O moja pamięci! Jesteś coraz lepsza. Z wiekiem pamiętam coraz lepiej. Czyż to nie brzmi paradoksalnie? Przecież to jest wbrew powszechnym prawdom o pogorszeniu pamięci z wiekiem. A wcale nie. Po prostu nie pamiętam tego czego nie pamiętam.  Czyli moja pamięć obejmuje tylko i wyłącznie to co pamiętam. Używając nowoczesnej terminologii –  spektrum mojej pamięci się zawęża. Tak jak w jaskrze (glaucoma) mój obraz pamięci się zawęża i zmniejsza. Dlatego też, to co pamiętam, to pamiętam dobrze. Na pewno lepiej niż inni to samo wydarzenie pamiętają. Dlatego muszę tych innych ciągle przekonywać, że pamiętają źle i że nie mają racji. Moja kuzynka mi przypomina coś, co niby to zrobiłam tydzień temu.  Ale u mnie nie ma tego, bo tego nie pamiętam. A pamiętam tylko to co pamiętam, czego konsekwencją jest to, że wszystko inne nie istnieje. Po prostu zmyśla sobie – myślę, tylko jeszcze nie wiem po co. O, nawet zdjęcie przysłała, na dowód, że tam byłam. E, też…Pewnie podrobione. Przy dzisiejszych technikach komputerowych to wszystko można. Taka sztuczna inteligencja to nawet potrafi udawać mój głos, a co dopiero podszywać się za mnie na nie moich zdjęciach. Powiedziałam to kuzynce. Poprosiłam, żeby przestała kłamać na mój temat. Obraziła się.

No niestety, nie opisuje mojego przypadku, ale bardzo często tak jest. Ludzie szczególnie ci starsi uważają, że rzeczywistość i historia dotyczy tylko i wyłącznie tego co sami pamiętają. Czy dotyczy to tylko ludzi starszych? No niekoniecznie. Szczególną pamięcią wybiórczą cechują się politycy i tu można by wymieniać wielu z wielu partii i ugrupowań, i z wielu krajów.

Jeśli chodzi o Kanadę to przykładem idealnym jest nasz były premier Justin Trudeau, który zapominał tak jak seniorzy, albo jeszcze i lepiej. Jednego dnia twierdził, że nie ma Kanadyjczyków (jest tylko pierwsze w świecie ponadnarodowe państwo), a drugiego odwoływał się do Kanadyjczyków, choć sam nie potrafił powiedzieć kim oni są. Powiadział: to nie Amerykania.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Jeżeli chodzi o Polskę to można wymienić wielu. A w Unii Europejskiej jest ich jeszcze więcej. Mistrzynią w tej materii była była kanclerzyca Angela Merkel. No ale to jest powszechna prawda, że większość polityków jest jak patelnia teflonowa – nic się do nich nie przyklei. Wszystko przemija, ale głupota trwa.
I co z tym zrobić? Przede wszystkim nie dać się sprowokować. Jeśli widzimy, że ktoś ma ewidentne zaburzenia pamięci, to nie próbujmy go przekonać, że nie pamięta. To nic nie da – tylko pogorszy sytuację. Nie próbujmy jej/jemu logicznie wytłumaczyć to czego i tak nie jest w stanie zrozumieć. Problemy z pamięcią są bezpośrednio związane z zaburzeniami logiki, sekwencji, rozpoznawania sytuacji – miejsca i czasu. Często powiązane z próbą absolutnej kontroli pieniędzy – niestety często także tych wyimaginowanych.

Więc co robić? Nie dać się wciągnąć w nierzeczywisty świat, bo to nam samym grozi chorobą umysłową. Najlepiej zmienić temat, i powiedzieć coś pozytywnie naturalnego, jak na przykład: ociepliło się ostatnio.  Przynajmniej takim stwierdzeniem wybrniemy z pułapki czyjejś niepamięci i unikniemy związanego z tym obustronnego podenerwowania. I pamiętajmy: nie wiadomo na którym rogu życie postawi nas jutro.

Michalinka, Toronto, 15 luty, 2026