W marcu wybuchła głośna afera medialna i polityczna wokół kilku spraw pedofilii i zoofilii z udziałem osób powiązanych ze strukturami lokalnymi KO/PO. Opozycja – głównie PiS – nazywa to „aferą pedofilską w KO” i zarzuca partii rządzącej zmowę milczenia, tuszowanie i hipokryzję.
Najgłośniejsza sprawa dotyczy Kłodzka gdzie mężczyzna, mąż działaczki lokalnej PO, został skazany na 25 lat więzienia za wielokrotne gwałcenie swojej córki oraz prawdopodobnie innych dzieci oraz akty zoofilii.
Jego była żona, była działaczka KO z Kłodzka – angażowała się w kampanię wyborczą partii – dostała 6,5 roku m.in. za nieudzielenie pomocy dziecku – wiedziała o krzywdzie i nie reagowała.
Sprawa nabrała rozgłosu p) o wyroku z marca 2026. Prawica oskarża, że partia przez lata tolerowała taką osobę w szeregach, a teraz milczy lub minimalizuje sprawę.
KO odpowiada, że kobieta została usunięta z partii, gdy wyszły zarzuty, i że to nie jest „afera partyjna”, tylko tragedia rodzinna, którą prawica wykorzystuje do ataków.
Pedofilia niestety pojawia się we wszystkich środowiskach – politycznych, kościelnych, sportowych, artystycznych. Problemem jest zawsze to, jak instytucja na to reaguje: czy usuwa ludzi natychmiast oraz czy pomaga ofiarom
W Kłodzku działał wyjątkowo zwyrodniały pedofil, który krzywdził dzieci, ale też psy. Udział w tym brała też jego żona, a jedną z jego ofiar była córka żony z poprzedniego związku. Prokuratura uważa, że około 40-letnia teraz kobieta, Kamila L., brała czynny udział w zwyrodniałym procederze, co dobrze widać na nagranych przez zboczeńców filmach. Śledczy chcieli, aby trafiła na 18 lat do więzienia. Sąd pierwszej instancji uznał jednak, że będzie to sześć i pół roku odsiadki (prokuratura zapowiada apelację). Sprawa wyszła na jaw, gdy mężczyzna usłyszał zarzuty po tym, jak został poddany ekstradycji ze Szwecji gdzie się ukrywał. Pedofil trafił za kraty aresztu. Na tym etapie na wolności pozostawała żona zboczeńca. Była końcówka roku 2023
Kamila L. nie jest bowiem w Kłodzku postacią anonimową. Przez wiele lat działała w Platformie Obywatelskiej. Nie była szeregowym członkiem: w 2018 roku startowała do rady powiatu, nie została jednak wybrana. Ale z polityką się nie pożegnała. Działała dalej. Wiosną 2024 roku była na politycznym szczycie. W czasie gdy jej mąż już siedział w areszcie z pedofilskimi zarzutami, a coraz więcej osób mówiło o ewentualnym udziale kobiety, lokalne władze KO nie widziały w tym żadnego problemu. Kobieta została bowiem pełnomocnikiem komitetu wyborczego kandydatki Platformy na burmistrza Kłodzka.
Kamila L. nie jest już w KO i wycofała się z życia publicznego.
Koalicja Obywatelska odcina się od byłej działaczki, skazanej na więzienie za zoofilię i krycie męża w gwałceniu córki.





































































