Goniec

Switch to desktop Register Login

czwartek, 08 czerwiec 2017 15:10

Silna gospodarka kryzysu się nie boi

Bank Centralny przyznaje, że poziom zadłużenia Kanadyjczyków jest bardzo wysoki i rynek nieruchomości rozgrzany do czerwoności, ale gospodarka jest na tyle silna, że przetrwa ewentualny kryzys. Bank opublikował w czwartek półroczny raport o stanie finansów, w którym wymienił podstawowe czynniki ryzyka gospodarczego. Jak się łatwo domyśleć, na pierwszym miejscu znalazł się rynek nieruchomości (przede wszystkim Vancouver i Toronto) i związane z tym zadłużenie gospodarstw domowych. Bank położył nacisk na wzrost liczby nieubezpieczonych kredytów i linii kredytowych otwieranych pod zastaw domu.

Część raportu stanowi analiza ryzyka, w której rozważył skutki wystąpienia różnych wydarzeń, zwłaszcza korekcję na rynkach w Toronto i Vancouverze. Zaznaczył jednak, że jest to scenariusz mało prawdopodobny.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie

Minister spraw zagranicznych Chrystia Freeland oświadczyła, że zwrot Stanów Zjednoczonych w kierunku polityki wewnętrznej i własnych interesów jest impulsem dla Kanady, by stać się światowym liderem. Freeland ani razu nie wymieniła Trumpa z nazwiska, ale zanegowała kilka jego decyzji, dotyczących m.in. wycofania się ze zobowiązań podjętych podczas paryskiej konferencji klimatycznej, protekcjonizmu w kontekście polityki handlowej i nieprzyjmowania uchodźców. W sytuacji, gdy Stany nie chcą przewodzić światu, inne państwa muszą zadbać o to, by świat poszedł we właściwym kierunku, powiedziała pani minister przemawiając w Izbie Gmin. Podkreśliła przy tym, że docenia to, co Stany robiły w przeszłości i zapewniła, że będzie nawoływać naszych przyjaciół z południa, by dalej podążali ta ścieżką. Pozostanie na pozycji światowego lidera jest w ich interesie narodowym i interesie całego świata.

Freeland przyznała, że jest bardzo zawiedziona polityką klimatyczną USA. Poza tym, jej zdaniem, protekcjonizm i budowanie barier handlowych spowalnia wzrost gospodarczy, zmniejsza innowacyjność i skutkuje zmniejszeniem zatrudnienia. Do tego nie możemy polegać na Stanach jeśli chodzi o politykę obronną.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
środa, 07 czerwiec 2017 16:33

Z nożem do Canadian Tire

32-letnia Rehab Dughmosh została aresztowana po tym, jak w markecie Canadian Tire w Cedarbrae Mall w Scarborough wyjęła nóż i zaczęła nim wymachiwać w kierunku pracowników i klientów sklepu. Mówiła przy tym, że popiera ISIS, krzyczala “Allahu Akbar” i groziła zebranym. Nosiła na twarzy chustkę ze znakiem Państwa Islamskiego. W sądzie przyznała się do związków z Islamic State. Pytana o to, komu podlega, wymieniła nazwisko Abu Bakr al-Baghdadiego, przywódcy ISIS.

Incydent miał miejsce w ostatnią sobotę około 5 po południu na dziale z farbami i przyborami malarskimi. Dughmosh miała duży nóż schowany pod ubraniem. W końcu jednemu z pracowników udało się wytrącić jej go z ręki. Został przy tym lekko ranny.

Dughmosh usłyszała szereg zarzutów o przemoc z użyciem broni, grożenie śmiercią, o posiadanie broni w celu popełnienia przestępstwa oraz o posiadanie zakazanej broni. Stanęła przed sądem we wtorek. Stwierdziła, że woli pozostać w więzieniu niż wyjść za kaucją. Mówiła po arabsku, nosiła nikab i więzienne zielone ubranie. Termin rozprawy wyznaczono na 21 czerwca. Oskarżona będzie w niej uczestniczyć na zasadzie telekonferencji.

