W Teheranie po ostatnich izraelsko-amerykańskich nalotach   nie doszło do masowych antyrządowych demonstracji na taką skalę, jak można by się spodziewać w kontekście wcześniejszych wydarzeń.

W Enghelab Square i kilku innych centralnych miejscach Teheranu zebrały się setki tysięcy ludzi na ceremoniach żałobnych. Ludzie skandowali hasła „Śmierć Ameryce”, „Śmierć Izraelowi”, machali flagami i opłakiwali Chameneiego. Te zgromadzenia były w dużej mierze organizowane / wspierane przez władze . Media państwowe  przedstawiają je jako dowód „jedności narodu”.

 

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W nocy po potwierdzeniu śmierci Chameneiego  w  bardziej zamożnych dzielnicach Teheranu słychać było fajerwerki, głośną muzykę perską i okrzyki radości z dachów domów. Te sceny były jednak rozproszone, krótkotrwałe i szybko ucichły po zapowiedziach dalszych nalotów. Brak jest masowego antyreżimowego wybuchu