Goniec

Switch to desktop Register Login

piątek, 20 marzec 2015 13:02

Przegląd tygodnia. Piątek, 20 marca 2015

Kanada obiecała Żydom nacisk na Polskę

Ottawa

Liderzy kanadyjskich partii wyrazili poparcie dla odzyskania majątków utraconych przez Żydów w Europie podczas holokaustu. Z takiej wiadomości cieszą się takie organizacje, jak Centre for Israel and Jewish Affairs (CIJA), World Jewish Restitution Organization (WJRO) i Canadian Jewish Holocaust Survivors and Descendants (CJHSD). Oświadczenia poparcia w tej sprawie przedstawili minister spraw zagranicznych Robert Nicholson, krytyk polityki zagranicznej z ramienia NDP Paul Dewar oraz Marc Garneau z Partii Liberalnej.

Nicholson, w liście wysłanym do CIJA i CJHSD, napisał, że urzędnicy z ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Handlu i Ministerstwa Rozwoju Kanady zostali poinstruowani, by podjąć temat zwrotu majątków podczas rozmów z ich polskimi odpowiednikami. Minister zobowiązał się, że porozmawia o tym z polskim ministrem spraw zagranicznych Grzegorzem Schetyną. Podobne pouczenia wystosowano do kanadyjskich dyplomatów przebywających w innych krajach, gdzie sprawa może być aktualna.

Dewar i Garneau już wcześniej pisali do Johna Bairda, by zachęcał partnerów z Europy Środkowej i Wschodniej do zwrotu dawnego mienia żydowskiego. Dewar pisał, że Kanada tradycyjnie popiera dążenia ofiar holokaustu. Garneau dodał, że historii nie da się odwrócić, ale należy zrobić wszystko, by naprawić wszelką niesprawiedliwość.

Przewodniczący CIJA powiedział, że powinniśmy być dumni z rządu i opozycji – że niezależnie od poglądów politycznych na inne sprawy, uznają racje ofiar holokaustu, których "własność została zabrana przez nazistów i ich sojuszników". Przewodniczący WJRO stwierdził, że ofiary z Polski i innych krajów środkowej Europy czekają od wielu dekad na zwrot swojej własności. Prezydent CJHSD dodał, że wiele starszych osób potrzebuje wsparcia finansowego i "najwyższy czas, by Polska i inne kraje środkowoeuropejskie spełniły swój obowiązek". Po drugiej wojnie światowej około 40 000 osób, które przetrwały holokaust, znalazły drugi dom w Kanadzie.

 

 

Najwyższa płaca minimalna!

Toronto

Ontario od 1 października podniesie płacę minimalną do 11,25 dol. na godzinę. Będzie to najwyższa taka stawka w całej Kanadzie. Obecnie stawka minimalna wynosi 11 dol. na godzinę.

Wzrośnie również stawka minimalna dla serwujących alkohole z 9,80 dol. do 9,55 dol., pracujących uczniów i studentów z 10,30 do 10,55 dol., gospodyń domowych do 12,40 dol. Jest to już dziewiąta podwyżka płacy minimalnej od roku 2009.

Minister pracy Kevin Flynn stwierdza w komunikacie, że rząd podnosi stawki płacy minimalnej, by utrzymać wartość wynagrodzenia w stosunku do inflacji, a także odpowiednio wcześnie dać pracodawcom czas na przygotowanie się do zmian.

Ontaryjska płaca minimalna wzrosła po raz ostatnio w czerwcu 2014 roku, i to aż o 75 centów. Jesienią ubiegłego roku rząd prowincji przegłosował ustawę, która wiąże wzrost minimalnego wynagrodzenia ze wzrostem indeksu cen.

 

 

SN po stronie wolności wyznania

Ottawa

Kanadyjski Sąd Najwyższy w precedensowym orzeczeniu uznał, że władze prowincji Quebec naruszyły swobody religijne, zmuszając katolicką szkołę średnią do nauczania opracowanego przez Ministerstwo Oświaty programu o religiach i etyce.

Orzeczenie oznacza, że jezuicka szkoła Loyola High School będzie mogła stosować własny program nauczania i wykładać prowincyjny program etyki i religii z katolickiej perspektywy.

Szkoła musi obecnie ponownie zwrócić się do Ministerstwa Oświaty o wykluczenie z wymogu nauczania ogólnego programu.

 


Zbrodnia nienawiści puka do drzwi

Brampton

W Brampton pojawiły się kolejne antyimigracyjne ulotki. To już trzecie z serii. W zeszły weekend znaleźli je w swoich skrzynkach na listy mieszkańcy prawie 1000 domów w centrum, w okolicy Main Street i Wellington Street West. Nie wiadomo, jaka grupa jest odpowiedzialna za dystrybucję.

Ulotka przestrzega przed zmniejszaniem się liczebności populacji europejskiej. Przedstawia płaczące dziecko i jego matkę oraz mapę świata, na której zaznaczone jest poszanowanie wolności w poszczególnych rejonach (przy każdym znajduje się wykres kołowy z zaznaczonym odsetkiem populacji, który jest wolny/częściowo wolny/zniewolony).

Nad tym wszystkim umieszczono tytuł "Zapytają cię, dlaczego nie stałeś na straży". Poniżej znajduje się stwierdzenie: "Wolność to europejska koncepcja. Jeśli uważasz, że Kanada dziś i jutro będzie taka sama, zastanów się jeszcze raz".

Według danych zamieszczonych na ulotce, w 1996 roku w Brampton populacja "europejska" stanowiła 70,1 proc. mieszkańców, w 2001 – 59,8 proc., w 2006 – 43 proc., a w 2011 – 32,9 proc. (dane mają pochodzić ze Statistics Canada). Mapa z wykresami ma być zaczerpnięta z opracowania Freedom House, amerykańskiej niezależnej organizacji zajmującej się poszanowaniem wolności w świecie. Organizacja twierdzi, że nie ma nic wspólnego z ulotką.

Policja regionu Peel bada sprawę pod kątem zbrodni nienawiści.

 

 

Większość Kanadyjczyków uważa podobnie

Toronto

Larry Miller, poseł konserwatywny okręgu Bruce-Grey-Owen Sound, musiał przeprosić za swoje komentarze dotyczące zakazu noszenia nikabu. W poniedziałek w radiowym talk-show z udziałem słuchaczy Miller stwierdził, że kobiety, które chcą nosić nikab podczas przysięgi obywatelskiej, powinny wrócić tam, skąd przybyły. "Jeśli nie chcesz pokazać twarzy podczas ceremonii, podczas której stajesz się obywatelem najlepszego kraju na świecie, to zostań tam, skąd przyjechałaś", stwierdzil.

Komentarz polityka można znaleźć na stronie Press Progress. Podczas audycji Miller powiedział też, że był skonsternowany po decyzji sądu. "Wprawia mnie w osłupienie fakt, że ta kobieta podała nas do sądu i wygrała", powiedział. "Większość Kanadyjczyków uważa podobnie."

We wtorek rano wydał oświadczenie, w którym podtrzymał swój pogląd na sprawę. Powtórzył, że osoby, które pragną być obywatelami Kanady, powinny odsłonić twarz. Przeprosił jednak za wypowiedziane słowa.

Rzecznik prasowy ministra obywatelstwa i imigracji Chrisa Alexandra zauważył, że Miller przeprosił za wypowiedź i stwierdził, że komentarze nie są zgodne za stanowiskiem rządu. Podobne oświadczenie opublikowało biuro premiera.

Krytyk ds. polityki imigracyjnej z ramienia NDP Lysane Blanchette-Lamothe nazwała komentarz Millera groteskowym. Powiedziała, że najbardziej niepokojący jest fakt, iż podobny punkt widzenia nie należy do rzadkości w szeregach konserwatystów. Inni powtarzali, że Kanada potrzebuje rządu, który uzna, że kraj jest silny dzięki swojej różnorodności, a nie pomimo niej. Rządu, który będzie budował jedność, a nie podziały.

Po programie do biura Millera przyszedł zirytowany mężczyzna, który owinął się palestyńską flagą i mówił, że jest muzułmaninem (Miller powiedział, że był biały i mówił bez akcentu). Poseł wezwał policję. Mężczyzna przeprosił za zamieszanie. Policjanci uznali, że nie popełnił żadnego przestępstwa.

 

 

Wykorzystana w taksówce skarży miasto

Montreal

Marie-Anne Legault, która twierdzi, że została wykorzystana seksualnie przez kierowcę taksówki w Montrealu, wniosła pozew przeciwko miastu i Quebec Transport Commission. Domaga się 250 000 dolarów odszkodowania. Kobieta twierdzi, że nie zadbano o bezpieczeństwo korzystania z usług taksówek. Kierowca nie usłyszał żadnych zarzutów.

Do incydentu miało dojść nad ranem 18 września 2014 roku. Legault mówi, że wracała taksówką, ponieważ wcześniej piła piwo. Mówiła, że usiadła z tyłu, ale kierowca nalegał, by zajęła miejsce z przodu. W końcu się zgodziła. Twierdzi, że wtedy kierowca zaczął ją dotykać i pocałował ją w szyję. Udało jej się uciec, gdy powiedziała mężczyźnie, żeby się zatrzymał koło banku, bo musi wybrać pieniądze.

Prawnik Legault mówi, że korporacja taksówkarska i policja powinny podejmować natychmiastowe działania w celu ochrony kobiet, a kierowca powinien stracić licencję.

 

 

Wynne zrobi ruch w monopolowych

Toronto

We wtorek premier Wynne oświadczyła, że prowincja chce wprowadzić zmiany w systemie sprzedaży alkoholu tak szybko, jak to tylko będzie możliwe. Panel doradczy zajmujący się opracowaniem rekomendacji w sprawie majątku rządowego (np. Hydro One, Ontario Power Generation czy Liquor Control Board) jeszcze nie skończył pracy, ale pani premier już teraz z wielkim zapałem mówi o zmianach. Na razie jednak nie przedstawia nic konkretnego – wspomina tylko o licencjach i współpracy ze sklepami spożywczymi oraz o roli Beer Store. Dodaje, że system się nie zmieni w tym sensie, że alkohol dalej nie będzie dostępny dla młodzieży. Powtarza, że opcją, której nawet nie bierze pod uwagę, jest sprzedaż wina i piwa w sklepach typu "convenience".

 

 

Dom opieki "pożyczał" od emerytów

Toronto

Gdy jeden z torontońskich domów opieki – Ina Grafton Gage Home przy on Bell Estate Road – latem 2012 roku nie miał pieniędzy na pensje, przewodniczący rady zarządzającej przedsiębiorstwem zdecydował o pobraniu odpowiedniej kwoty z rachunków powierniczych rezydentów. 11 lipca pobrano 30 000 dol., dzień później – 7000.

Prawo prowincyjne teoretycznie chroni klientów przed tego rodzaju nadużyciami. Pieniądze zostały zwrócone niecałe dwa tygodnie później, ale po transakcji do Ministerstwa Zdrowia i Opieki Długoterminowej wpłynęła skarga. Przeprowadzono kontrolę i okazało się, że ośrodek non-profit związany ze Zjednoczonym Kościołem Kanady złamał kilka zasad dotyczących rachunków powierniczych. Między innymi chodziło o naliczanie opłat i prowadzenie corocznego audytu rachunków.

Pieniądze zgromadzone na rachunkach powierniczych służą do płacenia za takie rzeczy, jak przekąski, strzyżenie czy inne niewliczone do opłaty za pobyt w domu opieki. Mieszkańcy mogą na nich gromadzić do 5000 dolarów.

Torontoński przypadek nie jest jednak odosobniony. Od 2010 roku ministerstwo stwierdziło łamanie zasad prowadzenia rachunków powierniczych w siedmiu domach. Zeszłej wiosny przeprowadzono wyrywkową kontrolę 20 palcówek. Normalnie działania tego typu nie są stosowane, inspektorzy odpowiadają na otrzymywane zgłoszenia. Jeśli zostaną wykryte nieprawidłowości, tak naprawdę niewiele można zrobić. Ministerstwo może cofnąć finansowanie do czasu naprawienia szkód, ale zawsze istnieje obawa o jakość opieki. W przypadku Ina Grafton Gage Home wymieniono cały zarząd.

 

 

Student? A jaka rasa?

Toronto

Dwoje studentów pierwszego roku dziennikarstwa torontońskiego Ryerson University zostało wyproszonych ze spotkania Racialised Students' Collective. Organizator zapytał Julię Knope i Trevora Hewitta, czy byli w jakiś sposób marginalizowani albo dyskryminowani ze względu na rasę. Gdy stwierdzili, że nie, kazano im opuścić salę. Organizatorka powiedziała, że spotkanie jest przeznaczone tylko dla osób, które czegoś podobnego doświadczyły.

Studenci – którzy są biali – przyszli na spotkanie, ponieważ w ramach pracy zadanej przez prof. Anne McNeilly z Ryerson School of Journalism mieli wziąć udział w jakimś publicznym spotkaniu. Spotkanie dotyczące dyskryminacji odbywało się w małej sali Ryerson Student's Centre, na plakatach można było przeczytać, że ma być szansą na dyskusję o barierach, jakie napotykają studenci innych ras. Nie było jednak napisane, że wstęp dla białych studentów jest wzbroniony.

Racialised Student's Collective jest częścią związku studentów Uniwersytetu Ryerson i twierdzi, że przeciwstawia się wszelkim przejawom rasizmu.

 

 

Policjant to ma klawe życie

Toronto

Szef torontońskiej policji Bill Blair został poproszony o przegląd programu pozwalającego oficerom niebędącym na służbie na wykonywanie dodatkowych prac. Według opublikowanej w poniedziałek listy płac, ponad połowa funkcjonariuszy zarobiła w 2014 roku więcej niż 100 000 dolarów – czyli ponad połowę więcej niż wynosi ich podstawowa pensja.

W zeszłym roku 4125 policjantów i cywilnych pracowników policji zarobiło ponad 100 000 dol. W przypadku 1940 ich podstawowa pensja jest niższa niż 100 000, ale dorobili, podejmując się dodatkowych zajęć, biorąc nadgodziny lub otrzymując premie. Gdyby oficerowie nie brali na siebie dodatkowych obowiązków, na liście znalazłyby się 544 nazwiska mniej, stwierdził Blair.

Blair zarobił w zeszłym roku najwięcej – 349 259,68 dol., następna osoba – 244 095,67. Ostatnim na liście był starszy technik łączności, jego płaca wyniosła 100 048,27 dol. Większość osób z listy stanowili konstable.

Był to pierwszy rok, gdy w zestawieniu uwzględniono zarobki z tytułu pracy wykonywanej poza obowiązkami służbowymi. Rada policji tłumaczy, że w większości za dodatkową pracę płaci sektor prywatny, a nie podatnicy.

Biorąc pod uwagę wykonywanie obowiązków służbowych, funkcjonariusze zarobili 27,1 miliona dolarów.

Stawka godzinowa wyniosła od 68 do 85 dolarów, zależnie od stopnia oficera.

 

 

Powąchaj no pan tę rybę...

Ottawa

Kanadyjska agencja inspekcji żywności (Canadian Food Inspection Agency – CIFA) twierdzi, że Costco Canada nie do końca konsekwentnie przestrzega zasad kontroli jakości żywności. Gigant łamie krajowe zasady dotyczące kontroli jakości produktów rybnych.
Agencja zawiesiła licencję Costco na import produktów JHS Fish Products Canada z dniem 26 lutego. Nie oznacza to jednak wycofania produktów ze sklepów.

Rzecznik prasowy Costco przekazał, że sprawa dotyczy tuńczyka w puszkach importowanego z Europy. Ryba została wycofana ze sprzedaży natychmiast po tym, jak sieć zdała sobie sprawę z nieprawidłowości.

Błąd wynikał z tego, że Costco najczęściej kupuje rybę od importerów, a nie importuje towar bezpośrednio. Sieć ma podjąć działania korygujące i ponownie wystąpić o wydanie licencji.

Tłumaczy, że chodziło o trzy sprawy natury administracyjnej, które wystąpiły na przestrzeni dwóch lat. Dwa razy chodziło o właściwe powiadomienie CFIA o ilości importowanego produktu, raz – o to, że transport trafił od razu do magazynów Costco, zamiast najpierw do magazynu CIFA celem przeprowadzenia inspekcji.

 

 

Kanada zblatowana z Izraelem

Ottawa

Premier Benjamin Netanjahu, którego partia Likud wygrała wybory, powiedział, że na sformowanie rządu potrzebuje 2-3 tygodni. Będzie to rząd większościowy, do którego wejdą partie o spójnych poglądach. Nieco dłużej może mu jednak zająć złagodzenie napięć międzynarodowych w związku z taktyką wyborczą dotyczącą Bliskiego Wschodu, która postawiła pod znakiem zapytania pokój w regionie, a także położyła się cieniem na stosunki z USA.

Netanjahu pod koniec kampanii mówił, że dopóki będzie premierem, nie będzie państwa palestyńskiego, a w dniu wyborów nawoływał swoich zwolenników do głosowania, bo "tłumy Arabów już stoją w kolejkach do urn".

Stany i ich sprzymierzeńcy spojrzały krytycznym okiem na politykę Izraela. Kanada jednak należy do wyjątków i nie przestaje popierać wszystkiego, co zrobi Izrael. W środę premier Harper napisał na Twitterze, że już pogratulował Netanjahu i zapewnił, że Izrael nie ma bardziej oddanego przyjaciela niż Kanada.

 

 

Australia na zimę, Kanada na lato?

Ottawa

Commonwealth Freedom of Movement Organization nawołuje polityków z Kanady, Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii do zniesienia obostrzeń dotyczących wydawania wiz i pozwoleń na pracę. Chce, aby obywatele każdego z tych państw mogli bez problemu osiedlać się i podejmować pracę na terenie pozostałych. Przewodniczący organizacji podaje przykład Unii Europejskiej. Członkowie 28 państw bez problemu mogą przekraczać granice i pracować w innym państwie. Dodaje, że podobną politykę dotyczącą miejsca zamieszkania i miejsca pracy stosują Australia i Nowa Zelandia.

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii są związani ze sobą od pokoleń – mają tę samą królową, mówią tym samym językiem, mają podobne prawo. Dlatego ułatwienie procedur byłoby jak najbardziej na miejscu.

Petycję przygotowaną przez Commonwealth Freedom of Movement Organization podpisało 25 000 osób. Ma być wysłana do polityków z Nowej Zelandii i Australii, a następnie do Kanady i Wielkiej Brytanii (w tych dwóch krajach szykują się wybory).

 

 

Komórki padają z wycieńczenia

Ottawa

22 października po strzelaninie na Wzgórzu Parlamentarnym telefony komórkowe i sieć internetowa w Ottawie były przeciążone. Z nowo opublikowanych dokumentów wynika, że poważne problemy komunikacyjne wystąpiły w służbach ratunkowych, gdy urzędnicy zaczęli dzwonić do swoich rodzin, by zapewnić, że są cali i zdrowi. O problemach i zaleceniach pisały wówczas m.in. Treasury Board, Industry Canada i Shared Services Canada.

Zwracano uwagę, że problemy z komunikacją w nagłych sytuacjach mogą również dotyczyć np. policji. W jednym z e-maili można przeczytać, że zalecane jest, by urzędnicy i politycy korzystali z komórek tylko w nagłych sytuacjach. Formą pomocy siłom porządkowym i służbom ratunkowym w takich okolicznościach jak te październikowe jest także unikanie korzystania z Internetu i wysyłania maili.

Urzędnicy z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i Shared Services Canada po strzelaninie spotkali się dwa razy w ciągu kilku tygodni, by dyskutować o komunikacji, zwłaszcza o przejściu z telefonii naziemnej na sieci komórkowe oraz o alternatywnych sposobach łączności. Parlament federalny obecnie przechodzi na sieci komórkowe i rezygnuje z telefonów stacjonarnych. W świetle październikowych wydarzeń takie postępowanie może okazać się nie do końca zasadne, mimo że wiąże się z rocznymi oszczędnościami rzędu 29 milionów dolarów.

 

 

Przymuszanie do polit-poprawności

Edmonton

Parlament Alberty jednogłośnie zatwierdził ustawę nakazującą szkołom chrześcijańskim, muzułmańskim i żydowskim zakładanie klubów gejowskich znanych jako "gay-straight alliances" (GSAs) oraz znoszącą przepisy, na mocy których rodzice mogli nie posyłać dzieci na zajęcia, na których mówi się o homoseksualizmie. Ustawa nakazuje wszystkim szkołom zapewnić miejsce i wsparcie personelu podczas tworzenia wszelkich klubów, jeśli uczniowie wyrażą takie zapotrzebowanie. Jako przykłady wymienia konkretnie Gay Straight Alliances i Queer Straight Alliances.

Liberalna opozycja zaproponowała ustawę zmuszającą wszystkie szkoły do otwierania klubów podczas jesiennej sesji parlamentu. Sprawa podzieliła Wildrose Party, partię opuściła jej liderka Danielle Smith i wraz z siedmioma innymi posłami przeszła do konserwatystów. Następnie rząd przygotował swoją ustawę dotyczącą tej samej kwestii, która początkowo zezwalała szkołom religijnym na działanie według własnych przekonań. Wtedy jednak odezwało się lobby homoseksualne i premier Jim Prentice wstrzymał prace legislacyjne. Podczas sesji wiosennej przedstawiono nową wersję, która wszystkie szkoły traktowała tak samo. Wildrose w końcu ją poparła. Catholic School Trustees Association oświadczyło, że dostosuje się do wymogów ustawy, każde dziecko jest dzieckiem Bożym i każde powinno być szanowane. Stowarzyszenie zauważa, że ustawa pozostawia lokalnym kuratoriom pewną dowolność i pozwala na działanie zgodnie ze zgłaszanym zapotrzebowaniem.

 

 

Ottawa do schładzania nieskora

Ottawa

Premier Harper zapewnia, że rząd z uwagą przypatruje się rynkowi kredytów hipotecznych. Zaznaczył jednak, że Ottawa na razie nie planuje podejmować działań, które miałyby na celu ochłodzenie sytuacji w nieruchomościach. Zauważył, że spadają koszty obsługi zadłużenia i oprocentowanie także idzie w dół.

Obecnie widać, jak banki obniżają oprocentowanie i w ten sposób przygotowują się do wiosny – pory, która co roku oznaczała ruch na rynku nieruchomości. Instytucje finansowe obawiają się, że Kanadyjczycy mają za dużo zobowiązań, do tego widać, że rynki w Vancouverze i Toronto są przewartościowane.

 

 

Ostatni oddech zimy

Halifax

W prowincjach atlantyckich miniony tydzień upłynął pod znakiem śniegu i silnych wiatrów. W ciągu trzech dni przez obszar przeszły dwie duże burze śnieżne.

W Upper Tantallon w Nowej Szkocji w środę rano odnotowano 25 centymetrów śniegu, na lotnisku w Halifaksie – 19, w Greenwood – 12, a w Yarmouth – 6. Zamykano uczelnie i urzędy, wstrzymywano loty, autobusy miejskie nie wyjeżdżały na trasy. Jeden z radnych Halifaxu na swojej stronie internetowej zachęcał mieszkańców do odśnieżania chodników. Miasto po prostu jeszcze nie zdążyło sprzątnąć po poprzednich opadach, a już spadł nowy śnieg.

W środę Environment Canada zapowiadało, że w środkowej i wschodniej części Nowej Szkocji, w Cape Breton i na wschodzie Wyspy Księcia Edwarda przybędzie jeszcze 20-30 centymetrów śniegu. Ostrzegano przed silnymi wiatrami, których prędkość w porywach dochodziła do 80 km/h. Najsilniej miało wiać w Nowej Fundlandii i Labradorze. Na skutek tego znacznie obniżyła się widzialność, miejscami nawet do zera. Agencja pogodowa odradzała wszelkie podróże, zwłaszcza w Nowej Szkocji.

Pogoda miała się poprawić z przyjściem wiosny.

 

 

Zajarzyły zorze nad głowami

Ottawa

Mieszkańcy Kanady w nocy z wtorku na środę i ze środy na czwartek mieli niepowtarzalną okazję obserwowania zorzy polarnej na terenach, gdzie zjawisko to normalnie nie występuje. 15 marca na słońcu doszło do silnych wybuchów, które wywołały ogromną burzę magnetyczną. Burze o sile G4 zaobserwowano we wtorek o 9.58 rano (naszego czasu), podaje amerykańskie National Oceanic and Atmospheric Administration's Space Weather Prediction Center.

Zorze były widoczne 17 i 18 marca nad Jukonem, Terytoriami Północno-Zachodnimi, Albertą, Saskatchewan, Manitobą oraz częściami Kolumbii Brytyjskiej, Ontario, Quebecu, Nowej Fundlandii i Labradoru. Podczas ostatniej tak silnej burzy magnetycznej zorze były widoczne nawet w północnej Kalifornii. Teraz mogli ich wypatrywać mieszkańcy Pensylwanii, Iowy i Oregonu.

Ciekawi mieszkańcy Toronto musieli jednak wyjeżdżać poza miasto, tam gdzie jest mniejsze zanieczyszczenie światłem.
Prądy naładowanych cząstek w przestrzeni kosmicznej mogą zakłócać funkcjonowanie systemu GPS oraz działanie statków i stacji kosmicznych.

 

 

Microsoft pojedzie na gastarbeiterach?

Vancouver

Większość pracowników nowego centrum szkoleniowego Microsoftu w Vancouverze mają stanowić obcokrajowcy. Rządy federalny i prowincyjny zachwalały projekt Microsoft Canada Excellence Centre i podkreślały, że przyczyni się do powstania 400 nowych miejsc pracy, związanych głównie z oprogramowaniem.

Tymczasem podobno już na początku Microsoft Canada zastrzegał, że tylko 5 proc. etatów (czyli 20 z 400) będzie obsadzone Kanadyjczykami. Z dokumentów związanych z projektem z 2013 i 2014 roku wynika, że 150 etatów będzie przeznaczonych zarówno dla Kanadyjczyków, jak i dla pracowników zagranicznych sprowadzonych w ramach programu pracy czasowej pracujących rotacyjnie, przy czym liczba Kanadyjczyków nie jest gwarantowana. Dalej 200 stałych pracowników (dyrekcja, menedżerowie, specjaliści) będzie stanowić trzon centrum. Pada stwierdzenie, że 10 proc. z nich będą stanowić Kanadyjczycy, przy czym z czasem ich liczba może wzrosnąć. Pozostałe 50 etatów to płatne staże studenckie dla studentów z kanadyjskich uczelni. Zaznaczono jednak, że część owych studentów może pochodzić z zagranicy.

Jeśli chodzi o 200 stałych pracowników, większość mają stanowić obcokrajowcy, którzy: przyjadą do Kanady po przepracowaniu co najmniej roku w innej siedzibie Microsoftu lub sprowadzeni w ramach programu pracy czasowej lub pracownicy kontraktowi, którzy mogą pracować w Kanadzie na mocy przepisów zawartych w North American Free Trade Agreement.

Citizenhip and Imigration Canada twierdzi, że dokumenty są przestarzałe i dotyczą wstępnej fazy planowania i początkowych dyskusji. Aktualne mają być te przedstawiane w grudniu 2014. Wtedy to stwierdzono, że "większość" z 400 miejsc pracy jest przeznaczona dla Kanadyjczyków.
Jednak Microsoft Canada w pisemnym oświadczeniu wydanym we wtorek nic takiego nie obiecuje. Przyznaje, że obecnie większość pracowników w Vancouverze to Kanadyjczycy, jednak sytuacja wkrótce może się zmienić, bo rekrutacja ma być prowadzona na całym świecie.

Rząd Kolumbii Brytyjskiej na działalności centrum szkoleniowego zarobi co najmniej 90 milionów dolarów rocznie przez 10 lat. Rząd federalny zrobił dla Microsoftu wyjątek, jeśli chodzi o procedury programu pracy czasowej, i zezwolił na ominięcie etapu prowadzenia oceny wpływu na rynek pracy (labour market impact assessment – LMIA) wiążącego się z poszukiwaniem pracowników najpierw wśród obywateli Kanady.

 

 

Zahibernowane embriony na sumieniach

Quebec City

Część pracowników służby zdrowia w Quebecu obawia się o los zamrożonych embrionów, jeśli prowincja uchwali ustawę Bill 20, która ma zdecydowanie ograniczyć dostęp do refundacji zapłodnienia in vitro. Kobiety powyżej 42. roku życia nie będą się kwalifikowały do procedury, a pary, które już mają dziecko, nie będą mogły skorzystać z ulgi podatkowej.

Jeśli para decyduje się na in vitro, dodatkowe zarodki są zamrażane. W MUHC Reproductive Centre w Montrealu przechowywanych jest ponad 15 000 embrionów od około 3000 pacjentów. Lekarze z centrum zauważają, że w przypadku uchwalenia ustawy część par może być pozbawiona dostępu do swoich zarodków.

Minister zdrowia Gaétan Barrette zapytany w środę o tę kwestię, nie udzielił żadnej konkretnej odpowiedzi. Stwierdził, że na razie pozostanie, jak jest, a konsultacje trwają. Wiele osób sugerowało, by w takim wypadku pacjenci ponosili koszty.