Policja stwierdziła, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 06 czerwiec 2017 16:15

Szybko się poddała

Policja z regionu York w poniedziałek opublikowała zdjęcia Laurie Phan (23 l.) i wydała ogólnokrajowy nakaz aresztowania kobiety w związku z podejrzeniem o dokonanie zabójstwa pierwszego stopnia. Phan studiowała pielęgniarstwo, chciała też zostać modelką, brała udział w konkursie ATV Miss Asia Toronto Pageant. Poszukiwana sama oddała się w ręce policji dzień później. Jest podejrzana o zabicie Noela Williamsa, który zginął od ran postrzałowych 10 lutego bieżącego roku w Markham. 19 kwietnia policja zatrzymała drugiego podejrzanego, 28-letniego Jaspera Atienzę z Richmond Hill.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
wtorek, 06 czerwiec 2017 16:12

Kolejny atak na rodzinę

Portal LifeSiteNews opublikował petycję o odwołanie ustawy numer 89, która w zeszłym tygodniu w przeszła przez trzecie czytanie stosunkiem głosów 63 do 23. Obrońcy praw rodziców ostrzegają, że ustawa daje rządowi możliwość odbierania dzieci rodzicom sprzeciwiającym się propagandzie LGBTQ i uniemożliwia adopcję parom, które uważają, że płeć nie jest relatywna. Jack Fonseca z Campaign Life Coalition podkreśla, że ustawa jest poważnym zagrożeniem dla rodzin chrześcijańskich. To samo mówi Tanya Granic Allen z Parents As First Educators (PAFE). Lobbing przeciwko ustawie podejmowała też for Reformed Political Action (ARPA).

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, ustawa nr 89 – Supporting Children, Youth and Families Act, 2017 – zmienia i zastępuje obecne prawo Child and Family Services Act. Dodaje „identyfikację płciową” i „ekspresję płci” do czynników, które musza być rozważane podczas ustalania, co jest w najlepszym interesie dziecka. Z listy czynników usuwa jednocześnie wiarę, w której dziecko było wychowywane, a zastępuje ją własną wiarą dziecka (tak naprawdę w cokolwiek).

CLC i PAFE zwracają uwagę na wypowiedzi ministra ds. dzieci i rodzin Michaela Coteau, który otwarcie stwierdzał, że jeżeli dziecko identyfikuje się jako LGBTOI, a jego rodzice/opiekunowie temu zaprzeczają, to mamy do czynienia z nadużyciem. A to już jest bardzo dobry powód, by dziecko odebrać i umieścić tam, gdzie nie będzie narażone na nadużycia. Coteau powtórzył swoje stwierdzenia podczas zeszłotygodniowej sesji pytań po zatwierdzeniu ustawy. Powiedział, że dziecka, które uważa się np. za homoseksualne, nie będzie można odebrać rodzicom, którzy się z tym nie zgadzają, ale co innego, jeśli dojdzie z tego powodu do „nadużycia”.

Fonseca podkreśla, że prawo każe rodzicom utwierdzać dziecko w wątpliwościach co do jego płciowości zamiast pomagać mu, by zaakceptowało siebie takim, jakie jest. Dr Jordan Petersen, profesor psychologii z UofT dodaje, że takie prawo wcale nie stawia na pierwszym miejscu dobra dzieci. To błąd, za który wszyscy zapłacą, ponieważ wszystko zmierza w kierunku podejmowania radykalnych interwencji takich jak terapie hormonalne czy operacje chirurgiczne u coraz młodszych osób. Niestety politycy poświęcają dzieci, by forsować swoje przekonania.

Granic Allen pochwaliła 22 posłów konserwatywnych, którzy w końcu sie obudzili i zagłosowali tak, jak powinni. Patrick Brown nie był jednak w tej grupie. Przeciw głosował też Jack MacLaren z Trillium Party.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 05 czerwiec 2017 16:36

Nie możemy mieć 100-procentowej pewności

Burmistrz Ottawy Jim Watson mówi, że stolica zrobi wszystko, by zapobiec atakom terrorystycznym podczas obchodów 150-lecia Konfederacji, ale żadne środki nie dają 100-procentowej pewności. Odpowiedź na pytanie, czy u nas mogłoby dojść do takiego ataku jak w Manchesterze czy na London Bridge, niestety jest twierdząca. Terroryści mogą posługiwać się bronią różnego rodzaju, może to być nawet nóż albo samochód. Na London Bridge zamachowcy wjechali w tłum białym vanem. Wysiadły z niego trzy osoby uzbrojone w długie noże. Napastnicy zaczęli atakować przypadkowe osoby w barach i restauracjach w pobliskim Borough Market. Odnosząc się do wcześniejszego ataku w Berlinie, gdy zamachowiec wjechał ciężarówką w tłum, Watson przypomniał, że podczas powitania Nowego Roku ulice, na których zgromadziły się setki dzieci, były poodgradzane ciężkimi pojazdami.

