Friday, September 17, 2021

Mar­cin Bara­niec­ki: KAPO (22)

        Przyjęty przez pana Freya telefon od Tereski był dla Kowalczuków wspaniałym, radosnym wydarzeniem i Józka zaraz pobiegła do Wikty, żeby powiedzieć i wspólnie nacieszyć...

Książ­ka Bab­ci (32) Na Siemiradzkiego

Pertraktacje o zamianę mieszkania trwały ciągle. Właściwie mogła ona nastąpić wcześniej, ale musielibyśmy się przeprowadzić na Rynek Podgórski. Stanowczo się temu oparłam. Nie po...

Mar­cin Bara­niec­ki: KAPO (21)

         O tej egzekucji wiedziało tylko paru ludzi i Kazik był pewny, że wszyscy już nie żyją. Zresztą  on sam przesiedział w więzieniu całe trzy...

Książ­ka Bab­ci (31) Wró­ci­łam do Kra­ko­wa po 21 latach, póź­nym wieczorem

Zawsze starał się dobrze wywiązać z otrzymywanych poleceń. Posłany na zakupy przynosił towar odpowiedni, nie dał sobie wkręcić byle czego. Wcześnie potrafił załatwić sobie...

Mar­cin Bara­niec­ki: KAPO (20)

       — A czy ja wiem? Dorosła jest, mężatka, z nami nie mieszka...         — Mężatka, co? To macie z nią kontakt?         — Tyle, że parę kartek przysłała...

Książ­ka Bab­ci (30) Gliwice

Warunki materialne pogorszyły się. Jachur wprawdzie pracował na półtora etatu, ale praktyka prywatna dopiero świtała, a wszystkie oszczędności poszły na przeprowadzkę i dokupienie odpowiednich...

Mar­cin Bara­niec­ki: KAPO (19)

       — Ciekawa praca – entuzjazmował się Henio – niesamowite jest takie grzebanie się w tych starych papierach, czytanie o ludziach tamtych czasów...Nazwiska, nazwiska...Kaci, ich...

Książ­ka Bab­ci (29) Mamusia

Ofiarą padła muzyka, ku wielkiemu żalowi jej pierwszej nauczycielki, która odkryła u niej duży talent i przy każdym spotkaniu pierwsze pytanie dotyczyło zawsze postępów...

Mar­cin Bara­niec­ki: KAPO (18)

        Była w Niemieckiej Republice Federalnej! Za kilka godzin miała się wreszcie spotkać z mężem i wraz z nim rozpocząć nowe życie!         Wbrew temu co sobie obiecywała,...

Książ­ka bab­ci (28) Pod butem sowieckim

Gospodarstwo prowadziłam na sposób wiejski. Robiłam wielką ilość przetworów owocowych i jarzynowych, spiżarnia zapełniona była nimi aż po sufit. W napełnianiu słoików pomagały zawsze...