Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (36)

Pytała dużo o Polskę i jaki jest komunizm bo ona uważa, że to chyba musi być fantastyczne jeśli wszystko jest wspólne, i że ona...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (35)

Tymczasem pokład coraz bardziej pustoszał. Stałem oparty o burtę i patrzyłem na fale. Całe szczęście czułem się całkiem dobrze, ale kołysało coraz silniej i...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (34)

Jokke opowiadał o swoich skandynawskich wycieczkach i robił to tak dobrze, że chciało się słuchać i chociaż dziewczyny próbowały tańczyć i oderwać chłopaków od...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (33)

W parę dni potem siedzieliśmy już na motorze - Zbyszek za kierownicą, ja w koszu a przed nami wiła się otwarta droga a ja...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (32)

Tuż obok zobaczyłem biegającego wolno psa i stłoczone owce. Szczerze powiem, że tak jak marynarz krzyczący z bocianiego gniazda „Ziemia!” chciałem zawołać „Ludzie!” Pies rzucił się...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (31)

Robił bo robił, ale ta robota miała w sobie coś z automatu, przyzwyczajenia czy nałogu, z którego nie można się wyrwać. Myślę, że stąd właśnie...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (30)

„Muszę stanąć na nogi - powtarzałem sobie - bo jak nie to dalej już nie pójdę. Muszę dojść do siebie!” Szliśmy ładny kawałek. Kwatera okazała...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (29)

Udało mi się to na szczęście całkiem dobrze i właśnie po wyjściu z tego zaliczenia dowiedziałem się od kolegów o katastrofie. To są może...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (28)

Kto wie jak długie. I to był początek. Następnego dnia ruszyłem na szlak! Wszystkie demony i upiory odstąpiły mnie jak ręką odjął. Życie wydawało mi się...

Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (27)

A kiedyś dodał: -Ty to masz szczęście! Też bym tak chciał! Kiedyś - gdy obaj byliśmy jeszcze w szkołach - on w zawodówce na ul. Żywnego,...