Poseł David McGuinty, który stanął na czele nowej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego, prowadzi rozmowy z władzami miast, które szykują się do obchodów urodzin Kanady.

Premier Justin Trudeau ogłosił w niedzielę, że wśród siedmiu ofiar sobotniego ataku w Londynie jest Kanadyjka – Christine Archibald z Castlegar w Kolumbii Brytyjskiej. 48 osób zostało rannych, w tym 21 krytycznie. Oświadczenia po ataku wydali przewodniczący federalnej partii konserwatywnej Andrew Scheer i premier Ontario Kathleen Wynne. Burmistrzowie miast zebrani na spotkaniu Federation of Canadian Municipalities upamiętnili ofiary minutą ciszy. Okazali też solidarność z burmistrzem Londynu. Burmistrz Sadiq Khan, który powiedział po ataku, że nie ma powodu do niepokoju, został ostro skrytykowany na twitterze przez prezydenta Donalda Trumpa. Rzecznik prasowy Khana odpowiedział, że burmistrz ma ważniejsze zadania niż odpowiadanie na komentarze pana Trumpa, który przytacza jego słowa wyjmując je z kontekstu (burmistrz uspokajał londyńczyków w związku z obecnością większej liczby policjantów i żołnierzy na ulicach miasta).

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
poniedziałek, 05 czerwiec 2017 16:32

Zwiedzanie za darmo

Z okazji 150-lecia Kanady 1 lipca (sobota) nie trzeba będzie płacić za wstęp do Royal Ontario Museum (ROM). W godzinach od 10 rano do 5:30 po południu muzeum nie będzie pobierać opłat za zwiedzanie ponad 40 ekspozycji stałych i niektórych wystaw czasowych, w tym The Family Camera and Anishinaabeg: Art & Power. Za zwiedzanie Out of the Depths: The Blue Whale Story dorośli będą musieli jednak zapłacić 10 dolarów, dzieci w wieku od 4 do 14 lat – 5 dol., a młodzież w wieku od 15 do 19 lat, studenci i seniorzy – 8 dol.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
piątek, 02 czerwiec 2017 00:44

Przegląd tygodnia, piątek 2 czerwca 2017

Airbnb - kontra hotele

Mississauga Mississauga uporała się z Uberem, teraz pora na Airbnb. Airbnb to portal internetowy, na którym zamieszczają oferty osoby mające do wynajęcia dom lub mieszkanie, przy czym dotyczy to wynajmu krótkoterminowego – domyślnie osobom przyjeżdżającym gdzieś na parę dni i poszukującym alternatywy dla hotelu. Część radnych Mississaugi obawia się, że Airbnb może mieć negatywny wpływ na liczbę lokali do wynajęcia dostępnych na dłuższy czas. Radna Karen Ras tłumaczy, że właściciele mieszkań zaczynają dostrzegać zalety ofert na portalu i rezygnują z poszukiwania lokatorów, którzy pomieszkają u nich dłuższy czas.

        Na Airbnb znajduje się około 525 ofert z Mississaugi. Większość z nich to apartamenty w centrum miasta. Studenci UofT przeprowadzili badanie rynku i stwierdzili, że 36 proc. stanowią kondominia, a 48 proc. – mieszkania w piwnicach. Jeśli chodzi o koszt wynajmu, to średnia cena wynosi 65 dol. za noc. Gdyby mieszkanie było zajęte przez cały miesiąc, właściciel zainkasowałby 1950 dol. – czyli raczej więcej niż pobrałby czynszu od stałego lokatora. Trudno jednak określić, czy osoby oferujące noclegi na Airbnb wynajmowały wcześniej mieszkania w tradycyjny sposób.

        Jak miasto mogłoby uregulować Airbnb? Na przykład określając liczbę dni, przez którą mieszkanie może być wynajmowane czy wprowadzając licencjonowanie.

        Burmistrz Bonnie Crombie ma nieruchomość w Stanach Zjednoczonych i wynajmuje ją właśnie przez Airbnb. Nie była obecna w poniedziałek na spotkaniu miejskiej komisji ds. planowania i rozwoju, ale wydała e-mailowe oświadczenie, w którym napisała, że miasto musi się zaadaptować do nowych trendów.


