Naukowcy twierdzą, że sztuczna inteligencja pomogła im zaostrzyć walkę z dezinformacją w Internecie, której celem jest podzielenie Kanadyjczyków i zniekształcenie postrzegania rzeczywistości.
Kanadyjski Instytut Zaawansowanych Badań twierdzi, że włączenie technologii sztucznej inteligencji do narzędzia do obalania mitów pozwoliło mu lepiej radzić sobie z ciągłym napływem fałszywych i wprowadzających w błąd twierdzeń.
Brian McQuinn, adiunkt na Uniwersytecie w Reginie, który jest jednym z kierowników projektu, powiedział, że technologia ta na razie analizuje tylko kampanie rosyjskie, ale oczekuje się, że zacznie dekodować także te, w których wykorzystywany jest język chiński.
Dodał, że narzędzie może również analizować informacje pochodzące ze Stanów Zjednoczonych, a jego działanie polega na skanowaniu zagranicznych serwisów medialnych w poszukiwaniu wątpliwych twierdzeń, które następnie są oceniane przez weryfikatora faktów.
„Rosja była głównym zagrożeniem… atakującym Kanadę” – powiedział w niedawnym wywiadzie. „Teraz zaczynamy się zmieniać”.
McQuinn przytoczył niedawny przykład, w którym system wykrył, że rosyjskie media doniosły o dążeniu Alberty do niepodległości, co jest niezgodne z faktami. Separatyści w prowincji zorganizowali wydarzenia i podobno rozmawiali z przedstawicielami USA, ale obecnie nie toczy się żaden proces mający na celu oderwanie się Alberty.
„Skuteczna dezinformacja często zawiera ziarno prawdy” – powiedział McQuinn.
Projekt CIPHER wystartował trzy lata temu po tym, jak McQuinn i jego współpracownicy opublikowali raport, w którym odkryto, że prokremlowskie konta w mediach społecznościowych atakowały skrajnie prawicowe i skrajnie lewicowe grupy w Kanadzie, szerząc fałszywe przekonania na temat wojny na Ukrainie. Obejmowały one bezpodstawne twierdzenia, że Rosja dokonała inwazji w celu wykorzenienia neonazistowskiego reżimu i że Ukraina dążyła do uzyskania broni jądrowej.
McQuinn powiedział, że nadrzędnym celem kampanii dezinformacyjnych jest rozbijanie społeczeństw i podżeganie do przemocy.
Staje się skuteczny, gdy zwykli ludzie dzielą się nim ze swoimi przyjaciółmi i rodziną. „(Kampanie) będą wykorzystywać wydarzenia w wiadomościach i dostosowywać historie, aby przekazywać je na różne sposoby” – powiedział McQuinn.
„Dla Chin, a zwłaszcza dla Rosji, niezwykle ważne jest pokazanie, że zachodni projekt chyli się ku upadkowi, rozpada się pod względem gospodarczym, politycznym i społecznym”.
Stwierdził, że Stany Zjednoczone stają się coraz bardziej głównym źródłem dezinformacji w Kanadzie.
„Trzeba zawsze pamiętać, że większość dialogu w Kanadzie, jeśli chodzi o media społecznościowe, odbywa się na platformach amerykańskich” – powiedział McQuinn.
Dodał, że sztuczna inteligencja była źródłem wielu dezinformacji w mediach społecznościowych, ale stwierdził, że CIPHER potrzebuje technologii, która ułatwi obalanie tych mitów. „Jesteśmy w trakcie wyścigu zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji, jeśli chodzi o dezinformację” – dodał.
McQuinn powiedział, że celem jest przekazanie CIPHER-agencjom rządowym i organizacjom non-profit. Obecnie korzysta z niego organizacja DisinfoWatch, która zajmuje się demaskowaniem kłamstw wśród Kanadyjczyków.
Założyciel DisinfoWatch Marcus Kolga wezwał do wprowadzenia surowszych przepisów i regulacji dotyczących platform mediów cyfrowych, aby zapobiec rozpowszechnianiu kłamstw za pośrednictwem kont w mediach społecznościowych.
McQuinn poinformował, że rozmawiał z agencjami rządowymi na temat wykorzystania CIPHER, ale odmówił podania szczegółów. Kanadyjski Instytut Badań Zaawansowanych otrzymał dofinansowanie od rządu federalnego i rządu prowincji Alberta.
Stwierdził, że Kanadyjczycy powinni się zastanowić, zanim udostępnią w mediach społecznościowych to, co zobaczą. „Badania wykazały, że jeśli poświęcimy dodatkowe 10 sekund, ilość przekazywanej dezinformacji będzie znacznie mniejsza”.
za The Canadian Press




























































