Goniec

Switch to desktop Register Login

czwartek, 09 listopad 2017 09:59

Na szybko: Testy na homoseksualizm?

Napisał


Kanada to taki kraj, który wyciśnie ostatnie soki z uczciwego ciułacza, a jednocześnie ma gest i daje się robić w konia wszystkim tym, którzy potrafią w politycznie poprawny sposób wykorzystać naiwność biurokratycznego systemu.
Właśnie kanadyjska CBC poinformowała, że nasi uciemiężeni uchodźcy którzy podwożeni taksówkami wydeptują ścieżki na granicy ze Stanami Zjednoczonymi to w dużej liczbie wypadków "homoseksualiści".To właśnie na homoseksualizm najprościej i najszybciej zostać można w Kanadzie legalnym uchodźcą. Od kwietnia 70% Nigeryjczyków, którzy złożyli podania o azyl w Kanadzie powołuje się w swych wnioskach na prześladowanie ze względu na orientację seksualną. A wszystko to z uwagi na oburzenie, jakie w Kanadzie wzbudza nigeryjski reżim, który to od 2014 r. zabrania stosunków homoseksualnych. Nawiasem mówiąc, tłumacząc się przy tym naśladowaniem brytyjskiego prawa. Tyle, że z lat pięćdziesiątych. 

Więc wszyscy nigeryjscy "homoseksualiści" walą do nas drzwiami i oknami bo wiedzą, że tą ścieżką mogą łatwo zalegalizować swój pobyt. Czy rzeczywiście są homoseksualistami? A to jest dobre pytanie, może by ich przebadać? Tak jakoś praktycznie...

 


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany czwartek, 09 listopad 2017 12:33
piątek, 03 listopad 2017 16:56

Na szybko: Drugi odlot Julii Payette

Napisał

Nowo mianowana gubernator generalna Kanady Julie Payette błysnęła wiedzą na konferencji kanadyjskiej polityki naukowej w Ottawie plasując się tym samym w awangardzie postępu i walki z zabobonem.

Pani gubernator szydziła w swym przemówieniu z ludzi, którzy nie wierzą w powodowaną przez człowieka zmianę klimatu, używają alternatywnej medycyny, a także uznają życie za przejaw Bożej interwencji.


Dla pani Payette są to zagadnienia nie pozostawiające żadnych wątpliwości, bo przecież nauka dawno już wszystko to udowodniła, co wie po kursach dla kosmonautów.

Przypomina mi to wszystko anegdotę o sowieckim Gagarinie, który podobnie, jak pani Payette dał się kiedyś wystrzelić "do nieba" i stwierdził "Boga nie ma". Tak przynajmniej tłumaczyły dzieciom sowieckie czytanki.

Czy naprawdę w Kanadzie nie można było znaleźć na ziemi kogoś o szerszych horyzontach? Czy naprawdę trzeba było szukać aż w kosmosie?


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany sobota, 04 listopad 2017 07:13

zura23        Przedstawiamy poniżej zawartość kolejnej teczki rezydentury wywiadu PRL w Kanadzie, do jakiej uzyskaliśmy dostęp w ramach prowadzonego przez „Gońca” programu „Polonia i jej korzenie”. Są to szyfrogramy meldunków agenturalnych i raportów wywiadowczych.

TAJNE SPEC. ZNACZENIA

N O T A T K A   S ŁU Ż B O W A

dot. kontroli przebywającego w Kanadzie tajnego współpracownika ps. „KOLARZ”

        W dniu 2.10.1986 roku pozostający w naszej łączności tw ps. „KOLARZ” wyjechał do Kanady, gdzie miał realizować zatwierdzone przez Kierownictwo Departamentu II MSW zadania, zmierzające po pierwsze do nawiązania styku z tamtejszymi służbami specjalnymi, a po drugie do kontroli rodziny poznane w Polsce obywatelki Kanady pochodzenia rosyjskiego – Zinaidy IDLIN.

piątek, 03 listopad 2017 07:20

Myślowo skróceni

Napisane przez

ligeza        Coraz lepiej i coraz jaśniej w naszym europejskim tunelu. Czy tam w domu. Aż chciałoby się, w cichości, gdzieś na boku, zaonomatopeić sobie radośnie: „Ufff...”. Ktoś nie wierzy, że coraz jaśniej? Naprawdę. Zapytajcie pana Sorosa. 

