W styczniu 2026 średnia cena wynajmu mieszkań w Toronto spadła o 4,6% rok do roku do około 2495 CAD (według raportu Rentals.ca i Urbanation), a w niektórych segmentach (np. 2-pokojowe) spadki sięgają nawet 8–10% od szczytu z 2023 roku. To najniższy poziom od prawie 4 lat. Główne powody, dla których najem tanieje to ogromny wzrost podaży nowych mieszkań
W 2025 roku oddano rekordową liczbę nowych jednostek – zarówno purpose-built rentals (budynki stricte pod wynajem), jak i condos przeznaczonych na wynajem przez inwestorów. W samym GTHA (Greater Toronto) w 2025 ukończono tysiące mieszkań, a w samym 2025 było to najwyższy poziom od 40 lat w niektórych kategoriach. Dużo nowych budynków = landlordzi konkurują między sobą → obniżają ceny i dają zachęty (np. miesiąc za darmo, obniżone czynsze na start).
Znacznie wyższy jest też wskaźnik pustostanów (vacancy rate). Jeszcze w 2023 vacancy było ~0,7–1%, teraz w wielu raportach przekracza 3% (czasami nawet więcej w nowych budynkach). To klasyczny rynek najemcy – pustych mieszkań jest dużo, więc ceny idą w dół.
kolejny czynnik to spadek popytu – zwłaszcza z powodu ubytku zagranicznych studentów
Rząd mocno ograniczył wizy studenckie i post-study work permits → liczba nowych międzynarodowych studentów spadła dramatycznie (niektóre źródła mówią o 90–97% mniej). Toronto bardzo mocno polegało na tej grupie jako najemcach (szczególnie 1-pokojowe condo blisko uczelni). Bez nich popyt wyraźnie osłabł.

Mniej imigrantów ogółem + wyższe bezrobocie wśród młodych ludzi → mniej osób szuka mieszkań. To dodatkowo zmniejsza presję na najem.

Podsumowując, po latach szalonego wzrostu (2021–2023) rynek przeszedł z ekstremalnego niedoboru do nadpodaży – szczególnie w segmencie condos i nowych apartamentowców. Dlatego najemcy mają teraz dużo większą siłę negocjacyjną, a kamienicznicy często muszą obniżać ceny albo dawać bonusy, żeby wynająć. Ten trend najprawdopodobniej potrwa jeszcze przez większość 2026 roku, choć w końcówce dekady może wrócić niedobór.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU