Goniec

Register Login

starczakK         Wiele się mówi ostatnio o tym, że we współczesnym świecie zło zatacza coraz szersze kręgi  - a nie zawsze umiemy zauważyć, jakie kręgi zatacza dobro, bo jest ono mniej krzykliwe. 

        Jak przykład dobra potrafi wciągnąć ludzi do konkretnego działania – zaświadczyła 3 lata temu działalność Fundacji „Wolne Miejsce” z Polski, a konkretnie z Katowic,  która w 2015 roku urządziła  dla Polaków z Toronto i Mississauga Wigilię na 620 osób z całym bogactwem chrześcijańskiej tradycji i obficie zastawionym wigilijnym stołem – zupełnie za darmo dla każdego z chętnych, a głównie dla samotnych.

czwartek, 13 grudzień 2018 14:45

Mama, bezcenny Skarb

Napisane przez

mariusz1Wiem, że w życiu bywa różnie i nie każda mama jest idealna, czasem nawet i podła, ale to tylko w skali światowej niewielki procent. Większość kocha swoje dzieci ponad wszystko. Kiedy nas wychowuje i troszczy się o wszystko my (dzieci) przechodząc różne etapy, jak choćby dojrzewanie potrafimy dać mamie w ”kość”. Poza dojrzewaniem robimy też przeróżne głupoty, błędy, a mama wszystko znosi, wszystko wybacza, zawsze w nas wierzy, bo tak właśnie kochają mamusie. Doceniamy to wszystko, kiedy jej zabraknie, wówczas chciałoby się cofnąć czas i wiele naprawić. Ile to razy pyskujemy z byle powodu, a nawet, jeśli jest ważny powód, to czyż nie lepiej go wybaczyć, tak jak mama wybaczała nam?.

        Gdy dorastamy i zakładamy własne rodziny, wtedy często porady i troski mamy są w sposób brutalny ignorowane. Bo co ty tam mamo wiesz, teraz mamy inne czasy i nie znasz się na tym, czy na tamtym… I cóż, mama wraca do siebie i choć tego nie pokazuje to pęka jej serce. Dziecko, o, które tak bardzo się troszczy od dnia, w, którym przyszło na świat, które tak bardzo kocha odpycha ją „na boczny tor”. Mimo tego nie przestaje kochać nigdy mimo przykrości. Fenomenem tej miłości jest jej niekończący rozkwit, kiedy w rodzinie pojawiają się wnuki. Wtedy w oczach mamy/babci można dopatrzyć się miłości dotąd nieznanej, która jakby czekała gdzieś w zakątku serca na ten właśnie czas. Ale tak naprawdę to w tym matczynym sercu jest „ocean” miłości, na każdą okazję.

        Czemu o tym piszę? Bo strasznie tęsknię za mamą, za jej promienną twarzą, delikatnością dłoni, za jej przytuleniem, uśmiechem, głosem… Chciałbym nawet żeby na mnie nakrzyczała cokolwiek, byleby usłyszeć jej ukochany głos. Gdybym dostał od Boga prezent, jeden dzień z mamą, choćby we śnie, to wiedziałbym jak go wykorzystać. Rano zrobiłbym śniadanie, potem poszedł do Kościoła i usiadł obok niej, bo nie zapomnę wzruszenia, z jakim na mnie patrzyła, kiedy widziała mnie w przeciwległej ławce z tatą. Po kościółku przygotowałbym różne potrawy, spakował do dużego koszyka i zabrał całą rodzinę na piknik do pobliskiego lasu, tam na wrzosowiska, gdzie tata opowiadał nam różne historie. To tam rozkrzewiał w naszych sercach miłość do przyrody…, miłośnik życia.