Quebec zaczął refundować in vitro w 2010 roku. Z pieniędzy podatników opłacane były 3 cykle in vitro, dzięki czemu przyszły na świat tysiące dzieci. System uznawany był za przykład dla innych krajów. Teraz prowincja zaczyna szukać oszczędności. Minister uważa, że można je znaleźć, nie zmieniając całego systemu. Sugeruje np. ograniczenie liczby refundowanych cykli w zależności od wieku. Uważa, że ustawa będzie zmieniona, zanim wejdzie w życie.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
środa, 18 marzec 2015 00:20

Amerykanie wszystko słyszą

Amerykańska agencja bezpieczeństwa NSA przygotowywała mapę kontaktów między przedsiębiorstwami z całego świata. Z prezentacji z 2012 roku wynika, że co najmniej dwie duże firmy z Kanady też były brane pod uwagę – Royal Bank of Canada i Rogers Communications Inc.

Dokument “Private Networks: Analysis, Contextualization and Setting the Vision” znalazł się wśród informacji ujawnionych przez Edwarda Snowdena. The Globe and Mail pozyskał go z tajnego źródła.

Prezentacja liczy 40 slajdów. Na jednym z nich znalazł się fragment indeksu z nazwami przedsiębiorstw, akurat przykładowo pokazano literę „R”. Widnieją tam również Rolls Royce Marine i Rio Tinto z Wielkiej Brytanii czy amerykański RigNet. Ogólnie firmy są związane z telekomunikacją, finansami oraz sektorami produkcyjnym i naftowym. Z dokumentu nie wynika, jakie dane zostały zebrane odnośnie konkretnych podmiotów ani jaki był cel analizy. Niewykluczone, ze długofalowym celem było wykorzystanie wewnętrznych sieci komunikacyjnych firm.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 13 marzec 2015 12:52

Przegląd tygodnia. Piątek, 13 marca 2015

Nikab - palący temat

Ottawa

Lider NDP Tom Mulcair skrytykował premiera Stephena Harpera i Justina Trudeau za używanie niewłaściwego języka podczas dyskusji o noszeniu przez kobiety nikabów podczas ceremonii składania przysięgi obywatelskiej. Mulcair stwierdził, że politycy celowo wypowiadają się tak, aby podburzyć drugą stronę. Zwrócił uwagę, że premier w sposób nieodpowiedzialny zwraca się przeciwko meczetom, co może być źródłem islamofobii. Islam to 1,8 miliarda osób, Harper zarzuca im, że są zwróceni przeciwko kobietom. Tworzy w ten sposób podziały w społeczeństwie. Tego rodzaju wypowiedzi są niegodne premiera Kanady, mówił Mulcair.

Trudeau z kolei oskarżył konserwatystów o mieszanie bezpieczeństwa z uprzedzeniami. Porównał retorykę rządu z polityką wobec Żydów w latach 30. i 40. Mulcair uznał, że to za wiele, nie można porównywać holokaustu do sytuacji w Kanadzie, takie wypowiedzi są co najmniej nieodpowiednie. Trudeau został też skrytykowany przez prominentną organizację żydowską. Powiedział, że szanuje taki punkt widzenia.


Więcej wiadomości w papierowym wydaniu "Gońca" - do nabycia w polskich punktach sprzedaży


 

Trudeau liczy na islamski głos

Ottawa

Justin Trudeau oskarżył Stephena Harpera o uprzedzenia w stosunku do muzułmanów i strach przed nimi. Trudeau przemawiał w poniedziałek w McGill Institute w Toronto. Mówił o tym, jak ważna jest wolność w kanadyjskim społeczeństwie.

Stwierdził, że czasy są trudne, zwłaszcza w jego prowincji. Rząd podsyca strach wśród obywateli, tak że jedni drugich się boją i są podejrzliwi. Strach jest zły, powiedział Trudeau, a podejrzliwość prowadzi do ograniczania wolności. Przypomniał, jakie stanowisko zajął premier, gdy w zeszłym miesiącu sąd wydał wyrok przeciwko polityce zakazującej muzułmańskim kobietom noszenia nikabu podczas przysięgi obywatelskiej. Jego zdaniem, nie można ludziom nakazywać, w co mają być ubrani.

Premier zapowiedział apelację. Trudeau uważa, że to działania mające na celu wzmocnienie uprzedzeń w stosunku do muzułmanów. Nikab miałby się stać symbolem zniewolenia, tymczasem chodzi o wolność wyznania i wolność wypowiedzi.

 

 

Co robimy w Iraku i dlaczego?

Ottawa

Po śmierci kanadyjskiego żołnierza w Iraku przedłużenie misji przez wielu jest kwestionowane. Premier Harper najwyraźniej chciał prosić Izbę Gmin o zgodę na kontynuowanie działań. Głosowanie najpewniej odbędzie się na początku kwietnia.

We wtorek do kraju przywieziono ciało sierżanta Andrew Josepha Doirona. Ceremonia powitalna odbyła się w bazie wojskowej w Trenton. Stamtąd trumna przykryta kanadyjską flagą została przewieziona do Toronto. W Trenton obecni byli gubernator generalny David Johnston i minister obrony Jason Kenney. Wiele osób zebrało się przed bazą, by oddać hołd zmarłemu.

Rozmowy na temat śmierci sierżanta Doirona podzieliły w tym tygodniu stronę kanadyjską i kurdyjską. Ottawa utrzymuje, że Doiron zginął z rąk sojuszników na skutek pomyłki.

Wcześniej jednak Falah Mustafa Bakir, szef departamentu stosunków zagranicznych w regionalnym rządzie kurdyjskim, obwiniał Kanadyjczyków i mówił, że to oni rozpoczęli wymianę ognia. We wtorek starał się naprawić stosunki między krajami i przepraszał za swoje komentarze. Powiedział, że sprawa będzie zbadana.

Bakir prosił Kanadę o przedłużenie misji. Powiedział, że Kurdowie potrzebują pomocy, by walczyć z terrorystami z ISIS, a linia frontu ma 1050 kilometrów.

W Iraku przebywa 70 żołnierzy kanadyjskich i sześć myśliwców CF-18. Kurdowie odpierają ataki Islamic State, ale celem strategicznym jest odbicie Mosulu. Nie wiadomo, kiedy miałaby być przeprowadzona taka operacja. Spekuluje się o terminach wiosennych lub o jesieni. Mimo że kanadyjscy dowódcy twierdzą, iż nie przygotowują Kurdów do odbicia Mosulu, źródła podają co innego.

 

 

W nagrodę za miłe stosunki?

Ottawa

Minister Diane Finley prawdopodobnie dopuściła się konfliktu interesów, kiedy przyznała milion dolarów centrum dla osób niepełnosprawnych w Markham w 2011 roku. Projekt nie przeszedł pierwszej fazy weryfikacji, ale stał za nim rabin Chaim Mendelsohn z Ottawy, który ma powiązania z wysoko postawionymi konserwatystami, w tym także z premierem Harperem, twierdzi komisarz ds. etyki Mary Dawson. Podobno były minister spraw zagranicznych John Baird i były minister środowiska Peter Kent namawiali Finley – wówczas minister ds. rozwoju zasobów ludzkich – by ponownie przyjrzała się wnioskowi. Mendelsohn popierał konserwatystów podczas kampanii wyborczej w 2011 roku, utrzymywał stosunki z Bairdem i był członkiem delegacji premiera Harpera podczas wizyty w Izraelu w 2014 roku.

Finley miała pytać o radę byłego szefa kancelarii premiera, Nigela Wrighta. Ten powiedział jej, że premier sugerował ponowne rozpatrzenie projektu. Wright nie mówił o przyznaniu finansowania, ale o dokładnej i sprawiedliwej ocenie wniosku, o czym także rozmawiał z nim Kent, powołując się na stosunki społeczności żydowskiej z Toronto z konserwatystami.

W końcu przekazano projekt do powtórnej oceny. Był to wówczas jedyny wniosek, który niemal na ostatnią chwilę ponownie ocenili zewnętrzni ewaluatorzy. W końcu dostał milion dolarów z Enabling Accessibility Fund. Gdy jednak stowarzyszenie Chabad Lubavitch, odpowiedzialne za realizację przedsięwzięcia, nie mogło na czas otrzymać pozwoleń na budowę, finansowanie zostało cofnięte. Organizacja wykorzystała 50 000 dol.

Premier broni pani minister i tłumaczy, że Finley działała w dobrej wierze. Poza tym nie odniosła żadnych korzyści osobistych. Dodaje, że nic nie wiedział o wniosku.

Finley zaprzecza, by rozmawiała z Bairdem, Kentem lub Wrightem. Baird też sobie takiej rozmowy nie przypomina.

 

 

W Quebecu legalne umowy z surogatkami?

Quebec City

Quebec powoli przymierza się do uznawania umów zawieranych między matkami zastępczymi a parami, które nie mogą zajść w ciążę. Jeśli tak się stanie, będzie można mówić o swego rodzaju rewolucji w prawie rodzinnym w prowincji.

Obecnie umowy podpisywane z surogatkami nie mają w Quebecu mocy prawnej. Każda ze stron może w każdej chwili się rozmyślić i nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji. Tak stanowi Kodeks cywilny.

Tę i inne sprawy rozpatruje od 2013 roku specjalna komisja prawna, której przewodniczy Alain Roy, profesor prawa rodzinnego z University of Montreal. Roy zwraca uwagę, że sprawa ciągnęła się latami i trzeba w końcu zacząć brać pod uwagę prawa dzieci, a nie tylko respektować prawa dorosłych zaangażowanych w taką transakcję. 10 ekspertów zasiadających w komisji zajmuje się zagadnieniami prawa rodzinnego i ma za zadanie zaproponować, jak je zmienić, by "było dostosowane do obecnych rodzin, a jednocześnie, by dzieci wiedziały, skąd pochodzą".

Roy podaje przykład sytuacji, gdy dziecko zostało urodzone przez matkę zastępczą, zapłodnioną metodą in vitro, gdzie dawcą komórki jajowej była przyszła matka, ale ojciec był obcy. Może też się zdarzyć, że dziecko będzie miało wadę genetyczną. Do tego dochodzą przypadki "turystyki prokreacyjnej". Wiele par z Quebecu, które pragną dziecka, w desperacji jeździ np. do Indii, by tam znaleźć matkę zastępczą.

Raport komisji ma trafić do minister sprawiedliwości Stéphanie Vallée na wiosnę.

W Kanadzie macierzyństwo zastępcze jest legalne. Matka zastępcza nie ponosi żadnych kosztów związanych z ciążą, jednak płacenie jej jest już nielegalne.

 

 

Tempo rozwoju regionu wydobywczego Ring of Fire jest tak samo wolne jak rok temu, podaje ontaryjska izba handlowa (Ontario Chamber of Commerce) i wystawia rządowi federalnemu ocenę "F". Izba twierdzi, że rozwój regionu powinien być priorytetem w rozwoju gospodarczym kraju. Odpowiedzialność za zaniedbania ponosi tak samo Ottawa, jak i Queen's Park. Konserwatyści niby mówili o konieczności rozwoju infrastrukturalnego regionu położonego nad James Bay, ale były to jak dotąd tylko obietnice.
W regionie Ring of Fire znajdują się jedne z największych ma świecie złóż chromu, niklu, miedzi i platyny, wyceniane na 30-60 miliardów dolarów. Ze względu na brak zainteresowania rządów, obywatele nie zdają sobie sprawy z tego bogactwa. Izba podkreśla, że jeśli rząd w ciągu roku nie podejmie żadnych działań, coraz trudniej będzie przyciągnąć inwestorów. Zauważa, że nie podpisano umowy z tamtejszą ludnością rdzenną, że są problemy związane z wydawaniem pozwoleń i niechęć Ottawy do finansowania przedsięwzięć związanych z regionem. Prowincja wygospodarowała miliard dolarów na infrastrukturę (transportową i energetyczną), ale rząd federalny powinien dorzucić przynajmniej tyle samo.
W zeszłym tygodniu Ottawa i Queen's Park umówiły się, że przeznaczą po 400 000 dol. na przygotowanie studium wykonalności projektu korytarza transportowego, który połączy kilka społeczności First Nations z TransCanada Highway i w ten sposób otworzy drogę do regionu.

•••

W zeszły czwartek w podziemnym garażu wieżowca przy 1121 Bay Street pękła rura. Administratorzy budynku podali, że miasto dopiero po 10 godzinach zakręciło wodę. Do tego czasu na dolnym poziomie garażu zebrało się 4,5 metra wody. Miasto nie wypowiada się odnośnie do szybkości interwencji. Urzędnicy przekazali tylko, że pęknięta rura należała do instalacji przeciwpożarowej (od spryskiwaczy), nie należała do miasta, a zawór był zakopany. Należało dokonać oceny sytuacji, a następnie go odkopać.
Ostatecznie w całym budynku nie było wody. Zostały zalane wszystkie samochody (w liczbie ponad dwudziestu) na dolnym poziomie garażu. Pompy pracowały przez kilka dni. Do tego okoliczni mieszkańcy narzekali na hałas przez 24 godziny na dobę.

•••

W północnym Ontario w sobotę doszło do wypadku kolejowego. W związku z tym na nowo rozgorzały dyskusje, czy przewożenie ropy pociągami jest bezpieczne. Jak zwykle najgłośniej wypowiadają się działacze proekologiczni i ludność rdzenna. Pociąg, który wykoleił się w sobotę niedaleko Gogama, Ont (80 km od Timmins), miał 94 wagony. Przewoził ropę z Alberty. Prawie 30 cystern wypadło z torów, kilka się zapaliło, a ropa dostała do okolicznych rzek zasilających rzeką Mattagami. Doszło do zanieczyszczenia powietrza, mieszkańcy skarżą się na problemy oddechowe. CN twierdzi, że nie ma zagrożenia dla zdrowia.
Był to trzeci wypadek kolejowy w północnym Ontario w ciągu ostatniego miesiąca.

 

 

Rodzice nie dają za wygraną

Brampton

W sobotę w Terry Miller Recreation Centre w Brampton odbyło się kolejne spotkanie w sprawie programu edukacji seksualnej. Zorganizowała je Peel's Home Owners Welfare Association (HOWA). Przybyło wiele osób z całego GTA, w tym posłowie Mississauga-Erindale Harinder Takhar i Brampton-Springdale Harinder Malhi. Rodzice i nauczyciele domagali się przeprowadzenia referendum.

Lou Iacobelli, emerytowany nauczyciel z Toronto Catholic District School Board i aktywista społeczny, podkreślał, że program nie jest dostosowany do wieku dzieci. Proces konsultacji nazwał żartem. Stwierdził, że rząd nie chce słuchać ludzi, a przecież dzięki ich głosom może rządzić. Tak naprawdę program powinien być opublikowany przed wyborami.

Posłanka Malhi powiedziała, że rozumie rodziców. Dodała, że w szkole nikt jej nie uczył rzeczy zawartych w programie i jakoś na tym nie ucierpiała. Takhar przyznał, że treść programu poznał wtedy, kiedy rodzice. Poradził, by rodzice dokładnie spisali treści, z którymi się nie zgadzają, i przedstawili takie pismo rządowi.

Przewodniczący HOWA zapewnił, że w najbliższych tygodniach zostaną przygotowane i przekazane rodzicom listy, które należy składać w szkołach, by wypisać dziecko z zajęć. Organizacja ma też sformułować pisma do posłów.

