Goniec

Switch to desktop Register Login

piątek, 06 październik 2017 08:01

W świątyni półprawdy

Napisane przez

pruszynski        Co jest gorszego od kłamstwa? Półprawda, bo robi wrażenie prawdy, a nią nie jest.

Podczas odbywającego się w Warszawie festiwalu nauki polskiej jedna z sesji poświęcona zwalczaniu kłamstwa odbyła się w  audytorium mieszczącym ponad 500 słuchaczy w Muzeum Historii Żydów Polskich. Z półprawdą spotykamy się stale, bo ten, co coś podaje nam, bardzo często pomija część informacji, które nadałyby słuchaczowi inne mniemanie o tym, co jest przedstawione. Wspomniane muzeum jest przykładem tego. Rozumiem, że trudno im by było mieć „sale hańby”, gdzie by przedstawiali sylwetki żydowskich zbrodniarzy w Polsce, ale dlaczego nie ma tam projektu pomnika wdzięczności Polakom? Stworzyła go studentka architektury Regina Rotman, która nie przeżyła okupacji. Projekt się zachował, ale dopiero po raz pierwszy pisano o nim w tygodniku „Stolica” w 1981 r.  Dalej, w księgarni w tym czcigodnym muzeum odmówiono mi sprzedaży książki Szymona Datnera o Polakach ratujących Żydów oraz o Żegocie, czyli Radzie Pomocy Żydom, która powstała jesienią 1942 r. i była jedyną taką organizacją w okupowanej Europie.

piątek, 06 październik 2017 07:59

Dwie prędkości z damskim turbodoładowaniem

Napisane przez

michalkiewicz        Jak zauważył w jednym ze swoich wierszy Czesław Miłosz, koniec świata rozpocznie się w sposób dla nikogo niezauważalny, no a potem będzie już za późno. Coś może być na rzeczy, zwłaszcza po ostatnim niepodległościowym referendum w Katalonii. Rząd hiszpański od samego początku uważał je za „nielegalne” – ale najwyraźniej nie miał odwagi aresztować jego inicjatorów i wykonawców, tylko się z nimi przekomarzał, co utwierdzało nie tylko ich, ale przede wszystkim – młodych zwolenników „niepodległości Katalonii” w przekonaniu o safandulstwie i tchórzostwie rządu. 

        I kiedy wreszcie nadszedł termin referendum, wysłał do Barcelony  policję, która nie bardzo wiedziała, co właściwie ma robić, więc zaczęła pałować entuzjastów niepodległości, co ich tylko rozjątrzyło, a europejskich eunuchów skłoniło do potępienia „brutalności policji”. 

piątek, 06 październik 2017 08:00

PRZY SAMYCH PYSKACH

Napisane przez

        Z chwilą podjęcia decyzji o Brexicie, na ciele Unii Europejskiej oznaki gnicia dostrzeże każdy i wcale nie musi już po temu jakoś specjalnie wytężać wzroku. 

        Z kolei po referendum w Katalonii wiadomo, że rozpad następuje, choć nie dokona się z miesiąca na miesiąc, a Brukseli uda się za jakiś czas, i na jakiś czas (lecz tylko być może), spacyfikować aspiracje Katalończyków, rękoma rządu centralnego w Madrycie. Zbiór czarno-sinych dziur w mocno zjełczałym serze – tak widzą UE ci, którzy potrafią zobaczyć odłożone w czasie konsekwencje zdarzeń rozgrywających się tu i teraz. O tym, co za glisty wówczas ujawnią się i z owych dziur wylezą oraz w jakiej obfitości, lepiej chyba nawet nie myśleć. 

piątek, 06 październik 2017 07:55

Po co kur...ać?!

Napisał

kumorszary        Jakoś się tak stało, że w polskiej publicystyce nastała moda na wulgaryzmy. Tak jakby siła prezentowanych argumentów nie wystarczała i wymagało to podkreślającej kreski w postaci „brzydkiego” wyrazu. 

        Piszę o tym, bo zjawisko wyszło z kręgu incydentów, a stało się sposobem publicznego „noszenia się” nawet wśród publicystów z najwyższej półki. 

        Owszem, czasem przekleństwo czy przaśny wulgaryzm jest potrzebny, służy do lepszego zobrazowania sytuacji (publicystyka jest malowaniem skojarzeń i wywoływaniem obrazów w głowie), w większości sytuacji jest jednak po nic, co więcej, niepotrzebnie przykuwa uwagę, odciągając czytelnika od argumentu, stanowi punkt rozproszenia.


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany czwartek, 12 październik 2017 07:48
środa, 04 październik 2017 23:30

Na szybko: W imię zasady wolności

Napisał

Na zdjęciu: Strefa wolności słowa podczas konwencji Partii Demokratycznej w USA w 2004 roku.

Sądząc po tym, co czytam w gazetach i oglądam w telewizji, jestem przekonany że sytuacja w naszym pięknym, postępowym kraju dojrzała do powołania nowego urzędu; Urzędu Wolności Prasy i Mediów.
Urząd taki decydowałby o tym co wolno publikować, a czego nie wolno, stojąc w ten sposób na straży wolności wypowiedzi.

Decydowałby też o tym, co zmienić, aby dana publikacja odpowiadała "standardom wolności".
A my wszyscy moglibyśmy spać spokojnie, wiedząc, że treści jakie propagujemy przez Fejsbuk czy Twitter odpowiadają normom wolności i wolno je rozsyłać. W końcu prawdziwa wolność nie polega na dowolności lecz na "uświadomionej wrażliwości".
Wspomniane urzędy powinny powstawać na każdym szczeblu i być jak najbliżej ludzi - najlepiej już w postaci aplikacji na smartfony, która podobnie jak korekta pisowni prostowałaby "w biegu" nasze wypowiedzi w myśl zasad wolności; tak byśmy mogli być pewni co wolno, a czego nie wolno...


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany piątek, 06 październik 2017 21:42
środa, 04 październik 2017 09:44

Na szybko: Jestem niewierzący.

Napisał

Straciłem wiarę w prawdziwość komunikatów podawanych nam do wierzenia od czasu, kiedy na oczach całego świata wyburzono wieżowiec WTC-7, a cały świat uznał, że lepiej jest w to wierzyć, ponieważ nie wierzenie wytwarza niewygodny dysonans poznawczy. Wiara w podawane przez rząd informacje do wierzenia jest więc sprawą świętego spokoju i równowagi psychicznej i niestety od czasu do czasu kłóci się z krytycznym myśleniem. Z drugiej strony, rozum pochodzi od Boga i dobrze jest go używać, a więc nie wierzę.

Masakra w Las Vegas to podobno robota jednego faceta, który wtargał na wysokie piętro luksusowego hotelu cały arsenał, zainstalował na korytarzu monitorujące kamerki i zaczął ogniem ciągłym strzelać po ludziach.
Może tak, a może nie…
Wielu świadków twierdzi, że ktoś inny strzelał również z czwartego piętra z broni maszynowej - potwierdzający to film ze smartfonu miał wczoraj ponad milion obejrzeń.
Oczywiście cała sprawa posłuży do dalszego podzielenia zaplecza politycznego amerykańskich lokalistów Trumpa i pogłębianiu zamieszania. Bo o to chodzi na tym się rządzi, na tym się robi globalizację. Jądro dało znać o sobie. Według globalizatorów, polityka to umiejętność przystrzygania stada. Ofiar nie da się unikną. Muszą być.


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany środa, 04 październik 2017 09:50
wtorek, 03 październik 2017 09:26

Na szybko: Biedna policja z wodą w ustach

Napisał

No i okazało się że policja w Edmonton podchodzi do śledztwa w sprawie wydarzeń, jakie miały miejsce w minioną sobotę, jak do jeża. Aresztowano co prawda sprawcę, Abdullahi Hasana Sharifa, trzydziestoletniego mężczyznę pochodzącego z Somalii, znaleziono ponoć w jego aucie flagę państwa islamskiego, ale z oskarżeniem o terroryzm "jest jeszcze zbyt wcześnie". Policja poinformowała że dochodzenia w sprawach o terroryzm "są bardzo złożone i obszerne", więc nadal zbiera materiał dowodowy i będzie informować na bieżąco...
Jest to o tyle dziwne że praktyka stawiania zarzutów w jakichkolwiek innych sprawach jest zgoła inna; jeżeli prześledzimy procesy od banalnych po bardziej złożone, to okaże się, że najpierw stawia się zarzuty o wszystko, czasem na wyrost a dopiero potem, w trakcie postępowania przedprocesowego zarzuty te się ogranicza, a przy innych negocjuje ze sprawcą przyznanie się.
W każdym razie mamy tu do czynienia z zupełnie inną praktyką.
Dlaczego?
Czyżby policja RCMP postępowała inaczej ze względów politycznych? Po incydencie ruszyła do boju cała politycznie poprawna machina, która podobnie jak to ma miejsce w niektórych państwach europejskich, terroryzm zagranicznego chowu oblewa słodkimi słówkami; jacy to jesteśmy "bogaci różnorodnością". Jedna z naszych pań minister federalnych odkryła nawet, że z terroryzmem powinniśmy walczyć likwidując "supremację białych". Jak widać niektórym wszystko kojarzy się z jednym co jeszcze raz potwierdza tezę o zaostrzaniu się walki rewolucyjnej.


