Podczas przemówienia na konferencji w kwaterze US Southern Command w Doral na Florydzie (konferencja dotycząca walki z kartelami narkotykowymi w Ameryce Łacińskiej) ameryka.ski sekretarz obrony Pete Hegseth przedstawił nową koncepcję strategiczną nazwaną „Greater North America” („Wielka Północna Ameryka”).

Prezydent Trump „narysował nową strategiczną mapę” rozciągającą się od Grenlandii przez Zatokę Meksykańską (którą nazwał „Gulf of America” – Zatoka Amerykańska) aż do Kanału Panamskiego i otaczających go krajów.

Cały obszar północy równika (wszystkie suwerenne państwa i terytoria od Grenlandii do Ekwadoru, od Alaski do Gujany) jest traktowany jako „immediate security perimeter” – czyli bezpośredni perymetr bezpieczeństwa USA.
Te kraje nie należą już do „Globalnego Południa”, tylko do „wielkiego sąsiedztwa”, w którym USA mają kluczowe interesy bezpieczeństwa.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W praktyce oznacza to, że USA widzą cały ten ogromny obszar (Arktyka, Ameryka Północna, Karaiby, Ameryka Środkowa i północna część Ameryki Południowej) jako swoją jednolitą strefę bezpieczeństwa, w której będą aktywnie działać militarnie, gospodarczo i w zakresie kontroli granic/migracji/karteli.

Przemówienie miało miejsce na konferencji antykartelowej, więc nacisk pada na wzmocnienie obecności wojskowej USA w regionie, współpracę z krajami Ameryki Łacińskiej i „burden-sharing” (dzielenie kosztów obrony).
Kanał Panamski i Grenlandia — To kluczowe punkty strategiczne. Kanał Panamski to jedna z najważniejszych arterii handlowych świata. Grenlandia zyskuje na znaczeniu przez topnienie lodu, nowe szlaki morskie i zasoby (USA już wcześniej interesowały się jej zakupem od Danii).

Koncepcja przypomina klasyczną Doktrynę Monroe („Ameryka dla Amerykanów”), ale w znacznie szerszej, bardziej asertywnej wersji – USA jako dominujący gracz w całej półkuli zachodniej północnej. W USA część komentatorów widzi w tym twarde, realistyczne podejście do bezpieczeństwa (zwłaszcza wobec Chin, Rosji, karteli i migracji). Inni krytykują jako imperialne myślenie i „rysowanie map na nowo”.

Pojawiły się też głosy porównujące to do „Greater Israel” czy planów globalistycznych (np. Club of Rome z lat 70.). Kraje Ameryki Łacińskiej i Kanada mogą odbierać to jako naruszenie suwerenności.