P.o. prezydenta Wenezueli, Delcy Rodríguez, która została zaprzysiężona na tym stanowisku po schwytaniu Nicolása Maduro przez siły USA w opublikowanym oświadczeniu skierowanym bezpośrednio do prezydenta USA Donalda Trumpa oraz świata, Rodríguez złagodziła ton w porównaniu do początkowych ostrych reakcji i wezwała do dialogu oraz współpracy.
„Prezydencie Donaldzie Trump: nasze narody i nasz region zasługują na pokój i dialog, a nie wojnę.” Podkreśliła, że to zawsze było stanowisko Nicolása Maduro i całej Wenezueli.
Zaprosiła rząd USA do wspólnej pracy nad „agendą współpracy” na rzecz wspólnego rozwoju, w ramach prawa międzynarodowego i wzmacniania trwałego pokojowego współistnienia. Priorytetem jest budowa „zrównoważonych i pełnych szacunku” relacji międzynarodowych, opartych na równości suwerennej i niestosowaniu ingerencji.
To oświadczenie (opublikowane m.in. na Instagramie i cytowane przez międzynarodowe media) kontrastuje z wcześniejszymi oskarżeniami o „porwanie” Maduro i stanowi próbę deeskalacji po amerykańskiej operacji wojskowej.
Jednocześnie sam Nicolás Maduro, podczas dzisiejszej rozprawy w Nowym Jorku (gdzie nie przyznał się do winy), oświadczył: „Jestem niewinny. Jestem przyzwoitym człowiekiem. Nadal jestem prezydentem mojego kraju”, co jego zwolennicy interpretują jako akt oporu.






























