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany wtorek, 03 październik 2017 09:28
poniedziałek, 02 październik 2017 08:44

Na szybko: Historię wieków tworzymy dzisiaj

Napisał

Chyba jeszcze w tym tygodniu rada miasta Toronto będzie głosować w sprawie zakazu "eksponowania" flagi konfederatów na terenach miejskich oraz imprezach współfinansowanych przez miasto. Jak widać, politycznie poprawna estetyka rozlewa się na północ kontynentu. Oczywiście, generał Lee to jeden z największych zbrodniarzy naszych czasów. Wobec tej postaci bledną takie schwarzcharaktery, jak Józef Stalin, Włodzimierz Lenin, Pol Pot, Ieng Sary, Mao Tse Tung; wszyscy "postępowi" terroryści i zamachowcy posługujący się ludobójstwem,jak zręczny kowboj sześciostrzałowcem. Co tam oni! Ich flagi niech sobie powiewają tu i tam od czasu do czasu nawet na masztach przed torontońskim ratuszem. My tutaj będziemy tępić generała Lee i jego konfederatów, którym ponoć zdarzyło się zlinczować kilku Murzynów.
W naszym orwellowskim świecie historia nie ma żadnego znaczenia, historię całych wieków tworzy się dzisiaj na zamówienie ciotek nowej rewolucji.

gl2


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

niedziela, 01 październik 2017 21:55

Na bieżąco: Jak katalizator?

Napisał

Katalonia, Quebec, Szkocja... Kto następny? W krajach cywilizacji Zachodu coraz częściej rodzi się opozycja wobec globalistycznej urawniłowki lansowanej przez elity. Coraz więcej społeczności o dobrze zdefiniowanej tożsamości widzi że zaczyna tracić możliwość wpływania na bieg zdarzeń, że ulega dyktatowi centrum i skuteczną odpowiedź daje separatyzm; coraz więcej takich dobrze zdefiniowanych krajów o dobrze zdefiniowanej tożsamości patrzy z zazdrością na Szwajcarię i inne niewielkie państwa, które wdrażają z powodzeniem bezpośrednią demokrację; które strzegą swej unikatowej kultury i instytucji politycznych, które cenią sobie możliwość życia po swojemu w naszym coraz bardziej ujednoliconym świecie.
Zaczyna więc narastać ruch odgradzania się. Odgradzania od tego co postrzegane jest jako albo politycznie poprawne szaleństwo albo wojna podjazdowa z naszą zachodnią kulturą i religią.
Widzimy to także w Kanadzie, gdzie coraz częstsze są protesty ludzi określanych jako "skrajna prawica", "nacjonaliści", "szowiniści", a którzy protestują przeciwko tolerowaniu nielegalnej imigracji. Problem w tym, że głoszone przez nich hasła coraz częściej reprezentują to co w domu mówi przeciętny Kanadyjczyk. Dlatego przykład Katalonii może podziałać jak katalizator


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

piątek, 29 wrzesień 2017 07:32

Wydłużyć polski dodatek 500 plus do 20. roku życia ucznia

Napisane przez

Ratajewska        To 500 plus to małe pieniądze, a narobiły tyle hałasu… i niewystarczające pieniądze, bo nie starczają na czas nauki ucznia polskiego. Wypłacane są do lat 18. 

 

        Dwoje uczących się dzieci w wieku 18-24 lata, które najbardziej są skrzywdzone (nie przysługuje im żaden dodatek typu 500+).

        Dlaczego uczeń polski ma tak ciężko?

        A ja myślę, dlaczego te pieniądze są tylko do 18. roku życia. 15. rok to koniec szkoły podstawowej, po obecnych zmianach. Uczeń ma wtedy 15 lat, jeśli pójdzie do zawodówki, których mało, to kończąc, będzie miał 18 lat, – mniej więcej.

        Jeśli urodził się w styczniu, to może połowę roku być bez dodatku 500 plus.