru, fluorescencja). Można też pobrać małą próbkę skóry (nie zabijając przy tym myszy) i poddać ją szczegółowej analizie.

Dawka pochłonięta przez skórę jest proporcjonalna do tej, którą przyjęły poszczególne organy.

 

 

Lizoń obserwatorem w Dniepropietrowsku

Ottawa

Poseł Władysław Lizoń dołączy do misji obserwatorów, którzy pojadą na Ukrainę podczas wyborów prezydenckich. Lizoń został wybrany na reprezentanta kanadyjskich parlamentarzystów.

Nasz poseł uda się do Dniepropietrowska, głównego miasta przemysłowego południowej części środkowej Ukrainy. Będzie monitorował przebieg pierwszej tury wyborów, która odbędzie się 25 maja.

Władysław Lizoń powiedział, że Kanada wspiera Ukrainę w tych trudnych czasach i czuje się zaszczycony, że będzie mógł pomóc w budowaniu demokracji i wprowadzaniu dobrych praktyk rządzenia. Kanadyjska delegacja dołoży wszelkich starań, by wybory były naprawdę wolne, sprawiedliwe i demokratyczne.

W ostatnich miesiącach Lizoń wielokrotnie okazywał wsparcie Kanadyjczykom ukraińskiego pochodzenia.

 

 

Mimo afer liberałowie wciąż popierani

Toronto

Trzy tygodnie przed wyborami z ankiety przeprowadzonej przez Abacus Data wynika, że zarówno liberałowie, jak i konserwatyści cieszą się 33-proc. poparciem. NDP mogłoby teraz liczyć na 26 proc. głosów. Poparcie dla Zielonych wynosi 6 proc.

Autorzy badania zwracają uwagę, że istnieją dwie grupy niezdecydowanych wyborców – jedni rozważają, czy oddać głos na liberałów, czy NDP (dwie na 10 osób), drudzy wahają się między liberałami a konserwatystami (10 proc. deklaruje, że absolutnie nie zagłosuje na NDP).

Osoby popierające partię Hudaka są bardziej zdeterminowane, by pójść do lokali wyborczych.

Liberałów częściej wybierają mieszkańcy Toronto i wschodniej części prowincji oraz kobiety i osoby z przedziału wiekowego 30-44. Do konserwatystów należy południowy zachód Ontario. Częściej są wskazywani przez mieszkańców strefy "905", seniorów i mężczyzn. Popierający NDP mieszkają w większości na północy prowincji.

Elektorat nowych demokratów jest najmłodszy – partia cieszy się największym powodzeniem w grupie wiekowej 18-29.

 

 

Niepokój w kręgach aborcyjnych

Fredericton

Prawie połowa posłów prowincji Nowy Brunszwik (24 z 55) wzięła udział w marszu w obronie życia w zeszły czwartek. W ten sposób posłowie chcieli przeciwstawić się ogólnokrajowym naciskom, by prowincja zaczęła refundować aborcję w prywatnych klinikach. Na tegoroczny marsz przyszło około 800 osób – dwa razy więcej niż rok temu.

Wobec takiej liczby lobby aborcyjne NB Choice zorganizowało na Twitterze kampanię wymierzoną przeciwko członkom legislatury, którzy mieli odwagę bronić życia. Do akcji przyłączyła się Abortion Rights Coalition of Canada, która na Facebooku napisała, że "posłowie nadużyli mandatu, by wyrazić swoje prywatne poglądy".

W lipcu z przyczyn finansowych ma być zamknięta klinika Morgentalera we Fredericton. Działacze pro-life mówią, że to sprytne posunięcie, by wyciągnąć ręce po pieniądze publiczne. Aborcja przed 16. tygodniem ciąży kosztuje około 850 dolarów.

W Nowym Brunszwiku bezpłatnie można dokonać aborcji tylko w dwóch publicznych szpitalach. Rocznie wykonuje się około 1000 zabiegów. Posłowie konserwatywni zapewniają, że polityki nie zmienią. W zeszłym miesiącu z kolei liberałowie zmienili zdanie i przychylili się do wniosków lobbystów.

 

 

Ludzie palą na podrobionych papierach

Ottawa

Health Canada musiało stworzyć dodatkowe narzędzie kontroli wydawania pozwoleń na używanie marihuany do celów medycznych. W zeszłym roku stwierdzono co najmniej pięć przypadków podrobienia podpisu lekarza na wnioskach. W 2012 roku jeden z lekarzy w Kolumbii Brytyjskiej zauważył, że inny posługiwał się jego nazwiskiem podczas autoryzacji dokumentów. Dotarło do niego 15 takich wniosków, a okazało się, że jeszcze 48 czekało w urzędzie. Dlatego teraz Health Canada kontaktuje się z lekarzami, którzy po raz pierwszy autoryzują wniosek. Lekarze jednak buntują się na sposób skonstruowania programu, który spycha na nich większość odpowiedzialności. W Kanadzie pozwolenie na używanie marihuany do celów medycznych posiada 11 409 kobiet i 26 536 mężczyzn. Wśród prowincji przoduje Kolumbia Brytyjska i Ontario, a całość statystyki przedstawia się następująco: Alberta – 2382, Kolumbia Brytyjska – 18 890, Manitoba – 944, Nowy Brunszwik – 806, Nowa Fundlandia i Labrador – 193, Terytoria Północno-Zachodnie – 29, Nowa Szkocja – 1942, Nunavut – 6, Ontario – 11 066, P.E.I. – 84, Quebec – 1130, Saskatchewan – 949, Jukon – 26 (dane z 2 grudnia 2013 roku).

 

 

Od 1 czerwca kierowcy karani za złe parkowanie będą otrzymywać mandaty zgodnie z Administrative Penalty System (APS). Ma to być podobno skuteczniejsze, jeśli chodzi o ściąganie kar. W ten sposób mandaty wystawia wiele miast w Ontario. Osoby, które będą miały zastrzeżenia do mandatu, będą też mogły liczyć na szybsze rozpatrzenie sprawy, ale też czas na zapłacenie kary będzie krótszy. Mandaty wystawiane na lotnisku Pearsona w dalszym ciągu będą rozpatrywane przez sąd prowincyjny. Inne – przez miasto Mississauga. Czas zapłacenia mandatów wystawionych w oparciu o APS będzie wynosił 15 dni (miejsca płacenia: Ontario Court of Justice – Provincial Offences Office, 950 Burnhamthorpe Rd. W., Mississauga lub Civic Centre Cashiers, 300 City Centre Dr., Mississauga). Mandat będzie można kwestionować dwa razy. Pierwszy raz w sądzie lub przez Internet, drugi raz – w sądzie. Pierwszą skargę będzie rozpatrywał jeden z urzędników miejskich wyznaczonych przez radę, drugą – strona niezależna, także wyznaczona przez miasto, związana miejskim kodeksem zapobiegania konfliktom interesów i Statutory Powers Procedure Act. W przypadku niezapłacenia, miasto powiadomi Ministerstwo Transportu. Odnowienie tablicy rejestracyjnej nie będzie możliwe bez uprzedniego uregulowania należności.

•••

Na YouTube pojawił się film przedstawiający policjantów regionu Peel, którzy używają tasera wobec mężczyzny, który kilkakrotnie wchodził na ulicę w okolicy Queen i Main. Do zdarzenia doszło w piątek około 1 po południu, nagrał je przypadkowy świadek. Ray Bradshaw nagrał film w piątek w zeszłym tygodniu. Widać, że czterech policjantów rozmawia z mężczyzną siedzącym na chodniku. Ten nagle zaczyna uciekać, funkcjonariusze okrążają go. Mimo że na filmie słychać ludzi krzyczących, że używana siła jest niewspółmierna do zagrożenia, nikt nie wniósł skargi na komisariacie. Policja mówi, że paralizatora użyto co najwyżej raz. Działano zgodnie z procedurami. Zatrzymany został odesłany do szpitala. Przeszedł też badania psychiatryczne.

•••

Justin Trudeau wyjaśnia, że jeśli chodzi o poglądy na aborcję i nabór kandydatów, wzoruje się na swoim ojcu. W e-mailu skierowanym w poniedziałek do osób popierających Partię Liberalną pisze, że jego ojciec chodził do kościoła w każdą niedzielę, systematycznie czytał dzieciom Biblię i wychowywał dzieci w duchu katolickim. Jednak w tym samym czasie w życiu politycznym Pierre Trudeau nie miał problemów z legalizacją rozwodów, homoseksualizmu i poszanowaniem podstawowych praw człowieka. Trzymał się swojej wiary, ale rozumiał przy tym, że przywódcy są zobowiązani przede wszystkim do gwarantowania praw i wolności tych, którym służą i których reprezentują. Trudeau przyznał, że w tym względzie podziela poglądy ojca na przywództwo. Dodał, że Partia Liberalna jest otwarta na ludzi o wszelkich poglądach. Ale póki on jest jej liderem, posłowie zawsze będą głosować za poszanowaniem "podstawowych praw" kobiet. W tym temacie partia musi mówić jednym głosem...

 

 

Książęce odwiedziny u Puchatka

Ottawa

W minionym tygodniu Kanadę odwiedził brytyjski książę Karol z żoną Kamilą. Para zatrzymała się w trzech prowincyjnych stolicach.

W Halifaksie, gdzie księcia Walii i jego żonę przywitały setki osób, Karol wyraził uznanie dla udziału Kanady w drugiej wojnie światowej. Podkreślił, że stąd wyruszyło 500 000 żołnierzy, co jest bardzo dużą liczbą w odniesieniu do ówczesnej populacji kraju.

Następnie para książęca udała się Charlottetown. Książę wspomniał wcześniej o 150. rocznicy konferencji w Charlottetown, która doprowadziła do konfederacji w 1867 roku. Przyświecały temu takie wartości, jak wolność i sprawiedliwość. Powiedział, że podczas wizyty zwraca szczególną uwagę na osiągnięcia Kanady i chce podkreślić, jak przeszłość wpływała i wpływa na przyszłość. W Charlottetown para wzięła też udział w obchodach Victoria Day.

We wtorek książę odebrał honorowy Symons Medal, odwiedził parlament prowincyjny Wyspy Księcia Edwarda i przysłuchiwał się debacie parlamentu młodych. Karol i Kamila spotkali się też z aktorką, która grała Anię z Zielonego Wzgórza, i odwiedzili wystawę poświęconą tej postaci literackiej. Ponadto część spotkań była poświęcona sprawom rozwoju regionów i zagadnieniom ekologicznym. Książę, znany z zamiłowania do aktywnego wypoczynku, udał się też do parku prowincyjnego Bonshaw, gdzie otworzył system szlaków im. Księcia Walii i Księżnej Kornwalii.

Brytyjską prasę obiegła wiadomość o słowach, jakie książę Karol miał powiedzieć w Halifaksie podczas wizyty w kanadyjskim muzeum imigracji.

Książę porównał podobno prezydenta Putina do Adolfa Hitlera. Wcześniej rozmawiał z Marienne Ferguson, której najbliższa rodzina uciekła z Polski do Kanady, ale dalsi krewni zginęli podczas holokaustu. Książę Karol miał wtedy stwierdzić, że teraz Putin robi to samo co kiedyś Hitler.
Biuro prasowe rodziny królewskiej mówi, że nie komentuje prywatnych rozmów. Podkreśla tylko, że książę mógł nie życzyć sobie, aby jego opinia wygłoszona podczas prywatnej rozmowy trafiła do wiadomości publicznej.

Brukowce nie zawsze jednak takie zasady respektują.

Książę Karol i jego żona Kamila udali się następnie do Winnipegu. Książę karmił niedźwiedzie polarne, a księżna zwiedziła Royal Winnipeg Ballet. Para wzięła udział w uroczystości poświęconej przemysłowi lotniczemu, gdzie spotkała się z premierem Harperem. Odwiedziła też gubernatora generalnego Manitoby i premiera prowincji Grega Selingera.

Z Winnipegu Karol i Kamila udali się w podróż powrotną do Wielkiej Brytanii.

Karmienie niedźwiedzia Hudsona w Assiniboine Park Zoo odbyło się oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa przy użyciu szczypiec. Książę Karol obserwował też prace nad nową wystawą "Podróż do Churchill", która ma ukazywać gatunki arktyczne. Wraz z premierem Manitoby Gregiem Selingerem i burmistrzem Samem Katzem przeszedł oszklonym tunelem pod basenami, w których mają pływać foki i niedźwiedzie polarne. Para książęca odwiedziła też Pooh Gallery – miejsce poświęcone innemu znanemu niedźwiedziowi – Kubusiowi Puchatkowi (ang. Winnie-the-Pooh, nazwanemu tak na cześć miasta Winnipeg).

Karol wziął udział w otwarciu zakładu dla chorych psychicznie. Odznaczył też czterech funkcjonariuszy RCMP medalami w uznaniu za długą służbę. Awansował też Janice Armstrong, zaznaczając w ten sposób 40 lat obecności kobiet w policji federalnej.

Książę przyznał, że ostatni raz był w Manitobie 18 lat temu, ale jedna rzecz się nie zmieniła – prowincja dalej tętni życiem i z optymizmem patrzy w przyszłość.

 

 

Pamela Anderson gwałcona w Kanadzie

Vancouver

RCMP postanowiło zająć się sprawą Pameli Anderson, po tym jak aktorka opowiadała w Cannes przed rozpoczęciem imprezy charytatywnej, że jako dziecko była przez lata wykorzystywana seksualnie. Anderson pochodzi z Ladysmith, B.C., na Vancouver Island. Tamtejsza jednostka RCMP ma się skontaktować z aktorką, by bezpośrednio rozmawiać z nią o zarzutach.

Anderson, która wcześniej mówiła, że jest ofiarą gwałtu, założyła właśnie fundację, której celem jest wspieranie przestrzegania praw człowieka, pomoc zwierzętom i ochrona środowiska. Podczas uroczystości inauguracyjnej powiedziała, że wykorzystywała ją opiekunka, gdy miała od 6 do 10 lat. Zgwałcona została przez 25-latka, gdy miała 12 lat, a potem ponownie w 9 klasie.

 

 

Studentki nie szanują życia

Montreal

Sylvie Levesque, seksuolog z University of Quebec at Montreal (UQAM), zaprezentowała wyniki przeprowadzonych badań, z których wynika, że jedna na osiem studentek miała aborcję (293 osoby, czyli 12,5 proc.), 48 przyznało, że usuwało ciążę dwa razy, 20 – trzy razy, a 13 – cztery razy lub więcej. 83 proc. studentów stosuje jakąś formę antykoncepcji – w tym pigułki i wkładki domaciczne. Przepytano 2345 studentów i studentek.

Levesque wystąpiła na konferencji na Concordia University. Nie przyznała jednak, że takie wyniki świadczą raczej o źle prowadzonej edukacji seksualnej, która stawia na środki chemiczne i używanie prezerwatyw. Stwierdziła za to, że studenci maja niewystarczający dostęp do antykoncepcji i informacji. Powiedziała, że studenci nie przykładają wagi do metod antykoncepcji.

Georges Buscemi, przewodniczący Campagne Québec-Vie, uważa, że statystki są zatrważające, ponieważ rodzice nie podejmują odpowiedzialności za wychowanie dzieci. Rozwody są na początku dziennym, a nastolatkowie współżyją, ponieważ chcą w ten sposób zyskać choć odrobinę uwagi i poczucie bycia kochanym. Robią to dla emocji i przyjemności, a nie z miłości. Dlatego nie są przygotowani na konsekwencje.

Wcześniej podczas National March for Life Rose Dinner w Ottawie była właścicielka kliniki aborcyjnej Carol Everett stwierdziła, że edukacja seksualna jest tak prowadzona, by kliniki zawsze miały co robić.

 

 

Logika Trudeau nie służy

Calgary

Biskup Calgary Fred Henry dołączył do grona krytyków polityki Justina Trudeau. Już czterech wyższych duchownych publicznie wyraziło dezaprobatę dla nowego sposobu rekrutowania przyszłych posłów liberalnych.

Biskup Henry opublikował oświadczenie na stronie diecezji. Na początku oberwało się Stephenowi Harperowi i Thomasowi Mulcairowi za to, że w ogóle nie chcą otwierać debaty o aborcji. Przypomniał, że Mulcair potwierdził, że jego partia jest przeciwna debacie, a żaden poseł NDP nie będzie głosował przeciwko prawie kobiety do dokonywania wyboru. Teraz do tego zgromadzenia dochodzi Justin Trudeau, który pewnie chciałby być premierem. Mówi, że będzie prowadził "otwarte nominacje", a jednocześnie zaznacza, że od kandydatów oczekuje głosowania pro-choice, jeśli przyjdzie co do czego. Biskup dodaje, że logika nie jest mocną stroną Trudeau.

Arcybiskup Edmonton Richard Smith był oburzony i nazwał postawę Trudeau dyktatorską.

 

 

Debile karmią niedźwiedzie

Banff

Na Facebooku krąży zdjęcie osób karmiących czarnego niedźwiedzia na autostradzie w Albercie. Opublikował je fotograf przyrody Jeff Bingham 19 maja. Dopisał, że zrobił je na północy Parku Narodowego Banff, gdy zobaczył, jak z innego samochodu wyrzucają kiełbasę i chleb dla niedźwiedzia.

Zwierzę jadło spokojnie i patrzyło na ludzi w oczekiwaniu na więcej. Tamci zdali sobie chyba sprawę z tego, że zwracają uwagę innych, zamknęli okna i włączyli silnik. Niedźwiedź podszedł od strony kierowcy i czekał. Wtedy ten otworzył okno, zrobił zdjęcie iPhonem i odjechał. Parks Canada próbuje dociec, czy do zdarzenia doszło w granicach parku. O tej porze roku nietrudno zobaczyć niedźwiedzia przy drodze, ponieważ rośliny na poboczach kiełkują najszybciej. Jednak przejeżdżający muszą zawsze pamiętać, że nie powinni karmić zwierząt. Zrozumiałe, że każdy jest ciekawy i chciałby zobaczyć niedźwiedzia. Można się zatrzymać i zrobić zdjęcie, ale nic poza tym.

Jeśli niedźwiedź był karmiony w obrębie parku, będzie to prawdopodobnie zwierzę, na które Parks Canada zwróciło uwagę już w zeszłym roku.

Niedźwiedź został wtedy oznakowany. Przyłapano go na polu namiotowym przy Icefields Parkway. Możliwe więc, że przypomniał sobie o złych nawykach i znów chciał spróbować ludzkiego jedzenia. Takie zwierzę staje się niebezpieczne, bo zaczyna częściej podchodzić do człowieka.

 

 

Ann Cavoukian, ontaryjska rzecznik ds. ochrony prywatności, ostrzega, że ustawa C-13 o zwalczaniu przestępczości w Internecie zawiera zapisy o ogromnych możliwościach prowadzenia nadzoru. Cavoukian 16 maja napisała w tej sprawie list do posła Mike'a Wallace'a. Pani rzecznik zauważa, że rząd chciałby pozwolić policji prowadzić niemal nieograniczony nadzór pod płaszczykiem ochrony dzieci przed pornografią i nękaniem. Zgodnie z ustawą osobie, która publikuje "zdjęcia intymne" innych bez ich zgody, grozi do 5 lat więzienia. Można też znaleźć zapisy nakazujące właścicielowi strony przekazanie policji informacji o danej osobie nawet bez nakazu. Cavoukian nawołuje do podzielenia ustawy i zostawienia tylko sekcji 1-7, które stwierdzają, ze rozpowszechnianie "zdjęć intymnych" bez zgody jest przestępstwem. Pozostała część związana z nadzorem – 46 z 53 stron ustawy – wymaga poprawienia.

•••

Pasażerowie lecący 30 kwietnia z Deer Lake na zachodnim brzegu Nowej Fundlandii do Wabush we wschodniej części Labradoru byli zdziwieni, gdy na lotnisku powiedziano im, że w samolocie nie ma toalety. Jedna z pasażerek, podróżująca z dziećmi Karen Janes, relacjonuje, że parę minut po starcie pasażer siedzący za nią poprosił ją, by przesunęła swojego syna, bo niestety ale musi opróżnić pęcherz. W ciągu lotu mężczyzna ponowił prośbę. W sumie dwa razy oddał mocz do torby. Janes rozumie, że pasażer mógł mieć problem zdrowotny, dlatego nie wini go za zaistniałą sytuację. Winą obarcza linię lotniczą. Lot linii Air Canada Express był obsługiwany przez EVAS Air Charters. Pasażerowie lecieli samolotem turbośmigłowym Beechcraft 1900. Na pokładzie był komplet – 19 pasażerów – a lot trwał 3 godziny z międzylądowaniem w Happy Valley-Goose Bay.

•••

Raport o stanie RCMP z 2007 roku ujawnił 322 przypadki korupcji. Doszło do nich w ciągu 11 lat (między styczniem 1995 a końcem grudnia 2005 roku). Najczęściej chodziło o przekazywanie informacji policyjnych, poza tym oficerowie dopuszczali się defraudacji (wnioskowanie o nienależny zwrot kosztów lub nieuprawnione płacenie policyjną kartą kredytową), nadużywania swojego statusu, kradzieży i wpływania na procesy sądowe (np. poprzez fałszowanie dowodów czy krycie nielegalnych działań). 12 przypadków dotyczyło przestępczości zorganizowanej, w 20 policjanci poszli na współpracę ze znanymi przestępcami. Raport powstał w ramach "Project Sanction" i miał być podstawą do opracowania strategii walki z korupcją. Zdaniem autorów dokumentu, najczęstszą przyczyną zjawiska był brak nadzoru, słabe wytyczne i naciski z zewnątrz. Dokument dopiero teraz został przekazany do wiadomości publicznej. RCMP twierdzi, że od tamtego czasu rekomendacje zostały wprowadzone w życie i korupcja nie jest już tak częstym zjawiskiem. Autorzy raportu zalecali regularną ocenę i szkolenia pracowników, także z zakresu etyki pracy, zmianę procesu rekrutacji nowych funkcjonariuszy oraz systemu awansu, zaostrzenie zasad bezpieczeństwa i opracowanie nowego kodeksu postępowania. Szczególną uwagę zwrócono na zmniejszenie ryzyka wystąpienia okazji do korupcji.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Uzupełniające w czterech okręgach

Ottawa

30 czerwca czekają nas wybory uzupełniające w czterech okręgach – dwóch w Albercie i dwóch w Ontario. Miejsce w okręgu Trinity-Spadina zwolniło się, gdy Olivia Chow postanowiła kandydować na burmistrza Toronto. O miejsce to będzie się starał Adam Vaughan. Został nominowany 3 maja. Rezygnację z miejsca w radzie miasta złożył we wtorek podczas posiedzenia rady.

Vaughan był radnym przez dwie kadencje. Powiedział, że jego zdaniem najlepszą osobą, która daje szanse na zmiany, jest Justin Trudeau. Dlatego chce dbać o sprawy miast z Ottawy, jako poseł liberalny.

Przeciwnikiem Vaughana będzie Joe Cressy z NDP, wieloletni aktywista i doradca Stephen Lewis Foundation.

Drugim okręgiem w Ontario, którego mieszkańcy pójdą do urn, będzie Scarborough-Agincourt. Liberał Jim Karygiannis postanowił przejść do polityki lokalnej i ubiegać się o miejsce w radzie miasta. Wyborcy zdecydują, czy będzie ich reprezentował Arnold Chan z Partii Liberalnej czy konserwatysta Trevor Ellis.

W Albercie wybory odbędą się w Fort McMurray-Athabasca i Macleod. Poseł Brian Jean zrezygnował, ponieważ postanowił spędzać więcej czasu z rodziną, a Ted Menzies przeszedł do sektora prywatnego.

Wolne pozostaje miejsce w ontaryjskim okręgu Whitby-Oshawa. Zajmował je Jim Flaherty.

 

 

Indianie: jest lepiej, ale nadal źle

Ottawa

Z raportu ONZ dotyczącego praw człowieka wynika, że Kanada zrobiła wiele, by poprawić standard życia ludności rdzennej, jednak w kilku aspektach czeka nas jeszcze sporo pracy. Raport stwierdza, że nic się nie poprawiło, jeśli chodzi o różnicę w standardzie życia aborygenów a innych obywateli.

Roszczenia Indian są ustawicznie odkładane i nierozstrzygnięte, a kobiety z rezerwatów są stale narażone na wykorzystywanie. Widać też, że Indianie w zdecydowanej większości nie ufają rządowi federalnemu ani władzom prowincyjnym.

Stąd wynikają rekomendacje dla Ottawy: przeprowadzenie konsultacji w sprawach związanych z ustawą edukacyjną C-33, wszczęcie ogólnokrajowego śledztwa w sprawie zaginionych i zamordowanych kobiet, podjęcie natychmiastowych działań w celu rozwiązania kryzysu mieszkaniowego w rezerwatach, przeznaczenie "odpowiednich funduszy" na usługi dla Indian oraz ścisłe współpracowanie władz prowincyjnych z rządami ludności rdzennej.

Minister ds. ludności rdzennej Bernard Valcourt oświadczył, że rząd podejmuje szereg działań, by w rezerwatach żyło się lepiej. Rząd jest dumny z tego, co robi, i chce kontynuować pracę. Zapozna się z całością raportu, by zdecydować, w jaki sposób może odnieść się do sformułowanych zaleceń.

Obecnie rząd czeka na raport RCMP dotyczący zabójstw i przypadków zaginięcia wśród Indian. Raport zwraca też uwagę na problem projektowanych rurociągów, które mają przebiegać przez tereny First Nations. Valcourt podkreślił, że 32 000 Indian pracuje w sektorze wydobywczym. Na inwestycje związane z wydobyciem w ciągu nadchodzących 10 lat ma być przeznaczone 650 miliardów dolarów, więc ludność rdzenna, jeśli będzie chciała, może naprawdę dużo zyskać.

 

 

Zarzuty za tragedię Lac-Megantic

Ottawa

Trzy osoby i przedsiębiorstwo kolejowe usłyszało 47 zarzutów o zaniedbaniu w sprawie zeszłorocznej katastrofy w Lac-Megantic. Osoby te to Thomas Harding, Jean Demaitre i Richard Labrie oraz firma Montreal Maine and Atlantic Railway Ltd. Decyzja miała zapaść wcześniej, jednak należało dopełnić szeregu formalności.

Do katastrofy doszło, gdy pociąg z ropą naftową pozostawiony w nocy na stacji Nantes stoczył się samoczynnie do Lac-Megantic, gdzie uległ wykolejeniu. Zniszczone zostało centrum miasta, zginęło 47 osób.

Trzej oskarżeni trafili do aresztu w poniedziałek wieczorem. Zarzuty usłyszeli we wtorek, w sądzie w Lac- Megantic. Harding był maszynistą, Labrie – kontrolerem ruchu, a Demaitre – menedżerem ds. operacji kolejowych.

Przedsiębiorstwo MM&A przechodzi obecnie proces zmiany właściciela. Firmę, która ogłosiła upadłość, kupuje Railroad Acquisition Holdings LLC za 14,25 miliona dolarów amerykańskich.

 

 

Praca wraca, ale już nie taka

Ottawa

Bank centralny podaje, że wzrost liczby nowych miejsc pracy jest stosunkowo niewielki w porównaniu z bezrobociem po recesji. Podczas kryzysu Kanada miała stracić 430 000 miejsc pracy, a bezrobocie wzrosło od poziomu 5,9 proc. w maju 2007 do 8,7 proc. w październiku 2009. Od tamtego czasu udało nam się odrobić straty w liczbie miejsc pracy, powstało nawet dodatkowych 600 000 etatów.

Problemem jest jednak przedłużające się bezrobocie, niektórzy nie mogą znaleźć zatrudnienia nawet przez pół roku i dłużej (o bezrobociu długoterminowym można mówić, gdy trwa ponad 27 tygodni). Im dłużej dana osoba nie ma pracy, tym trudniej jest jej znaleźć nowe zatrudnienie.

Ponadto więcej jest pracy na część etatu i nawet ci, którzy chcieliby pracować w pełnym wymiarze godzin, muszą poprzestać na niepełnym etacie.

Posady są gorzej płatne, w niektórych obszarach widać, że pracownicy mają mniej umiejętności.

W grudniu ubiegłego roku bez pracy było 7,2 proc. społeczeństwa. Wychodzi więc na to, że sytuacja na rynku pracy pogarsza się. W czasie po recesji dwukrotnie wzrósł odsetek długotrwale bezrobotnych – obecnie stanowią oni 20 proc. wszystkich pozostających bez pracy.

Bank pociesza nas tylko, że w Stanach Zjednoczonych jest gorzej.

 

 

Najlepszym sondażem są wybory

Toronto

Nie wiadomo jednoznacznie, kto prowadzi w sondażach przedwyborczych w Ontario. Zależy, gdzie ucho przyłożyć. W środę ukazały się wyniki dwóch badań przeprowadzonych przez Forum Research i Ipsos Reid.

Według pierwszej prowadzą liberałowie z poparciem 38 proc. Konserwatyści mogliby liczyć na 35 proc. głosów. Ipsos Reid podaje jednak odwrotną kolejność – tu prowadzi partia Hudaka (39 proc.), Wynne ma 30 proc. głosów. Jedynie pozycja NDP jest niezmienna – partia w obu badaniach jest na trzecim miejscu. Ipsos dodaje, że Ontaryjczycy generalnie nie są zbyt zainteresowani kampanią i nie wierzą w politykę – tak twierdzi mniej więcej połowa pytanych.

Do końca kampanii pozostało około czterech tygodni.

 

 

Bezsensowne "zabawy" urzędników

Ottawa

Biuro rady doradczej premiera federalnego (Privy Council) przykłada wielką wagę do ochrony prywatności osób. Okazuje się jednak, że nie zawsze dokumenty są sporządzane tak skrupulatnie, jak być powinny. Na podstawie prawa o dostępie do informacji CBC otrzymało dokumenty związane z wizytą ważnego polityka, która miała miejsce we wrześniu 2011 roku. Agencja poprosiła o nie w czerwcu 2012, więc sporo czasu zajęło radzie przygotowanie 50 stron dokumentów.

Faktycznie nazwisko zostało usunięte ze względu na ochronę prywatności. Urzędnik, który to wykonał, przegapił jedną stronę. W pliku dokumentów znalazły się dwie kopie jednego dokumentu – na jednej nazwiska nie było, na drugiej wyraźnie figuruje "premier Cameron" (David Cameron, premier Wielkiej Brytanii).

Eksperci twierdzą, że usuwanie nazwisk osób publicznych jest luką w systemie. Przebieg wizyty premiera Camerona, której dotyczyły dokumenty, można łatwo odtworzyć na podstawie zdjęć w prasie i powstawiać odpowiednie nazwiska wszędzie tam, gdzie zostały przez urzędników wymazane.

Biuro rady powołuje się na zapis Access to Information Act dotyczący ochrony danych osób, które nie pracują dla rządu federalnego. Dodaje, że dane osobowe uznane w jednym wypadku za dostępne publicznie, w innym mogą już takie nie być.

 

 

Prawo do aborcji prawem człowieka?

Ottawa

Posłanka nowych demokratów Niki Ashton zajmująca się statusem kobiet złożyła w Izbie Gmin projekt ustawy stwierdzającej, że prawo do aborcji jest podstawową kwestią równości i poszanowania praw człowieka. Projekt wpłynął w zeszłym tygodniu, w dniu Marszu dla Życia.

Ashton uzasadnia, że jej partia opowiada się pro-choice i każdy z posłów NDP zgodzi się, że kobieta ma prawo decydować o swoim zdrowiu i swoim ciele.

Jack Fonseca z Campaign Life Coalition stwierdził, że pomysł świadczy tylko o tym, że NDP jest zbiorowiskiem miłujących aborcję ekstremistów. Powtórzył, że zabijanie innych bynajmniej nie jest hołdowaniem równości wszystkich ludzi, tylko jak najbardziej jawnym pogwałceniem praw człowieka. Dodał, że ofiarami aborcji dużo częściej padają dziewczynki, więc jak tu mówić o równości.

Ashton w ustawie domaga się też zajęcia stanowiska na międzynarodowy szczyt dotyczący zagadnień macierzyństwa, zdrowia noworodków i dzieci, który odbędzie się w dniach 28-30 maja w Toronto. Chce, by rząd popierał "opiekę medyczną pokrywającą pełen zakres zagadnień z zakresu planowania rodziny oraz wszelkich opcji seksualnych i reprodukcyjnych".

 

 

W Saint Paul w kanadyjskim stanie Alberta 9 maja zamordowano 32-letniego ks. Gilberta Dasnę. Ten pochodzący z Kamerunu zakonnik ze Zgromadzenia Synów Maryi Matki Miłosierdzia pracował w Kanadzie od trzech lat. Okoliczności śmierci duchownego, który został zastrzelony na plebanii, nie są na razie jasne – podaje Katolicka Agencja Informacyjna. Ordynariusz Saint Paul ks. bp Paul Terrio podkreślił, że kameruński duchowny był bardzo lubiany przez parafian. Zaznaczył też, że zginął on dokładnie w dniu trzeciej rocznicy przyjazdu do Kanady. Od początku 2014 r. na świecie zabito już 7 kapłanów katolickich, po jednym w: Republice Środkowoafrykańskiej, USA, Wenezueli, Nikaragui, Kanadzie, Syrii i we Włoszech.

•••

Sears rozważa sprzedaż wszystkich lub większości akcji Sears Canada. W środę notowania Searsa w przedsprzedaży wzrosły o 7 proc. Rzecznik prasowy spółki powiedział, że jest to kwestia własności i klienci nie odczują zmian. Sears zamknął już kilka sklepów w Kanadzie. Sprzedaż spada już od kilku lat. Klienci zaczęli częściej kupować w większych sklepach, takich jak Walmart czy Home Depot. W 2012 roku Sears ogłosił plany przywracania rentowności oparte głównie na redukcji kosztów, inwentarza i sprzedaży części majątku, ogłosił też program lojalnościowy dla stałych klientów. Pomogło to zmniejszyć zadłużenie spółki o 400 milionów dolarów amerykańskich.

•••

W poniedziałek przed ambasadą kanadyjską w Warszawie odbyła się demonstracja obrońców życia, którzy w ten sposób chcieli wyrazić poparcie dla Mary Wagner. Protestujący przekazali też petycję do premiera Harpera, którą podpisało 15 000 Polaków. W piśmie zawarli, że przetrzymywanie w więzieniu osoby, która po prostu broni swoich poglądów, jest sprzeczne z art. 19 Powszechnej deklaracji praw człowieka. Marek Jurek, polski polityk, który pomógł w organizacji protestu, zaznaczył, że w momencie, gdy zabijanie dzieci stanie się prawem, obrona dziecka będzie traktowana jak przestępstwo. Inni dodają, że postawa Mary potwierdza słowa św. Jana Pawła II – demokracja bez wartości moralnych jest tylko zakamuflowanym totalitaryzmem. Absurdem jest, gdy w niby nowoczesnym kraju więzi się osobę broniącą niewinnych dzieci.

•••

W poniedziałek do Izby Gmin trafiła ustawa zwana Quanto's Law zaostrzająca kary za zabicie lub zranienie psa policyjnego. Quanto był psem policyjnym z Edmonton, który właśnie zginął na służbie – ugodzony wielokrotnie nożem przez podejrzanego, który uciekał policji. Premier Harper odwiedził z tej okazji jednostkę policji, w której służył bohaterski czworonóg. Podkreślił, że psy pracujące w policji są specjalnie szkolone do nowych obowiązków. Policja inwestuje w takie szkolenia, by obywatele mogli czuć się bezpieczniej. Quanto's Law jest nowelizacją Kodeksu karnego, na mocy której zabicie lub zranienie zwierzęcia byłoby karane nawet 5 latami więzienia. Do tej pory osobę można było oskarżyć co najwyżej o znęcanie się nad zwierzęciem. Taki zarzut usłyszał Paul Vukmanich, który zabił Quanto. Dostał za to 18 miesięcy więzienia – najwięcej w historii.

•••

Szykują sie zmiany w ordynacji wyborczej. Jeśli nowe zasady zostaną przyjęte, kandydaci w wyborach będą musieli stworzyć na tę okazję nowe profile na portalach społecznościowych. Propozycja ta wyszła od Roberta Swayze, komisarza ds. spójności, który na początku roku został poproszony o rekomendacje co do zapisów regulujących korzystanie z mediów społecznościowych. Obecnie radni nie mogą podczas kampanii korzystać z żadnych środków ani zasobów należących do miasta. Swayze stwierdził, że pod ten zapis podchodzą też konta na stronach internetowych. Nowe konta miałyby służyć tylko i wyłączeni celom kampanii i musiałoby to być w nich zaznaczone. Nie mogłyby używać logo miasta. Zmiany musi zatwierdzić rada. Jeśli to nastąpi, radni będą musieli wprowadzić w życie nowe zasady do końca czerwca.

 

 

Mary Wagner nadal w areszcie

Proces o człowieka

Toronto

We wtorek rozpoczęły się kolejne przesłuchania w sprawie Mary Wagner. Mary podważa definicję człowieka w prawie kanadyjskim, wedle którego człowiekiem jest ten, kto całkowicie opuścił ciało matki. Wagner przebywa w areszcie śledczym, po tym jak złamała nakaz sądowy trzymania się z dala od klinik aborcyjnych. W sierpniu 2012 poszła do Women's Care Clinic przy Lawrence Ave. i rozmawiała z kobietami czekającymi na aborcję.

Sprawę prowadzi sędzia Fergus O'Donnell. Sala była pełna widzów.

Adwokat Mary, Charles Lugosi, podczas otwarcia przesłuchania zwrócił uwagę, że w konstytucji widnieje zapis o nadrzędności Boga. Prokurator Tracey Vogel podważyła to stwierdzenie, mówiąc, że Canadian Secular Alliance stwierdza, iż Kanadyjczycy uznają około 2000 bogów i bóstw. Powiedziała, że żyjemy w "świeckim społeczeństwie, które toleruje religie".

Wcześniej uznała wniosek Wagner za bezzasadny, jako że sądy w Kanadzie nie gwarantują płodom żadnych praw. Przedstawianie naukowych dowodów na to, że płód jest człowiekiem, nie ma żadnego związku ze sprawą, ponieważ nie dotyczy prawa - uważa.

Vogel mówiła, że kanadyjska Karta praw i swobód nie definiuje, kto jest człowiekiem i komu przysługują prawa. Gdyby parlamentowi zależało na płodach, dlaczego nie określił jasno ich praw.

Zacytowała jednego ze swoich ekspertów, który stwierdził, że nauka nie rozsądza w 100 proc., czy płód jest osobą. Zmiana prawa i delegalizacja aborcji mogłaby narazić kobiety na porwania przez aktywistki takie jak Mary Wagner – uważa. Próbowała też zdyskredytować obronę, mówiąc, że mowa Lugosiego będzie pełna retoryki i odwołań do emocji. Jej zdaniem, obrona ignoruje wyroki Sądu Najwyższego, ponieważ są nie po jej myśli, a świadkowie obrony są stronniczy i powiązani z grupami antyaborcyjnymi.

Lugosi podkreślił, że pytanie o początek życia jest zasadnicze. Jeśli komuś odbieramy człowieczeństwo, należy się zastanowić, jaka grupa będzie następna – może osoby starsze lub niepełnosprawne. Przypomniał proces norymberski, podczas którego obrońcy zbrodni nazistowskich próbowali legalizować ludobójstwo. Dodał, że prawo naturalne jest ponad wszystkim. Tak więc definicja człowieka nie jest kwestią prawa i to nie sąd czy państwo decyduje, kiedy zaczynamy być ludźmi.

W konstytucji nie ma mowy o prawie do aborcji. Władza parlamentu, owszem, jest nadrzędna w wielu sprawach, ale ogranicza ją społeczeństwo i gdy wykracza poza pewne normy, należy kierować się prawami człowieka.

Lugosi nie odniósł się bezpośrednio do sekcji 223. Kodeksu karnego, która mówi, że człowiekiem jest się dopiero po narodzinach. Powiedział tylko, że trzeba dowodów, a nie retoryki. Przypomniał sprawę z 1995 roku, kiedy to sędzia Sądu Najwyższego Beverley McLachlin w Nowej Zelandii który uznał "niepisane prawo", które odnosi się do podstawowych zasad konstytucyjnych. Coś, co jest legalne, nie zawsze jest zgodne z moralnością. Aborcja jest zbrodnią przeciwko ludzkości, przykładem dyskryminacji ze względu na wiek i nierówności praw.

Po dwóch dniach przesłuchań, w czwartek sędzia dał sobie czas na podjęcie decyzji o dopuszczeniu świadków. Nastąpi to 30 maja w sali 307 Ontario Court of Justice przy 1000 Finch Ave. w Toronto. Na ewentualne wysłuchanie zeznań ekspertów zarezerwowano daty 12 i 13 czerwca. Jeśli to nastąpi, prokuratura będzie miała prawo powołać własnych ekspertów w kolejnych dniach procesu.