        Tak, więc na miejscu wszystkim bym usługiwał, aż do samej nocy, śpiewałbym i dowcipkował, a potem wtuliłbym się w mamy ramiona i zasnął z uśmiechem. Bylebym czuł jej otulające i tak troskliwe dłonie, abym mógł jeszcze usłyszeć na koniec: Dobranoc mój synku, tak bardzo cię kocham…

        Wiem, że mama i tata, a z nimi moi bracia Grześ i Robert czekają na o wiele piękniejszych wrzosowiskach w Niebie. W swoim czasie pobiegnę do nich, na zdrowych nogach z piosenką na ustach wielbiąc Pana! Wyobrażacie sobie ten czas? Kiedy sobie to wyobrażam, to łzy cisną się do oczu z tej radości. Jeszcze większą mam radość, kiedy Pan Jezus mówi: „W Domu Mojego Ojca jest mieszkań wiele, gdyby tak nie było to bym wam powiedział”. Kiedy słucham tych słów, to chciałbym już Tam być, w ramionach Mamy i Taty. Ale dopóki jestem, to klikam w literki ku pokrzepieniu serc wielu, jak i swego.

        Tęsknie za rodzicami, bo taką pustkę bez nich czuję. Kochajcie swoich, dopóki macie Ich „obok siebie”, bo nigdy nie wiecie, kiedy usłyszycie ich głos tutaj po raz ostatni. Kiedy mój tatuś był u mnie (obaj nie dopuszczaliśmy myśli, że widzimy się po raz ostatni tutaj) powiedział: Mariuszek, nie wiem, kiedy ja teraz do ciebie przyjadę. Już nie przyjechał…

        Nawet nie wiecie jak trudno było mi o tym pisać, zrobiłem to, abyście jak najczęściej mówili mamie i tacie, że bardzo ich kochacie, bez względu na to, że czasami bywają trudni.

Pozdrawiam Mariusz

Czytelnicy „Gońca”

        Zapewne wielu z Was czytało zamieszczoną w „Gońcu” książkę autorstwa Mariusza Rokickiego pt. „Życie po skoku”. Po tym feralnym skoku do wody Mariusz do końca życia będzie już przykuty do łóżka. Jednym nierozważnym skokiem przekreślił całą swoją przyszłość. Jakby tego jeszcze było mało, cały czas ma problemy ze zdrowiem, infekcje itp. 

        Są jednak wspaniali ludzie, którzy nie przywrócą mu tego, co utracił, ale wspomagając go finansowo, pomagają w zapewnieniu godziwej egzystencji. Mariusz opłaca swój pobyt w domu opieki prawie całą swoją skromną rentą. Aktualnie musi brać leki, które nie są refundowane przez NFZ. Stąd apel i prośba o wsparcie go choć symbolicznym dolarem na konto Credit Union. 

Konto fundacji charytatywnej Kongresu Polonii Kanadyjskiej # 24583 w kanadyjskiej Credit Union na hasło „Pomoc dla Mariusza”.

czwartek, 13 grudzień 2018 14:27

13 najciemniejszych dni zachodniego świata

Napisane przez

jekielek        Jak opisuje w książce “Amerykańska Zdrada": Tajny atak na charakter naszego narodu” Diana West, 16 listopada 1933 roku Prezydent Franklin D. Roosevelt rozszerzył “normalne stosunki dyplomatyczne” na komunistyczną dyktaturę ZSRR pod wodzą Józefa Stalina, w zamian za jedna stronę sowieckich koncesji podpisaną przez ministra spraw zagranicznych Maksyma Litwinowa (który, z piwem epoki prohibicji w swoim oddechu, wrócił do ambasady radzieckiej “same uśmiechy ... i powiedział: “cóż, mamy wszystko co chcieliśmy, mamy to!”). Pierwszy najciemniejszy dzień w świecie zachodnim przypada na 16 listopada 1933 r. Dalsze miały nastąpić w 1943 i 1945 roku.  

czwartek, 13 grudzień 2018 14:27

Strzelamy sobie do własnej bramki

Napisane przez

Kanada nadal prowadzi mało atrakcyjną politykę rozwoju sektora ropy i gazu - komentarz Elmiry Aliakbari i Ashley Stedman za wydawanym w Kanadzie Asian Pacific Post.

