Prezydent Donald Trump potwierdził 28 lutego, że irański przywódca Ali Chamenei zginął w amerykańsko-izraelskim ataku.
„Nie udało mu się uniknąć naszych systemów wywiadowczych i zaawansowanego śledzenia, a dzięki ścisłej współpracy z Izraelem nie było niczego, co on lub inni przywódcy, którzy zginęli wraz z nim, mogliby zrobić” – napisał Trump w poście na swojej platformie Truth Social. Prezydent USA powiedział, że jest to „największa szansa dla narodu irańskiego na odzyskanie swojego kraju”. Trump dodał, że dotarły do niego doniesienia, iż irańskie siły zbrojne, bezpieczeństwa i policja „nie chcą już walczyć i oczekują od nas immunitetu”.
„Jak powiedziałem wczoraj wieczorem: »Teraz mogą mieć immunitet, później czeka ich tylko śmierć!«” – napisał. „Mam nadzieję, że [Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej] i policja pokojowo połączą się z Irańskimi Patriotami i będą działać razem jako jednostka, aby przywrócić krajowi należną mu wielkość”.
Netanjahu wezwał Irańczyków do „dokończenia dzieła”, które rozpoczęły Stany Zjednoczone i Izrael.
„To okazja, żeby coś zrobić” – powiedział Netanjahu. „Nie siedźcie z założonymi rękami, bo nadejdzie ta chwila i będziecie musieli wyjść z ulic tłumnie, bo musicie dokończyć tę pracę, musicie obalić i wykorzenić ten reżim”.
W wywiadzie telefonicznym dla NBC News prezydent Donald Trump zasugerował, że zginęła również „spora część kadry kierowniczej”.
Trump nie wskazał, kogo widzi jako następcę Chameneiego.
„Nie wiem, ale w pewnym momencie zadzwonią do mnie i zapytają, kogo chciałbym mieć” – powiedział Trump podczas rozmowy telefonicznej. „Mówię to tylko z lekkim sarkazmem.”
Według rzecznika Sił Obronnych Izraela (IDF) w sobotę zginęli dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, minister obrony Iranu i sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Według irańskich mediów, które powołały się na Czerwony Półksiężyc, co najmniej 200 Irańczyków zginęło , a ponad 700 zostało rannych.
Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało, że nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych ani o obrażeniach po stronie Amerykanów w trakcie operacji Epic Fury.
Podczas misji z 28 lutego w Iranie zaatakowano ponad 500 celów. Wśród nich znalazły się systemy obrony powietrznej i wyrzutnie rakiet w kilku lokalizacjach w całym kraju, poinformowały Siły Obronne Izraela .
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) potwierdziło później, że Iran przeprowadził setki ataków rakietowych i dronów w odpowiedzi na pierwszą falę uderzeń.
Irańska paramilitarna Gwardia Rewolucyjna poinformowała w oświadczeniu, że jej celem były amerykańskie bazy w regionie, w tym dowództwo Piątej Floty USA w Bahrajnie, bazy USA w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA), a także obiekty wojskowe w Izraelu.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział, że jego kraj zachowuje „prawo do samoobrony” i ostrzegł kraje sąsiednie, że użyje całego potencjału militarnego w obronie suwerenności kraju.
Arabia Saudyjska potwierdziła, że „pomyślnie przechwyciła” irański atak na stolicę tego kraju, Rijad. wencje dla ludności cywilnej i stabilności regionu. Zdecydowanie zachęcam wszystkie strony do natychmiastowego powrotu do stołu negocjacyjnego”.



































