 

 

Skoro można więcej, to dlaczego brać mniej?

Toronto

We wtorek burmistrz Tory odniósł swoje pierwsze poważne zwycięstwo – rada miasta zagłosowała za podniesieniem podatku od nieruchomości o 2,75 proc. Głosowanie zbiegło się z setnym dniem urzędowania Tory'ego w ratuszu.

Burmistrz mówi, że większość wyborców – dokładnie 97,16 proc. – oddała w październiku głosy na kandydatów zapowiadających podwyżki podatków na poziomie zbliżonym do wysokości inflacji. Dodał, że rada mogłaby uchwalić większe podwyżki i w ten sposób zyskać łatwe pieniądze, ale nie o to chodzi. Potrzeba dyscypliny.

Za podwyżką głosowało 36 członków rady, 8 było przeciw. 0,5 proc. będzie przeznaczone na budowę metra w Scarborough. W sumie po uwzględnieniu innych czynników sumaryczna podwyżka wyniesie 3,2 proc. Właściciele przeciętnej nieruchomości wycenionej na 524 833 dol. zapłacą o 83 dol. więcej, czyli 2679 dol.

Rob Ford wnioskował o podwyżkę w wysokości 1,99 proc. Poparły ją dwie osoby, 42 sprzeciwiły się.

Budżet operacyjny miasta wynosi 9,9 miliarda dolarów. Brakuje w nim 86 milionów. Powodem deficytu jest decyzja rządu prowincyjnego o dofinansowaniu mieszkań socjalnych. Tory brał pod uwagę skorzystanie z oszczędności, ale oznaczałoby to braki w kolejnych latach.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
środa, 11 marzec 2015 21:17

Wyłuskać radykalnych

Montreal Montreal dąży do stworzenia programu, który umożliwiłby identyfikację i śledzenie domorosłych terrorystów. Z Quebecu wyjechało sześć osób, w tym dwie kobiety, by przyłączyć się do Islamic State. Burmistrz Denis Coderre powiedział, że policja, szkoły i duże organizacje społeczne powinny ze sobą współpracować i razem podejmować działania zapobiegające radykalizacji młodzieży. Program ma też pomagać rodzinom i przyjaciołom osób zaangażowanych w terroryzm, członków gangu i grup neonazistowskich. Uruchomiona będzie specjalna linia telefoniczna. Komisarz RCMP Bob Paulson powiedział, że rośnie liczba nowych ekstremistów, zwłaszcza w Montrealu, Ontario i Albercie. To samo przyznał szef CSIS Michel Coulombe. Nie podał konkretnych liczb, zastrzegł jedynie, że przypadków radykalizacji nie liczymy jeszcze w tysiącach. Policja w Montrealu przyznaje, że od jesieni wszczęła dochodzenia w około 100 przypadkach związanych z terroryzmem.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 10 marzec 2015 23:26

Wiosna odsłania dziury

Gdy śnieg topnieje, na ulicach Toronto pojawiają się setki nowych dziur. W zeszłym tygodniu załatano

ich ponad 3700, a to oczywiście jeszcze nie koniec. Pracą zajmują się 32 ekipy, w skład których wchodzi

prawie 100 osób – dwa razy więcej niż rok temu. Drogi będą naprawiane przez kilka najbliższych tygodni.

Póki co dziur jest mniej niż w zeszłym roku, prawdopodobnie dzięki rzadszym wahaniom temperatury.

Cały luty upłynął pod znakiem mrozów, woda więc nie bardzo miała szansę wnikać w głąb struktury

nawierzchni.

Co roku miasto łata około 230 000 dziur. Kosztuje to 3,5 miliona dolarów. Uszkodzenia nawierzchni

można zgłaszać przez internet na toronto.ca/311.

Przedstawiciel State Farm Insurance radzi kierowcom, by unikali dziur, a jeśli zauważą je zbyt późno, by

je ominąć, powinni zahamować, ale zdjąć nogę z hamulca w momencie wjeżdżania w wyrwę. Nieuwaga

może nas kosztować od 500 do 1000 dolarów - w naprawie samochodu.

Innym problemem są pękające rury. Problemy tego rodzaju wychodzą podczas ocieplenia. Rury

zaczynają przeciekać.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 09 marzec 2015 18:51

Skorzystaj z programu dla młodych przedsiębiorców

Ontario

Rząd prowincji chce pomóc młodym przedsiębiorcom, którzy jeszcze się uczą. Rozpoczął się nabór wniosków w ramach Summer Company Program, w ramach którego można odbywać praktyki i otrzymać do 3000 dol. Uczniowie i studenci w wieku od 15 do 29 lat mogą składać wnioski przez internet.

Według danych prowincji swój biznes w zeszłym roku założyło 940 młodych.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 06 marzec 2015 12:32

Przegląd tygodnia, piątek 6 marca

Harper obiecuje zreformować prawo: Uwięzieni na całe życie

Toronto

W środę w Scarborough premier Harper ogłosił, że rząd w przyszłym tygodniu zamierza wprowadzić ustawę dotyczącą zwolnień warunkowych osób skazanych za morderstwo powiązane z przemocą seksualną, porwaniem, terroryzmem, szczególną brutalnością i dokonane przez policjantów lub oficerów służb więziennych.

Obecnie skazani za zabójstwo pierwszego stopnia automatycznie dostają dożywocie. Szansę na zwolnienie warunkowe mają po 25 latach. Harper mówi, że skazani za przestępstwa wymienione w ustawie po odsiedzeniu co najmniej 35 lat mogliby wnioskować do ministra bezpieczeństwa publicznego o zwolnienie. Decyzjami zajmowałby się rząd.

Z danych dotyczących zeszłego roku wynika, że 99 proc. więźniów wypuszczonych warunkowo na określony czas nie popełniło żadnego przestępstwa. Jeśli chodzi o tych, którzy otrzymali pełne zwolnienie warunkowe, 97 proc. nie wchodzi w ponowny konflikt z prawem. Warto zauważyć, że w Kanadzie skazani na dożywocie spędzają w więzieniu średnio 22 lata, zanim wyjdą warunkowo – to tyle samo lub mniej niż w innych porównywalnych jurysdykcjach.

Premier pytany o to, czy rząd zamierza przeznaczać więcej pieniędzy na więziennictwo, powiedział, że sprawa powraca co roku. Stwierdził, że wprowadzenie ustawy nie wpłynie na zwiększenie kosztów funkcjonowania systemu, bo dotyczy stosunkowo niewielkiej grupy więźniów. Poza tym koszty rozkładają się w czasie. Do tego dzięki nowemu prawu będzie mniej spraw o zwolnienie warunkowe.

W 2013 roku roczny koszt utrzymania więźnia wyniósł 110 000 dol. Koszt utrzymania więźniarki był prawie dwa razy większy.

W zeszłym miesiącu minister Peter McKay sugerował, że nowa ustawa może wchodzić w konflikt z konstytucją. Do końca trwającej sesji parlamentu pozostało 11 tygodni. Może to być za mało na wprowadzenie ustawy przed październikowymi wyborami.

 

 

Słabe szanse na eksport gazu

Ottawa

Zdaniem Kennetha Medlocka, zakończył się już bój o rynki azjatyckie, jeśli chodzi o eksport gazu ziemnego, i Kanada go przegrała. Medlock przemawiał podczas konferencji LNG: Canada's Last Window of Opportunity zorganizowanej przez Canadian Energy Research Institute. Tytuł konferencji najlepiej wyraża obawy producentów LNG.

Medlock jest zdania, że Kanada nie ma szans na eksport aż do 2040 roku. Niemal wszystkie nowe dostawy gazu do krajów azjatyckich będą pochodzić ze Stanów Zjednoczonych i Australii. Jego zdaniem, wiąże się to ze specyfiką kanadyjskich projektów i tym, że wszystko musi być zaczynane od zera. W USA terminale, porty i rurociągi już istnieją, trzeba je tylko przystosować. Podobnie jest w Australii.

Gdy Stany i Australii będą już gotowe do transportu gazu, ceny paliwa na rynkach azjatyckich spadną do takiego poziomu, że kanadyjskie zakłady uznają przedsięwzięcie za nieopłacalne. Ceny gazu, które wiążą się z cenami ropy, i tak już spadły o połowę. W tej chwili praktycznie nikomu z Ameryki Północnej eksport się nie opłaca.

Canadian Energy Research Institute przeprowadził swoje analizy, z których wynika, że rynek zdoła jeszcze pomieścić dwa projekty. I mogą to być projekty kanadyjskie. Analitycy instytutu zakładali przy tym, że w Japonii ruszy energetyka nuklearna i cały przemysł z nią związany. Ten sektor gospodarki stoi od 2011 roku, od awarii w Fukushimie. A im dłużej stoi, tym bardziej Japonia staje się zależna od paliw kopalnych.

Rząd Kolumbii Brytyjskiej podaje, że na realizację czeka 19 projektów związanych z LNG. Wiele z nich ma już licencje na eksport. Firmy nie podjęły jednak jak dotąd decyzji o rozpoczęciu inwestycji. Malezyjski Petronas czeka z projektem wartości 36 miliardów dolarów. Chevron zwolnił z projektem w Kitimat. Latem z kolei Shell ma zdecydować, co dalej z jego 40-milionowym przedsięwzięciem, także w Kitimat.

W połowie lutego rząd, chcąc zachęcić inwestorów, wprowadził ułatwienia podatkowe. Pozostaje czekać na wzrost cen gazu.

 

 

Kosztem naszych dzieci

Toronto

Zdaniem psychiatrów, nowy program edukacji seksualnej jest katastrofą i prowadzi do nadużyć seksualnych. Dr Robert McDonald, emerytowany psychoterapeuta, podkreśla, że każde działanie, które prowadzi do seksualizacji dzieci, zanim są one gotowe na poznawanie takich treści, zanim wejdą w okres dojrzewania, jest nadużyciem.

McDonald mówi, że dzieci uczą się poprzez naśladowanie i powtarzanie. Jeśli będzie się im mówiło o masturbacji, zaczną eksperymentować, może nawet obsesyjnie. To tak jak z pornografią – jeśli np. młodzi chłopcy za wcześnie się z nią zetkną, mogą popaść w nałóg. Ucierpią ich kontakty społeczne, ponieważ zaczną postrzegać innych jako obiekty seksualne.

Na koniec dodaje, że nikt lepiej nie wie, kiedy przekazywać dane treści dzieciom, niż ich rodzice. I tym co dyskwalifikuje panią premier, jest właśnie fakt, że nie jest rodzicem dzieci, którym próbuje narzucić program.

Dr Rick Fitzgibbons z Institute of Marital Healing z Pensylwanii zauważa, że gdyby psychiatra mówił dzieciom o homoseksualizmie i transseksualności w taki sposób, jak ujmuje to ontaryjski program, byłby oskarżony o zastosowanie niewłaściwej terapii i nadużycie zaufania. Należy zawsze mówić o potencjalnym zagrożeniu dla zdrowia. Fitzgibbons zacytował wyniki badań przeprowadzonych wśród 180 młodych transseksualistów. Okazało się, że transseksualna młodzież trzy razy częściej niż heteroseksualna cierpi na depresję, ma myśli samobójcze lub stany lękowe. Podobnie jest z osobami, które zdecydowały się na operacje zmiany płci. Dodaje, że z doświadczenia widzi, że transseksualizm nie jest cechą wrodzoną, ale odpowiedzią na jakieś negatywne okoliczności. A z homoseksualizmem może wiązać się ryzyko nowotworów w młodym wieku.

Z kolei Peter Jon Mitchell z ottawskiego Institute of Marriage and Family zwraca uwagę na fakt, że dla wielu rodziców współżycie seksualne ściśle wiąże się z zagadnieniami natury moralnej i przekonaniami. Tymczasem program mówi tylko o jednym rodzaju ograniczenia natury etycznej – o tym, że wszelkie czynności wymagają zgody obu stron. To dla wielu rodziców zdecydowanie zbyt niski standard. Mitchell mówi też, że program uczy o abstynencji, ale zaraz potem radzi, jak podejmować czynności seksualne w sposób bezpieczny. Na koniec zauważa, że uczniowie dojrzewają w różnym wieku, a program w żaden sposób tego nie uwzględnia.

 

 

W czwartym kwartale 2014 roku wzrost gospodarczy w Kanadzie w odniesieniu do całego roku wyniósł 2,4 proc. W trzecim kwartale było to 3,2 proc. Ekonomiści są zdania, że przez najbliższe dwa lata czeka nas wolniejsze tempo rozwoju.

•••

Mimo wprowadzenia federalnego prawa dotyczącego prostytucji salony masażu erotycznego w Montrealu nie narzekają na brak klientów. Rok temu burmistrz miasta wypowiedział wojnę setkom tego rodzaju przybytków znajdujących się w mieście. Wiele z nich działa przez całą dobę, 7 dni w tygodniu i zatrudnia kobiety nielegalnie.

Właściciele salonów tłumaczą, że nie zatrudniają nieletnich, nie zmuszają kobiet do robienia czegoś, czego te nie chcą, i nie mają nic wspólnego z przestępczością zorganizowaną. Policja nic z nimi nie robi, powołując się na te same argumenty. Yanik Chicoine, właściciel dwóch salonów, mówi, że raz usłyszał od policjanta, iż lepiej, gdy prostytucja ma miejsce w takim miejscu niż na ulicy. Policja oficjalnie twierdzi, że nie wydano żadnego nakazu przymykania oczu na działalność salonów.

Organizacje reprezentujące prawa prostytutek, a także sami właściciele przybytków są zgodni co do tego, że prawo federalne jest ignorowane. Organizacje z jednej strony mówią o wykorzystywaniu kobiet, z drugiej jednak obawiają się o ich bezpieczeństwo, jeśli salony masażu zostaną zamknięte. Zmienione przepisy weszły w życie w grudniu. W ich świetle prowadzenie domu publicznego jest nielegalne, tak samo jak korzystanie z usług prostytutek.

•••
Minister spraw zagranicznych Rob Nicholson oświadczył, że Kanada popiera marsze organizowane w ostatnią niedzielę na ulicach Moskwy. Protesty zorganizowano w związku z zabójstwem polityka opozycji Borysa Niemcowa.

Nicholson powiedział, że nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za zastrzelenie Niemcowa, jednego z najgłośniejszych przeciwników prezydenta Putina. Jednak po tym, co się dzieje w Moskwie, można poznać, iż kraj jest zaniepokojony sposobem prowadzenia polityki.

W poniedziałek Nicholson udał się w swoją pierwszą podróż zagraniczną. Spotkał się w Paryżu z ministrem spraw zagranicznych Francji Laurentem Fabiusem.