Wyspy zalane na lato

Toronto Władze Toronto odwołały wszystkie programy i imprezy organizowane na Wyspach, które planowo miały się odbywać do 31 lipca. Wycofano ponad 300 pozwoleń wydanych 90 grupom i osobom prywatnym. Niejedna para szykująca się do ślubu i organizatorzy tego rodzaju uroczystości mają trudny orzech do zgryzienia. Nie odbędą się będą programy i obozy letnie organizowane przez miasto, na które zapisało się około 350 uczestników. Wcześniej miasto odwołało imprezy planowane do końca czerwca, w środę zdecydowało się na przedłużenie terminu o miesiąc. 

        Promy przewożą tylko mieszkańców, Wyspy są obłożone 40 000 worków z piaskiem, a stojącą wodę odpompowuje dziewięć pomp przemysłowych. Przedsiębiorcy działający na Wyspach borykają się z poważnym spadkiem liczby klientów. Współwłaściciele Rectory Cafe na Ward’s Island postanowili zamknąć lokal w październiku.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
środa, 31 maj 2017 16:18

Zaskoczeni podwójni obywatele

Po zmianie zasad dotyczących dokumentów uprawniających do przekraczania granicy kanadyjskie konsulaty w kilku państwach przeżywają szturm na biura paszportowe. Na wydanie paszportu czeka się tygodniami.

Nathan Schwarz, urodzony w Kitchener, ma również obywatelstwo australijskie. Tak samo jego najstarsza córka. Chciał zabrać całą swoją rodzinę na jakiś czas do Kanady, kupił bilety lotnicze na pięciotygodniowy pobyt. Potem zaczął wypełniać wnioski o elektroniczną autoryzację podróży (eTA) i okazało się, że starsza córka nie dostanie dokumentu, jeśli nie będzie miała kanadyjskiego paszportu. Jest Kanadyjką, więc na australijski paszport nie wjedzie. Schwarz sprawdził na stronie konsulatu, ile będzie musiał czekać na paszport – okazało się, że około 45 dni. Czyli nie ma szans, żeby zdążył.

Podobnie długo czeka się w Wielkiej Brytanii i Francji – nawet do 8 tygodni, dwa razy dłużej niż zwykle. W Niemczech czas oczekiwania to 4-6 tygodni.

Citizenship and Immigration Canada informuje, ze podróżni mogą starać się o specjalną autoryzację na wlot. To opcja tymczasowa, którą wprowadzono w tym samym czasie co wymaganie posiadania kanadyjskiego paszportu przez podwójnych obywateli. O specjalną autoryzację można wystąpić nie później niż 10 dni przed wylotem, nie ma gwarancji, że dana osoba ją dostanie, a jeśli już dostanie, to specjalna eTA jest ważna tylko przez cztery dni od wskazanej daty wylotu.

Na wydanie specjalnej autoryzacji mogą liczyć tylko osoby, których kanadyjskie obywatelstwo można potwierdzić elektronicznie, tzn. istnieją dokumenty w formie elektronicznej potwierdzające, że osobie tej już kiedyś wydano certyfikat poświadczający obywatelstwo, kanadyjski paszport lub zanim dostała obywatelstwo miała status stałego rezydenta.

Jeśli sprawa jest pilna, konsulat może wydać paszport tymczasowy – ale i tak czeka się na niego do 20 dni – lub dokument uprawniający do odbycia podróży w nagłych wypadkach, ważny tylko na jedną podróż do Kanady.

Citizenship and Immigration Canada podaje, że od 2 listopada 2016 roku departament wystawił ponad 7600 specjalnych eTA. Od listopada do końca marca bieżącego roku konsulaty kanadyjskie wydały ponad 279 000 paszportów.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie
środa, 31 maj 2017 16:17

W trosce o pracowników....

Premier Wynne ogłosiła we wtorek plan podniesienia płacy minimalnej do 15 dol. za godzinę. Podwyżka będzie stopniowa, rozłożona na najbliższych 18 miesięcy. Od 1 października bieżącego roku minimalna płaca będzie wynosić 11,60 dol. za godzinę (obecnie jest 11,40), od 1 stycznia 2018 – 14 dol., od 1 stycznia 2019 – 15 dol. Następnie będzie podnoszona o wysokość inflacji.

Osoby serwujące alkohol, które obecnie obowiązuje stawka 9,90 dol., do 2019 roku będą dostawać 13,05; przewodnicy myśliwscy i wędkarscy – 75 dol. (obecnie 56,95) za przepracowanie mniej niż 5 godzin dziennie lub 150 (obecnie 113,95) za dłuższą pracę.

Wynne przedstawiła jeszcze kilka innych propozycji zmian w prawie pracy. Są to:

1. zrównanie stawek wypłacanych pracownikom zatrudnianym na część etatu i na pełny etat;

2. podniesienie wymiaru płatnego urlopu wypoczynkowego do 3 tygodni – po przepracowaniu 5 lat u jednego pracodawcy;

3. wprowadzenie obowiązkowej rekompensaty w kwocie równej trzykrotnej stawce godzinowej w przypadku odwołania zmiany, na którą pracownik miał przyjść, w czasie krótszym niż 48 godzin przed rozpoczęciem pracy; pracownik będzie mógł odmówić zmiany godzin pracy, jeśli pracodawca poprosi go o to cztery dni wcześniej lub później, a po przepracowaniu 3 miesięcy będzie mógł wnioskować o zmianę grafiku lub miejsca pracy (to wszystko od początku 2019 roku).

4. wprowadzenie 10 dni urlopu na żądanie (z nagłych przyczyn losowych) dla wszystkich pracowników, przy czym co najmniej dwa dni będą musiały być płatne. W 2018 roku zwiększy się wymiar urlopu rodzinnego na czas leczenia kogoś z członków rodziny z 8 tygodni w okresie 26 tygodni do 27 tygodni w ciągu 52 tygodni. Pracodawcy nie będą mogli żądać zwolnienia lekarskiego.

5. wprowadzenie kar dla pracodawców, którzy będą próbowali z normalnych pracowników zrobić kontraktorów po to, by zaoszczędzić na świadczeniach pracowniczych.

Pani premier powiedziała, że zależy jej również na zmianie zasad tworzenia związków zawodowych, tak by związki mogli tworzyć np. pracownicy świadczący opiekę domową, zajmujący się zarządzaniem budynkami oraz świadczący usługi socjalne. Zaproponowane zmiany są ujęte w Fair Workplaces, Better Jobs Act. Dokument zawiera zestaw poprawek do obecnie funkcjonującego prawa pracy.

Propozycje premier Wynne są odpowiedzią na opublikowany w zeszłym tygodniu raport o stanie rynku pracy Changing Workplaces zawierający 173 rekomendacje. Autorzy raportu stwierdzili, że ze względu na rozwój technologii, osłabienie sektora produkcyjnego oraz zmniejszenie się liczby miejsc pracy zabezpieczanych przez związki zawodowe mniej więcej jedna trzecia z 6,6 milionów ontaryjskich pracowników nie jest pewna swojego zatrudnienia. Wynne potwierdziła, że w obecnych czasach coraz więcej osób pracuje na krótkie kontrakty, na część etatu i nie ma określonych godzin pracy.

Obecnie minimalna płaca w Ontario to 11,40 dol. za godzinę. W Kanadzie najniższa stawka obowiązuje w Saskatchewan – 10,72 dol., a najwyższa – w Nunavucie – 13 dol. W pozostałym prowincjach i terytoriach rzecz się ma następująco: Alberta – 12,20 dol., w tym roku ma wzrosnąć do 13,60; Kolumbia Brytyjska – 10,85 dol., pod koniec roku będzie 11,25; Manitoba i Nowy Brunszwik – 11 dol.; Nowa Fundlandia i Labrador – 10,75 dol., od października będzie 11; NWT – 12,50; Nowa Szkocja – 10,85; P.E.I. i Quebec – 11,25; Jukon – 11,32. We wrześniu zeszłego roku Alberta jako pierwsza przyjęła podwyżkę do 15 dol. za godzinę, ale wejdzie ona w życie dopiero w październiku 2018 roku.

Ontaryjska Izba Handlowa uważa, że podniesienie stawki minimalnej będzie prowadzić do zwolnień i zahamuje tworzenie nowych miejsc pracy. Apelowała do rządu o przeprowadzenie dokładnej analizy wpływu potencjalnych zmian na gospodarkę. Wynne ogólnikowo zapewniła, że rząd będzie współpracował z małymi przedsiębiorcami i wspierał ich podczas wprowadzania zmian. Stwierdziła, że gospodarka prowincji jest na tyle silna, że może sobie pozwolić na podwyżkę płac.

Około 1,5 miliona pracowników w Ontario zarabia mniej niż 15 dol. za godzinę.

Opublikowano w Wiadomości kanadyjskie