Problem żydowskich żądań wypłacenia odszkodowania przez Polskę za tak zwane mienie bezspadkowe pozostawione przez polskich Żydów na terenie polskim, znacjonalizowane przez Niemców, a następnie  przejęte przez komunistów nie zniknie sam z siebie.

Walec sunie równo w naszym kierunku, czego kolejnym przejawem jest list niemal całego amerykańskiego Senatu do szefa Departamentu Stanu, aby „pomógł” Polsce wywiązać się „z zobowiązań”. Jest to proste wymuszenie rozbójnicze sprzeczne z prawem. Ale nie o prawo tutaj chodzi i pokazywanie naszych racji na gruncie prawnym jest niecelowe. Problem leży nie w tym kto ma, do czego prawo, lecz w tym, kto jest silny a kto jest słaby; i kto może coś zrobić, a kto nie może się temu przeciwstawić.

Ponieważ władze w Warszawie wydają się sprawę odsuwać od siebie, wygląda na to, że nie za bardzo mają wolę przeciwstawienia się temu zagrożeniu. Nacisk Stanów Zjednoczonych na Polskę, który został obecnie wpisany za sprawą ustawy do oficjalnej polityki rządu USA, jest dzisiaj dla Polski nie do wytrzymania, biorąc pod uwagę obecne, rosnące uwieszenie u Waszyngtonu, tak w dziedzinie obronności, energetyki jak i wszelkich innych.

Gdyby Warszawa jednak chciała coś zrobić mogłaby bardzo dużo. Nie poprzez działania prawne, czy uświadamianie amerykańskiej opinii publicznej (pojawiły się głosy, że należy wynająć jakąś firmę pijarową, która by uświadomiła Amerykanom tę hucpę). Myślę że większości Amerykanów to ani ziębi ani grzeje co Polska Żydom zapłaci .

Istnieje natomiast otwarta furta do negocjacji. Jakich? Podstołowych. Wywarcia nacisku na politykę USA. Oczywiście, jest to gdybanie, no ale cóż nam pozostaje… Gdyby Warszawa chciała, to mogłaby kilkoma ruchami doprowadzić do zjednoczenia środowisk polonijnych w USA wokół tej sprawy i zmontowania nacisku przed  nadchodzącymi wyborami, nie tylko prezydenckimi. Takie rzeczy są do zrobienia, pod warunkiem…, że Warszawa będzie chciała…

Ordynacja większościowa daje dużą siłę środowiskom, które głosują blokiem i są w stanie przeważyć szalę wyborów w kilku okręgach. Siła politycznego lobby Żydów w USA polega na finansowaniu polityki i takiej właśnie sprzedaży głosów.

Olbrzymia diaspora Polska stanowi jedyne narzędzie, które mogłoby być elementem przetargowym, by osłabić nacisk Imperium Amerykańskiego w Warszawie.

Ale, oczywiście, gdyby babcia miała wąsy…

Roszczenia żydowskie są przez Polskę już dzisiaj realizowane na wielu poziomach i realizacja dodatkowych może się zakończyć faktycznym przejęciem państwa polskiego, a raczej przejęciem tych jego obszarów, które jeszcze pozostają w polskich rękach. Nikt chyba nie sądzi, że wymieniane bajońskie kwoty zostaną przekazane w formie finansowej. Tu chodzi o to, co zwykle – o władzę; czyli ostatecznie o to, kto na kogo pracuje.

Andrzej Kumor