Prezydent Donald Trump w ostatnich dniach wielokrotnie podkreślał, że Iran został “całkowicie pokonany” w trwającym konflikcie z USA i Izraelem, który rozpoczął się pod koniec lutego 2026 r. po wspólnych operacjach wojskowych. Trump twierdzi, że siły irańskie straciły niemal wszystkie zdolności zbrojne – w tym marynarkę wojenną, lotnictwo, systemy obrony przeciwlotniczej i kluczowe instalacje militarne, takie jak te na wyspie Kharg.
W swoich oświadczeniach na platformie Truth Social i w mediach, Trump chwalił się “totalnym zniszczeniem” irańskich celów wojskowych, sugerując, że Iran jest zdesperowany i chce negocjować porozumienie, choć on sam odrzuca takie oferty, uznając je za niewystarczające.
To narracja zwycięstwa, która ma podkreślać skuteczność operacji “Epic Fury” i pozycjonować Trumpa jako silnego lidera, zdolnego do szybkiego pokonania wroga bez długotrwałego zaangażowania.
Jednak równocześnie Trump apeluje do sojuszników o pomoc w odblokowaniu Cieśniny Ormuz, co wprowadza element sprzeczności w jego zachowaniu.
W najnowszych postach i oświadczeniach z 14 marca 2026 r. wzywa kraje takie jak Wielka Brytania, Chiny, Francja, Japonia, Korea Południowa i inne do wysłania okrętów wojennych, by w koordynacji z USA zapewnić bezpieczny przepływ statków przez cieśninę. Trump argumentuje, że blokada cieśniny to “sztuczne ograniczenie” narzucone przez Iran, które szkodzi globalnej gospodarce, i podkreśla, że USA nie powinny same ponosić ciężaru ochrony tej kluczowej drogi morskiej (przez którą przechodzi ok. 20% światowej ropy naftowej).
To zachowanie można interpretować jako próbę podzielenia kosztów i ryzyka konfliktu, jednocześnie utrzymując presję na Iran, ale krytycy wskazują na niekonsekwencję: jeśli Iran jest “całkowicie pokonany” i bez zdolności militarnych, dlaczego cieśnina pozostaje zablokowana i wymaga międzynarodowej interwencji? Administracja Trumpa przyznaje w wewnętrznych briefingach, że nie doceniła gotowości Iranu do blokady, zakładając, że Teheran ustąpi szybciej.
Według oficjalnych oświadczeń irańskich władz, w tym nowego Najwyższego Przywódcy Mojtaby Khameneiego (który objął stanowisko po śmierci ojca), cieśnina jest zamknięta tylko dla statków z USA, Izraela i ich zachodnich sojuszników. Iran traktuje blokadę jako narzędzie nacisku w odwecie za ataki USA i Izraela, i zapowiada kontynuowanie ataków na statki (w tym dronami, minami i pociskami), dopóki konflikt nie ustanie na ich warunkach. Statki z krajów neutralnych lub sprzymierzonych z Iranem (np. Turcja, Indie, Chiny) mogą przechodzić po koordynacji z irańską marynarką, ale w praktyce ruch jest selektywny i ograniczony. Cieśnina jest efektywnie zablokowana dla większości komercyjnego ruchu. Przed konfliktem przechodziło przez nią ok. 100 statków dziennie, ale od początku marca 2026 r. liczba spadła do 1-3 na dobę, głównie tankowców z “shadow fleet” (nielegalnych lub sankcjonowanych, często irańskich lub chińskich).
Ataki na statki trwają (trzy trafione 11 marca), a ubezpieczyciele wycofali polisy, co uniemożliwia normalny handel. Około 400 tankowców utknęło w Zatoce Perskiej, a ceny ropy wzrosły o kilkadziesiąt procent. Iran pozwala na ograniczony przepływ, ale nie na pełną otwartość, co potwierdza ich narracja o “kontroli” nad cieśniną.
.jpg)

































