•••

Osoby, które kupiły sprzęt elektroniczny między 1 kwietnia 1999 roku a 30 czerwca 2000, dzięki wygranym procesom z pozwów zbiorowych wytoczonym producentom pamięci typu DRAM (dynamic random access memory) mogą dostać co najmniej 20 dolarów. Cztery firmy prawnicze złożyły skargi przeciwko takim firmom, jak Samsung, Hynix i Micron. Udowodniły, że producenci dogadali się, by narzucić ceny, i wgrały 80 milionów dolarów. Teraz zaczynają rozdawać pieniądze poszkodowanym konsumentom. Takiej kampanii jeszcze nie było. To pierwszy proces dotyczący zmowy firm producenckich rozstrzygnięty na poziomie Sądu Najwyższego.

Pamięć DRAM jest używana w większości komputerów, drukarek, kart graficznych, odtwarzaczach mp3 czy konsolach do gier. O refundację mogą występować osoby pełnoletnie, które we wskazanym czasie kupiły sprzęt. Przed 23 czerwca należy wypełnić prosty formularz zamieszczony na stronie themoneyismine.ca. Aby otrzymać wypłatę w wysokości 20 dolarów, nie trzeba przedstawiać rachunku. Do wypłaty większych sum potwierdzenie zakupu jest już wymagane.

 

 

Każdy może sobie zobaczyć

Ottawa

Kanadyjski zespół stworzył bazę danych dokumentów ujawnionych przez Edwarda Snowdena. Ma to pomóc obywatelom w rozeznaniu się w dokumentach, które co pewien czas są przekazywane do wiadomości publicznej. Projekt The Canadian Journalists for Free Expression and the Politics of Surveillance został zrealizowany na Wydziale Informatyki Uniwersytetu Torontońskiego.

Twórcy bazy uważają, że jest ona potrzebna zwłaszcza w Kanadzie, gdzie obywatele niewiele wiedzą o działalności Communications Security Establishment, naszego odpowiednika amerykańskiej NSA. Jest to pierwsza baza, w której dokumenty zostały w pełni zindeksowane.

Pomysł stworzenia bazy narodził się latem ubiegłego roku. Jak dotąd znalazło się w niej 386 dokumentów – przede wszystkim tych ujawnionych przez Snowdena. Dodano kilka innych, takich jak np. spisy pseudonimów. To stosunkowo niewiele. W kwietniu 2013 roku Snowden przekazał dziennikarzom Glennowi Greenwaldowi i Laurze Piotras około 50 000 dokumentów.

 

 

Najgorsze jeszcze przed nimi...

Calgary

Przed głosowaniem nad budżetem prowincji premier Alberty Jim Prentice ostrzega, że najgorsze dopiero przyjdzie. Prentice powiedział, że 10-letni plan finansowy prowincji musi uwzględnić konieczność cięcia wydatków i zwiększenia udziału przychodów z innych źródeł niż przemysł naftowy. Jeśli takie kroki nie zostaną podjęte natychmiast, w ciągu trzech lat znikną wszelkie składane przez 50 lat oszczędności, szacowane obecnie na 22 miliardy dolarów. Nie ma też co marzyć, że utrzyma ocenę wiarygodności AAA.

Prentice planuje najpewniej przyspieszenie wyborów. Ma nadzieję, że dzięki temu uda mu się przeforsować kilka kontrowersyjnych decyzji.

Prowincja przewiduje, że ceny ropy w ciągu 3 lat wzrosną do poziomu 80 dolarów za baryłkę (obecnie cena baryłki to około 50 dol.). Jednak nawet wtedy rząd będzie musiał wprowadzić szereg zasadniczych zmian budżetowych, które odkładały na później kolejne rządy konserwatystów.

Spadek cen ropy w mniejszym stopniu dotknął koncerny zajmujące się wydobyciem z piasków bitumicznych. Producenci prowadzący klasyczne wydobycie są zmuszeni do ograniczenia inwestycji i zwalniania pracowników.

 

 

W środę około 1.40 po południu w Port Metro Vancouver, jednym z największych portów w Kanadzie, wybuchł pożar. Zapalił się kontener w Centerm Container Terminal. Kontenery w porcie stoją jeden na drugim, ogień pojawił się w jednym z niżej położonych. Kontener zawierał trujący kwas organiczny używany w przemyśle do dezynfekcji. Substancja należy do utleniaczy, uwalniający się tlen podsycał ogień.
Setki osób musiały przez kilka godzin pozostać w pomieszczeniach, podczas gdy strażacy walczyli z ogniem. Nakaz zniesiono późnym popołudniem. Wokół miejsca wybuchu pożaru unosił się toksyczny dym, który drażnił oczy i płuca, nawet po ugaszeniu ognia. Mieszkańcy mówili, że to chyba najgorszy zapach, jaki kiedykolwiek czuli, porównywali go do siarki. Rannych nie było.
Miasto zdecydowało o zamknięciu pewnych rejonów w centrum. Zamknięto też terminal portowy, pracowników odesłano do domu. Nie działała część portu na południe od ujścia Burrard, do tamtej części nie dojeżdżały też ciężarówki i pociągi.

•••

Bank centralny utrzymał stopy procentowe na poziomie 0,75 proc. We wtorek przedstawiciele banku stwierdzili, że ceny paliw rosną zgodnie z przewidywaniami i gospodarka również rozwija się według prognoz – zwłaszcza w kwestii eksportu związanego z innymi gałęziami przemysłu niż energetyka. Inflacja zbliża się do zakładanego poziomu 2 proc.
To pierwsze oświadczenie banku wydane po styczniowej decyzji o obniżeniu stóp procentowych. Stephen Poloz powiedział wtedy, że obniżka pozwoli chociaż częściowo zniwelować skutki spadku cen ropy.
Część ekonomistów jest zdania, że nastąpi jeszcze jedna obniżka, być może 15 kwietnia, podczas kolejnego planowego oświadczenia w sprawie stóp procentowych.

•••

Rodziny, które podjęły walkę z firmami realizującymi projekty wielkich farm wiatrowych, mówią, że ich przykład ma być przestrogą dla wszystkich, którzy w przyszłości będą myśleć o podobnych skargach. Firmy K2 Wind, Armow i St. Columban domagają się od Drennanów, Ryanów, Dixonów i Kroeplinów zwrotu kosztów. Chodzi o kwotę 340 000 dolarów. Rodziny chcą odrzucenia wniosku. Ich zdaniem, w przeciwnym wypadku sąd w wyraźny sposób pokaże, że zwykli obywatele nie mają dostępu do sprawiedliwości.
Drennanowie, Ryanowie, Dixonowie i Kroeplinowie, obawiając się wpływu turbin wiatrowych na zdrowie, starali się podważyć w sądach okręgowych konstytucyjność wydania zgody na budowę farm. Wtedy przegrali, teraz liczą, że skarga trafi do Sądu Najwyższego prowincji Ontario.
Drennanom firmy wystawiły rachunek na 240 000 dol. Wiadomo, że taka kwota zrujnuje rodzinę. Ich prawnik mówi, że to taktyka terroru, a w sprawie nie chodzi o pieniądze, ale o zastraszenie – "zniszczymy cię, jeśli nas pozwiesz", jednoznacznie dają do zrozumienia firmy.
Te tłumaczą, że prowadzenie sprawy wiązało się dla nich z niepotrzebnymi wysokimi kosztami prawnymi.

 

 

Kopali, bo mieli chęć

Toronto

Po przesłuchaniu dwóch dwudziestokilkulatków, którzy wykopali tunel przy York University, policja stwierdziła, że nie zrobili oni tego z pobudek religijnych czy w celach terrorystycznych. Mieli to raczej traktować jako "osobiste wyzwanie". Kopali, bo chcieli, powiedział konst. Victor Kwong. Podziemny korytarz znajduje się jakieś 25 metrów od Rexall Centre, gdzie podczas Pan Am Games będą się odbywały zawody tenisowe. Tunel nie ma jednak nic wspólnego z igrzyskami.

Mężczyźni nie złamali prawa, policja jest zadowolona, śledztwo zamknięto.

Kwong powiedział, że mężczyźni nie otrzymali żadnej formalnej reprymendy, ale pewne konsekwencje zostaną wobec nich wyciągnięte. Żadne przepisy miejskie nie zostały złamane. Teren jest zarządzany przez Toronto and Region Conservation Authority – instytucja jest odpowiedzialna za prace budowlane i wydawanie pozwoleń na budowę w tym miejscu.

Odkrycie tunelu ogłoszono 24 lutego. Osoby, które znały kopiących, zgłosiły się wówczas na policję. Okazało się też, że o tunelu wiedzieli niektórzy studenci i przychodzili na miejsce, by palić marihuanę. W tunelu znaleziono różaniec i przypinkę z makiem z Remembrance Day. Budowniczy korytarza stwierdzili, że znaleźli te rzeczy nieopodal i użyli ich "do dekoracji".

Tunel jest szerokości 86 centymetrów, wysokości prawie 2 metrów i długości 10.

 

 

Zima trzyma w okowach

Quebec City

Luty był miesiącem ekstremów pogodowych. W Quebecu był to najzimniejszy luty od 1889 roku. Średnia temperatura w Montrealu wyniosła –14,9 stopnia C (przeciętnie w innych latach to –8,5), w Quebec City było jeszcze zimniej, bo –17,8. W Ottawie pobity został rekord zimna z 1979 roku, w Toronto był to pierwszy luty od 75 lat, gdy termometry nie pokazały dodatnich temperatur. Arktyczne chłody nad Quebekiem i Ontario wiązały się z napływem zimnych mas powietrza znad Terytoriów Północno-Zachodnich.

Z kolei w prowincjach atlantyckich sypnęło śniegiem. W Halifaksie i Moncton pokrywa śnieżna była dwa razy większa niż zwykle. Podczas burzy śnieżnej, która 16 lutego przeszła nad Wyspą Księcia Edwarda, w Charlottetown spadło 90 cm śniegu.

Mieszkańcy zachodniego wybrzeża poczuli w tym czasie wiosnę. Temperatury w Kolumbii Brytyjskiej były o 3-5 stopni wyższe niż zwykle. W Vancouverze średnia temperatura w lutym wyniosła 7,5 stopnia Celsjusza. Były dni, że termometry wskazywały nawet 14 stopni.

Meteorolodzy z The Weather Network mówią, że na przyjście wiosny trzeba będzie nieco poczekać. W marcu we wszystkich prowincjach na wschód od Alberty ma być zimniej niż normalnie.

Wiąże się to z zalegającym śniegiem i pokrywą lodową utrzymującą się na Wielkich Jeziorach. Ponad 80 proc. powierzchni jezior przykrywa lód. Pokrywa lodowa wciąż narasta i jest szansa, że zostanie pobity rekord (95 proc.). Topiąc się, lód będzie ochładzał wodę.

Od czasu do czasu odczujemy wpływ ciepłego powietrza ze Stanów Zjednoczonych, ale co do prognoz długoterminowych meteorolodzy raczej nie mają wątpliwości. Gdy powieje ciepłem, może dochodzić do podtopień.

Tylko w Kolumbii Brytyjskiej po lekkiej zimie wiosna przyjdzie szybko. W całym kraju temperatury mają wrócić do normy w pierwszej połowie kwietnia.

 

 

TTC bada sprawę autobusu, który sam zaczął jechać na stacji Bathurst. Do zdarzenia doszło we wtorek w nocy. Kierowca wyszedł na chwilę z pojazdu do toalety. Wtedy autobus zaczął powoli się poruszać, ostatecznie uderzając w inny pojazd. Nikt nie został ranny. Autobus i drugi pojazd należący do TTC są nieznacznie uszkodzone. Komisja nie podała, na ile wyceniono zniszczenia. Nie wiadomo też, czy kierowca zostanie ukarany dyscyplinarnie.

•••

Policja regionalna zorganizowała pierwszą imprezę Polar Plunge, podczas której zbierano fundusze na potrzeby sportowców i ich rodzin zrzeszonych w Special Olympics Ontario. Kilku policjantów zostawiło kajdanki i broń, by zażyć kąpieli w lodowatej wodzie. Impreza ma się teraz odbywać co roku. Szef policji Jennifer Evans mówi, że mimo mrozu zainteresowanie przerosło oczekiwania. Zebrano ponad 20 000 dol.

•••

W sobotę rano we wschodniej części Toronto w okolicy Danforth Avenue i Coxwell w McDonaldzie doszło do strzelaniny. Zginęły dwie osoby. Policja podaje, że do baru przyszedł ochroniarz, który miał odebrać jedzenie, i w rejonie kas wdał się w bójkę z dwiema osobami, które najprawdopodobniej się znały. W końcu użył broni. Oddał kilka strzałów tuż przed 3 rano. W tym czasie w McDonaldzie było około 15-20 klientów. Prawnik ochroniarza mówi, że jego klient miał pozwolenie na posiadanie broni.
Ofiary mają 25 i 40 lat. Zginęły na miejscu. Ochroniarz trafił do szpitala z urazami głowy. Po paru dniach wyszedł. Współpracuje z policją. Funkcjonariusze starają się ustalić przebieg wydarzeń. Przeglądają nagrania z monitoringu, proszą też o pomoc świadków.

•••

Fraser Institute opublikował doroczny raport, w którym dokonał oceny 3037 publicznych i katolickich szkół w Ontario. Oceniano wyniki osiągane w testach z czytania, pisania i matematyki. Najwyższą ocenę – 10 – otrzymało siedem szkół z Toronto: Arbor Glen Public School, Kennedy Public School, Avondale Alternative Elementary School, Cherokee Public School, Hollywood Public School, Sathya Sai School i Islamic Foundation School. "Dziesiątkę" dostało w sumie 13 szkół z prowincji. Były wśród nich szkoły z Mississaugi: St Edmund Separate School, Olive Grove School, Khalsa School Malton i IQRA Islamic School.
Na liście 10 szkół, które zrobiły największe postępy, znalazła się St. Charles Garnier Catholic School z okolicy Jane Street i Finch Avenue. Szkoła poprawiła swój wynik o 1,1 punktu i otrzymała ocenę 3,8. Najszybciej rozwijającą się szkołą w prowincji była Madoc Township School. W 2010 roku otrzymała tylko1,2 punktu, teraz – 7,7.
Generalnie na przestrzeni ostatnich lat wyniki z czytania i pisania poprawiają się, z matematyki są słabsze, ale więcej uczniów osiąga wynik standardowy.

 

 

Przyspieszone sądy przez Internet?

Toronto

Prowincja chce poznać opinię mieszkańców na temat nowego sposobu rozpatrywania spraw dotyczących oskarżeń z tytułu Provincial Offences Act (w zeszłym roku tego rodzaju spraw było około 1,65 miliona). Chodzi o przyspieszenie spraw, które mogą być związane m.in. z mandatami. Obecny sposób prowadzenia spraw jest kosztowny i angażuje wiele osób (sama obecność policjantów podczas spraw kosztowała 5,5 miliona dolarów). Poza tym sam oskarżony musi wynajmować prawnika i brać dzień wolny, by pójść do sądu.