Mary Wagner pozostaje tymczasem w areszcie, po tym jak po długiej naradzie z obrońcą zdecydowała się z przyjęciem jedynego warunku zwolnienia warunkowego zaczekać na decyzję sędziego w sprawie dopuszczenia świadków. Obecnie jedyny warunek to zobowiązanie, że będzie się zgłaszała na rozprawy.

Ojciec Mary Wagner, który na rozprawy przyjechał z Kolumbii Brytyjskiej , miał powiedzieć, że opóźniając wyjście na wolność, jego córka chce być wierna swemu sumieniu.

 

 

Paszport dla każdego

Toronto

RCMP aresztowało mężczyznę, który chciał oszukać kanadyjski urząd paszportowy, by wydał dokumenty na fałszywe nazwiska znanym kryminalistom, wśród których znaleźli się poważni przemytnicy kokainy (m.in. bracia Alkhalil – jeden z nich jest poszukiwany w związku z dwoma strzelaninami w Toronto i Vancouverze).

Aresztowany Harbi Mohamoud (Dave) Gabad pomagał w otrzymaniu paszportów za pieniądze – paszport kosztował od 5000 do 20 000 dol. Policja przeszukała jego mieszkanie w Gatineu, Que.

Policja mówi, że kanadyjskie paszporty są pożądane przez osoby wywodzące się ze świata przestępczego, ponieważ dają dużą swobodę podróżowania po świecie. Z takim paszportem dość łatwo ukryć się przed policją.

Gabad pomógł w otrzymaniu co najmniej 13 paszportów, 8 z nich wydało Passport Canada.

 

 

Partia Liberalna depce sumienia

Toronto

Kardynał Thomas Collins napisał list do Justina Trudeau w sprawie jego nowej polityki doboru kandydatów na posłów. Kardynał wyraził głębokie zaniepokojenie decyzją lidera liberałów, który wyklucza osoby działające zgodnie ze swoim sumieniem i chcące bronić nienarodzonych dzieci. Dodał, że gdyby papież Franciszek, zamiast oddać się służbie Kościołowi, przeprowadziłby się do Kanady i chciał działać w polityce, nie mógłby kandydować z ramienia Partii Liberalnej.

Trudeau ogłosił swój pomysł 8 maja, gdy 20 000 Kanadyjczyków poszło w Marszu dla Życia. Osoby, które będą chciałby brać udział w wyborach pod szyldem Partii Liberalnej, będą musiały opowiedzieć się za aborcją i "małżeństwami" homoseksualnymi.

Kardynał zaznaczył, że zachęca katolików do aktywnego udziału w życiu politycznym i służenia swoim społecznościom. Fakt, że nie mogą startować z dowolnej partii, jest oznaką niesprawiedliwości. Dodał, że rozumie, iż liderom ugrupowań zależy na spójności poglądów i dyscyplinie podczas głosowań. Ich autorytet nie jest jednak nieograniczony i tam, gdzie pogląd jest sprzeczny z wiarą lub sumieniem, lider musi ustąpić. Nie może być panem wszystkich dziedzin życia.

Na koniec przywołał postać św. Tomasza More'a, patrona polityków, który właśnie wybrał to, co nakazywało mu sumienie, a nie król.
Poprosił Trudeau o ponowne rozważenie decyzji.

 

 

Torysów program na sukces

Toronto

W środę konserwatyści przedstawili sposób na walkę z deficytem budżetowym prowincji. Stwierdzili, że w ciągu czterech lat należałoby zmniejszyć program wydatków o sześć procent, czyli o 7,6 miliarda dolarów. Obecnie deficyt wynosi 12,5 miliarda dol.

Odbędzie się to kosztem zamrożenia płac i likwidacji 100 tys. etatów w sektorze publicznym, ograniczeniu grantów na studia wyższe, ulgi budowlanej na 1500 dol., z której mogą korzystać osoby starsze chcące przystosować dom do swoich potrzeb, oraz Ontario Clean Energy Benefit. Hudak mówi też o zniesieniu ograniczeń co do maksymalnej liczby uczniów w klasach, zapisu o jednym nauczycielu na 26 dzieci w przedszkolach i zamrożeniu Ontario Child Benefit. Chce jednak, by było więcej zajęć z czytania, pisania i matematyki, obowiązkowy test z nauk przyrodniczych po 8. klasie i obowiązkowe 45 minut zajęć sportowych każdego dnia.

Konserwatyści zapewniają, że po wdrożeniu planu cięć wydatków w roku budżetowym 2016–17 prowincja byłaby 319 milionów na plusie. Potem należałoby utrzymywać wydatki proporcjonalnie do wzrostu populacji – miałoby to gwarantować, że Ontario znów się nie zadłuży.

Tim Hudak podkreśla, że każdy musi sobie uświadomić, że nadchodzące lata nie będą łatwe. Ale z dziurą budżetową trzeba walczyć natychmiast – im dłużej prowincja będzie zwlekać, tym trudniej potem nadrobić straty.

Tymczasem według ostatnich badań opinii publicznej, 62 proc. wyborców uważa pomysł Tima Hudaka z likwidacją 100 000 publicznych etatów za nietrafiony. 63 proc. wątpi, że konserwatystom uda się stworzyć do 2022 roku obiecany milion nowych miejsc pracy – w tę obietnicę wierzy 26 proc. Taki sam odsetek popiera uszczuplenie etatów w sektorze publicznym.

Obecnie prowadzą liberałowie z 38-proc. poparciem. Konserwatyści mogą liczyć na 33 proc. głosów, 21 proc. popiera NDP, a 5 proc. – Zielonych. W stosunku do poprzedniego sondażu konserwatyści i liberałowie zamienili się miejscami, wtedy procentowe poparcie dla dwóch pierwszych partii wynosiło dokładnie tyle samo. NDP zyskało 1 proc., Zieloni 1 proc. stracili, co i tak ma niewielkie znaczenie, jako że błąd wynosi 3 proc.

Przekładając to na liczbę miejsc w parlamencie, liberałowie mieliby 68 ze 107 miejsc, konserwatyści – 26, a NDP – 13. Tutaj różnica jest już zdecydowanie bardziej widoczna. Jeśli chodzi o poszczególnych polityków, to Wynne ma aprobatę 38 proc. badanych, Horwath – 35, a Hudak – tylko 23.

 

 

Susan i Chris Perret – małżeństwo lokatorów-oszustów z Kolumbii Brytyjskiej – nie dość, że będą musieli zapłacić zaległe czynsze, ale grozi im nawet kara pozbawienia wolności. 28 kwietnia sąd w Port Coquitlam nakazał im zapłacić 6000 Sumanowi Parasadowi. Jeśli się nie wywiążą, trafią za kratki. Parasad był pierwszym wynajmującym, który pozwał oszustów do sądu. Zalegali mu na prawie 8000. Wiadomo, że Perretowie zalegają w sumie 8 osobom, które postanowiły walczyć o swoje. Właściciele mieszkań podsumowali, że łącznie należy im się 39 650 dolarów. W kwocie tej mieszczą się opłaty za czynsz, media, sprzątanie, opłaty za komorników, opłaty sądowe oraz straty za czas, gdy mieszkania stały puste. Sprawa ciągnie się od lipca 2012 roku. Osoba, która obecnie wynajmuje mieszkanie Perretom, powiedziała, że wcześniejszy czek został odrzucony, ale od czasu gdy sprawa została nagłośniona, para płaci w gotówce. Prywatni właściciele lokali pod wynajem mają możliwość sprawdzenia wiarygodności lokatorów. Mogą zapisać się do stowarzyszenia Landlords B.C., które korzysta z usług firmy Tenant Verification Service Inc. Roczne wpisowe to 150 dol. Poza tym są narzędzia internetowe, jak np. Equifax, za pomocą których za dwadzieścia kilka dolarów można zobaczyć, czy dany lokator nie żyje na kredyt.

•••

W Cannes rozpoczął się festiwal filmowy. Z tej okazji do Francji przybyły także kanadyjskie gwiazdy, m.in. reżyserowie David Cronenberg, Atom Egoyan i aktor Xavier Dolan. Wśród 18 konkursowych filmów znalazły się hollywoodzki "Maps to the Stars" Cronenberga, dramat o porwaniu "The Captive" Egoyana i historia matki i syna "Mommy" z Dolanem. Można więc powiedzieć, że kanadyjska obecność w Cannes jest mocno zaznaczona. Wiele kanadyjskich filmów będzie też pokazanych poza głównym konkursem, także na specjalnych pokazach dla dystrybutorów filmowych. Festiwal rozpoczął się pozakonkursowym pokazem filmu "Grace of Monaco" z Nicole Kidman. Potrwa do 25 maja.

•••

We wtorek Citizenship and Immigration Canada przekazało oświadczenie ministra imigracji Chrisa Alexandra mówiące o zakazaniu działalności Negendrze Selliahowi, który jest konsultantem imigracyjnym. Decyzja wyszła od Immigration Consultants of Canada Regulatory Council (ICCRC). Selliah został ukarany za nieetyczne zachowanie. Minister stwierdził, że rząd nie toleruje oszustw imigracyjnych i przychyla się do decyzji rady. Citizenship and Immigration Canada podaje jednak, że sprawa została rozwiązana i nie wykazano żadnych nieprawidłowości. Miało chodzić o jakość porad, reklamę usług i pobierane opłaty. Gdy urząd zdał sobie sprawę z błędu, usunął oświadczenie ministra ze swojej strony internetowej. Selliaha przeprosiło. Selliah mówi jednak, że zastanawia się nad wszczęciem postępowania przeciwko władzom federalnym o oczernianie go. Dodaje, że przeprosiny nie wystarczą. ICCRC wstrzymuje się od komentarzy. Selliah wypisał się z rady.

•••

Sąd Najwyższy ma orzec o zgodności z konstytucją systemu certyfikatów bezpieczeństwa uprawniających do wydalania z kraju osób niebędących obywatelami Kanady, które miałyby stanowić zagrożenie terrorystyczne. Sprawa dotyczy algierskiego uchodźcy Mohameda Harkata. W 2002 roku oskarżono go o powiązania z Al-Kaidą. W 2008 rząd wydał w jego sprawie certyfikat bezpieczeństwa, gdy jego proces został umorzony.

 

 

Zabawa w podpalenia przyszła do Toronto

Toronto

Torontońska policja zwraca się o pomoc w odszukaniu osoby, która może pomóc w związku z pożarami samochodów, do których doszło w piątek rano w pobliżu ulic Bayview i Moore. Ujawniono nagranie z monitoringu przedstawiające poszukiwanego. Mężczyzna nosi ciemny plecak, ciemne spodnie, koszulkę i bejsbolówkę. W lewej ręce ma butelkę lub kubek. Policja prosi go o zgłoszenie się i pomoc w śledztwie.

Do pożaru doszło 9 maja. Zniszczeniu uległo 12 samochodów w garażu przy Burnham Road. Do tego w czasie pożaru został obrabowany okoliczny sklep typu convenience. Policja podejrzewa, że oba zdarzenia mogą być powiązane.

Ktokolwiek mógłby pomóc, proszony jest o kontakt z policją (tel. 416-808-5300) lub Crime Stoppers (416-222-TIPS (8477)).

 

 

Harperowi to nie robi różnicy

St. John

Premier federalny Stephen Harper nie odmówił sobie przyjemności zaatakowania lidera Partii Liberalnej Justina Trudeau za jego deklarację wykluczającą przeciwników przerywania ciąży i małżeństw homoseksualnych z list nominacyjnych w wyborach, sugerując, że Partii Liberalnej daleko do bycia ostoją otwartości i inkluzywności, za jaką się podaje.

– Nasza partia zdaje sobie sprawę – mówił Harper o konserwatystach – że mieszkańcy Kanady mają różne, często sprzeczne poglądy na zagadnienia takie jak te i wszystkie te poglądy są w Partii Konserwatywnej mile widziane – powiedział premier federalny podczas wizyty w Nowym Brunszwiku.

 

 

Pięćdziesiąt lat Horton'sa

Toronto

Świętując 50. rocznicę otwarcia pierwszej kawiarni-cukierni Tim Horton's odtworzył w Toronto na Dundas Square replikę swego pierwszego lokalu, zatrudniając statystów i obsługę ubraną w stroje z epoki.

Pierwsza restauracja Tim Horton's otwarta została 17 maja 1964 roku przy Ottawa Street North w Hamilton. Nazwa pochodzi od założyciela Tima Hortona, który na kilka tygodni przed otwarciem zdobył wraz z Toronto Maple Leafs Puchar Stanleya.

 

 

Rotarianie rekrutują w Camp Enterprise

Mississauga

W ostatni weekend odbył się dwudziesty doroczny Camp Enterprise organizowany przez kluby rotarian (masoneria) w Mississaudze. W ramach imprezy uczniowie szkół średnich mogli przez cztery dni uczestniczyć w wykładach, dyskusjach, warsztatach, prezentacjach organizowanych na UofT Mississauga. Tematem był świat biznesu.

Uczniowie podkreślali, że wiele się dowiedzieli, zwrócili uwagę na uniwersalne aspekty biznesu – takie jak umiejętność pracy w grupie czy wykształcenie umiejętności komunikowania się. Wielu zmieniło swój sposób patrzenia na przedsiębiorczość. Mogli się też dowiedzieć, jak pozyskać fundusze, by zacząć działać.

W Camp Enterprise wzięło udział około 80 nastolatków. Rotarianie prowadzili rekrutację w szkołach średnich i z każdej wybrali po kilka osób.

 

 

Maturzysta to nie przestępca

Toronto

Organizacja broniąca wolności obywatelskich (Canadian Civil Liberties Association) apeluje do władz Northern Secondary School, by nie przeprowadzała testu alkomatem wobec uczniów przychodzących na prom. Zdaniem CCLA, takie podejście jest niekonstytucyjne. Szkoła znajdująca się w okolicy Mount Pleasant Road i Eglinton Avenue East wprowadziła taką politykę ze względu na wcześniejsze problemy z nadużywaniem alkoholu podczas imprez szkolnych. "Studniówka" ma odbyć się 29 maja w Eglinton Grand. Szkoła zamierza powiadomić o teście także rodziców nastolatków.

Pomysł popiera rada rodziców, uczniowie uważają, że ich prawa są łamane. Taką samą politykę od 14 lat stosuje Malvern Collegiate Institute, z bardzo dobrym skutkiem.

 

 

Żołnierz musi łatwo głosować

Regina

Władze Saskatchewan zastanawiają się nad zmianą zasad głosowania, by żołnierze pochodzący spoza prowincji byli od razu uprawnieni do uczestnictwa w wyborach. Minister sprawiedliwości Gord Wyant stwierdził, że wojskowi powinni mieć prawo uczestniczyć w demokracji, której bronią. To, że są przenoszeni do innego miejsca w kraju, nie zależy przecież od nich.

Obecnie, by być uprawnionym do głosowania w Saskatchewan, trzeba mieszkać w prowincji od pół roku. Żołnierze w czynnej służbie wojskowej utrzymywaliby rezydencję w Saskatchewan w przypadku przeniesienia do innej prowincji. Mieliby więc możliwość głosowania np. w wyborach prowincyjnych. Jednak inne przepisy regulowałyby ordynację wyborczą tak, by dana osoba nie mogła głosować w dwóch okręgach.

Ponadto nowe prawo umożliwi głosowanie obywatelom, którzy np. z powodu niepełnosprawności nie mogą przyjść do lokalu wyborczego. Osoby te mogłyby głosować w domu, przyszliby do nich urzędnicy.

 

 

W TTC wyproszono Hudaka

Toronto

Tim Hudak myślał, że najlepszym miejscem na ogłoszenie planów dotyczących komunikacji miejskiej będzie pociąg metra. Niestety pomylił się.

Konferencja prasowa, która miała odbyć się w niedzielę, została wstrzymana przez ochronę TTC. Pracownicy ochrony metra poprosili zarówno ekipę Hudaka, jak i zgromadzonych przedstawicieli mediów o opuszczenie stacji. Regulamin TTC zabrania prowadzenia kampanii na terenach, na które wstęp jest płatny.

Rzecznik prasowy TTC powiedział, że kandydaci mogą prowadzić agitację przed bramkami albo przed budynkami stacji, ale nie na peronach czy w pociągach.

Prowadzący kampanię przeprosili reporterów, że nie postarali się o odpowiednie przepustki. Rzecznik TTC wyjaśnia jednak, że w ogóle nie ma możliwości otrzymania takowych.

Konserwatyści na Twittterze zaraz napisali, że problem się pojawił, ponieważ TTC jest przedsiębiorstwem państwowym, a jego pracownicy są polityczni.

W piątek Hudak wygłosił dość ryzykowne stwierdzenie – powiedział, że zamierza zlikwidować 100 000 państwowych miejsc pracy.

Ma to być częścią programu oszczędności budżetowych prowincji. Niektórzy uważają, że może to być bardziej kontrowersyjne, niż liderowi konserwatystów się wydawało.

Zobaczymy, jak wpłynie na notowania jego partii.

 

 

63-letnia Sophie Rizavas wygrała w piątkowym losowaniu Lotto Max 50 milionów dolarów. Wygraną odebrała we wtorek. Rizavas pochodzi z Grecji, mieszka w Kanadzie od 44 lat. Mówi, że chciałaby przeznaczyć pieniądze na pomoc innym, ale nie ma jeszcze konkretnych planów. Na razie musi ochłonąć i oswoić się z faktem, że została milionerką. Nie ma ekscentrycznych potrzeb, nie zamierza przeprowadzać się z domu w North York, w którym od lat mieszka z mężem. Na pewno jednak pojedzie na wakacje, ponieważ podjęła decyzję o rezygnacji z dalszej pracy (pracowała w serwisach sprzątających).

•••

Policja regionu Peel orzekła, że ulotki przeciwko sikhom rozpowszechniane w Brampton nie stanowią wystarczającego dowodu, by postawić zarzuty kryminalne o szerzeniu nienawiści. Policjanci jednocześnie przyznali, że ich treść jest rasistowska i część członków społeczności może czuć się zagrożona. W sprawie przeprowadzono śledztwo i konsultacje z prokuratorem generalnym regionu. Okazało się jednak, że autorzy ulotek nie przekroczyli granicy wyznaczonej prawem. Na ulotkach zatytułowanych "The Changing Face of Brampton" znajdują się dwa zdjęcia – grupy białych i pod spodem grupy sikhów oraz strzałki z napisami "od tego... do tego". Premier Wynne skomentowała, że brak zarzutów nie powoduje jednak złagodzenia treści. Dodała, że w Ontario nie ma miejsca na prowadzenie polityki podziałów. Z decyzją nie zgadzają się też przedstawiciele społeczności sikhijskiej.

•••

NDP obiecuje, że po dojściu do władzy przeznaczy 100 milionów dolarów na licencjonowaną opiekę nad dziećmi. Pieniądze miałyby być wygospodarowane już w przyszłym roku. Andrea Horwath zwróciła uwagę, że liberałowie zamknęli szereg centrów opieki nad dziećmi. Niektórym społecznościom nie zaproponowano żadnej alternatywy. NDP chce „naprawić” system. W Ontario znajduje się około 5000 licencjonowanych centrów opieki nad dziećmi. Zarządzają nimi miasta. Od władz miejskich będzie więc zależało, czy dobrze wykorzystają fundusze, które miałaby im przekazać prowincja. Horwath dodała, że nie chce zupełnej przebudowy systemu i wprowadzenia bezpośredniego finansowania. Obecnie miasta dostają rocznie około 970 milionów na prowadzenie centrów dla dzieci. Fundusze mają być dodatkowo dostosowane do wysokości inflacji. Premier Wynne wypomniała, że propozycje dla przedszkoli znalazły się w odrzuconym budżecie. Zakładano np. podniesienie płac pracowników opieki nad dziećmi.

•••

Premier Wynne spędziła Dzień Matki w Mississaudze. Wzięła udział w dorocznym pięciokilometrowym marszu w Streetsville Memorial Park zorganizowanym przez Breast Cancer Society of Canada. W marszu uczestniczyły setki mieszkańców Mississaugi. Impreza wystartowała z parku przy Church Street. Pani premier pozowała do zdjęć i rozmawiała z wyborcami. Obecni byli też inni liberałowie – Bob Delaney z okręgu Mississauga-Streetsville, Dipika Damerla (Mississauga East-Cooksville) i Amrit Mangat (Mississauga-Brampton South). Wynne towarzyszyła też jej partnerka Jane Rounthwaite, która ma za sobą wygraną walkę z rakiem. Pani premier nie przeszła jednak całej trasy, a tylko krótki odcinek. Potem zatrzymała się przy reporterach i odpowiadała na pytania związane z kampanią. Odnosząc się do planu Hudaka likwidacji 100 000 publicznych etatów, powiedziała, że są to głębokie cięcia, które odczuje wielu mieszkańców prowincji, bo będą dotyczyć np. klinik, szpitali, straży pożarnej i szkolnictwa.

•••

W ramach corocznej akcji edukacyjnej strażacy z Mississaugi będą odwiedzać mieszkańców i mówić im, jak ważne jest zapobieganie pożarom. Sprawdzą alarmy, czujniki czadu i rozdadzą materiały informacyjne. Właśnie rozpoczął się program Home Safe Home. Potrwa do września. W zeszłym roku strażacy zawitali do 32 000 domów.

•••

Amerykańska służba zdrowia podaje, że lekarz, który miał kontakt z pacjentem chorym na MERS (Middle East Respiratory Syndrome) na Florydzie, mógł przywieźć chorobę do Kanady. Według raportów, lekarz nie ma objawów choroby. Nie podano, gdzie teraz przebywa. Jest jedną z około 100 osób, które miały styczność z pacjentem z Orlando, u którego potwierdzono MERS. Władze szpitala mówią jednak, że poleciał do Kanady, zanim dowiedział się, że może być zarażony. Ma przejść odpowiednie testy. Byłby to pierwszy przypadek, gdy wirus MERS mógł rzeczywiście trafić do Kanady. Na razie objawy podobne do grypy stwierdzono u dwóch pracowników szpitala. Wirus MERS należy do tej samej grupy co SARS. Pierwotnie rozwinął się u wielbłądów. Nie wiadomo, jak choroba się przenosi, ale około 1/3 przypadków jest śmiertelna.

•••

Wydziały ruchu i bezpieczeństwa drogowego policji regionalnej Peel przyłączyły się do ogólnokrajowej akcji "Bezpieczny tydzień na drogach", która rozpoczęła się we wtorek, 13 maja, i potrwa przez tydzień, do 19 maja. Akcja jest częścią Transport Canada's Road Safety Strategy 2015. Celem strategii jest, by "kanadyjskie drogi były najbezpieczniejszymi na świecie". Przez ten tydzień policjanci będą zwracać uwagę na cztery wykroczenia najczęściej popełniane przez kierowców: jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, brak lub niewłaściwe użycie pasów bezpieczeństwa, agresywną jazdę i rozproszenia podczas prowadzenia pojazdów. W ramach programu przewidziano też akcje edukacyjne i uświadamiające.

•••

Royal Ontario Museum jest zainteresowane szczątkami płetwali błękitnych, które rozkładają się u wybrzeży Nowej Fundlandii, powiedział wicedyrektor placówki ds. badań i zbiorów. Muzeum zajmuje się obecnie ciałem walenia z Trout River, a po rewizji funduszy przeznaczonych na ten cel, być może będzie chciało też zabrać zwierzę z Rocky Harbour. Może to być jednak trudne, przyznaje wicedyrektor Mark Engstrom, jako że podczas prac wynikło kilka niespodziewanych kosztów. Te koszty to przede wszystkim transport 23-metrowego cielska z Trout River do Woody Point, gdzie pracownicy muzeum mogli się nim zająć. Drugi waleń ciągle znajduje się na brzegu Rocky Harbour w Parku Narodowym Gros Morne. Tej wiosny w zatorze lodowym zostało uwięzionych dziewięć waleni. Zginęły prawdopodobnie przygniecione lodem, gdy nie mogły wypłynąć na powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza. Populacja płetwali błękitnych w północno-zachodnim Atlantyku szacowana jest na 250 osobników. Miasteczko Trout River odetchnęło z ulgą, gdy otrzymało ofertę od ROM. Samo nie było w stanie pokryć kosztów wywiezienia ciała walenia. Sprawą miała zająć się prowincja, ale urzędy nie miały nic do zaoferowania miastu. Engstrom na razie nie wypowiada się o kosztach, jakie będzie musiało ponieść torontońskie muzeum. Wcześniej wyraził tylko nadzieję, że nie przekroczą 100 000 dolarów.

 

 

Komórką zapłacimy za parkowanie

Toronto

Rada miasta zatwierdziła pomysł płacenia za parkingi za pośrednictwem telefonu komórkowego. Klienci będą musieli najpierw stworzyć konto w Toronto Parking Authority (TPA), gdzie podadzą swój numer rejestracyjny i dane do pobierania opłat. Następnie za pomocą telefonu będą informować TPA, gdzie i jak długo pojazd jest zaparkowany. Kierowca zamiast biletu otrzyma numer potwierdzenia, a policjanci sprawdzając, czy opłata została uiszczona, po prostu będą skanować numer rejestracyjny. Zastępca burmistrza Norm Kelly powiedział, że system będzie wprowadzony latem na 130 parkingach oznaczonych zielonym "P".

W 2015 roku ma też obejmować 18 000 miejsc parkingowych na ulicach miasta.

 

 

Woda na pokładzie musi być dobra

Montreal

Rząd federalny zaostrza zasady dotyczące czystości wody na pokładach samolotów, w pociągach i na statkach. Dotyczy to zarówno wody używanej do picia, mycia rąk i zębów, jak również przygotowywania posiłków.

Obecnie stosowane reguły wprowadzono sześćdziesiąt lat temu. Public Health Agency uważa, że już najwyższy czas na aktualizację. Zdaniem Health Canada, koszty wprowadzenia nowych zasad będą na tyle niewielkie, że pasażerowie nawet ich nie odczują. Już w 2005 roku audytor generalny zalecał zmiany.

Przewoźnicy będą w dalszym ciągu mogli oferować podróżnym wodę butelkowaną lub wodę z kranu, która jednak będzie musiała przejść odpowiednie testy (m.in. rutynowe testy na bakterie E. coli). Będą wymagane też odpowiednie systemy spłukiwania i dezynfekcji wody pitnej, prowadzenie rutynowej dezynfekcji i dokładne sprawdzanie systemu co pięć lat.

A wszystko po to, by zmniejszyć liczbę zachorowań w podróży i obciążenie dla systemu ochrony zdrowia.

Nowe zasady będą teraz przedmiotem konsultacji społecznych. W życie wejdą nie wcześniej niż w 2015 roku. Większość linii lotniczych już zaczyna wprowadzać zmiany. Największym kosztem ma być dodatkowe zbieranie i przechowywanie próbek wody. USA zaostrzyły zasady w 2009 roku.

 

 

Zabójstwo i strzelanina

St. Paul, Alberta

W piątek w sześciotysięcznej miejscowości St. Paul (150 km na północny wschód od Edmonton) doszło do serii wypadków, w których poważnie rannych zostało kilku funkcjonariuszy RCMP. Sprawca strzelaniny – 55-letni John Carlos Quadros, mieszkaniec miasta, zginął. Nie żyje też o. Gilbert Dasna, służący od trzech lat w katolickiej katedrze St. Paul. Diecezja podała, że został kilkakrotnie postrzelony w klatkę piersiową. RCMP potwierdziło, że bada tę sprawę i sprawdza powiązania z innymi wypadkami. Wydaje się, że śmierć księdza nie jest przypadkowa.

W piątek o 6 wieczorem funkcjonariusze RCMP usłyszeli strzały przed posterunkiem. Z parkingu wyjeżdżał czarny dodge pickup. Kierowca uderzył w radiowóz, rozbił go i uwięził w nim trzech policjantów. Otworzył ogień. Policjanci w odpowiedzi też zaczęli strzelać.

Zabójstwo księdza i strzelanina wydarzyły się w miejscach oddalonych zaledwie o kilka przecznic.

 

 

Pamiętajmy przed długim weekendem

Vancouver

Podczas wypadku na canoe, do którego doszło w sobotę, zginęła jedna osoba, a trzy uznano za zaginione. Zmarła to 19-letnia Lily Harmer-Taylor, której canoe wywróciło się na Slocan Lake (region West Kootenay). Dziewczynę znaleziono nieprzytomną i przewieziono do szpitala, gdzie zmarła.

Policja prowadzi z łodzi i śmigłowca poszukiwania trójki pozostałych.

Czworo młodych przyjaciół płynęło pożyczonym canoe. Zaginieni mają 15, 21 i 18 lat, pochodzą z wybrzeża Kolumbii Brytyjskiej.

Policja mówi, że woda jest o tej porze lodowata. W sobotę warunki były dobre. Wszystko wskazuje na to, że żaden uczestnik wypadku nie nosił kamizelki ratunkowej.

 

 

Burmistrz w podejrzanych miejscach

Toronto

Z dokumentów sądowych związanych ze sprawą Roba Forda wynika powiązanie burmistrza z gangami, a konkretnie istnieją dowody, że osoby, które są znane burmistrzowi, mają powiązania z przestępczością zorganizowaną.

W ramach śledztwa zwanego "Project Traveller" policja zajmowała się również sprawą gangu Dixon City Bloods.

Ford został sfotografowany z członkami gangu przed domem przy Dixon Road, który policja uznała za "crack house". Jedna z osób na zdjęciu – Anthony Smith – została zamordowana.

Z policyjnych nagrań wynika, że gang szykował się do przerzucenia broni z Windsor do Toronto. "Project Traveler" wiąże się ze śledztwem "Project Brazen 2", w ramach którego śledzono Forda i aresztowano jego przyjaciela Alexandra Lisiego.

 

 

Szybki Internet? Nie za bardzo

Toronto

Z rankingu opublikowanego przez Netflix (największą wypożyczalnię filmów na świecie) wynika, że najszybszy Internet oferuje Bell. Najgorzej wypada Rogers. Netflix prowadzi światowy ranking 20 państw, w których sprawdza szybkość transferu danych.

Kanada została dodana do listy w kwietniu.

Klienci Bella, którzy oglądali filmy za pośrednictwem Internetu (sieć oparta na światłowodach), uzyskiwali prędkość 3,19 megabitów na sekundę.
Dla porównania w Rogersie było to 1,67 Mbps.

Netflix sprawdzał 14 dostawców usług internetowych. Rogers zajął ostatnie miejsce.

Firma tłumaczy się, że z innych rankingów wynika, że oferuje najszybsze połączenia. Dodaje, że dane opublikowane w poniedziałek bazują tylko na jednym rodzaju danych i nie prezentują całości obrazu, bo dotyczą tylko klientów Netflix.

Kolejne miejsca w rankingu zajęły: Bell Canada (fiber optic) (3,19 Mbps), Bell Aliant (fiber optic) (3,1), Shaw (3), Videotron (2,82), Cogeco (2,78), Eastlink (2,76), Teksavvy (2,76), Distributel (2,73), Telus (2,54), Bell Canada (DSL) (2,53), Allstream (2,52), Sasktel (2,24), Bell Aliant (DSL) (1,79), Rogers (1,67). Jest lepiej niż w USA, ale gorzej niż w większości krajów europejskich.

Z punktu widzenia klienta Netflix wolniejsze połączeni oznacza gorszą jakość obrazu i dźwięku. Ponadto system może się chwilowo zatrzymywać.
Netflix ma w każdym miesiącu około 48 milionów klientów na świecie.

 

 

Miejsca pracy za nasze podatki?

Toronto

Olivia Chow chce stworzyć 5000 nowych miejsc pracy i odbywania stażu dla młodych torontończyków. Podkreśliła, że 22 proc. młodych nie ma pracy. Wdrożenie jej planu ma zająć 4 lata i oprzeć się na umowach zwanych Community Benefits Agreements (CBA). Program mający przynosić zyski dla lokalnych społeczności rozpoczął się w Los Angeles, do Kanady zawędrował w 2010 podczas zimowej olimpiady w Vancouverze. Budżet miasta wynosi obecnie 18,6 miliarda dolarów.

Chow chciałaby, żeby umowy podpisywane z przedsiębiorstwami dotyczyły także tworzenia miejsc pracy dla młodych i umożliwiania im odbywania praktyk. Miasto i tak inwestuje miliardy dolarów, więc dlaczego nie pomóc przy tym młodym.

Kandydatka dodaje, że wydział parków i rekreacji zatrudnia każdego roku 5000 młodych ludzi. Dodatkowo 300 osób mogłoby pracować w ramach programów organizowanych po zajęciach w szkole, np. przy sadzeniu drzew.

 

 

Kolejne zdzierstwo w Mississaudze

Mississauga

Burmistrz Hazel McCallion mówiła w środę w radzie miasta o możliwościach finansowania rozwoju i utrzymania bibliotek, dróg, obiektów rekreacyjnych i sportowych. Jej zdaniem, można albo podnieść podatki od nieruchomości lub opłaty od budowy (development charges). Przepisy o wysokości opłat, które obecnie funkcjonują, wygasają w listopadzie.

McCallion zaznaczyła, że mieszkańcy Mississaugi będą oponować, jeśli chodzi o podniesienie podatku od własności. Celem władz miasta nie jest też zniechęcanie osób szukających domu czy mieszkania do osiedlania się w Mississaudze. Miasto proponuje, by opłaty od budowy małych mieszkań wzrosły od 6777,04 dol. do 11 825,95 dol, czyli o 74,5 proc. W przypadku apartamentów byłby to skok z 13 030,81 do 17 326,83 dol. (33 proc.), innych nieruchomości – z 16 931,05 do 26 110,09 dol. (54,2 proc.). Padła też propozycja stworzenia jednej opłaty od budynków nieprzeznaczonych do zamieszkania. Deweloperzy płaciliby 89,76 dol. od metra kwadratowego.

 

 

W ramach corocznej akcji edukacyjnej strażacy z Mississaugi będą odwiedzać mieszkańców i mówić im, jak ważne jest zapobieganie pożarom. Sprawdzą alarmy, czujniki czadu i rozdadzą materiały informacyjne. Właśnie rozpoczął się program Home Safe Home. Potrwa do września. W zeszłym roku strażacy zawitali do 32 000 domów.

•••

Amerykańska służba zdrowia podaje, że lekarz, który miał kontakt z pacjentem chorym na MERS (Middle East Respiratory Syndrome) na Florydzie, mógł przywieźć chorobę do Kanady. Według raportów, lekarz nie ma objawów choroby. Nie podano, gdzie teraz przebywa. Jest jedną z około 100 osób, które miały styczność z pacjentem z Orlando, u którego potwierdzono MERS. Władze szpitala mówią jednak, że poleciał do Kanady, zanim dowiedział się, że może być zarażony. Ma przejść odpowiednie testy. Byłby to pierwszy przypadek, gdy wirus MERS mógł rzeczywiście trafić do Kanady. Na razie objawy podobne do grypy stwierdzono u dwóch pracowników szpitala. Wirus MERS należy do tej samej grupy co SARS. Pierwotnie rozwinął się u wielbłądów. Nie wiadomo, jak choroba się przenosi, ale około 1/3 przypadków jest śmiertelna.

•••

Wydziały ruchu i bezpieczeństwa drogowego policji regionalnej Peel przyłączyły się do ogólnokrajowej akcji "Bezpieczny tydzień na drogach", która rozpoczęła się we wtorek, 13 maja, i potrwa przez tydzień, do 19 maja. Akcja jest częścią Transport Canada's Road Safety Strategy 2015. Celem strategii jest, by "kanadyjskie drogi były najbezpieczniejszymi na świecie". Przez ten tydzień policjanci będą zwracać uwagę na cztery wykroczenia najczęściej popełniane przez kierowców: jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, brak lub niewłaściwe użycie pasów bezpieczeństwa, agresywną jazdę i rozproszenia podczas prowadzenia pojazdów. W ramach programu przewidziano też akcje edukacyjne i uświadamiające.

•••

Royal Ontario Museum jest zainteresowane szczątkami płetwali błękitnych, które rozkładają się u wybrzeży Nowej Fundlandii, powiedział wicedyrektor placówki ds. badań i zbiorów. Muzeum zajmuje się obecnie ciałem walenia z Trout River, a po rewizji funduszy przeznaczonych na ten cel, być może będzie chciało też zabrać zwierzę z Rocky Harbour. Może to być jednak trudne, przyznaje wicedyrektor Mark Engstrom, jako że podczas prac wynikło kilka niespodziewanych kosztów. Te koszty to przede wszystkim transport 23-metrowego cielska z Trout River do Woody Point, gdzie pracownicy muzeum mogli się nim zająć. Drugi waleń ciągle znajduje się na brzegu Rocky Harbour w Parku Narodowym Gros Morne. Tej wiosny w zatorze lodowym zostało uwięzionych dziewięć waleni. Zginęły prawdopodobnie przygniecione lodem, gdy nie mogły wypłynąć na powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza. Populacja płetwali błękitnych w północno-zachodnim Atlantyku szacowana jest na 250 osobników. Miasteczko Trout River odetchnęło z ulgą, gdy otrzymało ofertę od ROM. Samo nie było w stanie pokryć kosztów wywiezienia ciała walenia. Sprawą miała zająć się prowincja, ale urzędy nie miały nic do zaoferowania miastu. Engstrom na razie nie wypowiada się o kosztach, jakie będzie musiało ponieść torontońskie muzeum. Wcześniej wyraził tylko nadzieję, że nie przekroczą 100 000 dolarów.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Jesteś za życiem - won z Partii Liberalnej!

Ottawa

Do idei ochrony życia poczętego jednoznacznie ustosunkował się Justin Trudeau. Podczas spotkania swojej partii w środę powiedział, że kandydaci pro-life nie są mile widziani na listach liberałów przygotowywanych do wyborów parlamentarnych w 2015 roku. Trudeau oświadczył, że wszyscy kandydaci będą sprawdzani, czy opowiadają się za aborcją i są przeciwni prawdziwej definicji małżeństwa. Tym samym złamał wcześniej złożoną obietnicę, że nominacje na listy nie podlegają żadnym kryteriom.

Wymogi co do poglądów stawiane są nowym kandydatom, nie dotyczą posłów, którzy obecnie zasiadają w Izbie Gmin. Oni otrzymywali nominacje na innych zasadach.

Trudeau powiedział, że posłowie liberalni powinni być gotowi poprzeć odpowiednie ustawy. Ich poglądy mają współgrać z polityką partii. Z polityką, z jaką utożsamiają liberałów miliony Kanadyjczyków.

Pomysł skrytykował lider NDP Tom Mulcair. Stwierdził, że Trudeau wprowadza podwójne standardy. Wyraził wątpliwość, jak to się ma do etyki i jak w tym momencie wygląda oferta partii, na którą mają odpowiedzieć wyborcy. Rzecznik prasowy liberałów odpowiedział, że ludzie, którzy głosują na liberałów, muszą być pewni, że partia będzie bronić prawa kobiety do decydowania o własnym ciele.

Wieloletni przeciwnik aborcji liberał John McKay uważa, że różnorodność poglądów polityków jednego ugrupowania jest czymś normalnym. Jego zdaniem, lepsze byłoby dopuszczenie pluralizmu, ale taka jest decyzja lidera i partii.

 

 

W obronie życia przed parlamentem

Ottawa

W czwartek, 8 maja, ulicami Ottawy przeszedł doroczny Marsz dla Życia. Dzień wcześniej, w środę, Campaign Life Coalition zwołała konferencję prasową, w której wzięły udział m.in. Sun Media, CBC Radio Canada, Le Devoir, The Canadian Press. Mówiono przede wszystkim o sprzeciwie wobec zamiaru zniesienia zakazu stosowania niebezpiecznej pigułki aborcyjnej RU-486 przez Health Canada.

Troje przedstawicieli CLC mówiło o niebezpieczeństwie związanym z pigułką, która niekiedy nie tylko zabija dziecko między 5. a 9. tygodniem ciąży, ale i matkę. Wywołuje silne krwawienia i infekcje. Najmocniejszym argumentem jest sprawa 26-letniej matki, która zmarła z powodu szoku septycznego po wzięciu pigułki. Sprawę umorzono w 2001 roku. Wtedy zakazano stosowania medykamentu.

W Stanach pigułka jest dostępna od kilku lat. W tym czasie odnotowano co najmniej 14 zgonów matek.

Na marsz jak zawsze przybyły tysiące osób. Był to już 17. raz, gdy tłumy zamanifestowały poparcie dla ochrony życia.

Jak zapowiedziano dzień wcześniej, tematem tegorocznego marszu, oprócz zmiany prawa na takie, które respektuje życie każdej istoty ludzkiej od chwili poczęcia do naturalnej śmierci, była legalizacja pigułki RU-486. Uczestnicy nieśli transparenty z hasłem RU-4LIFE?. Przypominali, że co roku w łonach matek ginie 100 000 dzieci.

Marsz ruszył o 1.30. Od południa na Wzgórzu Parlamentarnym wypowiadali się politycy, liderzy pro-life i przedstawiciele Kościoła.

Na obiad i bankiet, które zostały zorganizowane wieczorem, zarejestrowało się ponad 1200 osób.

Organizatorzy są zadowoleni, że z roku na rok coraz więcej osób przychodzi na marsz. Rośnie tez zainteresowanie podobnymi akcjami organizowanymi w prowincjach. Świadczy to o rosnącej świadomości społeczeństwa. Coraz więcej osób zwraca też uwagę na poglądy polityków związane z ochroną życia, gdy przychodzi do głosowania.

Marsz usiłowały zakłócić dwie obnażone kobiety z organizacji lewackiej Femen, które jednak szybko zatrzymała policja ochraniająca zgromadzenie.

 

 

Znikający burmistrz Ford

Toronto

Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa burmistrz Rob Ford. Według oficjalnych danych, w zeszłym tygodniu nie przekroczył granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Wyleciał jednak z lotniska Buttonville do Chicago, jego prawnik Dennis Morris powiedział, że udał się do USA na leczenie uzależnienia.

"Globe and Mail" pisze jednak, że Ford zawrócił, zanim przeszedł przez odprawę. Konsul generalny Kanady w Chicago powiedział gazecie, że burmistrzowi nie odmówiono wstępu, jednak on sam wycofał swój wniosek.

Jeśli Ford opuści trzy kolejne miesięczne posiedzenia rady miasta, będzie mógł być usunięty z urzędu. Rada może jeszcze zatwierdzić rezolucję o jego nieobecności, wtedy będzie usprawiedliwiony.

Ford zawiesił kampanię i pełnienie funkcji w ratuszu, po tym jak ujawniono nagrania przedstawiające, jak pali prawdopodobnie crack i wygłasza nieprzyzwoite komentarze pod adresem Karen Stintz i swojej żony Renaty.

Rob Ford, mimo że przebywa na leczeniu (tak podaje jego brat Doug), wciąż dostaje telefony od swoich wyborców. Otrzymuję pomoc, ale ciągle sam chcę pomagać, powiedział burmistrz dziennikarzowi "Toronto Sun". Powtórzył, że nie zamierza rezygnować ze startu w wyborach. Urlop, na którym obecnie przebywa, nie ma ograniczenia czasowego. Dodał, że bierze udział w terapii grupowej i indywidualnej, podczas których wiele uczy się o sobie i o przeszłości. Razem z nim leczą się dwaj doktorzy, przemysłowiec i zawodowy sportowiec.

Ford nie powiedział, dokąd udał się na leczenie. Niektóre niepotwierdzone źródła donoszą o ośrodku w Guelph. Tymczasem na mieście pojawiły się ulotki o "zaginionym" Fordzie – ktokolwiek wie o miejscu pobytu "zaginionego", proszony jest o kontakt z numerem telefonu 311 (ogólny numer do ratusza). Doug Ford powiedział, że lokalizacja ośrodka, w którym przebywa jego brat, nie będzie ujawniona dla dobra innych osób, które się w nim leczą.

 

 

Uwaga na zboczeńca w Meadowvale

Mississauga

Policja regionu Peel podaje, że od kilku miesięcy w rejonie liceum w Meadowvale przebywa mężczyzna, który chodzi za uczniami i dopuszcza się przed nimi nieprzyzwoitych czynów. Policja otrzymała kilka zgłoszeń o mężczyźnie śledzącym dziewczęta ze szkoły średniej Our Lady of Mount Carmel przy Trelawny Circle. Widziano go zarówno w czarnej limuzynie z przyciemnianymi szybami, jak i podążającego pieszo za nastolatkami. Co najmniej dwa razy dopuścił się czynów lubieżnych w obecności uczennicy. Mężczyzna jest biały, ma około 177 cm wzrostu (5-foot-10), waży ok. 65-70 kg, jest szczupły, ma jasną cerę i brązowe włosy.

Policja prosi osoby, które widziały podejrzanego lub uważają się za ofiary, o kontakt pod numerem tel. 905-453-2121, wewn. 1133 lub z Crime Stoppers: 1-800-222-TIPS (8477) (można też wysłać sms pod numer 274637 o treści PEEL i dalej wpisując treść).

 

 

Młodszy z Fordów śladami brata?

Warszawa

Jeśli Rob Ford nie zdoła wydobrzeć do wyborów, wystartuje za niego jego brat Doug. Młodszy z Fordów nie chciał jednak komentować tej sprawy.

We wtorek Doug przez jakiś czas siedział na miejscu swojego brata podczas posiedzenia rady miejskiej. Powiedział, że nie będzie ubiegał się o ponowny wybór na radnego z okręgu nr 2, jako że powinien skupić się na kampanii wyborczej na burmistrza. Tym samym miejsce z Etobicoke North może zostać dla Roba Forda.

Przed rozpisaniem wyborów prowincyjnych, jeszcze w kwietniu, Doug mówił, że chciałby startować z ramienia Partii Konserwatywnej. Potem wycofał się z tych słów. 

 

 

Przelecieć się kawałkiem historii

Hamilton

Hamilton's Canadian Warplane Heritage Museum sprzedaje na eBay-u bilet na przelot Avro Lancasterem, który odbędzie się w sierpniu. Nasz lancaster poleci do Wielkiej Brytanii na uroczystości związane z 74. rocznicą Bitwy o Anglię. Będzie latał nad Wyspami z drugim ocalałym bombowcem tego typu, Lancasterem Air Force's Battle of Britain Memorial Flight (BBMF).

 

Kto chce się załapać jako członek załogi, musi zapłacić około 40 000 dol., sprzedaż ma jednak formę aukcji, więc nigdy nie wiadomo, do jakiego pułapu dojdzie cena. Na razie nikt nie podbił stawki, ale na pewno wiele osób czeka do ostatniej chwili. Okazja jest niepowtarzalna, wylot 4 sierpnia, powrót we wrześniu. Przelot tam ma trwać 5 dni z przerwami co 4-5 godzin na tankowanie w Goose Bay, N.L.; Narsarsuaq, na Grenlandii i Keflaviku, w Islandii.

Osoba, która wygra aukcję, poleci jako jeden z ośmiu członków załogi. Przejdzie krótkie szkolenie kilka dni przed lotem. Samolot będzie leciał na pułapie około 10 000 stóp, ponieważ kabina nie jest hermetyczna. Z tego powodu lot może być mniej komfortowy niż komercyjny. Muzeum zastrzega sobie możliwość dokonania oceny stanu fizycznego zwycięzcy aukcji i oceny, czy nadaje się na lot. Osoba nie może ważyć więcej niż 250 funtów, musi być przygotowana na wchodzenie po drabinie i poruszanie się w wąskich korytarzach i ciasnych przestrzeniach.
Aukcja trwa do 10 maja.

 

 

Nieszczepieni uczniowie w zawiasach?

Peel

Tysiącom uczniów grozi zawieszenie w przyszłym roku, jeśli prowincja wprowadzi nowy wymagany zestaw szczepień. Sprawa była omawiana w radzie regionalnej w czwartek.

Od 1 lipca uczniowie musieliby przedstawić dowody szczepień na menigokoki, ospę wietrzną i koklusz (krztusiec). Wszystkie trzy szczepionki przyjmuje się rutynowo w wieku dziecięcym, ale latem wprowadzono by obowiązek zaszczepienia dzieci, jeszcze zanim pójdą do szkoły.

Szacuje się, że około 59 000 uczniów brakuje przynajmniej jednej szczepionki z rozszerzonej listy. Czyli kwalifikują się do zawieszenia. Służba zdrowia spodziewa się jednak co najwyżej 4400 zawieszeń.

Aby zaszczepić uczniów, potrzeba 200 000 dol. Jest to nie tylko koszt samych szczepionek, lecz także koszty administracyjne i koszty działania klinik.

W raporcie Peel Public Health czytamy, że w ramach obecnego modelu finansowania na dodatkowe szczepienia nie ma pieniędzy. Ministerstwo Zdrowia nie potwierdziło jeszcze, że pokryje koszty z funduszy prowincyjnych. Może się więc okazać, że na szczepienia trzeba będzie przeznaczyć część podatków.

Władze regionu planują stopniowe wprowadzanie nowego Immunization of School Pupils Act. Dokument w pełni wszedłby w życie w roku szkolnym 2015–16. Wtedy też, po serii upomnień, niezaszczepieni uczniowie mogliby być zawieszeni.

 

 

Obywatelu, zobacz, komu płacisz

Peel

W sobotę, 10 maja, w ramach Police and Community Fun Day mieszkańcy regionu Peel będą mogli spotkać się z policjantami jednostek specjalnych.

Coroczna impreza odbędzie się przy 180 Derry Rd. E. w Mississaudze w Emil V. Kolb Centre for Policing Excellence. Początek o 10 rano, koniec o 3 po południu. Mieszkańcy Brampton, którzy chcieliby poznać pracę policji, mogą skorzystać z bezpłatnego autobusu, który będzie odjeżdżał z 7750 Hurontario St. Na miejscu będzie dostępny dodatkowy parking przy sądzie.

Wstęp na festyn będzie wolny, przewidziano takie atrakcje, jak malowanie twarzy czy zdjęcia w strojach policyjnych (także nadrukowane na kubkach). Będzie okazja do wygrania upominków. Swoje stoiska będą mieć jednostki K-9, saperska, policji wodnej, oddział taktyczno-ratunkowy, pomocniczy, zapobiegania przestępczości i Crime Stoppers.

 

 

GO Transit grozi strajk załogi

Toronto

GTA Amalgamated Transit Union Local 1587 ogłosił, że związkowcy opowiedzieli się za strajkiem, jeśli podczas negocjacji umów zbiorowych z GO Transit ich postulaty nie zostaną uwzględnione. Związek reprezentuje 1170 pracowników GO – kierowców autobusów, pracowników stacji, obsługi pasażerów, technicznych i biurowych. Podczas samych negocjacji nie są jednak planowane żadne akcje strajkowe. Strony zasiądą do stołu negocjacyjnego 26 maja. Obecna umowa wygasa 2 czerwca.

Szef związku Danny Harris mówi, że pracownicy zasługują na ochronę pracy, dobrą płacę i benefity.

Metrolinx nie wypowiada się na temat uchwały związku.

 

 

Sprawa Lakeview w ministerstwie

Mississauga

Plany przekształcenia części nabrzeża w Mississaudze w park zostały przekazane do rozpatrzenia prowincyjnemu Ministerstwu Środowiska. Do ministerstwa wpłynęła ocena wpływu projektu zwanego Lakeview Waterfront Connection (LWC) na środowisko naturalne. Jeśli zostanie zatwierdzona, prace nad przebudową nabrzeża dostaną zielone światło.

Złożenie dokumentów jest zwieńczeniem dwuletniej pracy, konsultacji społecznych, współpracy między agencjami rządowymi. Dokument jest dostępny dla wszystkich do 20 czerwca w Internecie: creditvalleyca.ca/lwc. Wszelkie komentarze muszą wpłynąć pisemnie do Ministerstwa Środowiska (2 St. Clair Avenue West, Floor 12A, Toronto, ON M4V 1L5) przed datą końcową.

Celem projektu jest zagospodarowanie terenu leżącego na zachód od Marie Curtis Park, który od kilkudziesięciu lat ulega systematycznej degradacji. Przez nowy park ma być poprowadzony także brakujący odcinek szlaku pieszego prowadzącego nabrzeżem wzdłuż całego miasta – wtedy będzie można przejść od Etobicoke Creek aż do G.E. Booth Wastewater Treatment Plant w Lakefront Promenade Park.

 

 

W poniedziałek o 6.30 na stacji Union torontońska policja we współpracy z Ministerstwem Transportu i GO Transit rozpoczęła akcję Do the Bright Thing! mająca na celu podniesienie bezpieczeństwa pieszych. Policja przede wszystkim chce zachęcać pieszych do noszenia elementów odblaskowych lub jasnych ubrań, powstrzymania się od pisania smsów i rozmów przez telefon w czasie przechodzenia przez jezdnię i w ogóle szczególnego wytężenia uwagi na pasach. Pieszy powinien być widoczny i świadomy zagrożeń, nawet podczas wykonywania najbardziej rutynowych czynności. Policja podaje, że piesi uczestniczą w około 50-60 proc. wypadków.

•••

W niedzielę rano doszło do karambolu z udziałem pięciu samochodów. Wypadek miał miejsce na QEW w pobliżu Dixie Mall, na pasie jadącym w kierunku wschodnim. Zginął 30-letni mieszkaniec Mississaugi, sześć osób trafiło do szpitala. Mężczyzna z jeszcze jednym pasażerem uderzył w tył ciężarówki Ministerstwa Transportu blokującej prawy pas, na którym odholowywano zepsuty pojazd. Siła uderzenia rozerwała samochód i wyrzuciła obu pasażerów na zewnątrz. 30-latek zginął na miejscu, 25-latek odniósł obrażenia zagrażające życiu. OPP próbuje ustalić, który z nich był kierowcą. Samochód potrącił inny pojazd, który z kolei uderzył w ten, który miał być holowany, i w tym momencie zderzył się z lawetą. Inni uczestnicy wypadku odnieśli drobne obrażenia, kierowcy lawety nic się nie stało. Policja czasowo zamknęła QEW. Policja regionalna postawiła zarzuty o spowodowanie wypadku kierowcy vana. Ustalono, że prowadził 25-letni Bohdan Doroshyn z Beeton. Jego 30-letni pasażerem, który zginął w wypadku, był Dmytro Garanin z Etobicoke.

•••

Około 300 osób miało pojawić się na prywatce, która odbywała się w rezydencji przy Stanley Carberry Drive, okolica Goreway Drive i Mayfield Road w Brampton. Nastoletni organizatorzy nie spodziewali się, że gości będzie dużo więcej. Sytuacja coraz bardziej wymykała się spod kontroli. W końcu goście zaczęli wybijać okna, by wydostać się na zewnątrz. Policja mówi, że na miejscu zjawiło się prawie 2000 osób. Impreza była ogłaszana na Twitterze. Funkcjonariusze przestrzegają przed zamieszczaniem tego rodzaju ogłoszeń w mediach społecznościowych i apelują do właścicieli domów o usuwanie wpisów dla własnego bezpieczeństwa. W tym wypadku, gdyby ktoś został poważnie ranny, właściciele rezydencji mogliby mieć na karku wielomilionowy proces. Na miejsce musiało przyjechać około 60 jednostek policji, włącznie z oddziałami taktycznymi, bezpieczeństwa drogowego i z psami policyjnymi.

•••

Ulica Queen będzie częściowo zamknięta w związku z remontem linii tramwajowej. W miesiącach wiosennych i letnich wyłączone z ruchu będą trzy skrzyżowania na Queen Street East. TTC ma w planach wymianę torów oraz odnowienie infrastruktury na Leslie Street, Broadview Avenue i Victoria Park Avenue. Zamknięcia będą miały miejsce: skrzyżowanie Leslie St. i Queen St. E. – od 11 maja do 21 czerwca, TTC wymieni odpływy i studzienki oraz położy tory do Leslie Barns, gdzie ma się znajdować zajezdnia dla nowych niskopodłogowych tramwajów; Victoria Park i Queen – od 11 do 31 maja; Broadview and Queen – od 30 czerwca do 25 lipca – wymiana torów i zwrotnic. W trakcie remontów w okolicy ma jeździć więcej autobusów. Jedna linia będzie jeździć Queen między Coxwell Avenue i River Street, ponadto częściej kursować będą autobusy dojeżdżające do metra ulicami Greenwood, Jones i Pape.

 

 

Kolejne dni kampanii

Toronto

Kolejnego dnia kampanii – we wtorek – najwięcej mówiło się o transporcie publicznym, płacach minimalnych i podatkach od przedsiębiorstw. Horwath chciała przebić Wynne obietnicą minimalnej stawki godzinowej w wysokości 12 dol. zamiast 11, obiecanej przez liberałów. Płace miałyby iść w górę systematycznie w ciągu dwóch lat. Jednocześnie liderka NDP chciałaby obniżać podatki płacone przez małe przedsiębiorstwa.

Tim Hudak, który jest przeciwny grantom rządowym dla biznesu, odwiedził Automatic Coating Limited w Scarborough – firmę zajmującą się proszkowymi i płynnymi (farby, folie) pokryciami powierzchni, która jednak rozwinęła się dzięki funduszom prowincyjnym.

W poniedziałek odwiedził studio muzyczne MetalWorks, które również korzystało z grantów. Powiedział, że nie wini przedsiębiorstw, zwłaszcza małych, o to, że starają się o pieniądze. Problemem są raczej za wysokie podatki, które biznesmeni muszą płacić. Potwierdził to właściciel firmy, którą odwiedził Hudak – przyznał, że wiele firm przenosi się do innych prowincji, gdzie podatki są niższe niż u nas.

Hudak objaśniał, że jego plan stworzenia miliona nowych miejsc pracy opiera się na przystępnych cenach energii, obniżeniu podatków, zmniejszeniu zadłużenia prowincji i położenia większego nacisku na wykształcenie zawodowe, tak by odbudować klasę średnią.

W poniedziałek główne partie przekonywały do swoich programów mieszkańców tzw. okolic 905, nazywanych tak od trzech początkowych cyfr numeru telefonicznego. Rejon ten szybko się rozrasta i, co ciekawe, przedmieścia Toronto w wyborach prowincyjnych głosowały przede wszystkim na liberałów i NDP, a w federalnych – na konserwatystów.

Premier Wynne udała się do swojej dawnej szkoły w Richmond Hill, gdzie mówiła uczniom o znaczeniu przywództwa i umiejętności prowadzenia dyskusji w taki sposób, by przedstawić mocne argumenty, ale nie urazić przy tym oponenta.

Tim Hudak wybrał kierunek zachodni – pojechał do studia nagrań w pobliżu Mississaugi. Omówił pięciopunktowy plan stworzenia miliona miejsc pracy w ciągu 10 lat. Dodał, że trzeba myśleć długoterminowo, a nie populistycznie i bez perspektyw.

W poniedziałek konserwatyści wydali też oświadczenie, w którym wyrazili poparcie dla Tima Hudaka i Lisy MacLeod, którym premier Wynne wytoczyła dwumilionowy proces o zniesławienie.

Zdaniem konserwatystów, wypowiadanie się o rządzie, gdy chodzi o niewłaściwe postępowanie z pieniędzmi podatników, jest ich obowiązkiem. Hudak powiedział, że nie ustąpi. Wynne twierdzi, że proces nie będzie miał wpływu na wynik jej partii.

Andrea Horwath prowadziła kampanię w Brampton.

Wytknęła błędy liberałom, powiedziała, że konserwatyści są głośni, ale nic z tego nie wynika, i zapewniła, że jej partia liczy się z przeciętnym wyborcą i chce go chronić. Powiedziała, że pomysł prywatyzacji TTC wyszedł od liberałów – Wynne przypisywała jego autorstwo NDP i twierdziła, że nigdy o czymś takim nie mówiła.

Premier Wynne pojechała na miejsce budowy Eglinton Crosstown LRT i zapewniała, że sieć transportu publicznego będzie dalej rozwijana. Wynne stara się poprawić notowania swojej partii po oskarżeniach Horwath, że liberałowie dążą do prywatyzacji TTC. Podobne insynuacje wysuwa the Amalgamated Transit Union.

 

 

Ceny domów nam szaleją

Toronto

Real Estate Board podało, że średnia cena wolno stojącego domu w Toronto w kwietniu doszła prawie do miliona dolarów. Było to spowodowane małą liczbą nowych nieruchomości na rynku. Za wolno stojący dom trzeba było zapłacić średnio 965 000 dol., czyli o 13,2 proc. więcej niż rok temu. O 11,5 proc. w porównaniu z kwietniem 2013 wzrosły też ceny bliźniaków, osiągając 702 000 dol. Sprzedaż i ceny condominiów wzrosły w Toronto nieznacznie (średnia cena to 384 758 dol.).

W tzw. strefie 905 za dom wolno stojący płacono przeciętnie 645 179 dol., za "połówkę" – 443 318.

Ogólnie osoby kupujące nieruchomość w Toronto musiały być przygotowane na wydatek rzędu 641 66 dol., w GTA – 577 898, a w "905" – 541 222.

W Toronto oddano do użytku 6686 domów i mieszkań (w kwietniu 2013 było to 6965), w GTA – 17 351, w "strefie 905" – 10 665.

Dodatkową barierą dla kupujących domy w Toronto jest podatek od zakupu ziemi. Z tego powodu część potencjalnych nabywców wstrzymuje się z decyzją o zakupie.

 

 

Niepokój w TCH

Toronto

Rzecznik praw obywatelskich Fiona Crean podczas wtorkowego posiedzenia rady miejskiej broniła swojego raportu dotyczącego Toronto Community Housing (TCH).

Rada zaaprobowała raport. Crean poruszyła w nim sprawę kontrowersyjnych praktyk zatrudniania pracowników, które były przyczyną odejścia dyrektora naczelnego TCH Eugene'a Jonesa. Pani rzecznik rozpatrzyła, jak z punktu widzenia Jonesa wyglądało zatrudnianie i zwalnianie pracowników oraz przydzielanie premii.

Stwierdziła, że była to "niepokojąca historia o tym, z jaką ignorancją niektórzy starsi urzędnicy traktują zasady i prowadzą agencję".

Debatowano też nad zwiększeniem zakresu działalności rzecznika. Obecnie rzecznik Toronto nie może prowadzić dochodzeń w sprawach Toronto Police Services Board i Toronto Public Library Board – taką możliwość ma tylko rzecznik prowincyjny. Propozycja przeszła zdecydowaną większością głosów – 34-3.

Rozmawiano też o nagranych rozmowach telefonicznych (robocalls), które od burmistrza Forda odbierali mieszkańcy okręgu 43. Radnym okręgu jest Paul Ainslie. Rada zdecydowała, że burmistrz złamał kodeks miejski i musi przeprosić Ainslie'a. Sprawa będzie kontynuowana, gdy Ford wróci z leczenia.

 

 

Ubierzmy rowerzystów w prawa jazdy!

Toronto

Z najnowszej ankiety przeprowadzonej przez Leger wynika, że 60 proc. Kanadyjczyków chce wydawania prawa jazdy na poruszanie się rowerem w mieście. Za takim pomysłem opowiada się 66,7 proc. torontończyków i aż 76 proc. mieszkańców Vancouveru.

Sami zainteresowani – czyli rowerzyści jeżdżący po mieście – stwierdzili, że jazda wśród samochodów kosztuje ich dużo nerwów (94 proc.). To samo w kontekście rowerzystów stwierdziło 61 proc. kierowców.

63 proc. badanych jest za zwiększeniem inwestycji miejskich w ścieżki rowerowe.

 

 

Rzeźnia nie pasowała miastu

Toronto

Rzeźnia Quality Meat Packers i zakład pakujący Toronto Abattoirs Ltd., które mieszczą się przy 2 Tecumseh St., dążą do restrukturyzacji. Rzeźnia działa od 1960 roku. Quality Meat przejęło wtedy inną rzeźnię, która działała od 1914 roku. 3 kwietnia obie firmy złożyły Notice of Intention to Make a Proposal (NOI) w ramach Bankruptcy and Insolvency Act (BIA).

W dokumencie skierowanym do wierzycieli firmy zapewniają, że będą dalej działać. Złożenie podania nie jest jednoznaczne z ogłoszeniem upadłości. Przedsiębiorstwo ma wtedy 30 dni na zaproponowanie zmian, które mają poprawić sytuację finansową. Okres ten upłynął 4 maja.

Quality Meat pisze, że na jej finanse wpłynęła sytuacja na rynku wieprzowiny – przede wszystkim wzrost cen.

Część osób mieszkających lub prowadzących firmy w sąsiedztwie rzeźni od lat narzekała na zapachy unoszące się w okolicy zakładu. Część twierdziła, że z czasem się do nich przyzwyczaiła i zauważyła nawet, że właściciele rzeźni starali się coś zrobić z tym problemem.

Prawie 100-letni zakład znajduje się między dzielnicą klubową rozciągającą się na wschód od ulicy Spadina i nowo powstałej Liberty Village znajdującej się na zachód od Dufferin. Radni z okolicy mówili, że otrzymali kilka skarg w związku z nieprzyjemnym zapachem – wiele z nich pochodziło od osób, które wprowadziły się do nowych mieszkań i nie zostały uprzedzone o tym, że w pobliżu znajduje się rzeźnia. Do zakładu trafia 24 000 świń od poniedziałku do czwartku.

 

 

W związku z nowym pilotażowym projektem wydziałów transportu i rekreacji, młodzież w wieku 12-14 lat będzie mogła jeździć tego lata komunikacją MiWay za darmo. Z projektu wyłączona jest tylko linia 88 do Wonderland. Młodzi będą mogli składać wnioski o Freedom Pass działający od 1 lipca do 31 sierpnia. Pomysł ma na celu zachęcenie młodzieży do poznania i korzystania z komunikacji publicznej i do odwiedzania takich miejsc, jak biblioteki, centra kultury i rekreacji czy parki. Karty są już gotowe, ale ich liczba jest ograniczona. Wniosek o wydanie można wypełniać w community centres. Potrzebna jest zgoda rodziców lub opiekunów oraz przedstawienie jakiegokolwiek dokumentu ze zdjęciem, na podstawie którego będzie można potwierdzić wiek wnioskodawcy. Oprócz bezpłatnych przejazdów autobusami, młodzi będą też mogli za darmo korzystać z miejskich basenów.

•••

2 maja burmistrz Hazel McCallion miała wypadek samochodowy. Spóźniła się na uroczystość organizowaną w Toronto Golf Club przy Dixie Rd. przez Toronto Scottish Regiment – rezerwowy oddział bazujący w Etobicoke i Mississaudze. Wytłumaczyła, że uczestniczyła w wypadku samochodowym, ale jeden z pracowników MiWay był na tyle uprzejmy, że przywiózł ją na uroczystość. Podobnie mówiła podczas innego wydarzenia, tego samego wieczoru, gdy przyjechała do Living Arts Centre. Stłuczka miała miejsce w okolicy Wolfedale Rd. i Central Pkwy. wczesnym wieczorem. Pani burmistrz nie opowiadała o szczegółach zajęcia, zainteresowanych odesłała do policji regionu Peel, która bada sprawę. Policja nie wydała jak dotąd żadnego oświadczenia. Uczestnicy przyjęcia w klubie golfowym odetchnęli z ulgą, że McCallion wyszła bez szwanku. Niektórzy znowu zaczęli się zastanawiać, czy pani burmistrz nie przydałby się jednak kierowca. W 2006 roku McCallion została ukarana w ramach Highway Traffic Act za niedozwolony skręt w prawo i dostała mandat na 110 dol. za skasowanie znaku przy skrzyżowaniu ulic Britannia i McLaughlin.

•••

Public Health 4 czerwca rozpocznie akcję bezpłatnego rozdawania markowych torontońskich prezerwatyw. Liczba jest ograniczona. Akcja nazwana condomTO będzie prowadzona w barach, klubach, hotelach, w salach gimnastycznych i w klinikach na terenie miasta. Mapa punktów jest dostępna w Internecie. Podobne kampanie prowadzone są z powodzeniem w Nowym Jorku czy w Los Angeles. Departament zdrowia we wpisie internetowym przypomina, żeby za każdym razem używać nowej prezerwatywy, niezależnie od sposobu odbywania stosunku, i dodaje, że "prezerwatywa chroni przed infekcjami przenoszonymi droga płciową, zarażeniem wirusem HIV i niechcianą ciążą".

•••

Burmistrz Hazel McCallion po przejściu na emeryturę nie zamierza spocząć na laurach. Najpewniej zacznie od trasy promującej jej autobiografię Hurricane Hazel: A Life with Purpose. Książka będzie wydana przez HarperCollins w październiku. Jej współautorem jest dziennikarz biznesowy Robert Brehl, który wcześniej pomógł w spisaniu wspomnień Tedowi Rogersowi (Relentless: The True Story Of The Man Behind Rogers Communications). McCallion, która jest burmistrzem Mississaugi od 36 lat, powiedziała, że pisanie książki zajęło jej trochę czasu. Zaczęła jesienią zeszłego roku, a nie może przecież poświęcić się wyłącznie pisaniu, bo pracuje przez siedem dni w tygodniu.

 

 

Propanowy wybuch w Brampton

Brampton

Przyczyną pożaru, który wybuchł w środę o 9.30 wieczorem w Brampton, była seria eksplozji w zakładzie przechowującym sprężony propan Liquide Air (Steeles Avenue West i Dixon Road, na północ od lotniska Pearsona). Ogień udało się ugasić i straż pożarna podaje, że okolica jest bezpieczna.

Masa kanistrów, które wybuchły, została oceniona na 30 do 100 funtów – około pięć razy więcej niż objętość typowej butli do barbecue. Strażacy oprócz gaszenia skupili się na chłodzeniu pozostałych zbiorników z gazem, by nie dopuścić do dalszych eksplozji. Mówią, że mogło być dużo gorzej.

Podczas akcji zamknięto ruch pociągów na pobliskiej linii kolejowej. Okoliczne przedsiębiorstwa też czasowo były zamknięte. Na szczęście w tej okolicy nie ma budynków mieszkalnych.

Pierwszy wybuch prawdopodobnie nastąpił, gdy pracownik zakładu napełniał mniejszą butlę gazem z dużego kanistra. Jedna osoba trafiła do szpitala z powodu niewielkich poparzeń.




Jacob zamyka sklepy w Kanadzie

Toronto

Jacob zamierza zamknąć w ciągu kilku tygodni wszystkie sklepy w Kanadzie. Firma od 35 lat produkuje odzież dla kobiet, ma siedzibę w Montrealu. Decyzja o zamknięciu 92 sklepów została podana we wtorek. W listopadzie 2010 roku Jacob złożył wniosek o ochronę przed upadłością.

Przyczyną złej sytuacji finansowej jest m.in. wzrost konkurencji i wchodzenie na rynek sprzedawców międzynarodowych, takich jak np. Nordstroms i Saks.

 

 

Wcześniak zostawiony na śmierć

St. John's, N.L.

Rodzice chłopca urodzonego 22 kwietnia mają żal do lekarzy, którzy nawet nie próbowali ratować ich synka. Dziecko urodziło się po 22 tygodniach i 5 dniach ciąży. Wytyczne Canadian Pediatric Association mówią, że obowiązkową interwencję medyczną podejmuje się od 23. tygodni. Chłopcu zabrakło więc 2 dni. Glenda and Cory Chaulk mówią, że ich dziecko żyło ponad 3 godziny. Powtarzają, że nikt mu nawet nie dał szansy.

Matka trafiła do szpitala Janeway Children's Hospital w St. John's z powodu krwawienia. Lekarz powiedział jej od razu, że personel nie będzie podejmował żadnych czynności, nawet jeśli dziecko urodzi się żywe.

Dodał, że takie dzieci mają tylko 1 proc. szans na przeżycie i w najlepszym wypadku mają poważne problemy neurobiologiczne. Rodzice stwierdzili, że to już nie jest sprawa lekarza.

Mały Aiden ważył niewiele ponad 1 funt i oddychał samodzielnie.

Rodzice założyli stronę internetowa na Facebooku, gdzie opisali swój przypadek.

Szpital nie komentuje sprawy. Odpowiadając ogólnie, powołuje się na wytyczne towarzystwa pediatrycznego i powtarza to, co lekarz powiedział rodzicom. Żadna decyzja o tym, by zrezygnować z interwencji, nie jest łatwa. Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, ale podstawowym czynnikiem jest wiek dziecka.

Gdy lekarz podejmuje decyzję, by nie pomagać dziecku, które oddycha samodzielnie, w większości wypadków powinien skonsultować się z innym lekarzem. Główne starania, jakie są podejmowane, mają prowadzić do utrzymania ciąży.

 

 

Otwieranie interioru

Vancouver

Niecałe trzy tygodnie przed otwarciem Sea to Sky Gondola – 2135-metrowa kolejka na masyw Sky Pilot w pobliżu Sea to Sky Highway w Squamish, B.C. – jest jeszcze niegotowa. Otwarcie ma być 16 maja. Infrastruktura, która powstaje na szczycie, ma zrobić z masywu "kanadyjską stolicę aktywnego wypoczynku". Szlaki są już gotowe, z tarasów widokowych na szczycie rozpościerają się widoki zapierające dech w piersiach, nie ma tylko jak wjechać na górę.

Inwestycja była inspirowana podobnymi powstałymi w Alpach. Kosztowała 22 miliony dolarów. Co jest niespotykane w Kanadzie, na szczycie nie ma tras narciarskich. Aby rozpocząć budowę, inwestorzy musieli mieć zgodę od miasta, z Ottawy, od ludności rdzennej i parku prowincyjnego Shannon Falls. W końcu prace ruszyły pełną parą w marcu 2013.

Inwestorzy spodziewają się dużego sukcesu. Każdego roku autostradą Sea to Sky jeździ około 9 milionów osób. 70 proc. z nich kieruje się właśnie do miejsc, gdzie mogą aktywnie wypocząć na łonie natury (obecnie głównie do Whistler, jednak jest to przede wszystkim resort narciarski).

Sea to Sky Gondola ma działać od 16 maja do jesieni, a potem po miesięcznej przerwie – zimą. Ceny biletów od 34,95 do 13,95 dol.

 

 

Bitwa o Atlantyk - bitwa o Kanadę

Ottawa

W niedzielę Kanadyjczycy zbierali się, by uczcić pamięć o najdłuższej kampanii drugiej wojny światowej – bitwy o Atlantyk. Minęło 71 lat od tamtych wydarzeń.

W porcie Halifax na miejsce spoczynku złożono prochy 27 marynarzy i ich rodzin. Urny przewieziono nieużywanym już okrętem HMCS "Sackville" do miejsca w porcie, w pobliżu parku Point Pleasant. Jedną z osób był 89-letni Jack Howell-Wright, który służył w marynarce podczas II wojny. HMCS "Sackville" jest jedynym okrętem, który przetrwał wojenną zawieruchę. W niedzielę na jego pokładzie było około 200 osób.

Na Wyspie Księcia Edwarda uroczystości odbyły się na nabrzeżu Charlottetown. W Ottawie – na Wzgórzu Parlamentarnym. Odczytano nazwy okrętów, które spoczęły na dnie oceanu w latach 1939–45. Obecni byli ministrowie obrony Rob Nicholson i szef sztabu generał Tom Lawson.

Kampania trwała przez całą II wojnę światową, od 3 września 1939 roku do kapitulacji Niemiec w 1945. Niemcy, próbując zniszczyć flotę handlową sprzymierzonych, chcieli doprowadzić do załamania się potencjału gospodarczego Wielkiej Brytanii. Kanadyjska główna baza znajdowała się w Halifaksie.

Na początku kraj dysponował tylko 6 niszczycielami i 13 okrętami. W ciągu 6 lat flota rozrosła się do 373 jednostek. Była trzecią co do wielkości na świecie.

 

 

Naukowcy biją na alarm – na zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej, od Kolumbii Brytyjskiej do Meksyku, wymierają rozgwiazdy. Podejrzewają, że za zjawisko jest odpowiedzialna bakteria lub wirus, ale nie mają jeszcze stuprocentowej pewności. Temat był poruszany na konferencji dotyczącej ekosystemów wodnych, która odbyła się w Seattle w ubiegłym tygodniu. Chorobę zauważono latem w pobliżu Vancouveru i Seattle. W ciągu tygodni zniknęły całe kolonie rozgwiazd. Vancouver Aquarium mówi jednak, że nie obawia się o populację, bo co ciekawe, choroba atakuje dorosłe osobniki. Młode przeżywają. Na ramionach zwierząt pojawiają się białe zmiany, które rozprzestrzeniają się na całe ciała.
Już zbieranie próbek do badań było nie lada wyzwaniem, bo chore rozgwiazdy bardzo łatwo się rozpadają. Prowadzone są badania mikrobiologiczne, z zakresu biologii molekularnej i wirusologiczne. Choruje kilkanaście gatunków rozgwiazd. Śmiertelność w zaatakowanych koloniach wynosi 95 proc.
Rozgwiazdy żyjące w wodach północno-zachodniego Pacyfiku mogą ważyć nawet do 5 kilogramów i żyją od 3 do 5 lat.

•••

W okolicach Winnipegu potwierdzono odrę u trzydziestokilkuletniego mężczyzny. Jest to ósmy przypadek odry w tym rejonie stwierdzony w ciągu ostatnich kilku tygodni. Służba zdrowia wydała też ostrzeżenie dla osób, które 25 kwietnia były w nocnym klubie Teasers Burlesque Palace przy Archibald Street, że mogły zostać zarażone. Ponadto każdy, kto miał styczność z chorym, powinien niezwłocznie udać się do lekarza. Nie podano, czy chory był klientem klubu, czy jest w nim zatrudniony.
Pracownicy ochrony zdrowia przypominają o sprawdzeniu aktualności szczepień i zachęcają do zaszczepienia się. W przypadku podejrzenia choroby, najlepiej skontaktować się z lekarzem i nie wychodzić z domu. Choroba bardzo łatwo przenosi się drogą kropelkową.
W Albercie stwierdzono już trzy ogniska odry, w Kolumbii Brytyjskiej, we Fraser Valley nie tak dawno mówiło się nawet o 400 przypadkach.

•••

Rosną ceny wieprzowiny. Powodem tego jest mniejsze pogłowie, wzrost cen pasz i przede wszystkim wirus PED (porcine epidemic diarrhea) w Ameryce Północnej. Kupujący boczek mogą niekiedy zauważyć, że paczki bekonu, które do tej pory kupowali, są lżejsze. Niektóre firmy, nie chcąc podnosić cen, zdecydowały się na zmniejszenie opakowań np. z 500 do 375 gramów. Oznacza to około czterech plastrów boczku mniej. Teraz, gdy zaczyna się sezon grillowy, zapotrzebowanie na wieprzowinę znowu wzrośnie. W Stanach ceny wieprzowiny wzrosły o 7-10 centów od zeszłego roku. USA borykają się z wirusem PED, który zabija młode prosięta. Na szczęście jest niegroźny dla ludzi. Dotarł już do Kanady.

•••

Canada Mortgage and Housing Corp., największa firma ubezpieczająca kredyty, zmniejsza pokrycie ubezpieczenia. Ma to być częścią planu zmniejszenia ryzyka, którym obciążona jest korporacja. CMHC jest przedsiębiorstwem państwowym, które kontroluje większość rynku. W poniedziałek ujawniło raport za rok 2013 i prognozę na 2014. W zeszłym roku CMHC ubezpieczało 557 miliardów dolarów, rok wcześniej 566 miliardów. Prognoza na 2014 wynosi 545 miliardów. Obecnie przedsiębiorstwo ubezpiecza 67 proc. kredytów zaciągniętych na zakup domów i mieszkań. Na zapowiadanych posunięciach może skorzystać prywatny sektor ubezpieczeń. Chodzą pogłoski, że także CMHC szykuje się powoli do prywatyzacji.

 

 

Kanada gotowa otworzyć swoją rurę

Ottawa

Kanada oferuje Europie bezpieczeństwo energetyczne i deklaruje gotowość zaopatrywania Starego Kontynentu w ropę naftową i gaz ziemny. Taką deklarację złożył we wtorek w Rzymie minister zasobów naturalnych Greg Rickford wobec ministrów energetyki państw grupy G-7: Niemiec, Francji, Włoch, Japonii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Minister zapewnił, że Kanada jest w stanie odpowiedzieć na zwiększone zapotrzebowanie. Nasze dostawy mają być niezawodne i będą stanowić alternatywę dla rosyjskich.

Kanada jest jedynym dużym eksporterem ropy i gazu w grupie G-7. Gdy nad Europą zawisło widmo ograniczenia dostaw gazu z Rosji, stosunki z Ottawą ociepliły się. Wcześniej Unia Europejska twierdziła, że ropa pozyskiwana z piasków roponośnych jest najbardziej zanieczyszczona.

Przygotowywano nawet dyrektywę o jakości paliw, która, jeśli weszłaby w życie, praktycznie zamknęłaby Kanadzie możliwość wejścia na rynek europejski.

Teraz jednak Europa przychylniej spojrzała na złoża z Alberty.

 

 

Federacji pomysł Wynne nie w smak

Ottawa

Szef skarbu państwa Tony Clement zabrał głos w sprawie sposobu prowadzenia kampanii wyborczej przez Kathleen Wynne. Oskarżył ją, że przedstawiła przebieg debaty o emeryturach w złym świetle i tak, by odwrócić uwagę od katastrofalnych skutków swoich rządów. W rozmowie z CBC nazwał prowincyjny plan emerytalny złodziejskim. A cała agitacja prowadzona jest jego zdaniem po to, by odwrócić uwagę od skandali, w które byli zamieszani liberałowie.

Przytoczył skandal związany z elektrowniami i E-health. Tradycyjnie władze federalne nie wtrącają się do kampanii, ale Clement powiedział, że chętnie wypowie się jako były minister prowincyjny.

Premier Harper nie przyjął propozycji Kathleen Wynne, uznając ją za niepotrzebną podwyżkę podatków. Wynne oskarżyła go, że nie podejmuje współpracy z prowincjami i nie chce pomóc młodym w oszczędzaniu na godziwą emeryturę. Politykę i budżet przygotowany przez rząd Ontario skrytykował też minister finansów Joe Olivier.

 

 

Ottawa oferuje sprzęt do szukania dziewcząt

Ottawa

W środę minister spraw zagranicznych John Baird oświadczył, że Kanada zaproponował Nigerii udostępnienie sprzętu do prowadzenia nadzoru w związku ze sprawą porwania setek dziewcząt przez islamistyczną sektę bojówkarską Boko Haram. Ponadto nasz kraj wyśle ekspertów obsługujących sprzęt. Baird powiedział, że to jest warunek – sprzęt bez ludzi nie pojedzie. Wiąże się to z obawami o przestrzeganie praw człowieka w Nigerii. Poza tym urządzenia, które miałyby być wysłane, są warte miliony dolarów. Powinien być użyty do właściwego celu.

O pożyczenie sprzętu miały się zwrócić władze Nigerii. Podobno oświadczenie sformułował wiceprezydent kraju po spotkaniu z kanadyjskim ministrem rozwoju Christianem Paradisem, do którego doszło w stolicy Nigerii.

Nigeria jeszcze nie ustosunkowała się do propozycji Bairda.

 

 


W zbożnym celu

Toronto

Ustanowiono specjalny fundusz powierniczy, z którego pieniądze będą przeznaczone na opiekę na jednym z synów zmarłego Jima Flaherty'ego.

W ogłoszeniu o utworzeniu Legacy Private Trust czytamy, że Flaherty zrezygnował z polityki, by przejść do prywatnego sektora. Miał nadzieję, że zarobi pieniądze na zabezpieczenie przyszłości swojej rodziny. Niestety nie zdążył zrealizować tych planów. Jim i jego żona byli zajęci sprawami prowincji i kraju, a sprawy finansowe rodziny odchodziły na dalszy plan. Dlatego jako mieszkańcy Kanady, mamy teraz okazję, by wyrazić swoje uznanie i przysłużyć się rodzinie Flaherty'ego, a zwłaszcza jego synowi Johnowi, który z powodu niepełnosprawności nigdy nie osiągnie niezależności finansowej.

John jest jednym z trojaczków, urodził się w 1991 roku. Jako dziecko został ukąszony przez owada, co spowodowało obrzęk mózgu i upośledzenie umysłowe.

Część środków zgromadzonych na funduszu będzie przeznaczona na ustanowienie Registered Disability Savings Plan, programu zapoczątkowanego przez rząd w 2007 roku.

 

 

Konserwatyści coraz bardziej powabni

Toronto

Według nowych badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Forum Research, rośnie poparcie dla konserwatystów, które wynosi obecnie 38 proc. Liberałów popiera 33 proc. badanych, a NDP – 22. Poparcie dla NDP spadło, zmniejszyło się też poparcie dla Andrei Horwath. Może to być odpowiedzią na brak poparcia budżetu.

Horwath w piątek uzasadniała, że nie może zgodzić się na ustawę budżetową przygotowaną przez rząd, do którego wyborcy stracili zaufanie. Wyliczyła przy tym rządowe skandale i niespełnione obietnice. W czwartek, gdy liberałowie przedstawiali plany fiskalne, liderka NDP nie zabrała głosu. W piątek po południu Kathleen Wynne rozmawiała z gubernatorem prowincji Davidem Onleyem o rozwiązaniu parlamentu i przyspieszeniu wyborów.

Jest to pierwsze badanie przeprowadzone od piątku zeszłego tygodnia, kiedy stało się jasne, że Ontaryjczycy pójdą do urn 12 czerwca.

W niedzielę widzieliśmy natomiast, że partie ostro wzięły się za kampanię – na razie nieoficjalnie, oficjalna kampania ruszyła w środę.

Premier Wynne rozmawiała z premierem Harperem o propozycji Ontario Pension Plan. Wynne przyznała, że ona i Harper mają różne zdania na temat planów emerytalnych, ale nie chce, by na tym skupiała się kampania. Pragnie raczej zwrócić uwagę na ogólny problem niedostatecznych oszczędności na starość. Jej partia chce, aby każdy mieszkaniec Ontario był zabezpieczony na starość. Należy to do odpowiedzialności rządu. Dodała, że dwie trzecie osób czynnych zawodowo nie odkłada wystarczająco na emeryturę. Na końcu złośliwie stwierdziła, że Harper w sumie nie ma się o co martwić, bo jego emerytura i tak będzie 10 razy wyższa niż przeciętnego obywatela.

Rzecznik prasowy Harpera o-świadczył po spotkaniu, że ktokolwiek wygra wybory prowincyjne, rząd federalny będzie z nim współpracował.

Horwath w wygłoszonym w niedzielę wieczorem w Toronto przemówieniu stwierdziła, że rząd nie radzi sobie z rządzeniem i traci z oczu podstawowe problemy, z którymi każdego dnia muszą walczyć mieszkańcy prowincji.

Tim Hudak zapowiedział tylko, że kampania jego partii ma być pozytywna i optymistyczna. Co do budżetu, stwierdził, że rząd odwrócił się plecami do wszystkich, którzy ciężko i uczciwie pracują. Obiecał przy tym, że jego partia gwarantuje lepsze prace i płace.

 

 

Premier Harper oskarża prezydenta Putina

Ottawa

Premier Stephen Harper oskarża rosyjskiego prezydenta Władimira Putina o prowadzenie powolnej i stopniowej inwazji na Ukrainę. Stwierdzenie to wygłosił w poniedziałek na początku rozmów z amerykańskim generałem Philipem Breedlove'em, głównym dowódcą wojsk NATO. Dodał, że Kanada obawia się o rozwój sytuacji, gdy obserwuje eskalację przemocy, do jakiej dochodzi na Ukrainie.

Breedlove przyleciał do Ottawy na dwa dni, by rozmawiać z przywódcami politycznymi i wojskowymi. Spotkał się też z ministrem obrony Robem Nicholsonem i szefem armii gen. Tomem Lawsonem.

Potem, podczas wizyty w muzeum wojny, stwierdził, że zmiany granic w Europie prowadzone przy użyciu siły nie należą wcale do przeszłości. NATO przygotowuje się na dalszy możliwy rozwój wydarzeń, a ostatnie tygodnie przyczyniły się do zacieśnienia więzów między członkami sojuszu północnoatlantyckiego.

Kanadyjskie myśliwce CF-18 biorą udział w ćwiczeniach w Polsce. Jedna z kanadyjskich fregat została skierowana we wschodnie rejony Morza Śródziemnego.

 

 

Więzienia - ciasne, ale własne!

Ottawa

Służba penitencjarna kolejny raz bije na alarm – więzienia są przepełnione, co może powodować wzmożoną agresję u osadzonych. Jest to coraz bardziej ryzykowne dla strażników i personelu zakładów karnych. Audytor generalny Michael Ferguson zauważa jednak, że kanadyjskie służby więzienne nie wywiązały się z realizacji długoterminowego planu radzenia sobie z rosnącą liczbą więźniów. Zakładano, że kwaterowanie dwóch osadzonych w jednoosobowych celach będzie środkiem tymczasowym stosowanym w 20 proc. cel, okazuje się jednak, że jest coraz częściej stosowaną normalną praktyką i zdarza się nawet w celach mniejszych niż 5 metrów kwadratowych. Co gorsza, służba penitencjarna przewiduje dalsze dokwaterowywanie więźniów nawet po zakończeniu prowadzonych remontów i rozbudowy zakładów.

 

 

Rosyjskie pochodzenie to obciążenie

Toronto

W spocie reklamowym konserwatystów "Ontario Working Better" znalazły się migawki kupione od agencji z Rosji. Przedstawiają Hudaka zachwalającego swój program, którego oglądają na ekranie komputera pracownicy biurowi oraz nastoletni uczniowie w klasie. Reklama ma promować jeden z postulatów partii – tworzenie nowych miejsc pracy.

Tim Hudak nie skomentował od razu sprawy, wypowiedział się natomiast rzecznik prasowy partii. Stwierdził, że spot odpowiada obecnemu sposobowi tworzenia reklam. Tak działa reklama i marketing 21. wieku, oparty na świecie Internetu i nowych technologii, gdzie znajdujesz określony materiał, zamawiasz go, dostajesz i dopasowujesz do swojego ogłoszenia, powiedział.

 

 

Dziesiątki mieszkańców południowego Ontario mówią o meteorze, który przeciął niebo w niedzielę po południu. Eksperci po obejrzeniu nagrań potwierdzają, że istotnie mógł to być meteor. Świadkowie podają, że obiekt był bardzo jasny, niektórzy mówią nawet o wstrząsach. Astronomowie przyznają, że zarejestrowali niewielką falę uderzeniową, która przeszła przez okolice Peterborough. Na podstawie jej siły można oszacować wielkość obiektu – meteor miał około 0,5–1 metra średnicy i masę nawet kilku ton. Siła eksplozji była porównywalna z wybuchem kilkudziesięciu ton trotylu. Możliwe, że niektóre odłamki kosmicznego przybysza dotarły do Ziemi. Zależy to od prędkości, z jaką poruszał się obiekt.

•••

Ponad milion Kanadyjczyków mieszkających za granicą będzie mogło brać udział w kolejnych wyborach federalnych. Sędzia Sądu Najwyższego Michael Penny, uzasadniając wyrok, stwierdził, że mordercy pierwszego stopnia mogą głosować, a obywatelom, którzy akurat przebywają poza krajem, to prawo się odbiera. Orzekł, że zapis w Canada Elections Act odbierający Kanadyjczykom mieszkającym za granicą dłużej niż 5 lat prawo do głosowania jest niekonstytucyjny. Dodał, że nie trafia do niego argument, że emigranci nie podlegają kanadyjskiemu prawu – zauważył, że mogą np. podlegać opodatkowaniu, więc interesuje ich sytuacja na scenie politycznej. Kluczowym wymogiem, jeśli chodzi o prawo do głosowania, jest obywatelstwo, a nie zamieszkanie.
Rząd wnioskował, by wyrok wszedł w życie po roku. Sędzia Penny odrzucił jednak tę propozycję. Rzecznik ministra ds. reform demokratycznych powiedziała, że rząd najpierw zapozna się dokładnie z wyrokiem, zanim podejmie decyzję o ewentualnej apelacji.

•••

Ottawa ogłosiła w niedzielę nałożenie sankcji na następnych 16 rosyjskich „podmiotów”. Premier Harper powtórzył, że nie można być obojętnym wobec bezprawnej okupacji Ukrainy i prowokacyjnych akcji zbrojnych. Sankcje mają zwiększyć naciski gospodarcze na Rosję i tych, którzy zdaniem kanadyjskiego premiera przyczynili się do sytuacji na Ukrainie.
Kanada wydaliła z kraju rosyjskiego dyplomatę, poparła rezolucję ONZ o kryzysie na Ukrainie i przeznaczyła 220 milionów na stabilizację sytuacji. Wysłała też do Europy 6 myśliwców CF-18.

•••

Z powodu działalności bobrów w zeszły piątek osunęła się ziemia w pobliżu Enderby, B.C., blokując ulicę. Mabel Lake Road otwarto częściowo po wstępnym uprzątnięciu ziemi. Woda i ziemia porwały też most na Cooke Creek, odcinając od świata 200 osób. Zerwane były linie energetyczne wzdłuż Cooke Creek, 700 mieszkańców nie miało prądu. Rzeka była skuta lodem, a gdy się ociepliło, pokrywa zaczęła pękać. Bryły lodu spiętrzyły się przy tamie zbudowanej przez bobry, powodując zator na rzece. Stanowi to zagrożenie dla pstrągów, które w to miejsce przybywają na tarło.

•••

Shawn Atleo zrezygnował w piątek z przewodniczenia narodowemu zgromadzeniu First Nations. Wywołało to burzę w mediach społecznościowych, ale obserwatorzy są podzieleni co do opinii o nim. Nie wiadomo też, co jego odejście będzie oznaczało dla spraw ludności rdzennej. Atleo został wybrany na druga kadencję niespełna 2 lata temu. Swoją rezygnację ogłosił podczas konferencji prasowej w Ottawie. Nic nie wskazywało na taką decyzję. Ciemne chmury zaczęły się jednak nad nim zbierać, gdy wyraził swoje poparcie dla ustawy C-33 o edukacji.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Budżet Ontario wywoła wybory?

Toronto

Bardzo możliwe, że czwartkowy budżet prowincji Ontario doprowadzi do nowych wyborów. Wygląda na to, że socjalistyczna NDP nie poprze ustawy budżetowej, a tym samym liberałowie nie zdołają jej uchwalić – nie mają większości, co automatycznie oznaczać będzie wotum nieufności dla rządu.

Wielu obserwatorów zaskoczył fakt, że lider NDP Andrea Horwath nie skorzystała z pierwszej okazji zapoznania się z ustawą budżetową zakładającą wydatki na poziomie 130,4 mld dol. Horwath nie zgłosiła się do pokoju, gdzie – tradycyjnie – zamknięci przed ogłoszeniem ustawy fiskalnej politycy i dziennikarze mogą czytać ustawę przed jej ogłoszeniem w Legislaturze.

Przyznać trzeba, że lider socjalistów niewiele straciła, ponieważ większość posunięć zawartych w budżecie było wcześniej znanych z przecieków.

Nowy budże zawiera ambitne propozycje ustanowienia prowincyjnego systemu emerytalnego, a także przeznacza miliardy dolarów na komunikację publiczną, kolejne miliardy mają posłużyć sfinansowaniu poprawy stanu dróg i infrastruktury transportowej, miliardy na granty dla korporacji i podniesienie stawki płacy minimalnej.

Wszystko to kosztem zwiększenia podatków dlła osób zarabiających ponad 150 tys. dol. rocznie (Personal Tax Rate wzrasta w ich przypadku o 1.56 proc., a o 3,12 proc. w przypadku zarabiających powyżej 220 tys dol. rocznie. Podatki od papierosów rosną o 1,6 centa od sztuki podnosząc podatek od kartonu 200 sztuk o 27,95 dol. O 248 proc. wzrasta podatek od sprzedaży paliwa lotniczego.

Pozwoli to podnieść wpływy budżetu do poziomu 118.9 mld dol., wydatki wzrosną zaś o 3 mld do 130,4 mld pozostawiając 12,5 miliardowy defiocyt,
Oczywiście wszystko to stanie się faktem dopiero gdy budżet będzie przyjęty.

W ramach dyskusji przedbudżetowych premier Ontario Wynne niedawno zarzekała się, że nie podniesie podatków klasie średniej. Mówiła to w kontekście pieniędzy potrzebnych na rozwój transportu i infrastruktury. Nie zgadzała się na podwyżki podatku paliwowego i HST.

O 4 proc. na litrze ma podrożeć paliwo lotnicze. Podwyżka byłaby wprowadzana stopniowo przez cztery lata. Dodatkowo duże korporacje mogłyby się ubiegać o zwolnienia podatkowe w ograniczonym zakresie, a przedsiębiorstwa działające w budownictwie nie mogłyby korzystać z ulgi na paliwo. Z obecnej części podatku paliwowego 7,5 centa od litra miałoby iść na rozwój transportu. Wszystko po to, by w ciągu 10 lat zebrać 29 miliardów na transport.

Krytycy mówią, że przeznaczenie dochodów z podatku paliwowego na transport przyczyni się do powstania deficytu w innych dziedzinach.

Liberałowie chcą także, by dochody z użytkowania pasów dla kierowców z większą liczbą pasażerów (tzw. high-occupancy toll lanes) były przeznaczone na projekty związane z transportem.

NDP mówiło, że tego pomysłu nie poprze. Również konserwatyści nie ukrywają, że zależy im na przyspieszonych wyborach.

Minister Sousa mówił też niedawno o pomyśle dopuszczenia prywatnych inwestorów (czytaj sprzedaży) do Ontario Power Generation, Hydro One i LCBO.

 

 

Chow stawia na TTC

Toronto

Podczas wtorkowego spotkania w regionalnej radzie handlowej Olivia Chow mówiła, że jej długoterminowy plan na transport miejski przewiduje zainwestowanie miliarda dolarów w utrzymanie i rozbudowę TTC oraz powstanie nowej linii w centrum. Jej zdaniem, jeśli podwyżki podatku od własności mają być utrzymane na rozsądnym poziomie 2 proc. rocznie, to metro w Scarborough, lansowane przez Roba Forda i Johna Tory'ego, jest złym pomysłem. Linia LRT będzie miała o 4 przystanki więcej, do tego może powstać szybciej i mniejszym kosztem. A nie chodzi przecież o to, by wydać wszystkie pieniądze na jedną wielką inwestycję i mieć związane ręce.

Na ulepszenie autobusów Chow chciałaby przeznaczyć 15 milionów dolarów rocznie. W ten sposób w godzinach szczytu mogłoby jeździć o 10 proc. autobusów więcej.

Chow chce też, by prowincja dołożyła się do kosztów operacyjnych TTC, tak jak dopłaca do GO. Wcześniej pokrywała połowę kosztów. Będzie też dążyć do wywierania nacisków na Ottawę. Chce przy tym połączenia sił burmistrzów największych miast Kanady w dążeniu do opracowania narodowej strategii dla transportu miejskiego.

 

 

Dlaczego dodatkowa opłata, a nie rabat?

Toronto

Dipika Damerla przedstawiła nową inicjatywę poselską dotyczącą bezpłatnego wystawiania papierowych rachunków i zestawień rozmów przez operatorów sieci komórkowych. Posłanka powiedziała, że w pewnym momencie od klientów zaczęto wymagać płacenia za coś, co na początku w kontrakcie mieli za darmo. Poza tym nie można żądać opłaty za powiadomienie klienta o tym, ile ma zapłacić.

Rogers, Bell i Telus, a także inni operatorzy stosują dodatkowe opłaty za papierowe rachunki. Pobierają od 2 do 4 dolarów. Opłatę w wyjątkowych przypadkach można negocjować. Operatorzy twierdzą, że opłata jest podyktowana względami środowiskowymi, tłumaczą też, że wystawienie rachunku kosztuje. Z drugiej strony jednak, wysyłają pocztą darmowe reklamy. Dlaczego więc musimy płacić za rachunki? Jeśli już troszczą się o środowisko, powinni raczej pomyśleć o stosowaniu rabatów dla tych, którym wystarczy rachunek w Internecie.

1 kwietnia tego roku rząd Ontario wprowadził prawo o umowach dotyczących świadczenia usług telekomunikacyjnych, które ma chronić klientów.

Damerla proponuje poprawkę właśnie do tego dokumentu. Chce chronić osoby starsze, o niskich dochodach, a także te, które nie mogą lub nie potrafią korzystać z Internetu.

Według ankiety przeprowadzonej w 2013 roku przez Environics 83 proc. Kanadyjczyków uważa, że nie powinno być dodatkowych opłat za papierowe rachunki. 33 proc. jest przeciwnych fakturze internetowej jako podstawowej formie informowania o płatności. 54 proc. zapłaciło za otrzymywanie faktur pocztą.

 

 

Kryzys dojazdowy najgorszy w Toronto

Waterloo

Według badań przeprowadzonych przez University of Waterloo dla Ontario Trillium Foundation mieszkańcy Ontario, a zwłaszcza Toronto, tracą więcej czasu na dojazdy niż inni Kanadyjczycy. Autorzy raportu dokładnie przyjrzeli się czynnikom branym pod uwagę w Canadian Index of Wellbeing (CIW).

Torontończycy na dojazdy tracą przeciętnie 65,6 minuty dziennie. Mieszkańcom Oshawy zajmuje to 63,6 minuty, a Barrie – 59,2. Średnia w Ontario wyniosła 47 minut i od 1994 do 2010 roku wzrosła o około 12 proc. Oznacza to jakieś 6,4 minuty dłużej dziennie, a w skali roku 27 godzin więcej w samochodzie.

Współczynnik CIW służy do oceny zdrowia i stylu życia obywateli, bazuje na ocenie takich czynników, jak edukacja, środowisko naturalne, życie społeczne, kultura czy sposób wykorzystania czasu.

W najbliższym czasie wyniki mieszkańców Toronto i okolic będą z pewnością gorsze, a to za sprawą remontu Gardienera. Policja z Toronto podała, że w poniedziałek między 6 rano a 6 wieczorem doszło do 13 wypadków.

Na tym jednak nie koniec, bo w ten weekend zamknięta będzie też Don Valley Parkway. Wiosenne prace obsługowe rozpoczną się w piątek o 10 wieczorem i potrwają do 6 rano w niedzielę. Jeśli będzie padać, prace mają być przełożone na weekend 23 maja. Szczegóły na stronie miasta.

 

 

Potrzebni ochotnicy

Mississauga

Susan Harris z Mississauga Sports Hall of Fame, uczestniczka Pan Am Games w Winnipegu (1999), Argentynie (1995) i Indianapolis (1987), włączyła się w pomoc przy organizowaniu grupy wolontariuszy na igrzyska, które odbędą się w przyszłym roku. Część konkurencji będzie rozegrana w Hershey Centre – judo, taekwondo, karate i zapasy w lipcu, a w sierpniu podczas paraolimpiady goalball, podnoszenie ciężarów i rugby na wózkach. Pierwszym dniem, kiedy wolontariusze mogli się zapisywać, była sobota, 26 kwietnia. Zapisy były prowadzone we Frank McKechnie Community Centre.

Koordynatorzy mówią, że do obsłużenia zawodów planowanych w Mississaudze potrzeba 1000 osób. Kandydaci wypełniają teraz zgłoszenia, rozmowy z nimi będą prowadzone jesienią.

 

 

Od poniedziałku jezdnia Gardinera prowadząca na wschód między Park Lawn Road do rzeki Humber jest ograniczona do dwóch pasów. Tak pozostanie do grudnia tego roku. Obie jezdnie zwężono do dwóch pasów na odcinku między Humber a Strachan Avenue. Z tą niedogodnością kierowcy będą się borykać do końca remontu, czyli do grudnia 2016. Policja radzi kierowcom, którzy będą zjeżdżać w kierunku centrum miasta na zjeździe przy ulicach Spadina lub York-Bay-Yonge, by zajęli miejsce na prawym pasie, jeszcze zanim zacznie się zwężenie. W ten sposób lewy pas będzie zwolniony dla tych, którzy jadą do Don Valley Parkway. Przyczyną wypadków często jest podejmowanie decyzji o zmianie pasa w ostatniej chwili.

•••

Około 2.30 nad ranem w środę SUV przebił się przez bariery i ogrodzenie i wpadł do sześciometrowego wykopu przy Eglinton Avenue, na zachód od Dufferin Street. Prace budowlane są tam prowadzone w związku z projektem Eglinton Crosstown LRT. Zanim laweta mogła ściągnąć samochód, inżynierowie przeprowadzili inspekcję miejsca wypadku. Policja podała, że kierowca nie prowadził pod wpływem alkoholu. Raczej nie przestrzegał znaków drogowych, które są ustawione czasowo w związku z pracami budowlanymi. Na szczęście wyszedł bez większych obrażeń.

•••

Podczas świątecznego weekendu wandale zniszczyli kilkanaście nagrobków na cmentarzu Union przy King Street West w pobliżu Thornton Road w Oshawie. Straty szacowane są na 3000 dol. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogły widzieć coś podejrzanego.

•••

Okazuje się, że nie wszyscy uważają, że książki dr. Seussa, uważane za klasyki, są odpowiednie dla dzieci. "Hop on Pop" znalazła się na liście książek, które powinny być usunięte ze zbiorów, przekazanej w zeszłym roku bibliotekom publicznym w Toronto. Książka podobno zachęca dzieci do stosowania przemocy wobec ojców. Komitet zajmujący się sprawą uznał prośbę za nieuzasadnioną i oddalił ją. Innym tytułem, który budził opory, był "Lizzy's Lion". Tym razem chodziło o to, że lew obronił dziewczynkę przed złodziejem, zjadając go. Zdaniem autorów skargi, to przemoc w czystej postaci. Komisja nie zgodziła się z tym punktem widzenia, stwierdziła, że treść po prostu została wzmocniona. Wśród innych pozycji na liście był podręcznik do nauki języka hindi, książka o zagadkowym morderstwie pt. "Flesh House" i inna o zabójstwie JFK.

•••

W przyszłym miesiącu z powodu prac nad głównym wodociągiem będzie zamknięta część Golden Orchard Dr. na zachód od ulicy Dixie. Od poniedziałku nie można już wjechać w Golden Orchard od strony Dixie, wjazd jest tylko od Bloor. Ruch ma być przywrócony 26 maja. Roboty obejmują przyłączenie 2,4-metrowej rury do głównego wodociągu i są częścią Hanlan Water Project – jak dotąd największego projektu miasta związanego z siecią wodociągową. Przedsięwzięcie ruszyło w 2011 roku i ma potrwać do 2016. Jest nieodzowne, by spełnić zapotrzebowanie na wodę rozrastającego się miasta. Więcej informacji można znaleźć na stronie hanlanwaterproject.ca lub pod numerem infolinii 1-855-426-5261.

 

 

Szara strefa made in Canada

Ottawa

Mimo trzech lat prób i wysiłków Canada Revenue Agency nie zdołała wypracować ogólnokrajowej strategii walki z szarą strefą. Od 2010 roku prowincje, szczególnie Ontario i Kolumbia Brytyjska, naciskały na CRA, by skuteczniej ściągała podatki. Szacowano, że szara strefa powinna płacić rocznie 35 miliardów dolarów.

Przepisy, które są obecnie stosowane, pochodzą sprzed 10 lat i wymagają zmian. CRA systematycznie kontroluje przedsiębiorców trzech sektorów z najbardziej rozwiniętą szarą strefą. Są to budownictwo, handel detaliczny i gastronomia (w tym kelnerzy). W roku budżetowym 2011–12 (ostatnie dostępne dane) przeprowadzono prawie 11 000 kontroli i wykryto nieprawidłowości na 300 milionów dolarów.

Z dokumentów wewnętrznych pochodzących z października 2013 wynika, że nowe przepisy, które dostępnymi środkami mogą być wdrożone, wciąż czekają na rozpatrzenie. Prowadzone były konsultacje, z których jednak nie wynikło nic konkretnego. W raporcie można przeczytać, że opinie w różnych agencjach i prowincjach były sprzeczne. Niektórzy obawiają się, że kontroli może być za dużo, a podatnicy nie będą traktowani z należytym szacunkiem. Dodają, że każdy audyt kosztuje.

Na problem przestarzałych przepisów zwracał uwagę audytor generalny Michael Ferguson. W raporcie z 26 listopada pisze, że stosowane przepisy nie odpowiadają nowym praktykom bankowym, szczególnie w przypadku ukrywania pieniędzy za granicą.

Statistics Canada oceniało wielkość szarej strefy w 2009 roku na 2,3 proc. PKB i podkreślało spadek z 2,9 proc. PKB w 1992. Okazało się też, że w ostatnich latach rośnie szara strefa związana z przemysłem wydobywczym. Kolejny sposób na oszukiwanie fiskusa to zatajanie prawdziwej wielkości sprzedaży poprzez używanie oprogramowania typu "zapper".

 

 

Obserwatorzy wybierają się na Ukrainę

Ottawa

CANADEM – organizacja non-profit zaangażowana we wcześniejsze misje na Ukrainie związane z monitorowaniem przebiegu wyborów – dowiedziała się, że jej członkowie nie znajdą się wśród 500 obserwatorów wysyłanych na Ukrainę podczas nadchodzących wyborów prezydenckich. Dyrektor organizacji stwierdził, że wszyscy są bardzo zawiedzeni z tego powodu. Przypomniał, że CANADEM wysłała 500 osób na Ukrainę w 2004 roku, a potem w całości prowadziła misje w latach 2010, 2012 i 2013.

Tym razem na Ukrainę pojadą wysłannicy Canadian Election Observation Missions – CANEOM – nowo utworzonej grupy związanej z mieszczącą się w Ottawie międzynarodową organizacją Forum of Federations. Szef CANOEM tłumaczy, że biorąc pod uwagę sytuację na Ukrainie, jego organizacja wydaje się być bardziej neutralna.

CANOEM jest także wspierana przez grupy CUSO International i Kongres Kanadyjsko-Ukraiński. Wiadomo, że organizacja została zaproszona do ubiegania się o wystawienie grupy obserwatorów kilka tygodni temu. Nie podała, jaki będzie koszt misji, jej władze uważają, że takie dane powinien przedstawiać rząd. Na razie nie otrzymała żadnych funduszy z Ottawy, ostateczna kwota też nie jest potwierdzona.

CANADEM ciągle jednak może wziąć udział w misji organizowanej przez Organization for Security and Co-operation in Europe (OSCE). W ramach tego przedsięwzięcia na Ukrainę ma polecieć 150 obserwatorów: 15 długoterminowych jest już na miejscu, 135 krótkoterminowych niebawem do nich dołączy.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych unikał odpowiedzi na pytanie, dlaczego wybrano CANOEM zamiast CANADEM. Przekazał tylko, że obie organizacje dostaną rządowe pieniądze na monitorowanie ukraińskich wyborów.

 

 

Miliard na odetkanie Północy

Toronto

Rząd Ontario ogłosił, że wyłoży miliard dolarów na budowę całorocznego korytarza transportowego do tzw. Ring of Fire (James Bay Lowlands w północnym Ontario), jeśli Ottawa dołoży się do wydatków. Rozwój infrastruktury przyczyni się do rozwoju regionu bogatego w złoża mineralne, pozwoli na stworzenie nowych miejsc pracy i ożywi gospodarkę na północy prowincji.

Minister ds. rozwoju północy i kopalnictwa Michael Gravelle powiedział, że oczekuje wsparcia od rządu federalnego takiego, jakie jest udzielane np. przemysłowi naftowemu w Albercie.

Ontaryjska izba handlowa przewiduje, że dzięki projektowi przez najbliższą dekadę do prowincyjnej kasy wpływałoby 9,4 miliarda dolarów rocznie. Powstałoby 5,5 tysiąca nowych miejsc pracy. Rząd federalny i władze miast zyskałyby w tym czasie prawie 2 miliardy oraz 6,7 miliarda przez 32 lata.

Główną barierą rozwoju Ring of Fire jest właśnie brak szlaków transportowych. Region, który leży 500 kilometrów na północny wschód od Thunder Bay, posiada prawdopodobnie największe złoża chromitu na świecie. W listopadzie zeszłego roku z projektu wycofało się duże przedsiębiorstwo wydobywcze Cliffs Natural Resources Inc., które miało wyłożyć 3 miliardy dolarów. W grze zostało jeszcze Noront Resources Ltd., które podkreśla, że przedsięwzięcie wymaga wsparcia rządowego. Liberałowie szacują, że na budowę dróg i infrastruktury przemysłowej potrzeba 2,25 miliarda dolarów.

Chcą, by Ottawa przekazała połowę tej kwoty. Federalny minister zasobów naturalnych Greg Rickford powiedział, że prowincja powinna starać się o dofinansowanie w ramach nowego funduszu Building Canada (53 miliardy dol. do rozdysponowania przez 10 lat). Zdaniem prowincji, kwoty, które można otrzymać z funduszu, będą niewystarczające. Zasady przewidują maksymalne finansowanie projektu na poziomie 2,4 miliarda przez 10 lat.

 

 

Prostytucja trampoliną sukcesu

Ottawa

Część studentów uniwersytetów i college'ów znalazła "znakomity" sposób na opłaty za naukę. Zapisują się do portalu internetowego Seeking Arrangement, który reklamuje się jako numer 1 w szukaniu tzw. "sugar daddies", czyli mężczyzn, którzy zasponsorują naukę w zamian za randki ze studentką. W ten sam sposób studenci mogą sobie znaleźć "sugar mommy". Strona ma już 130 000 użytkowników.

6200 osób to studenci z Manitoby, w tym 23-letnia studentka college'u, która dzięki serwisowi poznała zamężnego czterdziestoparolatka. Mężczyzna płaci jej 300 dolarów za każdą randkę, a spotykają się raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, czasem prywatnie, w większości jednak w miejscach publicznych. Dziewczyna bez zastanowienia stwierdza, że miło jest czuć się czasem jak księżniczka. Uważa, że strona to bardzo dobre wyjście dla studentów, którzy mają kłopoty finansowe. Dodaje, że sama musi płacić za studia, rodzice rzadko mogę jej pomóc. Dlatego latem pracowała na dwa etaty, praktycznie od 8.30 rano do północy.

Mówi, że o portalu dowiedziała się z amerykańskiego show Dr. Phil. Nie myślała o nim, dopóki w lutym nie rzucił jej chłopak. Utworzyła swój profil, w którym zawarła, jakich kwot oczekuje. Nie ukrywa, że potrzebuje pieniędzy, a nie po prostu szuka przyjemności.

Inne osoby oczekują nawet 1000 – 10 000 dol.

Rzecznik prasowy strony mówi, że studenci są bardzo optymistyczni. Większość potencjalnych "sugar daddies" nie chce wydać więcej niż 3000 miesięcznie, płacą przy tym miesięczny abonament za użytkowanie strony w wysokości 60 dolarów. Średni wiek osób szukających sponsora to 26 lat.

 

 

Zdechły waleń dusi miasto

Trout River

Społeczność z Trout River w Nowej Fundlandii myśli, jak pozbyć się płetwala błękitnego, który rozkłada się na plaży i tylko czekać, kiedy eksploduje.

Ciało 25-metrowego walenia zostało wyrzucone na plażę ponad tydzień temu. Mieszkańcy widzą, jak z dnia na dzień pęcznieje. Urzędnicy miejscy starają się znaleźć agencję rządową, która pomogłaby w rozwiązaniu problemu.

Trout River leży na skraju parku narodowego Gros Morne. Latem większość zysków czerpie z turystyki. Już teraz trudno nie zwrócić uwagi na odór rozkładającej się padliny. A wiadomo, że robi się coraz cieplej.

Waleń i tak przyciąga turystów. Nie wiadomo tylko, co się stanie, gdy w pewnym momencie wybuchnie. Miasto nie może sobie poradzić z problemem – nie ma pieniędzy ani doświadczenia w postępowaniu z takimi odpadami organicznymi. A właśnie dowiedziało się, że skoro wieloryb leży na plaży miejskiej, pozbycie się padliny należy do kompetencji miasta.

Zwierzę prawdopodobnie padło kilka tygodni temu na zachodnim wybrzeżu Nowej Fundlandii. Inne ciało walenia zostało wyrzucone na plażę Rocky Harbour, największego miasta w parku Gros Morne.

 

 


Premier Kathleen Wynne wydała oświadczenie, w którym pisze, że nie będzie tolerowała polityki nienawiści prowadzącej do podziałów w prowincji. Odwołuje się do ulotek rozpowszechnianych w Brampton. Na ulotkach widnieje czarno-biały obrazek grupy osób rasy kaukaskiej, a pod nim zdjęcie sikhów. Pomiędzy widnieje napis: "od tego... do tego...", a poniżej pytanie "czy naprawdę tego chcesz?".
Autorem ulotek jest grupa Immigration Watch Canada, która sprzeciwia się masowej imigracji. Jej rzecznik prasowy mówi, że druki mają trafić do większej liczby społeczności.
Część mieszkańców Brampton jest zdumiona prezentowanymi treściami. Ulotki trafiają do skrzynek pocztowych. W sprawie wszczęła dochodzenie policja regionu Peel.

•••

Z powodu czasowego zawieszenia programu pracy czasowej niektórzy restauratorzy z Calgary mają problem ze znalezieniem pracowników. Tłumaczą, że w Albercie większość lokalnych pracowników jest zatrudniona w przemyśle naftowym. Na przykład w jednej z popularnych restauracji sushi w Calgary – Globefish – 30 proc. pracowników stanowią ci, którzy przyjechali w ramach programu pracy czasowej. Menedżer mówi, że zatrudnia pracowników lokalnych, ale oni szybko się zwalniają i idą do pracy biurowej związanej z przemysłem. Obawia się, że gdy zabraknie pracowników czasowych, bo program jest zamknięty, będzie musiał zamknąć lokale na jeden dzień w tygodniu.
Już w 2006 roku prowincja i Conference Board of Canada alarmowały o niedoborach pracowników w gastronomii w Albercie. Prognozowano, że ta sytuacja może utrzymać się nawet przez 20 lat. Od jakichś 10 lat pracodawcy oferują nawet stawki wyższe niż minimalna, by zachęcić potencjalnych pracowników.
Politycy prowincyjni uspokajają jednak i przypominają, że zawieszenie programu jest czasowe.

•••

Departament obrony kolejny raz powraca do pomysłu utworzenia powietrznych szwadronów zwiadowczo-ratunkowych, które pozostawałyby w gotowości przez całą dobę i w ciągu 30 minut od zgłoszenia byłyby zdolne do dotarcia w każdy zakątek kraju. Jak dotąd projekt odkładano, uznając go za zbyt kosztowny i wymagający zaangażowania wielu żołnierzy.
Na utworzenie grup nalegał audytor generalny w swoim ostatnim raporcie o stanie państwa. Ostatnio do centrów nadzorujących misje krajowe i zagraniczne wpłynęły dodatkowo dwa raporty dotyczące wypadków, w których brakowało załóg działających 24/7, oraz kosztów prowadzenia takich operacji. Rzecznik prasowy ministerstwa nie powiedział jednak, jakie wnioski były w nich zawarte.
Aby sprostać wymaganiom całodobowych misji, wojsko musiałoby utworzyć od 9 do 11 dodatkowych załóg i zakupić lub wygospodarować dodatkowe samoloty.

 

 

Aborcja na każde zawołanie - Również w Nowym Brunszwiku

Fredericton

Podczas weekendowego zjazdu partii liberałowie z Nowego Brunszwiku zmienili swoją długoletnią politykę dotyczącą sprzeciwu wobec finansowania aborcji dokonywanej w prywatnych klinikach. Były premier prowincji Frank McKenna przez długi czas uważał, że podatnicy nie powinni za to płacić.

Politycy przyjęli dwie rezolucje wzywające do "zapewnienia pełnego dostępu do finansowanych publicznie usług z zakresu planowania rodziny" oraz do "polepszenia dostępu do technik reprodukcyjnych, które odpowiadają standardom międzynarodowym i są zgodne z Canada Health Act".

Nowy Brunszwik jest jedyną prowincją, która płaci tylko za aborcje wykonywane w państwowych szpitalach. Aby przerwać ciążę, pacjentka musi mieć skierowanie od dwóch lekarzy, którzy napiszą, że aborcja jest rzeczywiście uzasadniona względami medycznymi.

Ostatnio klinika Morgentalera zapowiedziała, że będzie zamykać swój oddział w lipcu z powodu zbyt niskich zarobków. Wtedy minister zdrowia Nowego Brunszwiku Hugh Flemming oświadczył, że polityka się nie zmieni, a kobiety, które rzeczywiście muszą przeprowadzić aborcję, mogą to jak najbardziej zrobić w szpitalach. Klinika zarzuciła też długotrwały proces sądowy przeciwko prowincji – również ze względów finansowych. Liberałowie są obecnie opozycją, mają tylko 13 miejsc. Nowym Brunszwikiem rządzą konserwatyści. Wybory we wrześniu.

 

 

Kanadyjskie samoloty jednak w Rumunii

Ottawa

Kanada opublikowała w poniedziałek nazwy dwóch rosyjskich firm i nazwiska dziewięciu Rosjan, rozszerzając tym samym sankcje ekonomiczne i listę osób, które nie będą wpuszczane do Kanady. Wcześniej tego samego dnia podobny krok zrobiły Stany Zjednoczone. Poza sankcjami USA cofnęły licencje na niektóre produkty z zakresu najnowszych technologii, które mogą być używane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy. Firmy to ExpoBank i RosEnergoBank, a osoby indywidualne: Wiaczesław Wołodin, szef administracji i pierwszy wicepremier Rosji, Dmitry Kozak, wicepremier, szef gospodarki krymskiej, Aleksiej Puszkow, przewodniczący komitetu spraw międzynarodowych Dumy, Alexander Michajłowicz Babakov, przewodniczący komisji Dumy zajmującej się przepisami dotyczącymi rozwoju powiązań militarno-gospodarczych, Oleg Ewgieniewicz Belawencew, członek rady doradczej, wysłannik rosyjskiego prezydenta na Krym, Ewgienij Aleksiejewicz Morow, szef ochrony federalnej Rosji, Władimir Wolfowicz Żyrinowski, założyciel i lider Partii Liberalno-Demokratycznej Rosji oraz dwóch biznesmenów – Arkady Rotenberg i Boris Rotenberg.

Premier Harper powtórzył, że sankcje będą utrzymane do czasu, gdy Rosja zacznie w końcu respektować suwerenność Ukrainy i nienaruszalność granic.

Rząd ogłosił też, że wysyła sześć myśliwców CF-18 z bazy Bagotville (Que.), które będą stacjonowały w Rumunii i brały udział w operacjach NATO.

 

 

Poseł Lizoń w Watykanie

Rzym

Poseł Władysław Lizoń z żoną Małgorzatą uczestniczyli w uroczystościach kanonizacyjnych papieży Jana XXIII i Jana Pawła II. Lizoń przyłączył się do oficjalnej delegacji kanadyjskiej, która poleciała do Rzymu.

Powiedział, że życie obu świętych było całkowicie oddane Bogu, a ich postawa, przepełniona nadzieją i odwagą, świadczyła o otwarciu na potrzeby drugiego człowieka. Podkreślił, że Jan Paweł II przekraczał granice, tam gdzie łamano prawa człowieka, mówił o pokoju i tolerancji.

Poseł Lizoń i jego żona mieli też możliwość spotkania się z Ojcem Świętym Franciszkiem. Jan Paweł II był pierwszym po 455 latach papieżem, który nie pochodził z Włoch.

 

 

Odra w epidemicznym rozbłysku

Calgary

Alberta oficjalnie ogłosiła, że w Calgary, Edmonton i centralnej części prowincji znajdują się ogniska odry. Przedstawiciele służby zdrowia oświadczyli, że przez kilka kolejnych tygodni potwierdzano kolejne przypadki choroby. Stwierdzono co najmniej 22 przypadki. Może być ich jednak więcej ze względu na długi okres inkubacji odry.

Deklaracja oznacza zmianę w rutynowych szczepieniach dzieci. Szczepionki mogą być proponowane rodzicom maluchów między 6. a 12. miesiącem życia. Dotyczy to zwłaszcza dzieci, które mieszkają w pobliżu ognisk choroby. Gdy skończą 4 lata, i tak będą musiały być zaszczepione.

Dzieci w wieku 4 lat i starsze, które chodzą do przedszkoli lub szkół w podanym regionie, a nie były jeszcze szczepione, powinny przyjąć szczepionkę jak najszybciej.

Wszyscy urodzeni po 1970 roku powinni sprawdzić, czy mają aktualne szczepienia.

W Calgary potwierdzono 9 przypadków, w Edmonton – sześć, a w centralnej Albercie – siedem.

 

 

Straszy kobiety plakatami z dziećmi

Toronto

W zeszły czwartek w Sądzie Najwyższym w Toronto odbyło się przesłuchanie w sprawie Lindy Gibbons.

Zdaniem prokuratury, Gibbons złamała zakaz sądowy i powinna trafić do więzienia.

Adwokat Stefania Fericean zwróciła uwagę, że Gibbons stała przed torontońską kliniką Morgentalera z plakatem przedstawiającym płaczące dziecko i hasłem: "mamo, dlaczego to robisz? Przecież mogę dać Ci tyle miłości".

Zdaniem Fericean, przedstawione treści "budzą niepokój, są obraźliwe, uciążliwe, obrzydliwe, stwarzają zagrożenie i zastraszają odbiorców".

Zakaz sądowy, który miała złamać Linda Gibbons, został wydany 14 marca 2013 roku przez sędziego Williama R. Wolskiego i powtórzony 11 września przez sędzię Ferozę Bhabha.

Teraz rozpatrywana jest trzecia apelacja.

Do sprawy chciała się włączyć klinika Morgentalera za pośrednictwem swoich prawników, Sąd Najwyższy jednak 15 kwietnia oddalił wniosek o interwencję.

Obrońcy Gibbons, Daniel Santoro i Nicolas Rouleau, utrzymują, że Linda, stojąc spokojnie z tablicą na chodniku, nie robiła nic, co podchodziłoby pod zastraszanie (które obejmuje zakaz sądowy). Zdaniem Fericean, zastraszanie nie musi być jednak bezpośrednie.

Uważa, że plakat został skomponowany tak, by zawstydzać, budzić strach i poczucie winy potencjalnych klientów kliniki.

Sędzia Gary Trotter prowadzący przesłuchanie stwierdził póki co, że przypadek nie został dostatecznie zbadany, bo nie przesłuchano pracowników i klientów kliniki i nie zapytano ich, jak odebrali treść plakatu i czy czuli się zastraszeni. Według posiadanych dowodów, nikt nie zgłaszał zastrzeżeń.

 

 

Mafia nie żartuje

Toronto

Carmine Verduci (57 l.) – mężczyzna, który przypadkowo wystawił włoskiej policji około 40 mafiosów z Kanady mających ścisłe powiązania z włoską mafią – został zastrzelony w zeszły czwartek przed kawiarnią Regina Sports Café w Woodbridge. Oddano kilka strzałów, Verduci zginął na miejscu. Policja znalazła go na parkingu, nawet nie było potrzeby wzywania karetki.

Włoskie służby odnotowały obecność Verduciego podczas spotkania 'ndranghety (tak formalnie nazywa się włoska mafia z Kalabrii), które odbyło się 12 lutego 2008 roku. Kanadyjczyk wśród Włochów wzbudził czujność śledczych. Odkryli oni siedem rodzin mafijnych w Toronto, w większości wywodzących się z Kalabrii, a każda z nich miała swojego przedstawiciela we wpływowych kręgach świata przestępczego. Zajmowali się głównie przemytem narkotyków – stałym przepływem kokainy z Argentyny. Zidentyfikowano łącznie 40 osób, które podejrzewano m.in. o morderstwa, oszustwa wyborcze, korupcję, wymuszenia, kradzieże, pranie pieniędzy czy pomoc zbiegom. Wielu przestępstw dokonywano w Woodbridge, która jest nową włoską częścią Toronto.

 

 

Campaign to Stop Killer Robots naciska na Kanadę i inne kraje, by wydały zakaz używania na polach walki tzw. robotów-zabójców, czyli zaawansowanych technicznie urządzeń elektronicznych, które mogą namierzać i likwidować cele bez potrzeby ingerencji operatora. Do apelu przyłącza się Mines Action Canada i dziewięć innych organizacji międzynarodowych. Podkreślają, że Kanada była w czołówce państw prowadzących zwycięską kampanię przeciwko minom przeciwpiechotnym w latach 90., dlatego teraz też powinna podjąć sprawę robotów.
Aktywiści obawiają się m.in. rozwoju dronów. Uważają, że należy działać teraz, gdy opracowywanie broni niewymagającej sterowania przez człowieka jest w fazie prototypów, a w części krajów jeszcze się nie zaczęło. Podkreślają, że roboty mogą być używane do innych celów niż na polu walki.
Kanadyjski departament obrony podaje, że nie pracuje nad tego rodzaju bronią. Wiadomo jednak, że projekty broni autonomicznej są prowadzone przez takie państwa, jak USA, Wielka Brytania, Izrael, Chiny, Rosja i Korea Południowa. Co najmniej dwie firmy (wśród nich amerykańska BAE Systems) stworzyły prototypy autonomicznych bezzałogowych samolotów bojowych. Inna ma prototyp częściowo autonomicznego sytemu śledzącego do karabinu maszynowego na granicy między Koreą Północną a Południową.

•••

Podróżujący autobusami GO między Toronto a Hamilton muszą uzbroić się w cierpliwość. Rozpoczął się bowiem remont Gardinera, który potrwa do grudnia 2016 roku. Ekipy remontowe będą mieć przerwę na Pan Am Games w lipcu przyszłego roku. Pasy autostrady będą sukcesywnie zamykane. GO tłumaczy, że będzie to skutkować opóźnieniami i wydłużeniem czasu przejazdów na co najmniej trzech liniach, m.in. 16 – Union Station w Toronto do Hamilton GO Centre przy Hunter Street East. W godzinach szczytu opóźnienia mogą dochodzić do pół godziny.

•••

Minister zdrowia Nowej Szkocji Leo Glavine powiedział, że prowincja rozważa zmianę procedury oddawania organów. Nowe podejście zakładałoby z góry zgodę osoby zmarłej na oddanie organów. Minister zapowiedział, że niebawem rozpoczną się formalne konsultacje. Nie potwierdził jednak żadnej daty.
Zgodnie z nowymi przepisami, osoba, która za życia nie podpisała żadnego oświadczenia o sprzeciwie wobec przekazaniu organów, zgadza się na bycie dawcą i jest traktowana tak jak ktoś, kto wyraził zgodę.
Część ekspertów obawia się, że daje to pole do nadużyć nieuczciwym lekarzom. Euthanasia Prevention Coalition zwraca uwagę, że w ten sposób pozwalamy innym decydować o czymś, co jest bardzo osobiste. Podnoszą się też głosy o jakości opieki paliatywnej i nacisku na nieuleczalnie chorych. Wiadomo, jak duże jest zapotrzebowanie na organy, więc pytanie, czy w takiej sytuacji lekarze nie będą chcieli zbyt pochopnie orzekać o śmierci pacjenta i czy traktowanie osoby jako potencjalnego dawcy nie wpłynie na mniejsze zaangażowanie personelu medycznego.

 

 

Koniec Forda?

Toronto

Dwóch dziennikarzy "Globe and Mail" obejrzało w środę do tej pory nieujawnione nagranie przedstawiające burmistrza Forda ponownie palącego crack. Burmistrz miał go palić w piwnicy jednego z dilerów w sobotę nad ranem. Nagrywała siostra dilera. Do palenia burmistrz używa miedzianej rurki, zaciąga się, wydmuchuje chmurę dymu. Istnieją trzy podobne nagrania wykonane około 1.15 w nocy. Diler mówi, że może je teraz sprzedać za sześciocyfrowe kwoty. Na innym rozmawia przez telefon komórkowy, machając prawą ręką. Gdy kamera odjeżdża, widać w pomieszczeniu mężczyznę podobnego do Alessandra Lisiego. Na kolejnym na przeciwko Forda siedzi jego siostra Kathy, która publicznie przyznała się do uzależnienia od narkotyków. Ford trzyma miedzianą rurkę.

W środę Ford nie odpowiadał na pytania "Globe and Mail". Jakąś godzinę później prawnik Forda, Dennis Morris, przekazał, że burmistrz zamierza zrobić sobie przerwę w kampanii wyborczej i poszukać pomocy w rozwiązaniu problemu używania substancji odurzających. Prawnik dodał, że burmistrz zdał sobie sprawę, że ma problem, nie wyjaśnił jednak, o nadużywanie jakich substancji konkretnie chodzi ani co dokładnie zamierza zrobić. Urlop burmistrza ma dotyczyć zarówno kampanii, jak i jego obowiązków w ratuszu.

W oświadczeniu opublikowanym także w środę Ford napisał, że ma problem z używaniem alkoholu i "podejmowaniem decyzji, gdy jest pod wpływem". Zmaga się z tym od pewnego czasu. Postanowił wziąć urlop i jak najszybciej poszukać pomocy, ponieważ jest to najlepsze, co może zrobić dla swojej rodziny i mieszkańców Toronto, którym służy. W ciągu ostatniego roku próbował sobie poradzić ze wszystkim sam, ale widzi, że potrzebuje profesjonalnej pomocy.

"Toronto Sun" doniosło, że Ford chce zachować swoje nazwisko na kartach do głosowania i nie wycofa się, ale nie będzie dalej prowadził kampanii. Gazeta twierdzi, że ma nagranie, na którym Ford czyni obraźliwe komentarze pod adresem Tima Hudaka i jednego ze swoich kontrkandydatów i twierdzi, że ma już dość polityki, ale wygra ten wyścig. Film został nagrany prawdopodobnie w jednym z barów w Etobicoke w poniedziałek rano.

Zastanawia się przy tym, którą partię by poparł, jeśli nie konserwatywną. Wspomina o Hudaku, że głosował za wywieszeniem tęczowej flagi podczas igrzysk w Soczi, więc NDP odpada. Mówi, że też nie na liberalną, bo nie podoba mu się to, co robi Wynne. Nie chodzi mu o to, że jest lesbijką, ale tłumaczy, że nie lubi korupcji. Więc chyba pozostaliby Zieloni.

Na koniec twierdzi, że jeśli już miałby z kimś przegrać, to chyba najlepiej z Olivią Chow. A po wszystkim pojedzie do Kalifornii.

Prawnik Lisiego powiedział, że póki autentyczność nagrania nie zostanie potwierdzona, wszelkie komentarze są nie na miejscu.

Wiadomość o filmie podano w trakcie kampanii wyborczej, gdy Ford wielokrotnie mówił o drugiej szansie i przebaczaniu błędów. Poprzednio, w maju zeszłego roku, gdy chodziło o crack, burmistrz bardzo długo zaprzeczał, a gdy w końcu się przyznał, dodał, że nie jest uzależniony. Od tamtego czasu media tylko czyhały, gdy pojawił się w miejscu publicznym w stanie wskazującym na spożycie alkoholu lub w innej kompromitującej sytuacji. Za każdym razem Ford przyznawał, że pił alkohol, ale nigdy nie mówił o narkotykach. W zeszłym roku zarzekał się, że skończył z alkoholem. Miało to też służyć rehabilitacji w oczach wyborców.

 

 


Prąd droga rzecz - musimy go cenić

Mississauga

W czwartek wzrosły opłaty za elektryczność. O podwyżkach już na początku miesiąca mówił Ontario Energy Board. Klienci Enersource płacący stawki zależne od godzin poboru prądu zapłacą więcej w każdym z trzech przedziałów czasowych. Stawka poza szczytem (od 7 wieczorem do 7 rano w dni powszednie, całe weekendy i święta) wynosi teraz 7,5 centa za kilowatogodzinę, czyli o 0,3 centa więcej. W średnim szczycie (dni powszednie między 7 a 11 rano i 5 a 7 wieczorem) trzeba będzie płacić 11,2 centa (podwyżka o 0,3 centa), a podczas największego zużycia (od 11 do 5 w dni powszednie) – 13,5 centa (czyli aż o 0,6 centa więcej niż do tej pory).

Zdaniem Enersource, przeciętne gospodarstwo domowe, zużywające miesięcznie 800 kilowatogodzin, otrzyma rachunek o 2,83 dolara wyższy niż do tej pory.

Klienci, którzy płacą według wielkości miesięcznego zużycia, też nie uciekną od podwyżek. Za pierwsze 600 kWh stawka wzrośnie o 0,3 centa do 8,6 centów za kilowatogodzinę. Za każdą kilowatogodzinę powyżej tego progu nowa opłata wyniesie 10,1 centa (o 0,4 centa więcej).

 

 

Farmaceuta chce być włodarzem

Mississauga

Jednym z kandydatów na burmistrza Mississaugi jest prawie 75-letni Dil Muhammad. Po 30 latach pracy w przemyśle farmaceutycznym (m.in. jako CEO Pharm Canada i Vivo Canadian) i prowadzeniu domów opieki stwierdził, że już najwyższy czas, by zaangażować się w życie swojego miasta. W Mississaudze mieszka od 36 lat. Od 46 lat jest żonaty, ma dwie córki i wnuka. Mówi o sobie, że przyjechał do Kanady z Pakistanu z pustymi rękami.

Zaszedł daleko i uważa, że powinien teraz spłacić dług wdzięczności. W ciągu ostatnich tygodni rozmawiał z wieloma tysiącami mieszkańców i widzi, że najpoważniejszym problemem jest brak pracy. W mieście jest 54 000 przedsiębiorstw, więc trzeba zachęcić biznesmenów, by chcieli zwiększyć zatrudnienie. Mieszkańcy oczekują też poprawy jakości życia. Jego zdaniem, burmistrz jest jak dyrektor dużej firmy, który musi dbać, by biznes działał jak należy. Nie ma doświadczenia w polityce, ale uważa, że to go nie dyskwalifikuje. Jego zdaniem, trzeba się przede wszystkim kierować zdrowym rozsądkiem.

 

 

Michał Bartosik z prestiżową nagrodą

Toronto

Lampa Tensegrity Space Frame Lights przyniosła Michałowi Maciejowi Bartosikowi złoto w konkursie A'Design Awards 2013–14.

Michał Maciej Bartosik - architekt i designer z Wałbrzycha mieszkający w Toronto – został nagrodzony w prestiżowym konkursie A' Design Awards 2013–14, w którym doceniane są najlepsze projekty architektoniczne oraz design z całego świata. Polak dostał złoto za lampę Tensegrity Space Frame Lights, która zachwyciła jurorów "udanym powiązaniem struktury i światła". Autor inspirował się pracami Kennetha Snelsona, który od lat pięćdziesiątych XX wieku tworzy przestrzenne konstrukcje budowlane złożone ze sztywnych prętów i wiotkich linek, a wraz z Richardem Buckminsterem Fullerem uważany jest za wynalazcę układów Tensegrity.

Michał Maciej Bartosik urodził się w Wałbrzychu, obecnie pracuje w Toronto.

Bartosik za swój oryginalny i innowacyjny projekt dostał złotą statuetkę (są jeszcze brązowe, srebrne oraz wyróżnienia) w kategorii "A' Lighting Products and Projects". Polak podzielił się złotem z Brytyjczykiem Davidem Irwinem, którego nagrodzono za projekt aluminiowej lampy "M Lamp". A konkurencję miał mocną – kilka tysięcy zgłoszeń z całego świata. Michał Bartosik złoży swój projekt na konkurs na pomnik Ofiar Komunizmu w Ottawie.

 

 

Dach nie wszystkim w smak

Mississauga

Mieszkańcy Applewood zastanawiają się, czy zbudowanie kopuły nad boiskiem i bieżnią przy Applewood Heights Secondary School jest dobrym pomysłem. Szkoła zorganizowała spotkanie w tej sprawie w poniedziałek wieczorem. Zadaszenie chroniłoby obiekty sportowe jesienią i zimą.

W styczniu 2013 członkini kuratorium szkół publicznych regionu Peel Sue Lawton skontaktowała się z Razor Management Inc. w sprawie projektu. Wstępne zainteresowanie współpracą szkoły i przedsiębiorstwa zostało wyrażone w dokumencie podpisanym w czerwcu zeszłego roku.

Niektórzy z przybyłych mieszkańców okolicy byli zawiedzeni, że dopiero teraz zorganizowano spotkanie. Pełni obaw są szczególnie mieszkańcy, których działki przylegają do terenu szkoły. Boją się, że ogromne zadaszenie będzie za blisko ich ogródków. Kopuła ma przykrywać 400-metrową bieżnię i być rozpięta na wysokości prawie 23 metrów.

Projekt ma kosztować 5-6 milionów. Poniesie go Razor, który będzie też odpowiedzialny za utrzymanie obiektu.

 

 


Opiekunowie mieliby więcej

Toronto

Liberałowie obiecują podniesienie stawki minimalnej dla osobistych opiekunów zajmujących się opieką domową o 4 dolary za godzinę. PSW dostaliby podwyżkę o 1,50 dol. wstecz od 1 kwietnia, kolejną w tej samej wysokości od kwietnia 2015 i ostatnią, o 1 dolara, od kwietnia 2016.

W ten sposób na końcu opiekunowie zarabialiby 16,50 za godzinę – o 32 proc. więcej niż obecnie (12,50 za godzinę).

W Ontario pracuje 34 000 opiekunów opłacanych z pieniędzy publicznych. Pomagają 300 000 seniorów i innych osób wymagających opieki domowej. Rząd chce też, by większa część pracowników mogła liczyć na stałe etaty, a nie na doraźne zatrudnienie.

Zadowolenie z podwyżek wyraził Unifor, który zrzesza większość opiekunów. Prezydent związku powiedział, że to dobry pierwszy krok. Zwrócił przy tym uwagę, że w miarę starzenia się społeczeństwa, zapotrzebowanie na opiekę domową jest coraz większe.

 

 

Według najnowszych prognoz Export Development Canada (EDC), w tym roku eksport z Ontario ma wzrosnąć o 6 proc., a w 2015 – nawet o 7 proc. Agencja opiera swoje przewidywania na poprawie gospodarki w USA i rosnącym zapotrzebowaniu na towary ze strony Amerykanów. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi konkurencyjności jest spadek wartości dolara kanadyjskiego.
Zdaniem EDC, 78 proc. eksporterów z Ontario (których jest 18 681) wysyła wytwarzane dobra do Stanów. W latach 2009–2013 eksport na rynki wschodzące z naszej prowincji wzrósł z pięciu do siedmiu procent. Główną siłą napędową ontaryjskiego eksportu w 2015 roku ma być sprzedaż rud metali i maszyn przemysłowych. Dobre prognozy są też dla przemysłu spożywczego i samochodowego.

•••

9-letni chłopiec z Oakville jest w stanie krytycznym, po tym jak został przytrzaśnięty bramą garażową w poniedziałek. Dziecko znajduje się w szpitalu Sick Kids w Toronto. Policja z Halton mówi, że chłopiec próbował wejść do garażu, gdy doszło do wypadku. Na pomoc ruszył sąsiad. Prawdopodobnie bluza chłopca zahaczyła się o drzwi.

•••

Burmistrz Hazel McCallion powiedziała, że miasto ma za mało pieniędzy z podatków, by wystarczyło na wszystkie projekty infrastrukturalne. Jedyną opcją w tej sytuacji staje się zaciągnięcie długów. Projekty, na które brakuje pieniędzy, związane są z rozwojem transportu, budową i renowacją dróg, prowadzeniem bibliotek, centrów rekreacji oraz innych programów i usług dla ludności. Mississauga będzie musiała zaciągnąć pożyczkę w wysokości 36 milionów dolarów. Od zeszłego maja jest już zadłużona na 50 milionów. Przez wiele lat miasto cieszyło się opinią wolnego od długów. Niektóre prognozy przewidują, że w ciągu dekady zadłużenie może wzrosnąć nawet do 403 milionów. McCallion mówi jednak, że rada rozważyła szereg możliwości i w gruncie rzeczy nie ma innej alternatywy. Obecny dług w przeliczeniu na mieszkańca wynosi 67 dolarów.

•••

Ponad 85 000 sikhów w tradycyjnych strojach przeszło w niedzielę ulicami Toronto w 29. paradzie z okazji Khalsa Day. Dzień upamiętnia narodziny sikhizmu i nowy rok sikhów – Vaisakhi. Uczestnicy parady śpiewają tradycyjne hymny, modlą się, jedzą i słuchają muzyki. Jedzenie było darmowe. Organizatorzy mówili, że przyszło także sporo osób z zewnątrz. Uroczystości odbyły się na Exhibition Place. Parada z platformami przeszła ulicami Lake Shore Boulevard West, York i Queen. Przemarsz zakończył się na placu Nathana Phillipsa. Wśród polityków biorących udział w paradzie byli lider liberałów Justin Trudeau, lider NDP Tom Mulcair, minister multikulturowości Jason Kenney, premier Kathleen Wynne, lider konserwatystów Tim Hudak, Andrea Horwath z NDP, a także kandydaci na burmistrza John Tory i Olivia Chow. Rob Ford od czasu, gdy został burmistrzem, mimo zaproszeń nie przychodzi na paradę. Obecnie jest to trzecia co do wielkości parada w Toronto. Uczestnicy tradycyjnie są proszeni o przyniesienie żywności przekazywanej do banków żywności.

•••

29-letnia Bojana Jokovic z Kitchener została oskarżona o ucieczkę z miejsca wypadku, do którego doszło na autostradzie 401 w Mississaudze. Kobieta w niebieskim BMW próbowała następnie uciec policji. Do wypadku doszło przed 1 w nocy w niedzielę na szosie prowadzącej na wschód. Funkcjonariusze z OPP Port Credit próbowali zmusić kobietę do zjechania na 427, ale ta nie zwolniła ani nie zatrzymała się, tylko skręciła na zjazd w Rexdale Blvd. Wezwano dodatkowe patrole i ostatecznie zatrzymano uciekinierkę w okolicy Rexdale Blvd. i Martin Grove Rd. Jej rozprawę wyznaczono na 17 czerwca w starym ratuszu w Toronto.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 25 kwiecień 2014 10:37

Przegląd tygodnia. Piątek, 25 kwietnia 2014

Warszawa (PAP)

Polska i Kanada podpisały oświadczenie w sprawie koordynacji działań na rzecz Ukrainy i Europy Wschodniej – poinformował szef MSZ Radosław Sikorski po czwartkowym spotkaniu w Warszawie z ministrem spraw zagranicznych Kanady Johnem Bairdem.

Kanadyjski rząd podjął decyzję o wsparciu Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji, który działa od lipca 2013 r. i ma za zadanie wspieranie przemian demokratycznych w krajach wschodniego i południowego sąsiedztwa UE. Fundusz na rzecz Demokracji dysponuje kwotą 25 mln euro na trzy lata działalności.

Polska przekaże 5 mln euro, udostępniła też dawny budynek swej ambasady w Belgii na jego siedzibę. 

Szefowie dyplomacji Polski i Kanady skrytykowali postawę Rosji wobec sytuacji na Ukrainie. Jak mówił Radosław Sikorski, czwartkowe wydarzenia w Kijowie i Słowiańsku mogą być punktem zwrotnym w tym konflikcie. Minister przyznał też, że czwartkowa akcja ukraińskich sił w Słowiańsku może być pretekstem do zaostrzenia konfliktu przez stronę rosyjską. Jego zdaniem, byłby to pretekst "kompletnie niewiarygodny".



Paliły się puszki z trucizną

Mississauga

W środę o 4.30 rano wybuchł pożar w przemysłowej części Mississaugi przy Thamesgate Drive w pobliżu Airport Road. W budynku, który się zapalił, najprawdopodobniej znajdowały się pestycydy, eksplodowały pojemniki z trucizną na robaki. Jeden ze strażaków gaszących pożar jest w stanie krytycznym, trzech innych także trafiło do szpitala. Policja apelowała do kierowców, by omijali obszar ograniczony ulicami Derry Road, Torbram Road, Steeles Avenue i Goreway Drive. Policja zamknęła też tory kolejowe na tym obszarze. Posiadacze kart Presto mogli korzystać bezpłatnie z komunikacji TTC na stacjach Dundas West, Finch, Yorkdale, York Mills i Lawrence West.

Z powodu eksplozji zawaliła się ściana, która przygniotła trzech strażaków. W czwartek rano podano, że ich stan jest poważny, ale stabilny. W magazynie znajdowały się zapalniczki na butan i spray na owady.

Ze śledztwa wynika na razie, że przedsiębiorstwo, które prowadziło działalność w spalonym budynku, dopiero zaczynało i nie przeszło jeszcze inspekcji. Nie wiadomo, gdzie był właściciel.

Inne przedsiębiorstwa znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie zostały na kilka godzin ewakuowane.

Na miejsce wezwano przedstawicieli Ministerstwa Środowiska, by orzekli, czy okolica jest bezpieczna. To normalna procedura po pożarach materiałów niebezpiecznych.

 

 

Dym unosił się nad miastem

Toronto

W niedzielę, 20 kwietnia, doroczny dzień marihuany, ruch 420 zorganizował szereg demonstracji w wielu miastach Kanady. W Toronto zwolennicy legalizacji marihuany od rana zbierali się na placu Yonge-Dundas. Akcja zaczęła się o 4.20 po południu. W Ottawie policja radziła kierowcom omijanie Wzgórza Parlamentarnego.

Historia ruchu, który wywodzi się z Kalifornii, sięga lat 70. ubiegłego wieku. 20 kwietnia został ogłoszony dniem marihuany w 1995 roku, gdy aktywiści z Vancouveru urządzili całodzienną pikietę.

Propagatorzy konopi podkreślają, że dwa stany w USA zdecydowały się na legalizację marihuany i widzą, jakie korzyści finansowe można czerpać z jej legalnej dystrybucji.

 

 

Ambasador świecił oczami

Toronto

Ambasador Rosji w Kanadzie Georgij Mamedow powiedział, że intencją Moskwy nie jest zajęcie Ukrainy, a zachowanie reszty świata nazwał antyrosyjską histerią budowaną na stereotypach. Stwierdził, że Ukrainie zagraża wojna domowa, ale obawy o rosyjską interwencję zbrojną na szeroką skalę są nieuzasadnione. Zarzekał się, że wojska rosyjskie nie przekroczą granicy.

Ambasador przemawiał do biznesmenów zgromadzonych w Empire Club. Mówił, że miał nadzieję, iż pomówienia rodem z okresu zimnej wojny należą do przeszłości, ale widzi, że tak nie jest.

Odsunięcie od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza nazwał zamachem stanu, za którym stoi antyrosyjski zachód kraju. To, co zaczęło się jako rewolucja antykorupcyjna, przerodziło się w rusofobię. Część słuchaczy gwizdała, pojawiły się też transparenty z napisami "kłamstwo" i "propaganda".

W pewnym momencie ktoś krzyknął "nieprawda!". Ambasador poprosił, żeby tylko niczym w niego nie rzucano. John Moskalyk z kanadyjsko-ukraińskiej izby handlowej uznał opinie Mamedowa za fantazje.

Mamedow wypowiadał się też śmiało na temat zajęcia Krymu. Stwierdził, że to część historycznie przynależna Rosji. Zauważył, że na półwyspie znajdowało się 20 000 żołnierzy ukraińskich i tylko 3000 zdecydowało się wrócić na Ukrainę. Reszta przyłączyła się do armii rosyjskiej.

Ambasador oskarżył też rząd Kanady o rozpoczęcie wojny na sankcje. Jego zdaniem, takie działania nie przynoszą żadnego realnego efektu.

We wtorek Rosja wydaliła pierwszego sekretarza z ambasady kanadyjskiej w Moskwie, co było odpowiedzią na wydalenie rosyjskiego attache wojskowego z Ottawy.

 

 

Mafia na budowach? LIUNA chce śledztwa

Toronto

Największy związek zawodowy zrzeszający pracowników budowlanych domaga się od policji wszczęcia śledztwa w sprawie powiązań budownictwa z przestępczością zorganizowaną. Local 183 Labourers' International Union of North America (LIUNA) reprezentuje 40 000 pracowników, pracujących głównie w rejonie Toronto, tam gdzie powstają największe kompleksy mieszkaniowe. W marcu 2012 związek podpisał umowę zbiorową z firmą dostarczającą pracowników czasowych, która okazała się mieć powiązania z Cosimo Commisso (69 l.), który w latach 80. został skazany za zabójstwo dwóch gangsterów i ciągle znajduje się na celowniku policji.

W 1981 roku Commissio został skazany za spiskowanie mające na celu zabicie dwóch członków mafii sycylijskiej i jednej Amerykanki. Miał spędzić 8 lat w więzieniu. Po trzech latach dołożono mu jeszcze kilka zarzutów. W 2004 RCMP podejrzewało go o zaangażowanie w morderstwo, wymuszenia, przemyt narkotyków, hazard i defraudację. Niczego jednak nie udowodniono i nie postawiono zarzutów.

W 2008 Commissio znalazł się na liście 50 osób w Toronto, którymi RCMP interesowało się w ramach Project O'Peggio (działania związane z przestępczością zorganizowaną). Był też wspomniany w jednym z policyjnych raportów z 2011 roku.

Nazwisko Commisso nie występuje w żadnych oficjalnych dokumentach Construction Labour Force Ltd., ale podobno jest zaangażowany w sprawy przedsiębiorstwa. Jedynym dyrektorem firmy jest Joe Ieradi, którego prawnik mówi, że podejrzenia o współpracę z mafią są bezpodstawne. Wiadomo jednak, że Ieradi jest partnerem biznesowym brata Commissio, Michaela, który w 1981 był oskarżony o udział w morderstwie, ale wyszedł z tego obronną ręką. Michael Commisso jest częściowym właścicielem CLF, a jego syn – Giomino – menedżerem firmy. Giomino przyznał, że wuj Cosimo mu doradzał w codziennych sprawach przedsiębiorstwa.

LIUNA już w latach 90., po historii o powiązaniach mafii z sektorem budowlanym w USA, podjęła decyzję o wprowadzeniu do kodeksu etycznego zapisu zakazującego robienia jakichkolwiek interesów z przestępczością zorganizowaną.

W jednym z niewielu wywiadów Commisso powiedział, że pomagał bratankowi, który prowadzi Construction Labour Force (CLF). Dodał, że uczestniczył w jednym czy dwóch spotkaniach CLF ze związkiem zawodowym. LIUNA wskazuje, że w dwóch dokumentach Cosimo Commisso jest podany jako kontakt do CLF. Commissio twierdzi, że nie wie, dlaczego jego nazwisko się tam znalazło.

12 marca prawnik torontońskiego oddziału związku napisał list do OPP, w którym zwraca się z prośbą o sprawdzenie, czy Construction Labour Force jest kontrolowana przez organizacje przestępcze. OPP szybko odpowiedziało, że przekazało sprawę do Toronto Police Service. Ta ostatnia potwierdza, że otrzymała list z LIUN-y. LIUNA wystosowała też pismo do swojego zarządu w Waszyngtonie z prośbą o opinię, czy umowa z CLF łamie postanowienia kodeksu etycznego.

Pięć lat temu w tej sprawie prowadzono już wewnętrzne śledztwo, które nie wykazało nieprawidłowości.

 

 

Mississauga organizuje szereg spotkań, podczas których chce poznać opinię mieszkańców na temat planów rozwoju bibliotek, parków oraz terenów rekreacyjnych i obiektów sportowych. Konsultacje mają posłużyć opracowaniu planu Future Directions 2014, który jest kontynuacją zamierzeń z roku 2009. Władze miasta mówią, że odzew społeczny jest szczególnie ważny, by dostosować plany do istniejących potrzeb. Zaplanowano cztery spotkania: 29 kwietnia we Frank McKechnie Community Centre, 30 kwietnia w South Common Community Centre, 1 maja w Churchill Meadows Library i 6 maja w Mississauga Seniors' Centre. Wszystkie odbędą się w godzinach popołudniowych, między 6.30 a 9.00. Urzędnicy miejscy będą przedstawiać prezentacje dotyczące rozwoju Mississaugi, przewidziana jest też część dyskusyjna.

•••

Regionalny departament robót publicznych podaje, że w tym roku odbieranych jest wyjątkowo dużo śmieci ogrodowych. Służby przestrzegają mieszkańców, że może to być powodem opóźnień odbioru odpadów w najbliższych tygodniach. Przyczyną takiej ilości śmieci jest oczywiście grudniowa burza lodowa i długa zima. Dopiero teraz w wielu miejscach mieszkańcy mogą w końcu posprzątać. Osoby, których śmieci nie zostały zabrane w terminie, proszone są o wystawienie ich przed posesję następnego dnia.
W cztery niedziele począwszy od 27 kwietnia będzie też otwarte centrum recyklingu w Caledon. Można tam będzie zostawić swoje śmieci ogrodowe między 9 rano a 4.30 po południu. Mieszkańcy mogą też przywieźć odpady bezpłatnie do każdego z pięciu centrów recyklingu regionu Peel. Jeśli będzie takie zapotrzebowanie, centra w Brampton i Mississaudze mają też być otwarte w niedziele. Jedynie mieszkańcy Malton, których posesje znajdują się w strefie kwarantanny Anoplophora glabripennis (Asian long-horned beetle), nie mogą się pozbyć śmieci ogrodowych inaczej, niż wystawiając je przed dom.

•••

68-latek z Burlington jest w stanie krytycznym po wypadku samochodowym. Jego SUV zderzył się w Milton z autobusem szkolnym. Do zdarzenia doszło tuż przed 3 po południu w środę na Guelph Line, niedaleko skrzyżowania z 10 Sideroad. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala generalnego w Hamilton. Żadne z 17 dzieci jadących autobusem nie odniosło obrażeń. Wszystkie uczą się w Brookville Public School. Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna wypadku.

•••

Policja regionu Peel poszukuje mężczyzny, który w poniedziałek nad ranem wszedł przez niedomknięte okno do pokoju w akademiku i wykorzystał seksualnie śpiącą w nim studentkę UTM. Miało to miejsce w kampusie przy Mississauga Rd. Ofiara ma 19 lat i nie doznała żadnych obrażeń fizycznych. Napastnik miał dwadzieścia parę lat, był niewysoki, miał około 1,65 cm i nosił bluzę z kapturem i wełnianą czapkę. Policja przypomina o dokładnym zamykaniu okien i drzwi na noc i przed wyjściem z domu. Warto też mieć telefon pod ręką. Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje przydatne w sprawie, powinny zadzwonić pod policyjny numer 905-453-2121, wew. 3460 lub do Crime Stoppers: 1-800-222-TIPS (8477).

 

 


Monte Cassino

W imieniu narodu kanadyjskiego minister ds. weteranów Julian Fantino złożył w czwartek wieniec na cmentarzu żołnierzy polskich pod Monte Cassino, aby oddać hołd ponad tysiącowi Polaków, którzy walczyli i polegli w obronie wolności. Nigdy nie zapomnimy ich zasług dla ludzkości – brzmi komunikat prasowy ministerstwa.

 

 

Mahoney obiecuje zamrożenie podatku

Mississauga

Steve Mahoney obiecuje, że jeśli zostanie burmistrzem, powstrzyma podwyżkę podatku od nieruchomości. Podatek za jego rządów miałby wzrosnąć tylko o wartość inflacji. Chce też przeprowadzić przegląd podstawowych usług publicznych, aby wydatki były rzeczywiście dostosowane do potrzeb mieszkańców, i stworzyć panel doradczy złożony z przedstawicieli przedsiębiorców, rządu i ekspertów niezrzeszonych, który współpracowałby z miastem w kwestiach budżetowych. Proponuje też możliwość przekazywania pieniędzy na funkcjonowanie miasta za pośrednictwem mediów społecznościowych i stron internetowych stworzonych do organizowania zbiórek pieniędzy. Mahoney podkreśla, że chce się skupić przede wszystkim na tym, by pieniądze podatników trafiały tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Jego konkurentami w wyborach są póki co Bonnie Crombie, Scott Chapman, Riazuddin Choudhry, Kevin Johnston i Derek Ramkissoon.

 

 

Cały świat mieszka w Toronto

Toronto

To, ile jest państw na świecie, zależy od tego, kogo zapytać. Według ONZ – 193, według amerykańskiego Departamentu Stanu – 196.

Fotograf Colin Boyd Shafer w ramach projektu Cosmopolis Toronto postanowił sfotografować imigrantów z każdego z nich, ale liczbę zawęził do 190. Właśnie dotarł do numerów 173 i 174 na swojej liście – Mozambiku i Burundi.

Dzięki przedsięwzięciu przygląda się dokładnie nawet najmniejszym społecznościom torontońskich imigrantów. Podkreśla, że poznaje też ich poglądy na bieżące wydarzenia polityczne – np. rozmawia z Ukraińcami o Rosji czy z Brazylijczykami o korupcji w ich rządzie. Chce pokazać różnorodność miasta i to, ile jedni od drugich mogą się nauczyć.

Shafer przyznaje, że był w około 40 krajach, ale więcej o świecie nauczył się, realizując ten jeden projekt.

Pieniądze na realizację przedsięwzięcia zebrał za pośrednictwem strony Indiegogo. Na początku roku wystawił też kilka portretów w Toronto Centre for the Arts.

31-letni fotograf przeprowadził się do Toronto, by pomóc starzejącej się matce (która jest numerem 100 w serii jego zdjęć i obrazuje Wielką Brytanię). Wtedy postanowił wyznaczyć sobie jakiś ambitny cel, który pozwoliłby także na poznanie miasta.

Fotografia portretowa jest ulubioną dziedziną Shafera. Swoich modeli fotografuje w ich codziennym środowisku. Oprócz tego każdy ma zdjęcie, na którym trzyma przedmiot przypominający ojczyznę. Z każdą osobą rozmawia i przygotowuje na tej podstawie opisy do zdjęć. Co trzy dni stara się zamieścić na swojej stronie internetowej trzy portrety i trzy nowe historie. Przypomina, że jeden z rozmówców stwierdził, że w Toronto czuje się jak w domu, bo tu nie wszystko jest idealne. Taki też obraz ma się wyłaniać z fotografii Shafera.

Mówi, że trudno jest znaleźć osoby z małych państw położonych na wyspach. Pomagają mu wolontariusze. Wierzy jednak, że w tak zróżnicowanym mieście jak Toronto, jego poszukiwania zakończą się sukcesem i każdy kraj będzie miał swojego reprezentanta. Wyznaczył sobie termin ukończenia pracy – ma to być 15 maja. Po tym czasie chce zorganizować wystawę.

