Goniec

Switch to desktop Register Login

TeczkaIPNPLAN PRACY Rezydentury w Ottawie na lata 1988–1990

W ramach realizacji konkretnych spraw operacyjnych:

Rozpracowanie operacyjne

        „MARKIZA” – rozpoznać aktualną sytuację osobistą i zawodową i opracować plan nawiązania kontaktu z pozycji rezydentury.

        „CELNIK” – zbierać dane o „B” z pozycji oficjalnej placówki. Dialog operacyjny wyłącznie z pozycji Centrali. Informować o przyjazdach do kraju.

        „BELLON” – zabezpieczyć operacyjnie dopływ informacji nt. „B”. Próba nawiązania kontaktu na wyraźne zlecenie Centrali.

        „MAŁA” – zabezpieczyć najbliższy wrzesień br. kontakt z „M”.

Kontakt operacyjny

        „PIAST” – do czasu pierwszego spotkania (styczeń 1989 r.), kontakt wyłącznie z pozycji oficjalnej placówki.

        „TUKA” – zabezpieczenie operacyjne mającej się odbyć mającej się odbyć w najbliższych miesiącach rozmowy z „T”.

czwartek, 21 grudzień 2017 22:37

Żyd się rodzi, świat truchleje

Napisane przez

ligeza        Żyd? Naprawdę? O Matko Boska! No Żyd, co ja na to poradzę? Nikt na to poradzić niczego nie może, choćby pękł i pod podłogą skrył się w całości. Ze swoją papugą, dajmy na to. Czy tam ze złotymi rybkami. 

        W książce „Krew nie wysycha nigdy”, Bohdan Urbankowski przypomina spostrzeżenie żyjącego na przełomie wieków XIX i XX Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego. To mianowicie spostrzeżenie, że prawda jest najważniejsza, a wierność prawdzie to tyle samo, co wierność dobru. I że artysta (twórca) zachowujący tę postawę, swoją twórczością i po swojemu „wymierza sprawiedliwość widzialnemu światu”. Zostały dwa dni do wigilii świąt Bożego Narodzenia. Spróbujemy? Ja zacząłem swoje z przytupem i przyświstem, już na poziomie tytułu. 

mariapyz 01        Automaty do gier w kościele. Jaką jeszcze niespodziankę świąteczną przygotowuje dla nas władza obwodu lwowskiego?

        W ubiegłym tygodniu w kościele w Sokalu pod wezwaniem św. Michała Archanioła postawiono automaty do gier. 

        Sam kościół zbudowano na początku XX w., ale od czasów sowieckich do dziś dnia w bocznych nawach funkcjonują sklepy.

        Takie zwykłe, spożywcze, i nie tylko. Oddzielone ścianą betonową, którą specjalnie w tym celu wybudowano. I wejście z boku zrobiono, coby człowieka, który zechce zrobić zakupy, a potem pójść się np. w cerkwi pomodlić, nie stresować.

czwartek, 21 grudzień 2017 22:32

Do Mińska (51/2017)

Napisane przez

pruszynskiDo Mińska

Moc życzeń Wesołych Świąt i bardzo, bardzo szczęśliwego Nowego Roku

***

        W Mińsku śnieg i deszcz. Od niedzieli kursuje dzienny pociąg Warszawa-Mińsk i Mińsk-Warszawa, a kosztuje tylko 82 złote. Wyjazd z Warszawy o 8.50. Kontrola polska i białoruska w pociągu, po stronie polskiej tracimy na nią godzinę, a po białoruskiej 45 minut. Polskie wagony wjeżdżają do Brześcia, a na sąsiednim peronie stoi elegancki nowy pociąg do Mińska i po 30 minutach odjeżdża.

        Gdyby przyjąć rozwiązanie z czasów PRL-u, gdzie w Kunowicach szła kontrola paszportowo-celna polska, a za nią kontrola paszportowa enerdowska, to bylibyśmy w Mińsku o godzinę szybciej.

czwartek, 21 grudzień 2017 22:28

Czarny tydzień

Napisane przez

michalkiewicz        Co tu ukrywać; przedświąteczny tydzień nie był dla Polski najlepszy, a szczerze mówiąc – gorszy od wszystkich poprzednich, chociaż i one przecież dobre nie były. Już w poprzednich tygodniach bowiem objawiło się w całej rozciągłości bankructwo dotychczasowego postępowania kolejnych rządów w Warszawie w sprawie Ukrainy. Przypomnę, że postępowanie to polegało na żyrowaniu w ciemno wszystkiego, co zrobi rząd w Kijowie. W związku z tym postępowania tego nie można nawet było nazwać polityką, bo polityka powinna jednak mieć jakiś cel, podczas gdy w tym postępowaniu niepodobna się go dopatrzyć. Tym bardziej, że cwani Ukraińcy opanowali do perfekcji sztukę prezentowania światu wizerunku Ukrainy jako państwa specjalnej troski, któremu lepiej się nie sprzeciwiać. 

