Ambasador Iranu w Polsce dr. Eisą Kameli podczas emocjonalnej rozmowy w kontekście trwającej wojny z USA i Izraelem skrytykował postawy polskich władz: „Spodziewałem się czegoś więcej po polskich władzach” – powiedział.
Ambasador uważa, że Polska mogłaby odegrać większą rolę w deeskalacji i wyraził rozczarowanie dotychczasową postawą MSZ / rządu. Liczy na osobistą rozmowę z ministrem Radosławem Sikorskim. „Każda wojna ma swoje niechciane konsekwencje. Jeśli druga strona będzie deeskalować, myślę, że nie zobaczymy ataków na rafinerie czy pola naftowe. W przeciwnym wypadku nikt nie może tego zagwarantować”.

Podkreślał, że jest w Warszawie właśnie po to, żeby poprawiać relacje dwustronne „dla dobra obu narodów”. Twierdzi, że widzi na to realne szanse i że „jego głos powinien być przynajmniej wysłuchany”. Wywiad jest prowadzony w atmosferze świeżego szoku po zabiciu Chameneiego, nalotach na Teheran i bardzo ostrych słowach Donalda Trumpa.

Dodał: Zawsze wspieraliśmy dialog i dyplomację, jednak aby zakończyć wojnę, musimy mieć pewność, że po zawieszeniu broni nie zostaniemy ponownie zaatakowani.  Druga strona powinna również, zgodnie z prawem międzynarodowym, zrekompensować Iranowi szkody poniesione w tej narzuconej wojnie. Polska, jako bardzo ważny kraj w Europie i sojusznik USA, może odegrać bardzo aktywną rolę. Polska może podjąć inicjatywę dyplomatyczną.  Niestety do tej pory nie zaobserwowaliśmy żadnego stanowiska polskich władz potępiającego nieludzkie działania USA i Izraela w wojnie przeciwko ludności Iranu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W rozmowie dziennikarz Onetu zadał  bezpośrednie pytanie: „Wracając do Grzegorza Brauna, widzi pan tego polityka i jego środowisko jako naturalnych sprzymierzeńców Iranu na polskiej scenie?”

Ambasador odpowiedział  że docenia gest Brauna (złożenie kondolencji w księdze po śmierci Alego Chameneiego), że taki krok pokazuje szacunek i solidarność w obliczu tragicznego ataku, że Iran jest otwarty na kontakty z każdym politykiem lub środowiskiem, które „rozumie cierpienie narodu irańskiego” i sprzeciwia się hegemonicznej polityce USA i Izraela.

W szerszym kontekście wywiadu Kameli użył tego wątku, by jeszcze raz podkreślić rozczarowanie milczeniem / brakiem reakcji polskich władz (rządu i MSZ) na zabicie Chameneiego – kontrastując to właśnie z działaniem Brauna.