Prokuratura generalna proponuje, by w sprawy, w których nie wchodzi w grę kara więzienia, rozpatrywać przez Internet. W tym celu powstałby specjalny system. Oskarżony mógłby w nim zadeklarować, czy chce zapłacić karę, czy wszcząć sprawę. W tym drugim przypadku mógłby podać od razu szereg potrzebnych informacji. Potem sprawa mogłaby być rozstrzygana bez konieczności pojawienia się oskarżonego w sądzie przez "niezależnego eksperta uprawnionego do wydawania decyzji".

 

 

Policja z Toronto nie mówi, czy dopatruje się związków między tunelem ostatnio odkrytym w Toronto a podobnym znalezionym w 2012 roku w Mississaudze.
Radna Pat Saito, która wraz z radnymi Chrisem Fonsecą, Carolyn Parrish i Mattem Mahoneyem zasiada w komisji zajmującej się Pan Am Games, zapewniła, że zostaną podjęte wszelkie potrzebne środki bezpieczeństwa. W Mississaudze zawody będą odbywać się w Hershey Centre.
Tunel w Mississaudze odkryto w zadrzewionym terenie w pobliżu Totoredaca Leash-Free Dog Park w Meadowvale. Korytarz miał 6 metrów długości, 3,6 metra szerokości i prawie 2,5 metra wysokości. Znajdowały się w nim schody. Sprawą zajmowała się policja regionalna. W końcu tunel zasypano i do tej pory nie wyjaśniono, kto go zbudował i po co.

•••

Rzecznik prasowy Monty'ego McNaughtona przekazał, że pracownica sztabu została aresztowana za zastraszanie rywali. Osoby pracujące nad kampanią Christine Elliott doniosły, że otrzymały sms-y z pogróżkami. Kobietę aresztowano w zeszłym tygodniu. Nie ujawniono jej imienia. Powiedziano tylko, że pracowała jako wolontariuszka na rzecz kampanii oraz na część etatu jako kontraktowy pracownik administracyjny w biurze McNaughtona. Kandydat na lidera torysów podjął natychmiastowe działania mające na celu jej zwolnienie.

•••

W środę rano około 15 000 domów w Toronto nie miało prądu. W mieście dzień wcześniej spadł mokry śnieg i grad. Ekipy Toronto Hydro, by usunąć awarie, pracowały przez całą noc z wtorku na środę. Najgorzej było we wtorek po południu, po największych opadach, kiedy bez prądu zostało 87 000 domów – głównie w Scarborough i Etobicoke. Straż pożarna podała, że na terenie całego GTA spaliło się około 50 transformatorów i słupów wysokiego napięcia.
Firmy energetyczne zwracają uwagę, że część uszkodzeń wiąże się z używaniem solanki do oczyszczania dróg.
Prądu nie było też w Richmond Hill (5000 domów), Markham (3500) oraz w Aurorze i Vaughan (po około 500).

•••

Od 1 marca za przejazd TTC trzeba zapłacić więcej. Komisja transportowa jednogłośnie zatwierdziła podwyżki. Są one częścią 95-milionowego planu przedstawionego przez burmistrza Tory'ego. Inne rozwiązania zawarte w planie wymagają przeprowadzenia konsultacji, zgody komisji i rady miasta.
Za token płacimy teraz o 10 centów więcej, czyli 2,80 dol. Nie zmieniła się tylko wysokość opłaty za przejazd w przypadku płacenia gotówką (3 dolary). Metropass kosztuje 141,50 dol. (było 133,75), ze zniżką dla dorosłych 129,75, ze zniżką dla studentów lub seniorów – 102,75. Nowa cena biletu tygodniowego to 40,75 dol., dziennego – 11,50. Dzieci do 12. roku życia są zwolnione z opłaty za przejazd.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Toronto Benjamin Levin (63 l.), były wiceminister edukacji, pod nadzorem którego powstawał wdrażany obecnie przez rząd program edukacji seksualnej we wtorek przyznał się do winy.

Zarzucano mu wytwarzanie pronografii dziecięcej, posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci i namawianie innej osoby do przemocy seksualnej.

Początkowo, po aresztowaniu, stawiano mu 7 zarzutów. W torontońskim sądzie ujawniono szczegóły jego działalności internetowej.

Levin przygotował pisemne oświadczenie, które zostało przedstawione przez jego prawnika. Napisał, że przeprasza za wszystko, co zrobił, że wstydzi się swoich czynów i jest świadomy, jak wiele krzywd uczynił.

Prokurator Allison Dellandrea przeczytała uzgodniony opis działań podejmowanych przez oskarżonego. Levin na wielu czatach internetowych podejmował temat czynności seksualnych. W 2010 roku stworzył sobie profil na jednej ze stron, gdzie w kwestii seksualności wpisał stwierdzenie “nic nie jest tabu”. Wśród osób, z którymi rozmawiał na czacie było trzech policjantów – jeden z Toronto, drugi z London, trzeci z Nowej

Zelandii. Wszyscy podawali się za kobiety zainteresowane kontaktami seksualnymi z dziećmi.

Jeden pisał w sierpniu 2012 roku, że ma dwie córki w wieku poniżej 14 lat, a Levin zachęcał go do dotykania dziewcząt przez matkę. Potem w 2013 roku ten sam officer podawał się za matkę zainteresowaną swoją 8-letnią córką. Levin instruował ją, jak przyzwyczaić dziecko do współżycia, pokazywać mu pronografię, chodzić nago i masturbować się przed dzieckiem. Pisał, żeby się “bawiła” z dzieckiem, twierdził, że nie ma problem jeśli dziecko płacze i powinno rozumieć, że to jeszcze nie wszystko.

Tematem konwersacji była jawna i świadoma przemoc wobec dziecka. W innym przypadku Levin pozwolił sobie na inne fantazje. Pisał, że ma nadzieję, iż jego córki “podzielą się z nim i jego żoną swoimi dziećmi i wnukami”. W kolejnym przesyłał zdjęcia nastolatek, w tym także związanych, z niewybrednymi komentarzami. Pojawiały się też zdjęcia płaczących dzieci.

Na życzenie policjanta z Nowej Zelandii w czerwcu 2013 roku Levin wymyślił historię brutalnej przemocy seksualnej wobec 10-letniego dziecka. Pisał wtedy, że to fantazje, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Levin tylko pisał, nie umawiał się na czaty wideo ani na spotkania z policjantami działającymi incognito. Prawdopodobnie też nie rozmawiał z dziećmi.

Aresztowano go w 2013 roku. W jego domu znaleziono liczne materiały pornograficzne.   Ben Levin pochodzi z szanowanej rodziny żydowskiej z Winnipegu, jego brat Matthew był ambasadorem Kanady na Kubie.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 03 marzec 2015 22:21

Czy architekci zrobili sobie kawał?

Zdjęcie satelitarne Newmarket Health Centre (465 Eagle St., na zachód od Yonge Street)

na Google Earth robi furorę w internecine. Z gory klinika wygląda jak nagi mężczyzna z

genitaliami. Budynek powstał w 1951 roku, służył jako ośrodek opieki długoterminowej

dla pacjentów, seniorów i weteranów. Obecnie może pomieścić do 132 pacjentów

potrzebujących stałej opieki. Ma 4 skrzydła odchodzące od środkowej części. Zachodnie

przypominają ręce, wschodnie – nogi z kolanami i stopami. W miejscu głowy znajduje

się niewielka kwadratowa sekcja, spomiędzy “nóg” wystaje kolejna, niewielka o

prostokątnym kształcie.

Niezwykły kształt budynku rzucił się w oczy dziennikarzom z Wielkiej Brytanii.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Skandaliczny program narzucany szkołom

Toronto

W poniedziałek opublikowano nowy program edukacji seksualnej, który od września ma być nauczany w szkołach. Nowy 2015 Health and Physical Education Elementary School Curriculum można znaleźć na stronie Ministerstwa Edukacji:

http://www.edu.gov.on.ca/eng/curriculum/elementary/health1to8.pdf.

Rząd robił wszystko, by przekonać rodziców, że program będzie przedstawiał omawiane treści w sposób neutralny. Gdy się jednak bliżej przyjrzymy temu, co ma być przekazywane uczniom klas 1-8, widać coś zupełnie innego.

Na początku pada stwierdzenie, że nauka o zdrowiu seksualnym to po prostu przekazanie młodym ludziom wiedzy na temat anatomii i fizjologii reprodukcji, z wprowadzeniem takich pojęć, jak orientacja seksualna, tożsamość płciowa, sposób wyrażania swoje płciowości, a także role przypisywane konkretnym płciom i oczekiwania wobec nich. Od początku dzieci mają być uczone, że "mają prawo cieszyć się swoją seksualnością", jeśli tylko nie krzywdzą przy tym innych, unikają chorób przenoszonych droga płciową i zajścia w ciążę.

Następnie dowiadujemy się, co będzie nauczane w poszczególnych klasach.

• Klasa 1 (uczniowie w wieku 6 lat): właściwe nazywanie intymnych części ciała (penis, jądra, pochwa, srom);

• Klasa 3 (uczniowie w wieku 8 lat): nazywanie cech zdrowych związków (akceptacja różnic, otwartość na różnice), uczenie szacunku dla "niewidocznych różnic", takich jak tożsamość seksualna czy orientacja seksualna, podkreślanie, że każda osoba jest wyjątkowa. W programie czytamy, że po stwierdzeniu, iż każdy pochodzi z innej rodziny, uczniowie powinni podać przykłady rodzin: gdzie jest dwoje rodziców, jeden rodzic, dwie matki lub dwóch ojców;

• Klasa 4 (uczniowie w wieku 9 lat): nauczyciele mają zwracać uwagę na sytuację, gdy ktoś ich prosi o zdjęcia erotyczne. Teoretycznie powinni wyczulić uczniów, by takich zdjęć nie robili i nie wysyłali, tymczasem według programu, uczniowie "powinni zadbać o to, by ktoś dorosły wiedział, do jakich celów używają komputera lub telefonu komórkowego". Do tego dzieci uczą się, że zastraszanie (bullying) to także wygłaszanie komentarzy zawierających treści homofobiczne (a homofobia, według programu, to lekceważące i wrogie nastawienie, jawne lub nie, ciągłe lub sporadyczne, w stosunku do lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów);

• Klasa 5 (uczniowie w wieku 10 lat): szczegółowe nazywanie części układu rozrodczego, nauka o reprodukcji, wprowadzenie pojęć menstruacji i ejakulacji, nauka, kiedy i jak dochodzi do zapłodnienia ("zapłodnienie może nastąpić, gdy penis znajduje się w pochwie", przekazuje nauczyciel). Do tego dzieci uczą się, jak postępować w sytuacjach, gdy są niewłaściwie traktowane ze względu na tożsamość płciową, orientację seksualną czy sposób wyrażania swojej płciowości. Mówi się im, że tożsamość płciowa i orientacja seksualna to coś, z czym się urodziły – uczeń powinien po tym umieć odpowiedzieć, że te rzeczy są jego nierozerwalną częścią i ich nie kontroluje;

• Klasa 6 (uczniowie w wieku 11 lat): nauka o tym, jakie skutki ma podtrzymywanie stereotypów dotyczących ról płci i homofobia. Osądzanie i kierowanie się stereotypami często jest złe, osądy są nieprawdziwe i mogą ranić innych, prowadzić do wykluczania niektórych ludzi, niszczyć ich poczucie własnej wartości. Dotyczy to również orientacji seksualnych. Każdy potrzebuje akceptacji. O sukcesie w walce ze stereotypami można mówić, gdy czyta się książki opisujące różne modele związków. Nie można też zakładać, że każdy ma matkę i ojca, że każda para to mężczyzna i kobieta i należy używać słowa "partner" zamiast "mąż" i "żona". Gdy nauczyciel zostanie zapytany, co jest normalne, powinien powiedzieć, że dotykanie swojego ciała i masturbacja to nic złego, że wielu ludzi uważa to za przyjemne. To jeden ze sposobów poznawania swojego ciała. W klasie 6 dzieci są wprowadzane w temat wyrażania zgody na czynności seksualne, uczeń dowiaduje się, że jeśli chce wyrazić zgodę, powinien jasno powiedzieć "tak";

• Klasa 7 (uczniowie w wieku 12 lat): powrót do tematu wiadomości o treściach seksualnych ("sexting"), dzieci dowiadują się, że tego rodzaju postępowanie niesie ze sobą "poważne ryzyko" oraz co mogą zrobić, by je zminimalizować. Uczniom mówi się, że jeśli myślą o współżyciu, powinni mieć zawsze przy sobie prezerwatywę, na wszelki wypadek. "Ważne, by podczas współżycia używać prezerwatywy", powinien po lekcji powiedzieć uczeń. Zamiast uczyć abstynencji, dzieciom mówi się, że jedną z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić w kwestii walki z wirusem HIV, jest walka ze stereotypami dotyczącymi zakażenia. Dalej czytamy, że zdrowie seksualne to m.in. rozumienie swojego ciała i świadomość tego, co sprawia przyjemność;

• Klasa 8 (uczniowie w wieku 13 lat): rozumienie pojęć tożsamości płciowej (jako cechy subiektywnej, niezależnej od orientacji seksualnej) i orientacji seksualnej oraz umiejętność podania czynników, które sprawiają, że wszyscy mogą się rozwijać i czuć akceptowani. Uczeń po takiej lekcji powinien stwierdzić, że aby wszyscy się czuli akceptowani, media, literatura czy materiały używane w szkole powinny przedstawiać w sposób pozytywny wszystkie orientacje i osoby o różnej tożsamości płciowej. Do tego uczniowie powinni umieć przeanalizować, co zyskują, będąc w związku, i jako jeden z powodów podać "przyjemność". Uczą się, że zachowania intymne to trzymanie za rękę, przytulanie, całowanie, dotykanie ciała i genitaliów drugiej osoby i stosunek seksualny, a z partnerem należy rozmawiać o zdrowiu seksualnym i zabezpieczeniach.

W programie znalazło się stwierdzenie, że można zdecydować się na abstynencję seksualną, a nawet że lepiej jest poczekać, ponieważ do współżycia trzeba być przygotowanym emocjonalnie. Zaraz jednak czytamy, że abstynencja może mieć różne znaczenia dla różnych osób.

Program mówi też o roli rodziców, stwierdza, że są najwłaściwszymi osobami, by uczyć dzieci wartości, właściwego zachowania, religii, kultury i tradycji. W tej litanii próżno jednak szukać edukacji seksualnej.

W całym programie ani razu w kontekście współżycia nie ma odniesienia do małżeństwa i miłości.

Nigdzie nie mówi się pozytywnie o poczęciu. Jeśli już, to raczej że należy go unikać.

 


Obywatel Kanady musi przysiąc Królowej

Ottawa

Sąd Najwyższy Kanady postanowił w czwartek nie zajmować się apelacją złożoną w związku z wymogiem składania przysięgi poddaństwa brytyjskiemu suwerenowi podczas przysięgi na obywatelstwo Kanady.

