W nocy z piątku na sobotę Rosja wystrzeliła na terytorium kraju ponad 440 dronów i rakiet w ramach akcji odwetowej. Jest to najnowszy duży atak dalekiego zasięgu   na ukraińskie miasta i krytyczną infrastrukturę.

Siły powietrzne Ukrainy poinformowały, że   Rosja wystrzeliła w kierunku kraju 408 dronów i 39 rakiet,  a ich celem było 19 lokalizacji.

Ołeksandr Kowal, szef rówieńskiej obwodowej administracji wojskowej na zachodzie Ukrainy, poinformował, że w wyniku nocnych rosyjskich ataków na region zginęła co najmniej jedna osoba, a dwie zostały ranne.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w poście zamieszczonym w mediach społecznościowych, że ataki po raz kolejny wymierzone były w sektor energetyczny kraju, a zima jest wyjątkowo mroźna.

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych RP w Warszawie poinformowało w mediach społecznościowych, że w związku z piątkowymi nocnymi atakami Rosji poderwano do lotu samoloty bojowe NATO, a systemy obrony powietrznej i rozpoznania radarowego zostały postawione w stan najwyższej gotowości.

W alarmie brały udział niemieckie myśliwce i holenderska obrona powietrzna, dodało dowództwo, dodając, że nie odnotowano żadnych naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej.

Tymczasem Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ogłosiła w mediach społecznościowych, że dwa lotniska w Rzeszowie i Lublinie, na południowym wschodzie kraju, „tymczasowo zawiesiły operacje lotnicze”, aby ułatwić „swobodne funkcjonowanie lotnictwa wojskowego”.

 

„Amerykanie proponują, aby wojna zakończyła się na początku tego lata i prawdopodobnie będą naciskać na strony zgodnie z tym harmonogramem” – powiedział tymczasem Zełenski w piątek.

Atak Rosji  został przez rosyjskich urzędników określony jako odwetowy. Ministerstwo Obrony Rosji jednoznacznie określiło to jako „masowy atak odwetowy” lub „ataki odwetowe na dużą skalę” z użyciem precyzyjnej broni dalekiego zasięgu, w tym hipersonicznych pocisków Kinżał, pocisków manewrujących i setek dronów. Stwierdzono, że atak wymierzony był w ukraińską infrastrukturę energetyczną, transportową, obiekty przemysłu obronnego i obiekty związane z dronami w odpowiedzi na to, co Rosja określiła jako „ataki terrorystyczne” lub ataki Ukrainy na infrastrukturę cywilną w Rosji.

Raporty strony ukraińskiej potwierdzają skalę i skupienie się na infrastrukturze energetycznej, ale nie przedstawiają tego jako odwetu w tym samym sensie; opisują to jako ciągłą agresję, zwracając szczególną uwagę na zagrożenia dla obiektów nuklearnych i trudności dla ludności cywilnej w zimie.

Rosja konsekwentnie przedstawiała takie masowe ataki jako odpowiedź na działania Ukrainy.

Warto zauważyć, że obie strony rutynowo przedstawiają swoje działania jako defensywne lub odwetowe, oskarżając jednocześnie drugą stronę o eskalację. Niezależne źródła (np. oceny ISW) opisują je jako część szerszej zimowej kampanii Rosji, mającej na celu degradację ukraińskiej sieci energetycznej, często podejmowane po okresach rozbudowy, a nie w ramach natychmiastowej wymiany ciosów.