Kwestia amnesti i abolicji dla Polaków walczących po stronie Ukrainy dotyczy głównie ochotników, którzy wstąpili do Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) bez wymaganej zgody polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej (MON). W polskim prawie służba w obcej armii bez zezwolenia była dotychczas traktowana jako przestępstwo (karalne od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności). Od początku wojny setki obywateli Polski pojechało walczyć jako ochotnicy w ukraińskich jednostkach. Wielu z nich nie dopełniło formalności w Polsce, co groziło im ściganiem i karą po powrocie do kraju. Były też przypadki skazań takich osób przez polskie sądy.
Polscy ochotnicy argumentowali, że walczą w obronie wolności i niepodległości Ukrainy, a nie jako „najemnicy” w rozumieniu klasycznym. Brak ustawy powodował jednak niepewność prawną – ludzie bali się wracać do Polski.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o niekaraniu ochotników broniących wolności i niepodległości Ukrainy pod koniec marca 2026 r. – ustawa wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od publikacji)
Ustawa zawiera dwa kluczowe elementy – Abolicja (niekaralność czynu) — Zwolnienie z odpowiedzialności karnej za podjęcie służby w SZU (oraz za werbunek ochotników do ukraińskiej armii). Dotyczy czynów popełnionych od 6 kwietnia 2014 r. (początek walk w Donbasie) do dnia wejścia ustawy w życie. Obejmuje tylko służbę w siłach podległych władzom ukraińskim uznawanym przez Polskę za legalne.
Amnestia — Dla osób już skazanych prawomocnie za takie czyny. Orzeczone kary, środki karne, przepadki itp. nie podlegają wykonaniu (w całości lub w części). „Przebacza się i puszcza w niepamięć” te przestępstwa i wykroczenia.
Ustawa była inicjatywą posłów Koalicji Obywatelskiej, przeszła przez Sejm w lutym 2026 r. niemal jednogłośnie (przeciwko głosowało tylko kilku posłów, głównie z Konfederacji). W trakcie prac dodano poprawki o amnestii (bo wyszło na jaw, że niektórzy ochotnicy zostali już skazani) oraz wydłużono okres wsteczny do 2014 r.
Po powrocie do Polski (lub w ciągu 6 miesięcy od powrotu) osoby, które służyły w SZU, muszą złożyć pisemne oświadczenie do Ministerstwa Obrony Narodowej. Powinno ono zawierać daty i miejsca zaciągu oraz zwolnienia ze służby. Niezłożenie oświadczenia grozi odpowiedzialnością karną.
Ustawa nie legalizuje służby po wejściu w życie nowych przepisów – od tego momentu nadal wymagana będzie zgoda MON (lub inne formalne zezwolenie).
Ustawa jest postrzegana jako wyraz uznania dla ochotników, którzy „zasługują na szacunek, a nie procesy karne”.
Krytycy (np. część Konfederacji) wskazywali na ryzyko „najemnictwa” lub problemy z bezpieczeństwem, ale większość parlamentu uznała, że w kontekście wojny z Rosją priorytetem jest wsparcie Ukrainy i ochrona własnych obywateli.





































