Tym samym przysięga na wierność Królowej nadal będzie obowiązywać, ponieważ wcześniejsza decyzja Sądu Apelacyjnego utrzymała tę "symboliczną" przysięgę w mocy.

 

 

Tunel czy ziemianka?

Toronto

Policja podała, że w pobliżu York University's Keele Campus i the Rexall Centre odkryto tajemniczy tunel. Niedaleko miały się odbywać rozgrywki tenisowe w ramach Pan Am Games. Natknął się na niego 14 stycznia temu pracownik Toronto and Region Conservation Authority.

Policja sprawę bada i na razie nie wie, w jaki sposób tunel mógłby zagrażać bezpieczeństwu, kto go wykopał i po co. We wtorek odbyła się konferencja prasowa na ten temat. Policja czeka obecnie na odzew mieszkańców i ma nadzieję, że w ten sposób wpadnie na jakiś trop. Dodaje, że kopanie korytarza nie jest przestępstwem, dlatego na razie trudno mówić o jakichkolwiek zarzutach.

Wylot tunelu znajdował się w zalesionej okolicy, miał 10,1 metra długości, 86,4 centymetra szerokości i 1,93 metra wysokości. Ściany wyłożono sklejką, zainstalowano też pręty umocnieniowe. W korytarzu znaleziono różaniec z przyczepionym makiem z Remembrance Day. Był także generator. Policjanci pytali na okolicznych stacjach benzynowych, czy w ostatnim czasie ktoś kupował paliwo do kanistrów do generatora.

Zdaniem policji, tunelu nie wykopała jedna osoba. Ewidentnie budujący znali się na rzeczy, kopali ręcznie. Sprawę bada torontońska policja, ale powiadomiono służby bezpieczeństwa narodowego. Jak można przypuszczać, nie brakuje spekulacji co do przeznaczenia podziemnego korytarza.

 

 

Po opublikowaniu filmu grupy somalijskich ekstremistów Al-Shabaab, w którym terroryści zachęcają do ataków na centra handlowe, władze Erin Mills Town Centre zapewniają, że robią wszystko, by sprzedawcy i kupujący byli bezpieczni. Podkreślają, że centrum wyposażone jest we wszystkie możliwe środki i systemy bezpieczeństwa, a wszystko systematycznie jest kontrolowane przez odpowiednie organy federalne i prowincyjne.
Square One Shopping Centre nie wydało żadnego oświadczenia, nie mówi nic o dodatkowych staraniach o podniesienie poziomu bezpieczeństwa.
Policja z Edmonton uspokaja, że miastu nic nie grozi ze strony grupy al-Shabaab powiązanej z Al-Kaidą. Na filmie zamieszczonym w Internecie grupa nawołuje do ataków na centra handlowe w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Francji i jako jeden z potencjalnych celów wymienia West Edmonton Mall.
Zastępca szefa edmontońskiej policji Brian Simpson mówi, że komentarz był zbyt ogólny. Zaraz jednak dodaje, że policja go nie bagatelizuje, dokonała przeglądu procedur bezpieczeństwa we wszystkich centrach handlowych w mieście i trzyma rękę na pulsie. Współpracuje z ochroną West Edmonton Mall i z RCMP.
Nagranie pojawiło się na YouTube w sobotę. Jego autorzy chwalą atak przeprowadzony we wrześniu 2013 roku w Westgate Mall w Nairobi w Kenii. Uzbrojeni napastnicy zabili około 60 osób. Na końcu zamaskowany mężczyzna z angielskim akcentem zachęca do podobnych działań i wymienia wiele centrów handlowych na zachodzie. Padają takie nazwy, jak Mall of America w Minnesocie, West Edmonton Mall w Kanadzie, londyńska Oxford Street i paryskie Les Quatre Temps i Forum des Halles. Właścicielem dwóch pierwszych jest rodzina Ghermezian, która ma korzenie żydowsko-irańskie.
7 marca 2010 roku al-Shabaab trafiła na kanadyjską listę organizacji terrorystycznych. Rząd uznał, że organizacja chce rekrutować młodych Kanadyjczyków.

•••

W niedzielę wieczorem na lotnisku Pearsona urodziło się dziecko. Chłopiec i jego mama czują się dobrze. Kobieta czekała na lot do Edmonton, gdy poczuła, że jej synkowi spieszy się na świat. Na miejsce zaraz przybyli ratownicy, pomógł też lekarz, który czekał na ten sam samolot.

•••

We wtorek o 1.30 w nocy z autostrady 403 spadł samochód. Pojazd wylądował na dachu 20 metrów niżej, na Tomken Road. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, uderzył w barierę ochronną i przeleciał nad nią. Miał szczęście, że nie zderzył się z innym pojazdem. Kierowca z urazem głowy trafił do szpitala. Był przytomny i oddychał normalnie, jego życie nie jest zagrożone. Przetransportowano go śmigłowcem.

•••

W poniedziałek do GTA powróciło mroźne arktyczne powietrze. W niedzielę Environment Canada wydało ostrzeżenie o niskich temperaturach, zaznaczając, że towarzyszyć im będą silne wiatry.
Poniedziałek był najzimniejszym 23 lutego od 40 lat. O 5 rano termometry pokazały -20,1°C, o 7 było nawet -21,6°C. Wcześniej rekord dla 23 lutego padł w 1972 roku i wynosił -19,4°C.
Z wielu miejscach – m.in. w Toronto, Kitchener-Waterloo, Kingston, Peterborough i Barrie – ujemne temperatury utrzymują się od końca stycznia. Wcześniej trwające przez cały miesiąc mrozy odnotowano w lutym 1978 roku.

 

 

Mrozy rozsadzają nam rury

Toronto

Burmistrz John Tory, menedżer miasta Joe Pennachetti i główny menedżer Toronto Water Lou Di Gironimo zdecydowali w środę o utworzeniu specjalnej jednostki szybkiego reagowania SWAT, która będzie odpowiadać na wezwania o zamarzniętych rurach i tymczasowo usuwać awarie. W tym roku awarii jest więcej niż zwykle. Mrozy zaczęły się 14 lutego. Od tego dnia miasto odebrało 2200 zgłoszeń o braku wody z powodu zamarzania rur. 1200 zgłoszeń wpłynęło w ciągu pierwszych trzech dni mrozów. W obecnej chwili około 400 posesji nie ma wody. Liczba stale rośnie.

We wcześniejszych latach Toronto Water otrzymywało średnio 200–300 wezwań rocznie.

Jak zapobiegać zamarzaniu wody w rurach?

• jeśli istnieje ryzyko zamarzania, zostawiać lekko odkręcony kran, aby woda stale przepływała przez rury;
• jeśli rury wodociągowe idą przez garaż, zawsze zamykać drzwi garażowe;
• otwierać drzwiczki szafek w kuchni/łazience/pralni, aby wpuścić ciepłe powietrze;
• w przypadku wyjazdu zakręcić główny zawór i spuścić wodę z rur.

Jeśli jednak rury zamarzły, nie należy próbować rozgrzewać ich gorącym palnikiem. Poza tym zawsze warto wiedzieć, gdzie w domu znajduje się główny zawór, by móc odciąć dopływ wody, jeśli rury zaczną przeciekać.

Rury należy ogrzewać termowentylatorem przez godzinę lub dwie i starać się ogrzać pomieszczenie. Warto kłaść na rurę ciepłe ręczniki. Jeśli zabiegi są bezskuteczne, należy zadzwonić pod numer 311 (poza miastem 416-392-CITY (2489) – pod numer można dzwonić, jeśli 311 nie odpowiada), klienci TTY: 416-338-0TTY (0889).

Zanim specjalna grupa wejdzie do akcji, rozmrażaniem rur będą zajmować się obecnie zatrudnieni pracownicy. Ekipy są w stanie uruchomić 15-20 zamarzniętych linii wodociągowych dziennie.

 

 

Ford zwiększa zatrudnienie w Oakville

Toronto

Ford Motor Co. ogłosił, że zatrudni 400 nowych pracowników do fabryki w Oakville. W czwartek fabryka oficjalnie zaczęła montaż nowego forda edge. Wcześniej w październiku koncern zadeklarował, że do końca 2014 roku zatrudni 1000 osób.

Ford zainwestował 700 milionów dolarów w przeprojektowanie modelu edge. Będzie sprzedawany w 100 krajach od wiosny. Po raz pierwszy ma być eksportowany także do Europy zachodniej.

Fabrykę w Oakville otwarto w 1953 roku. Obecnie pracuje w niej 4500 osób. Produkowane są fordy felx i edge oraz lincoln MKT.

 

 

Archidiecezja mówi niewyraźnym głosem

Toronto

Podczas gdy tysiące Ontaryjczyków protestują przeciwko programowi edukacji seksualnej, archidiecezja Toronto stwierdza, że "szkoły są odpowiedzialne za nauczanie według programów sformułowanych przez Ministerstwo Edukacji" Okazało się też, że organizacja katolicka działająca przy archidiecezji była zaangażowana w tworzenie programu, a jej rola polegała na doradzania i konsultowaniu.

Minister edukacji Liz Sandals również powiedziała, że Institute of Catholic Education (ICE), utworzony przez biskupów z Ontario w 1986 roku, zgadza się z uaktualnioną wersją programu i od początku współpracował z ministerstwem. Zapytana, czy oznacza to, że program ma aprobatę władz Kościoła katolickiego, odpowiedziała, że "ma aprobatę osób, które w jakiś sposób są odpowiedzialne za edukację katolicką".

Dużo ostrzej o programie wypowiadał się 31 stycznia arcybiskup Ottawy Terrance Prendergast.

Przeciwna jest również Catholic Civil Rights League (CCRL), która zdecydowanie podkreśla, że program promuje praktyki uznawane po prostu za grzeszne, i to jeszcze chce o nich uczyć, zanim dzieci osiągną dojrzałość. Przygotowuje też grunt pod bezwarunkową akceptację homoseksualizmu.

Tak samo mówią m.in. Campaign Life Coalition, Parents as First Educators (PAFE) i REAL Women of Canada.

 

 

TTC zdecydowało w środę, że kontrolerzy biletów w tramwajach na niektórych liniach nie będą więcej nosić pałek. Po serii napaści na pracowników TTC kontrolerzy nosili właśnie pałki i kajdanki. Spotkało się to z falą krytyki. Niektórzy uważali, że kontrolerzy z takim wyposażeniem wyglądają zbyt agresywnie. Radny Joe Mihevc twierdził, że warto też pomyśleć nad zmianą stroju, bo obecny za bardzo kojarzy się z funkcjonariuszem policji i przez to podróżni od razu mogą być źle nastawieni w stosunku do nich. Z takim twierdzeniem nie zgadzał się Denzil Minan-Wong i ostrzegał, by komisja nie popadła w drugą skrajność. Kontroler nie jest od rozdawania lizaków, powiedział Minan-Wong.

•••

Od końca stycznia w GTA zdiagnozowano odrę u 11 osób. Co ciekawe, przypadki nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, chorzy nie wyjeżdżali też ostatnio poza Kanadę. Aby rozwikłać zagadkę, urzędnicy służby zdrowia zlecili wykonanie analizy genetycznej wirusa. Chcieli dowiedzieć się, skąd ów szczep pochodzi, tymczasem okazało się, że jest to odmiana nieznana wcześniej WHO. W bazie danych organizacji znajduje się 22 000 odmian wirusa stwierdzonych w różnych rejonach świata.
Matthew Gilmour, nowy dyrektor naukowy Canada's National Microbiology Laboratory (NML) w Winnipegu, mówi, że wirusy stale mutują. To właśnie w Winnipegu przeprowadzono sekwencjonowanie genetyczne wirusa odry. Gilmour jest zdania, że gdyby w innych krajach przeprowadzono podobne badania, znaleziono by powiązania. Ontaryjski wirus najbardziej jest podobny do wersji, która pojawiła się niedawno w Europie. Jak dotąd jednak pochodzenie torontońskiego wirusa jest nieznane. W Quebecu było łatwiej. W ostatnim czasie w regionie Lanaudiere w pobliżu Montrealu stwierdzono 10 przypadków odry. Te jednak miały związek z ogniskiem wirusa w Disneylandzie. NML również prowadziło badania genetyczne. Sekwencjonowanie całego materiału genetycznego pojedynczej próbki wirusa odry zajmuje 2-3 tygodnie i kosztuje parę tysięcy dolarów. Dlatego naukowcy zaczynają zwykle od fragmentu genu N, który zawiera najbardziej charakterystyczne sekwencje i pozwala na określenie powiązań z innymi szczepami. Wirus odry mutuje stosunkowo wolno, dlatego możliwe jest wnioskowanie tego rodzaju.
Naukowcy dopuszczają jeszcze taką możliwość, że wirusa "przywiózł" do prowincji pacjent, u którego jeszcze nie zdiagnozowano choroby. Jak dotąd w Winnipegu zbadano 8 przypadków z Ontario. Wszystkie mają tę samą nową sekwencję 450 nukleotydów genu N wirusa. Zbadano także inny gen – H. Tam znaleziono niewielkie różnice w dwóch przypadkach. Oznacza to, że istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, iż więcej niż jedna osoba przyjechała do prowincji z tą samą – nieznaną dotąd – wersją wirusa w danym czasie.

•••

Do mediów dotarły dokumenty, z których wynika, że Toronto Catholic District School Board ma wielomilionowy deficyt. Członkowie rady kuratorium twierdzą, że nie ma powodu do paniki. Maria Rizzo mówi, że trzeba będzie rozważyć różne środki, m.in. zwiększenie liczby uczniów w klasach czy rezygnację z kursów, których do tej pory nie dało się ruszyć. Jednak szef rady Mike Del Grande uspokaja rodziców. Zapewnia, że zrobi co tylko może, by uczniowie nie odczuli zmian. TCDSB ma 16,9 miliona deficytu. Do tego Ministerstwo Edukacji zmniejszyło finansowanie o 25 milionów dolarów. Del Grande zwraca uwagę, że rząd może przykręcić kurek także innym kuratoriom. Toronto Catholic District School Board będzie współpracować z ministerialnymi ekspertami z zakresu finansów, by przygotować trzyletni plan wychodzenia z długu.

 

 

Wywiad śledzi, co może

Ottawa

Wydawałoby się, że agencje wywiadowcze większość czasu spędzają na tropieniu terrorystów i przestępców większego kalibru. Okazuje się jednak, że ich wysiłki skupiają się przede wszystkim na śledzeniu aktywistów proekologicznych, liderów opozycji, dysydentów, a nawet personelu lotniczego, wynika z najnowszych raportów przygotowanych przez wywiad RPA, które przeciekły do telewizji AlDżazira.

Z jednego z dokumentów wynika konkretnie, że Canadian Security Intelligence Service (CSIS) bardzo interesowała się tym, czy w izraelskich liniach lotniczych El Al na międzynarodowych lotniskach pracują uzbrojeni szpiedzy. Kanadyjski wywiad pytał, czy jest możliwe, aby personel linii nielegalnie posiadał broń.

