Goniec

Register Login

piątek, 07 grudzień 2018 23:21

Obraźliwe dla Polaków

Napisał

Komentarz na szybko, czyli komentarz jedynie dla naszej strony internetowej. Chciałem Państwa zachęcić do wykupienia prenumeraty Gońca w formacie PDF dostarczanej drogą e-mailową, jak również subskrypcji naszego portalu www.goniec.net, gdzie osoby zarejestrowane mają dostęp do wszystkich tekstów.

Smutno mi Boże - tak po raz kolejny mógłbym powiedzieć komentując wizyty polskich notabli w Stanach Zjednoczonych.
Najpierw w sieci pastwiono się nad Wałęsą, który najwyraźniej błąkał się na pogrzebie starszego George'a Busha w zgrzebnej koszulce z napisem Konstytucja i ani be, ani me, ani kukuryku z nikim nie mógł zamienić

O Wałęsie od dawna wiemy co myśleć, ale był tam zaproszony nie jako wioskowy idiota, chłopek roztropek, lecz jako były prezydent Polski. Niezależnie od tego, jak tam dzisiaj – że przytoczę określenie śp. Bogdana Prażmowskiego - "króliki w głowie mu się pierdolują" - to jednak, jak psu buda należy się Wałęsie obstawa ambasady, bo to Polak reprezentujący Polskę. Więc mimo tego, że on Bolek i zdrajca, to w tym wypadku można było mu przydzielić jakąś miłą tłumaczkę z klasą, po to tylko. żeby Państwo Polskie źle nie wyglądało. Jak to wiele razy powtarzam ludzie przychodzą i odchodzą, trwają instytucje i dlatego ważny jest szacunek właśnie dla instytucji.

Zaraz później Wałęsa dał popis podobnej podrzędnej mentalności mówiąc jak to on tam, w tej Ameryce jest rozpoznawalny i że mógłby prezydentowi polskiemu wiele ułatwić ale prezydent nie chce i sam tam rączkę podaje i uśmiechniętą twarz nadstawia.

Wszystko to stwarzało wrażenie umizgiwania się o względy, co samo w sobie jest po prostu żenujące i obraźliwe dla wszystkich Polaków, zwłaszcza tych, którzy pomarli broniąc polskiej dumy i honoru.

Andrzej Kumor

 


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Ostatnio zmieniany sobota, 08 grudzień 2018 09:20
piątek, 07 grudzień 2018 22:57

Na szybko: Jeśli nie wiadomo o co chodzi...

Napisał

Komentarz na szybko, czyli komentarz jedynie dla naszej strony internetowej. Chciałem Państwa zachęcić do wykupienia prenumeraty Gońca w formacie PDF dostarczanej drogą e-mailową, jak również subskrypcji naszego portalu www.goniec.net, gdzie osoby zarejestrowane mają dostęp do wszystkich tekstów.

W Kanadzie aresztowano córkę jednego z większych chińskich oligarchów (o ile w ogóle tego rodzaju określenia można użyć w przypadku Chin, gdzie za korupcję nadal karze się śmiercią) Ren Zhengfei, byłego wysokiego rangą oficera chińskiej armii.
Zhengfei założył koncern komputerowy Huawei jedno z narzędzi chińskiego państwa służące do umacniania pozycji ChRL tak poprzez inwestycje, jak elektroniczną infiltrację. Córka Zhengfei, dyrektor finansowy Huawei Menge Wanzhou została aresztowana w Vancouver przez służby kanadyjskie, które praktycznie rzecz biorąc nie miały dużego wyboru biorąc pod uwagę porozumienia podpisane z Amerykanami . Waszyngton zarzuca Wanzhou między innymi łamanie embarga jakie na Iran nałożyły Stany Zjednoczone odnośnie wykorzystania części produkowanych w USA. Ponoć takie właśnie części znalazły się w sprzęcie Huawei sprzedanym do Iranu, co łamie sankcje amerykańskie.

Po raz kolejny więc okazuje się że wszystkie drogi geopolityki prowadzą na Bliski Wschód. No bo tam właśnie Iran jest teraz rozgrywany, ale nie ze względu na interesy amerykańskie, lecz interesy Izraela. W amerykańskim interesie byłoby wyrwanie Iranu spod wpływów Chin przy pomocy ładnie skonstruowanej marchewki. Taka myśl przeszła przez głowę administracji Obamy, ale została szybko storpedowana przez lobby żydowskie, które w tym wypadku idzie na zwarcie.

Podobnie zresztą jak ma to miejsce w przypadku Rosji, której zafundowano kryzys ukraiński ze względu na wmieszanie się Kremla w politykę bliskowschodnią poprzez ratowanie Syrii i futrowanie Iranu - również nowoczesnymi systemami obrony przeciwlotniczej. 

A przy okazji zapytam, jak tam się mają S-300 w Syrii, sprzedane po tym jak Syryjczycy zestrzelili starym niezbyt kumatym sprzętem rakietowym, rosyjski samolot zwiadowczy, za którym chowały się izraelskie myśliwce bombardujące?

Moskwa wówczas, wbrew osobistym prośbom Netanjahu, sprzedała Syryjczykom S-300; bo te nowoczesne rakiety potrafią bardziej odróżnić kto jest kto…
Czy Żydzi nad Syrię już nie latają? Ponać dla oceny ryzyka przetestowali własne samoloty na poligonie w Ukrainie, gdzie Ukraińcy mają wspomniany S 300 . Tak więc jeżeli w polityce nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o Bliski Wschód. Walka o panowanie nad światem toczy się między "żydowskim" Zachodem, a "chińską" Azją 
Andrzej Kumor

 


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Ostatnio zmieniany piątek, 07 grudzień 2018 23:07
czwartek, 06 grudzień 2018 13:49

Patriotyzm to jest solidarność

Napisał

I znów grudzień; i znów nasze smutne rocznice - starć na Wybrzeżu w 70. roku i ogłoszenia stanu wojennego. Wypadki te, w miarę, jak dojrzewają kolejne pokolenia odchodzą zastygłe na kartach historii, gasną w pamięci ludzi,  jak wszystkie wydarzenia ważne i żywe dla danego pokolenia. 

        Patrząc z dzisiejszej perspektywy na tamte emocje, nadzieje trudno nie oprzeć się wrażeniu wykorzystania aspiracji ludzi w celu walki politycznej, frakcyjnej. Choć jednak w następstwie Grudnia przyszła epoka Gierka, podczas której Polakom nieco ulżyło, można było wyjeżdżać na saksy, zarobić, sprowadzono nowe technologie, budowano fabryki po ulicach zaczęły jeździć małe fiaty... 


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

czwartek, 06 grudzień 2018 13:46

Nie rozumiem niestety

Napisane przez

ostojanChciałoby się wszystko rozumieć, ale często się nie daje. Myślę że w tym nie rozumieniu postaw wielu ludzi nie jestem odosobniony. Oto minione wybory samorządowe w Polsce, o których wiele już napisano, pokazały obraz kraju nad Wisłą z politycznego punktu widzenia jakiś dziwny, sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem. 

        Zastanawiające powinno być, czy liczni rodacy z dużych miast są „myślącymi inaczej”, (czyli mówiąc prostym, szczerym językiem są beznadziejnymi głupolami), czy tylko zachowują się według zasady – bo tak wypada. No bo jest podział narodu na „wykształciuchów” i plebs.

czwartek, 06 grudzień 2018 13:40

Nadmiar to nie jest dobry stan

Napisane przez

        Szaro-bury krajobraz dookoła. Nawet jak nastanie rzadki dzień słoneczny to tak jakby go nie było. Mój znajomy – stara sowa, śpi do późna z rana, a właściwie to do południa, bo często gęsto wstaje dopiero przed południem. Potem tak chodzi po domu i się czochra. No na pewno to nie wiem, ale tak mi się wydaje, bo wygląda na takiego co się z rana czochra. Potem pije kawę.

czwartek, 06 grudzień 2018 10:59

OŚWIĘCIM. Kolejny bohaterski kolejarz z Auschwitz

Napisane przez

        Marek Księżarczyk jest rodowitym oświęcimianinem i prezesem Oddziału Miejskiego Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem w Oświęcimiu. Jego dziadek był więźniem KL Auschwitz, który wprawdzie przeżył obozowy koszmar, lecz schorowany zmarł wkrótce po wojnie.

        Oświęcimski historyk – amator od ponad dwudziestu pięciu lat wraz z rodziną mieszka w jednym z budynków, które w latach wojny stanowiły tzw. „Gemeinschaftslager”, czyli obóz dla robotników cywilnych zatrudnionych przymusowo przy budowie KL Auschwitz. Ma wielu znajomych w Oświęcimiu i okolicy.

czwartek, 06 grudzień 2018 10:45

Dugin

Napisane przez

sykulskileszekJest postacią niewątpliwie tajemniczą, niewątpliwie intrygującą, niewątpliwie bardzo kontrowersyjną, a jednocześnie pociągającą tłumy ludzi i w Rosji i za granicą. 

        Profesor Aleksander Dugin urodził się w 1962 roku w Moskwie. Jest to postać, wokół której krążą już legendy i najprzeróżniejsze opinie. 

        Z jednej strony, przedstawia się go jako nieformalnego doradcę Władimira Putina, doradcę w najważniejszych kręgów decyzyjnych w Rosji, tych cywilnych i wojskowych; osobę powiązaną z wojskowymi i cywilnymi tajnymi służbami rosyjskimi, postać tak wpływową, że wpływa wprost na politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej. 

Z drugiej strony, mamy wizerunek szarlatana, hochsztaplera, ideologa, ocierającego się wręcz o szaleństwo, człowieka, który jest niebezpieczny, człowieka którego celem jest podważanie porządku społecznego i politycznego na Zachod       Życiorys Dugina nie jest do końca klarowny, nie jest do końca przejrzysty, faktem jest, że jest filozofem, socjologiem, a w 2014 r. utracił katedrę socjologii stosunków międzynarodowych na moskiewskim państwowym uniwersytecie, był to wynik jego wypowiedzi na temat Ukrainy. 

        Czym zasłynął tak naprawdę Dugin? Jaka jest jego wizja Rosji? Jaka jest jego wizja świata, dlaczego poznanie prac Dugina, jego poglądów, jest tak istotne w Polsce? Dlaczego jest tak istotne pod względem naszego bezpieczeństwa? Dlatego że w Rosji po dezintegracji Związku Sowieckiego w 1991 r. nie nastała próżnia ideologiczna. Wielu polityków, wielu intelektualistów, wielu nawet  Rosjoznawców zaczęło w Polsce głosić tezę o próżni ideologicznej w Rosji po 91. roku. Moim zdaniem, jest to skrajnie nieprawdziwa, skrajnie fałszywa i skrajnie szkodliwa teza. 

        W Rosji natychmiast po powstaniu Federacji Rosyjskiej próżnię po komunizmie zastąpiła nowa, może nie ideologia, ale na pewno nowa doktryna, a właściwie mieszanka doktryn. Osią tych doktryn z jednej strony stała się geopolityka, a z drugiej tzw. oświecony konserwatyzm. I w jednym i w drugim swój bardzo wielki udział ma twórczość Aleksandra Dugina. 

        Książka Aleksandra Dugina z 1997. roku pt. „Podstawy geopolityki” z podtytułem „Geopolityczna przyszłość Rosji” była tak naprawdę podręcznikiem w rosyjskich akademiach wojskowych, dyplomatycznych, stała się swego rodzaju matrycą myślenia strategicznego elity rosyjskiej. 

        W latach dziewięćdziesiątych o geopolityce pod wpływem pism Dugina, pod wpływem jego myśli geopolitycznej zaczęli pisać tak odlegli od siedzibie politycy, jak Giennadij Zuganow, przewodniczący Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej czy Władimir Żyrinowski, szef Liberalno Demokratycznej Partii Rosji. Zaczęto pisać o geopolityce w kręgach wojskowych, w kręgach służb specjalnych nawet służba wywiadu zagranicznego Federacji Rosyjskiej zaczęła wydawać dokumenty, na przykład, „Pribaltika i gieopolitika” itd. Język geopolityki wszedł do języka elit decyzyjnych Federacji Rosyjskiej. A wszystko to pod wpływem twórczości Aleksandra Dugina, który jest pisarzem niezwykle płodnym. Do dziś napisał ponad 60 książek między innymi o geopolityce, filozofii, socjologii stosunków międzynarodowych, filozofii polityki i o wojnie informacyjnej. 

        Aleksander Dugin jest twórcą odrodzenia się pewnej ideologii, ideologii, która narodziła się w latach dwudziestych XX wieku, ta ideologia to Eurazjanizm.  Jest to ideologia, która mówi że Rosja jest osobną częścią świata, jest osobnym „kontynentem”, który tak naprawdę siłę zawdzięcza dwóm wielkim tradycjom;  bizantyjskiej i  mongolskiej. Używając słów profesora Feliksa Konecznego moglibyśmy powiedzieć, że dwa pierwiastki turański i bizantyjski to jest coś, co Eurazjaniści wynoszą na piedestał.

         Dugin przede wszystkim bazuje na opozycji na dualizmie podziału na ludy morza i ludy lądu, na państwa morskie i państwa lądowe.  Eurazjaniści współcześnie to oczywiście ideologia, także doktryna geopolityczna, która zakłada połączenie Niemiec i Rosji w strategicznym sojuszu. To jest jeden z bardzo ważnych postulatów Aleksandra Dugina w sensie geopolitycznym. 

        Dugin jest bardzo antyatlantycki, ponieważ w tym dualizmie ludzi morza i ludzi lądu cywilizacja lądu i cywilizacja morza, Dugin także dzieli świat idei, świat doktryn geopolitycznych. Dugin  jest niezwykle aktywny także w nowych mediach, nie tylko pisze książki, nie tylko pisze artykuły, ale także udziela się w audycjach w telewizji, był współzałożycielem Telewizji internetowej CarGradTV i odbywa szereg wizyt, także oficjalnych z delegacjami rosyjskimi. 

        Co ważne, Aleksander Dugin wyrasta z rodziny mundurowej, jego ojciec był prawdopodobnie wysokim funkcjonariuszem tajnych służb, lub osobą związaną z tajnymi służbami tutaj ścisłości nie ma, ale niewątpliwie to pozwoliło Duginowi mieć dostęp do tajnych archiwów KGB, w których kilka lat pracował i zaczął się wtedy bardzo mocno interesować ezoteryką, okultyzmem, tradycjonalizmem integralnym, dziedzictwem takich postaci jak Julius Evola, René Guénon. Zafascynowała go na początku lat dziewięćdziesiątych środowisko skupione wokół nowej Prawicy we Francji między innymi Alaina de Benoist. Zachłyśnięty tym zaczął można powiedzieć faszyzować związał się z ruchami odwołującymi się do tradycji nazistowskiej, należał do takich organizacji jak czarny zakon SS nawet w swojej twórczości artystycznej bo jest i poetą i nawet wykonawcą utworów muzycznych chwalił między innymi Heinricha Himmlera.

        Był to ten czas kiedy nawiązywał do tradycji nazistowskiej ale myślę, że tutaj to co przede wszystkim wpłynęło na zainteresowania nazizmem to był okultyzm, ponieważ wielu badaczy większość badaczy w Polsce w ogóle nie zwracał uwagi na ten wątek w pismach Dugina, a on jest bardzo kluczowy bo większość badaczy w Polsce, większość osób które doznały ukąszenia duginowskiego, zwraca uwagę przede wszystkim na te wątki geopolityczne, a ja tutaj jako osoba, która geopolityką zajmuję się zawodowo chciałbym podkreślić że ten wątek geopolityczny u Dugina jest najsłabszy w sensie intelektualnym, bo jeśli weźmiemy tę książkę Podstawy geopolityki” z 1997 roku to tak naprawdę to jest oparte na pismach Mackindera, Haushofera i Spykman może jeszcze Mahana. Tam naprawdę odwołań do tradycyjnej rosyjskiej myśli geopolitycznej jest bardzo niewiele. Natomiast światopogląd Aleksandra Dugina jego ideologia, którą ja nazywam duginizmem to jest coś znacznie większego niż geopolityka, ponieważ struktura myśli Dugina, struktura jego przekazu ma charakter wewnętrznie uwarstwiony; ma charakter cebuli i to jest chyba dobre porównanie. 

        Tymi łupinami z wierzchu, które państwo widzą, to są właśnie postulaty walki z imperium amerykańskim przeciwstawiania amerykańskiemu liberalizmowi tradycjonalizmu rosyjskiego, walki z okupacją amerykańską, jak to pisze Dugin walki z kordonem sanitarnym jak nazywa Dugin Europę Środkową, chęć reintegracji przestrzeni postsowieckiej czyli reintegracji Azji Środkowej z Federacją rosyjską, wcielenia Ukrainy do Rosji i tak dalej i tak dalej. Ale te głębsze warstwy są już bardziej hermetyczne, bardziej ezoteryczne. Okultyzm nie jest czymś nowym w rosyjskiej myśli politycznej; w ogóle tradycja ezoteryczna w Rosji, tradycja związana ze prawosławiem w którym mamy różne nurty Ezoteryczne, jak na przykład Hezychastów,  nie jest absolutnie niczym nowym.. Pamiętamy Helenę Bławatską pamiętamy Mikołaja Roericha, postaci które wpłynęły bardzo istotnie na odrodzenie zainteresowania okultyzmem na świecie. I to fascynowało Dugina go od lat osiemdziesiątych to widać wyraźnie w jego pierwszych pismach.

        Jeżeli patrzą państwo na symbol, symbol między narodowego ruchu eurazjatyckiego czy w ogóle Eurazjanizmu współcześnie, to widzimy okrąg, z którego rozprzestrzeniają się strzałki. Mało kto wie, że tak naprawdę jest to stylizowana Gwiazda Chaosu, która jest symbolem Odrodzenia magicznego na Zachodzie jest symbolem zachodnich okultystów, takich postaci, jak Levy, takich postaci jak Crowley. Do Aleistera Crowleja Dugin bardzo często nawiązuje. Fascynował się samym zakonem okultystycznym Ordo Templi Oriente czyli zakonu templariuszy wschodu oczywiście, fascynował się tymi środowiskami okultystycznymi fascynował się magią, fascynował się wszystkim co było związane z tradycją ezoteryczną nie tylko wschodu, ale także zachodu i tak jak już powiedziałem o tej wewnętrznie uwarstwowionej strukturze przekazu Dugina, to ta zewnętrzna część jest przeznaczona dla mas, jest przeznaczona dla osób niewtajemniczonych. To jest także część spojrzenia Dugina na eksport. Żeby skupić uwagę zachodnich analityków, zachodnich badaczy właśnie na tych obszarach. Dugin w swojej filozofii ma także stara się tworzyć nową teorię polityczną, która ma być tą teorią właśnie na eksport, dla społeczeństw zachodnich, ponieważ bazuje na tym dualizmie, na tym przeciwieństwie Wschodu i Zachodu, uważa, zresztą podobnie jak wielu rosyjskich myślicieli, jak na przykład Mikołaj Bierdiajew, że Zachód jest obecnie zgniły moralnie, jest przesiąknięty liberalizmem, dewiacjami, a to Rosja jest tym depozytariuszem prawdziwej tradycji, wartości konserwatywnych, wartości rodzinnych i tak dalej. 

        I cóż Aleksander Dugin proponuje? Proponuję czwartą teorią polityczną. To książka, która ukazała się w 2009 r. pod tym właśnie tytułem. 5 lat później została ta teoria rozwinięta i to dwukrotnie.

        Dugin stara się nakreślić taki obraz świata, w którym były już trzy wielkie teorie polityczne, - obecnie dominujący liberalizm, -  szeroko rozumiany faszyzm (włącza w to także narodowy socjalizm, salazaryzm frankizm) i -  komunizm włączając w to socjaldemokrację, anarchosyndykalizm i socjalizm. Uważa że druga i trzecia teoria to są zamknięte rozdziały historii natomiast obecnie triumfuje liberalizm, który utożsamia ze wszystkim co najgorsze. 

        Oczywiście afiliuje go ze Stanami Zjednoczonymi, z krajami zachodniej Europy i przeciwstawia mu czwartą teorię polityczną, która jest oparta na koncepcji - radykalnego podmiotu.

        Tutaj dochodzimy do takich, można powiedzieć filozoficznych podstaw twórczości Aleksandra Dugina, który przed kilkoma laty bardzo mocno zaczął rozwijać swoją myśl w oparciu o filozofię Martina Heiddegera. Radykalny podmiot to jest nic innego jak wykorzystanie figury filozoficznej Dasein, którą możemy w bardzo niedoskonały sposób przetłumaczyć na język polski jako bycie w świecie. 

        Aleksander Dugin uważa, że jest to pewnego rodzaju podmiot, który funkcjonuje niezależnie od porządku jaki panuje na świecie, czy będzie to okres premodernistyczny czy to będzie okres modernistyczny czy ponowoczesny, to zawsze w tym świecie dominuje pewien podmiot dominuje to bycie w świecie, które zajmuje różne miejsce w systemie onkologicznym, w systemie bytowym na świecie. 

        Z jednej strony Dugin krytykuje postmodernizm, krytykuje nihilizm świata zachodniego, krytykuje posthumanizm, a z drugiej strony sam proponuje, co zresztą w rozdziale ostatnim „Czwartej teorii politycznej” jest wyraźnie napisane, metafizykę chaosu; powrót do świata pierwotnego chaosu. 

        Krytycy, także filozofowie wybitni filozofowie uważają, że tak naprawdę to co proponuje Dugin to jest subhumanizm to jest gnostycyzm to jest proponowanie pójścia ścieżką lewej ręki. 

        Zresztą Dugin o tym pisze właśnie w metafizyce chaosu, że to, co on proponuje to jest przeciwstawienie ścieżki filozoficznej, ścieżki prawej ręki i ścieżki takiej, w której patrzymy na świat, patrzymy na byt w sposób pozytywny, nazywa to mleczną drogą, czyli takim afirmatywnym stosunkiem do rzeczywistości. Dugin proponuje tak naprawdę gnostycką drogę uważa, że człowiek jest wrzucony w świat mu nieprzyjazny, w świat do wrogi i tak naprawdę to co proponuje Dugin w moim głębokim przekonaniu to jest subhumanizm.

        Aleksander Dugin od lat dziewięćdziesiątych propaguje coś co nazywamy sojuszem ekstremów. Czyli sojuszem bardzo skrajnych ideologii. Pamiętamy że w latach dziewięćdziesiątych związał się z Edwardem Limonowem postacią niezwykle barwną i kontrowersyjną, liderem partii nacjonal-bolszewickiej. Była to wówczas próba synkretyzmu bolszewizmu i nazizmu.

        To zainteresowanie okultyzmem u Aleksandra Dugina, to wewnętrzne uwarstwienie dla poszczególnych kręgów wtajemniczenia. Cały ruch Eurazjański tak naprawdę w Rosji ma charakter hierarchiczny, ma charakter inicjacyjny.

         Dugin przez spory czas zajmował się walką informacyjną i myślę że to jest bardzo ważny trop analizie działalności Dugina - ten element walki informacyjnej. Pozwolę sobie na być może daleko idącą hipotezę ale uważam że Aleksander Dugin jest narzędziem jest narzędziem wykorzystywanym przez państwo rosyjskie a konkretnie przez rosyjskie służby specjalne, do siania pewnego rodzaju rozkładu w społeczeństwach zachodnich. 

        Było to doskonale widoczne  pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy na łamach czasopisma Fronda ukazał się wywiad Dugina, którego udzielił redaktorowi Grzegorzowi Górnemu. To był rok 1998., rok po ukazaniu się „Podstaw geopolityki”. I tam Dugin był bardzo szczery, to był ten czas kiedy on był w takim trendzie zwyżkującym, rzeczywiście wtedy zaczynał osiągać szczyty popularności w kręgach decyzyjnych. 

        W rozmowie z Grzegorzem Górnym Dugin wtedy wprost mówił, że to, o co nam chodzi, to wspieranie wszelkiego rodzaju ruchów rozkładowych na Zachodzie, wspieranie czynników rozkładających przede wszystkim rzymski katolicyzm. Tu od razu się nasuwają te twierdzenia Trockiego i Lenina, którzy mówili, że „jeżeli zniszczymy rzymski katolicyzm, to wszystkie inne wyznania chrześcijańskie rozpadną się od jedynego naszego kopnięcia”. 

        I rzeczywiście to, co lansował wówczas Dugin to wspieranie wszelkiego rodzaju ruchów gnostyckich, ezoterycznych, okultystycznych, wolnomularskich na Zachodzie; wspieranie wszelkiego rodzaju ruchów odśrodkowych, separatystycznych, wszelkiego rodzaju czynników destrukcyjnych, które podkopują cywilizację łacińską – że odwołam się po raz kolejny do Feliksa Konecznego, aby w sposób prosty móc narzucić ten porządek turański, porządek eurazjatycki. Dlatego uważam że to jest pułapka,  duginizm to jest koń trojański  wpuszczony w środowiska intelektualne Zachodu, ponieważ Dugin jawi się jako przedstawiciel wschodniego chrześcijaństwa, a moim zdaniem, nie ma nic bardziej błędnego, nic bardziej mylnego. Dugin sam przyznaje się do tego, że jest staroobrzędowcem, przy czym sam o sobie mówi że w ramach samoobrzędoweców najbliżej mu do Bezpopowców. Czyli tak naprawdę nie czuje zwierzchności ani Cerkwi Rosyjskiej ani metropolity Cyryla; jest osobą, która tak naprawdę promuje gnostycyzm i to niebezpieczny gnostycyzm, oparty na okultyzmie. To warto podkreślić, aby osoby, zwłaszcza osoby młode, które zachłysnęły się tą wizją roztaczaną przez Dugina, tą wizją zwłaszcza geopolityczną, rozumiały, że pod tą wierzchnią warstwą jest jeszcze kilka innych. 

        Niestety w Polsce nie ma obecnie dobrych opracowań na ten temat, ale mam nadzieję że w niedługiej przyszłości się pojawią. Warto wspomnieć o tym że środowisko Aleksandra Dugina powołało taki ruch,  taką strukturę która się nazywa Globalny Sojusz Rewolucyjny. Nie zachęcam do czytania, ale jeżeli kogoś to interesuje, to może znaleźć w sieci globalny sojusz rewolucyjny, oparty na tak zwanej strategii „oporu niekierowanego”.

        Czas, kiedy mieliśmy do czynienia z formacjami politycznymi, czy nawet terrorystycznymi opartymi o strukturę piramidalną, hierarchiczną zorganizowaną na wzór quasi-państwowy, takimi jak IRA, ETA, Czerwone Brygady, grupa Baader-Meinhof czyli Frakcja Czerwonej Armii, minął. 

        Dzisiaj dominuje struktura sieciowa, w której jest ideolog i ideolodzy, ale nie ma centralnego kierownictwa, nie ma zarządów, nie ma poszczególnych komórek kierowanych centralnie, lecz jest sieć osób rozproszonych na całym świecie, która  jest wyznawcą pewnej ideologii i  programu dlatego mamy do czynienia z tyloma „samotnymi wilkami”, takimi jak Breivik.

        Strategią oporu niekierowanego kieruje się Al-Kaida i podobne organizacje. Na tej zasadzie strategii oporu niekierowanego, gdzie kluczem tak naprawdę jest sieć informacji, (dzisiaj internet daje ogromne możliwości do propagowania idei), zwłaszcza w dobie Web 2.0, czyli tej sieci, w której treści są współtworzone przez użytkowników, jak w Facebooku, jak Twitterze i YouTubie gdzie użytkownicy mogą wymieniać się informacjami, mogą wpływać na siebie ideowo i narzucać sobie matryce ideowo-informacyjne.

        Mamy do czynienia z czymś takim jak globalny sojusz rewolucyjny. Jak popatrzymy na manifest tego ruchu to zobaczymy, że tak naprawdę jest to ruch wywrotowy, jest to ruch, którego celem jest podkopanie istniejącego porządku. Oczywiście chodzi o zniszczenie liberalnego świata, zniszczenie świata, który jest, tylko co ma być alternatywą? Bo tą alternatywą jest metafizyka chaosu i tutaj polecam szczególnie zapoznanie się z tym co proponuje Aleksander Dugin, bo jest to powrót – moim zdaniem – zgadzam się tutaj z wieloma badaczami, jest to cofnięcie się do subhumanizmu; to jest ten charakter gnostycki, który na Zachodzie nazywamy satanizmem. 

Dr Leszek Sykulski 
na pdst. wRealu24

czwartek, 06 grudzień 2018 10:23

Wypadek i prowokacja

Napisane przez

Jestem na “Balu Niepodległości” w Centrum Jana Pawła II w Mississaudze. Jest niedziela 21 października 2018. Koniec kolacji. Serwują ciasto i kawę. Niektórzy z tych którzy przyszli z partnerkami wychodzą na parkiet i tańczą. Robię ostatnie zdjęcia i zauważam że nie mam już prawie miejsca w pamięci aparatu. Nic tu po mnie. Trzeba jechać do domu. Ponieważ jest po jedenastej w nocy i nie będzie już dużego ruchu na drogach, decyduję się jechać na wschód, czyli do domu, „po prostej”. Jestem na Burnhamthorpe Road. Mijam autostradę 427 i w dali widzę coś jakby błysk.

czwartek, 06 grudzień 2018 10:23

Witajcie - Święto Zmarłych, wspomnienia i refleksje

Napisane przez

mariusz4918        Święto zmarłych jest już za nami, ale nachodzą mnie refleksje; zawsze ten dzień był i jest dla mnie wyjątkowy. Czekam na niego każdego roku jak na Święto Bożego Narodzenia czy Wielkanocy jest ono dla mnie bardzo ważne i wyjątkowe. Ubolewam, że w innych krajach europejskich a nawet i świecie to wielkie Święto traci na znaczeniu, wręcz zanika. Tylko u nas w Polsce w Święto Zmarłych jest wyjątkowo przepiękne całe tłumy idą do kościoła, a potem na cmentarz. Jest zaduma i panuje niesamowite uczucie bliskości z każdym. Zadziwiające, że mijając ludzi odczuwa się zjawisko braterstwa z bliźnim. To zaiste dzieło Boże…

        Pamiętam jeszcze, jako dziecko nie mogłem się doczekać, kiedy wstanę rano wezmę kilka świeczek i pójdę z kolegami na groby naszych bliskich. Na cmentarzu było bardzo tłoczno, ludzie ze wszystkich stron Polski przyjeżdżali uczcić swoich zmarłych i zapalić znicz. A, tak dla ciekawostki, na naszym cmentarzu w Klwowie jest jeden jedyny Grób Nieznanego Żołnierza. Pamiętam, że jako harcerz z naszej szkoły podstawowej trzymaliśmy przy nim wartę po dwie osoby. To był zaszczyt i ogromne honorowe wyróżnienie dla każdego harcerza. Kiedy nie zostałem wybrany któregoś roku było mi smutno, ale dzisiaj wiem, że w tym dniu Wszystkich Świętych potrzebna jest przede wszystkim łączność z tymi, którzy odeszli z tego świata. Można nawet zaprosić zmarłych do wspólnej modlitwy…, tego dnia można doświadczyć wiele pozaziemskich uniesień.

        Dni w to Święto często bywały słoneczne, dzięki czemu wieczorem nad cmentarzem unosiła się łuna to był przepiękny widok to tak jakby sam Pan Bóg otulał swoimi ramionami cały cmentarz.  Można było odnieść wrażenie, że to oznaka miłości Boga do swoich dzieci. Zjawisko to pochodziło od płonących świec, ale jestem przekonany, że obecność Boga była w stu procentach. Bo czyż nie On jest stwórcą wszystkiego? Światło dnia, noc, łuna, to Bóg.

        Jako nastolatki z kolegami kilka razy w ciągu dnia chodziliśmy na cmentarz, był on oddalony o 3 km od naszej wioski. Nikt z nas nie mógł się oprzeć temu urokowi i ludziom, którzy w ciszy odmawiali modlitwy nad grobami swoich bliskich. To było coś pięknego coś, czego nigdy nie zapomnę brakuje mi dzisiaj tamtych chwil, które przeżywałem z rodziną i przyjaciółmi. Dzisiaj jestem tylko myślami na grobach moich ukochanych, którzy odeszli.

        Jestem przekonany, że każdy Polak gdziekolwiek jest na świecie tęskni za naszą wspaniałą tradycją uczczenia tego dnia a także następnego dnia zaduszonego. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak ważne to dzień, ale dziś już wiem, że każda modlitwa za dusze czyśćcowe jest dla nich radością przynosi ulgę w cierpieniu oczyszczania się ze skutków grzechu. Dlatego tak ważne jest to, aby pamiętać i modlić się za naszych zmarłych zwłaszcza w Dzień Zaduszny. Zrozumiałem to wszystko dopiero, kiedy byłem dorosły wcześniej traktowałem Dzień Zaduszny jako zwykły, nieszczególnie ważny. Dziś wiem, że dusze czyśćcowe czekają na ten dzień każdego roku, bo wówczas odczuwają ulgę. Mam nadzieję, że wielu pamięta o tym, aby pomóc wszystkim, którzy znajdują się w tym miejscu po śmierci. Kto wie może i my będziemy potrzebować modlitwy po naszym odejściu, ale nie, dlatego trzeba się modlić żeby w jakiś sposób się asekurować. Każdy na pewno stara się żyć tak, aby po śmierci zamieszkać w Domu Naszego Ojca w naszej prawdziwej Ojczyźnie.

   W tym roku obejrzałem tylko zdjęcia grobów moich bliskich i jakże bardzo tęsknię żeby być w ten dzień właśnie tam tak jak kiedyś w dzieciństwie…, w sercu czuję, że byłbym wówczas bliżej nich niż tylko poprzez myśli. Na cmentarzu we Wszystkich Świętych można wyczuć, poczuć ducha naszych najbliższych to bardzo wzruszające i bezcenne.

 Wiem doskonale jak wielu Polaków poza granicami chciałoby być w kraju w ten dzień, ponieważ jak wspomniałem nasza polska tradycja Święta Zmarłych jest obchodzona z najwyższą czcią. Kościoły i cmentarze pełne ludzi to jest piękne, że nie zapominamy o tych, którzy odeszli z tego świata. To żywe świadectwo jak bardzo kochamy tych, którzy odeszli do lepszego Świata.

   To trochę spóźniony tekst o Święcie Zmarłych, ale myślę, że wielu Polaków, chociaż na chwilę zamknie oczy po przeczytaniu tego tekstu i przeniesie się w myślach, choć na kilka chwil do naszej ojczyzny do tego dnia, aby przeżyć coroczny rozkwit tego Święta.

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie i proszę o pamięć modlitwy za dusze czyśćcowe, które nieubłaganie czekają na każde Zdrowaś Mario.

        Na koniec pragnę podziękować wszystkim czytelnikom, za pomoc, za każdą cegiełkę wpłat na subkonto Fundacji. To dla mnie bezcenne, macie wielkie serca, dziękuję kochani. Piszę te teksty mozolnie klikając w klawiaturę ekranową po literce, aby podarować Wam odrobinę ciepła z Matki polskiej ziemi.

Pozdrawiam serdecznie.

Mariusz Rokicki

www.mariuszrokicki.pl

Czytelnicy „Gońca”

        Zapewne wielu z Was czytało zamieszczoną w „Gońcu” książkę autorstwa Mariusza Rokickiego pt. „Życie po skoku”. Po tym feralnym skoku do wody Mariusz do końca życia będzie już przykuty do łóżka. Jednym nierozważnym skokiem przekreślił całą swoją przyszłość. Jakby tego jeszcze było mało, cały czas ma problemy ze zdrowiem, infekcje itp. 

        Są jednak wspaniali ludzie, którzy nie przywrócą mu tego, co utracił, ale wspomagając go finansowo, pomagają w zapewnieniu godziwej egzystencji. Mariusz opłaca swój pobyt w domu opieki prawie całą swoją skromną rentą. Aktualnie musi brać leki, które nie są refundowane przez NFZ. Stąd apel i prośba o wsparcie go choć symbolicznym dolarem na konto Credit Union. Konto fundacji charytatywnej Kongresu Polonii Kanadyjskiej # 24583 w kanadyjskiej Credit Union na hasło „Pomoc dla Mariusza”.

czwartek, 06 grudzień 2018 10:20

Butler – a part of Canadian heritage

Napisane przez

NiemczykJanusz        A recent beautiful and romantic Polish movie also relates to Canadian history. The title “Kamerdyner”  translated into English means  “Butler”. 

        In the middle of XIX century, the first large group of Poles emigrated to Canada from the Kaszuby region of northern Poland. This first group were allowed to settle on  poor quality land in the vicinity of the towns of Barry’s Bay and Wilno in Renfrew County, Ontario. It is now estimated that about 50,000 of descendants of these first Polish emigrants live in Canada. 

Strona 1 z 230