W Polsce od września 2025 r. pojawiają się dyskusje i pogłoski na temat możliwego wprowadzenia tymczasowego „podatku wojennego” (lub specjalnej daniny na obronność).
Temat był podnoszony przez ekonomistów, polityków i media w kontekście rosnących wydatków na armię (Polska wydaje ok. 4-5% PKB na obronność) oraz wysokiego deficytu budżetowego.
Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, jako jeden z pierwszych publicznie zaproponował podatek wojenny na 5 lat, połączony z czasowym zawieszeniem niektórych świadczeń socjalnych (np. 800+), by sfinansować zbrojenia bez dalszego zadłużania państwa.
Ryszard Petru, szef sejmowej Komisji Gospodarki, wspominał o „cichych rozmowach” w koalicji o ewentualnym podatku wojennym, gdyby sytuacja geopolityczna się zaostrzyła (np. jednorazowa danina od każdego obywatela na konkretny cel zbrojeniowy).
Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” opublikowany 4-5 stycznia 2026 r. pokazuje:58% Polaków przeciw, w tym 27,4% zdecydowanie nie,
32% za -8,2% zdecydowanie tak, 9% bez zdania.
Zwolennicy częściej wśród wyborców koalicji rządzącej (ok. 50%), przeciwnicy – wśród opozycji.
Rząd zaprzecza pracom nad takim podatkiem – na razie to spekulacje i propozycje ekspertów. Pojawia się jednak w debacie o finansowaniu armii w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.































