Z kolei południowokoreańska agencja wywiadowcza przed szczytem G-20 w Seulu w 2010 roku zlecała ocenę bezpieczeństwa dyrektora Greenpeace International Kumi Naidoo. Kameruńska agencja przed wyborami w 2011 sprawdzała liderów opozycji. Sri Lanka poszukiwała informacji o Tamilach z Kanady, którzy prawdopodobnie przechodzili "szkolenie wojskowe" w RPA. Wywiad RPA nie pomógł jednak w tej sprawie. Z innego dokumentu wynika jednak, że śledził poczynania działaczy proekologicznych, którzy lecieli na szczyt w Durbanie w 2011 roku. Szpiedzy z RPA przyglądali się też organizacjom, które mogły być zaangażowane w "działania wywrotowe" – cokolwiek miałoby to znaczyć.

Dokument zwraca też uwagę na uchybienia południowoafrykańskiego systemu bezpieczeństwa. Pokazuje, że obcy szpiedzy mogli podawać się za dyplomatów i wchodzić np. do elektrowni jądrowych czy innych miejsc, gdzie rozwijano najnowsze technologie. Ponadto wiele rządowych laptopów nie jest chociażby zabezpieczonych hasłem, a urzędnicy są skorumpowani i często lekko traktują kwestie bezpieczeństwa.

 

 

Podsłuchują, jak chcą

Ottawa

Communications Security Establishment (CSE) sprawdza miliony e-maili wysyłanych przez obywateli do rządu i przechowuje je nawet latami. W ten sposób szuka źródeł ataków na rządowe komputery i sieci. Agencja patrzy, kto odwiedza strony rządowe, i zbiera około 400 000 maili dziennie, wynika z tajnych dokumentów datowanych na 2010 rok. Obecnie korespondencji jest zapewne jeszcze więcej. Kanadyjczycy najczęściej korzystają ze stron rządowych, by składać zeznania podatkowe, wnioski o paszport i pisać do członków parlamentu.

Wydolność programu chroniącego rządowe serwery budzi w związku z tym coraz więcej wątpliwości. Rodzą się też pytania o czas przechowywania informacji oraz o to, na jakich zasadach są one udostępniane policji lub innym wywiadom.

Eksperci do spraw bezpieczeństwa sieci z organizacji Citizen Lab zauważają, że agencja ma prawo sprawdzać korespondencję z rządem. Jednocześnie obywatele powinni mieć możliwość komunikowania się z politykami bez obaw, że ktoś ich będzie łapał za słowa.

CSE mówi, że niektóre listy są sprawdzane pod kątem zagrożenia cyberatakiem. Generalnie cała korespondencja przepuszczana jest przez narzędzie PonyExpress, które sprawdza np. obecność podejrzanych linków lub załączników. W ten sposób zostaje jakieś 400 maili dziennie (146 000 rocznie), które trafiają do analityków. Tylko średnio w 4 przypadkach dziennie (1460 rocznie) analitycy CSE kontaktują się z odpowiednim ministerstwem, które potencjalnie jest zagrożone.

Same maile są przechowywane przez kilka dni, czasem miesięcy. Dane typu metadata (o odbiorcy, miejscu i czasie wysłania) – przez kilka miesięcy, a nawet lat.

Zgodnie z Kodeksem karnym, agencja nie ma prawa sprawdzać korespondencji i rozmów telefonicznych obywateli. Istnieje jednak wyjątek, jeśli chodzi o ochronę rządowej infrastruktury teleinformatycznej.

CSE tłumaczy, że każdego dnia hakerzy podejmują nawet do 80 milionów prób, by włamać się do rządowych sieci.

 

 

Ottawa wyśle szkoleniowców na Ukrainę

Ottawa

Minister obrony Jason Kenney powiedział, że rząd premiera Harpera jest otwarty, jeśli chodzi o przyłączenie się do misji szkolenia ukraińskich żołnierzy dowodzonej przez Amerykanów. Zaraz dodał, że żadne decyzje nie zostały podjęte, a rząd wciąż rozważa, w jaki sposób najlepiej może pomóc Ukrainie. Jak dotąd Kanada dostarczała sprzęt militarny. W ostatnim czasie rząd zlecił departamentowi obrony dostarczanie Ukrainie zdjęć satelitarnych, dzięki czemu możliwe jest śledzenie ruchu wojsk rosyjskich. W środę Wielka Brytania ogłosiła, że w przyszłym miesiącu oddeleguje na Ukrainę personel szkolący żołnierzy.

 

 

Obama znów nie po naszej myśli

Waszyngton

We wtorek prezydent Barack Obama zawetował ustawę umożliwiającą budowę rurociągu Keystone XL. To trzecie weto podczas jego prezydencji. Sekretarz prasowy Josh Earnest nie wykluczył, że Obama wyda zgodę, gdy Departament Stanu zakończy przegląd projektu. Nie ustalono jednak żadnej daty wydania ostatecznej decyzji.

Póki co prezydenckie weto zdaje się być policzkiem wymierzonym Kanadzie. Nasz kraj od lat stara się o akceptację projektu i robi wszystko zgodnie z wymaganiami i procedurami. Z decyzji Obamy może wynikać, że stosunki z Kanadą są dla niego mniej ważne niż przodowanie w kwestii walki ze zmianami klimatycznymi. Widać, że cztery lata działań proekologicznych aktywistów – pikiet, marszów, spotkań – odniosły sukces. Prezydent przekonał się, że budowa rurociągu zaszkodzi klimatowi, będzie stanowić zagrożenie dla rolników i właściciel ziemi i tak naprawdę nie gwarantuje powstania stałych miejsc pracy.

Kadencja Obamy kończy się w 2017 roku.

 

 

Fotograf z Calgary Neil Zeller myślał, że pomarańczowa smuga przecinająca niebo, którą przypadkiem udało mu się uchwycić, to bardzo jasny meteor lub ewentualnie samolot, który miał awarię. Okazało się jednak, że sfotografował część chińskiej rakiety – pierwszy stopień, który się odłączył i spłonął w atmosferze. Zeller fotografował zorzę polarną na zachód od Calgary w poniedziałek około 11 w nocy. Smugę widziało około 150 osób z Alberty, Kolumbii Brytyjskiej i 9 stanów USA, podało American Meteor Society.

•••

Trzy lata po reformie systemu ubezpieczenia pracy i Old Age Security rząd ujawnił korespondencję, która przychodziła w tej sprawie do biura premiera. W wielu powtarza się stwierdzenie, że zmiany są wymierzone przeciwko ciężko pracującej klasie średniej. Czyli najbardziej uderzyły w tę grupę wyborców, którą starają się pozyskać konkurujące partie. Wiosną 2012 roku NDP i liberałowie głosowali przeciwko zmianom w EI (które zmuszały do podejmowania pracy w miejscu oddalonym o godzinę jazdy od miejsca zamieszkania, za 70 proc. wcześniej otrzymywanej stawki) i podwyższeniu wieku emerytalnego z 65 do 67 lat.
W tamtym czasie rząd zdecydował się na reformy, by zmniejszyć deficyt budżetowy. Niestety, zmiany nie zostały pozytywnie przyjęte przez Kanadyjczyków, co wyraźnie widać w listach. "Niech pan przestanie obciążać ciężko pracujących Kanadyjczyków, którzy teraz, by utrzymać to, co z trudem osiągnęli, będą musieli pracować jeszcze ciężej i dłużej. To właśnie dzięki panu, panie Harper", czytamy w jednym. W innym pada stwierdzenie, że "już dosyć, pański rząd właśnie zabija klasę średnią".

•••

Gdy rząd w 2012 roku zaostrzył zasady udzielania kredytów hipotecznych, chciał przede wszystkim uspokoić sytuację w Toronto i Vancouverze. Wbrew pozorom decyzja rządu wpływała także na mniejsze rynki. W Winnipegu, Montrealu czy Moncton wiele condominiów ciągle czeka na nabywców. W Reginie i Saskatoon liczba niesprzedanych nieruchomości, głównie condominiów, pobiła 30-letni rekord. Nowe zasady są trudne zwłaszcza dla kupujących po raz pierwszy, którzy stanowią główną siłę napędową mniejszych rynków. Najbardziej odczuł to Quebec. W latach 2011–12 w prowincji powstało mnóstwo condominiów, jako że rynek odczuł przypływ młodych kupujących, którzy dostawali kredyty na korzystnych zasadach. Jedna trzecia kredytobiorców w Quebecu ma zobowiązania na 30 lat, w Montrealu odsetek ten wynosi nawet 40 proc., czyli tyle osób dokonało zakupu przed 2012 rokiem. Deweloperzy nie skorygowali swoich planów i zdawali się nie zwracać uwagi na zmniejszenie podaży. Skutkiem tego w 2014 roku w Montrealu prawie 3000 mieszkań stało pustych. W centrum Montrealu i w Quebec City na jednego kupującego przypada 20 sprzedających. W Gatineau ceny condominiów w ciągu ostatnich 2-3 lat spadły o 14 proc. Montreal jeszcze się trzyma – w ubiegłym roku ceny mieszkań wzrosły o 1 proc. Część deweloperów wyposaża mieszkania w podstawowy sprzęt AGD (pralkę, suszarkę, lodówkę, kuchenkę i zmywarkę), aby nie opuszczać cen. Podobnie jest w Moncton, Halifaksie czy w Winnipegu. Manitoba w 2012 roku wprowadziła nowy program imigracyjny, z którym wiązał się napływ imigrantów. W zeszłym roku, pierwszy raz od 30 lat, w mieście powstało więcej budynków wielo- niż jednorodzinnych. Coraz więcej nieruchomości czeka na nabywców lub chętnych do wynajęcia.

 

 

Elektryczne wymuszenia

Mississauga

Enersource ostrzega przed oszustami podającymi się za pracowników firmy energetycznej. Oszuści dzwonią do klientów Enersource – najczęściej do klientów indywidualnych i małych firm – i straszą wyłączenie prądu w ciągu godziny, jeśli dana osoba nie dokona określonej wpłaty. Niekiedy dzwonią wieczorami i w weekendy, kiedy trudniej jest zweryfikować podawane informacje.

Enersource przypomina, że nie stosuje tego rodzaju praktyk. Gdy ktoś zalega z opłatami, pracownicy starają się ustalić z klientem różne sposoby płatności.

Podobne ostrzeżenie wydano w listopadzie.

Osoby, które otrzymały tego rodzaju telefony, powinny zgłaszać się na policję (905-453-2121) lub do Canadian Anti-Fraud Centre (1-888-495-8501).

 

 

Jeszcze nigdy w 45-letniej historii kanału Rideau łyżwiarze nie mogli korzystać z niego tak długo bez przerwy. 25 lutego minęło 47 dni od momentu, gdy pierwsi łyżwiarze wjechali w tym roku na lód. Pierwszy odcinek – długości 7,8 kilometra – udostępniono w tym roku 10 stycznia. Teraz można jeździć po całym kanale. Każdego dnia jeździ po nim średnio 17 000 osób (w roku ubiegłym było to 20 000).
Wcześniej za rekordowy uznawano sezon 2003–04, kiedy można było jeździć po kanale przez 46 kolejnych dni. W zeszłym roku kanał był otwarty dla amatorów łyżwiarstwa przez 58 dni, ale z przerwami.

•••

Policja w Montrealu bada sprawę swastyk, które wymalowano na samochodach zaparkowanych w jednym z garaży w okolicy Notre-Dame-de-Grece. Funkcjonariusze otrzymali wezwanie w poniedziałek wieczorem. Swastyki namalowano sprejem na 4 pojazdach. Policja podejrzewa, że doszło do zbrodni nienawiści.

•••

Agencja ratingowa Moody's podała, że Ontario będzie miało więcej problemów ze zbilansowaniem budżetu niż Quebec, mimo że Quebec zamierza wcześniej zlikwidować deficyt. Moody's zwraca uwagę, że Ontario jest zadłużone od 2009 roku i dług narasta. Autorzy raportu wątpią, czy ograniczanie wydatków wystarczy, by znów wyjść na prostą. Zauważają, że rząd ciągle odwleka wprowadzenie zdecydowanych cięć kosztów.
Ontario uzyskało ocenę Aa2, prognozy są niekorzystne. Prowincja deklaruje nadwyżkę budżetową w roku 2017–18. Quebec też został oceniony na Aa2, ale prognozy są "stabilne". Rząd Quebecu zapowiada, że rok 2015–16 będzie już bez deficytu. Ontaryjski deficyt wynosi 12,5 miliarda dol.

•••

W południowej części jeziora Erie na kilka dni utknął w lodzie tankowiec S.S. "Arthur M. Anderson". Pomogły mu w końcu dwa lodołamacze kanadyjskiej straży przybrzeżnej. Statek utknął około 75 km na północny zachód od Cleveland, w pobliżu Conneaut Harbor we wtorek. Lodołamacze dotarły do niego od strony północnej. Jeden z nich eskortował potem tankowiec do Nanticoke, Ont., a następnie drugi do Detroit.

•••

Angelika Langen, właścicielka schroniska dla dzikich zwierząt w Smithers, B.C., sugeruje, że można używać karabinów do paintballa, by leczyć łosie zaatakowane przez kleszcze. Z karabinków można strzelać kulami zawierającymi środek przeciwko kleszczom. Zwierzęta atakowane przez kleszcze ocierają się o drzewa tak mocno, że zdzierają sobie futro, przez co szczególnie trudno im przetrwać zimę.
Langen próbowała różnych środków w proszku przeznaczonych dla zwierząt gospodarskich i zauważyła, że niektóre rzeczywiście są skuteczne. Kleszcze giną w ciągu 24-48 godzin. Nie jest jednak łatwo zaaplikować je dzikim łosiom. Jej syn gra w paintball, stąd pomysł, by do kul zamiast farb załadować proszek insektobójczy.
Koordynatorzy prowincyjnego programu ochrony łosi nie mówią nie, ale zwracają uwagę, że trudno będzie tym sposobem pomóc tysiącom zaatakowanych przez kleszcze zwierząt. Może się sprawdzić w niektórych rejonach, gdzie kleszcze są szczególnie dokuczliwe.

•••

W sobotę o 9.30 w 9-piętrowym budynku apartamentowym przy 275 North Service Road (okolica Hurontario Street i QEW) wybuchł pożar. Całkowitemu zniszczeniu uległo jedno mieszkanie na drugim piętrze, ślady pożaru są też w mieszkaniu znajdującym się piętro wyżej. Dwie osoby trafiły do szpitala. Gdy strażacy przyjechali na miejsce, na zewnątrz było widać płomienie. Ewakuowano cały budynek. Podstawiono autobusy miejskie, by mieszkańcy nie musieli czekać na mrozie. Pod godzinie ogień był ugaszony, mieszkańcy wrócili do swoich lokali około 12.30. Podczas pożaru byli w nim ludzie.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie