W wielu miastach i landach RFN (szczególnie Berlin, Hamburg, Monachium) – głównie ze względów ekologicznych (szkody dla drzew, gleby, wód i betonu) – obowiązują ograniczenia lub całkowite zakazy stosowania soli na chodnikach, ścieżkach rowerowych i na posesjach prywatnych. .Zima była w tym roku wyjątkowo mroźna i śliska – z gołoledzią, marznącym deszczem i długotrwałym oblodzeniem. To doprowadziło do fali wypadków. Szpitale zgłaszają bardzo wysoki napływ pacjentów ze złamaniami.
W Berlinie mówi się o 30–40 takich urazach dziennie.
Podobne sytuacje były w Hamburgu (do 20 osób dziennie) i innych miastach.
Zakaz dotyczy głównie chodników. W wielu miejscach w szczycie kryzysu czasowo zniesiono zakaz dla prywatnych osób – choć w Berlinie sąd szybko przywrócił zakaz po skardze ekologów (NABU). Alternatywy – piasek, żwir – są mniej skuteczne przy gołoledzi stąd więcej śliskich powierzchni.
🚨🇩🇪German hospitals are overwhelmed with people suffering broken bones from icy roads.
Thousands have been injured this winter after German authorities banned the use of road salt because of green ideology.
This is getting completely out of control. pic.twitter.com/53Is0mWbPn
— Mario ZNA (@MarioBojic) February 8, 2026























































.gif)






