Wramach kanadyjskiego programu Medycznej Pomocy w Umieraniu (MAiD) poddano eutanazji 60-letniego niepełnosprawnego mężczyznę , mimo że jego głównym źródłem cierpienia była… samotność.

W raporcie komisji Ontario MAiD Death Review Committee (OMDRC) z 2025 r. określono go jako pana B. Cierpiał on na mózgowe porażenie dziecięce, chorobę, która ogranicza zdolność poruszania się i zwykle jest spowodowana uszkodzeniem rozwijającego się mózgu jeszcze przed urodzeniem. Oznaczało to, że pan B. poruszał się na wózku inwalidzkim, ale mógł samodzielnie nim sterować, przemieszczać się i korzystać z łazienki.

Ze względu na zaawansowane potrzeby opiekuńcze przebywał w ośrodku opieki długoterminowej (LTCF), w którym mieszkał już  wiele lat. Jego życie, częściowo z powodu niepełnosprawności, charakteryzowało się dużą izolacją. Pan B. wyrażał to jako „głębokie cierpienie psychospołeczne i samotność”, które przypisywał brakowi relacji i poczucia wspólnoty.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Twierdził, że takie doświadczenie towarzyszyło mu przez całe życie. Warunki życia mu nie pomagały. Pobyt w ośrodku opieki długoterminowej jeszcze bardziej pogłębił jego samotność i poczucie „braku przynależności”.

Jego życie wydawało się puste — a ze względu na głębokie cierpienie, na sześć do ośmiu tygodni przed tym, jak  B poprosił o MAiD, postanowił przestać jeść i pić. Jego spożycie ograniczało się do jednego lub dwóch kalorycznych napojów dziennie.

Następnie lekarz pana B. w placówce skierował go na ocenę w kierunku MAiD. Usługodawca  MAiD dokonał  wielokrotnej oceny na przestrzeni trzech tygodni.

Dostawca MAiD otrzymał opinie kliniczne od zakładu opieki długoterminowej pana B., które pomogły w ocenie kwalifikowalności pana B. do MAiD. Podczas pierwszej oceny stwierdzono, że waga pana B. spadła, ponieważ przez kilka tygodni nie jadł.

Był również widocznie zmęczony, a jego opiekunowie zauważyli, że czasami potrzebował pomocy w poruszaniu się (np. przy pchaniu wózka inwalidzkiego). Dostawca MAiD zasugerował, że pan B. może kwalifikować się do uznania go za osobę cierpiącą na „ciężkie i nieodwracalne schorzenie” — głównie ze względu na mózgowe porażenie dziecięce, zaznaczając, że jest to choroba nieuleczalna. Dostawca MAiD wziął również pod uwagę pogorszenie stanu fizycznego i funkcjonalnego pana B., wynikające z jego powstrzymywania się od jedzenia i picia.

Raport podkreśla przyczynę jego cierpienia: „głównie problemy psychospołeczne i egzystencjalne”.

Dostawca MAiD zaproponował panu B. farmakologiczną interwencję mającą na celu poprawę nastroju, chociaż udokumentował, że pan B. nie miał w przeszłości   klinicznych objawów depresji.

Po pierwszej ocenie świadczeniodawca poinformował pana B, że konieczne są dalsze oceny, ale może on kwalifikować się do MAiD w ramach ścieżki 2. Zgodnie z ustawą o MAiD, ścieżka 2 pozwala osobom na otrzymanie MAiD, mimo że ich naturalna  śmierć nie była „rozsądnie przewidywalna”, w przeciwieństwie do ścieżki 1, gdzie „naturalna śmierć” pacjentów musi być „rozsądnie przewidywalna”.

Dostawca MAiD udokumentował, że nie doradzał panu B w sprawie ustaleń dotyczących ścieżki 1 lub 2, „aby uniknąć wpływania na jego decyzje dotyczące opieki osobistej lub instruowania go w tym zakresie”. Po wielokrotnych konsultacjach uzupełniających dostawca MAiD ustalił, że pan B. kwalifikuje się do MAiD w ramach ścieżki 1.

Lekarz udokumentował, że stan zdrowia pana B. był w zaawansowanym stadium pogorszenia, co było konsekwencją odmawiania przyjmowania pokarmów. Z tego powodu dostawca MAiD uznał, że pan B kwalifikuje się do MAiD w ramach ścieżki 1, powołując się na mózgowe porażenie dziecięce jako na „nieuleczalną chorobę”.

Drugi dostawca MAiD pana B. również zatwierdził otrzymanie MAiD przez pana B.

Część członków OMDRC obawiała się, że decyzja pana B. o niepiciu i niejedzeniu może być oznaką myśli samobójczych. Członkowie twierdzili, że konsultacja psychiatryczna powinna być częścią oceny mającej na celu ustalenie, czy potencjalne skłonności samobójcze mężczyzny mogą mieć wpływ na jego decyzję o zakończeniu życia.