Federalna aktualizacja stanu finansów kraju z listopada  tego roku była jednym z bardziej oczekiwanych dokumentów. Spodziewano się nakreślenia nowej polityki gospodarczej. 

czwartek, 13 grudzień 2018 14:25

Hej do broni

Napisane przez

pruszynskiHej do broni

Na portalu Biały Dom, czyli siedzibie prezydenta, jest petycja w sprawie odwołania ambasadorki USA z Warszawy. Konkretnie przeciw bronieniu stacji TV będącej własnością Amerykanów. Ta dama inaczej zapomina, że w USA i Kanadzie obcy nie mają prawa mieć stacji TV.

        Więc Czytelnicy podpisujcie. Ja link do podpisania petycji znalazłem na : wolnosc24.pl

czwartek, 13 grudzień 2018 14:23

Ale się porobiło

Napisane przez

ostojan„Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. 

Czasem wiek przychodzi sam”.

Tytuł to znany bon-mot satyryka Jana Pietrzaka, który wyraźnie odcina się od poglądów wielu artystów i twórców, którzy chcieliby powrotu do czasów kiedy byli młodzi i popularni. Żeby było jak było. Ale czas nie pyta nie stoi. 

                Cierpią zwłaszcza mocno nieco już przywiędłe celebrytki, którym wydaje się, że gdyby – jakże niesłusznie odsunięci od władzy platformersi (z wisienką na torcie peselem) – wrócili do wszechwładzy, to oczywiście one wróciłyby też na ścianki i czerwone dywany. Takie mamy klimakterium.

czwartek, 13 grudzień 2018 14:21

ŚCIĄGANIE LICHA

Napisane przez

ligeza        Oglądałem “Dunkierkę” Christophera Nolana i gdybym zamknąć miał recenzję w paru słowach, napisałbym: film cudownie załgany. 

        Nie na poziomie topornych produkcji Holland Agnieszki, a tym bardziej nieprzystający do zafałszowań kulturowych autorstwa Bilewicza Michała z tak zwanego Centrum Badań nad Uprzedzeniami, niemniej film bardzo mocno trzymający w garści dwa wspomniane wyżej standardy poznawcze (łgarstwa oraz zadawanie widzom karmy przy pomocy łopaty). 

czwartek, 13 grudzień 2018 14:19

Opowieść trampkiem pisana

Napisane przez

farmusW ostatnim dniu przed powrotem do domu (w Toronto) wybrałam się do Krakowa. Niestety towarzysze mojej eskapady rozchorowali się jak jeden mąż na szalejącą w południowej Polsce grypę żołądkową. Choroba nie za ciężka jak się siedzi w domu, ale zupełnie nie nadająca się do specerowania po zatłoczonym mieście i jeżdżenia komunikacją miejską, bo jest tak krucho z parkingami, że samochód należy zostawić na obrzeżach miasta. Cóż było robić?

piątek, 07 grudzień 2018 23:21

Obraźliwe dla Polaków

Napisał

Komentarz na szybko, czyli komentarz jedynie dla naszej strony internetowej. Chciałem Państwa zachęcić do wykupienia prenumeraty Gońca w formacie PDF dostarczanej drogą e-mailową, jak również subskrypcji naszego portalu www.goniec.net, gdzie osoby zarejestrowane mają dostęp do wszystkich tekstów.

Smutno mi Boże - tak po raz kolejny mógłbym powiedzieć komentując wizyty polskich notabli w Stanach Zjednoczonych.
Najpierw w sieci pastwiono się nad Wałęsą, który najwyraźniej błąkał się na pogrzebie starszego George'a Busha w zgrzebnej koszulce z napisem Konstytucja i ani be, ani me, ani kukuryku z nikim nie mógł zamienić

O Wałęsie od dawna wiemy co myśleć, ale był tam zaproszony nie jako wioskowy idiota, chłopek roztropek, lecz jako były prezydent Polski. Niezależnie od tego, jak tam dzisiaj – że przytoczę określenie śp. Bogdana Prażmowskiego - "króliki w głowie mu się pierdolują" - to jednak, jak psu buda należy się Wałęsie obstawa ambasady, bo to Polak reprezentujący Polskę. Więc mimo tego, że on Bolek i zdrajca, to w tym wypadku można było mu przydzielić jakąś miłą tłumaczkę z klasą, po to tylko. żeby Państwo Polskie źle nie wyglądało. Jak to wiele razy powtarzam ludzie przychodzą i odchodzą, trwają instytucje i dlatego ważny jest szacunek właśnie dla instytucji.