 

 

Premier Ontario u powodzian

Foxboro, Ont. (okolice Belleville)

Prowincja ma przekazać wsparcie finansowe mieszkańcom i miastom poszkodowanym podczas powodzi, jednak premier Kathleen Wynne nie ogłosiła jeszcze, kiedy zaczną się wypłaty i jakie to będą kwoty.

Pani premier spotkała się we wtorek z burmistrzem Belleville Neilem Ellisem i szefem straży pożarnej Markiem MacDonaldem, aby odwiedzić trzy poszkodowane posiadłości w Foxboro i Corbyville.

Właściciele jednej z nich – Derrick i Amanda Swofferowie – zgodzili się przyjąć panią premier pod warunkiem, że nie zmarnuje ich czasu, tylko rzeczywiście coś zrobi. Wynne obejrzała dom, zajrzała do piwnicy. Swoffer zwrócił uwagę, że część mieszkańców nie może podołać finansowo osuszaniu piwnic i usuwaniu z nich osadów i mułu. Inni są za starzy, by dać sobie radę ze sprzątaniem. Zasugerował, że prowincja powinna odkupić domy położone w miejscach szczególnie narażonych na zalanie i zburzyć je. Wyglądało na to, że Wynne zgadza się z nim. Swoffer przypomniał, że to w końcu prowincja wydała pozwolenia na budowę w takim miejscu, więc jest częściowo odpowiedzialna. Jego rodzina, kupując dom w latach 90., nie była świadoma, że nieruchomość może być zagrożona powodzią. Dom był już podtopiony w 2008 roku. Teraz pojawiły się pęknięcia fundamentów.

Wynne powiedziała, że jej rząd robi, co może, by pomóc poszkodowanym. Zapowiedziała, że w najbliższych dniach rząd prowincyjny ma podjąć współpracę z władzami poszkodowanych miejscowości, by jak najszybciej przygotować pomoc finansową. Wyraziła pewne obawy, że na pomoc z Ontario Disaster Relief Assistance Program trzeba jakiś czas poczekać, tymczasem widzi, że pomoc jest potrzebna natychmiast. Niemniej jednak trzeba jak najszybciej składać wnioski.

 

 

Strażacy stracą remizę

Toronto

W poniedziałek decyzją rady miasta zamknięto remizę strażacką numer 424 w Bloor West Village. Rada tłumaczy, że to posunięcie służy redukcji floty.

W remizie, która znajduje się w okolicy Bloor Street West i Runnymede Road, stacjonowało 84 strażaków. Mają być zatrudnieni w innych miejscach.

Mieszkańcy zastanawiają się, czy nie odbije się to na ich bezpieczeństwie.

Rada miejska podjęła decyzję podczas głosowania nad budżetem, które odbyło się w styczniu. Zrezygnowano też z użytkowania czterech wozów strażackich (pierwotnie miało być ich pięć) – dwóch w Scarborough, jednego w Etobicoke i jednego właśnie w Bloor West Village.

Roczny koszt operowania jednego to około 2 milionów dolarów. Budżet wydziału straży pożarnej wynosi 422,8 miliona.

Toronto Professional Fire Fighters' Association (TPFFA) przestrzegała, że takie posunięcia są ryzykowne dla bezpieczeństwa publicznego. Powodują bowiem wydłużenie czasu dotarcia do zgłoszenia. Rada jednak stwierdziła, że w przypadku najpoważniejszych wezwań czas się nie zmieni. Zapewnił też, że w tym roku będzie zatrudnionych od 25 do 31 strażaków oddziałów prewencyjnych.

Przed Wielkanocą przewodniczący TPFFA Ed Kennedy napisał też list krytykujący burmistrza Forda, który w ubiegły czwartek podczas rozpoczęcia kampanii w Etobicoke fotografował się na tle wozu strażackiego. Do pojazdu przyczepiono transparent z hasłem wyborczym o oszczędzaniu pieniędzy podatników.

Kennedy podkreśla, że robienie sobie zdjęć na tle takiego wozu kilka dni przed wycofaniem czterech pojazdów z eksploatacji (ze względu na oszczędności) jest wyjątkowo nie na miejscu.

Jego zdaniem, bezpieczeństwo nie jest kwestią gry politycznej.

 


Kobieta mieszkająca przy Rowena Drive, okolica Victoria Park Avenue i Ellesmere Road, we wtorek o 3 nad ranem znalazła w swojej łazience węża. Mówi, że nie posiada żadnych gadów. Policja przypuszcza, że wąż był w kanalizacji budynku i akurat u niej wyszedł. Kobieta natychmiast zadzwoniła pod 911. Policja schwytała węża, zwierzę zostało przekazane do Toronto Animal Services. Nie podano, jakiego gatunku był gad.

•••

W niedzielę w Ritchies Auctioneers trafi pod młotek wyceniona na 8 milionów rezydencja przy 2346 Doulton Dr. Cena wywoławcza ma wynieść 4 miliony, a przedstawiciele domu aukcyjnego spodziewają się osiągnięcia 5,5 miliona. Budynek znajduje się przy jednej z najdroższych ulic Mississaugi, w okolicy której niektóre nieruchomości sprzedają się za 30 milionów. Okna wychodzą na rzekę Credit, działka ma półtora akra. Modernistyczny budynek ma trzy poziomy, olbrzymie okna, łukowe sklepienia, wykonane na zamówienie włoskie kuchnie i duży kominek otwarty na dwie strony. W środku znajduje się dźwiękoszczelna sala teatralna, basen, sala fitness, jacuzzi i kilka pokojów w stylu hotelowym. Nieruchomość można było oglądać w środę. Aukcja odbędzie się w niedzielę o 2 po południu w Oakridge Public School, 2060 Stonehouse Crescent.

•••

Konserwatyści chcą, by osoby skazane za molestowanie dzieci trafiały do więzienia na dłużej. Proponują też stworzenie ogólnokrajowej bazy danych szczególnie niebezpiecznych przestępców wykorzystujących dzieci. Dane miałyby być dostępne dla wszystkich. Prawo w sprawie molestowania dzieci trafiło do parlamentu w zeszłym tygodniu. Znalazło się w nim m.in. zwiększenie kar minimalnych i maksymalnych. Ministrowie sprawiedliwości Peter MacKay i bezpieczeństwa publicznego Steven Blaney zgodnie twierdzą, że osoby, które dopuściły się przestępstw wobec dzieci, muszą trafiać do więzienia. Również każdy ma prawo wiedzieć, czy jakiś przestępca wykorzystujący nieletnich nie mieszka przypadkiem w sąsiedztwie. Ponadto jeśli wchodzi w grę molestowanie kilkorga dzieci, wyroki powinny być odbywane po kolei, a nie jednocześnie. Tacy przestępcy musieliby też zawiadamiać urzędy państwowe, jeśli planowaliby wyjazd z Kanady na dłużej niż tydzień.

•••

Air Canada przeprosiło swoich pasażerów, po tym jak media społecznościowe obiegło nagranie ukazujące jednego z pracowników, który zrzuca bagaż z wysokości około sześciu metrów. Film został nagrany przez pasażera siedzącego na pokładzie samolotu. W zeszły czwartek trafił do serwisu YouTube. Pracownik Air Canada wyraźnie zrzuca torby z bramki startowej do kosza na bagaże, który znajduje się kilka metrów poniżej. Rzecznik prasowy linii lotniczych w oświadczeniu przyznał, że to niedopuszczalne zachowanie miało miejsce na lotnisku Pearsona. Takie postępowanie było całkowicie sprzeczne z obowiązującymi zasadami obchodzenia się z bagażem pasażerów. Dodał, że Air Canada próbuje zidentyfikować pracownika. Zapewnił, że linie dokładają wszelkich starań, by należycie obchodzić się z rzeczami podróżnych. Na portalach YouTube i Twitter zaraz posypały się komentarze. Niektórzy internauci deklarowali, że nigdy więcej nie będą latać Air Canada. Znaleźli się też obrońcy, którzy uważali, ze nie można osądzać, sugerując się zachowaniem tylko jednego pracownika. Kilka dni po publikacji filmu Air Canada ogłosiło, że kilku pracowników zostało zawieszonych na czas trwania wewnętrznego dochodzenia.

 

 

Nowa szybka ścieżka

Richmond Hill, Ont.

Rząd zamierza rozwinąć nowy system imigracyjny, który oferowałby wykwalifikowanym pracownikom szybki wjazd do Kanady. Przepisy miałyby wejść w życie w styczniu 2015 roku. Minister imigracji Chris Alexander mówił we wtorek o programie Express Entry, formalnie nazwanym Expression of Interest.

Imigranci mieliby możliwość przeprowadzenia się do Kanady i otrzymania stałej rezydencji. Przyjeżdżaliby właśnie jako imigranci, a nie jako pracownicy czasowi. Pracodawca musiałby przedstawić opinię o rynku pracy i ofertę pracy. Minister zwrócił uwagę, że jest to ważne, jeśli chodzi o sprowadzanie rodzin imigrantów.

W ramach nowego systemu imigranci zgłaszaliby chęć przyjazdu do Kanady i wypełniali kwestionariusz zawierający pytania o doświadczenie zawodowe, wykształcenie, języki itp. Taki osoby byłyby następnie zestawiane z zapotrzebowaniem w poszczególnych prowincjach, mogłyby też otrzymać konkretne oferty. W ten sposób miałyby być rozpatrywane wnioski składane w ramach programów Federal skilled workers, Federal skilled trades, Canadian experience class i Business class.

Co do osób składających podanie w ramach Provincial Nominee Program, wszystko zależałoby od decyzji prowincji lub terytorium, czy połączy swój program z federalnym.

Rząd zajmuje się modyfikacją programu imigracyjnego już od 18 miesięcy. Nowy system umożliwia wybranie najlepszego kandydata, który rzeczywiście może osiedlić się w Kanadzie, a nie "pierwszego w kolejce". Nowo powstały bank pracy ma pomóc w kojarzeniu ofert i podań. Na wdrożenie Express Entry rząd przeznaczy 14 milionów dolarów w ciągu najbliższych dwóch lat, a następnie 4,7 miliona rocznie. Czas oczekiwania na przyjazd do Kanady ma skrócić się do pół roku.

Minister był w Richmond Hill, by zaznaczyć rekordową liczbę studentów z Chin, którzy przyjechali do Kanady w 2013 roku. Chińczycy kolejny raz byli na pierwszym miejscu wśród ubiegających się o pobyt stały.

 

 

Skanują tablice i wiedzą wszystko!

Vancouver

Były sprzedawca samochodów, Kurtis Lemon (27 l.), zatrudniony w salonie Dueck GM przy Marine Drive w Vancouverze, mówi, że dilerzy prawdopodobnie łamią prawo do prywatności klientów. Według nowych procedur, gdy klient chciał skorzystać z jazdy próbnej, Lemon był zobowiązany do zeskanowania jego prawa jazdy.

Zdaniem sprzedawcy, dilerzy bezprawnie gromadzą informacje o klientach, w tym ich adresy czy daty urodzenia, które następnie trafiają do bazy danych i są wykorzystywane w celach marketingowych. Dane z zeskanowanych praw jazdy są automatycznie przetwarzane przez nowy program DealerMine (określany jako "narzędzie do budowania relacji z klientem").

Na stronie dystrybutora oprogramowania można przeczytać, że DealerMine wspomaga proces sprzedaży, pomaga mierzyć efektywność pracy sprzedawców i lepiej docierać do klientów.

Lemon dodaje, że skaner sczytuje obie strony dokumentu, który w przypadku praw jazdy z Kolumbii Brytyjskiej jest połączony z Services Card i na drugiej stronie zawiera numery karty zdrowia.

 

 

Nasza klasa średnia bogatsza od amerykańskiej

Nowy Jork

Z raportu opublikowanego w "New York Timesie" wynika, że spośród 20 porównywanych krajów klasa średnia ma najlepiej w Kanadzie. Przez wiele lat prym wiedli Amerykanie, w tym roku jednak Kanadyjczycy ich przebili. Mediana dochodu kanadyjskiej klasy średniej po 2010 roku jest wyższa niż w USA. W 2010 Kanadyjczycy i Amerykanie osiągnęli równy wynik 18 700 dol. (mediana dochodu na osobę w dolarach amerykańskich po odliczeniu podatków).

Profesor ekonomii z Simon Fraser University zauważa jednak, że obecne wyniki nie biorą pod uwagę państw, w których klasa średnia zawsze zarabiała więcej niż w Kanadzie – czyli np. Norwegii, Szwajcarii i Luksemburga. Jeden z naukowców pracujących nad wynikami potwierdził, że w Luksemburgu mediana dochodów rzeczywiście byłaby wyższa.

Inni zwracają uwagę, że po światowym kryzysie w 2009 roku sytuacja w Kanadzie była stosunkowo dobra.

Po 2000 roku mediana dochodu kanadyjskiej klasy średniej wzrosła o 19,7 proc., podobnie było w Wielkiej Brytanii, w Irlandii, Holandii, Hiszpanii i Niemczech osiągnięty wynik był nieco niższy. W Stanach wzrost dochodu wyniósł jedynie 0,3 proc. Jednak jeśli chodzi o najbogatszych obywateli, USA są nie do pobicia.

Badania "New York Timesa" opierają się na ankietach prowadzonych od 35 lat i przechowywanych w bazie danych LIS (Luxembourg Income Study Database).

 

 

Imigranci wypierają Kanadyjczyków

Ottawa

Ekonomiści i eksperci imigracyjni twierdzą, że problem programu pracy czasowej dla obcokrajowców jest jak najbardziej do rozwiązania. Rząd musi przede wszystkim wiedzieć, czego naprawdę chce. Szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w niektórych sektorach pracownicy zagraniczni są rzeczywiście potrzebni. Ekonomiści zwracają uwagę, że jest tendencja, by myśleć o gospodarce jak o maszynie – jeśli jakiejś części brakuje, to maszyna nie pracuje. Tymczasem nie zawsze tak jest.

Inni uważają, że pracownicy o niskich kwalifikacjach powinni trafiać tylko w określone regiony kraju. Inny pomysł to imigracja pobudzająca do aktywności – czyli sprowadzenie takiej liczby imigrantów, która jest uzasadniona i będzie zachęcać obywateli innych państw do osiedlenia się w Kanadzie na stałe. Ważne jest przy tym budowanie społeczności, a nie izolowanie imigrantów.

Zasobów siły roboczej można szukać jeszcze wśród ludności rdzennej. Wtedy problem zaczyna dotyczyć odpowiednio dostosowanych programów szkoleń.

W ostatnich miesiącach co chwila słyszeliśmy o nadużywaniu programu, przede wszystkim przez restauratorów. Tymczasem pierwotnie program powstał, by uzupełniać braki wśród pracowników wykwalifikowanych. I, co podkreśla wielu ekspertów, rząd powinien skupić wysiłki na tym, by pracodawca musiał potwierdzić, że na dane miejsce naprawdę nie może zatrudnić Kanadyjczyka.

Rzecznik prasowy ministra Kenneya mówi, że program ciągle ewoluuje. Jeśli chodzi natomiast o ostatnie sprawy, to ministerstwo chce dać jasny sygnał pracodawcom, że gdy będą łamać zasady programu, sprawa stanie się przedmiotem śledztwa kryminalnego.

W poniedziałek rząd federalny potwierdził, że wszczęto śledztwo w sprawie zwolnienia czterech kelnerek z wieloletnim stażem i zatrudnienia w ich miejsce pracowników czasowych z zagranicy. Ministerstwo Pracy bada praktyki zatrudniania w Brothers Classic Grill and Pizza w Weyburn, Sask.
Sandy Nelson i Shaunna Jennison-Yung powiedziały, że znalazły się w grupie zwolnionej w ciągu ostatniego miesiąca. Nelson ma 58 lat i pracowała w restauracji przez 28. Udało jej się znaleźć pracę na część etatu. Listy o zwolnieniach pracownicy dostali w marcu, niektórym ponownie zaproponowano zatrudnienie.

Rzecznik prasowy ministerstwa podkreśla, że sprawa będzie badana. Pracodawcy muszą otrzymać wyraźną wiadomość, że jeśli brakuje im pracowników, powinni szukać ich w pierwszej kolejności wśród Kanadyjczyków.

Kontrowersje wokół programu pracy czasowej dla pracowników zagranicznych narastają od lutego. Wtedy głośno zrobiło się o Chorwatach zatrudnionych w miejsce Kanadyjczyków przez przedsiębiorstwo wydobywające ropę naftową z Alberty. Ostatnie przypadki dotyczyły nadużyć w McDonald'sach w Kolumbii Brytyjskiej.

Właściciel pizzerii John Siourounis twierdzi, że nie boi się federalnego śledztwa. We wtorek nie zaprzeczał zarzutom stawianym mu przez Sandy Nelson (która pracowała u niego 28 lat) i Shaunnę Jennison-Yung (pracownicę z 14-letnim stażem). Uważał, że przestrzegał zasad programu pracy czasowej.
Jennison-Yung uważa, że program powinien być zmieniony, bo cierpią na tym kanadyjscy pracownicy. Kobieta nie zaprzecza, że program jest potrzebny, ale jego reguły należy zaostrzyć.

Użytkownicy Facebooka zapowiedzieli bojkot restauracji.

 

 

Nie może być tak, że płaci się pod stołem

Ottawa

Aby zwiększyć przejrzystość rozliczeń finansowych rządów ludności rdzennej, Ottawa proponuje wprowadzenie obowiązku raportowania o wszelkich wypłatach dokonywanych na rzecz rad plemiennych i należących do nich przedsiębiorstw przez firmy sektora wydobywczego. Natural Resources Canada prowadzi w tej sprawie konsultacje z przemysłem, organizacjami pozarządowymi i ludnością rdzenną.

Przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem miałyby zgłaszać wszelkie płatności, których odbiorcami są rządy krajowe i zagraniczne. W Stanach i Europie obowiązek ten nie dotyczy organizacji ludności rdzennej.

Konserwatyści mają w pamięci sprawę oskarżenia jednego z menedżerów z rezerwatu Attawapiskat w północnym Ontario o kradzież i defraudację. Rada plemienia prowadzi w tej sprawie swoje dochodzenie.

Ottawa chce, by prowincje zaczęły stopniowo wprowadzać wymagania zgłaszania płatności. Jeśli nie będzie odzewu, prawo zostanie wprowadzone we wrześniu na szczeblu federalnym. Wtedy wejdzie w życie za jakiś rok.

Podobne podejście widać wśród liderów G-8. Wszystko w celu walki z korupcją. Przemysł obawia się, czy nie wpłynie to negatywnie na kontakty z klientami. Przepisy mogą też budzić kontrowersje wśród Indian. Przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem surowców mają podpisanych około 250 umów z rezerwatami.

 

 

We wtorek udało się uruchomić tankowiec, który osiadł niedaleko Quebec City. Na szczęście ładunek z tureckiego okrętu "Halit Bey" – który stanowiły nawozy sztuczne – nie przedostał się do Rzeki Św. Wawrzyńca. Ładowność statku wynosi 12 600 ton. Statek popłynął dalej do portu docelowego w Trois-Rivieres. Wcześniejszy postój miał w Holandii. Właścicielem tankowca jest firma VBG Shipping & Trading ze Stambułu. Statek jest zarejestrowany na Wyspach Marshalla.

•••

Śnieg w Winnipegu wreszcie się roztopił, ale miasto cały czas boryka się ze skutkami "zimy stulecia". Od listopada rury doprowadzające wodę do 2486 posesji w stolicy Manitoby były zamarznięte. Do świąt udało się przeczyścić te prowadzące do 1242 domów. Oznacza to, że na ekipy wodociągowe czekają jeszcze mieszkańcy drugiej połowy. Mieszkańcy skarżą się, że od tygodni nie mogą korzystać z prysznica, wanny, zlewu kuchennego i toalety. Muszą używać wody z butelek. Aby nieco ułatwić funkcjonowanie tym, którym rury zamarzły, miasto doprowadziło wodę z innych posesji do większości domów za pomocą węży. Wciąż jednak 446 domów nie było w żaden sposób podłączonych do linii wodociągowej. Ci musieli chodzić po wodę z kanistrami. Miasto otworzyło trzy centra pomocowe. Mieszkańcy, którzy nie mają wody, mogą też bezpłatnie brać prysznic na lokalnych basenach. Environment Canada podało, że ostatnia zima była najmroźniejszą od 1898 roku. Ziemia zamarzła głębiej niż zwykle.

•••

W zeszłym tygodniu burmistrz Ford rozpoczął oficjalną kampanię wyborczą i powiedział, że nie zamierza rezygnować z ubiegania się o reelekcję. Zapewniał tłumy zebrane w Toronto Congress Centre, że w dalszym ciągu chce zmniejszać koszty funkcjonowania władzy i utrzymywać niskie podatki. Podziękował swoim zwolennikom z Ford Nation, za to, że wciąż przy nim trwają. Nie wdając się w szczegóły, przyznał, że w zeszłym roku miał kilka trudnych momentów. Stwierdził jednak, że każdemu należy się druga szansa. Powiedział, że nie ma ludzi, którzy nie robiliby błędów.
Wcześniej wypowiadał się Doug Ford, który także wspomniał, że jego brat popełniał błędy w życiu prywatnym, ale umiał wyciągnąć z nich wnioski.
Ludzie tłoczyli się, by wejść do centrum kongresowego. Pierwszych 1000 osób otrzymało darmowe koszulki i transparenty. Można też było kupić materiały propagandowe z burmistrzem – kubki czy przypinki. Kolejka ustawiła się też po tzw. bobbleheads.
Kontrkandydaci próbują zdyskredytować burmistrza. Olivia Chow twierdzi, że za Forda torontończycy płacą więcej, a otrzymują mniej. John Tory apeluje, by głosujący patrzyli, jaka jest skuteczność obecnego burmistrza, ile rzeczy udało mu się doprowadzić do końca. Wytyka, że Ford skupia się na małych rzeczach i nie umie współpracować z radą i rządem. Karen Stinz podkreśla natomiast, że burmistrz wcale nie jest jedyną osobą, która ma doświadczenie w pracy w ratuszu.
Na ile zdadzą się wysiłki Forda, okaże się 27 października.

 

 

Kardynał Collins krytykuje za "paradę równości"

Toronto

Kardynał Thomas Collins skrytykował stowarzyszenie zrzeszające nauczycieli angielskiego pracujących w szkołach katolickich (Ontario English Catholic Teachers Association – OECTA), którzy postanowili pójść w paradzie równości. Zdaniem kardynała, decyzja OECTA świadczy o błędnym rozumieniu wiary. Zwraca uwagę, że OECTA jest związkiem zawodowym, którego kompetencje ograniczają się do negocjowania umów zbiorowych czy innych podobnych, które ma każdy związek. Jeśli wypowiada się na inne tematy, nie jest żadnym autorytetem i może łatwo popełniać błędy. Oświadczenie kardynała opublikował Catholic Register.

Kardynał Collins jest członkiem watykańskiej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej oraz przewodniczącym zgromadzenia biskupów Ontario. Z jego zdaniem zgodził się biskup Gerard Bergie z St. Catharines, przewodniczący komisji biskupów zajmującej się edukacją.

Związek nauczycieli reprezentuje 45 000 nauczycieli szkół katolickich w Ontario i odgrywa znaczną rolę w formacji duchowej i szkoleniu zawodowym członków. Decyzja o zorganizowaniu delegacji na 29 czerwca zapadła w zeszłym miesiącu. W zarządzeniu napisano, że "udział w paradzie jest widocznym symbolem solidarności z jedną z najbardziej marginalizowanych grup w katolickim społeczeństwie".

Według katolickiego nauczania o moralności seksualnej, Bóg ustanowił małżeństwo wyłącznie między mężczyzną a kobietą, tylko taki związek może być obdarzony potomstwem. Zachowania homoseksualne przeczą prawu naturalnemu, które stwierdza, że współżycie jest nieodłącznie związane z przekazywaniem życia. Katechizm Kościoła katolickiego jednoznacznie stwierdza, że homoseksualizm w żaden sposób nie może być aprobowany.

OECTA uważa jednak, że wielu uczniów LGBTTQ szkół katolickich czuje lub czuło się izolowanych. Dlatego trzeba zadbać teraz o ich prawa.

Przewodniczący związku James Ryan stwierdził, że jest świadomy, iż "biskupi nie będą zachwyceni obecnością nauczycieli na paradzie". Dodał, że udział w paradzie nie oznacza jednak akceptacji dla innych grup, które będą w niej uczestniczyć. Zapewnił, że związek nie ma wątpliwości co do nauczania Kościoła o czystości.

Parents As First Educators domaga się zmiany decyzji OECTA i stwierdzenia przez kuratorium szkół katolickich, że parada nie jest wydarzeniem, w którym powinny uczestniczyć rodziny i organizacje katolickie.

 

 

Nawóz ludzki może być niezdrowy

Toronto

Farmerzy, którzy od lat stosują nawozy pochodzące z wysuszonych i odpowiednio przetworzonych osadów z oczyszczalni ścieków (tzw. biosolids, organiczne odpady stałe), podkreślają ich zalety. Mówią, że mogli zwiększyć plony i ograniczyć zużycie nawozów chemicznych. Poprawił się też odczyn pH gleby. Zauważają jednak, że część ludzi, na szczęście coraz mniejsza, reaguje z obrzydzeniem. Nawozy pochodzą przede wszystkim z odpadków organicznych z gospodarstw domowych. Są średnio o jedną czwartą tańsze od nawozów mineralnych (tzw. sztucznych). Ich produkcja jest łatwiejsza, tańsza i bardziej przyjazna dla środowiska niż chemicznych. Niektórzy jednak zastanawiają się, jak dobrze oczyszczone są substancje, z których powstają nawozy organiczne. Do ścieków trafiają różne chemikalia, składniki farmakologiczne i pytanie, jak skutecznie można je usuwać. Canadian Water Network podkreśla, że jak dotąd nie ma się czego obawiać, jakość nawozów musi być jednak stale kontrolowana. Około połowy organicznych odpadów stałych produkowanych co roku w Kanadzie – czyli 330 000 ton – trafia do rolnictwa. Reszta najczęściej służy jako wypełniacz gruntu.

Zeszłej jesieni politycy regionu Greater Victoria głosowali nad zniesieniem dwuletniego zakazu stosowaniu organicznych odpadów stałych do użyźniania ziemi. Mieszkańcy obawiali się skażenia, tak też głosowali decydenci – zakaz utrzymano. W tym samym czasie mamy przykład regionu Halton, w którym od 30 lat stosuje się nawozy z osadów i siedem oczyszczalni produkuje rocznie około 11 000 ton. W Halifaksie do 2007 roku większość odpadów pościekowych była zrzucana w porcie. Teraz każdego roku wytwarza się 30 000 ton nawozu.

 

 

Trzęsło, ale bez strat i ofiar

Vancouver

Kolumbię Brytyjską nawiedziło w środę około 8 wieczorem trzęsienie ziemi o sile 6,6 stopnia w skali Richtera. Jak podało Pacific Tsunami Information Centre, epicentrum znajdowało się około 40 kilometrów na południowy-zachód od Port Alice 11 kilometrów pod powierzchnią ziemi. Początkowo podawano siłę 6,7 stopnia i głębokość 22 km. Było wystarczająco silne, by spowodować lokalne tsunami, jednak do tego nie doszło.

Trzęsienie było odczuwalne nawet w oddalonej o prawie tysiąc kilometrów Kelownie. Mieszkańcy Vancouveru, którzy akurat przebywali w wysokich budynkach, twierdzili, że podłoga i ściany ewidentnie się ruszały. W niższych domach kołysały się żyrandole.

W oddalonym o 89 km od epicentrum Port Hardy drżały szyby w oknach. Straż pożarna nie była jednak wzywana. Nie wiadomo też, by ktokolwiek odniósł obrażenia. Wszystko trwało może 10 sekund.

Po trzęsieniu odnotowano jeszcze trzy wstrząsy wtórne – pierwszy o sile 5 stopni i kolejne o sile 4,2. Trzęsienia ziemi w tym rejonie nie są niczym niezwykłym. Płyta tektoniczna Juan de Fuca ściera się z płytą pacyficzną. Ostatnie duże trzęsienie – o sile 7,7 stopnia w skali Richtera – dotknęło mieszkańców wysp Haida Gwaii.

 

 

Poruta w porządnym domu

Ottawa

18-latka trafiła do szpitala z objawami zatrucia alkoholowego – dziewczynę przewieziono z imprezy, która odbywała się w rezydencji premiera Stephena Harpera przy 24 Sussex Dr. w Ottawie w sobotę.

W Ontario legalnie można spożywać alkohol od 19. roku życia. Póki co nie podano, czy nastolatka piła na przyjęciu, czy już przyszła pijana.

RCMP, które pilnuje bezpieczeństwa w rezydencji premiera, potwierdziło, że dziewczyna nie jest członkiem rodziny premiera. Wezwanie dotyczyło karetki pogotowia, nie było sprawą policyjną.

Rzecznik prasowy premiera powiedział, że nie ma nic do dodania.

 

 

Opalane kanadyjskimi zwłokami

Victoria, B.C.

Ministerstwo Zdrowia Kolumbii Brytyjskiej potwierdziło, że szczątki abortowanych płodów są wysyłane do Stanów Zjednoczonych do zakładu energetycznego, który przerabia odpady na energię dla mieszkańców Oregonu. W e-mailowym oświadczeniu czytamy, że szczątki przekazywane do USA zawierają tkanki ludzkie, takie jak usunięte operacyjnie nowotwory, amputowane kończyny czy tkanki płodowe.

Ministerstwo stwierdza, że postępowanie z odpadami biologicznymi jest zgodne z protokołami dotyczącymi zdrowia i bezpieczeństwa, zarówno federalnymi, prowincyjnymi, jak i lokalnymi.

Oregon Refuse and Recycling Association potwierdza, że zakład Covanta Marion jest jedynym, który przerabia tkanki ludzkie. Zakład potwierdził, że otrzymuje dostawy z kanadyjskich klinik i szpitali.

Zakład z Brookes spala odpady w dwóch kotłach w temperaturze około 1100 stopni Celsjusza. Powstałe ciepło ogrzewa wodę, która zamienia się w parę i napędza turbiny generujące prąd.

O zakładzie było już głośno w 2007 roku. Podawano wtedy, że przerabia się w nim około 800 ton odpadów biologicznych ze szpitali. Jakiś miesiąc temu wyszło na jaw, że do zakładu wraz z innymi odpadami wysłano też szczątki ponad 15 000 abortowanych płodów.

 

 

Odkładamy zakup domu ze względu na ceny

Toronto

Canadian Real Estate Association podaje, że średnia cena domu w marcu wyniosła 401 419 dol. Była większa o 6 proc. w stosunku do marca 2013. Tym samym potwierdziły się oczekiwania, że wiosna przyniesie ożywienie na rynku. Jest to jednak trudna sytuacja dla kupujących po raz pierwszy.

Brokerzy potwierdzają, że jest sporo osób wchodzących na rynek, ale mają one często problem ze znalezieniem czegoś dla siebie. Brakuje domów jednorodzinnych, dlatego jeśli coś się pojawia, kupujący zaraz podbijają cenę. Kupienie domu po pierwotniej cenie jest praktycznie niemożliwe. Więc młode rodziny siłą rzeczy muszą zadowolić się mieszkaniami.

Według BMO Financial, nowi kupujący dysponują średnią kwotą 316 000 dol. (najwięcej mogą wydać ci z Vancouveru – 506 500 dol., z Toronto – 408 300, Calgary – 363 400). 60 proc. odkłada w czasie zakup domu, 39 proc. z nich mówi, że głównym powodem są ceny. Nie ma się co dziwić – wystarczy porównać powyższe dane ze średnią ceną domu w Toronto, która wyniosła w marcu 546 597 dol. Nie wszędzie jest jednak tak źle. W niektórych miastach ceny nieruchomości spadły. Tak jest np. w Montrealu, Winnipegu i Reginie. Częściowo przyczyniła się do tego zima, która spowodowała, że niektóre regiony były mniej popularne.

Jeśli chodzi o podbijanie cen domów, to niektóre sprzedają się za 80 000 dol. więcej niż wyjściowo. W Toronto nierzadko o 100 000 więcej.

Analitycy zwracają uwagę, że przy obecnym oprocentowaniu kredytów hipotecznych, mamy dobry czas na kupowanie. BMO ostatnio obniżyło oprocentowanie pożyczek ze stałym pięcioletnim oprocentowaniem do 2,99 proc. Z drugiej strony jednak, trudniej jest dostać kredyt teraz niż kilka lat temu.

 

 

Lider konserwatystów Tim Hudak zasugerował, że wygrana liberałów w Quebecu może zwiastować wygraną PC w Ontario. Podczas kampanii wyborczej w Quebecu, zdominowanej przez kwestię suwerenności, liberałowie skupili się na ochronie rynku pracy i gospodarce, twierdząc, że to są naprawdę ważne sprawy. W efekcie Parti Quebecois miała najgorszy wynik w historii. Hudak stwierdził, że ma nadzieję, iż sprawy pracy i gospodarki są także bliskie sercu ontaryjskich wyborców, a na tych właśnie zagadnieniach opiera się program jego partii. Kiedy mieszkańcy Ontario pójdą do urn, tego jeszcze nie wiadomo. Wszystko będzie zależało od głosowania nad budżetem, który ma być przedstawiony 1 maja.

•••

Po inspekcji przeprowadzonej przez Health Canada producenci marihuany do celów medycznych z Kolumbii Brytyjskiej dobrowolnie wycofują dostawę oznaczoną jako PK-10-20-13 (sprzedawaną jako "purple kush"). Health Canada stwierdza, że chodzi o elementy procesu produkcyjnego, które mogą wpływać na produkt końcowy. Jest to pierwszy przypadek wycofania partii marihuany. Producentem wycofywanej partii jest Greenleaf Medicinals, firma z Nanaimo, B.C. Przedsiębiorstwo oświadczyło, że współpracuje z innymi licencjonowanymi producentami, by klienci nie odczuli braku.
Do użytkowników wystosowano apel o zaprzestanie używania marihuany z feralnej partii. Health Canada podało jednak, że póki co nie wiadomo o jakichkolwiek skutkach ubocznych w przypadku osób, które ją zażyły.
Komunikat podano 18 kwietnia, czyli tuż przed dniem marihuany. Health Canada przypomniało przy tym, że marihuana nie jest zatwierdzonym, powszechnie używanym lekiem w Kanadzie i posiadanie jej jest nielegalne (chyba że dana osoba ma specjalne pozwolenie od lekarza).

•••

52-letni mieszkaniec Waterloo, który spędził pół godziny w lodowatej wodzie jeziora Erie, został wypisany ze szpitala. Mężczyzna pływał w piątek na canoe w Norfolk County, Ont. Wywrócił się około 1,6 kilometra od brzegu na wysokości Long Point. Próbował wydostać się na lód. Jego rodzina zadzwoniła pod numer alarmowy. Po mężczyznę przyjechali strażacy. Trafił do szpitala z objawami hipotermii. Policja przekazała, że nie był właściwie ubrany i nie posiadał w canoe sprzętu ratunkowego.

•••

W dzień 88. urodzin angielskiej królowej Elżbiety II przedstawiono nowy portret monarchini. Jego autorem jest znany brytyjski fotograf David Bailey. Zdjęcie jest czarno-białe, zostało wykonane w marcu w pałacu Buckingham. Królowa śmieje się szeroko. Zdaniem fotografa widać, że jest bardzo silną kobietą, a "w jej życzliwych oczach można dostrzec figlarny błysk". Królowa Elżbieta obchodziła urodziny w poniedziałek. Ze zdjęcia będą korzystać instytucje rządowe podczas kampanii promujących brytyjskie dziedzictwo historyczne i kulturowe. Historia rodzin królewskich jest jednym z najsilniejszych magnesów przyciągających turystów na Wyspy. Królowa Elżbieta obchodzi urodziny dwa razy w roku. Pierwszy raz prywatnie w kwietniu, drugi – w czerwcu (w tym roku będzie to 14 czerwca). Odbiera wtedy uroczysta paradę gwardii. 

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
czwartek, 17 kwiecień 2014 14:13

Przegląd tygodnia. Czwartek, 17 kwietnia 2014

Pokradli nasze SIN-y!

Ottawa

Canada Revenue Agency podobno wiedziała, że w zeszły piątek z powodu wystąpienia błędu Heartbleed z jej strony skradziono prawie 900 numerów SIN. Czekała jednak do poniedziałku, by ogłosić to publicznie. W poniedziałek biuro komisarza ds. informacji niejawnych wydało oświadczenie, że otrzymało wiadomość o kradzieży SIN-ów w piątek po południu. Chodziło o kilkaset numerów.

W poniedziałek CRA ogłosiło, że "osoba, która wykorzystała błąd Heartbleed, wykradła z systemów agencji prawie 900 numerów SIN". CRA uświadomiło sobie włamanie podczas naprawiania systemu. Cała kradzież miała być przeprowadzona w ciągu sześciu godzin. Niektórzy przypuszczają, że mogą to być numery osób, które logowały się na stronę CRA, po tym jak błąd już został odkryty, a jeszcze zanim zamknięto dostęp do usług internetowych.

Osoby, których numery SIN zostały skradzione, mają być powiadomione listownie, dlatego agencja przestrzega, że jeśli ktoś otrzyma e-mail lub odbierze telefon w tej sprawie, to pochodzi on od oszustów.

Krytycy rządu domagają się ujawnienia wszelkich informacji o pracach nad naprawą systemu informatycznego CRA. Zauważają, że banki poradziły sobie z tą operacją szybko i bez potrzeby przerywania pracy, a fiskus musiał zamknąć serwis.

W sprawie skradzionych SIN-ów CRA współpracuje z Employment and Social Development Canada, przede wszystkim by zidentyfikować, które numery dostały się w niepowołane ręce.

Utrata SIN-u jest jedną z najpoważniejszych form kradzieży tożsamości. Przede wszystkim dlatego, że numeru można użyć podczas składania wniosku o kartę kredytową czy zakładania konta bankowego, podczas wypożyczania samochodu, wynajmowania mieszkania, przekierowywania rachunków itp. SIN jest najczęstszym sposobem identyfikacji używanym w systemach finansowych.

Osoba dysponująca SIN-em i innym dokumentem, który w takim wypadku jest już stosunkowo łatwo zdobyć, może zaciągnąć kredyt lub wykonywać inne operacje finansowe.

W związku z kradzieżą SIN-ów wiele osób z pewnością zaczęło się głębiej zastanawiać nad problemem bezpieczeństwa danych. Eksperci od spraw bezpieczeństwa przypominają o podstawowych zasadach. Przede wszystkim nie należy nikomu poza bankiem i instytucjami rządowymi ujawniać swojego SIN-u. Banki i unie kredytowe potrzebują go, by informować urzędy państwowe o wysokości dochodów. Na stronach rządowych można znaleźć listę urzędów, które mogą prosić o podanie SIN. W przypadku innych instytucji i organizacji prośby takie są nieuprawnione.

SIN wprowadzono w 1964 roku w celu usprawnienia systemu wypłat CPP oraz innych płatności, ubezpieczeń i zasiłków państwowych.

Z innych zasad bezpieczeństwa eksperci ds. bezpieczeństwa zalecają systematyczne zmienianie haseł i sprawdzanie swojej aktywności kredytowej. Za opłatą takie agencje, jak Equifax i TransUnion, mogą przekazywać informacje o próbach zaciągania kredytu czy składania podań o wydanie karty kredytowej na dane nazwisko. Można też działać na własną rękę i po prostu bacznie sprawdzać, jakie transakcje są wykonywane na naszym rachunku bankowym.

 

 

Syria - nadal możliwa

Ottawa

Kanadyjskie Ministerstwo Obrony po cichu przygotowuje plany możliwych misji wojskowych w Syrii. Jak dotąd podczas trzyletniego konfliktu syryjskiego zginęło od 100 000 do 150 000 osób. 2,6 miliona musiało uciekać z Syrii, 6,5 miliona było zmuszonych opuścić swoje domy, ale nadal przebywa na terenie kraju (46 proc. z nich to dzieci). Kanada na pomoc humanitarną dla Syrii przeznaczyła 630 milionów dolarów. ONZ szacuje, że w 2014 roku agencje pomocy humanitarnej będą potrzebowały 2,28 miliarda dolarów.

Oficjalnie Ministerstwo Obrony wyklucza udział w działaniach zbrojnych. Z wewnętrznych dokumentów wynika jednak, że rozpatrywane jest co najmniej 5 wariantów zaangażowania w wojnę.

Dokumenty zawierają szereg założeń, m.in. o polityce syryjskiego rządu, działaniach grup ekstremistycznych, użyciu broni chemicznej czy rozszerzeniu się konfliktu poza granice Syrii.

