Delcy Rodríguez, wiceprezydent (a obecnie p.o. prezydenta) Wenezueli, oskarżyła operację USA prowadzącą do aresztowania (lub, jak to nazwała, “porwania”) Nicolásasa Maduro o posiadanie “tinte sionista” (po hiszpańsku: “tinte sionista” lub “matiz sionista”), co tłumaczy się jako “syjonistyczny odcień”, “syjonistyczny posmak” lub “syjonistyczne podłoże”.

W przemówieniu telewizyjnym po operacji amerykańskiej (z 3-4 stycznia 2026) stwierdziła m.in.:„Los gobiernos del mundo están simplemente conmocionados de que sea la República Bolivariana de Venezuela la que resulte víctima y objeto de un ataque de esta naturaleza, que tiene, sin duda, un tinte sionista.”

„Rządy świata są po prostu zszokowane tym, że to właśnie Boliwariańska Republika Wenezueli stała się ofiarą i celem ataku o takim charakterze, który bez wątpienia ma syjonistyczny posmak / syjonistyczne zabarwienie.”

Nie podała żadnych dowodów na udział Izraela w operacji – źródła wskazują, że nie ma potwierdzenia izraelskiej roli w akcji USA. To oskarżenie wpisuje się w retorykę reżimu chavistowskiego, który wielokrotnie   wcześniej oskarżał syjonistów o spiski.

Nicolás Maduro i rząd Wenezueli (zarówno za czasów Hugo Cháveza, jak i Maduro) byli wielokrotnie oskarżani o antysemityzm przez organizacje żydowskie (takie jak ADL, AJC, World Jewish Congress),   oraz raporty Departamentu Stanu USA. Oskarżenia opierają się na powtarzającej się retoryce, która stosuje zarzuty takie jak oskarżenia o globalne spiski żydowskie, kontrolę mediów i finansów czy czyni porównania do nazistów.

Chávez wielokrotnie używał antysemickich stereotypów i oskarżał Izrael o finansowanie opozycji.

Maduro kontynuował i nasilał tę linię. Oskarżał opozycję (np. Henrique Caprilesa, który ma żydowskie korzenie) o bycie agentami “syjonistycznego kapitalizmu” i “żydowskiego lobby”. W 2017 roku porównał prześladowanie swoich urzędników do losu Żydów za Hitlera (“Jesteśmy nowymi Żydami XXI wieku, których ścigał Hitler”).

Po protestach w 2024 roku obwiniał “międzynarodowy syjonizm” o finansowanie i organizację demonstracji, twierdząc, że “syjonizm kontroluje media, satelity i sieci społecznościowe”.

Przed erą Cháveza w Wenezueli mieszkało ok. 20–25 tys. Żydów. Obecnie pozostało ich mniej niż 6–7 tys., głównie z powodu emigracji spowodowanej kryzysem gospodarczym, ale też obawami o bezpieczeństwo w związku z antysemicką retoryką rządu.

Rząd Wenezueli odpiera oskarżenia, twierdząc, że to jedynie krytyka polityki Izraela (antyizraelska, nie antysemicka) i imperializmu USA.