Zaraz później Wałęsa dał popis podobnej podrzędnej mentalności mówiąc jak to on tam, w tej Ameryce jest rozpoznawalny i że mógłby prezydentowi polskiemu wiele ułatwić ale prezydent nie chce i sam tam rączkę podaje i uśmiechniętą twarz nadstawia.

Wszystko to stwarzało wrażenie umizgiwania się o względy, co samo w sobie jest po prostu żenujące i obraźliwe dla wszystkich Polaków, zwłaszcza tych, którzy pomarli broniąc polskiej dumy i honoru.

Andrzej Kumor

 


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Ostatnio zmieniany sobota, 08 grudzień 2018 09:20
piątek, 07 grudzień 2018 22:57

Na szybko: Jeśli nie wiadomo o co chodzi...

Napisał

Komentarz na szybko, czyli komentarz jedynie dla naszej strony internetowej. Chciałem Państwa zachęcić do wykupienia prenumeraty Gońca w formacie PDF dostarczanej drogą e-mailową, jak również subskrypcji naszego portalu www.goniec.net, gdzie osoby zarejestrowane mają dostęp do wszystkich tekstów.

W Kanadzie aresztowano córkę jednego z większych chińskich oligarchów (o ile w ogóle tego rodzaju określenia można użyć w przypadku Chin, gdzie za korupcję nadal karze się śmiercią) Ren Zhengfei, byłego wysokiego rangą oficera chińskiej armii.
Zhengfei założył koncern komputerowy Huawei jedno z narzędzi chińskiego państwa służące do umacniania pozycji ChRL tak poprzez inwestycje, jak elektroniczną infiltrację. Córka Zhengfei, dyrektor finansowy Huawei Menge Wanzhou została aresztowana w Vancouver przez służby kanadyjskie, które praktycznie rzecz biorąc nie miały dużego wyboru biorąc pod uwagę porozumienia podpisane z Amerykanami . Waszyngton zarzuca Wanzhou między innymi łamanie embarga jakie na Iran nałożyły Stany Zjednoczone odnośnie wykorzystania części produkowanych w USA. Ponoć takie właśnie części znalazły się w sprzęcie Huawei sprzedanym do Iranu, co łamie sankcje amerykańskie.

Po raz kolejny więc okazuje się że wszystkie drogi geopolityki prowadzą na Bliski Wschód. No bo tam właśnie Iran jest teraz rozgrywany, ale nie ze względu na interesy amerykańskie, lecz interesy Izraela. W amerykańskim interesie byłoby wyrwanie Iranu spod wpływów Chin przy pomocy ładnie skonstruowanej marchewki. Taka myśl przeszła przez głowę administracji Obamy, ale została szybko storpedowana przez lobby żydowskie, które w tym wypadku idzie na zwarcie.

Podobnie zresztą jak ma to miejsce w przypadku Rosji, której zafundowano kryzys ukraiński ze względu na wmieszanie się Kremla w politykę bliskowschodnią poprzez ratowanie Syrii i futrowanie Iranu - również nowoczesnymi systemami obrony przeciwlotniczej. 

A przy okazji zapytam, jak tam się mają S-300 w Syrii, sprzedane po tym jak Syryjczycy zestrzelili starym niezbyt kumatym sprzętem rakietowym, rosyjski samolot zwiadowczy, za którym chowały się izraelskie myśliwce bombardujące?

Moskwa wówczas, wbrew osobistym prośbom Netanjahu, sprzedała Syryjczykom S-300; bo te nowoczesne rakiety potrafią bardziej odróżnić kto jest kto…
Czy Żydzi nad Syrię już nie latają? Ponać dla oceny ryzyka przetestowali własne samoloty na poligonie w Ukrainie, gdzie Ukraińcy mają wspomniany S 300 . Tak więc jeżeli w polityce nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o Bliski Wschód. Walka o panowanie nad światem toczy się między "żydowskim" Zachodem, a "chińską" Azją 
Andrzej Kumor

 


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Ostatnio zmieniany piątek, 07 grudzień 2018 23:07