Frederick Horsman Varley (1881- 1969) to jeden z najlepszych kanadyjskich portrecistów XX wieku; urodzony w Sheffield, angielskim hrabstwie York, w artystycznej rodzinie litografów i akwarelistów. Sheffield w drugiej połowie XIX wieku był miastem przemysłowym- z hutami stali, budynkami pokrytymi czarną sadzą i najwyższą śmiertelnością ludności z powodu chorób płucnych w całej Anglii. Wytchnieniem od tej industrializacji były za to urocze okolice miasta- plenerowe ścieżki z kamienia wapiennego, trakty dla koni i dębowo- bukowe zagajniki jako schronienie dla artystów i gotowe tematy malarskie. Fred Varley już jako dziecko wykazywał niezwykłe zdolności, dość wspomnieć, że namalował swój pierwszy autoportret mając lat 6. Dwuletnie studia ( 1900- 1902 ) w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii, mieście Rubensa i Van Dycke’a, przyniosły mu perfekcyjne opanowanie rysunku i umiejętność dokładnego modelowania- czyli kształtowania formy za pomocą koloru, faktury i chiaroscuro ( światłocienia ), nadającego pracy trójwymiarowość.
Po przeniesieniu się do Londynu i wynajęciu studio, jako klasycznie wykształcony artysta europejski zaczął przyjmować zamówienia na portrety od londyńskiej socjety, nie zaniedbując studiów i szkiców z natury. Niewysokiego wzrostu, o przenikliwych niebieskich oczach i szopie złoto rudych włosów , obdarzony wybuchowym artystycznym temperamentem, żeni się w 1910 roku z Maud Pinder, która wnosi zdrowy rozsądek i stabilizację do chaotycznego życia Freda. Decyzja o emigracji do Kanady w roku 1912 rozwiązała kłopoty finansowe młodej rodziny Freda. W początkach XX wieku w Kanadzie osiedliło się ponad milion Brytyjczyków- z tego połowa w latach 1910-1913, z gwarancją uzyskania solidnego dobrobytu i powodzenia zawodowego.
W Toronto Varley namalował portrety wielu członków wpływowych rodzin n.p. rodziny Massey i Ferley, a w 1920 roku otrzymał zamówienie portretowe, tym razem małej dziewczynki, od Williama Kenny’ego, jednego z najbardziej znanych i zamożnych obywateli w Sarnia, Ontario, szefa rodzinnego przedsiębiorstwa- hurtowni artykułów spożywczych T. Kenny & Co. Miał to być portret najmłodszej, siedmioletniej córki Williama, Mary, zamówiony za kwotę 500$- co przekłada się na około 8300$ obecnie. Rodzina Kenny zaprosiła Varleya do swego domu, gdzie przebywał od 20 grudnia 1920 roku do polowy stycznia 1921 roku, wykonując na miejscu dwa szkice i obraz olejny znany jako “ Dziewczynka wśród słoneczników “. Obraz ten nie spełnił jednak oczekiwań rodziny, wobec czego Varley , już w Toronto namalował drugą wersję, zatytułowaną “ Mary Kenny “, która została przyjęta znacznie przychylniej. W obu olejnych portretach Mary artysta umieścił modelkę w plenerze, co nie było przypadkiem, gdyż już we wcześniejszym okresie twórczości starał się łączyć sztukę portretu z umiłowaniem natury. Portret Mary Kenny jest typowy dla stylu Varleya, cechując się skupieniem na wyrazie twarzy modelki, miękkim modelowaniem światłem, spokojną stonowaną kolorystyką i ogólnym wrażeniem marzycielskiego zanurzenia w wewnętrznym świecie dziecka. Szkic do portretu znajduje się w Kolekcji Sztuki Kanadyjskiej McMichael w Kleinburgu pod Toronto, natomiast portrety olejne pozostały w posiadaniu rodziny i udostępnione były szerokiej publiczności tylko raz, na wielkiej wystawie portretów Varleya pokazywanej w Ottawie oraz czterech prowincjach Kanady w roku 2007.
Paradoksalnie, Varley, mimo sławy portrecisty, znany jest bardziej ze swoich pejzaży, co wynika głównie z jego roli jako jednego z założycieli Grupy Malarskiej Siedmiu ( Group of 7 ), ruchu artystycznego budującego tożsamość narodową przez odkrywanie kanadyjskiego krajobrazu. Publiczne kolekcje sztuki w całym kraju mają jego obrazy i szkice, a w Unionville pod Toronto mieści się stały zbiór około 600 jego dzieł z ostatnich 12 lat życia; jest to The Varley Art Gallery of Markham, przy 216 Main St.
A jak historia łączy się ze współczesnością?
Otóż Mary Kenny to prababka naszych wnuczek, w linii kanadyjskiej. W związku z tym, Pan Mąż po przeczytaniu wspaniałego opracowania książkowego Kateriny Atanassovej “ Portraits into the light “ poświęconego dorobkowi Varleya- portrecisty, oświadczył: “ Varley Varleyem, ale my tu w Toronto mamy świetnego malarza Kubę Bryzgalskiego i u niego zamówimy portrety wnuczek. Taki portret jest na całe życie i dla przyszłych pokoleń “.Tak też się stało!
Za współczesnością przemawia też obecna moda na portretowanie “ naszych braci mniejszych “, czyli różnorodnych zwierząt- rodzinnych domowników. Nasza amerykańska bratowa Sandy jest utalentowaną portrecistką zwierząt w stylu klasycznego malarstwa olejnego i jej to zawdzięczamy wizerunek Toto- boston terriera, poprzednika obecnego pupila Bubu. Na wystawę jej portretów w Baltimore, MD, która odbędzie się już w maju, sporządziliśmy z oryginału kopię giclee* i powierzyliśmy jej dostarczenie Poczcie Kanadyjskiej.
-
giclee- technika druku atramentowego klasy muzealnej, z cyfrowego skanu o dużej rozdzielczości, przy użyciu pigmentów i na specjalnym podłożu np. płótnie.
W przypadku portreciku Toto kopię trudnoby odróżnić od pierwowzoru. A kto wie, może i Bubu doczeka się swojego konterfektu..






































































