Goniec

Switch to desktop Register Login

czwartek, 08 czerwiec 2017 23:33

Udany początek sezonu (23/2017)

        W Ontario znajdują się najlepsze łowiska pstrągów źródlanych na świecie. Najbardziej znane rzeki  na światowej klasy pstrągi źródlane to przede wszystkim Nipigon, Albany (rzeka Esnagami jest właśnie dopływem Albany), Dusey i Ogoki. Rzeki północno-zachodniego Ontario wpadające James Bay lub Hudson Bay.

        W Ontario istnieje również wiele jezior, które są fantastycznymi łowiskami tych pięknych ryb. Jeziora otaczające Nipigon,  jeziora parku Allgonquin i Haliburton kryją w swoich wodach wielkie okazy. 

        Okazałe pstrągi potokowe zamieszkują też setki strumieni i jezior z czystą, i zimną wodą ze źródeł artezyjskich na północ od Jellicoe, Armstrong i Nakiny.  Również na samym jeziorze Esnagami można złowić pstrągi i niekoniecznie trzeba płynąć na samą rzekę o tej samej nazwie.

        W wielu częściach świata 3-funtowe pstrągi źródlane uważane są za trofeum. W Ontario jest wiele miejsc gdzie łowi się ryby o wadze 5-6 funtów, a nawet 6-8 funtów. Większe ryby to już prawdziwe okazy.

        Naukowa nazwa brook trout to Salvelinus fontinalis. W Ontario na pstrąga źródlanego mówi się najczęściej  speckled trout albo po prostu brookie. Pstrąg źródlany charakteryzuje się pięknym ubarwieniem i można powiedzieć, że jest to najładniejszą ryba w rodzinie łososiowatych. 

        Ciemno-czerwone mięso z pstrąga źródlanego ma wyborny smak. Najprostszym sposobem przygotowania jest obtoczenie filetów w mące i usmażenie na maśle. Dobrze przysmażona skóra z pstrąga jest najsmaczniejszą częścią ryby.  

        Pstrągi źródlane występują również w Polsce, gdzie zostały sprowadzone pod koniec XIX wieku. Występują w kilku rzekach górskich oraz rzekach na kraju. Przeważnie są to wody z zimną wodą i bystrym nurcie.  

        Kiedy jest na haczyku ryba wykorzystuje silny nurt w swojej obronie, dlatego też hol pstrąga źródlanego jest nie lada walką.

Opublikowano w Wędkarstwo
piątek, 02 czerwiec 2017 02:00

Lód i niedźwiedzie

        Wiosna na północy zapowiadała się wcześnie, jednak rzeczywistość okazała się inna.  

        Jezioro Esnagami i w północno-zachodnim Ontario było zamarznięte do 19 maja.  Na szczęście 20 maja, w dzień rozpoczęcia wędkarskiego sezonu jezioro się otworzyło na tyle, że pierwsi goście ośrodka Esanagami Wilerness Lodge mogli wypłynąć łodziami i łowić.

        Ryby brały niemrawo. Przez pierwsze dni wędkarze zmuszeni byli pływać pomiędzy dryfującym lodem w poszukiwaniu płytszych zatok z cieplejszą wodą. Szczupaki szykowały się do tarła i można je były znaleźć w płytkich cieplejszych zatokach, w tzw. strefach przejściowych. Sandacze też trzymały się blisko brzegów na głębokości 5-8 stóp.  Brały na lekkie jigi z żywcem.  

        W pierwszym tygodniu wędkarze zgłosili 38 ryb do catch & release trophy board. 

        Na tablicę rekordów trafiło 22 szczupaki powyżej 30 cali długości (76,2 cm).  Największy szczupak złowiony podczas pierwszego tygodnia mierzył 38 i pół cala. Zgłoszone zostały również okazałe sandacze pomiędzy 24-26 długości (60,1-66.0 cm) i pstrągi źródlane – brook trout, powyżej 18 cali (45,7 cm).  Pstrągi łowiono na muchy i również na spinning.

        Późna wiosna, dużo topniejącego śniegu i lodu oznacza wyższy poziom wody w rzece Esnagami i wspaniałe warunki do łowienia pstrągów źródlanych. Udane wyprawy na rzekę, na pstrągi zaliczyli przewodnicy Matt i Ben.  Ich klienci łowili 18-20 calowe (45,7-50,8) „brookies”.

        Wędkarze mieli okazję zaobserwować sporo niedźwiedzi.  Późna wiosna sprawiła, że są głodne i wyraźnie zajęte zdobywaniem pożywienia.  W płytkich strumieniach w pobliżu Betty Falls i Spotted Bay baribale łapały suckery podczas tarła.  

        Podczas wyprawy na rzekę Esnagami przewodnik Ben i jego klient mieli nawet dość bliskie spotkanie z niedźwiedziem...

Opublikowano w Wędkarstwo
piątek, 26 maj 2017 14:56

Kołowrotki wędkarskie 2017

Każdego roku na rynku pojawiają się nowe kołowrotki wyposażone w najnowsze rozwiązanie techniczne umożliwiające wędkarzowi komfortowe łowienie.  Oto kilka kołowrotków, na które warto zwrócić uwagę  w 2017 roku.

Shimano NASCI 

W 2017 r. Shimano liczy na rynkowy sukces z kołowrotkiem NASCI, który został zaprezentowany na targach ICAST w 2016 r. NASCI wyposażony jest  przekładnię Hagane. Termin Hagane został zapożyczony z japońskiego i  oznacza obróbkę metalu. Ta kłuta na zimno z aluminium przekładnia zachowuje płynność przez długi czas. Cena sugerowana przez Shimano – 139 dol.

Daiwa Luvias

Nie może być o kołowrotkach bez Daiwy.  Luvias napakowany jest najwyższej jakości rozwiązaniami jakich można się spodziewać po kołowrotkach wyprodukowanych w Japonii. Luvias charakteryzuje się niesamowicie płynną pracą i ekstremalnie niską wagą.  Cena sugerowana  w zależności od modelu – 299-399 dol.

Nowa Okuma Helios SX

To flagowy kołowrotek Okumy w sezonie 2017.  W tym kołowrotku Okuma zastosowała rotor z włókna węglowego, redukując tym samym masę.  Cena sugerowana 179 dol.

Pflueger Patriarch

Lekkość i płynność to dwie najbardziej widoczne cechy Patriarcha. „Cacko” – jeśli chodzi o wygląd. Cena sugerowana przez producenta – 199 dol.

ABU Garcia Revo Rocket

To niezwykle szybki kołowrotek, przydatny w sytuacjach, gdzie  istotne jest szybkie zwijanie luźnej żyłki lub szybkie prowadzenie przynęty. Cena sugerowana – 199 dol.

Sztuka wiązania węzłów

        Kto chce łowić powinien znać kilka węzłów do wiązania haczyków, przynęt czy też łączenia żyłek.  Wiązanie węzłów to przydatna umięjętność, którą niestety łatwo się zapomina.  Na szczęście dla tych, którzy mają problemy z zapamiętywaniem jest wiele „appów” na telefony, z których warto korzystać.

Szkoła węzłów:

Palomar – to  łatwy węzeł do haczyków i przynęt o dużej wytrzymałości. Ten węzeł koniecznie trzeba znać. 

Opublikowano w Wędkarstwo
czwartek, 18 maj 2017 23:25

Gotowi na long weekend

        Sezon na szczupaki i sandacze w dystrykcie nr 15 - Muskoka-Haliburton otwiera się w trzecią sobotę w maju.

        Jest więc okazja, aby w nadchodzący weekend wybrać się nad wodę i popróbować szczęścia ze szczupakami i sandaczami.  Wszystkie sklepy wędkarskie - bait shops,  na terenie GTA są już przygotowane  i dobrze zaopatrzone w żywce na otwarcie sezonu. W sklepach ceny za tuzin żywców na szczupaki są bardzo zbliżone i praktycznie nie ma różnicy gdzie się je kupuje. Wiosenne żywce powinny być w dobrej kondycji.

        Dla wielu wędkarzy majowy long będzie również pierwszą wyprawą na ryby w roku.  Warto więc pamiętać o sprawdzeniu ważności karty wędkarskiej.  Od jesieni 2011 r. w Ontario obowiązuje elektroniczny system sprzedaży kart wędkarskich i licencji dla myśliwych.  Nowy system miał między innymi ułatwić uzyskanie karty, łatwiejszą wymianę w przypadku zgubienia lub kradzieży. Czasy ręcznego wypisywania kart w sklepach wędkarskich są już przeszłością. 

Opublikowano w Wędkarstwo
piątek, 12 maj 2017 00:21

Indyki w Ontario

        Fakt: w 1909 r. w Ontario nie było dzikich indyków. 

         I tak było aż do 1984 r., kiedy to MNRF (ministerstwo zasobów naturalnych i leśnictwa) sprowadziło ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej w ramach wymiany  274 ptaki tego gatunku.  

        Indyki wymieniono na łosie, wydry i kuropatwy z Michigan i innymi stanami. 

        Obecnie populację indyków w Ontario szacuje się na ponad 70 tysięcy. 

        Występują w północnej części prowincji, w rejonach Sault Ste. Marie, Sudbury i North Bay.


Otwarcie na Simcoe

        W drugą sobotę w maju na jeziorze Simcoe (16. dywizja) otwiera się wędkarski sezon na następujące gatunki ryb: szczupak, sandacz, sieja, palia i śledź.


Przewodnicy z Great Bear Lake

        Dla niektórych praca jako przewodnik wędkarski dla Plummer’s Arctic Logdes na Wielkim Jeziorze Niedźwiedzim na Terytoriach Północno-Zachodnich, jest marzeniem życia.         

        Jezioro zajmuje powierzchnię 31 153 km² – pod względem powierzchni jest to czwarte jezioro Ameryki Północnej i ósme na świecie. Jezioro położone jest na wysokości 156 m n.p.m., a jego maksymalna głębokość wynosi 446 m. 

        Na zdjęciu przewodnik Pandelis Kolkas. 


Nowe prawo o żywych przynętach...

        W lutym bieżącego roku ministerstwo zasobów naturalnych i leśnictwa opublikowało propozycję nowego planu zarządzania żywymi przynętami w Ontario. 

        Do 27 czerwca  zainteresowane strony mogą ustosunkować się do proponowanych przez ministerstwo zmian.

        Wśród proponowanych nowych rozwiązań jest propozycja utworzenia stref zarządzania przynętami, tzw. of bait management zones. Wędkarze oraz bait harversters (osoby zajmujące się zawodowo pozyskiwaniem żywych przynęt) będą mogli przemieszczać przynęty tylko w określonej strefie. 

        Co to oznacza? 

        Na przykład żywce z Simcoe będą mogły być używane tylko w tym akwenie i nie będą mogły być sprzedawane i przemieszczane w inne obszary prowincji. 

        Jeśli to prawo wejdzie w życie, wędkarze będą musieli mieć dowód, skąd mają żywce. Oficerowie ochrony przyrody nie tylko sprawdzą, czy mamy kartę wędkarską, ale też skąd mamy żywce, gdzie zostały kupione i czy mamy rachunek.

        Aby udowodnić, gdzie i kiedy wędkarz zakupił przynęty, wymagane będzie okazanie rachunku, że zakup był dokonany w ciągu ostatnich dwóch tygodni w strefie, w której łowi.  

        Wędkarze będą musieli „lawfully dispose” (zutylizować) przynęty w ciągu dwóch tygodni od zakupu.

        Nowe prawo ma na celu zmniejszenie ryzyka ekologicznego związanego z przemieszczaniem żywych przynęt. Chodzi więc o ograniczenie chorób ryb przenoszonych drogą wodną oraz o niebezpieczne gatunki inwazyjne. 

 

Opublikowano w Wędkarstwo
piątek, 05 maj 2017 14:59

Kanadyjska tradycja

        Dobre czasy na smelty to już przeszłość. Były czasy, kiedy podczas jednej nocnej wyprawy dało się nałapać nawet kilka wiader tych małych rybek. Teraz smeltów jest znacznie mniej. Udane wyprawy mogę się przytrafić, ale trzeba mieć po prostu szczęście i najważniejsze – wiedzieć, gdzie w ogóle można je złowić.

        Trudno sobie wyobrazić, żeby codziennie jeździć nad jeziora i czekać godzinami na smelty, kiedy pojawią się przy brzegach. Tutaj trzeba mieć konkretne informacje od kogoś, kto mieszka tuż na jeziorem i może szybko dać znać.

        Niepisana zasada mówi, że kiedy pąki wierzby zaczynają się rozwijać, dla wędkarzy jest to sygnał, że przyszła pora na tarło smeltów. Inni czekają na ciepły wiosenny deszcz, po którym temperatura powietrza utrzymuje się przez kilka dni w granicach 15 C. 

        Jednak bez wypraw nad wodę rzadko kiedy udaje się bezbłędnie powiedzieć, czy właściwy moment już nadszedł. Najlepiej wróżą ciepłe i bezwietrzne wieczory. Może też się zdarzyć, że przez kilka dni będzie wiał silny wiatr i smelty nie wpłyną na płycizny w pobliżu brzegów. 

Opublikowano w Wędkarstwo
czwartek, 27 kwiecień 2017 22:58

Sezon na szczupaki i sandacze (17/2017)

        Na niektórych wodach na szczupaki nie ma okresu ochronnego i wolno je łowić cały rok. 

        Sezon na szczupaki w dystrykcie nr 17, czyli jeziorach Kawarthas (jeziora systemu wodnego Trent Severn, rejon Peterborough) otwarty jest cały rok. Na przykład na Balsam Lake, Canal Lake, czy też na Darlymple Lake od roku 2010 na szczupaki nie ma okresu ochronnego.  

Dzienny limit  –  szczupak, 

dystrykt nr 17:

S* – 6 sztuk

C* – 2 sztuki

S* – karta sportowa

C* – karta ochronna

        Sezon na sandacze na jeziorach 17. dystryktu otwiera się w drugą sobotę maja. Tutaj należy pamiętać o nowym przepisie, który obowiązuje od 1 stycznia 2016 r., a mianowicie, że na jeziorze Scugog pojawił się w regulaminie zakaz łowienia sandaczy przez cały rok!

Dzienny limit - sandacz, 

dystrykt nr 17:

S – 4 sztuki, muszą być w wymiarze pomiędzy 35-50 cm (13,8-19,7 in.),

C – 1 sztuka, musi być w wymiarze pomiędzy 35-50 cm (13,8-19,7 in.). 

        Popularna 17-stka, bez okresu ochronnego na szczupaki, to wyjątek w południowym Ontario. W innych dystryktach obowiązują okresy ochronne. 

        Jako pierwszy, bo już 1 maja, otwiera się sezon na szczupaki na Georgian Bay, dystrykt nr 14. W tym dystrykcie również sandacze można łowić od 1 maja. Dzienne limity na te dwa gatunku są nieco skomplikowane, ponieważ liczy się ryby i ich wymiar.  

Szczupak:

S – 2 sztuki na dzień można złowić, limit posiadania wynosi 4 szt., nie więcej niż 1 szt. może być większa niż 86 cm (34 cale), 

C – 1 na dzień, limit posiadania 2 sztuki, nie więcej niż 1 szt. może być większa niż 86 cm (34 cale).

Sandacz:

S – 2 szt. dziennie, limit posiadania 4 szt., żaden nie może być pomiędzy 41-56 cm (16,1-22 cala), nie więcej niż 1 szt. powyżej 56 cm (22 cale), 

C – 1 szt. dziennie, limit posiadania 2, żaden nie może być pomiędzy 41-56 cm (16,1-22 cale), nie więcej niż 1 szt. powyżej 56 cm (22 cale).

        Jednak spora odległość od Toronto, limity i wymiary skutecznie odstraszają wielu wędkarzy od wypraw na Georgian Bay na otwarcie.   A szkoda, bo na wiosnę to bardzo interesujące wody. 

        Szczupaki na Georgian Bay  można łowić na przynęty sztuczne i na żywce. Na wodach na Georgian Bay najlepiej sprawdzają się bardzo żywotne suckery, potem river shiners, nazywane popularnie płotkami. Szczupaki nie przepadają tam za żywcami – creek chubs. 

        Na jeziorze Ontario sezon na szczupaki i sandacze otwiera się w pierwszą sobotę w maju.  

        W drugą sobotę maja, sezon na szczupaki i sandacze otwiera się w dystrykcie nr 16, czyli między innymi na jeziorach Simcoe, Couchiching i St. John.  

        Należy mieć na uwadze, że na  Simcoe obowiązują wyjątki, czyli specjalne przepisy dotyczące palii jeziorowej i siei. Sezon na te dwa gatunki otwiera się na Simcoe w drugą sobotę maja. Generalnie na pozostałych wodach należących do dystryktu 16.,  sezon na palie trwa od 1 stycznia do 30 września, a sieje wolno łowić przez cały rok. 

Dzienny limit – sandacz, 

dystrykt nr 16:

S – 4 sztuki, nie więcej niż 1 większy powyżej 46 cm (18,1 in.)

C – 2 sztuki, nie więcej niż 1 większy powyżej 46 cm (18,1 in.)

Dzienny limit – szczupak, 

dystrykt nr 16:

S – 6 sztuk

C – 2 sztuki

        Sezon na szczupaki i sandacze w dystrykcie nr 15 – Muskoka-Haliburton, otwiera się w trzecią sobotę w maju.

{gallery}ryby1717{/ryby}

* * * * *

        Kilka dni temu na Google Play pojawiła się bardzo przydatna aplikacja pod tytułem SmartOut Ontario przeznaczona dla myśliwych i wędkarzy.  Ten app dostępny jest tylko na urządzenia z androidem.  Dzięki tej aplikacji uzyskamy dane o limitach, okresach ochronnych w rejonie, w którym się znajdujemy. Dla wędkarzy przydatne będą fishing zones (FMZ), dla myśliwych WMU (patrz zdjęcie poniżej). 

Opublikowano w Wędkarstwo
piątek, 21 kwiecień 2017 14:23

Liczby nie mają znaczenia

        W sobotę, 22 kwietnia, w Ontario otwiera się sezon na pstrągi.  Łowienie można rozpocząć chwilę po północy z piątku na sobotę. 

        Otwarcie sezonu na pstrągi jest każdego roku wielkim wydarzeniem, na które czeka tysiące wędkarzy. To jest wędkarskie święto i wydarzenie socjalne.  Nie chodzi w tym wszystkim, kto złowi więcej ryb.  Liczby nie mają znaczenia. Najbardziej liczy się sama wyprawa w towarzystwie przyjaciół i znajomych i super spędzony czas.

        W kwietniu pstrągi, zmęczone tarłem, nie są już w najlepszej kondycji.  Mimo wszystko są nadal silne i potrafią wyczyniać niesamowite akrobacje, aby uwolnić się z haka. Holu kilkufuntowego pstrąga nie da się nawet porównać do holu chociażby  sandacza. Nie na darmo mówi się o pstrągu – silver bullet. Pstrąg jest prawdziwym sprinterem i akrobatą. Dostarczy takich emocji wędkarzowi, jak żadna inna ryba.

        Ostatni tydzień przed otwarciem sezonu wędkarze spędzają w sklepach. To czas na uzupełnienie sprzętu. Są rzeczy, które trzeba po prostu mieć. Są to przede wszystkim spławiki, ołowianie śruciny, krętliki, przypony i haczyki. 25 haczyków może okazać się za mało na cały dzień łowienia w rzece.  Haki traci się bardzo łatwo na rybach lub zaczepach. 100 haczyków w rozmiarze 10 i 12 wcale nie będzie przesadą. Śruciny powinny być okrągłe i istotny szczegół – bez skrzydełek, aby w nurcie nie skręcały żyłki. Ołowiane śruciny w różnych rozmiarach są bardzo ważne w zestawie spławikowym na pstrągi.

        Wiele różnych przynęt możne być równie skutecznych, ale na pewno trzeba mieć ikrę, żywe trout worms, czyli „małe, ruchliwe robaki”, koraliki, muchy, którymi można łowić pod spławikiem, i sztuczne przynęty typu Berkley Trout Worms.  Żadna przynęta na pstrągi nie zrobiła w ostatnich latach większej furory niż plastikowe koraliki – steelhead beads. Te też warto mieć w różnych kolorach i rozmiarach.  Przez ostatnie trzy lata na otwarcie sezonu najbardziej sprawdzały się koraliki w kolorze brzoskwiniowym – peach, średnicy 6 mm. Na niektórych rzekach kto nie miał tego koloru i w tym szczególnym rozmiarze, nie łowił lub łowił z przypadku.

        Na początku „odkrycia” tej metody  łowienia pstrągów, koralik wiązano na stałe ok. 20 cm nad haczykiem. Ten sposób nawet się sprawdzał, jednak miał też swoje wady, jak na przykład osłabienie przyponu i sporo pustych zacięć lub bardzo głębokie zacięcia.

        Wymyślono dość proste rozwiązanie blokowania koralika na żyłce. Koralik na przyponie zaczęto mocować za pomocą zwykłej wykałaczki. Ostro zakończony patyczek wciska się do otworu w koraliku, blokując w ten sposób jego przesuwanie się na żyłce. Metoda ta ułatwia szybkie przesuwanie koralika na pożądaną odległość od haczyka.  Obecnie zamiast wykałaczek kupuje się specjalne miękkie silikonowe stopery do koralików, które dostępne są w sklepach wędkarskich w różnych kolorach, przeważnie tuż obok koralików.

        Jeszcze inny sposób stopowania koralika polega po prostu na przełożeniu przyponu, 3 – 4 razy przez otwór w koraliku.

        Trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego koralik okazał się ostatnio najbardziej skuteczną przynętą na pstrągi. Niektórzy twierdzą, że ma po prostu odpowiednią pływalność i w wodzie wygląda dla pstrągów bardzo naturalnie, czyli bardzo podobnie do single egg – pojedynczego jajeczka, płynącego swobodnie w nurcie.

        Łowienie na koralik nie gwarantuje sukcesu. Trzeba łowić tam, gdzie są pstrągi, i używać dobranego zestawu. Potrzebna jest odpowiednia wędka, żyłka, przypon, dobre rozłożenie śrucin oraz spławik dobrany do nurtu.

Jak znaleźć pstrągowe wody

        W otwarcie sezonu, pstrągów nie można oczekiwać w każdej rzece i strumieniu.  

        Na pstrągowe otwarcie najlepiej wybrać się na rzeki i strumienie na wschód od Toronto, czyli te które wpadają do jeziora Ontario.  Najbardziej popularną rzeką na wschodzie jest oczywiście Ganaraska, popularnie nazywana Gany – ma zawsze dobry ciąg tarłowy i w górę rzeki wędruje kilka tysięcy ryb.  Jest więc co łowić. Mankamentem może być duży tłok. Kto jedzie rano, musi się liczyć, że nie będzie łowił sam. Po południu nad rzekami zrobi się znaczne luźniej. 

        Rzeka Ganaraska, przepływająca przez Port Hope na wschód od Toronto, uważana jest za jedną z najlepszych na łososie i pstrągi w Ontario. Swój bieg rozpoczyna w Oak Ridges Moraine, przepływa przez Port Hope i swój bieg kończy w jeziorze Ontario. Rzeka słynęła niegdyś z zimnej i czystej wody, co zapewniało dobre środowisko dla pstrągów źródlanych i łososi atlantyckich. Powstała na początku XIX zapora u ujścia rzeki zablokowała jednak ciąg tarłowy łososi atlantyckich. Do 1870 populacja tego gatunku w wielu rzekach wpadających do jeziora Ontario prawie zupełnie zanikła. Rolę dominującego drapieżnika w Ontario przejęły łososie pacyficzne. 

        Inne ciekawe rzeki na wschodzie to Duffins Creek i Bowmanville. Ostatnie lata na Duffins były wyjątkowe dobre. Najlepsze miejsce na pstrągi to odcinek od Whitevale Rd. do tamy, nazywanej Whitevale Dam.  Przy samej tamie i kilkadziesiąt metrów w dół rzeki  nie wolno jednak łowić. Zakaz łowienia obowiązuje tam cały rok. Jest to miejsce, gdzie często zaglądają oficerowie MNR.  

        Jak  dojechać  na pstrągi na Duffins Creek w Whitevale? Aby wyobrazić sobie, gdzie to jest, należy wpisać na Google Map: Whitevale Rd. at Mutual St. Na miejscu nikt nie powinien mieć najmniejszego kłopotu, aby znaleźć rzekę i wędkarzy.

        Aby wybrać się na pstrągi z Bowmanville Creek, należy pojechać do Bowmanville (zjechać z 401 na Waverly Rd.), i dojechać do miejsca gdzie Bowmanville Creek przechodzi pod drogą King St. W.  Na mapie trzeba wpisać: Roenigk Dr. at King St. West lub na GPS wrzucić współrzędne: 43.911786, -78.693508. Duffins i Bowmanville są naprawdę łatwymi rzeczkami na złowienie pstrągów. 

        Inne opcje to rzeki połączone z Georgian Bay lub Huron. Georgian Bay to przede wszystkim Nattawasaga. Huron to głównie słynna Saugeen River i jej dopływy.

        W zależności od dystryktu dzienne limity połowu pstrągów mogą być różne.  Jednakże w kilku najbardziej popularnych dystryktach – 16 i 17, gdzie łowi się trzy gatunki pstrągów, obowiązują podane niżej liczby. 

Dzienne limity w sztukach (S-karta sportowa, C-ochronna):

Dystrykt nr 16

brook trout (pstrąg źródlany): S-5,  C-2

brown trout (pstrąg potokowy): S-5, C-2

rainbow trout, steelhead (pstrąg tęczowy): S-2, C-1

Dystrykt nr 17

brook trout (pstrąg źródlany): S-2, C-1

brown trout (pstrąg potokowy): S-5, C-2

rainbow trout, steelhead (pstrąg tęczowy): S-2, C-1

Opublikowano w Wędkarstwo
czwartek, 13 kwiecień 2017 15:13

Wędkarskie arcydzieła

Wędkarskie arcydzieła

Oto kilka przykładów prac Mike’a Clarka, właściciela firmy South Creek Ltd. z północnego Kolorado.

Mike Clark specjalizuje się w produkcji sześciobocznych wędek bambusowych od 1979 r.

Strona internetowa: www.southcreekltd.com.

Geirach Signature Model

Futerały na wędki, połączenie skóry i mosiądzu.

Generalnie najdroższe wędki to Fine Bamboo Oyster Rods, które są specjalnymi ręcznie wyciętymi z bambusa wędkami. Wykonywane są na zamówienie według upodobań klienta i można je zamówić online. Ceny zaczynają się od 4600 dol. 

Niektóre modele posiadają elementy grawerowane 24-karatowym złotem. W Internecie: www.oysterbamboo.com.

Uchwyty kołowrotka (24 karaty) wykonane przez Billa Oystera

Specjalna edycja auta dla wędkarza muszkarza. Bentley Bentayga Fly Fishing by Mulliner. Cena 80 tys. funtów szterlingów. To nie jest pierwszy samochód pod wędkarzy. Land Rover miał na przykład swoją wędkarsko-myśliwską edycję pod nazwą Holland & Holland. Był również Jeep-Orvis czy LL Bean-Subaru Outback i Forester.


Ciekawostki...

Wędkarze i myśliwi winni są ontaryjskiemu rządowi 3,5 mln dol. za niezapłacone mandaty za łamanie regulaminu Fish and Wildlife Conservation Act. Niektóre grzywny nie są zapłacone od 1997 r.

Nowe prawo przewiduje, że kto zalega z płatnością, może otrzymać odmowę wydania karty łowieckiej lub wędkarskiej. Nie wiadomo jednak, czy rząd wykorzysta taką możliwość nacisku.


Krótszy sezon za rok

Od przyszłego roku sezon polowań na króliki i zające w północnym Ontario w WMU (Wildlife Management Units) 1-50 i 53-59 będzie krótszy o 2,5 miesiąca.

Do tej pory na króliki i zające wolno było polować do 15 czerwca. Od 2018 r. sezon będzie się kończył 31 marca. Nowe przepisy – small game – dotyczą następujących gatunków: showshoe hare (zając amerykański), European hare (zając szarak) i cottontail rabbit (królak).

Krótszy sezon obowiązywał właściwie już przez kilka dni w tym roku, ponieważ ministerstwo ogłosiło natychmiastową zmianę przepisów 31 marca br., zupełnie zaskakując myśliwych.

Natomiast 11 kwietnia br. ministerstwo podało do wiadomości, że w 2017 r. będzie jednak obowiązywała stara data zakończenia sezonu, taka jaka była podana w regulaminie, czyli do 15 czerwca.


Daleka Północ

Widok na pokryte lodem jezioro Esnagami w północno-zachodnim Ontario, 11 kwietnia 2017 r.

Opublikowano w Wędkarstwo
piątek, 07 kwiecień 2017 13:52

Sezon na crappie

Sezon na crappie

W rzekach, kanałach i marinach w południowym rejonie jeziora Simcoe rozpoczął się sezon łowienia crappie. Jak zwykle crappie przyciąga nad wodę tłumy wędkarzy. Dzienny limit crappie wynosi 30 szt.


