Nie po raz pierwszy jesteśmy świadkami sytuacji, która uświadamia bezsilność człowieka przed siłami natury. Gorące a właściwie bardzo gorące lato ma swoje prawa. Następujące prędzej czy później konfrontacje gorących I zimnych mas powietrza prowadzi czasem do katastrofalnych sytuacji pogodowych. Codziennie słyszymy o zagrożeniu burzowym a nawet o możliwości wystąpienia tornado.

Trzeba zadać sobie sprawę że powodzie zdarzają się 5-krotnie częściej niż pożary.
Absolutnie lekceważyć tych ostrzeżeń nie wolno. Historia GTA uczy pokory. Zapewne wszyscy słyszeli o Hurricane Hazel z 1954 roku. 30 ofiar śmiertelnych w samym pobliżu Humber River. 81 ofiar śmiertelnych w całym Toronto.

tutaj więcej informacji o tym co należy robić

https://www.redcross.ca/how-we-help/emergencies-and-disasters-in-canada/types-of-emergencies/tornadoes

Tragiczne powodzie w innych prowincjach Kanady nie są rzadkością.

1997 rok na zawsze zapisał się w pamięci mieszkańców Manitoby. Powódź stulecia. Wody Red River wezbrały aż do wysokości 6 metrów zmusiły do ewakuacji blisko 28 000 mieszkańców. Ponad 1000 domów spłynęło z wodą.
2005 to ponad 40 000 uszkodzonych domów w Calgary.

8 Lipca 2013 roku GTA w ciągu 2 godzin spadło ponad 10 cm wody. Żadne systemy kanalizacyjne nie były w stanie przyjąć takiej obfitości wody.

Mississauga od powodzi z 2009 i 2013 wydaje rocznie ogromne sumy pieniędzy na usprawnienie systemu wodno-kanalizacyjnego.

Czy możemy czuć się całkowicie bezpieczni. Niestety nie. Dlatego w sytuacjach zagrożenia należy bezwzględnie słuchać oficjalnych rządowych i miejskich komunikatów pogodowych i alarmowych.

Dobrze również zastanowić się czy na wszelki wypadek jesteśmy dobrze ubezpieczeni. Wszakże strzeżonego Pan Bóg strzeże.

To jedno, ale są inne detale jak na przykład znajomość detaliczna naszego inwentarza bo jak by przyszło co do czego to nikt nam dolara nie da na ładne oczy. Im słabsze ubezpieczenie tym większe mogą być wymogi udowadniania stanu posiadania, rachunków nie wyłączając.

Wielkie opady a nawet wilgoć mogą mieć fatalny wpływ na stan instalacji elektrycznych w samochodach, co akurat się dzisiaj dobitnie potwierdziło. W okolicach GTA mechanicy mieli pełne ręce roboty z unieruchomionymi trakami. A jutro będzie podobnie.