Film obejrzałam online, a wypożyczyłam go z biblioteki torontońskiej.

Jak to jest, że wybieramy i oglądamy te a nie inne filmy? Kiedyś było prościej, bo nic nie trzeba było wybierać, ktoś decydował za nas. Decydowano za nas, czego słuchamy, co czytamy, gdzie nam wolno było pójść i pojechać, co nam wolno mówić i jak mamy myśleć. Nie tylko dlatego, bo niczego nie było pod dostatkiem. Także, bo ktoś wiedział lepiej co jest dla nas dobre. W kinie leciał jeden film, na który trzeba było mieć pieniądze na bilet. Był jeden kanał  w telewizji, potem dwa. Z czasem horyzonty się jeszcze bardziej poszerzyły. Pojawiły się filmy na kasetach, potem internet z siecią oferującą cały jarmark różności. Całe stacje, nawet te językowe, są za darmo albo za niewielką opłatą. Dziś nie zliczę ile tego jest a wszyscy mnie nęcą (wręcz bombardują), żeby tylko z nimi, nawet za darmo, bo liczą się statystyki oglądalności i klików. Im więcej wchodzi na stronę i czyta – tym więcej kasy dostaje twórca strony, Często tworzy się atrakcyjne treści, żeby nas zmanipulować do zakupu, albo urobić nasz sposób myślenia. Chodzi o to, aby nas zniewolić. A my? Dalej mamy wolną wolę i możemy wybierać. Tylko jak? Tylko według których kryteriów? Ważne jest, żeby utrzymać się na drodze według kompasu prowadzącego do celu.

Kino, to tradycyjne jest moim ulubionym medium. Filmy pozwalają mi odlecieć od trosk życia codziennego. A potem denerwować się rzeczami z fabuły, czyli nierzeczywistymi, filmowymi drobnostkami. Zżymam się więc na niezrozumiałym języku w filmie, ale już mniej na ograniczoną polszczyznę mojego sąsiada. Zżymam się na zły wybór aktorki grającej bohaterkę filmu, ale już mniej na mój kolejny zły wybór życiowy.  Nic nie zastąpi tradycyjnego kina w moim życiu, choć coraz częściej korzystam w oglądaniu filmów z sieci streamingowych, albo zasobów online bibliotek. Także Toronto Public Library – biblioteki publicznej dla mieszkańców Toronto. Jest to jedna z najlepszych bibliotek świata. Posiada całkiem niezły zbiór polskojęzyczny, co czyni ją szczególnie atrakcyjną dla nas.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W jednym z ostatnich odcinków na Kanale Zero, prof Andrzej Nowak w wykładzie ‘Chłopi przeciw szlachcie. Tragedia Polski i mit rabacji galicyjskiej’ nie zgadzał się z ostatnio bardzo popularnym nurtem historii polskiej – tak zwanym nurtem ludowym, że ciężka dola chłopów pańszczyźnianych była czymś unikalnym dla Polski. Znam ten nurt ludowy,  bo sama zaczytywałam się w książkach o tym profilu, bardzo popularnych w ostatnim dziesięcioleciu, na czele ze słynną ‘Ludową Historią Polski’ Adama Leszczyńskiego. Profesor Nowak podkreślał w swoim wykładzie, że niewątpliwie ciężki los niektórych chłopów w 16, 17 i 18 wieku nie był specyficzny tylko dla Polski, a był cechą charakterystyczną tamtego czasu. Jako przykład przytoczył duński film Bękart/The promised land/Bastarden z roku 2023. I to jest to co chcę podkreślić. Szukajmy wiarygodnych źródeł i referencji tego co wybieramy. Gdyby nie ten wykład profesora Nowaka, nigdy bym nie obejrzała tak wspaniałego filmu, opowiadającego / o 18 wiecznej Danii. Weteran wojenny kapitan Ludvig Kahlen postanawia założyć farmę ziemniaków na terenie nieurodzajnych i wyludnionych wrzosowisk Jutlandii. Film obejrzałam  online, a wypożyczyłam go z biblioteki torontońskiej.

A i owszem jest tam wątek, o którym wspomina profesor, bezrolnego parobka, który ucieka z żoną z dworu od wykorzystującego jego i żonę przez właściciela ziemskiego. Ucieczka od pana jest zbrodnią, za którą musi zapłacić największą karę – to utratą życia. Zostaje pojmany, i w okrutny sposób uśmiercony – polewamy wrzątkiem. Żona dokonuje zemsty, kastrując bezgrzesznego okrutnika, któremu wydawało się, że mu wszystko wolno, i wszystko mu ujdzie. Tak jak Epsteinowi i grupie jego kolesiów,, i wielu im podobnym. Fragment losu bezrolnego chłopa w Dani, jest jedynie epizodem filmu. Film jest o zdeterminowaniu w walce z przeciwnościami losu. A także o byciu w życiu dobrym. W tym filmie nie zawsze dobro zwycięża,. Jest to świetny film. Warto go obejrzeć. Ten film duński, jest o uniwersalnym wymiarze losu ludzkiego. A przyczynkiem do obejrzenia tego filmu był komentarz profesora Nowaka. Los chłopów był często tragiczny, ale nie tylko w Polsce. W filmie świetną rolę kapitana Ludwiga Kahlena gra Mads Mikkelsen. Reżyserem jest Nikolaj Arcel, a scenariusz napisali Nikolaj Arcel i Anders Thomas Jensen. Przy okazji słuchania wykładu profesora Nowaka ‘Chłopi przeciwko szlachcie’, nie tylko zobaczyłam pierwszy film duński, ale także poszerzyłam widnokrąg na układy stratyfikacji społecznej w Europie. A to ważne, aby nie postrzegać historii Polski bez szerszego kontekstu tego co się dookoła działo.

To ważne także, żeby dokonywać właściwych wyborów, i potrafić rozróżniać ziarno od plewy bombardujące nas nieustannie ze wszystkich stron.

Klara, 6 marca, 2026