Rzecznik prasowy ministerstwa mówi, że tego rodzaju planowanie jest czynnością rutynową w przypadku ważnych wydarzeń międzynarodowych. Jednak sam fakt opracowywania planów świadczy o tym, jak dużą wagę przywiązuje rząd do konfliktu w Syrii.

Z innych dokumentów wiadomo, że Kanada pomaga szkolić aktywistów i dziennikarzy, którzy mogliby dostarczać informacji o tym, co się dzieje w Syrii.

Podjęcie jakichkolwiek działań zbrojnych w każdym wypadku wymagałoby zgody rządu.

 

 

Kanadyjczycy złamali embargo

Calgary

Firma z Red Deer (Alberta) została uznana za winną złamania międzynarodowych sankcji nałożonych na Iran. Lee Specialties Ltd. eksportowała do Iranu produkty, które mogły być użyte do produkcji broni jądrowej. Owe produkty to okrągłe uszczelki tzw. o-ringi firmy Viton.

Śledztwo zaczęło się trzy lata temu, prowadziło je RCMP wspólnie z Canada Border Services Agency (CBSA). W poniedziałek sąd prowincyjny w Calgary nałożył na firmę karę pieniężną w wysokości 90 000 dol. za złamanie Special Economic Measures Act.

Prawnik Lee Specialties Ltd. tłumaczył, że paczka, zawierająca produkty o wartości 15 dolarów, została wysłana na zły adres. Było to spowodowane błędem systemu księgowego, w którym były dwa przedsiębiorstwa o tej samej nazwie, ale z różnymi adresami. Przesyłka została pomyłkowo wysłana do Teheranu (druga firma jest w Dubaju). Przesyłkę przechwycono na lotnisku w Calgary.

Viton produkuje elementy z syntetycznej gumy, które są odporne na działanie wysokich temperatur i korozję chemiczną. Są używane zarówno na polach naftowych, jak i do zastosowań nuklearnych.

 

 

Harper o Ukrainie

Ottawa

Premier Stephen Harper powiedział, że ostatnie wydarzenia na Ukrainie to dzieło "rosyjskich prowokatorów, działających tak, jak im każe Putin".

Uzbrojeni zwolennicy Rosji zajęli budynki rządowe w co najmniej dziewięciu miastach Ukrainy. W ten sposób domagają się większej autonomii i zacieśnienia kontaktów z Rosją. Rosja twierdzi, że nie kierowała działaniami tych osób. W poniedziałek Harper spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Johnem Bairdem oraz ambasadorami: Ukrainy – Wadimem Prystaiką, Gruzji – Alexandrem Latsabidzem, Polski – Marcinem Bosackim, Łotwy – Jurisem Audarinsem, Estonii – Gitą Kalmet, Słowacji – Milanem Kollárem i odpowiedzialnym za sprawy międzynarodowe w ambasadzie Czech – Robertem Tripesem. Harper powiedział, że sytuacja na Ukrainie jest coraz gorsza i Kanada zamierza podjąć dalsze kroki. Stwierdził, że wszyscy zdają sobie sprawę z jej powagi oraz zagrożenia dla pokoju i stabilności stosunków międzynarodowych. Dodał, że takie działania, jakie teraz prowadzi Putin, zawsze w historii kończyły się porażką.

Minister Baird ma pojechać 22 kwietnia na sześciodniowe na konsultacje polityczne na wysokim szczeblu do wschodniej Europy, by rozważyć dalsze scenariusze. Podczas konferencji prasowej Baird powiedział, że odwiedzi Czechy, Słowację, Polskę, Łotwę i Estonię. W niedzielę odbyło się też specjalne spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wziął w nim udział ambasador Rosji Witalij Churkin, który stwierdził, że Moskwa nie ma nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami na Ukrainie. Baird nazwał te wypowiedzi propagandą. Ambasador Ukrainy Wadim Prystaiko wyraził obawy, by wydarzenia z ostatnich dni nie przerodziły się w wojnę domową. Zaznaczył jednak, że wolałby, by ludzie nie musieli brać spraw w swoje ręce.

 

 

Toronto - miasto inwestycji

Toronto

Londyńska Grosvenor Group orzekła, ze Toronto jest najlepszym miejscem na świecie, jeśli chodzi o inwestycje w nieruchomości. Drugie i trzecie miejsce przypadły Vancouver i Calgary. Zdaniem angielskich analityków nasze miasta zawdzięczają te pozycje stabilności rynku i dużej odporności na czynniki zewnętrzne. Czwarta lokata przypadła Chicago – miastu, które często jest porównywane z Toronto.

Toronto pokazało, że poradzi sobie z burzą śnieżną (taką jak w 1998 roku) czy huraganem (huragan Hazel przeszedł przez miasto w 1954). Analitycy podkreślili, że Kanada ogólnie jest rynkiem bardzo zachęcającym do inwestowania w nieruchomości. Na liście Grosvenor Group znalazło się 50 miast z całego świata. Porównywano zdolność do podniesienia się po katastrofie, zarządzanie miastem i plany infrastrukturalne. Najgorzej pod tymi względami wypadły Dżakarta (miejsce 50.), Dhaka (stolica Bangladeszu – miejsce 49.), Bombaj (48.) i Manila (47.).

 

 

Masowy mord nożem

Calgary

Policja z Calgary przyznała, że syn jednego z funkcjonariuszy jest podejrzany w związku z największym masowym morderstwem w historii miasta. Do krwawego ataku na studentów bawiących się na prywatce doszło gdy młodzi świętowała ostatni dzień zajęć na uniwersytecie w Calgary. Zostali zaatakowani nożem. Pięć osób nie przeżyło ataku. Sprawca został wyśledzony i pogryziony przez policyjnego psa niedługo po zajściu.

22-letni Matthew Douglas de Grood (na zdjęciu) usłyszał zarzut pięciokrotnego zabójstwa pierwszego stopnia. Jego ojciec jest policjantem z 33-letnim stażem.

Ze strony na facebooku, ktorej posiadaczem jest Matt de Grood wynika, ze chłopak jest absolwentem psychologii University of Calgary. Skończył ten kierunek w zeszłym roku, a następnie został przyjęty na prawo. Ostatni wpis, nawiązujący do piosenki zespołu metalowego Megadeath pochodzi z poniedziałku i brzmi: „Strach i uciekinier – świat potrzebuje bohatera”. Z kolei w sobotę chłopak apelował o równe prawa dla wszystkich ras i tożsamości. Autopsje zamordowanych zostały zaplanowane na środę po południu. Dwóch zidentyfikowano jako Zackariaha Rathwella i Josha Huntera, przyjaciół i członków zespołu Zackariah and the Prophets. Hunter grał na perkusji, Rathwell – na gitarze i śpiewał. Podejrzany był zaproszony na poniedziałkową imprezę, która odbyła się w dzielnicy Brentwood, niedaleko kampusu. Przyszedł, gdy skończył zmianę w sklepie spożywczym. Na miejscu było około 30 osób. Kilka osób uciekło, gdy tuż po 1 w nocy zaczęła się bójka i szarpanina. Jeden ze świadków mówi, że podejrzany przyniósł jakąś broń z pracy, ale wziął z kuchni domu duży nóż. Ugodził ofiary kilkakrotnie, jedną po drugiej.

Śledczy zastanawiają się nad motywem zbrodni i czy w jakiś sposób można było jej zaradzić. Świadkowie mówią, że nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Ktoś z uczestników imprezy zadzwonił na 911. Trzech chłopaków zginęło na miejscu, pozostali – chłopak i dziewczyna – w szpitalu. Nikt z nich, ani też podejrzany, nie mieli jakiejkolwiek przeszłości kryminalnej. Sąsiedzi mówili, że impreza przebiegała spokojnie. Kondolencje na twitterze zlożył burmistrz Naheen Nenshi.

 

 

Szwagier premier Kathleen Wynne został tymczasowym CEO eHealth. David Rounthwaite, brat partnerki Wynne, otrzymał tę pracę 7 marca. Ma zarabiać 210 000 dolarów rocznie. Rounthwaite pracował w agencji na wysokim stanowisku od ponad czterech lat – czyli wcześniej niż Wynne została premierem Ontario. Jego nominacja musi być jeszcze zatwierdzona. Wcześniejszy dyrektor generalny Greg Reed odszedł 1 października, do tej pory zastępował go Ray Hession, który zrezygnował ze względu na sprawy rodzinne. Agencja ma na swoim koncie niechlubny raport audytora generalnego z 2009 roku. Jim McCarter stwierdził wtedy, że na nieudanej próbie uruchomienia systemu informatycznego stracono miliard dolarów. Premier Wynne nie komentowała sprawy, stwierdziła że powinno to zrobić Ministerstwo Zdrowia. Ministerstwo ogólnikowo stwierdziło, że dokładnie zna sprawę.

•••

Premier Wynne domaga się od Tima Hudaka i posłanki Lisy MacLeod z jego partii 2 milionów dolarów odszkodowania za oskarżanie jej o niszczenie korespondencji w biurze byłego premiera Daltona McGuinty'ego. Wynne twierdzi, że fałszywe oskarżenia są dla niej zniesławiające. Została nawet porównana do prezydenta Nixona. Śledztwo w sprawie zniszczonej korespondencji dotyczącej przeniesienia budowy elektrowni prowadzi OPP. Na razie wynika z niego, że ówczesny szef biura premiera specjalnie wprowadził eksperta z zewnątrz, który miał zniszczyć kompromitujące maile. Miało to miejsce tuż przed objęciem stanowiska przez Wynne. Z dochodzenia policji nie wynika, by pani premier miała z tym cokolwiek wspólnego.

•••

Dom w East Vancouver, który trafił na rynek wyceniony na 600 000 dol., został sprzedany się w ciągu jednego weekendu za 643 000. Był to najtańszy dom w zeszłym tygodniu i zainteresował cale rzesze kupujących. Sprzedawca otrzymał dwie oferty na piśmie. Wolno stojący budynek ma 100 lat, 1951 stóp kwadratowych, trzy sypialnie i jest położony przy 2622 Clark Dr. Cena była niska ze względu na wielkość domu. Poza tym stoi on na bardzo małej działce. Agenci z RE/MAX, która sprzedawała nieruchomość, mówią, że takie oferty zdarzają się bardzo rzadko.

•••

Najbardziej popularnymi imionami dla dzieci w Quebecu są – tak jak rok temu – William i Léa. Lista została przygotowana przez agencję Régie des Rentes zajmującą się wypłacaniem zasiłków na dzieci (child tax credits). Imię William utrzymuje się na prowadzeniu od 2009 roku. Z kolei Léa zajmowała pierwsze miejsce przez pięć z ostatnich sześciu lat. Generalnie układ pierwszych trzech miejsc dla obu płci od jakiegoś czasu pozostaje niezmienny. Najpopularniejsze imiona dla dziewczynek to: Léa (625 zarejestrowanych o tym imieniu), Emma (500), Olivia (491), Florence (455), Alice (439); dla chłopców: William (823), Nathan (771), Samuel (704), Alexis (699), Olivier (694).

•••

Bezlitosna walka z przestępczością, propagowana przez rząd federalny, kolejny raz została zablokowana przez Sąd Najwyższy. Tym razem chodziło o zapis, na mocy którego czas spędzony przez oskarżonego w więzieniu przed wydaniem wyroku nie wpływałby na skrócenie kary. W ostatnim miesiącu Sąd Najwyższy wydał dwa orzeczenia, które były oparte na Truth in Sentencing Act, a także odwoływały się do ogólnych zasad skazywania. Wyrok został wydany przez sędzię Andromache Karakatsanis, wyznaczoną przez premiera Harpera. Sprawę rozpatrywało siedmiu sędziów. W wyroku dodano, że gdyby zaproponowane przez rząd prawo wprowadzono w życie, poszkodowani byliby np. mniej zamożni więźniowie, których nie stać na zapłacenie kaucji. Rząd w 2010 roku w ramach polityki walki z przestępczością wprowadził Truth in Sentencing Act. Prawo to znosi zapis, że dni spędzone w więzieniu przed wydaniem wyroku odlicza się podwójnie od zasądzonej kary. Od tego czasu dni odlicza się w stosunku jeden do jednego, choć niektóre okoliczności pozwalają na zastosowanie przelicznika jeden do półtora. Problem w tym, że w kilku prowincjach (Ontario, Nowa Szkocja, Quebec, Manitoba) przelicznik 1:1,5 zaczęto stosować rutynowo. Zdaniem części sędziów, tylko taki sposób jest sprawiedliwy.

 

 

Budżet Ontario na 1 maja

Toronto

Minister finansów Charles Sousa ogłosił we wtorek, że nowy budżet będzie przedstawiony 1 maja. Premier Wynne powiedziała, że "budżet będzie sprawiedliwy, zbilansowany, realistyczny i zbuduje możliwości tworzenia trwałych miejsc pracy".

Liberałowie obiecują przeznaczenie 29 miliardów dolarów w ciągu następnej dekady na transport na obszarze Toronto i Hamilton (15 miliardów) i infrastrukturę w pozostałej części prowincji (14 milionów). W poniedziałek premier Wynne powiedziała, że część pieniędzy ma pochodzić z prowincyjnego podatku paliwowego (rocznie jest to dochód rzędu 1,2 miliarda). Chce, żeby część podatku trafiająca do miast dalej wynosiła około 2 centów od każdego sprzedanego litra benzyny. Te pieniądze tradycyjnie przeznaczane są na projekty związane z transportem. Wynne wspominała też o prowincyjnej części HST od paliwa, rocznie jest to około 130 milionów.

Aby wygospodarować resztę, prowincja pewnie będzie musiała się zadłużyć, chyba że wprowadzi nowe sposoby na generowanie dochodów. Póki jednak nie będzie przedstawiony nowy budżet, nic pewnego nie wiadomo.

Wynne twierdzi, że nie będzie podwyżek podatku paliwowego, HST ani podatku dochodowego dla osób zarabiających między 25 a 75 tysięcy rocznie. Może więc osoby lepiej zarabiające będą płacić za rozwój transportu. Pani premier wspomniała też, że prowincja ma akcje General Motors, które może sprzedać.

Jednak jakkolwiek by patrzeć, w dochodach prowincji powstaje dziura na 1,3 miliarda dolarów rocznie. Już teraz liberałowie zmagają się z 11,3-miliardowym deficytem.

Podczas przemówienia w Toronto Regional Board of Trade Wynne przyznała, że do zatwierdzenia budżetu liberałowie będą potrzebowali wsparcia innej partii – mogą to być zarówno konserwatyści, jak i NDP.

 

 

Jedną ze spraw, którymi w najbliższym czasie zajmie się komitet wykonawczy miasta, będzie podwyżka pensji radnych i burmistrza. Okazuje się, że nasi radni wcale nie zarabiają tak dużo w porównaniu z władzami innych miast. Propozycja jest, by w następnej kadencji otrzymywali o 13 628 dol. więcej. Czas przed wyborami może jednak nie być dobry na podejmowanie tego rodzaju decyzji. Jeśli podwyżka zostanie zatwierdzona, nasi radni wejdą na 75. centyl zarobków – tzn. że radni 25 proc. miast Kanady będą zarabiać więcej niż torontońscy. Obecnie nasi radni są na 37. centylu, a burmistrz – na 61. Pensja radnego bez dodatków wynosi 105 397 dol., burmistrza – 177 499. Po podwyżce byłoby to odpowiednio 119 025 i 200 013. Jeszcze w 2010 roku radni Toronto byli na 77. centylu. Zdaniem analityków, może to być związane ze zwiększeniem dochodów innych miast.

•••

Michael Campbell, 30 l., Timothy Hewton, 23 l., i Serena Timbury Welcome, 20 l., usłyszeli łącznie 19 zarzutów w związku z przymuszaniem 17-latki do prostytucji. Istnieją podejrzenia, że nastolatka była bita i zastraszana. Usługi seksualne miała świadczyć w Mississaudze i Scarborough. Oskarżeni mieli zabrać ofierze telefon, pieniądze i rzeczy osobiste i przetrzymywać ją wbrew jej woli w pokojach hotelowych. Oskarżeni są z Toronto. Policja podejrzewa, że ofiar może być więcej, i prosi o zostawianie informacji związanych ze sprawą pod numerem telefonu 416-808-7474.

•••

Najgroźniejsza ekstremistyczna organizacja w Syrii straszy, że "zniszczy" Kanadę. Na nagraniu, które pojawiło się w Internecie, członek Islamic State in Iraq and the Levant przemawia do "tyranów z Ameryki": nadchodzimy, aby was zniszczyć, a Allah nam w tym pomoże. Człowiek ten nie ujawnił swojej narodowości, powiedział tylko, że w Syrii jest imigrantem. Jego akcent brzmi jak północnoamerykański. Dżihadyści rzadko w swoich wypowiedziach wskazują na Kanadę, chyba że właśnie są Kanadyjczykami. Ktokolwiek przybędzie, by "niszczyć" Kanadę, nie będzie to mężczyzna z filmu – na końcu nagrania spalił bowiem swój paszport. W walkę z reżimem prezydenta Assada może być zaangażowanych nawet 100 Kanadyjczyków przebywających w Syrii.

•••

Słoneczna pogoda zachęca do wyjścia na szlaki piesze. Służby ratunkowe napominają jednak, by nigdy nie zapominać o względach bezpieczeństwa. W piątek wieczorem trzy osoby doznały obrażeń podczas wycieczek na Wypiętrzenie Niagaryjskie. Para młodych ludzi spadła z wysokości 18 metrów w pobliżu Beamer Falls w okolicy Grimsby. Sierżant Neil Orlando z policji regionu Niagara mówi, że dwie osoby zeszły ze szlaku. Doznały ciężkich obrażeń, ale życie żadnej z nich nie jest zagrożone. Policja dodaje, że o tej porze roku grunt jest jeszcze niestabilny i może się osuwać. Do drugiego wypadku doszło w Tew's Falls za Hamilton. Wodospad ma 41 metrów, ale nie wiadomo, czy kobieta spadła z samej góry. Aby do niej dotrzeć, strażacy potrzebowali 45 minut. Jej wyciągnięcie zajęło kolejne cztery godziny. Miała szczęście – doznała tylko urazu kostki. Toronto Conservation Authority przestrzega, że po ostatniej zimie ziemia jest silnie nasączona wodą i z pewnością będzie schła dłużej niż zwykle.

•••

Aby uczcić pamięć zmarłego nagle w zeszły czwartek byłego ministra finansów Jima Flaherty'ego, niektóre najbardziej znane budynki w Toronto, m.in. CN Tower i ratusz, były w piątkową noc oświetlone zielonym światłem. Wieża często jest oświetlana w określony sposób, by oddać cześć różnym osobom lub upamiętnić jakieś wydarzenia. Zielona iluminacja powtórzyła się w środę – dzień pogrzebu Flaherty'ego. Plan oświetlenia ratusza został przedstawiony przez zastępcę burmistrza Norma Kelly'ego w piątek po południu na portalu Twitter. Dlaczego wybrano kolor zielony? Jim Flaherty był znany z noszenia zielonych krawatów, szczególnie zakładał je na specjalne okazje. W ten sposób podkreślał swoje irlandzkie korzenie.

 

 

Imigranci mają problemy z OAS

Toronto

Krytycy systemu emerytalnego zwracają uwagę na nieuzasadnione trudności w ubieganiu się o OAS, na które napotykają imigranci.

Znane są przypadki, gdy urzędy dopominają się o kilkudziesięcioletnie dokumenty, a czas oczekiwania na podstawową emeryturę wynosi nawet 10 lat.

O tego rodzaju sprawach mówią też prawnicy reprezentujący interesy osób starszych. Problem często jest z imigrantami, którzy kilkakrotnie przyjeżdżali do Kanady i wyjeżdżali. Trudno, żeby takie osoby trzymały dokumenty podróży przez 20 – 30 lat i mogły teraz udowodnić długość pobytu.

Urzędy podobno wymagają niekiedy tak niedorzecznych danych, jak adres w kraju, z którego dana osoba wyjechała 40 lat temu. W jednym przypadku mężczyznę uratowało przypadkowe znalezienie kwitu bagażowego wydanego na podróż statkiem z Europy do Halifaxu na początku lat 50.

OAS przysługuje osobom po 65. roku życia, które spełniają wymagania o statusie prawnym i rezydenturze. W momencie ubiegania się o przyznanie emerytury osoby muszą być obywatelami Kanady lub posiadać status rezydenta, ponadto wymagany jest pobyt w kraju nie krótszy niż 10 lat po ukończeniu 18. roku życia. Składając wniosek, należy przedstawić dokumenty potwierdzające długość pobytu, zawierające daty wjazdów do Kanady i wyjazdów. Employment and Social Development Canada twierdzi, że jest to potrzebne także do ustalenia wysokości wypłacanej emerytury. Od decyzji Service Canada można odwołać się w ciągu 90 dni od daty jej otrzymania.

Nie wiadomo jednak, jaka jest skala problemu. Nie ma dostępu do żadnych oficjalnych statystyk mówiących o liczbie odrzuconych wniosków o OAS.

 

 

Cudzoziemcy wypierają naszych

Lethbridge, Alta

W związku ze śledztwem prowadzonym w sprawie nadużywania programu pracy czasowej dla imigrantów przez właścicieli McDonald'sów zaczęli skarżyć się inni pracownicy. Chris Eldridge z Lethbridge, Alta powiedział, że zrezygnował z posady menedżera w sześciu McDonald'sach w Albercie, których właścicielem jest Dan Brown, ponieważ miał dość odmawiania lokalnym pracownikom, gdy prosili o godziny. Zmiany musiały trafiać do pracowników czasowych, by wypełnić warunki programu. Eldridge mówi, że Kanadyjczycy byli jawnie dyskryminowani w swoim własnym kraju.

Imigranci musieli mieć pełne etaty, a dodatkowo byli lepiej opłacani od miejscowych pracowników. Argumenty za zatrudnianiem imigrantów były takie same jak w przypadku z zeszłego tygodnia.

Śledztwo rozpoczęło się w zeszłym tygodniu od sprawy trzech McDonald'sów w Victorii. Biuro ministra Jasona Kenneya podało, że również właściciele restauracji w Lethbridge i Parksville B.C. nie mogą na razie składać podań w ramach programu pracy czasowej. Nie trafili oni jeszcze na tzw. czarną listę programu, ale to tylko dlatego, że obecnie nie czekają na rozpatrzenie żadnych wniosków. U Dana Browna, który ma osiem McDonald'sów w Albercie, pracuje 90 pracowników z zagranicy.

Brown twierdzi, że nie kazał Eldridge'owi obcinać godzin Kanadyjczyków. Ten mówi jednak, że takie instrukcje otrzymywał od innych menedżerów, którzy utrzymywali, że takie jest polecenie właściciela. W efekcie niektórzy miejscowi nie zarabiali nawet tyle, by zapłacić za czynsz.

Brown potwierdza, że pracownicy zagraniczni zarabiają 10,80 za godzinę, lokalni pracujący na niepełny etat – 9,95. Mówi, że godziny są rozdzielane równomiernie. Uważa, że imigranci są mu wdzięczni za możliwość pracy w Kanadzie, a jednocześnie dokładają się do kanadyjskiej gospodarki.

Pracowników z Belize, Filipin i Jamajki rekrutowała firma Actyl Group (przez nią odbywa się angażowanie pracowników zagranicznych dla McDonald'sa w Kanadzie). Za każdego pracownika właściciel restauracji płaci firmie 2000 dol. Na stronie Actyl znajduje się wiele ogłoszeń o pracy na pełny etat w McDonald'sie. Kandydat ma pracować 40 godzin tygodniowo z możliwością brania nadgodzin. Sugerują dodatkowo, że Kanadyjczycy mogą starać się tylko o posady w niepełnym wymiarze godzin.

Eldridge mówi również, że Brown wynajmuje dla swoich pracowników zagranicznych mieszkania w jednym z apartamentowców. Imigranci mieszkają po 6-8 w mieszkaniu i płaca Brownowi po 400 dol. miesięcznie.

 

 

Wydłużony czas rozliczeń

Ottawa

Canada Revenue Agency podało, że w niedzielę przywrócono sprawność wszystkim jej systemom internetowym. CRA przeprosiło za wszelkie niedogodności i dodało, że teraz wszyscy podatnicy mogą bezpiecznie korzystać z serwisów internetowych. Minister dochodu narodowego obiecał, że w związku z przerwą działania systemu osobom, które w terminie nie złożyły wymaganych dokumentów, nie będą naliczane kary i odsetki. Czas składania rozliczeń podatkowych za 2013 rok będzie wydłużony po 30 kwietnia o tyle dni, przez ile system był nieczynny. Oznacza to, że podatek będzie można rozliczyć do 5 maja.

 

 

Do czego to dojdzie

Ottawa

W całej Kanadzie rosną ceny benzyny. Według TommorowsGasPriceToday.com są najwyższe od dwóch lat, a może być jeszcze drożej. W Toronto za litr trzeba zapłacić 137,9 centa. Na początku roku była tańsza o 10 centów. W Vancouverze jest jeszcze drożej – 149,1 centa, w 2014 odnotowano już podwyżkę o 20 centów. W innych miastach sytuacja przedstawia się następująco: Calgary – 124,9 centa/l, Winnipeg – 129,9 centa/l, Ottawa – 136,7 centa/l, Montreal – 142,4 centa/l, Halifax – 138,7 centa/l.

Zdaniem analityków, jedną z przyczyn jest wzrost cen ropy naftowej. Jak dotąd w bieżącym roku cena baryłki wzrosła o 5 proc. Cena ropy odpowiada za 53 proc. ceny benzyny. Do tego dochodzi spadek wartości dolara kanadyjskiego (około 3-procentowy). Jeśli gospodarka światowa dalej będzie się rozwijać, ceny mogą rosnąć do końca pierwszej połowy roku.

Zdaniem TomorrowsGasPriceToday.com niektóre duże sieciowe stacje benzynowe zaczęły podnosić ceny paliwa, zwiększając swój zysk. Obecnie ten margines wynosi 8 proc., a jeszcze 10 miesięcy temu – 6,5 proc. Ten składnik nie stanowi jednak więcej niż około 7,7 centa na litrze. Większe znaczenie mają podatki, niektóre miasta dodatkowo nakładają swoje.

Ponadto im dalej na wschód, tym prowincje są bardziej zależne od cen w USA. Większość kanadyjskiej ropy trafia do rafinerii w Stanach, gdzie jest oczyszczana, a następnie ponownie importowana po wyższej cenie.

 

 

Crombie, Mahoney łeb w łeb

Mississauga

Z badania przeprowadzonego przez Forum Research 10 kwietnia wynika, że Steve Mahoney może liczyć na 27 proc. głosów, a Bonnie Crombie – na 25. Pozostali ankietowani nie podjęli jeszcze decyzji.

W poprzedniej, marcowej ankiecie też prowadził Mahoney, jego przewaga wynosiła wówczas 7 proc.

85 proc. mieszkańców docenia pracę, którą wykonuje obecna burmistrz Hazel McCallion.

W badaniu telefonicznym wzięło udział 612 osób. Błąd wynosi 4 proc.

 

 

Zagłosujmy na Polaków!

Dwóch polskich imigrantów: dr Michał (Mike) Kalisiak i Piotr Mielżyński znalazło się wśród nominowanych do prestiżowej nagrody "Top 25 Canadian Immigrant Awards".

Zapraszamy do głosowania na http://canadianimmigrant.ca/canadas-top-25-immigrants/vote gdzie można oddać do trzech głosów na wybranych kandydatów.

Po raz pierwszy w historii tej nagrody jest szansa, ażeby Polak znalazł się w czołówce!

Piotr Mielżyński to polski arystokrata, pionier kanadyjskiej hodowli winorośli i produkcji wina, założyciel PMA Canada. Założona w 1979 roku firma stanowi dzisiaj joint-venture William Grant and Sons, Campari, Distell oraz włoskiej firmy winiarskiej Gruppo Italiano Vini.

Ponad 90-letni dzisiaj założyciel Peter Mielzynski Agencies Canada Piotr hr. Mielżyński wydał niedawno wspomnienia, "My Two Worlds. A Memoir of an Aristocratic Polish Childhood, War and Emmigration to Canada", w których opisuje losy ludzi, którzy doświadczyli radykalnej huśtawki – od szczytów społecznego powodzenia i dobrobytu po nędzę i wykluczenie społeczne, tragedii wojennej i przesuwającego się frontu wschodniego.Takie życie nauczyło ich szacunku dla innych, pokory, umiejętności pracy z każdym człowiekiem, stawiania sobie wysokich wymagań!

To właśnie te wysokie standardy pracy są fundamentem sukcesów PMA.

Zapraszamy do głosowania!

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 11 kwiecień 2014 12:56

Przegląd tygodnia. Piątek, 11 kwietnia 2014

Jim Flaherty nie żyje

Ottawa

W czwartek wczesnym popołudniem w rezultacie rozległego ataku serca zmarł w swym ottawskim mieszkaniu zasłużony polityk, wieloletni kanadyjski federalny minister finansów Jim Flaherty.

Był człowiekiem prostolinijnym, ceniącym swe irlandzkie korzenie, od lat sprawnie kształtującym politykę finansową – najpierw Ontario za rządów Mike'a Harrisa, a następnie federacji przez cały okres rządów Partii Konserwatywnej w Ottawie. Przypisuje mu się wiele zasług, m.in. wyprowadzenie Kanady z recesji 1998 roku i uniknięcie krachu rynku nieruchomości podobnego do tego, jaki sparaliżował amerykańską gospodarkę. Uczynił to, rezygnując wówczas ze ścisłego trzymania się neoliberalnych dogmatów ekonomicznych.

Był człowiekiem lubiącym ludzi, przystępnym, traktującym swoją pracę jako służbę społeczeństwu.

Ojciec trójki chłopaków, zaangażowany był w wiele przedsięwzięć na szczeblu lokalnym, to dzięki jego staraniom w okręgu, który reprezentował, Oshawa-Whitby, wybudowano kampus uniwersytecki i ośrodek rehabilitacyjny dla niepełnosprawnych. Przy jego kampaniach pracowało wielu Polaków z naszej najnowszej imigracji.

Był przyjacielem redakcji – przeprowadziliśmy z nim wiele wywiadów, co roku organizował wielki festyn dla mieszkańców okręgu. Był kanadyjskim patriotą, człowiekiem obdarzonym dużym poczuciem humoru.

Podczas swej pracy na stanowisku ministra finansów 160 razy obniżał podatki. Składając 18 marca rezygnację z polityki, stwierdził, że najbardziej jest dumny z redukcji podatków korporacyjnych do poziomu najniższego wśród państw grupy G-7.

Urodzony w Lachine w Quebecu, Flaherty skończył Uniwersytet Princeton, a następnie prawo w Osgoode Hall. Zanim poświęcił się polityce, przez 20 lat pracował jako prawnik. W latach 1995–2005 był posłem do legislatury Ontario. W rządzie prowincji piastował stanowiska wicepremiera, ministra finansów, ministra spraw wewnętrznych oraz ministra pracy. W związku ze śmiercią Flaherty'ego w czwartek parlament przerwał prace.

 

 

SUV - samochód ryzykowny

Ottawa

Tylko dwa z dziewięciu średnich SUV-ów badanych przez Insurance Institute for Highway Safety (IIHS) otrzymały w crash testach ocenę dobrą (najwyższą). Były to chevrolet equinox i GMC terrain, oba produkcji General Motors. Następną ocenę – dostateczną – przyznano jedynie toyocie highlander, mierną – jeepowi grand cherokee, toyocie 4Runner i fordowi explorer. Słabo wypadły kia sorento, mazda CX-9 i honda pilot.

Podczas badań wykonano sześć testów symulujących różnego rodzaju zderzenia. W przypadku zderzenia bokiem z przodu (np. z innym samochodem lub słupem) dobrze wypadły tylko equinox i terrain.

Ten rodzaj testu przeprowadza się, uderzając samochodem rozpędzonym do 64 km/h w sztywną barierę po stronie kierowcy, w taki sposób, że uderzane jest tylko 25 proc. przodu. Jest trudniejszy niż w Stanach, gdzie pojazd jedzie 56 km/h, a przeszkoda znajduje się na wprost. Uderzenie w mniejszy obszar jest trudniejsze, ponieważ mniej elementów pochłania energię uderzenia.

Najgorzej wypadła honda pilot, zwłaszcza w omawianej powyżej próbie, w której przestrzeń po stronie kierowcy uległa znacznemu zmniejszeniu.
Instytut przekazuje wyniki badań z rekomendacjami producentom samochodów.

Zmieniono też zasady przyznawania tytułu "Top Safety Pick-Plus". Teraz samochód musi otrzymać ocenę dobrą w czterech testach, dobrą lub dostateczną w próbie uderzenia bocznego przedniego oraz musi być wyposażony w system powiadamiający kierowcę o kolizji lub automatycznie hamujący w takich okolicznościach.

Spośród przebadanych SUV-ów na tytuł "Top Safety Pick-Plus" zasłużyły equinox, terrain i highlander.

 

 

Gastarbeiterzy lepiej pracują?

Toronto

Trwa śledztwo federalne w sprawie nadużyć w ramach programu Temporary Foreign Worker popełnionych przez firmę McDonald's. Miało do nich dojść podczas zatrudniania pracowników w jednej z restauracji w Kolumbii Brytyjskiej. Kalen Christ, pracujący przez cztery lata w McDonald'się w Victorii jako team leader, powiedział, że pracownicy zagraniczni byli lepiej opłacani i dostawali więcej zmian.

Rząd zawiesił pozwolenia na pracę dla osób z zagranicy wystawione pracownikom trzech restauracji, których szefem jest Glen Bishop. Bishop nie może też już sprowadzać pracowników z zagranicy. Biuro ministra Jasona Kenneya zachęca osoby, które uważają, że zostały pokrzywdzone w związku z programem, o anonimowy kontakt pod numerem telefonu 1-800-367-5693 lub mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. .

Sprawa zaczęła się, gdy Christ powiedział Go Public, że McDonald's sprowadza pracowników z Filipin jednocześnie obcinając godziny Kanadyjczykom i odrzucając aplikacje obywateli Kanady, którzy spełniali wszystkie wymogi. Christ stwierdził, że w ostatnich miesiącach widział co najmniej 50 podań osób mieszkających w okolicy Pandora Avenue, przy której znajduje się restauracja. Niektórzy skończyli uniwersytety, a nie dostali pracy nawet w McDonald'się.

Menedżer miał wtedy wyjaśnić, że rekrutacja jest wstrzymana, bo restauracja czeka na 9 pracowników z Filipin, którzy niebawem przyjadą.

McDonald's potwierdza, że w trzech lokalizacjach w Victorii pracuje 26 Filipińczyków.

Zdaniem Christa, wszyscy pracownicy skarżą się z powodu sprowadzania imigrantów. Wiele osób ma teraz mniej godzin, a konsekwencją będzie obcięcie benefitów zdrowotnych (aby się do nich kwalifikować, pracownicy muszą być zatrudnieni na pełny etat). Christ też spadł z pierwotnych 40 godzin do 36, a potem do 32. Powiedziano mu, że Filipińczycy muszą mieć pełne etaty, bo tak jest w kon-trakcie. Christ dowiedział się też od przełożonego, że imigranci nie spóźniają się i są bardziej pracowici.

Minister Jason Kenney w niedzielę wydał oświadczenie, w którym napisał, że 3 kwietnia dowiedział się o podejrzeniach wobec osoby, która na mocy umowy o franczyzie prowadzi restaurację McDonald's w Kolumbii Brytyjskiej i łamie zasady programu pracy czasowej dla pracowników zagranicznych.

W zeszły piątek przeprowadzono inspekcję we wskazanych lokalach i zawieszono wydane opinie o rynku pracy i pozwolenia. Minister dodał, że ma podstawy sądzić, iż pracodawca przekazywał Employment and Social Development Canada fałszywe informacje. Glen Bishop trafił na czarną listę programu imigracyjnego.

Co ciekawe, podczas kontroli okazało się, że Filipińczycy zarabiają o 20 proc. więcej niż większość Kanadyjczyków. McDonald's wyjaśnił, że powodem są wyższe kwalifikacje zawodowe (nadzorcy usług gastronomicznych, którzy jednak według przepisów federalnych powinni mieć co najmniej 2-3 lata doświadczenia). Na wyższym stanowisku pensja wynosi 12,36 dol. za godzinę, na niższych – 10,25. Wielu lokalnych pracowników pracuje przy kasie.

Christ mimo posiadania dłuższego doświadczenia dostaje tylko 10,65.

•••

W niedzielę na stronie internetowej Employment and Social Development Canada pojawiły się nazwy trzech firm, wobec których istnieje podejrzenie nadużyć. Wśród nich znalazła się firma Bishopa i dwie inne prowadzące McDonald'sy. Obok nazw napisano, że powyższe firmy złamały zasady programu lub zostały z niego wykluczone.

Rząd zawiesił też czasowo pozwolenia na zatrudnianie pracowników czasowych z zagranicy wydane 59077 Newfoundland and Labrador Limited, właścicielowi Jungle Jim's Restaurant, Greco Pizza i Captain Sub w Labrador City, N.L. Pozwolenie bezpowrotnie stracił właściciel The Boathouse Restaurant w Fenelon Falls, Ont.

CBC News dowiedziało się, że w przypadku firmy z Labradoru 26 pracowników zagranicznych mieszkało przez wiele miesięcy w jednym domu.

W zeszłym miesiącu rząd przyjął projekt ustawy, która pozwoli na nakładanie wysokich kar pieniężnych na pracodawców łamiących zasady programu TFW. Od 31 grudnia rząd ma już prawo do kontrolowania bez ostrzeżenia pracodawców przez sześć lat od dnia skorzystania z programu, publikowania nazw i adresów firm niestosujących się do zasad na tzw. czarnej liście i odbierania im na dwa lata prawa do korzystania z programu.

Część pracodawców przyznaje jednak, że chętniej zatrudnia pracowników zagranicznych, ponieważ ich etyka zawodowa jest wyższa niż Kanadyjczyków, mówi przewodniczący Canadian Federation of Independent Business. Dlatego przedsiębiorcy są gotowi ponosić dodatkowe koszty zatrudniania. Pracownicy zagraniczni mają być często bardziej produktywni, ich praca jest wysokiej jakości, dobrze radzą sobie w kontaktach z klientami i są niezawodni. Ich współpracownicy, także z McDonalds'a, przyznają, że pracują ciężko, biorąc nocne i poranne zmiany. Rzadko korzystają z wolnego.

Nie jest łatwo sprowadzić z zagranicy pracownika na stanowisko niewymagające szczególnych kwalifikacji. Pracodawca musi zapewnić takim osobom przelot i pomóc w znalezieniu mieszkania. Coraz więcej przedsiębiorców dochodzi jednak do wniosku, że taki wysiłek może się opłacać. Zwłaszcza jeśli chodzi o zatrudnienie w handlu czy hotelarstwie.

Gil McGowan, przewodniczący Alberta Federation of Labour, zauważa, że kanadyjscy pracownicy nie pracują gorzej, ale częściej przeciwstawiają się niskim zarobkom czy złym warunkom pracy, chcą być szanowani. Pracownicy zagraniczni często nie mają tyle odwagi i pracodawcy mogą to wykorzystać.

Z kolei Dominique Gross, profesor z Simon Fraser University's School of Public Policy, zauważa, że na Filipinach istnieje program, w ramach którego osoby przechodzą szkolenia przygotowujące do zostania zagranicznym pracownikiem czasowym. Potem Filipińczycy wyjeżdżają, a część zarobionych pieniędzy przysyłają rodzinom. Rząd Filipin też jest zadowolony, bo obywatele wyjeżdżający do pracy są wyszkoleni i mają dobrą reputację.

 

 

Na skutek zderzenia z holownikiem niszczyciel HMCS "Athabaskan" został uszkodzony w sześciu miejscach. Jednostka była w St. Catharines, gdzie przeszła remont, na który przeznaczono 21,7 miliona dolarów. Potem podczas holowania okrętu z Ontario do Nowej Szkocji aż cztery razy pękała lina. Szczegóły wypadku i holowania zostały zawarte w specjalnym raporcie śledczych. Do serii incydentów doszło między 26 a 30 grudnia 2012 roku w Zatoce Św. Wawrzyńca i u wybrzeży Cape Breton. Raport powstał w maju ubiegłego roku. Po zderzeniu trzeba było wymienić 18 metrów kwadratowych blachy, ponadto pękające i spadające liny holownicze porysowały kolejne 711 metrów kwadratowych kadłuba. Wiele elementów trzeba było wymienić. Części napraw jeszcze nie wykonano. Rzecznik prasowy departamentu obrony przyznał, że koszt wszystkich napraw wyniesie około 2 milionów dolarów. Holowanie kosztowało 1 250 000 dol.

•••

Dwa dni przed wyborami parlamentarnymi w Quebecu liderka Parti Québécois Pauline Marois przyznała, że gdyby miała jeszcze raz prowadzić kampanię, mówiłaby mniej o referendum. Powiedziała, że prawdopodobnie nie odpowiadałaby na pytania o suwerenność. Podczas debaty liderów partii 20 marca Marois stwierdziła, że nie dojdzie do referendum tak długo, jak długo mieszkańcy prowincji nie będą na nie gotowi. Jednak dokładnych planów, jak miałby wyglądać niezależny Quebec, przewodnicząca PQ nie zdradzała. Statystyki dawały przewagę liberałom, jednak Marios do końca uważała, że jej partia może wrócić do władzy.

•••

Canada Capital Energy Corp., przedsiębiorstwo zajmujące się przetwarzaniem ropy naftowej z południowo-wschodniego Saskatchewan, założone przez kilka chińskich firm, znalazło nowego inwestora, także chińskiego. Hony Capital Management Ltd. ma zainwestować w Kanadzie 500 milionów dolarów. Właścicielem Hony Capital Management jest Legend Holdings Corp., posiadający znaczną część udziałów w Lenovo Group.

•••

W związku z wygraniem wyborów prowincyjnych przez Partię Liberalną Philippe Couillard został premierem-elektem. Organizacje prorodzinne i pro-life zastanawiają się teraz, co nowy rząd zrobi z pomysłami PQ na legalizację eutanazji i kartą wartości świeckich. Georges Buscemi, przewodniczący Campagne Quebec-Vie twierdzi, że pod tym względem za rządami liberałów może być lepiej. Nie najlepiej, ale partia liberalna to z pewnością "mniejsze zło" niż PQ. Dodaje, że widzi u liberałów otwartość na różne religie, różne poglądy na życie i rodzinę. Oznacza to także otwartość na poglądy proaborcyjne i "małżeństwa" osób tej samej płci.
Zauważa jednak, że dr Gaetan Barrette, wybrany w okręgu La Pinire, prawdopodobny kandydat na nowego ministra zdrowia, opowiada się jednak za eutanazją. Couillard powiedział, że zamierza kontynuować prace nad ustawą o eutanazji, co oznacza, że trafi ona pod ostateczne głosowanie. Jednak by głosować, najpierw wszyscy członkowie parlamentu będą musieli jednogłośnie poprzeć samo głosowanie.

 

 

Przestraszyli się lobby?

Toronto

Członkowie Toronto District School Board zagłosowali przeciwko napisaniu listu do miasta, który zawierałby prośbę o egzekwowanie prawa zakazującego publicznego obnażania się podczas parady równości. Autorem ustawy był Sam Sotiropoulos. Powiedział, że parada to nie Hanlan's Point – plaża nudystów na torontońskich wyspach.

TDSB wystawia swoją platformę na paradzie od 1996 roku, ale część kuratorów coraz głośniej zastanawia się, czy parada nagości jest jeszcze "przyjazna dla rodzin", jak się ją reklamuje. Sotiropoulos twierdzi, że rolą pedagogów jest też ochrona uczniów. Poza tym należy szanować prawa – miejskie, prowincyjne i federalne.

Przeciwnicy ustawy, wśród nich Jerry Chadwick, twierdzili, że do obowiązków TDSB nie należy rozkazywanie policji.

Przeciwko ustawie było 16 członków kuratorium, za – sześciu. Zaraz po tym zagłosowano za poparciem parady – 19 głosów oddano za, 3 – przeciw.

 

 

Stracił pracę, chwycił za noże

Toronto

Mężczyzna pracujący w amerykańskiej firmie zarządzającej zasobami ludzkimi Ceridian mającej siedzibę w Toronto ugodził nożem cztery osoby, gdy dowiedział się, że ma stracić pracę. Do wypadku doszło około 9.30 rano w środę na północy Toronto. Ofiary to czterej współpracownicy napastnika, Chuanga Li (47 l.) z Mississaugi.

Firma nie wypowiada się o byłym pracowniku. W oficjalnym oświadczeniu twierdzi tylko, że wszyscy są zdziwieni i zasmuceni wypadkiem. Czterej ranni pracownicy trafili do okolicznych szpitali. Są to 32-letnia kobieta i trzej mężczyźni w wieku od 35 do 45 lat. Kobieta odniosła poważne obrażenia, jest w ciężkim stanie.

Podejrzany został aresztowany na miejscu wypadku. Policja podaje, że używał małego noża. Obezwładnili go inni pracownicy, zanim przyjechała policja. Nie odniósł obrażeń. Oprócz policji na miejscu zjawiła się tez straż pożarna i karetki pogotowia.

Pracownicy z niższego piętra mówią, że słyszeli odgłosy szamotaniny. Dodają, że budynek ma mocną konstrukcję i rzadko słychać coś z innych poziomów.

Śledztwo trwa. Policja wciąż zbiera dowody na miejscu zdarzenia. Li usłyszał zarzuty trzykrotnego usiłowania zabójstwa, spotęgowanej przemocy i użycia broni. W czwartek po raz pierwszy pojawił się w sądzie.

 

 

Pobiegamy sobie?

Mississauga

Trwają przygotowania do maratonu w Mississaudze. Odbędzie się on 4 maja, początek o 7.30 rano przy skrzyżowaniu City Centre Drive i Robert Speck Parkway. Bieg zakończy się w Lakefront Promenade Park. Uczestnicy będą mogli wybrać pełną 42-kilometrową trasę, jej połowę – Recharge with Milk Half Marathon, 10-kilometrową Valeant Pharmaceuticals, 5-kilometrową Starbucks Hazel, 10-kilometrową Student Relay, Petrillo Law Relay Challenge, dwukilometrową Subway Restaurants 2 K Fun Run/Walk lub krótką Running Room Friendship Run. Przygotowano też bieg MaraFun dla dzieci. Biegacze biorący udział w Mississauga Marathon kwalifikują się do Boston Marathon.

Organizator – Landmark Sport Group – podaje, że zgłosiło się 10 000 osób w wieku od 2 do 81 lat. Burmistrz Hazel McCaillon też powiedziała, że przyjdzie, by dopingować tych, którzy wezmą udział w pięciokilometrowym biegu nazwanym jej nazwiskiem.

Uczestnicy biegu i kibice będą też mogli odwiedzić wystawę Runner's Expo, która odbędzie się w dniach 2-3 maja w Port Credit Memorial Arena. Poza tym na trasie biegu i na mecie rozrywkę maja zapewniać lokalne zespoły muzyczne.

Organizatorzy współpracują, tak jak w zeszłym roku, ze Scotiabank Charity Challenge. W 2013 udało się zebrać 135 000 dol. Teraz uczestnicy będą mogli pomóc takim organizacjom, jak Autism Ontario, Canadian Red Cross, Heart and Stroke Foundation czy Sick Kids.

 

 

Udana filmowa ucieczka

Toronto

Dwóch złodziei gier wideo uciekało skradzionym samochodem przez 90 kilometrów – z północnego Toronto do centrum Hamilton. Gonił ich policyjny śmigłowiec i pięć radiowozów. Złodzieje pędzili 180 km/h. W Oakville zatrzymali się nawet po paliwo, za które nie zapłacili. Dotarli do jednego z budynków mieszkalnych w Hamilton, porzucili samochód z przedmiotami kradzieży i uciekli dalej pieszo.

Wszystko zaczęło się w Thornhill w EB Games przy Disera Drive. O 3.14 nad ranem w poniedziałek policja regionu York odebrała zgłoszenie o włamaniu. Wartość skradzionych gier i konsoli szacuje się na 3-5 tys. dol.

W pościg zaangażowane były oddziały OPP, policji regionów York, Peel i Halton oraz policja miejska z Hamilton. Nie pomogły nawet próby przebicia opon w samochodzie. Policja nie była w stanie zlokalizować podejrzanych, którzy podobno wbiegli do budynku, przy którym porzucili samochód.
Funkcjonariusze mówią, że mogli siłą zatrzymać uciekinierów, ale istniało niebezpieczeństwo dla osób postronnych.

 

 

Dokumenty do kontroli proszę!

Toronto

Do wtorku mieszkańcy Toronto mieli szansę wypowiedzieć się na temat nowej polityki legitymowania, którą zamierza wprowadzić torontońska policja. W czwartek sprawa została przekazana pod dyskusję Toronto Police Services Board. Rada zajęła się sprawą legitymowania po licznych zgłoszeniach mieszkańców.

Legitymowanie osób na ulicach jest jednak kontrowersyjne, zwłaszcza że wspomniane zgłoszenia często dotyczyły spraw rasowych. Black Action Defence Committee złożył w tej sprawie zbiorową skargę do Trybunału Praw Człowieka w Ontario o osądzanie na tle rasowym.

Rada policji przyznała, że ryzyko profilowania rasowego jest znaczne, dlatego należy stworzyć oficjalną politykę dotyczącą legitymowania. Podobno jak dotąd wiele zatrzymanych osób nie do końca wiedziało, co się dzieje, dlaczego są spisywane, nie powiedziano im, że nie są aresztowane i nie muszą odpowiadać na żadne pytania. 

Jeśli nowe wytyczne wejdą w życie, policjant będzie zobowiązany poinformować spisywanego, że ten w każdej chwili może odejść.

 

 

•••

Służba zdrowia ostrzega, że pasażerowie lotu z Abu Dhabi (Etihad Airways, nr lotu 141 z 25 marca) do Toronto mogli zarazić się odrą. Chorobę stwierdzono u dziecka, które było na pokładzie. Wydano też ostrzeżenia zawierające spis miejsc, w których mogło potem dojść do zarażenia, wymienione są nim m.in. dom kultury przy 150 Central Parkway, trzy kliniki i oddział ratunkowy Brampton Civic Hospital. Przedstawiciele służby zdrowia współpracują z Public Health Agency of Canada przy identyfikacji innych pasażerów. Podkreślają, że osoby, które nie były dwukrotnie szczepione na odrę, są podatne na zarażenie. Objawy powinny wystąpić przed 15 kwietnia. W takich wypadkach, umawiając się na wizytę, należy powiadomić lekarza, że chodzi o odrę.

•••

2 kwietnia w wieku 97 lat zmarł emerytowany biskup pomocniczy Toronto Pearse Lacey. Biskup Lacey wspierał ruchy pro-life i od początku był zaangażowany w przygotowywanie Marszów dla Życia. Biskup urodził się 26 listopada 1916 roku w Toronto. 23 maja 1943 roku w katedrze St. Michael's przyjął święcenia kapłańskie. Pragnął przyczynić się do rozwoju edukacji katolickiej, w latach 1972-74 zasiadał w Metropolitan Separate School Board. Był też kapelanem i dyrektorem ruchu rodzin chrześcijańskich (Christian Family Movement). Biskupem pomocniczym Toronto został w maju 1979 roku. Pracował w zachodniej części archidiecezji. Mając 75 lat, poprosił Ojca Świętego o zwolnienie go z obowiązków i pozwolenie na przejście na kapłańską emeryturę. Nie przestał jednak interesować się sprawami rodzin. W 2011 roku poparł 2600 rodziców sprzeciwiających się wprowadzeniu do szkół strategii promowania homoseksualizmu (EIE) lansowanej przez rząd liberalny. Do 2013 roku sprawował sakramenty.

•••

W poniedziałek tuż przed 7 wieczorem przy Widemarr Road, okolica Winston Churchill i Royal Windsor Drive, wybuchł pożar. Służby ratownicze, które przybyły na miejsce, stwierdziły zgon jednej osoby. Nie ujawniono wieku ani płci ofiary pożaru. Gdy na miejsce przybyła straż, cały dom stał w płomieniach, co uniemożliwiało poszukiwanie innych osób, które mogły znajdować się w środku.

•••

7 kwietnia zginął mężczyzna potrącony przez autobus miejski przy Duke of York Blvd., w pobliżu Rathburn Rd. Do wypadku doszło około 8.15 wieczorem. Policja regionalna podaje, że autobus jechał na zachód Rathburn Rd. i skręcał w Duke of York. Potrącił sześćdziesięciolatka w pobliżu Jack Astor's Bar & Grill. W chwili przybycia służb ratunkowych mężczyzna nie dawał oznak życia. Ratownicy próbowali go bezskutecznie reanimować. Kierowca autobusu pozostał na miejscu wypadku. Policja prosi o zgłaszanie się świadków wypadku.

•••

Z ankiety przeprowadzonej przez Forum Research wynika, że maleje poparcie dla ontaryjskich liberałów. 45 proc. ankietowanych jest zdania, że premier Kethleen Wynne wiedziała o usuwaniu korespondencji związanej z przeniesieniem budowy dwóch elektrowni. 47 proc. jest zdania, że to ona zleciła kasowanie obciążających maili. Konserwatyści Hudaka mogą liczyć na 38-procentowe poparcie, a liberałowie – na 31-procentowe. NDP popiera 23 proc. ankietowanych. Jeszcze dwa tygodnie temu liberałowie cieszyli się największym, 35-procentowym poparciem. Spadek poparcia dla rządu może być uzasadniony ostatnim sporem między Wynne a Hudakiem i pogróżkami pani premier o podaniu lidera konserwatystów do sądu.



W tym roku na drogach będzie zoo

Toronto

Steve Buckley, główny menedżer ds. usług transportowych Miasta Toronto, powiedział, że w tym sezonie większość prac remontowych będzie wykonywana w dzień. Roboty drogowe zwykło się przeprowadzać w nocy, jednak ze względu na coraz większą liczbę budynków mieszkalnych w Toronto, prace będą prowadzone w dzień.

Prace na Lake Shore Blvd. dalej będą się toczyć nocą, Gardiner ma być jednak remontowany za dnia. Aby przyspieszyć remonty, miasto zwraca się z prośbą do wykonawców projektów o wprowadzenie 12-godzinnego dnia pracy i pracę przez 6 dni w tygodniu.

Jak na razie miasto załatało 131 000 dziur w jezdniach. Ale dziury to nie wszystko, Buckley mówi, że problem dotyczy też studzienek i odpływów. Na naprawę dróg rada przeznaczyła dodatkowe 4 miliony.

Dokładny raport o remontach drogowych przedstawił w tym tygodniu podczas posiedzenia komisji ds. prac publicznych i infrastruktury radny Denzil Minnan-Wong. Dokładnie omówił rodzaj używanego asfaltu i sposób układania warstw nawierzchni. Minnan-Wong chciałby, żeby miasto zapobiegało tworzeniu się dziur, niż co roku wydawało miliony na ich łatanie.

Wiele prac jest prowadzonych pod kątem przyszłorocznych Pan American Games. Rząd dąży do tego, by podczas igrzysk ograniczyć liczbę remontów do minimum. Konsekwencją tego jest przyspieszanie prac, a także odkładanie niektórych na 2016 rok.

 

 

Tunel to nie jest prosta sprawa

Toronto

Przyczyną opóźnienia prac nad tunelem łączącym miasto z lotniskiem Billy Bishop ma być problem zanieczyszczenia gleby, przepisy o hałasie i natrafienie na pozostałości starego, 79-letniego tunelu. Opóźnienie ma sięgnąć roku, a koszt projektu miał wynieść 82,5 miliona dolarów. Należy doliczyć do tego 10,2 miliona – jest to kwota rzekomo niewypłaconych wynagrodzeń dla Technicore Underground z Newmarket.

Projekt od listopada 2012 roku prowadzi Toronto Port Authority do spółki z prywatnym konsorcjum. W zeszłym tygodniu ogłoszono, że z uwagi na lód tworzący się w wykopach prace skończą się na przełomie 2014 i 2015 roku.

Niektóre źródła podają jednak, że problem nie polega na oblodzeniu tuneli. Rozpoczynając pracę, wykonawcy mieli nadzieję, że miasto pójdzie im na rękę i uchyli przepisy o hałasie. Wtedy mogliby pracować przez całą dobę. Po konflikcie między TPA z radnym Adamem Vaughanem zgoda nie została jednak wydana.

Potem natrafiono na pozostałości tunelu z 1935 roku. Wtedy projekt został zarzucony, ale część elementów została w ziemi. W końcu TPA udostępniło rysunki starego projektu. Dodatkowo tamte prace osłabiły skałę na tym odcinku. Stała się bardziej porowata, ściany zaczęły przeciekać, a nawet przesuwać się.

 

 

Rząd ucieka od dyskusji

Kyle Seeback w obronie życia

Toronto

Podczas ogólnokrajowej konferencji Campaign Life Coalition zorganizowanej w zeszły weekend w Woodbine Banquet and Convention Hall poseł federalny Kyle Seeback przypomniał, że gdy został wybrany trzy lata temu, namawiał ludzi do głosowania na konserwatystów, bo tylko w taki sposób można zmienić politykę na pro-life. Teraz jednak stwierdził, że partia nie ma znaczenia. Ważne jest, by głosować na osobę, której poglądy nam odpowiadają. Przynależność partyjna jest w tym momencie mniej istotna.

Seeback przywołał ustawy w obronie życia, które jego zdaniem powinny przejść, a utknęły w komisjach lub nie otrzymały wystarczającej liczby głosów. Powiedział o ustawie 312 Stephena Woodwortha (o statusie dzieci nienarodzonych) i ustawie 408 Marka Warawy (o potępieniu aborcji ze względu na płeć). W przypadku ustawy Woodwortha sprawa była postawiona jasno: jeśli głosujesz za, jesteś przeciwko premierowi.

W sytuacji uciekania rządu od otwarcia dyskusji o ochronie życia Seeback uważa, ze jedyne, co można zrobić, to zwiększyć reprezentację posłów, którzy opowiadają się przeciwko aborcji i nie będą się wahali głosować zgodnie ze swoim sumieniem. Na tym, jego zdaniem, polega teraz aktywność polityczna wyborców.

Kandydaci mogą wypełnić kwestionariusz przygotowany przez CLC. Znalazło się w nim 6 pytań dotyczących poglądów na ochronę życia. Przypomniał, że w czasie każdych wyborów otrzymuje telefony od osób odradzających mu wypełnienie kwestionariusza. Straszą go konsekwencjami. Zdaniem Seebacka, politycy, którzy deklarują się jako pro-life, a nie chcą przedstawić tego na piśmie, nie są wiarygodni. Nie powinni wstydzić się swoich poglądów.

Seeback jest posłem z okręgu Brampton West, ale w następnych wyborach będzie startował z nowo utworzonego okręgu Brampton South.

 

 

Rewizja bagaży bez ceregieli

Ottawa

Transport Canada zastanawia się nad wprowadzeniem przepisu zezwalającego na otwarcie zapieczętowanego bagażu, jeśli podczas prześwietlania walizek na lotnisku pojawią się jakieś wątpliwości. Wszystkie bagaże główne są prześwietlane, zanim trafią do luków bagażowych samolotu. Po otwarciu podejrzanej walizki pracownicy służb lotniskowych wkładają do niej kartkę z oświadczeniem, że bagaż był sprawdzany.

Jednak osoby zajmujące się inspekcją nie mogą otworzyć bagaży, które są zamknięte na zamek, kłódkę czy np. owinięte szczelnie folią. Muszą poinformować linię lotniczą, która wzywa pasażera. Jeśli nie uda się go znaleźć, dopiero pracownik linii może "włamać się" do walizki. Inną możliwością jest pozostawienie bagażu na lotnisku.

Transport Canada daje szansę pasażerom, by wypowiedzieli się, co myślą na temat zmian w przepisach. Czas jest do przyszłego poniedziałku.

Wiadomo jednak, że jeśli zasady będą zmienione, linie nie będą zwracały pasażerom pieniędzy za zepsuty zamek/kłódkę. W przypadku rozfoliowania bagażu, nowa folia nie będzie nakładana. Agencja podkreśla jednak, że część kłódek popularnych firm, które można kupić na lotniskach czy w sklepach z artykułami podróżnymi, może być otwarta za pomocą narzędzi, jakimi dysponują inspektorzy.

Liczba pasażerów w najbliższych latach ma rosnąć, co oznacza więcej kontroli. Po zmianie przepisów mogłyby one odbywać się szybciej. W Stanach Zjednoczonych podobne przepisy już funkcjonują.

 

 

UWAGA, UWAGA, jeśli byłeś w tych miejscach

Brampton

W związku z wykryciem odry u dziecka z Brampton, Peel Public Health opublikowało listę miejsc, w których mogło dojść do zarażenia osób postronnych. Są to:

1. 27 marca, Muslim Community Services (3. piętro) i okolice budynku przy 150 Central Pkwy., Brampton, 8 a.m. – 2.30 p.m.

2. 28 marca: Muslim Community Services (1. piętro) i okolice budynku, 8.30 a.m. – 2.30 p.m.

3. 31 marca, King's Cross Walk-In Clinic, 17 Kings Cross Rd., Brampton, 3 – 8 p.m.

4. 31 marca: King's Cross Pharmacy (przylegająca do King's Cross Walk-In Clinic), 17 Kings Cross Rd., Brampton, 3 – 8 p.m.

5. 1 kwietnia, ta sama King's Cross Walk-In Clinic, 6 – 8 p.m.

6. 1 kwietnia: ta sama apteka Kings Cross Pharmacy, 6 – 8 p.m.

7. 2 kwietnia, MCI Medical Clinic: The Doctor's Office – Bramalea City Centre, 25 Peel Centre Dr., 2:30 – 7:30 p.m.

8. 2-3 kwietnia, Brampton Civic Hospital (ostry dyżur), 2100 Bovaird Dr., 5 p.m. (2 kwietnia) – 3 a.m. (3 kwietnia)

Więcej informacji znajduje się na stronie peelregion.ca/health.

Dziecko przyleciało z Abu Dhabi lotem (EY141) (Etihad Airways) 25 marca o godz. 5.14 po południu na terminal 1 lotniska Pearsona. Osoby, które w wymienionym czasie znalazły się w miejscach z listy, a nie przyjęły wcześniej dwóch dawek szczepionki lub nie chorowały na odrę, mogły się zarazić.

Objawy odry to wysoka gorączka, kaszel, katar, zaczerwienione, szczypiące oczy, nadwrażliwość na światło, małe krostki z białym środkiem w jamie ustnej, wysypka trwająca od 4 do 7 dni. Objawy mogą wystąpić w ciągu 21 dni od zarażenia.

Wirus odry najczęściej rozprzestrzenia się, gdy chory kicha lub kaszle, czyli drogą kropelkową. Poza ciałem człowieka żyje jeszcze przez dwie godziny.

Po zarażeniu zawsze dochodzi do zachorowania. Powikłania to obrzęk mózgu lub płuc, co w rzadkich przypadkach może być śmiertelne (zależy od stanu układu odpornościowego chorego). W przypadku zgłoszenia się do lekarza, należy wcześniej telefonicznie poinformować gabinet, że chodzi o podejrzenie odry.

Peel Public Health twierdzi, że nawet pojedynczy przypadek odry jest powodem do niepokoju, ponieważ choroba bardzo łatwo się rozprzestrzenia i może prowadzić do poważnych komplikacji. Do tego wiele osób nie jest zaszczepionych. Najlepszą ochroną jest podwójna dawka szczepionki MMR (measles mumps rubella), którą można przyjąć także w wieku dojrzałym. Dzieci są szczepione, gdy skończą rok.

Przypadek dziecka z Brampton jest pierwszym potwierdzonym w regionie w tym roku. W latach 2008–13 odnotowano pięć przypadków zachorowania w regionie Peel. W większości z nich wirus został przywieziony z zewnątrz. W Ontario w 2014 roku do końca marca zachorowało 11 osób. W skali kraju w różnych latach liczba zachorowań się waha: w 2005 było 5 przypadków, w 2007 – 102, w 2009 – 14, w 2011 – 750 (z tego 725 w Quebecu, u osób wracających z Europy).

 

 

Toyota Motor Corp. wydała notę o wycofaniu 6,76 miliona samochodów na całym świecie. Chodzi o prawie 29 modeli, które jeżdżą po Europie, Japonii czy Ameryce: 27 modeli Toyoty (m.in. corolla, RAV4, matrix, yaris, highlander, tacoma), pontiaca vibe i subaru trezia produkowane od kwietnia 2004 do sierpnia 2013 roku. Wycofywane są pontiaki, ponieważ produkuje się je w tej samej fabryce w Kalifornii co toyoty matrix. W tym wypadku przyczyną wycofania jest problem ze spiralnym przewodem przy poduszce powietrznej. Z kolei model subaru jest prawie taki sam jak toyota ractis. Toyota jest częściowym właścicielem Subaru.
Nie było jak dotąd doniesień o wypadkach śmiertelnych w związku z wykrytymi usterkami. Możliwe, że jedna z nich stała się przyczyną dwóch pożarów. Defekt polega na błędnej pracy rozrusznika, który może się nie wyłączyć. Poza rozrusznikiem i przewodem przy poduszce powietrznej występują też awarie prowadnic siedzeń, układu mocowania kolumny kierownicy i silników wycieraczek.
Szacuje się, że 2,3 miliona samochodów do wycofania jeździ po drogach Ameryki Północnej, 1,09 miliona – w Japonii, a 810 000 – w Europie. Pozostałe znajdują się w Afryce, Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie.
National Highway Traffic Safety Administration podaje, że nigdy nie spotkało się z awariami elektroniki i oprogramowania w toyotach.

•••

Nauczycielka Jennifer Kurka, 40, ze Scarborough, zatrudniona do jesieni 2013 roku w Pine Ridge Secondary School w Pickering, została zatrzymana za nachodzenie jednego z uczniów wbrew jego woli. Nauczycielkę zatrzymała policja regionu Durham w Pickering, gdzie zauważono ją siedzącą w samochodzie i obserwującą dom byłego ucznia. Jej sprawa zacznie się w sądzie w Oshawie 29 kwietnia. Na razie została zwolniona pod warunkiem spełnienia określonych reguł (m.in. powstrzymania się od kontaktów z uczniem).

•••

Kampania wyborcza Roba Forda będzie mieć nowe twarze. Jedną z nich jest Ben Johnson, były biegacz kanadyjski. Pojawi się też członek obsady Trailer Park Boys (przedstawiony przez burmistrza jako Cave, grał bohatera Sama Losco, który w serialu miał przydomek Caveman). Ford ogłosił to we wtorek i podziękował za wsparcie. Nie wyjaśnił jednak dokładnie, co Cave i Ben mieliby robić. Stwierdził tylko, że będą pomagać, jak umieją.
Gdy zapytano go, co myśli o przeszłości Bena Johnsona, odparł, że popiera go w 100 procentach. Każdy ma w życiu wpadki.

•••

Windows przestał oferować wsparcie techniczne dla użytkowników systemu Windows XP. Wyjątek stanowią instytucje rządowe i przedsiębiorstwa, które płacą za tzw. custom support. Ostatni zestaw zabezpieczeń do 12-letniego systemu operacyjnego Microsoft opublikował we wtorek. I na tym koniec. Instytucje, które będą chciały przejść na któryś z nowszych systemów, mogą wykupić czasowy custom support. Jakie mogą być konsekwencje? Microsoft straszy, że użytkownicy XP będą bardziej narażeni na cyberataki. Czy tak będzie w rzeczywistości, czas pokaże.

 

 

Wirus Heartbleed paraliżuje urząd skarbowy

Ottawa

Canada Revenue Agency spodziewa się, że ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa jej serwis internetowy nie będzie czynny przed weekendem.

Problem nazywa się Heartbleed bug – jest to błąd związany z zabezpieczeniami i szyfrowaniem danych wysyłanych do stron internetowych. Błąd był wykorzystywany przez około dwóch lat przez cyberprzestępców do wykradania haseł i danych z kart kredytowych. Teraz od kilku dni serwisy naprędce poprawiają swoje zabezpieczenia, by wyeliminować ryzyko.

Na stronę CRA nie można się zalogować od wtorku wieczorem. Ministerstwo Dochodu Narodowego oświadczyło, że podatnicy nie będą ponosić konsekwencji niesprawności systemu. CRA ma też sprawdzić, czy jakiekolwiek dane podatników nie zostały wykorzystane przez przestępców.

Błąd występuje w jednej z wersji bezpiecznego kodowania OpenSSL, które jest zainstalowane na dwóch trzecich serwerów na całym świecie. OpenSSL miał być absolutnie bezpieczny. Okazuje się jednak, że hakerzy, korzystając z błędu Heartbleed, podszywają się pod właściwych użytkowników i mają dostęp do pamięci ich systemów.

Swoje serwery sprawdza też rząd Kanady. Sposób naprawy kodu jest w gruncie rzeczy prosty, ale dodatkowy plik musi być zainstalowany także w odniesieniu do przeszłych operacji. W CRA będzie dotyczył np. deklaracji podatkowych składanych za pomocą takich serwisów, jak EFILE czy NETFILE, a także dostępu do serwisu dla użytkowników indywidualnych i firm.

Minister dochodu narodowego Kerry-Lynne Findlay pytana o to, czy osoby, które wypełniły już dokumenty podatkowe, powinny się czegoś obawiać, stwierdziła, że podejmowane działania są środkiem zaradczym.

We wtorek ostrzeżenie o błędzie kodu OpenSSL pojawiło się też na stronie internetowej Departamentu bezpieczeństwa Publicznego. Wewnętrzna agencja departamentu zajmująca się infrastrukturą teleinformatyczną Canadian Cyber Incident Response Centre zaleca administratorom systemów jak najszybsze zainstalowanie aktualizacji.

Do 24 marca 6,7 miliona Kanadyjczyków wysłało przez Internet deklaracje podatkowe. Na początku tego tygodnia CRA podało, że przetwarza średnio 1763 dokumenty na minutę.

Wśród zagrożonych stron znalazły się także: Yahoo (częściowo zaktualizowane), OkCupid, Eventbrite, Indiegogo, Imgur, a nawet FBI. Facebook, Amazon i Google twierdzą, że już skończyły aktualizację zabezpieczeń.

 

 

Śmierdzący robak spędza sen z oczu

Toronto

W Ontario rozprzestrzeniają się owady z rodziny tarczówkowatych (rodzaj pluskwiaków, ang. brown marmorated stink bugs lub po prostu stink bugs). Pierwszy egzemplarz stwierdzono w Hamilton w 2012 roku.

Ontaryjskie Ministerstwo Rolnictwa potwierdza, że przedstawiciele inwazyjnego gatunku byli widziani m.in. w Toronto (2012), Vaughan (2013), Windsor (2013), Niagara-on-the-Lake (2013), London (2013), Fort Erie (2014) i Ottawie (2014).

Owady nie są niebezpieczne, nie gryzą ludzi. Gdy czują się zagrożone, jak sama nazwa wskazuje, zaczynają wydzielać nieprzyjemny zapach.

Spędzają jednak sen z powiek farmerom, ponieważ żywią się warzywami i owocami. Niszczą uprawy i przyczyniają się do zmniejszenia plonów. Nie są wybredne, zadowalają się 170 gatunkami roślin uprawianych w prowincji.

Powodują występowanie przebarwień i deformacji owoców, wcześniejsze spadanie owoców jagodowych, schnięcie pąków, zwijanie się liści, występowanie wybrakowanych i pomarszczonych ziaren, opóźnienie wegetacji.

W 2010 roku amerykańskie stowarzyszenie farmerów hodujących jabłonie stwierdziło, że straty spowodowane działalnością owadów wyniosły 37 milionów dolarów. Tarczówkowate wywodzą się z Japonii, Korei, Tajwanu i Chin. Do Ameryki trafiły przypadkiem w latach 90. W USA trwają próby znalezienia ich naturalnych wrogów. Naukowcy podróżowali nawet do Azji, by znaleźć odpowiednie gatunki.

Ministerstwo Rolnictwa apeluje do osób, które znajdą owada, by go złapały, sfotografowały i przesłały zdjęcie do ministerstwa.

 

 

Liberałowie rozgromili separatystów

Quebec City

Wiadomo już, że nowy rząd Quebecu będą tworzyć liberałowie i będzie to rząd większościowy. Spośród 125 miejsc 70 przypadło liberałom, 30 – Parti Québécois, 22 – Coalition Avenir Québec i 3 – Québec Solidaire.

Procentowo liberałowie otrzymali 41 proc. głosów (o 10 więcej niż podczas wyborów w 2012), PQ – 25 proc. (spadek o 7), Coalition Avenir Québec – 23 proc. (4 proc. w dół), a Québec Solidaire – 7 proc. (wzrost poparcia o 1 proc.).

Wcześniejsze wybory od początku były ryzykowne dla Parti Québécois. Pauline Marois, która straciła miejsce z okręgu Charlevoix–Côte-de-Beaupré, zrezygnowała z przewodzenia partii.

Wynik jest jasnym sygnałem, że mieszkańcy Quebecu oczekują przede wszystkim stabilności gospodarczej i pracy, a nie prowadzenia polityki podziałów, które narosły po tym, jak PQ zaczęła forsować kartę wartości świeckich.

Philippe Couillard w swoim rodzinnym okręgu Roberval obiecał, że jako premier chce służyć wszystkim. Podkreślił siłę zjednoczenia. Jest to pierwsza wygrana liberałów pod wodzą Couillarda, byłego neurochirurga.

Liderzy pozostałych partii weszli do parlamentu.

Frekwencja wyniosła około 63 proc. Do głosowania uprawnionych było 6 012 440 osób, które mogły wybierać spośród 814 kandydatów.

 

 

W gospodarce jakby lepiej

Ottawa

Z badań przeprowadzonych przez Bank of Canada wynika, że przedsiębiorstwa radzą sobie coraz lepiej, rośnie sprzedaż i być może wkrótce zacznie wzrastać zatrudnienie. W ankiecie przeprowadzonej w marcu wzięło udział 100 firm. Bank podsumowuje, że przedsiębiorcy pozytywnie odczuwają poprawę gospodarki amerykańskiej i spadek wartości dolara kanadyjskiego.

Około 44 proc. ankietowanych stwierdziło w zeszłym roku wzrost sprzedaży, 51 proc. spodziewa się utrzymania tej tendencji w 2013. Firmy, które eksportują towary, są nastawione optymistycznie. Działające w kraju chcą walczyć o nowe rynki i wprowadzać nowe produkty. Wielu przedsiębiorców raportuje, że pracuje pełną parą. 53 proc. poważnie rozważa zatrudnienie nowych pracowników. Część myśli o zakupie nowych maszyn i sprzętu.

Wyniki ankiety zgadzają się z opiniami innych analityków rynku, którzy prognozują wzrost PKB w 2014 roku na poziomie 2,3 proc.

 

 

Wzmocnić rolę Elections Canada

Ottawa

Audytor generalny Sheila Fraser zeznawała przed komisją zajmującą się sprawą zmiany ordynacji wyborczej. Ważna okazała się sprawa wypłat, które Fraser i Preston Manning (uczestniczący w posiedzeniu komisji przez telekonferencję) otrzymali lub otrzymają od Elections Canada za udział w panelu doradczym. Panel powstał jesienią ubiegłego roku z inicjatywy dyrektora Elections Canada, Marca Mayranda.

Fraser jak dotąd ujawniła, że otrzymała z tego tytułu 2400 dol.

Fraser i Manning przedstawili też swoje rekomendacje dotyczące zmian – przede wszystkim podkreślając wzmocnienie roli Elections Canada i położenie nacisku na działania promocyjne i edukacyjne zachęcające Kanadyjczyków do uczestnictwa w głosowaniu.

Manning popiera także wydzielenie stanowiska niezależnego komisarza ds. wyborów, który zajmowałby się stricte przestrzeganiem prawa. Dzięki temu Elections Canada mogłoby się skupić na części administracyjnej przeprowadzenia wyborów. Zaleca też uczestnictwo kandydatów w szkoleniach. Takie kursy oferuje m.in. Manning School for Practical Politics. Wydatki na szkolenia mogłyby być zaliczane do kosztów wyborczych.

Fraser z kolei obawia się, że wydzielenie biura komisarza ds. wyborów w gruncie rzeczy ograniczy jego niezależność. Z zapisów ustawy można wywnioskować, że komisarz będzie musiał współpracować ze skarbem państwa i radą ministrów podczas wybierania ekspertów. Nie zgadza się też z zapisem zakazującym byłym pracownikom Elections Canada ubiegania się o stanowisko komisarza.

Wcześniej Fraser odpowiadała przez godzinę na pytania senackiej komisji do spraw konstytucyjnych, która także ma przedstawić swoją opinię na temat zmian w prawie wyborczym. W komisji senackiej pojawił się też Mayrand i były dyrektor Elections Canada Jean-Pierre Kingsley, a także Borys Wrzesnewskyj, który w 2011 roku stoczył walkę prawną z Tedem Opitzem o mandat z okręgu Etobicoke Centre. Wrzesnewskyj zwrócił uwagę na problem wyborców nieposiadających dowodów tożsamości.

Nowe prawo wyborcze jeszcze pod koniec tego miesiąca ma trafić do Izby Gmin do trzeciego czytania.

 

 

Statistics Canada opublikowało dane, według których w marcu przybyło 43 000 nowych miejsc pracy. Bezrobocie spadło o 0,1 punktu procentowego do poziomu 6,9 proc. W porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku na rynku było o 190 000 etatów więcej. Po dobrych wieściach o sytuacji na rynku pracy pod koniec zeszłego tygodnia zaobserwowano umocnienie się dolara kanadyjskiego. Od początku roku przybyło 65 000 miejsc pracy. W marcu większość nowych etatów (33 000) przypadła osobom w wieku 15-24 lat. Teraz jednak dużo młodych wchodzi na rynek pracy, dlatego bezrobocie w tej grupie utrzymuje się na poziomie 13,6 proc. 30 000 nowo zatrudnionych pracuje na część etatu, na pełny – tylko 13 000. W usługach przybyło 58 000 etatów, w produkcji – ubyło 15 000. Rynek rozrastał się nierównomiernie. Nowe miejsca pracy tworzono w Kolumbii Brytyjskiej, Nowym Brunszwiku i Quebecu. Bezrobocie rosło natomiast w Nowej Szkocji.

•••

Minister handlu międzynarodowego Ed Fast ogłosił, że 18 maja uda się na sześciodniową delegację poświęconą sprawom handlowym do Chin. Głównym celem ma być pomoc w wejściu na rynek azjatycki małym i średnim kanadyjskim przedsiębiorstwom, które specjalizują się w oczyszczaniu gleby, wody i ścieków. Fast przypomniał, że Chiny mają najszybciej rozwijający się rynek jeśli chodzi o technologie przyjazne środowisku, a Kanada posiada wiedzę i doświadczenie, które mogą się przydać w rozwiązaniu szeregu problemów. Premier Chin Li Keqiang w marcu zadeklarował, że jego kraj wypowiada wojnę zanieczyszczeniu środowiska. Minister ma odwiedzić trzy miasta: Szanghaj, Nankin i Kanton. Ma nadzieję, że delegacja będzie liczyła 25 przedsiębiorców. Będzie to jego piąta podróż do Chin jako ministra. Ma być częścią ogłoszonego w listopadzie Global Markets Action Plan.

•••

Wśród grupy misjonarzy porwanych w sobotę wieczorem w Kamerunie jest 74-letnia siostra Gilberte Bussiere pochodząca z Asbestos, Que., a ostatnio przebywająca na misji. Dwie uzbrojone grupy porwały jeszcze dwóch włoskich księży. Cala trójka przebywała na parafii w Techere. Siostra Gilberte wyjechała do Kamerunu w 1979 roku i od tego czasu pracuje tam jako nauczycielka. Całym sercem jest oddana misjom. Włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało tylko imiona i nazwiska księży – Giampaolo Marta i Gianantonio Allegri. Ministerstwo zaznaczyło, że na stronie internetowej odradza podróżowanie do tej części Kamerunu (oddalonej o około 30 km od granicy z Nigerią), co ma związek z obecnością nigeryjskich dżihadystów, którzy dopuszczają się porwań. Kanadyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że współpracuje z władzami Kamerunu. Rzecznik prasowy Watykanu powiedział, że włoscy księża należeli do diecezji Vicenza w północno-wschodnich Włoszech.

•••

Peter Veselinovich, wicedyrektor ds. operacji bankowych i kredytowych Investors Group z Winnipegu, mówi, że powoli zmienia się podejście młodych Kanadyjczyków do zadłużenia. Młodzi zdają się czuć bardziej komfortowo, nie rozwodzą się nad tym, że skończą płacić raty, dopiero gdy będą na emeryturze. Poza tym coraz więcej długów zaciągają osoby po pięćdziesiątce, co jest wyjątkowo ryzykowne i grozi niewypłacalnością. Z badań przeprowadzonych w Vancouverze wynika, że ponad połowa emerytów spłaca kredyt, przy czym wielu ma dwie lub trzy pożyczki. Nierzadko w momencie przejścia na emeryturę zostaje im około 400 000 dol. do spłacenia. Jest to spowodowane m.in. chęcią utrzymania dotychczasowego standardu życia lub pomocy dzieciom w kupnie domu.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie