Goniec

Register Login

piątek, 22 marzec 2013 08:10

Niedziela Palmowa

Napisane przez

wyrzykowskiNiedziela Palmowa była w doczesnym życiu Jezusa dniem największego tryumfu: wkroczył do Jerozolimy witany jak król! I zaledwie kilka dni później skonał na krzyżu w największym upodleniu. Przekaz jest bardzo czytelny po dziś dzień, jak łatwo, jak szybko nasz doczesny sukces zamienić się może w klęskę. Nie bądźmy pewni niczego, co doczesne, co kruche, bowiem przemija wszystko, a pozostaje... Bóg.

sobota, 16 marzec 2013 11:22

Czerw nadal toczy

Napisał

kumorCieszy serce, że po latach żołnierze podziemia niepodległościowego nazwani niezbyt fortunnie "wyklętymi" powracają do serc Polaków; zwłaszcza tych młodych, których obecna administracja polska usiłuje historycznie "dżaweksować".

Cieszy, bo gdy na początku tzw. polskiej transformacji, jakieś 15 lat temu, usiłowało się pozytywnie pisać o Ogniu, to do pozytywnych reakcji wypadało zaliczać wzruszenie ramion.
Przywracanie pamięci o tamtych tragicznych postawach wymaga od nas mówienia prawdy. Niestety, pomimo wprowadzenia do oficjalnego kalendarza polskich świąt państwowych święta żołnierzy wyklętych, nadal można odnieść wrażenie dziwnego dysonansu i nadal przekaz, który poznaje polska młodzież, nie jest jednoznaczny.
Dlaczego?


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

sobota, 16 marzec 2013 11:19

Nie śpi ktoś, aby spać mógł ktoś

Napisane przez

wyrzykowskiW PRL-u znane było powiedzenie o ormowcach (Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej), które wykorzystałem jako tytuł felietonu. Sama formacja otoczona była ludzką pogardą i chyba żaden uczciwy Polak do niej nie wstąpił, niemniej jednak w oficjalnej propagandzie utrzymywano, że to są cacy chłopacy... oczy i uszy komunistycznej władzy w każdym miejscu pracy, w najmniejszej miejscowości, w każdym bloku itd.

Przypomniałem sobie tych nieśpiących i czujnych w związku z aferą w tenisowym światku, którą trzeba postrzegać w nieco innym świetle niż tylko niesportowe zachowanie kibiców. Chociaż pierwsze oficjalne relacje mówiły o nieeleganckiej postawie polskich tenisistek, które konferencję prasową zakończyły po niecałej minucie!

piątek, 15 marzec 2013 16:20

Autobusem do Polski

Napisane przez

RatajewskaPrzyjechałam, dojechałam szczęśliwie.
Przed granicą policja niemiecka zatrzymała nasz długi autobus, dokładnie sprawdzano dokumenty i zdjęcia porównywano z daną osobą. Środek nocy. Chcieli przejrzeć bagaż jakiegoś pana, wyskoczył z autobusu w krótkim rękawku, żeby im wskazać, który jest jego. Szukali chyba narkotyków. Ostatecznie zrobiło się nam godzinne opóźnienie. Ale to nic, najważniejsze, żeby dojechać na miejsce.
Na początku miałam fajną babkę do gadania. Opowiadała o swojej koleżance, która jest obecnie jej zmienniczką. Opiekują się starszym niemieckim małżeństwem i zmieniają się co 8 tygodni. Jest to w mieście, więc jak jest czas wolny, to jest gdzie pochodzić. Są tam ulice, sklepy. Pani narobiła zakupów, dwie kurtki kupiła mocno przecenione, sobie i córce. Ja musiałam jechać na rowerze 4 km poprzez pola i lasy, żeby pobyć trochę wśród ludzi.

piątek, 15 marzec 2013 15:00

Uratował mnie sowiecki lekarz

Napisane przez

Nagle dociera do mnie, że mam mnóstwo wolnego czasu. Rzecz u mnie absolutnie nowa.
I niepojęta... Nigdy w życiu to mi się nie zdarzyło.
Teraz jestem jak "Gość na chorobowym!" – tak zakończyłem relację z mojej "Nieoczekiwanej zmiany miejsc".
Miałem sporo szczęścia w ciągu minionych prawie siedemdziesięciu lat. Nadal mi dopisuje. I właściwie wszystko mi się podoba. Nie mam uprzedzeń. Znam się na przeszłości, a teraźniejszości nie rozumiem. Mam teraz trochę czasu, żeby pogawędzić i powspominać. Starszemu panu wypada jedno i drugie.

piątek, 15 marzec 2013 14:55

Wojna, którą właśnie przegraliśmy (11)

Napisane przez

ciąg dalszy z poprzedniego numeru

kowalskiglowkaA obecny brak politycznej reprezentacji interesów całej warstwy drobnych przedsiębiorców jest przyczyną jej powolnego upadku. Jeśli pójdziemy dalej w naszym logicznym myśleniu, wyniknie z tego jedno: upadek tej warstwy będzie zarazem oznaczać upadek państwa polskiego.
Inteligencja jest szalona, przynajmniej w deklaracjach. Przedsiębiorcy są ostoją spokoju i są najbardziej zainteresowani pokojem i stabilizacją. Bo w warunkach pokoju i stabilizacji mogą podejmować najbardziej ryzykowne decyzje. Ale te decyzje, dla których ryzykują utratą całości lub części kapitału, są zarazem źródłem zysków innych przedsiębiorców. Są źródłem zysków z tytułu pracy dla pracowników. Gdy się im uda, są wreszcie źródłem zysków dla skarbu państwa w postaci podatków od dochodów własnych i podatków od dochodów zatrudnionych pracowników.

piątek, 15 marzec 2013 14:47

Gwoździowanie młotem

Napisane przez

ligezaWe fragmencie przestrzeni publicznej zawłaszczonej przez marksistów kulturowych, treść przekazu dawno przestała się liczyć. Owszem, tę treść nadal dobiera się bardzo starannie, ale już nie ze względu na wartość przekazu, tylko pod kątem oczekiwanej reakcji odbiorcy.
Raz jeszcze: treść przekazu dobiera się w kontekście pożądanej reakcji odbiorcy. Przy czym interesujące wydaje się spostrzeżenie, że z perspektywy współczesnego, jakże postępowego i jakże nowoczesnego rozumienia funkcji mediów, jest to metoda odpowiednia, a działanie w rzeczy samej racjonalne. Albowiem i metoda, i działanie służą bez reszty propagandzie, czyli temu, co najsłynniejszy w dziejach PRL-u prezes Radiokomitetu nazywał "codziennym wbijaniem miliona gwoździ w milion desek". Może z tą drobną różnicą, że w latach 70. ubiegłego wieku Maciej Szczepański realizował uchwałę Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, wedle której telewizja miała stać się podstawowym medium "umacniającym zaufanie społeczeństwa do partii i władzy ludowej", natomiast dzisiaj chodzi o kształtowanie, umacnianie oraz podtrzymywanie zaufania do konfraterni tuskoidalnej.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Ostatnio zmieniany piątek, 15 marzec 2013 14:51
piątek, 15 marzec 2013 14:45

Podmienianie znaczenia

Napisał

kumorBracia Węgrzy uchwalili nową konstytucję dającą podstawy naprawy państwa. Dzięki temu przetestują, jak długa jest smyczka Unii Europejskiej i wspólnoty NGO; pokażą, co w dzisiejszym świecie znaczy szacunek dla demokracji, na którą tak chętnie wszyscy się powołują. Na razie zaczęły się pohukiwania, pomruki, połajanki, no i podżeganie do przeniesienia sprawy na ulice. Zdaje się jednak, że węgierskie siły lewego nie są na tyle silne, by zmontować masowy protest. 
W przeciwieństwie do "katolickiej" Polski Węgry stały się tym krajem Europy, którego konstytucja odwołuje się w preambule do Pana Boga, a także definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Ostatnio zmieniany piątek, 15 marzec 2013 14:53
piątek, 15 marzec 2013 14:41

Z Ost Frontu: Z Nowego Jorku

Napisane przez

pruszynskiZwykle wracając do Warszawy, wpadam do Nowego Jorku, gdzie mam możność zatrzymać się w samym centrum Manhattanu u kresowiaczki Pani Ewy i przy okazji upycham moją książkę o stosunkach polsko-żydowskich.
Dotarłem tu po 11 godzinach jazdy pociągiem z Montrealu, gdzie odwiedziłem swe dzieci i wnuki. Pogoda w pierwsze dni była podła, śnieg i zimno. Ale już w sobotę się wypogodziło, a na 5. Alei czołowe sklepy zaczęły pokazywać wiosenne stroje i miło było pospacerować.

piątek, 15 marzec 2013 14:37

"Oburzeni" wychodzą z cienia

Napisane przez

michalkiewiczSpiritus flat ubi vult – co się wykłada, że Duch tchnie, kędy chce. No i tchnął – dzięki czemu konklawe w drugim dniu i piątym głosowaniu wybrało Jerzego Marię kardynała Bergoglio, który przyjął imię Franciszek.


Wydarzenie to usunęło w cień wszystkie inne nawet w naszym nieszczęśliwym kraju, który postępactwo wprawdzie mozolnie wciąga i wpycha do "Europy" symbolizowanej dziś przez sodomitów i gomorytki, ale których Jego Świątobliwość Franciszek dlaczegoś nie chce podziwiać, chociaż "wszyscy", a zwłaszcza – "znani aktorzy" oraz "niektórzy rodzice", stosując się do rozkazu, podziwiają.
Cóż zrobić; wiadomo, że na tym świecie pełnym złości jest rewolucyjna awangarda i ciemnogród.