Fotoarchiwum

1. Robert Alwas z pstrągiem potokowym (brown trout) o wadze 4,7 funta. Ryba została złowiona 31 grudnia 2000 r. na małego żywca z gruntu w jeziorze Ontario (Lake Promenade Park, Mississauga). Wędzisko – Sheakspeare Intrepid 12,6 stopy, kołowrotek – Daiwa Emblem Z.

2. Ryszard Kupiec z freshwater drum (popularna nazwa – sheepshead lub thunder-pumper) złowionym 21 lipca w Trenton (Bay of Quinte). Przynęta: rosówka. Wymiary: długość 74 cm, waga 6,5 kg. Rekord Ontario wg Ontario Federation of Anglers and Hunters wynosi: 9,34 kg (20,6 funta) i 78,7 cm (31 cali).

3. Sebastian Brzeziński z muskie o masie 25,5 funta złowionym przez Bogdana Brzezińskiego. Ryba została złowiona 2 listopada 2002 r. na Rice Lake podczas zawodów PKZW.

4. Łowiska nieznane. Robert Golos z trocią jeziorową – 13,5 funta, około 32 cale długości. Ryba została złowiona w lipcu 2000 r. w Maniouagan Reservoir w okolicach zapory „Manic 5”, w prowincji Quebec, 1560 km od Toronto (720 km na północ od Quebec City). Przynęta: srebrna wahadłówka. Tylko w ciągu dwóch dni wędkowania Robert złowił aż siedem podobnej wielkości troci.

5. Bartek Sobolewski ze steelheadem złowionym 23 marca 2003 r. na Willmot Creek


Warto łowić

Każdego roku wędkarze, którzy są gośćmi Esnagami Lodge, są nagradzani pamiątkowymi koszulkami za wypuszczanie dużych ryb, które złowili.

Aby otrzymać koszulkę Catch & Release Trophy Club, poszczególne gatunki złowionych ryb muszą mieć następującą minimalną długość: pstrąg 18 cali (45,7 cm), sandacz 24 cale (61 cm) i szczupak 30 cali (76 cm). Dodatkowo wędkarze, którzy zgłoszą ryby do Trophy Club, biorą udział w losowaniu darmowego pobytu w ośrodku w następnym roku.

Koszulka na 2017 została zaprojektowana przez artystę Charlesa Weissa, którego prace zdobią wiele wędkarskich publikacji: www.charlesweissart.com.


System ostrzegawczy

Wśród wędkarzy panuje przekonanie, że kiedy na łowisku pojawia się drapieżnik, brania zanikają. Czyżby ryby potrafiły ostrzegać się nawzajem przed niebezpieczeństwem? Według jednej z hipotez, ryby wydzielają substancje ostrzegające inne ryby, kiedy pewne komórki na ich skórze zostaną uszkodzone przez zęby drapieżnika. Inną hipotezę przedstawiają badania przeprowadzone w Brazylii nad południowoamerykańską rybą pacu.

Eksperyment polegał na tym, że pacu przetrzymywane w jednym akwarium widziały drapieżniki i inne ryby niedrapieżne w sąsiednim akwarium. Następnie wodę z akwarium z pacu przepompowano do drugiego, również zawierającego ten gatunek, jednak te osobniki nie widziały innych ryb. Kiedy pierwsza grupa pacu widziała drapieżniki, ryby przemieściły się do kąta akwarium, żeby oddalić się od niebezpieczeństwa. Wydzielały one również substancję, która powodowała, że pacu z drugiego akwarium uciekały od źródła wody z pierwszego akwarium, mimo że te ryby nie widziały drapieżników. Również kiedy pacu z pierwszego akwarium widziały ryby niedrapieżne, zbliżały się one do innych ryb i wydzielały substancję, która działała podobnie na pacu z drugiego akwarium – ryby te zbliżały się do wody wpompowywanej z pierwszego akwarium.

Doświadczenie to dowodzi, że ten gatunek ryb potrafi posługiwać się substancjami chemicznymi w celu przekazywania informacji o niebezpieczeństwie. Pacu z pierwszego akwarium były wyhodowane sztucznie i nie widziały innych gatunków ryb, stąd też ich odczucie strachu i chęć „współdziałania” z innymi gatunkami były wrodzone, a nie wywołane przez doświadczenie.

Opublikowano w Wędkarstwo