        Macherzy, oplatający Stary Kontynent szatańską siecią powiązań gospodarczych i przeinaczeń ideologicznych sprytnie ukrytych za niedopowiedzeniami, stekiem wyrafinowanych bzdur oraz zwyczajnych łgarstw, przez lata oferowali swoim poddanym głupotę za bezdurno, a następnie ten sam towar wciskali, wreszcie sprzedawali, ludziom należycie ogłupionym i do głupoty odpowiednio wytresowanym. 

piątek, 03 listopad 2017 07:20

W Mińsku (44/2017)

Napisane przez

pruszynskiW Mińsku

        Nocnym pociągiem za 40 dolarów z Kijowa dotarłem do ośnieżonego pierwszy raz w tym roku Mińska. W nocy na granicy mocno przeszukiwali manele białoruscy celnicy, czyli Kołchoźnik czuje pismo nosem, że i u nas może coś się stać.

piątek, 03 listopad 2017 07:17

Stare kiejkuty się okopują

Napisane przez

michalkiewicz        „Mamusia przekaże obowiązku synkowi” – tak poseł Klubu Kukiz’15, pan Jakubiak, skomentował deklarację przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny, że kandydatem nie tylko PO, ale i całej „zjednoczonej opozycji” na prezydenta Warszawy będzie pan Rafał Trzaskowski. 

        Pan Rafał Trzaskowski tak naprawdę nie jest „synkiem” Hanny Gronkiewicz-Waltz, tylko muzyka Andrzeja Trzaskowskiego, o którym Wojciech Młynarski śpiewał w jednej ze swoich piosenek: „Gdy marny los dorwie kogoś biednego, niechaj ktoś taki co w piersiach tchu pędzi Radiową Orkiestrę pod dyrekcją Andrzeja Trzaskowskiego, by na pociechę zagrała mu Słodkie Tango Retro, serc niewieścich wstrząs, co damskim korrrkom i męskim getrom tak posuwisty nadaje pląs”. 

piątek, 03 listopad 2017 07:18

UWIĄD SPRAWIEDLIWOŚCI

Napisane przez

        Zasada numer jeden: nigdy nie zrozumiemy wszystkiego, choćbyśmy na równe ćwiartki Księżyc przecięli. Mało tego. Czas na wszystko, co od razu zrozumieć moglibyśmy, zawsze nadchodzi zbyt późno. 

        Anomia etyczna, degrengolada moralna – i co dalej? I dalej nic. W życiu na ziemi udział wzięli – i wystarczy. Do piachu. W każdym razie wystarczy treserom i nadzorcom treserów. Na naszych oczach świat przewraca się do góry nogami, na potęgę doceniając to, co złe, brzydkie i niepoważne. A zaludnia ów świat banda pitekantropów, niepotrafiących dokonać podstawowej analizy – ani dotyczącej siebie, ani otoczenia. Nie wspominając o analizie relacji między jednym a drugim. Sedno zaś naszego europejskiego nieszczęścia polega na tym, że większość antropologicznych dysfunkcji wspólnot odpowiednio nowoczesnych i należycie postępowych, zaczynając od poziomu rodziny, a kończąc na poziomie kulturowym Cywilizacji Białego Człowieka, każdą z tych dysfunkcji, powtarzam, dostrzec można jedynie z poziomu zewnętrznego obserwatora. 

czwartek, 02 listopad 2017 22:08

Jak to będzie?

Napisane przez

Ratajewska        Dzisiaj Wszystkich Świętych, a ja w domu, a ja w Polsce. W radiu ksiądz, zaproszony tam, mówi, że nie możemy nazwać tego dnia świętem zmarłych. Mówi o tym, że istnieje coś takiego, jak czyściec, ale nie jest to żaden niebiański obóz koncentracyjny. Nie, jest to miejsce, obojętnie, gdzie się znajduje, czy pod nami, czy nad nami... miejsce, gdzie dojrzewają dusze zmarłych do spotkania z Bogiem, bo nie wszystkie są do tego gotowe. 

        Chodzi o to, aby im pomóc, więc trzeba wspomóc je modlitwą, pomóc dostać im się do nieba. I w tym dniu trzeba się za nie modlić.

        Tymczasem sąsiadka opowiada nam, że jej syn, który jest w USA, on ma przyjść do pracy przebrany, a jego żona już pojechała do pracy z naszyjnikiem z dużym pająkiem,  a dzieciom trzeba było kupić stroje. Dzieci są w szkole podstawowej. On sam też musi się przebrać, bo w pracy mają zabawę odpowiednią do Halloween.

czwartek, 02 listopad 2017 21:54

Mniejszości

Napisał

kumorszary        Przedwojenna Polska miała ich mnóstwo i  mnóstwo z nimi kłopotów; poczynając od Żydów, którzy chcieli mieć eksterytorialną jurysdykcję Polin pod kuratelą Ligi Narodów, poprzez Ukraińców, podnieconych nacjonalizmem, dokonujących zamachów terrorystycznych na polskich urzędników i współpracujących z Abwehrą, po kilka milionów Niemców, o wymuszonej lojalności wobec państwa polskiego.

        Efekt był taki, że gdy przyszła wojna, większość tych grup zdradziła Polaków. Na Kresach przybrało to wręcz dramatyczne rozmiary. Pisze o tym w świetnej książce „Poland’s Holocaust” prof. Tadeusz Piotrowski. W rozmowie ze mną opisywał: Gdy Rosjanie najechali wschodnią Polskę, byli tam ludźmi z zewnątrz. Nie wiedzieli, kto jest w administracji, kto jest ziemianinem, a kto urzędnikiem. Oczywiście, podobnie jak hitlerowcy, chcieli oni odciąć „głowę” polskiej inteligencji. Jedynymi ludźmi, którzy mogli dostarczyć im informacji na ten temat, byli miejscowi kolaboranci. 


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Zobaczymy co to będzie, prezydent Donald Trump jedzie do Chin z oficjalną wizytą przygotowywaną od dłuższego czasu. Jeśli "nic nie będzie", wyznaczy to definiujący moment amerykańskiej administracji, która z ułożenia na nowo stosunków z Chinami uczyniła jeden z głównych leitmotivów swojej platformy.
Chińczycy są zręcznymi negocjatorami i usiłują ugrać jak najwięcej w pogarszającej się sytuacji amerykańskiego mocarstwa.

Przedmiotem rozmów ma być również sytuacja w Korei Północnej. Chińczycy będą usiłowali sprzedać Amerykanom swoje usługi mediacyjne za ustępstwa na interesujących ich polach.

Prezydent Xi oświadczył że Chiny podejmą ze Stanami Zjednoczonymi wspólne wysiłki na rzecz większego uwzględnienia wzajemnych interesów, w celu rozwiązywania konfliktów i sprzeczności, a także zaangażowania obopólnie korzystną kooperację.


Co po ludzku tłumaczy się, że idziemy własną drogą i nie zamierzamy przejmować się jakimikolwiek amerykańskimi żądaniami.

Jakie są chińskie atuty? 1. Zinfiltrowanie amerykańskiego przemysłu, administracji 2. Hermetyczność, słaba penetracja wywiadu USA, 3. wykupywanie amerykańskich firm i kradzież amerykańskiej technologii oraz duże możliwości szpiegostwa oraz sabotażu elektronicznego. 4. wbudowanie mechanizmów obronnych i rozdzielanie działania chińskiego internetu a zatem obniżanie możliwości penetracji z zewnątrz. 5 możliwość destabilizacji amerykańskich rynków finansowych poprzez działania wielkoskalowe - kupowanie lub wyzbywanie się aktywów. Można tak wymieniać bardzo długo...

Nakreślona niedawno strategia rozwoju do 2025 roku zakłada wsparcie państwa dla wszystkich strategicznych sektorów. Jak to wyjaśnił przewodniczący amerykańskiej izby handlowej w Chinach oznacza to, że firmy z USA zmuszone są konkurować z państwem chińskim. Steve Bannon odchodząc ze stanowiska doradcy prezydenta stwierdził, że za 5 lat nie będzie już można nic zrobić, aby powstrzymać chińską hegemonię. Biorąc pod uwagę delikatne symptomy można się bardzo poważnie obawiać że ten punkt został osiągnięty już jakiś czas temu.
Zachęcam do oglądania transmisji bo będzie to wspaniały chiński teatr pełen głębokich kodów kulturowych, podobnie jak w poniższej relacji chińskiej telewizji z innego międzynarodowego spotkania  imperatora Xi.


Dostęp tylko dla użytkowników z subskrypcją. Kup teraz!

Ostatnio zmieniany środa, 01 listopad 2017 16:45