        Na ten prosty jak budowa cepa trik dawali się nabierać nasi Umiłowani Przywódcy. Nie mówię o panu Pawle Kowalu, który sprawia wrażenie ukraińskiego lobbysty, jeśli nie wręcz agenta, ale i innych poczciwcach, których zbieg okoliczności wyniósł zbyt wysoko. Takie rzeczy zdarzały się i wcześniej, żeby przypomnieć choćby postać Ludwika Aleksandra Berthiera, którego Napoleon mianował marszałkiem Francji. Wyjaśniając później motywy swojej decyzji, Napoleon powiedział: „umieściłem go tak wysoko, by każdy mógł zobaczyć jego małość”.  W przypadku Ukrainy zakończyło się to przybraniem przez prezydenta Poroszenkę i tamtejszych dygnitarzy drobniejszego płazu mocarstwowej pozy wobec Polski, i to akurat w momencie, gdy Niemcy do spółki z Francją postanowiły przejść do ofensywy wobec Polski. A przecież nie trzeba wielkiej przenikliwości, ani nawet głębokiej znajomości historii, by wiedzieć, że banderowcy zawsze orientowali się na Niemcy, podczas gdy Polskę traktowali instrumentalnie, a najczęściej – wrogo.

czwartek, 21 grudzień 2017 22:28

Szudrichizacja prawa

Napisane przez

Komitet Obywatelski na rzecz wznowienia ekshumacji w Jedwabnem

dr Ewa Kurek 20-004 Lublin ul. Narutowicza 18/17

oraz 12.007 obywateli RP

 Szanowny Pan Zbigniew Ziobro

Minister Sprawiedliwości

Prokurator Generalny RP

Al. Ujazdowskie 11

02-528 Warszawa

         Zażalenie na sposób rozpatrywania wniosku złożonego przez ponad 12 tysięcy członków Komitetu Obywatelskiego na rzecz ekshumacji w Jedwabnem oraz płynące z tego faktu doświadczenie, że w sprawie Jedwabnego:

POCZTA RZĄDOWA DZIAŁA WPRAWDZIE ZNAKOMICIE, ALE WOBEC NIEUDOLNOŚCI URZĘDÓW, WZOREM  IZRAELCZYKÓW, SPRAWĘ  EKSHUMACJI W JEDWABNEM NALEŻY WNIEŚĆ POD OBRADY SEJMU RP

        Minął kolejny rok. W sprawie Jedwabnego dzieje się dokładnie to samo, co działo się przez ostatnich 16 lat. Kolejną rocznicę zbrodni obchodzili w lipcu 2017 politycy, biskup, rabin i ktoś tam jeszcze. Wszyscy zgodnie w imieniu Polaków przepraszali za dokonaną na 1600 Żydach zbrodnię, mimo iż w Polsce nadal obowiązuje ministerialny zakaz ekshumacji szczątków ofiar i nie wiadomo, co naprawdę wydarzyło się w jedwabińskiej stodole i ilu zginęło Żydów. Politycy w Polsce nadal uważają, że przerwana w 2001 roku w Jedwabnem ekshumacja, jako rzekomo niezgodna z prawem żydowskim, nie może zostać dokończona. Dla polskich polityków nie są ważne prawa polskie i prawa żydowskie. Dla polskich polityków nie jest także ważne dobre imię Rzeczypospolitej i wola ponad 12 tysięcy obywateli, którzy podpisali wniosek o ekshumację. Dla polskich polityków ważne jest to, co na temat ekshumacji wymyślił amerykański rabin Michael Schudrich, zaś obywatele Polski mają milczeć, a świat bezkarnie wypisywać na temat zbrodni w Jedwabnem coraz większe brednie.

piątek, 15 grudzień 2017 07:31

TWARDOKALIPSA

Napisane przez

        Późna jesień. Jesień na zimę czekająca, można powiedzieć. Pnie sosen odsłonięte, zaś ramiona drzew liściastych przykryte pozostałościami wielokolorowych, postrzępionych kubraków w niezliczonych odcieniach żółci, brązu i czerwieni. 

        I coraz mniej tych liści. I boją się, i drżą, i dygocą, i znowu drżą, by opaść, wtulając w ziemię na zawsze. Pod drzewami trawa – do przedwczoraj soczyście zielona, a dziś posiwiała, bo przebrana w kaftan porannego szronu. Tuż nad niewzruszoną taflą wody tumany mgły, w sporze o znaczenie przekomarzające się z nadbrzeżnym pasem trzcin. Te z kolei, wysuszone letnim słońcem, dostojnie kiwają się, wieszcząc: „Zima... zima idzie... – mruczą pod nosem. Czy tam pod łodygą. 

        I tak dalej, i tak dalej – i nagle, i znienacka, i niespodziewanie, proszę to sobie tylko wyobrazić, wpada na to wszystko Twardoch Szczepan, pisarz tylko przez nielicznych słusznie zwany pisarzyną, z charakterystyczną dla siebie swadą plotąc bezrozumnie o sprawach, które go przerastają, a czar czarowny, opryskany elokwencją Twardocha, czy raczej zbrukany Twardocha śliną, zjeżdża w te pędy. Uwzględniając podskoki. Na drugą stronę jeziora zjeżdża. Nie obejrzawszy się ni razu. 

TeczkaIPNRozpracowanie operacyjne

        „LIVIO” – ostatni kontakt telefoniczny of. „TRYM” w 1984 r. Dążyć do wyjaśnienia sytuacji osobistej i ewentualnego opracowania planu nawiązania kontaktu na podstawie przeprowadzonych ustaleń.

        „AMARO” – poprzez osobowe źródła informacyji śledzić dalsze losy „A”. Informować o jego zamierzeniach zawodowych, planowanych przyjazdach do kraju. Zlecić of. „UGIS” daleko idącą ostrożność w ewentualnych kontaktach z „A”. (był dotychczas prowadzony wyłącznie przez Centralę).

        „JOSEPHSON” – brak kontaktu od 1983 r., dążyć do lokalizacji jego miejsca zamieszkania i pracy.

        „ELK” – w miarę istniejących możliwości informacyjnych zabezpieczyć (częściowo przez KO „MEST”) dopływ informacji o jego sytuacji osobistej i planach na przyszłość.

piątek, 15 grudzień 2017 07:25

Tożsamość i my

Napisane przez

ligeza       To, co wybieramy, czyni nas tymi, którymi jesteśmy. Nic w tym szczególnego, wszakże pod warunkiem, że nie wybieramy źle. 

        Gorzej, gdy nie wiemy, czy nasze wybory są dobre, czy złe. Kiedy tego nie wiemy? Gdy poigramy sobie z naszą tożsamością. Tożsamość bowiem utrwalamy w działaniu, poprzez powszednie wybory, a następnie czyny, konfrontowani z konkretnymi wydarzeniami, jakimi częstuje nas codzienność, a które swój początek biorą w przeszłości. 

pruszynski        Prezydent  RP A. Duda, znany z jednostronności na rzecz różnych lemingów i lewaków,  pominął w składzie Komitetu Obchodów 100. Rocznicy  Odzyskania Niepodległości Polski przedstawicieli Kresowiaków, a więc  społeczności stanowiącej do 6 milionów Polaków. Pominął też przedstawicieli organizowanego od 6 lat Marszu Niepodległości, skupiającego corocznie ponad sto tysięcy patriotów. Duda pominął też najwybitniejszych historyków i intelektualistów patriotycznych. Do wyselekcjonowanego „odpowiednio” przez niego Komitetu powołał za to przedstawicieli mniejszości niemieckiej, podłą prezydent Warszawy H. Gronkiewicz-Waltz, W. Pawlaka, odpowiedzialnego za niekorzystne dla Polski kontrakty z Gazpromem, prezydenta Wrocławia R. Dutkiewicza, odpowiedzialnego za „germanizację Wrocławia”, H. Bochniarz, byłą działaczkę  PZPR, prezentującą egoistyczne interesy wielkiego kapitału. Te czyny stanowią część jego ponad dwuletniej antypolskiej polityki.

        W poniedziałek była demonstracja zorganizowana przed Pałacem Prezydenckim przez prof. J.R. Nowaka.